Dodaj do ulubionych

Lewitujące normy............

10.10.06, 21:04
[uwaga na nisko latające normy]
Pałac Prezydencki wzbogacił się o nowe (stare) podgardle. Wrócił minister
Urbański, tyle że już nie jako minister ale doradca. Można powiedzieć:
wyszedł głównym wyjściem, wrócił przez piwnicę. Jak go zwał tak go zwał,
smród mimo to pozostał. Prezydent Niektórych Polaków chcąc nie chcąc, musiał
go parę miesięcy temu posunąć za - oględnie mówiąc -
niespełnienie „ponadstandardowych norm" obowiązujących w dość standardowym
Pałacu. Mówiąc po ludzku, tak by zrozumieli to mieszkańcy Kolbuszowej, chodzi
o to, że minister Urbański razem z nijakim Nawrotem (notabene komuchem)
założył i prowadził całkiem prywatna firmę, mimo że zabraniało mu tego jako
urzędnikowi państwowemu prawo antykorupcyjne. Nazywa się to drodzy obywatele,
robieniem kogoś w ch..a. Ale jak widzimy nic takiego się nie stało, jego
dusza dawno się oczyściła, i można nawet uznać, że minister Urbański był
szykanowany przez samego Prezia. Nasz ulubiony halabardnik Szczygło, twierdzi
wręcz, że były minister nie musiał się z niczego oczyszczać, bo nie był już
współwłaścicielem firmy, gdy został szefem Kancelarii Prezydenta. Według
Szczygły, Urbański już zapłacił za swoje błędy 3-miesięcznym rozstaniem z
pałacem i nie widzi nic złego w tym, że znów pracuje u prezydenta. Innymi
słowy, niesłusznie szykanowany przez Lecha Andrzej, teraz w ramach
rekompensaty za poniesione uszczerbki na zdrowiu i wyglądzie, znów będzie nam
przewodnikiem po skomplikowanych meandrach myśli Pana Prezydenta. Naprawdę,
lubię tych gości. Za determinację!

Revelstein
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka