Dodaj do ulubionych

Rozbrajająca szczerość....

18.09.06, 12:05
to chyba ta toruńska szkoła dyplomacji...
Pan Prezydent Kaczyński oznajmił, ze 11 września gdy będąc w okolicach Chełma
zobaczył relację z NY i WTC....sądził że to ...happening...
No dziś ta otwarta szczerość jest bardzo na miejscu i stanowi o umiejętnosci
wyczucia jak sie zachować i kiedy...
Gratuluję....
trudny
A nota bene....jest takie tradycyjne polskie powiedzenie, ze w domu wisielca
nie mawia się o sznurze...tylę, ze to pewnie dla łzeelit i wykształciuchów
dobre...a nie dla prawej i sprawiedliwej władzy co lubuje się w składaniu
meldunków panu przewodniczacemu:))e
Obserwuj wątek
    • Gość: bert nikt nie przebije TUSKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:11
      który jak przystało na historyka, nie wiedział, że jego dziadek walczył w armii
      Adolfa Hitlera
      :)))
      • trudny2002 Nie sadzę ...kolego Kurski-bis 18.09.06, 12:15
        Gość portalu: bert napisał(a):

        > który jak przystało na historyka, nie wiedział, że jego dziadek walczył w
        armii
        >
        > Adolfa Hitlera
        > :)))
        To ograny numer i jeśłi Cię tak boli to jako zapewne uczestnik mszy świętych
        zapewne uznajesz ,ze głowa Kościoła katolickiego też ma przeszłość zwiazaną ze
        służbą....i co wygrzebiesz Mu teczkę???
        I co?
        rudny
        Mali ludzie mają małe problemy rzadko....ich przerastają nawet namiastki...i
        nie interesuje nikogo czym zajmował się Twój dziadek....i na tym polega zabawa
        ale Ty śmiech widzisz w innym mniejscu, prawda?
        • Gość: bert [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • trudny2002 Re: Nie sadzę ...kolego Kurski-bis 18.09.06, 12:24
            Gość portalu: bert napisał(a):

            > rozumiem, że jesteś przydupasem premiera z Krakowa i Prezydenta Tuska ?
            >
            > :)))

            Ładny termin jakiego u żywasz i zapewne on z Twojego kręgu ideologicznego...
            Nie jestm przydupasem jak wspominasz, ale z chęcią oglądam harce takich jak Ty
            beinteresownych....
            trudny
            Ty bardzo jesteś rozbawiony....pewnie masz też i grupę inwalidzką i nie należy
            o Tobie mówić żle...lub gorzej....
            A czym zajmowałeś sie w 1976 roku?
            a później?
            no...piękna karta:)
        • weronka77 Re: Nie sadzę ...kolego Kurski-bis 18.09.06, 12:23
          Nie dyskutuj z tym kimś Trudny;-) Nie warto;-))
          • trudny2002 Weronka...zawsze warto rozmawiać:))) 18.09.06, 12:25
            no co Ty Pospieszalskiego nnie słuchasz?:)
            Pozdrawiam
            trudny
            • weronka77 Re: Weronka...zawsze warto rozmawiać:))) 18.09.06, 12:25
              Pospieszalski mdły jak dla mnie;-)) Wolę "Teraz my" i "Szkło";-)))
              • trudny2002 Re: Weronka...zawsze warto rozmawiać:))) 18.09.06, 12:28
                Tera My ...to przerabiamy w pełnej wersji jako TKM...
                a o szkle nie wspominaj , bo powiedzą ze pijesz:)))
                trudny
                • weronka77 Re: Weronka...zawsze warto rozmawiać:))) 18.09.06, 12:30
                  Trudny,wiesz jak bardzo obchodzi mnie to co powiedzą inni;-)))
                  • trudny2002 Ale przecież zawsze warto posłuchac:))) 18.09.06, 12:35
                    ja słucham i czesto bywa to przednim tematem zabawy:)))
                    tudny
                    Gosiewskiego słucham już jak klasyka. Rzadko bowiem mówca potrafi tyle
                    niedorzeczności zawrzeć w jednym nierozbudowanym zdaniu...a w dwu:))))
                    • weronka77 Re: Ale przecież zawsze warto posłuchac:))) 18.09.06, 12:36
                      Ja Gosiewskiego nie bardzo bo nie gustuję w nibynóżkach i szczekoczułkach;-)Z
                      klasyki to koncert trzech tenorów w Modenie ostatnio;-))
                      • trudny2002 Re: Ale przecież zawsze warto posłuchac:))) 18.09.06, 12:37
                        a widzisz wiec...:)))słuchac warto:))))))))))
                        trudny
                        • weronka77 Re: Ale przecież zawsze warto posłuchac:))) 18.09.06, 12:40
                          Trudny a Ty na urlopie? Myślałam że to głównie takie Weroniki siedza na FK o
                          tak pięknej porze;-))
                          • trudny2002 Re: Ale przecież zawsze warto posłuchac:))) 18.09.06, 12:56
                            nigdy nie mam urlopu a jednocześnie mam go zawsze...
                            owszem, najbardziej lubię kiedy mnie nie ma...ale czasem jak widać bywa ze
                            jestem...i tak do kolejnej nieobecności:)))
                            pozdrawiam przedwyjazdowo i poprzyjazdowo:)
                            trudny
        • smoczyca.spod.wawelu Re: Nie sadzę ...kolego Kurski-bis 19.09.06, 13:48
          > To ograny numer i jeśłi Cię tak boli to jako zapewne uczestnik mszy świętych
          > zapewne uznajesz ,ze głowa Kościoła katolickiego też ma przeszłość zwiazaną ze
          > służbą....i co wygrzebiesz Mu teczkę???
          Jest tylko pewna różnica - Ratzinger sie do tego przyznał juz dawno temu :))
          A Tusk udawał że nie wie [albo jest tak marnym historykiem, i rzeczywiście nie
          wie] :D


          > I co?
          > rudny
          > Mali ludzie mają małe problemy rzadko....ich przerastają nawet namiastki...i
          > nie interesuje nikogo czym zajmował się Twój dziadek....i na tym polega zabawa
          > ale Ty śmiech widzisz w innym mniejscu, prawda?
          >
          >
          >
    • Gość: vacare Re: Rozbrajająca szczerość.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 18:17
      Byłam służbowo a jakby prywatnie,albo odwrotnie :)

      Pozdrawiam
      vacare
      • trudny2002 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 09:18
        nie wierze Ci....bo wcale nie zostalo to okazane:)))
        Ze służbowo nie, to trudne ale do pojecia, ale ze prywatnie nie, to do pojecia
        trudniejsze
        • vacare1 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:01
          Wahałam się, czy okazać, rozWażałam,jak to Waga...Jesień też bywa piękna,co by
          postukac troszkę po...;)

          Pozdrawiam
          vacare
          • trudny2002 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:05
            jakby to prawda była to co drugie wychylenie w wahaniu musiałbym odczuc...i nie
            mów mi żem na Wagi nieczuły...
            A jeśli zważyć w rzeczy samej to w najbliższym czasie wagom i a osobliwie ...no
            ja w każdym razie do nózek padam i zżyczniami już jestem...a nie wiem tylko pod
            jaką furtką kosz na prezenty wystawionym będzie...lub moze jest na okrągło?
            trudny
            Raz było bodaj stuknąć...i z mać'ą że tak powiem....
            • vacare1 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:25
              Wiem jedno, ta Waga,czuła bardzo, co i rusz wymaga "tarowania" :)))

              Jestem ta najbliższa z pierwszej dekady a nawet "piątnicy" :)

              Żaden kosz,ale "kleparskie lub Rynkowe" róże w każdej ilości :))

              Nastepnym razem "stuknę" ...niebawem :)

              Pozdrawiam
              vacare
              • trudny2002 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:27
                rozumiem ze krótko ciete....
                znaczy krótko przed wręczaniem...z uwagoi na siwżość, bo różą jak róża i swoją
                długość mieć jednak musi...prawda?
                trudny
                • vacare1 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:29
                  ...prawda :)))

                  Dobrze mi w Kraku, oj dobrze jest ;)

                  vacare
                  • trudny2002 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:30
                    to się nazywa właśnie szczerość rozbrajająca:)))
                    trudny
                    • vacare1 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:35
                      Znam jeszcze taką odmianę..."do łez":)))

                      Vacare
                      • trudny2002 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:38
                        no i jest też do krwi ostatniej....
                        trudny
                        A szlachetne odmiany są przy spotkaniach do pierwszej krwi...a bywa ze do
                        pierwszej ...tak zaraz po połnocy
                        • vacare1 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:44
                          ...raczej szczery do bolu,ale wtedy koniec jest wczesniej.

                          v.
                          • trudny2002 Re: Rozbrajająca szczerość.... 19.09.06, 13:48
                            bolesne więc jak widzę są i końce ...
                            ale i szczerość ma formę skończoną:)))
                            I to tez boli....
                            trudny
                            • Gość: vacare Znikam,ale wróce :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 13:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka