Dodaj do ulubionych

Pojazdy dyrektorów

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 15:11
Po studiach w 1955 r. zaczynałem pracę w Kędzierzyńskich "Azotach" (wiekość
Huty Sędzimira). Dyrektor techniczny dojeżdzał do pracy motocyklem. Ja
kandydat do pracy, uzgadniałem z nim warunki bez żadnego skrępowania. Był to
kompetentny fachowiec (w randze viceministra). -Nie chwalę tamtych czasów,
ale obecni ministrowie nawet ja kupią sobie Roll-Rolss-y nie dorosną do pięt
tamtemu dyrektorowi. On nie mógł -ci nie umieją.
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Re: Pojazdy dyrektorów 14.01.03, 15:24
      Mój ojciec (sądząc z podanej daty rocznik zbliżony do Ciebie :-) był v-
      dyrektorem dużej firmy w Warszawie, a jeździł do pracy tramwajem i bynajmniej
      nie poczytywał sobie tego za dyshonor.
      Z drugiej strony w "tamtych" czasach wysokiej rangi notable też wozili d... w
      limuzynach, a umieli chyba jeszcze mniej niż obecni, więc nie ma w sumie co
      narzekać.
      • skks Re: Pojazdy dyrektorów 14.01.03, 15:49
        Jeżeli nie bedziemy rozpatrywać przypadków awansu robotnika na dyrektora -
        często tak bywało:( to jednak ówcześni zarządzający!!!!!TECHNICZNI!!!!!
        /nie """""EKONOMISCI""""nie "politycy"/ byli o niebo lepiej przygotowani niż
        dzisiejsze Ynżyniery!!:)) niestety!!! A i o wiele mnie pazerni i o wiele mniej
        słomy z butów im wyłaziło!!! Pomimo, że często byli pierwszym "wykształconym"
        pokoleniem w rodzinach:))
        • marceliszpak Re: Pojazdy dyrektorów 14.01.03, 17:07
          pozwole sie z toba nie zgodzic skksie, moj dziadek pracowal w cementowni w
          okolicach chrznowa jako inzynier, byl jedynym gosciem z wyksztalceniem w calym
          dosc duzym zakladzie. to co opowiadal co sie tam dzialo to przechodzi ludzkie
          pojecie. problem polega na tym ze nie ma reguly, jezeli cos jest panstwowe to
          musi byc kijowe (z malymi wyjatkami) bo jest niczyje i klucz obasdy stanowisk
          jest dowolny.
          • trudny2002 <Marceli! 14.01.03, 17:09
            To Ty jesteś ten od babci z Chrzanowa i od Tyskiego?!?!
            To trzeba jednak mówić na dzień dobry...
            trudny;-)
            • marceliszpak Re: <Marceli! 15.01.03, 09:38
              trudny2002 napisał:

              > To Ty jesteś ten od babci z Chrzanowa i od Tyskiego?!?!
              > To trzeba jednak mówić na dzień dobry...
              > trudny;-)

              :)), jakos nigdy nie myslalem o tym w ten sposob :))
              reklamy zmieniaja jednak swiadomosc spoleczenstwa
              • trudny2002 Re: <Marceli! 15.01.03, 09:45
                Eeee tam zmieniają, zwyczajnie do rodziny się przywyka i wszystko staje się
                codziennością. Ale moja babcia przecież też skadś pochodzi;-)
                trudny
                A tak zupełnie na marginesie i bez dokuczliwości to ja piwa nie lubię...;-)
                • marceliszpak Re: <Marceli! 15.01.03, 13:15
                  trudny2002 napisał:

                  > A tak zupełnie na marginesie i bez dokuczliwości to ja piwa nie lubię...;-)

                  a co lubisz? :)
    • peteen ok, ale sendzimira... 14.01.03, 15:25

      • Gość: trudny Oczywiste, że OK IP: *.localdomain / 192.168.5.* 14.01.03, 16:38
        Jednak nalegałbym jednak na S itd.
        Ale nie żebym się przy. Tak sobie tylko wpadłem
        Pozdrawiam
        trudny;-)
        • Gość: peteen pod warunkiem, że... IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 16:47
          stosuje się wielką literę...
          ja od początku pisaniny internetowej stosuje wielka literę tylko w wyrazach
          Polska, Kraków i Kazimierz, pozostałe piszę, łącznie z nazwiskami i nazwami
          własnymi z małej litery...
          ale zawsze ortograficznie
          czy może być ?...
          :c)
          • trudny2002 Oczywiście, tym bardziej 14.01.03, 17:00
            że i Tadeusz oponentem nijak stać się nie może...
            Ukłony i ukłony
            trudny :-))
    • rodzina4 Re: Pojazdy dyrektorów 14.01.03, 16:48
      Gość portalu: 1955 napisał(a):

      > -Nie chwalę tamtych czasów,
      > ale obecni ministrowie nawet ja kupią sobie Roll-Rolss-y nie dorosną do pięt
      > tamtemu dyrektorowi. On nie mógł -ci nie umieją.

