Dodaj do ulubionych

Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunikacji

IP: 83.175.180.* 24.10.06, 16:23
oczywiśćie
trzeba myśleć ,ale nie kategoriami reelekcji tylko interesów Krakowa i jego
mieszkańców
planować i rozdzielać zadania na lata to nie będzie kumulacji i korków
a Majchrowskiemu pewnie potrzeba jeszcze kilku kedencji tylko ciekawe po co
żeby być ?
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 17:39
      nie lubie majchrowskiego, ale tu sie z nim zgadzam. w krakowie zawsze cos
      wypadnie, to jeden wlasciciel dzialki zablokuje cala inwestycje , to si efirma
      wycofa. "bardziej zaufac komunikacji zbiorowej" - ladne haslo. ciekwe czy ten
      kto je wyglosil pzyjechal na spotkanie wlasnym samochodem czy tez moze np.
      rowerem. nie daja przykladu a wymagaja od ludzi. zachety finansowe w postaci
      doplat do pensji za poruszanie sie na rowerze polaczone z wprowadzeniem wysokich
      oplat za wjazd do miasta samochodem polaczony z oplatami w miescie, i moze
      portfel przekonalby ludzi do korzystania z MPK czy tez innych masowych przewoznikow.
      krakoff.info
      • Gość: kierowiec I prąd elektryczny o napieciu 230V nie przekonalby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 20:47
        mnie do komunikacji miejskiej. Korzystam z niej tylko pod przymusem, kiedy
        samochód mi sie zepsuje. Kiedy wybralem tramwaj, zeby uniknac korków, to stalem
        razem z tramwajem 40 min na Starowislnej, bo sie Krakowska Galeria otwierala, i
        koniec konców poszedlem pieszo na Karmelicka i spowrotem. Komunikacja miejska
        cuchnie, spoznia sie, kierowcy poniewieraja pasazerami po calym pojezdzie. Pech
        chce, ze moja ostatnia podróz 15-tka spod Cracovii wypadla razem z meczem tego
        zespolu. I przez kilka przystanków wysluchiwalem grozb trzech kiboli, którzy
        jawnie namawiali sie jak mi wyrwac laptopa i wybic kilka zebów. Dlatego wybieram
        samochód, jeszcze mi zycie mile.
        • Gość: Paweł Nieudolni , niewydolni , skorumpowani i wiecznie IP: 62.233.214.* 24.10.06, 23:02
          Najbardziej niebezpieczne miasta w Polsce .

          16 Paź 2006 - 18:01

          "Dziennik" po raz drugi opracował listę najniebezpieczniejszych miast w Polsce.
          Z zestawienia wynika, że najmniej bezpieczne są : Katowice, a następnie Kraków
          i Łódź.

          W Gdańsku najszybciej można stracić samochód, w Olsztynie - życie, natomiast
          ofiarą gwałtu najłatwiej paść w Gorzowie.Źródło: Onet.plGazeta pisze, że przy
          tworzeniu listy postanowiła podliczyć jedynie przestępstwa najbardziej
          odczuwalne dla zwykłych ludzi. Brano więc pod uwagę: zabójstwa, bójki i
          pobicia, gwałty, kradzieże włamania, kradzieże aut i rozboje. Stolica w
          rankingu "Dziennika" zajmuje dość wysokie, bo aż 6 miejsce. Dane pochodzą z
          dziewięciu miesięcy tego roku.

          Artykuł ze strony Internetowe Forum Policyjne www.ifp.pl/
          --

          Serdeczne gratulacje dla drużyny eSBeka Skowrońskiego
          (Orlicki , Pocięgiel )
          - nadal okupującej kierownicze stanowiska w Komendzie Miejskiej Policji w
          Krakowie .

          Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum
          Badania i Monitoringu
          Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji
          Paweł Witkowski

          TEL. 0 602 318 302 e-mail pablow0@op.pl

          ???

          Pan Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum
          Badania i Monitoringu
          Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji
          Paweł Witkowski

          TEL. 0 602 318 302 e-mail pablow0@op.pl


          nr 6 lista PiS - kandydatów na radnych Rady Miasta Krakowa .

          dzielnica I i II


          >>>


          Serwis fotograficzny :

          www.pl.indymedia.org/pl/2006/09/22947.shtml
          Nieudolni , niewydolni , skorumpowani i wiecznie pijani :
          www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
    • Gość: Houk Lassota rulezzz IP: *.chello.pl 24.10.06, 20:44
      to jedyny rozsądny kandydat na prezydenta :-)
      • Gość: Real Re: Lassota to jakis powalony mit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 20:50
        Jakiez to inwestycje mu zawdzieczamy? Konkrety prosze! Bo legendy mnie nie
        interesuja.
        • Gość: viborca Karmelicką IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.10.06, 21:17
          Gość portalu: Real napisał(a):

          > Jakiez to inwestycje mu zawdzieczamy? Konkrety prosze!

          ulicę, wyremontowana, k&&**** mać! Z poszerzeniami i zwężeniami co chwila, z
          barierkami, które wyrzucają pieszych 10 metrów od skrzyżowania i z korkami
          non-stop.

          Fatalny prezio, fatalny i jeszcze raz fatalny. Temu panu dobranoc.
          • grochemosciane Między Lassotą a Majchrowskim... 24.10.06, 21:20
            jest mniej więcej taki wybór jak między diabłem a belzebubem: w zasadzie
            ktokolwiek wygra, to krakowska sitwa pójdzie za nim: na czele z Tajsterem: jak
            uwolnić od nich Kraków?
            • Gość: breslauer Re: Między Lassotą a Majchrowskim... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 22:13
              oczywiście Terlecki buja w obłokach, albo nawet w jakimś obłędzie. Metro w
              Krakowie!!! Nic dziwnego jak cały ten jego PiS, te 3 miliony mieszkań i tysiące
              km autostrad. Totalnie niewiarygodny gościu
        • Gość: otco Delphi, Tishman Spayer, Motorola, Przygotowane IP: *.ghnet.pl 25.10.06, 00:49
          plany budowy mostów, plan szybkiego tramwaju, przbudowy okolic dworca,
          infrastruktura wokół Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, cały plan rozwoju
          komunikacji, o czym mówili kandydaci na debawie pod, którą jest to forum.
          Reorganizacja Urzędu Miasta (spytajcie urzędników, za kogo był największy
          porządek).
          Powiedz mi, co zrobił Gołaś z Majchrowskim, czego nie przygotowałaby ekipa
          Lassoty.
        • helenka17 Powiem Ci tak 25.10.06, 11:39
          Już sam tylko fakt, że zdajesz takie pytanie oznaczać może - na przykład - że
          żyłeś na księżycu w czasach, kiedy Lassota i jego zespół rządzili miastem.


          Trudno się gada, bo trzeba Ci zbyt wiele tłumaczyć - a mnie np. się nie chce.
          Zajrzyj sobie do jakichś źródeł, zobacz kto to jest Goerlich, Pakoński,
          Friedbreg. Poczytaj stare gazety, dowiedz się skąd w Krakowie wzięły się
          projekty wszystkich mostów, które Gołaś przypisał sobie, skąd się wziął szybki
          tramwaj i pieniądze na te szybki tramwaj (wypieprzone w powietrze przez ekipę
          Gołasia), skąd Tishman, Motorola, skąd pomysł przeniesienia kampusu do
          Pychowic.Skąd prosperity takich ulic jak Zwierzyniecka, Kościuszki,
          Piłsudskiego, Karmelicka, Stradom, Starowislna - które poprzednio były
          dziurawymi traktami tramwajowymi bez sukcesu komercyjnego - i można było na ich
          co najwyżej dostać w pysk.
          A sukces Kazimierza, to kto rozpoczął?
          Przypomnij sobie co to jest system "Ratusz" i zobacz jak działa kawałek
          magistratu ulokowany przy Powstania Warszawskiego. Pomyśl sobie, że kiedyś tam
          nie było nic, a ludzi w Krakowie mieszkało tyle samo.
          Sprawdź sobie jak przed ekipą Lassoty wyglądały krakowskie Planty, a jak
          wyglądają dziś. Przeczytaj coś, bo mi sie nie chce gadać do ściany.
    • Gość: werty77 Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunikacji IP: *.crowley.pl 24.10.06, 22:50
      Problem planowania komunikacyjnego (i w ogóle drogownictwa) polega na tym, że
      ta dziedzina wydaje się każdemu banalna. Każdy kto posiada prawo jazdy, a tym
      bardziej tytuł profesorski z jakiejkolwiek dziedziny) wydaje się, że wie
      najlepiej i nikt mu nie będzie robił wody z mózgu.
      • Gość: werty77 Re: Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunika IP: *.crowley.pl 24.10.06, 23:45
        Problem planowania komunikacyjnego (i w ogóle drogownictwa) polega na tym, że
        ta dziedzina wydaje sie każdemu banalna. Wystarczającym mandatem do tego, żeby
        wypowiadac w tej sprawie autorytarne i jedynie słuszne sądy, jest posiadanie
        prawa jazdy. A jeśli ktoś posiada jeszcze tytuł profesorski (choćby z historii)
        czy w ogóle jest kimś "znanym", to nawet do głowy mu nie przyjdzie żeby przed
        debatą na taki temat zasięgnąć opinii prawdziwych fachowców, bo przecież on wie
        najlepiej. Nie słyszałem tej debaty więc na podstawie tego krótkiego artykułu
        nie mogę ocenic wszystkich. Ale już ta mała relacja pokazuje, że np. prof.
        Terlecki nie ma pojecia o czym mówi. Mówienie o metrze może imponować
        zakompleksionym antywarszawiakom, ale wśród osób znających się troche na rzeczy
        wzbudza jedynie śmiech politowania. Opisany powyżej sposób myslenia obrazuje
        najlepiej polityka personalna obecnego prezydenta: zrobienie Tajstera
        dyrektorem ZDiK (obecnie KZD). No bo jaki stołek dac gościowi, który na niczym
        sie nie zna? Dyrektora Zarządu Dróg, przecież na tym zna sie każdy.
        A na koniec coś pozornie z innej beczki, żebysmy nie krytykowali za problemy
        komunikacyjne tylko decydentów, ale spojrzeli także na siebie. Czy wiecie, ile
        osób (srednio) znajduje się w samochodzie osobowym w Krakowie w godzinie
        szczytu? Pomiędzy 1,1 a 1,2 osoby. Co to oznacza? Że 1 osoba w korku ulicznym
        zajmuje ok. 6,0 m (taką przyjmuje się dł. samochodu osobowego w korku ulicznym -
        licząc z odstępami). W wielu krajach europejskich ten współczynnik przekracza
        1,5. A to juz jest przepaść. Jak ten współczynnik podnieść? Wystarczy jak dwóch
        kolegów z pracy mających samochody, zamiast jeżdzić codziennie samemu kazdy
        swoim, dogada się i będą jexdzić jednym (na zmianę). Na pewno każdemu wyjdzie
        taniej. A jesli wiecej osób zacznie tak mysleć, to bedzie i szybciej, bo
        samochodów na naszych zatłoczonych ulicach będzie mniej. Przecież to prostsze
        niz ciągłe poszerzanie ulic i budowa nowych. Tylko że wymaga trochę inicjatywy
        zamiast krytykowania wszystkiego i wszystkich. A to juz przekracza mozliwości
        znacznej cześci społeczeństwa.
        • totem2 Re: Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunika 25.10.06, 10:59
          > 1,5. A to juz jest przepaść. Jak ten współczynnik podnieść? Wystarczy jak dwóch
          > kolegów z pracy mających samochody, zamiast jeżdzić codziennie samemu kazdy
          > swoim, dogada się i będą jexdzić jednym (na zmianę).

          Łatwo się rzuca takie pomysły, tylko że ich wartość praktyczna jest równa zeru.
          Ile jest takich sytuacji, że dwóch kolegów z pracy mieszka na tyle blisko
          siebie, że mogą się wzajemnie zabierać, nie nadkładając drogi? W najlepszym
          przypadku jednemu jest po drodze, ale drugiemu juz nie. Poza tym taki układ
          skutecznie wyklucza jedną z największych zalet samochodu - swobodę wyboru czasu
          i trasy przejazdu.
          U mnie w firmie (Mydlniki) pracują 3 osoby z okolic Bieżanowa. No, teoretycznie
          układ idealny. Te prawie 30km autostrady w każdą stronę lub kilkanaście km
          korków przez miasto można by załatwić jednym samochodem. Tyle, że
          jeden pracuje od 8 do 15, drugi od 8 do 16, trzeci od 10 do 18. Drobiazgów typu
          odwożenie po drodze dziecka do przedszkola/szkoły czy współmałżonka do pracy
          nawet nie będę wspominać.

          > Na pewno każdemu wyjdzie taniej.

          Tego wcale nie byłbym taki pewny. Do pracy mam ok.12km. Jeśli umówię się z
          kolegą, jak proponujesz, i każdy z nas nadłoży średnio 3km, żeby pokonać 2x
          dziennie odległość między naszymi domami to (przyjmując dla uproszczenia 20 dni
          roboczych w miesiącu) co miesiąc przejadę w ramach dojazdów do pracy
          10x30=300km, zamiast 20x24=480km. 180km różnicy to oszczędność rzędu 50zł.
          Tylko, że to przypadek idealny, kiedy każdy z nas jedzie rano i po południu
          prosto i wyłącznie na trasie praca-dom. W praktyce ten idealny układ kilka razy
          w miesiącu się zatnie, zmuszając nas do, jednak, osobnych dojazdów samochodami
          lub MPK, koszmarnie drogim przy korzystaniu z biletów jednorazowych.
          Oszczędności spadną o jakieś 10-20zł. W sumie zaoszczędzenie 30zł zdecydowanie
          nie jest warte konieczności dopasowywania sie do siebie wzajemnie 2 osób,
          wydłużenia dojazdu w każdą stronę o 10-15 min na pokonanie odległości między
          domami umawiających się i wzajemne czekanie na siebie, ograniczenia mobilności,
          którą daje samochód etc.
          Poza tym samo posiadanie samochodu jest tak drogie, że te 30zł miesęcznie jest
          całkowicie bez znaczenia.

          > A jesli wiecej osób zacznie tak mysleć, to bedzie i szybciej, bo
          > samochodów na naszych zatłoczonych ulicach będzie mniej.

          W rzeczywistości przypadki, kiedy naprawdę można taki układ zastosować będą na
          tyle rzadkie, że nijak na globalne natężenie ruchu nie wpłyną.

          > Przecież to prostsze
          > niz ciągłe poszerzanie ulic i budowa nowych.

          Zdecydowanie prostsza od budowania i poszerzania ulic jest właściwa regulacja
          ruchu i edukacja kierowców, że szybkie poruszanie sie po mieście to nie szybka
          jazda tylko ruszanie ze świateł kiedy zapali się zielone a nie kiedy poprzednik
          już odjedzie i dopasowywanie prędkości do cykli świateł - tak żeby trafiać na
          zielone.
          Codziennie widzę takie obrazki - 100m przed sobą mam czerwone, które pali się
          już jakiś czas. Zwalniam do 40-30km/h. Jeśli nadal jest czerwone redukuję na 2 i
          hamuję dalej. Zwykle udaje się w ten sposób doczekać do zmiany świateł. Kiedy
          zapala się zielone wciskam gaz i przejeżdżam przez skrzyżowanie. Ja jestem już
          za nim a na pasie obok, ci, co dojechali do świateł 70km/h hamując w ostatniej
          chwili, dopiero wrzucają jedynkę.
          Często niestety znajdzie się cham, który w tej sytuacji wyprzedzi mnie,
          zajeżdżając mi drogę i zahamuje z piskiem tuż przed światłami. A potem będzie
          siedział tak zadowolony z siebie, że zauważy zielone dopiero po kiku sekundach.
          Albo kiedy zatrąbie.
        • Gość: krakus Re: Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:00
          Pomysl niezly, ale car pooling jest dobre w US gdzie w ramach jednego osiedla
          mieszkaja osoby zmierzajace mniej wiecej w jednym kierunku te 50 mil do pracy.
          Trudno w Krakowie (nie ta skala) znalezc taka zaleznosc. Natomiast wydalbym
          bezwzgledna walke ogromnym SUVom, w 90% opatrzonym identyfikatorem inwalidy (czy
          ktos wydajacy te zezwolenia zastanawial sie nad tym problemem?)tarasujacym drogi
          i chodni, i trujacym i tak fatalne powietrze.Jak rowniez zwalczal auta z calego
          wojewodztwa parkujace bezkarnie w godzinach wieczornych po calym Starym Miescie.
    • yougurth Re: Kandydaci do fotela prezydenckiego o komunika 25.10.06, 17:50
      Plan stworzenia nowego planu rowoju komunkacji jest bezsensowny. Planowanie
      bedzie trwalo latami przez co zacofany Krakow nie bedzie uwazany za miasto
      ktore stoi w miejscu tylko za takie ktore pedzi, lecz wstecz. Tyle remontow na
      raz? trudno ale zastanowcie sie o ile bedzie lepiej jak sie skoncza. Stan
      Krakowa pod wzgledem komunikacyjnym jest oplakany, wiec powinnismy sie cieszyc
      ze ktos pracuje, trwaja remonty bo to zmierza jedynie do poprawy. Przedluzaja
      sie remonty? Trudno trzeba przebolec bo jedynym rozzwiazaniem jest
      nieremontowanie i wteduyy nie bedzie problemow bo nie bedzie z czym. Wiecej
      czynow mniej debat biurokracji mowienia planowania i rozmysliwania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka