kwlocz
22.06.06, 16:20
Ja nie wiem jak długo nauczyciele będą siedzieć tak cicho i nie walczyć o
większe pensje jak strajkujący górnicy czy lekarze, którzy mają „w nosie”
pacjentów i odchodzą od łóżek, aby walczyć o swój lepszy byt. Nie dosyć, że
nauczyciele nie walczą o swoje, to ta „ciemna masa” była niezadowolona, że
nie zrealizuje programu, kiedy w rządzie zadecydowano o skróceniu roku
szkolnego-głupki. A w cholerę z programem teraz liczy się kasa-protestują tam
gdzie nie trzeba.. Górnicy z kamieniami, lekarze strajkują, ogólne
niezadowolenie, każdy walczy o swoje, bo w Polsce trzeba siłą, kamieniem, a
nie wysyłać dyplomatyczne liściki od ZNP do ministerstwa. Nauczyciele-ludzie
po studiach zarabiają średnio 800-1000zł czyli podobnie jak po zawodówce jako
kelner, sprzedawca. Nie dziwię się, że coraz mniej młodych po studiach
decyduje się na pracę w szkolnictwie i podwyżkę 5% na rok a nie jak
wywalczyli sobie górnicy czy lekarze. Szkolnictwo to skostniała pozostałość
komunizmu z całą masą biurokracji i gó..anych pensji. Kto młody i
wykształcony próbuje szczęścia za granicą,,