Dodaj do ulubionych

kim był "Delegat" ................................

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 20:11
Solidarność" u Ojca Świętego

W czasie gdy Ksiądz Prymas nawoływał o rozwagę w społeczeństwie, rolnicy
coraz głośniej występowali ze swoimi żądaniami. Zdaje się, zauważył Prymas w
rozmowie z bp. Dąbrowskim 8 stycznia, że "proces powoli rozkręca się i
przechodzi ma tereny rolne. Widać to zwłaszcza w południowo-wschodniej
Polsce. Stąd nakaz wielkiej rozwagi dla tamtejszego duchowieństwa". Prymas
starał się ocenić całą sytuacją aktualną i swoje przemyślenia przekazać
pisemnie papieżowi przez ks. Dziwisza, który przypadkiem, z powodów
osobistych, przebywał w Krakowie. Ksiądz Dziwisz przyjechał do Prymasa 9
stycznia o godzinie 20.00. Nastąpiła dłuższa rozmowa. Ksiądz Dziwisz zaczął
od sprawy Romualda Kukołowicza, który – ostatnio – posłany specjalnie do
Rzymu, musiał czekać 4 dni na przyjęcie, chociaż miał list odręczny do Ks.
Dz., i list specjalny do Ojca św. – Mam obawę, by tacy ludzie, jak p. Eska,
p. Mazowiecki, p. Wielowieyski, nie zniekształcili obrazu sytuacji
w "Solidarności". Omawiam tekst listu, który napisałem do Ojca św.,
naświetlając obecną sytuację w Polsce, w "Solidarności" i w kołach rządowych.
Wypowiadam swój pogląd nt. charakteru pielgrzymki do Ojca św. pana Wałęsy.
Wręczam list, liczący 8 stron maszynopisu – i kopertę z wynikami processus
episcopalis w sprawie Kielc. Proszę, by moi wysłannicy specjalni byli
przyjmowani u Ojca św. – bez zwłoki.

Można podziwiać całkowite oddanie się Prymasa sprawom kraju, a także
zdumiewać się jego silną wolą w kwestii załatwiania problemów, jakie dotykały
go w tych buntowniczych dniach.

Delegacja "Solidarności" udała się do Rzymu 13 stycznia. Na czele delegacji
stał Lech Wałęsa, a w jej skład wchodzili: Ryszard Kalinowski (Komisja
Krajowa), Stanisław Wesołowski (Szczecin), Kazimierz Świtoń (Katowice),
Ryszard Kuś (Jastrzębie), Anna Walentynowicz, Bożena Rybicka, Andrzej
Celiński, Tadeusz Mazowiecki, Bohdan Cywiński, Romuald Kukołowicz, Stanisław
Tyszkiewicz oraz proboszcz parafii św. Brygidy, ks. Henryk Jankowski. Na
lotnisku w Rzymie delegacja została powitana przez oficjalnego
przedstawiciela Watykanu oraz przez sekretarzy generalnych trzech włoskich
central związkowych – chadeckich, socjalistycznych i komunistycznych. Na
temat wizyty "Solidarności" w Rzymie Prymas 13 stycznia prowadził długą
rozmowę z bp. Dąbrowskim i ks. Orszulikiem. Prymas zauważył: Wynikła sprawa
nowych układów – które się rysują – usiłuje KOR opanować
całkowicie: "Solidarność". Wnioski: 1) trzeba uzyskać dokładne sprawozdanie z
pobytu pielgrzymki p. Wałęsy w Rzymie; 2) trzeba dać dokładne informacje
Radzie Głównej i KPE; 3) trzeba czuwać nad drogami przenikania KOR
do "Solidarności". W osobnej rozmowie z dziekanami (15 stycznia) Ksiądz
Prymas kładł nacisk na to, by księża nie dali się wciągnąć w napięcia
polityczne, które w dużym stopniu potęguje KOR. Nasza praca jest najbardziej
na linii aktualnych potrzeb naszej Ojczyzny. Nadto zalecam wychodzenie na
spotkanie tym moralnym ranom, które odsłania nam kryzys moralny, na tle
kryzysu gospodarczo-politycznego. Księża nie powinni podpisywać deklaracji
politycznej, pozostawiając sprawy ogólne Episkopatowi.

Delegacja "Solidarności" zamieszkała w Domu Polskim na via Cassia, na
przedmieściach Rzymu. Jan Paweł II przyjął delegację na audiencji 15 stycznia
w Sali Konsystorskiej Pałacu Apostolskiego. Papież najpierw prowadził rozmowę
z Wałęsą w cztery oczy. "Serdeczność, ojcowska czułość", wspominał Wałęsa.
Potem Ojciec Święty przywitał całą delegację. Mówił do niej prosto, jak widzi
sytuację w Polsce. 18 stycznia w niedzielę rano członkowie delegacji
uczestniczyli we mszy św. odprawionej przez papieża w jego prywatnej kaplicy
w Watykanie, następnie zaś byli gośćmi papieża na śniadaniu. 19 stycznia
delegacja pełna radości wróciła do kraju. W Warszawie czekał na nią Ksiądz
Prymas "dość długo, gdyż samolot wyjechał z godzinnym opóźnieniem". Prosto

z lotniska członkowie delegacji przyjechali na Miodową. U Prymasa byli o
godzinie 16.30. Zanotował Prymas. Brak było Biskupa Kluza i dwóch księży
gdańskich, którzy, pomimo zaproszenia, nie zatrzymali się w Warszawie, tylko
pojechali do Gdańska. Pielgrzymkowi goście zatrzymali się na wieczerzy, w
czasie której wygłosiłem krótkie przemówienie. Jeszcze krócej odpowiadał p.
Wałęsa. Wszyscy są bardzo zmęczeni. W swoim przemówieniu podkreśliłem
doniosłość skoncentrowania się na pracy krajowej, by otoczyć opieką
robotników, którzy zaufali "Solidarności". Należy unikać rozjazdów i
wywiadów. Są ludzie, którzy na terenie "Solidarności" chcą załatwiać własne
sprawy. Po wieczerzy – fotografia w sali Konferencji Episkopatu dla
pielgrzymów i w sali Biskupów Warszawskich - dla agencji prasowych. Inne
rozmowy – później.

W dniu następnym, 20 stycznia. Prymasa odwiedził ks. Henryk Jankowski, który
towarzyszył pielgrzymce do Rzymu. W rozmowie, pisze Prymas, odsłania mi próby
machinacji KOR, który chciał przeprowadzać swoje sprawy w czasie pielgrzymki,
m.in. p. Modzelewski, p. Mazowiecki i inni. Ale całość – u Ojca św. – wypadła
dobrze. Gdyby nie wmanewrowanie pielgrzymki w włoskie Z.Z. – nie byłoby
zastrzeżeń. Ale przedstawiciele trzech central włoskich Z.Z. usiłowali
wyciągnąć swoje kasztany z ognia polskiego. Pan Wałęsa przekonał się, że
ostrzeżenia, które mu dałem 5 I 81 były słuszne. Nabrał większego zaufania do
prof. Kukołowicza – i przeprosił go za rezerwę. Po południu do Prymasa
przyszedł Kukołowicz, by, notuje Prymas, zdać sprawę z pielgrzymki. Skład jej
nie był najszczęśliwiej dokonany – był wyrazem kompromisu – między KOR i
inteligentami (p. Mazowiecki) i przedstawicielami poszczególnych środowisk
(Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Zielona Góra). Toteż zaznaczyły się tendencje. Ku
włoskim Z.Z. sterowali KOR-owcy i p. Mazowiecki. Sam p. Wałęsa raczej
sterował ku Watykanowi, ale musiał politykować. Osobną grupę stanowił Biskup
Kluz z dwoma księżmi gdańskimi. Ks. Jankowski trzymał się raczej p. Wałęsy.
Był moment, gdy specjalny mandat od p. Wałęsy otrzymał p. Cywiński. Ks.
Dziwisz oświadczył panu Kukołowiczowi, że jest niepotrzebny, gdyż
reprezentantem jest p. Cywiński. Wtedy p. Kukołowicz oświadczył, że się
wycofuje. Jeśli relacja jest ścisła, to znaczyłoby, że "krakowska otoka" nie
chce nikogo dopuścić do Ojca św. i stara się innych relatorów odgrodzić. Ale
Papież otrzymał bardzo dokładną ocenę sytuacji, w moim ostatnim liście. Zdaje
się, że Ks. Dziwisz prowadzi politykę własną, odgradzania. Albo też jest zbyt
słaby, by oprzeć się naciskowi Krakowa.

Ksiądz Prymas prosił Kukołowicza, by napisał szczegółową relację z tej
pielgrzymki.

Peter Raina, „Kardynał Wyszyński i Solidarność”, Wyd. von borowiecky,
Warszawa 2005, ss. 278
Obserwuj wątek
    • Gość: H56 w tramwaju mówią , że to Jankowski Henryk prałat IP: 195.150.112.* 14.09.06, 21:17
      w IPN-ie wiedzą, ale nie powiedzą
      • Gość: ter. Re: w tramwaju mówią , że to Jankowski Henryk pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:30
        Mazowiecki
        • swantevit Re: w tramwaju mówią , że to Jankowski Henryk pra 14.09.06, 22:31
          Gość portalu: ter. napisał(a):
          Mazowiecki
          ''''''''''''''''''''''''
          tak mowia w autobusie.
          • trudny2002 Re: w tramwaju mówią , że Walentynowicz 15.09.06, 01:02
            albo syn tej zwolnionej suwnicowej...
            cos musi być na rzeczy....bo niemieckie filmy się zasłużonej nie podobają
            trudny
    • Gość: tor Re: kim był "Delegat" ........................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 17:57
      3) trzeba czuwać nad drogami przenikania KOR
      do "Solidarności".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka