Dodaj do ulubionych

Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma

IP: *.net.autocom.pl 25.05.06, 22:14
ja tez tamtedy jezdze prawie codziennie, ostatnio nawet policja zaczela
parkowac na sciezce - zenada
Obserwuj wątek
    • Gość: roveiro Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.chello.pl 25.05.06, 22:33
      Zakazać samochodom ruchu w ścisłym centrum. Od tego jest komunikacja miejska, by
      się nią poruszać. Zrobiłoby się zarazem przyjaźnie dla rowerów, to może któryś z
      użytkowników samochodu, zmieniłby środek transportu. A jak komuś dupa do
      siedzenia przyrosła i bez samochodu nie wyobraża sobie wizyty na Starym Mieście
      - to jego kłopot.
      • Gość: eeeee Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.wolfson.cam.ac.uk 25.05.06, 22:44
        jak komus dupa do roweru przyrosla i nie wyobraza sobie wizyty na Starym
        Miescie bez dwoch pedalow to jego klopot
        • Gość: roveiro Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.chello.pl 25.05.06, 23:35
          Jak komuś dupa do Wielkiej Wyspy przyrosła to morda w kubeł.
          • Gość: gaciej Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.elk.mm.pl 27.05.06, 22:20
            Kiedys czytalem jaki sposob maja holenderscy rowerzysci na samochody parkujace
            na sciezkach rowerowych - wysypuja ziarno na tak zaparkowane samochody, resztę
            załatwiają ptaki
          • Gość: Piotrrr Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.krakow.pl 28.05.06, 23:05
            Fajnie, że takich rowerowych radykałów szybko eliminuje ruch samochodowy. Wystarczy leciutko skręcić w prawo kierownicą przy wyprzedzaniu i po kłopocie :-)
            • Gość: domek Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: w3speed.* / *.idiota.1000lecie.pl 29.05.06, 07:39
              A za spowodowanie wypadku smiertelnego idziesz do pierdla na kilkanascie lat.
              Puknij sie w ten pusty leb.
      • Gość: Salou Wszyscy pracownicy Urzędu Miasta jeżdżą autami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 19:24
        Problem z komunikacją zbiorową i ścieżkami rowerowymi będzie w Krakowie istniał
        tak długo, jak każdy pracownik Urzędu Miasta będzie miał prawo do
        identyfikatora zezwalającego na wjazd i parkowanie samochodu w centrum miasta.

        Co ich obchodzą problemy pieszych, rowerzystów i ludzi jadących tramwajami i
        autobusami ? Urzędasy mają identyfikatory i darmowy parking 20 metrów od pracy.
        Inni (w tym mój 78-letni dziadek - wciąż pracujący naukowo) do pracy w centrum
        zasuwają na piechotę.
    • Gość: Pepperoni A odnoga na Oleandry? IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 23:29
      To samo dotyczy odnogi od Reymonta do Biblioteki Jagiellońskiej. Na odcinku
      między Reymonta a Ingardena ze ścieżki dawno samochodziarze zrobili sobie
      parking. Nie ma rady, trza wziąć gwoździa i może koszty wulkanizacji opon
      wreszcie do tej hołoty przemówią
      • Gość: Glon Re: A odnoga na Oleandry? IP: *.chello.pl 26.05.06, 11:10
        > Nie ma rady, trza wziąć gwoździa i może koszty wulkanizacji opon
        > wreszcie do tej hołoty przemówią

        nie ma rady, trza wam krasc te rowerki ...
      • Gość: raj Re: A odnoga na Oleandry? IP: *.ruc.lama.pl 26.05.06, 12:34
        Już dosyć dawno było w gazecie o tym, że tamta ścieżka na Oleandry, jako
        bezsensownie poprowadzona, na wniosek rowerzystów (!!!) - który ja np. gorąco
        popieram - miała być w ogóle zlikwidowana. I co? I dalej jest. A na Oleandry nie
        jest potrzebna żadna ścieżka, tam zupełnie normalnie (i najwygodniej) da się
        jechać ulicą.
        • Gość: rowerzysta a na Włóczków? też bezsens IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:27
          dziwolągi rowerowe na Włóczków k.Jubilata też powinno się zlikwidować. Jazda rowerem po tamtejszej śmieszce to proszenie się o wypadek. Oznakowanie nadaje się do Monty Pythona. Chodnik i ścieżka zastawione samochodami. Piesi chodzą "śmieszką". Rowerzyści więc jeżdżą ulicą pod prąd...

          Krakowowi gratulujemy ZDiK i ich poczucia humoru.
      • ton9 Re: A odnoga na Oleandry? 26.05.06, 16:54
        Zgadzam się. Samochody parkują obok Jagiellonki tak, że nawet nie da się przejść, a co dopiero przejechac rowerem.
      • Gość: agata Re: A odnoga na Oleandry? IP: *.ghnet.pl 27.05.06, 09:46
        dokładnie, ścieżka, która idzie od Wydziału Fizyki Uj to jest wielka porażka,
        nie dość, że po chodniku z wybojami to jeszcze zastawiona.. a potem.. potem
        przechodzi koło Jagiellonki gdzie stoją samochody i dreptają ludzie. Powodzenia
        życze komuś kto chce jechać tą ścieżką- ja zawsze wybieram ulicę. Pamiętam
        jeszcze jakieś 4 lata temu jechałam tamtędy i nie dość, że się musiałam
        przepychać to jeszcze jakiś pajac mnie "pouczył", że po chodniku się nie jeździ.
    • Gość: JoteS Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 26.05.06, 07:36
      Kierowcy są świętymi krowami, nie licza się z nikim i z niczym. zapominaja przy
      tym, że wysiadając z samochodu też stają się pieszymi. Bloklują chodniki i
      ścieżki rowerowe, z policja i straż miejska nie interweniuje. Popieram
      inicjatywę, centrum bez samochodów.
    • Gość: qnstie Postawić słupki? IP: *.ghnet.pl 26.05.06, 09:49
      A może po prostu postawić słupki?
      Takie mocne, np. z dwoch zespawanych ceowników wypełnionych w środku betonem? W
      latach osiemdziesiątych miałem takie pod blokiem, nawet wozy dostawcze
      podchodziły do nich z respektem :)
      Ustawić je co 1.5 metra po obu stronach witrualnej dziś ścieżki rowerowej i
      pomalować na bardzo jaskrawe kolory (by uzyskać dotację z budżetu centralnego
      można nawet zapożyczyć wzór z krawatów jedej z miłościwie nam panujących
      partii).
      Rozwiązanie nie wymaga ani wiele pieniędzy ani specjalnego remontu. Można to
      zrobić w tydzień wieczorami by się nie użerać z zaparkowanymi w szczycie
      samochodami.

      qnstie
      • Gość: Roy a po co słupki? Od czego jest straż miejska czy IP: *.aster.pl 26.05.06, 10:11
        policja? Jakby codziennie przespacerowali się ścieżką i wypisali kilkadziesiąt
        mandatów to i budżet by zarobił i w końcu ścieżka by się odblokowała, czyściej i
        zdrowiej - bo mniej samochodów. Albo zamiast mandatów, odholować na "płatny"
        parking komisariatu.
        Ja nie widzę problemu - prawo jest, trzeba je tylko egzekwować.
        • Gość: urzędnik państwowy Re: a po co słupki? Od czego jest straż miejska c IP: *.kompania.net 26.05.06, 10:25
          Nie wiem skąd ta niechęć policji i straży miejskiej do karania
          nieprzestrzegających przepisów mandatami?. Przecież to podwójna korzyść, bo i
          pieniądze do kasy miasta, których zawsze i na wszystko brakuje (z wyjątkiem
          dotacji na remonty kościołów) i cywilizowanie niedostosowanych społecznie. Może
          te służby należy "potrząsnąć" przez postawienie alternatywy kierownictwu, albo
          zaczną robić to za co biorą pensje z budżetu, albo zaproponować Im pucowanie
          krawężników. Chętnych do rzetelnego i skutecznego kierowania tymi służbami jest
          wystarczająco dużo i zmuszą podległy personel do pracy i rozliczą z efektów.
          • Gość: rowerzysta Re: a po co słupki? Od czego jest straż miejska c IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:31
            ano stąd, że SM olewa takie zadania totalnie. Mogliby codziennie wystawiać mandatów za parę tysięcy złotych, ale po co?

            Dlatego słupki i rozwiązania konstrukcyjno-architektoniczne są skuteczne - przynajmniej da się 1) bezpiecznie przejechać, 2) nie trzeba nigdzie dzwonić, 3) nie trzeba przeciskać się koło lusterek.

            Oczywiście jak masz telefon i czas, możesz ich "potrząsać". Powodzenia!
        • Gość: zzz nie znasz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 09:34
          zaraz skończyłyby się im bloczki z mandatami i co robiliby pozostałą część miesiąca?
        • Gość: Salou W Krakowie straż miejska pilnuje auta radnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 19:28
          Jednym z najważniejszych obowiązków SM w Krakowie jest pilnowanie samochodów
          radnych - zaparkowanych w każdy dzień i o każdej godzinie (a nie tylko w dni
          posiedzeń rady miasta) - na parkingu kilkadziesiąt metrów od Rynku Głównego
          (najłatwiej pójść stąd na zakupy lub do knajpy, a SM popilnuje autka).

      • Gość: jood Re: Postawić słupki? IP: *.fampa.clk.net / 80.51.194.* 26.05.06, 17:53
        Nie neguję potrzeby stworzenia ścieżek rowerowych w centrach miast, a co do
        Krakowa, to rzeczywiście przydałoby się w ogóle wywalić stamtąd samochody, ale
        słupki to też złe rozwiązanie. Po pierwsze - blokują dojazd nie tylko
        parkującym autom, ale również Straży Pożarnej czy pogotowu. Po drugie - są
        paskudne. Nie znam miejsca, o którym mowa (w Krakowie byłem wszystkiego ze trzy
        razy), ale widzę w miarę często, co zrobiono z warszawską Starówką przez
        ustawienie obrzydliwych żółtych słupków wzdłuż chodników. Nie polecam takiego
        rozwiązania. Bardziej pomogłoby na pewno egzekwowanie zakazów.
    • Gość: akapit zmiana tytułu i info o tym, że to Kraków IP: *.icpnet.pl 26.05.06, 10:33
      pojawia sie w 5. akapicie.
      przyzwoitość dziennikarska
      nakazuje napisać możliwie
      wcześnie o tym, czego dotyczy artykuł.
      • Gość: Jas Re: zmiana tytułu i info o tym, że to Kraków IP: *.prs.pl 26.05.06, 10:54
        Równiez mnie to zirytowało. Nie każdy Polak po nazwie ulicy wie, że chodzi o
        Kraków !
      • Gość: re Re: zmiana tytułu i info o tym, że to Kraków IP: *.ip.airbites.net 26.05.06, 19:20
        To zmora polskiego internetu. Wszyscy zapominają o podawaniu miast.
        Nie chodzi tu tylko o niusy, ale też o strony różnych firm,
        ile trzeba się czasem naszukać żeby znaleźć w jakim się mieszczą mieście, a
        czasem w ogóle się nie znajdzie...
        a to przecież podstawowa informacja.
      • Gość: Krzysiek Re: zmiana tytułu i info o tym, że to Kraków IP: *.net-serwis.pl 29.05.06, 06:44
        Ale podobnie jest tez w innych miastach. Nazwy ulic nie sa tutaj kluczowe.
        Chodzi o sam problem, ktory jest ogolnopolski.
    • konstant1 Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma 26.05.06, 10:47
      Gdzieście widzieli "tysiące rowerzystów"?
      • Gość: Glon Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.chello.pl 26.05.06, 11:13
        konstant1 napisał:

        > Gdzieście widzieli "tysiące rowerzystów"?

        dobrze brzmi ...
        i milijony jeszcze lepiej ...
        JEST NAS MILIJONY ...
      • chris30 Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma 26.05.06, 11:19
        Przejdź się w dzień powszedni na Reymonta i policz rowery - tylko pod
        Instytutem Fizyki UJ jest ze setka, a Chemia, a AGH? Kiedy wreszcie młotki
        samochodowe zrozumieją, że każdy, kto przyjeżdża do pracy rowerem zamiast
        samochodu chroni zdrowie WSZYSTKICH? To naprawdę nie jest fanaberia! A
        niszczenie ścieżki z Reymonta zaczęło się na Czystej, gdzie właściciel mordowni
        w piwnicy dał w łapę urzędnikom, zajął chodnik na wejście i spowodował
        wyrzucenie ścieżki na jezdnię. Potem już oczywiście i na Dolnych Młynów i na
        Krupniczej kierowcy zaczęli traktować ścieżkę jak parking, a przy jezdni do
        Oleandrów robią to zawsze. A policja woli nie patrzeć, bo a nuż to jakiś kacyk..
    • super_benek Kabaty - Piaseczno - ścieżka rowerowa 26.05.06, 11:54
      Góra powiedziała, że trzeba zrobić ścieżkę rowerową od lasu kabackiego do P-na,
      to zrobiono. Tzn. na ulicy Julianowskiej/Przesmyckiego postawiono gdzieniegdzie
      malutkie znaczki z rowerem i zielonym szlakiem. I pędzi się wąską drogą bez
      pobocza razem z tirami, samochodami i...pieszymi, bo chodnika też nie ma. Ale
      za to w gazetach kilka razy już widziałam informację o ścieżce rowerowej, którą
      można swobodnie dojechać z lasu kabackiego przez Piaseczno do Zalesia Górnego.
      Ha, ha..Pusty śmiech mnie ogarnia...
      Wstyd!
    • Gość: end u nas w warszawce IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 26.05.06, 11:55
      tak się śpieszyli z remontem jednej z głównych ulic (oczywiście żeby zdążyć na
      przyjazd papieża - jak za Gomółki lub Gierka)że zapomnieli zrobić ścieżki
      rowerowej wogóle. Nie ma i już. Pełniący obowiązki urzędas stwierdził, że nie
      jest potrzebna. Kropka. No ale w "łurzendzie" panuje etos PODGARDLA i
      obrzydliwych wiszących brzuchów. Dowodem słuszności na poparcie tej wypowiedzi
      jest widok prezydenckich urzędasów wziętych z urzędu miasta do kancelarii
      prezydenta RP.
      Jak jeden wszyscy z koszmarną nadwagą, wiszącymi obrzydliwymi podgardlami
      wielkości wola pelikana, wystającymi brzuchami z pękających marynarek,
      obwisłymi polikami spływającymi tłuszczem itd. TO JEST DROGOWSKAZ. Żadnych
      ścieżek rowerowych, żadnego ruchu bo jeszcze nie daj boże człowiek schudnie.
      To są tymczasowi zarządzający ukazujący w XXI wieku swoją otwartość na
      współczesny świat, obnoszący bez cienia wstydu czy żenady te chorobliwe
      stany.Jeśli ci ludzie się nie wstydzą TAK wyglądać to jak im do głowy może
      przyjść myśl, że inni mogą chcieć wyglądać inaczej, zdrowiej, że inni mogą
      chcieć jeździć na rowerach nie przeszkadzając jednocześnie pieszym etc etc.
      Nie są w stanie zrozumieć tak elementarnych zasad. Wożąc obwisłą dupę z
      kompromitującą nadwagą nie mają nawet siły przejść paręset metrów nie biorąc
      nawet pod uwagę możliwości jazdy na rowerze. A po co rower. Z krzesła na
      siedzenie w aucie, potem znów na krzesło,łóżeczko lub fotelik w domu i.....20-
      30 kg nadwagi jak znalazł.Jaka wadza taka moda.Wystarczy spojrzeć na wszelkie
      fotki naszej wadzy i nie trzeba specjalnych komentarzy.
    • titta Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma 26.05.06, 12:04
      Rozwiazanie proszte -choc kosztowne: zainwestowac w poziomowe parkingi i
      ograniczyc ruch w centrum. Tak jak w wiekszasci miast Europy.
    • Gość: raj Żeby nie urwać lusterka??? IP: *.ruc.lama.pl 26.05.06, 12:39
      Cytat z artykułu: "jeździ się z duszą na ramieniu, żeby [...] nie urwać komuś
      lusterka w aucie."
      Ja tam bym się nie przejmował, gdybym urwał lusterko w NIEPRAWIDŁOWO
      ZAPARKOWANYM samochodzie, który BLOKUJE mi przejazd.
      A co to, jego lusterko jest ważniejsze od mojej możliwości poruszania się? Bo on
      samochodziarz, a ja "tylko" rowerzysta???
      • michalfront Re: Żeby nie urwać lusterka??? 27.05.06, 17:24
        to obaj byście mogli skończyć w sądzie grodzkim - kierowca za nieprawidłowe
        parkowanie (o ile odmówi przyjęcia manadatu), Ty za zniszczenie mienia. obawiam
        się że konsekwencje wobec Ciebie byłyby bardziej dotkliwe

        nie żyjemy na dzikim zachodzie i samosądy są niedopuszczalne - widzisz źle
        zaprkowany samochód zadzwoń po odpowiednie służby itp. ale sam sprawiedliwości
        nie wymierzaj - a jeśli to zrobisz to sorry, powinieneś odpowiadać jak za
        zwykły akt chuligaństwa
    • Gość: zaq Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.acn.waw.pl 26.05.06, 12:42
      proponuję rozsypać trochę ziarna na maskach i dachach, gołębie nauczą że nie
      należy parkować tam gdzie nie wolno :P
    • Gość: semibiker Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.itelekom.pl 26.05.06, 12:44
      Ludzi w Krakowie przybywa, samochodow tez, miejsca w centrum nie. Jezeli ktos
      nie zacznie wreszcie na powaznie myslec o przyszlosci komunikacji w Krakowie to
      za kilka lat centrum wyludnieje.
      Wg mnie powinno sie postawic na komunikacje miejska i rowery. Juz czesto
      wydziela sie osobne pasy dla autobusow i tramwajow. Teraz kolej na sciezki
      rowerowe. Aha, i mozna by nauczyc policjantow, ze rowerzysta to tez czlowiek.
      Policjanci, pewnie z lenistwa, bardzo czesto sie czepiaja rowerzystow (o
      swiatelka itp), a jakos wydaje mi sie ze wiecej ludzi ginie przez kierowcow
      samochodow.
      Aha, i sam uzywam samochodu, ale do centrum sie juz nim nie pcham.
    • makabi Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma 26.05.06, 12:48
      Jak byłem w amsterdamie to zaskoczyło mnie (pozytywnie) jak efektywnie
      zorganizowano tam sciezki rowerowe w samym centrum mista (obok Dworca
      centralnego). Po prostu scieżke rowerowa od jezdni oddziela krawęznik wysokości
      cegły czyli około 12cm. A u nas scieżke oddziela tylko linia namalowana na
      asfalcie. A przeceiz Krupnicza to strefa B. Ale przeceiz łątwiej jest wlepic
      mandat za złe p[arkowanie albo zainkasować opłate parkingowa aniżeli egzekwować
      zakaz parkowania.

      Niestey radiowozy strazy miejskiej i policji sa niechlubnym przykłądme stania
      ponad prawem. Nie tylko na sciezce rowerowej policja parkuje byle jak i byle
      gdzie. Te typy tak maja i pewnie zawsze bęa tak mieć.

      Wystarczy tylko egzekwować przepisy prawa o ruchu droowym
    • podgor1 Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma 26.05.06, 12:55
      Nie sądzę aby wdrożenie prawa przedstawiało jakikolwiek problem. Krupniczą
      należałoby niewątpliwie zamknąc dla ruchu, a w każdym razie zakazać tam
      parkowania wogole. Ale to nie rozwiązuje problemu. Np. Reymonta bywa dla
      rowerzystów naprawde niebezpieczne i musze ze wstydem przyznać że mnie,
      rowerzyście całorocznynemu, zadarza sie parkowac tam jednym kołem na scieżce
      rowerowej - no bo po prostu brakuje miejsc do parkowania w okolicach uczelni
      gdzie jest to czasem absolutnie niezbędne. Scieżke rowerową moznaby tam puscic
      chodnikiem ktory po stronie AGH jest dosyc szeroki. Generalnie Urzad Miasta mówi
      tak : brakuje parkingow - nie mozemy wdrazac prawa. A powinien mówić ( i zrobić)
      tak : przyjrzymy się szczegółowo wszystkim trasom rowerowym i spróbujemy zrobić
      co się da, traktując rowerzystów z wysokim priorytetem.
    • Gość: saimonek Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: 193.201.167.* 26.05.06, 13:15
      Uperdzielać lusterka, sypać ziarno na dach, maskę i bagażnik. Zapłaci pie..c
      jeden z drugim za lakier, to [choć wątpliwe] się nauczy.
      • Gość: wielce zdumiony co daje ziarno na dachu? IP: *.devs.futuro.pl 26.05.06, 19:39
        ziarno na dach?? a co to daje?
        • Gość: Ptasznik Re: co daje ziarno na dachu? IP: *.saix.net 26.05.06, 22:04
          Gołąbki dziobią w dach i powstają malutkie dziurki w lakierze.
          To połączone z ptasim g.... daje niezły efekt, ptaszki bowiem siusiaków nie mają
          i wszystko wychodzi przez jedną dziurę (kwas moczowy, amoniak i inne dość
          agresywne związki).
          Rdza murowana:-)
    • Gość: ja Dla paru osób ścieżka rowerowa IP: *.kompania.net 26.05.06, 13:34
      Dla paru osób ścieżki rowerowe Taka prawda Niezależnie od tego jeżeli już SĄ
      one całkowicie wolne to Szanowne rowerowe toważystwo nimi nie jeździ i blokuje
      normalny ruch? /ul. Kopernika np./
      • Gość: row Re: Dla paru osób ścieżka rowerowa IP: *.alatek.krakow.pl 26.05.06, 13:56
        na ul. Kopernika jest sciezka rowerowa w jednym kierunku (od Ronda Mogilskiego
        do centrum) w przeciwnym, rowerzysci winni poruszac sie tak jak samochody (ulica)
      • Gość: grybba Re: Dla paru osób ścieżka rowerowa IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.06, 15:55
        Jeżdżę codziennie Kopernika, i zawsze widzę kilku rowerzystów na ścieżce, więc
        albo mam wyjątkowe szczęście i widze tych paru, którzy według Ciebie, jeżdzą w
        ciągu dnia w jednym momencie, albo jest nas więcej. Ulica jest szeroko i dla
        wszystkich starczałoby miejsca, gdyby nie samochody parkujące w dwóch rzędach! i
        kolejne, które wymijając je wjeżdżają na ścieżkę rowerową, w ogole nie zwracajac
        uwagi, że jadacy w odwrotnym kierunku rowerzysta musi albo sie zatrzymać albo
        zjechać na bok, żeby uniknąć czołowego. Rowerzysta jako nie tak "twardy" jak
        szanowni kierowcy samochodów, przecież zawsze musi ustąpić.
        • Gość: Pepperoni Na Kopernika są cztery pasy dla samochodów!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.06, 18:40
          W ostatnią środę, g. 11, taki obrazek przed skrętem w Śniadeckich: w pierwszym
          rządku od chodnika parkujące samochody, w drugim taksiarze (powinni stać za
          skrętem na Śniadeckich, ale mają to w d....), w trzecim rządku autka czekające
          na wjazd na Śniadeckich w kolejce do szlabanu z opłatami, w czwartm rządku,
          jadąc pod prąd ścieżką rowerową, jakiś cham mijający poprzednie trzy rządki i
          trąbiący na rowerzystów... Żenada... Za to powinni dawać trzy lata bez zawiasów
      • Gość: rowerman Do okulisty albo na egzamin na prawo jazdy won! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.05.06, 16:51
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Dla paru osób ścieżki rowerowe Taka prawda Niezależnie od tego jeżeli już SĄ
        > one całkowicie wolne to Szanowne rowerowe toważystwo nimi nie jeździ i blokuje
        > normalny ruch? /ul. Kopernika np./

        W ulicy Kopernika jest tzw. kontrapas rowerowy w jezdni: oznakowanie poziome i
        pionowe umożliwia jazdę "pod prąd".

        W kierunku do Ronda Mogilskiego rowerzystę (podobnie jak wszystkich uczestników
        ruchu) obowiązują ogólne zasady i oznakowanie, m.in. znaki C-9 na wysepkach
        oddzielających kontrapas od jezdni. I rowerzyści MAJĄ OBOWIĄZEK jazdy po jezdni
        przy prawej krawędzi, na zasadach ogólnych, a NIE po kontrapasie, który jest
        tylko dla ruchu rowerowego w kierunku przeciwnym.

        Nie wiem, na czym polega ta ślepota na znaki drogowe.
      • Gość: i_ja Re: Dla paru osób ścieżka rowerowa IP: *.chello.pl 28.05.06, 21:39
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Dla paru osób ścieżki rowerowe Taka prawda Niezależnie od tego jeżeli już SĄ
        > one całkowicie wolne to Szanowne rowerowe toważystwo nimi nie jeździ i blokuje
        > normalny ruch? /ul. Kopernika np./

        Co to jest "toważystwo"? Czy to coś od ważenia?

        Aaaaaaaaaaa, już wiem. "To waży sto" -> Toważystwo. Chodzi o stukilowych
        grubasów jeżdżących blachosmrodami i blokujących ruch w większości polskich
        miast. Nie wiem jak w Krakowie, ale w Warszawce samochody blokują ruch od 7 rano
        do 19 wieczorem. I jeszcze zostawiają te swoje blaszane zezwłoki gdzie się da,
        na chodnikach, przejściach dla pieszych, ścieżkach rowerowych. Normalnie z
        miasta się nie daje korzystać.
    • Gość: jerry Podobnie wygladaja wszystkie sciezki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.06, 13:57
      ROWEROWE w Warszawie -nie mowie juz o pieszych ktorzy w okolicy przystankow
      autoebusowych chdodza nawet tylem- a jak zobacza autobus - to nawet czolgu by
      nie omineli ....
      • Gość: Krzysiek Re: Podobnie wygladaja wszystkie sciezki IP: *.net-serwis.pl 29.05.06, 07:03
        Akurat w okolicach przystankow to warto uwazac i ewentualnie zwolnic - jak ktos
        nie zdarzy i mu autobus ucieknie to ma kilkanascie minut czekania. Te kilka
        sekund, jakie przechodza przez sciezke ludzie do autobusu da sie nadrobic.
      • Gość: rysiu Re: Podobnie wygladaja wszystkie sciezki IP: 217.153.136.* 29.05.06, 09:04
        w szczecinie jest dokladnie tak samo: droga rowerowa Twoim ulubionym miejscem
        parkingowym, ewentualnie spacerowym (gorace pozdrawienia dla rodzicow z
        dziecmi), wiec to chyba choroba ogolnopolska
    • Gość: Nastepna sprawa Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:04
      Po Krupniczej, czy ktos zwroci uwage na Poselska? Ulica prowadzaca przez Planty
      do centrum miasta stala sie parkingiem dla rajcow i pracownikow magistratu.
      Piesi musza isc srodkiem jezdni, bo na obu chodnikach stoi sznur samochodow
      urzedasow. Jest to szlak wedrowek turystow, i nie stanowi bynajmniej wizytowki
      miasta. Moze zanim prezydent zacznie urzadzac podziemia Rynku to zacznie od
      wlasnego podworka?
    • Gość: lovlita tyle kasy daloby sie sciagnac za zle parkowanie IP: *.be.jnj.com 26.05.06, 14:35
      a za pieniadze z mandatow mozna by poprawic stan drog
    • Gość: minimi Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.chello.pl 26.05.06, 16:04
      Najgorsze jest to, że mnóstwo rowerzystów jeżdzi sobie chodnikami. Przepycha się
      przez tłum, dzwoni lub zwraca się do przechodniów "uwagaaaa". Jak ktoś nie umie
      jeździć ulicą albo nie zna się na ruchu drogowym..jego strata.
    • Gość: Jędrunia Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: 217.153.6.* 26.05.06, 16:26
      Sprawa jest prosta.Strażnicy miejscy powinni zaczynać pracę rano powiedzmy około
      godziny 8.00 (dużo ludzi tak zaczyna pracę) i traktować codziennie scieżkę jak
      Ali Baba Sezam - blokować i zarabiać ... A potem przenosić się w dalsze rejony.
      Drugie rozwiązanie to przydzielic parkę strażników do stałego obchodu tego
      rejonu. Problem w tym że miasto nie chce nic z tym zrobić ...
      • Gość: Edward Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.t.pppool.de 26.05.06, 16:45
        Zamknac centrum dla wszystkich pojazdow, bez wyjatku. Zarzad Krakowa nie chce
        tego zrobic bo sami chca wjezdzac samochodami do samego biura. Wszyscy z zarzadu
        sa tacy spasieni bo im sie nie chce wogule chodzic no i sa do tego bardzo wazni
        dlatego trzeba ich wszedzie podwozic.
    • bystrzej Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma 26.05.06, 17:43
      Moze czas najwyzszy poprostu zamknac niektore ulice w centrum dla ruchu
      samochodowego a puscic nimi tylko autobusy (bo matro to nazrazie marzenie)i
      jakis parking wielopoziomowy na koncu trasy zbudowac. Wiem ze to koszty ale
      miasto by na tym zyskalo:D
    • Gość: kierownik Wysypać ziarno na dachy aut, ptaki zrobią resztę. IP: *.flexnet.org 26.05.06, 19:02
      Sam jeżdżę częściej samochodem, niż rowerem, ale jak widzę tych fletów,
      parkujących na ścieżkach, to mam ochotę sięgnąć po tak radykalne rozwiązania.
      • Gość: polarbear ścieżki rowerowe IP: *.chello.pl 26.05.06, 23:00
        Ktoś napisał, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach.
        1) Zdarza się każdemu, ja zawsze mówię przepraszam, dziękuję itp., nie wpycham
        się, jadę powoli. Generalnie preferuję ulicę ale na niektórych to strach jechać...
        2) Z drugiej strony piesi bardzo często łażą po ścieżkach, i nie chodzi mi tu o
        "ścieżki" namalowane na chodnikach bo to jeszcze w stanie jestem zrozumieć że
        ktośnie zauważył, ale jak widzę, że idą mi takie stare baby po ścieżce
        odddzielonej od chodnika 5 metrowym trawnikiem to mnie strzela. A na grzeczny
        komentarz, że idą po ścieżce rowerowej najczęściej reagują wyzwiskami. Niestety
        najlepszy sosób na takich ludzi to hamowanie z piskiem opon za nimi... To samo
        się dzieje przed światłami i przystankami - zobaczą autobus i lezą jak ćmy do
        światła.
        Tak samo jest ze straganami wszelkiej maści - blokują ścieżkę, a straż miejska
        łazi, patrzy się i ni cnie obi. Raz nawet zapytałem się czemu nie zainterweniują
        to zostałem delikatnie spławiony, a na moje nalegania, powiedzieliże sprawdzą
        ale to i tak nic nie da bo oni mają pozwolenie...
        O parkujących już nie wspominam.
    • Gość: misku Re: Kraków: ścieżka rowerowa, której nie ma IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 26.05.06, 23:32
      ja tez jezdze tamtendy codziennie. widzialem i radiowoz policyjny i stazy
      mieskiej zaparkowany na sciezce (i nie byly to interwencje przeciwko innym autom
      tam parkujacym). na reymonta tez mozna zycie stracic jak jakies auto wyjezdza z
      parkingu na chodniku na droge. a jak troche popada to sciezka rowerowa zamienia
      sie tam w wielka kaluze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka