Gość: 1955
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
14.01.03, 15:11
Po studiach w 1955 r. zaczynałem pracę w Kędzierzyńskich "Azotach" (wiekość
Huty Sędzimira). Dyrektor techniczny dojeżdzał do pracy motocyklem. Ja
kandydat do pracy, uzgadniałem z nim warunki bez żadnego skrępowania. Był to
kompetentny fachowiec (w randze viceministra). -Nie chwalę tamtych czasów,
ale obecni ministrowie nawet ja kupią sobie Roll-Rolss-y nie dorosną do pięt
tamtemu dyrektorowi. On nie mógł -ci nie umieją.