gregry
05.01.03, 19:26
Patrząc na plan od Krzyzia, to północna obwodnica Krakwoa "ma"("miała" czy
też jak Bóg da "będzie miała") przebiegać blisko północnych granic Krakowa.
Moim zdaniem to stanowczo za blisko. Powina przebiegać w takiej samej
odległości od śródmieścia co obwodnica auostradowa południowa. Tereny na
północy są bardzo atrakcyjne (gmina Zielonki i inne) i mądrze byłoby je za
jakiś czas przyłączyć do Krakowa. Moim zdaniem bezsensem jest przedzielać je
obwodnicą. Tereny te są bardziej zasiedlone niż te, które wymienię poniżej.
Na moje oko obwodnica północna powinna przebiegać przez Modlniczkę, Bibice,
Młodziejowice, Wiktorowice, Maciejowice i Prusy i po wschodnio północnej
stronie huty (łącząc się koło Niepołomic z południową).
Wtedy można by mówić o ładnym okrągłym kształcie Krakowa, tworzącym się,
własnie, na mapie przez usytuowanie obwodnic (a może z czasem przez włączenie
tych terenów w granice KRakowa. Moim zdaniem puszczenie tej obwodnicy w
planowanym obecnie miejscu nastręczy, w przypadku poszerzania granic Krakowa
na północ, konieczności budowania wielu estakad i skrzyżowań, a także w
pewnym stopniu odgraniczy mieszkańców tych terenów od miasta.
Skorygujcie to w czym Waszym zdaniem się mylę.