      Czas ma swoje prawa (coś wiem w tej sprawie, chociaż na pewno mniej od Ciebie)
      Sentymenty. Dobrze, że go tak wspominasz, widać zasłużył. Był dobry na swój
      czas. Czy dzisiaj też byłby dobrym menadżerem?
      Znam dyrektora, który sprawdził się w socjaliżmie i był motorem przekształceń
      własnościowych w czasach obecnych. Tzw. urodzony menadżer. Ale jest też dużo
      przykładów odmiennych.

      A mininistrów i wiceministrów z lat 50-tych nie chciałbym dzisiaj widzieć u
      władzy. Nawet tych od techniki i przemysłu. Brr...


      pozdr r4
      • skks Re: Pojazdy dyrektorów 14.01.03, 18:18
        Sentymenty:), pamięć, koledzy, własne doświadczenie przez nas przemawiają:)
        Miałem szczęście w młodości spotykać NORMALNYCH ludzi. LUDZI. Nauczyli mnie
        czegoś, pokazali, przekazali. Pamiętam też Ojca i Jego kolegów/a była to
        wczesna komuna:(/ ,pracowali, budowali, elektryfikowali "wsie i miasta" NIE
        KRADLI, nie szpanowali samochodami/choć mieli/, wykształceniem/choć mieli/,
        nie angażowali się w To coś co teraz nazywa się "polityką".
        Wesoło żyli!!!
        Gwarantuję Wam weselej niż ja teraz!!
        • krzychut Re: Pojazdy dyrektorów 14.01.03, 21:25
          Nie wszyscy przyjacielu, nie wszyscy. Mój ojciec, przez to, że w czasie
          okupacji walczył z hitlerowcami w szeregach utworzonych przez niesłuszną opcję
          polityczną, balował w pierdlu przez 7 długich lat. Zdrowia stracił tyle, że
          upadku najpiękniejszego z ustrojów niestety nie dożył.
          Kiedy w kilka lat po wyjściu z więzienia awansował na jakieś kierownicze
          stanowisko, pojazdem służbowym jaki mu przysługiwał był rower ( nie rover).
          Pozdrawiam
          • Gość: skks Re: Pojazdy dyrektorów IP: *.chello.pl / *.chello.pl 15.01.03, 07:52
            Oczywiście, że masz rację!!:((((( niestety!!! Pewnie w każdej rodzinie
            były "takie" przypadki. Jakby na tamte czasy nie patrzeć z jakim sentymentem
            je wspominać / młodość zawsze się miło wspomina/ i przez jakie różowe
            okulary:) był to system bandycki, zły i nic tego nie zmieni!!!!!
            Ja TYLKO chciałem pokazać, opisać, że zwykli, szarzy ludzie żyli, bawili się i
            było jakoś tak weselej, ludzie byli dla siebie milsi.
            TYLKO TYLE!!!!
            :-))) skks
            • trudny2002 Nie dość , ze wcześnie wstałem 15.01.03, 07:59
              to jeszcze mam słuchać że nie jestem miły dla ludzi???
              Czyś Ty skks'ie przypadkiem nie powinien jeszcze dospac?
              Toż się staram być miły, a w rodzinie nie miałem żadnego przypadku
              nieprzyzwoitego nawet w najczarniejszym okresie. Daleki kuzyn mojego ojca
              ześwinił się ale został niezwłocznie z rodziny relegowany...;-)
              To dopiero...
              Miłego życzę Ci dnia i samych miłych na drodze;-)
              trudny
              • skks Re: Nie dość , ze wcześnie wstałem 15.01.03, 08:04
                trudny2002 napisał:

                > to jeszcze mam słuchać że nie jestem miły dla ludzi???
                > Czyś Ty skks'ie przypadkiem nie powinien jeszcze dospac?
                > Toż się staram być miły, a w rodzinie nie miałem żadnego przypadku

                A tak naprawdę miły Trudny to, proszę, przybliż mi Twój trudny problem!!
                Chyba pomyliłeś wątki:))) ale to się zdarza tak rano i przed kawą:))
                • trudny2002 eeee tam, będę Cio cokolwiek z rana przyblizał... 15.01.03, 08:16
                  Jeśli wogóle występuje problem , to w tym że zbyt wcześnie wstałem i do tego
                  lewą nogą. Świat za oknem paskudny, szaro, roboty na dziś mam w cholerę i
                  rzeczywiście jescze ani kawy ani...
                  Mam nadzieję że do południa wydobrzeję, a bliżej wieczora zastosuję sie do
                  Twoich paramedycznych zaleceń.
                  Ukłony
                  trudny;-)
                  • skks Re: eeee tam, będę Cio cokolwiek z rana przybliza 15.01.03, 08:26
                    > Świat za oknem paskudny, szaro, roboty na dziś mam w cholerę i
                    > rzeczywiście jescze ani kawy ani...

                    Co masz zrobić dzis, zrób pojutrze!!!
                    Od razu znajdziesz dzień wolny!! Nie trudno go znaleść!:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka