Dodaj do ulubionych

Green Way i Vega

IP: *.comarch.com 03.08.06, 12:18
nieee. stanowczo Pan przesadził. ton lekceważący wegetarianizm źle świadczy o
Panu (a właściwie o otwartości Pana umysłu). oderwanie od schabowego nie jest
takie trudne (zapewniam), a pozwala dostrzec wiele nieznanych wcześniej
aspektów życia. wegetarianizm to nie tylko kuchnia. to sposób życia. daleki
od tego, któy Pan wybrał (a o którym świadczą niezbyt wysublimowane
komentarze i wyniosłość, która być może miała być zabawna, ale nie jest), ale
to nie znaczy, że może go Pan tak bezczelnie postponować. "Gazeta"
zdecydowanie powinna Pana zwolnić, inaczej przestanę czytać (a jestem wierną
czytelniczką od wielu lat).
Obserwuj wątek
    • Gość: k. Re: Green Way i Vega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 11:52
      opisane knajpy rzeczywiscie lansuja model wegetarianizmu jako oczyszczenia przez cierpienie. GreenWay to prawdziwe centrum odkupienia win. czysciec dla miesożerców.
      • martvica Re: Green Way i Vega 10.09.06, 18:41
        Też mi się nie podoba ton artykułu. Co do samej sprawy...
        W Vedze jadłam raz, więcej nie chcę - po zjedzeniu tam kotletów sojowych wiem,
        dlaczego według niektórych kuchnia wegetariańska jest bez smaku. GreenWey to
        podobno taki 'wegetariański Mc Donald's',opinia mnie odstrasza, więc też nie byłam.
        Tego pana może do Momo by trzeba wysłać? Momo podobno jest dobre. Ale też nie
        byłam. Jakoś wolę gotować w domu:>
    • Gość: vege4ever Green Way i Vega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:33
      Tekst rzeczywiście żałosny. Brak mi słów na takich nędznych grysipiórków!
      Osobiście stołuję się w Green Way'u od wielu wielu lat i absolutnie nie można
      go porównać do jakiś fast foodów!!! Po pierwsze wypraszam sobie - jako stała
      klientka! Po drugie, proszę nie odstraszać innych! To czarny PR i to powinno
      być karalne. Osobiście bardzo chwalę sobie zarówno jedzenie (jakość i smak),
      ceny (bardzo przystępne) i obsługę (miła i kompetentna). Ale jasne - najlepiej
      wszystko zgnoić i zniechęcić wszystkich... taka chora i ograniczona mentalność
      Polaków. To, ze panu Nowickiemu nie pasuje wegetariański styl życia, w żadnym
      wypadku nie upoważnia go do pisania takich bredni. Panie Nowicki, niech Pan już
      lepiej pisze o dziurach w ulicy, pękniętej rurze albo proszę w ogóle porzucić
      ten fach, bo przynosi Pan wstyd dzienikarzom. A Green Way jest super i tak się
      obroni.
    • Gość: pawel pawel Hitler nie byl wegetarianinem! IP: 129.35.231.* 26.03.07, 10:29
      Hitler nie byl wegetarianinem!To mit powtarzany przez wszytkich
      niedoukow.Hitler tylko okresowo nie jadal miesa-gdy chorowal na zoladek i
      musial odstawic od swojego menu tluste frankfurterki i sznyczle.Doucz sie Pan!
    • Gość: filety1 Green Way i Vega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 18:33
      swietny artykul, absolutnie sie zgadzam jedzenie w tych miejscach graniczy z samobojstwem, klasyczny
      obciach ,miernota, sama nie jem miesa ,ale nigdy wiecej nie zagladne do zadnej z tych pseudo
      wegetarianskich knajp. moim zdaniem polityka tych miejsc to nabijanie w butelke naiwnych studentow ,
      ktorzy ledwo zawitali do Krakowa i wlasnie wpadli na pomysl zeby zostac weg. , szkoda ze niema w
      miescie zadnej innej opcjii, powiecie a chimera a momo ! ? ok ok w momo ostatnio wszystkie dania
      kosztuja tak samo.........a chimery poprostu nigdy nie lubialam, lepiej samemu zaopatrywac sie na
      kleparzu w swieze jarzynki ,napewno zdrowiej
      • Gość: nn Aga i tak wiadomo ze probujesz utrzymac te..... IP: *.betanet.pl 26.03.07, 23:51
        Vege na rynku piszac takie bzdury
        • Gość: droan Re: Aga i tak wiadomo ze probujesz utrzymac te... IP: 192.193.245.* 13.04.07, 15:01
          czy sadzicie, ze autor tutaj zajrzy? znalazl kilka "fajnych" fraz i sobie je
          zastosowal. jesli ktos lubi puree ziemniaczane okraszone az plywa i surowki z
          majonezem albo slodzone...
    • Gość: droan Re: Green Way i Vega IP: 192.193.245.* 13.04.07, 14:59
      tu chyba chodzilo o zastosowanie kliku "fajnych" fraz. jesli ktos lubi puree
      ziemniaczane a marczhewke musie miec poslodzona...
    • Gość: edzik Re: Green Way i Vega IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.07, 14:16
      Dajcie spokój, jadłem raz w Vedze na Gertrudy danie polecane (!!!) przez
      obsługę jako te, które zdobyło jakąśtam nagrodę: sakiewki ze szpinakiem. Lubię
      szpinak, lubię naleśniki (bo to były 2 nieduże naleśniki zwinięte w sakiewki i
      przewiązane szczypiorem), ale to było po prostu OHYDNE! polane dziwnym w smaku
      sosem, przypominającym pomidorowy, ani trochę nie komponującym się ze smakiem
      szpinaku. Fu, do dziś mnie mdli. Zresztą tego dnia chyba wszystko polewano
      takim samym sosem, był też na plackach ziemiaczanych i kotletach z jakichś
      warzyw.
      Kosztowało to chyba z 10 zł, a głody byłem tak samo po jak i przed. Tyle, że po
      dodatkowo czułem absmak.

    • Gość: marion_68 Green Way i Vega IP: 212.244.186.* 20.04.07, 14:35
      Pan Nowicki
      reprezentuje styl kipiącego sarkazmu i cynizmu.
      Sam niestety nie potrafi nic ugotować
      (wnioskuję po bardzo przybliżonych opisach składników),
      a swoją rodzinę zmusza do pożywiania się w barach i restauracjach.
      • Gość: aaa Re: Green Way i Vega IP: *.in.ap.krakow.pl 15.05.07, 12:35
        A mnie wegetarianie denerwują. Nie chcę jeść mięsa, to nie muszę, i nie obnoszę
        się z tą całą ideologią typu: "nie kupuję szynki, patrze krzywo na mięsożerców,
        a więc bohatersko ratuję te biedne zwierzątka przed zagładą, a wy to mordercy!
        mordercyyyyyyyyyyyy!"
        • martvica Re: Green Way i Vega 02.06.07, 17:06
          Denerwują Cię, to nie chodź do wegetariańskich restauracji :>
    • Gość: kto Re: Green Way i Vega IP: *.chello.pl 09.05.07, 09:46
      ale prawdę mówiąc, dawniej w obu barach jedzenie było znacznie lepsze
      • Gość: fgs Martvica widze ze lubisz te swinstwa IP: *.betanet.pl 03.06.07, 10:57
        ktore daja w Vedze
    • leofritz Re: Green Way i Vega 18.06.07, 21:08
      wegeterianska kuchnia tez wymaga znajomosci sztuki kulinarnej
      ostatnio jdlem w green way i odnioslem wrazenie, ze sa nastawieni na pasze
      pastewna, a nie na zdrowe karmienie - bo to, co tam serwuja jest zwykle
      rozgotowane i papkowate, ogolnie syf
      wole isc do restauracji i po prostu zamowic cos bezmiesnego, niz jadac w
      wegeterianskich jadlodajniach
      • leofritz Re: Green Way i Vega 18.06.07, 21:20
        a autor artykulu nie krytykowal wegeterianizmu, tylko watpliwej jakosci kuchnie
        w tych dwoch barach wegeterianski - i tu sie z nimw calosci zgadzam
        po obiedzie w vwdze - tej na krupniczej, mialem powazne sensacje zoladkowe
        zamowiona przeze mnie zapiekanka makaronowa z soczewica byla jak, klej -
        rozgotowana papka
        trudno bylo w niej rozroznic makaron od soczewicy i sera
        a moze tam nie bylo sera?!
        wole byc glodny, niz zapychac sie zarciem bez wartosci odzywczych, nastawionym
        na zapchanie brzucha - nawet za 10 zl
    • inoxx Re: Green Way i Vega 26.07.07, 02:02
      Artykuł złośliwy, ale w przypadku Vegi przynajmniej - jak najbardziej
      prawdziwy. Już tam nawet nie próbuję zaglądać, bo kojarzy mi się z tanim barem
      mlecznym - taka obsługa, takie menu i takie dania. Koszmar.
    • Gość: pal szesc Green Way i Vega IP: *.autocom.pl 04.09.08, 20:48
      zgadzam sie w zupelnosci z autorem - dania w vedze koszmarne- nijakie, bez
      smaku, a do tego niedogotowane. Nalesniki meksykanskie, które dostalem z
      wierzchu spalone, w srodku warzywa (w przewazajacej czesci marchewka) z
      podejrzanym sosem, smakujacym jak prosto ze sloika. Kucharz nie wysilil sie
      nawet, aby go porzadnie podgrzac, o przyprawach juz nie wspominajac. Pomijam
      fakt, ze sos ten ani troche nie pasowal do tego dania, co skutecznie zniechecalo
      do jego degustacji. Fuj...... nigdy wiecej......
      • jop Re: Green Way i Vega 08.09.08, 12:44
        Vega to niejadalna obrzydliwość - a szkoda, bo kiedyś było całkiem
        smacznie, niestety, popsuli się, jakieś 5-6 lat temu.

        GreenWay jest znośny, ale trzeba wiedzieć co wziąć, niektóre rzeczy
        są trawiasto-nijakie, niektóre całkiem smaczne (np. pierożki
        aromatyczne czy jakoś tak).
    • vanitas27 Green Way i Vega 12.08.09, 18:47
      Artykuł na temat Vegi i Green Way'a był napisany w 2006 r. Od tego czasu niewiele się zmieniło... no chyba, że na gorsze... Vega to dziś karykatura kulinarna (nawet moje ulubione pierogi z kapustą oduczyli się robić!). Zapiekanka makaronowa, gdzie próżno szukać warzyw pośród kleistej kluchy, to nic przy naleśnikach ociekających hektolitrami oleju... Na korzyść Green Way'a można powiedzieć, że za podobne pieniądze dają więcej jedzenia i niektóre dania są zjadliwe, choć niestety przeważnie niedoprawione (np. tort warzywny)... Tak czy siak wegetariański McDonald, to według mnie słuszne określenie dla GreenWay'a. Szkoda, że przez takie miejsca potęgowane są negatywne skojarzenia z kuchnią wegetariańską. A jeśli ktoś się obraża za złośliwości kierowane wobec tych "zakładów", to prawdopodobnie los pozbawił go kubków smakowych...
    • aarvedui autor wyśnił artykuł =) 21.12.09, 17:20
      podobnie jak rzekomy wegetarianizm hitlera obżerającego się bawarskimi
      kiełbaskami (jego ulubione). niestety z powodu problemów z trawieniem nie mógł
      jeść zbyt wiele mięsa.
      to pierwszy wydumany przez autora-grafomana "fakt".

      co do green waya - trzeba wiedzieć, co zamawiać. potrawy są tam zawsze świeże i
      na ogół smaczne. samosy to danie dla wytrwałych, natomiast kofta czy dania dnia
      są dość dobre.
      potrawy typu "ryż z warzywami" , są w jakości przeciętnej domowej kuchni i
      niezbyt drogie.
    • aarvedui recenzja pozbawiona argumentów.... 15.03.10, 20:02
      w byle jakiej budzie z parówą zamawiasz zawsze parę dań, żeby sprawdzić kuchnię
      przekrojowo.

      wiadomo z innych opisów, że tłusty bandzioch recenzenta najlepiej czuje się
      żywiony smalcem, golonką i kiełbasą, i pod wpływem warzyw w ilości większej niż
      kiszony ogórek na danie przejmuje tu kontrolę nad główeńką.

      Vegi nie znam, ale GW od lat zaskakuje mnie pozytywnie - przy dużym obrocie
      dania zawsze w miarę świeże i dość smaczne, żadna potrawa nie spada poniżej
      oceny średniej, przy tym wybór potraw jak na "miasto kebabów" jest dość spory -
      bo nie zapominajmy, że GW to bar, a nie wykwintna restauracja.
    • jeriomina Re: Green Way i Vega 26.04.10, 21:16
      Byłam dzisiaj w Vedze i jestem zadowolona - chociaż sałatki bywały lepsze parę
      lat temu (serowa, ziemniaczana), mieli dzisiaj natomiast fajną makaronową.
      Krokiety z ruskim nadzieniem rewelacyjne. Na pewno tam jeszcze przyjdę:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka