Dodaj do ulubionych

Uczeń zaatakował nauczyciela

28.10.06, 08:55
Wszystkie te pseudochoroby wymyslane na uzytek rozbestwionego gó..arstwa
nalezy bezzwlocznie zlikwidowac, zadne dyslekcje czy nadpobudliwosc, to
zwyczajne lenistwo i chamstwo bezkarnego gó..arstwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: krakuska Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 09:44
      Może poczytałbyś fachową medyczną literaturę, a wtedy przestałbyś pisać
      głupoty!
      ADHD niestety istnieje.
      Uważam jednak, że dużo zależy od rodziców.
      • Gość: asterew Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 10:44
        Skoro jestes tak obczytana w fachowej literaturze medycznej mądralo, to zglos
        się do ministerstwa i zaradz bandytyzmowi w polskiej szkole. Zgadzam się ze
        dopisywanie coraz to nowych chorob, ktore usprawiedliwiają przemoc i
        skandaliczne zachowanie mlodocianych bandytow jest głupotą.
        • Gość: wampir_wawelski Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.nat.dsuj.pl 28.10.06, 10:59
          ale to nie są nowe choroby, dla kogoś kto czyta, praktykuje i zna się w tej
          tematyce to codzienność, także proponuje stonowanie komentarzy osób które nie
          bardzo wiedzą o czym piszą. Karanie co "lansuje" obecny pseudo-minister do
          niczego jeszcze dobrego nie doprowadziło, chciałbym się przyjżeć bliżej rodzinie
          tego dziecka. Wierzę, że tam jest coś więcej niż kochająca i szanująca się
          wzajemnie rodzina. Nie wińmy dzieci za błędy dorosłych.
          • Gość: xyz Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 12:13
            mam propozycję dla osoby, która postuluje o istnieniu "wymyślanych,
            pseudochorób" - może kolejnym krokiem dla, jak się wyrażasz gów...stwa jest
            spalenie na stosie jak w średniowieczu?? Wtedy w taki sposób karano głównie
            osoby dotknięte chorobami psychocznymi lub organicznymi wadami/ defektami
            wrodzonymi. Nikt nie miał przeciez pojęcia o istnieniu np.schizofrenii a ból
            głowy leczono trepanacją czaszki. Tylko, że to były czasy średniowieczne, a dzis
            mamy XXI wiek, szkoda, że mentalność niektórych ludzi nie różni sie wiele od
            mentalności ludzi średniowiecza. A może lepiej jest zlać dziecko?? Ale jak??-
            klapsa czy skatować tak, żeby była kolejna głośna sprawa w mediach?? Dla
            wszystkich, którzy popierają kary cielesne- w tym momencie kończy się
            wychowanie. Bo po uderzeniu dziecka nie ma juz nic... Rodzic nie dysponuje już
            niczym. Ale nie tego dotyczy artykuł. ADHD istnieje i polega na nadpopudliwości
            psychoruchowej, spowodowany jest zaburzeniami w centralnym układzie nerwowym,
            głównie ma zwiazek z nieprawidłową równowagą pomiedzy dopamina i noradrenaliną,
            jest chorobą i figuruje w międzynarodowej klasyfikacji choróbób ICD- 10,
            podobnie jak dysleksja (równiez związana z nieprawidłowym funkcjonowaniem
            ośrodkowego układu nerwowego), a ludzi, którzy alergicznie reagują na
            doniesienia o niej sami wymagają pomocy- wystarczy troszkę wiedzy na ten temat.
            Do fachowej literatury nie zachęcałabym ludzi spoza zainteresowań
            psychologicznych czy pedagogicznych, gdyż nie jest ona łatwa i zrozumiała w
            czytaniu. Ale wiele można zrozumieć zagłębiając sie nawet w literaturę popularno
            naukową, czy nawet wiadomościami z Internetu. Trzeba tylko CHCIEć ZROZUMIEć A
            NIE TYLKO BEZMYśLNIE POTEPIAć.
            • flamengista ekspercie z bożej łaski 28.10.06, 16:31
              proszę, poczytaj nieco więcej o ADHD - ale nie w podręcznikach
              popularnonaukowych, a w profesjonalnych wydawnictwach. A przede wszystkim o
              leczeniu tej choroby oraz jej DIAGNOZOWANIU.

              Bo niestety twoja wiedza jest mocno ograniczona.

              Primo - ciągle toczy się dyskusja wśród psychologów i psychiatrów, jakie
              przypadki uznać za ADHD, a jakie za zwykłą nadpobudliwość (w dodatku nie ma
              jednego, klasycznego przypadku ADHD - to zespół różnych objawów). W Polsce jest
              obecnie zafascynowanie ADHD i za chore dziecko uznaje się neimal każdego
              niegrzecznego ucznia. Podobnie jak za dyslektyka każdego, kto miał problemy w
              nauce parę lat temu.

              Secundo - toczy się również naukowa dyskusja n/t leczenia ADHD. W Europie
              kładzie się nacisk na socjoterapię, a więc po chłopsku mówiąc - integrowanie na
              siłę chorych dzieci z dzięcmi zdrowymi. To ma być zbawienne dla pacjentów, tyle
              ze nikt się nie martwi innymi dziećmi. Natomiast w USA, Kanadzie czy Australii
              bardziej popublarne są metody farmakologiczne, czyli po prostu lekarstwa
              przywracające ową równowagę między dopamina i noradrenaliną.


              Moim zdaniem prawda leży pośrodku - nie wszystkie PRAWIDŁOWO zdiagnozowane
              przypadki ADHD nadają się do leczenia poprzez interakcję ze zdrowymi
              rówieśnikami, część trzeba leczyć farmakologicznie. Dla dobra pacjentów i innych
              rówieśników.
              • Gość: mieron Re: ekspercie z bożej łaski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 19:36
                Jak się czyta takie brednie jak Twoje to potem nie mozna się dziwic ze malolaty
                są rozbestwione i czują się bezkarnie. Bo mowi im sie ze zamist pracowac nad
                sobą i dyscyplinowaqc - ze jest chory i praktycznie wszystko mu wolno. Głupota
                ludzka i pseudonaukowy belkot porazają.
                • Gość: xyz Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 21:50
                  ludzie, a kto tu mówi o tym, żeby w ten sposób pracować z dzieckiem u którego
                  zdiagnozowano ADHD?? Zamiast irytować się nie wiadomo po co zastanówcie się co
                  konkretnie jest nieprawdziwego w tym co piszę i dlaczego tak uważacie. Bo dla
                  nie beznadziejne są niektóre wypowiedzi o laniu dziecka, które poza aspektem
                  emocjonalnym (chęcią zemsty i pokazani kto tu jest górą bo jest silniejszy
                  fizycznie) nie mają żadnych podstaw teoretycznych a tym bardziej praktycznych.
                  Ja wiem, że to jest nieskuteczne, a wręcz szkodliwe ale proszę bardzo- ktoś
                  potrafi udowodnić, że jest inaczej- niech mnie przekona. Co do wiedzy o ADHD-
                  ona zostaje do wiadomości pedagoga, rodziców i innych dorosłych, żeby rozumieli
                  dlaczego tak a nie inaczej postępuje dziecko, jest chore a nie złe!! I od
                  WSZYSTKICH swoich podopiecznych oczekuję TAKIEGO SAMEGO szacunku i zdrowo
                  rozumianego posłuszeństwa i dyscypliny, nie segreguję dzieci na te od których
                  coś wymagam ani na te, którym "odpuszczam" bo są nadpobuliwe. Wiem tylko, że
                  zamiast karać w taki sposób jak dziecko zdrowe (co było by kompletnie
                  nieskuteczne i bezsensowne) staram sie kanalizować ich energię, np. w sport. To
                  są na prawdę dzieci, które potrzebują naszej pomocy a nie gnębienia.
                • Gość: Piotrrr Re: ekspercie z bożej łaski IP: *.krakow.pl 31.10.06, 23:21
                  Tak się śmiesznie składa, że znam jednego dzieciaka z rozpoznaniem ADHD. Po tym dziecku WIDAĆ, że coś jest nie tak. Ma 8 lat i jest aktywny np. przez 22 godziny na dobę. Nie jest w stanie usiedzieć wmiejscu i to nie w ten sposób, że pobiega i siądzie. On biega non-stop przez 20-22 godziny/doba. Leki nieco pomogły - trochę spadła mu aktywność (powiedzmy 16 godzin/dobę ciągłego biegania).

                  ADHD istnieje tylko termin (podobnie jak dysleksja, dysgrafia itp.) jest zdecydowanie nadmiernie używany do dzieci, których rodzice chcą je usprawiedliwić (chyba przed samymi sobą)...
            • Gość: Leppiej Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.ija.csic.es 28.10.06, 17:24
              Jak chodzilem do podstawowki 85-93 to ADHD nie bylo? Bylo, tylko taki delikwent
              raz czy drugi dostal lomot od kolegi, ktoremu sie narazil i sie agresja
              konczyla.
              Pomysl, ze samo uswiadomienie dzieciakowi, ze nie jest niegrzeczny, tylko
              chory, moze sluzyc takiemu delikwentowi jako wymowka do dalszej agresji.
        • Gość: sssss Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 21:04
          na sile sie robi szum z tego ze chore dziecko sie rzucilo na nauczyciela. I co
          takie dzieci niby tez do giertychowego osrodka?
          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: asterew napisał(a):

          > Skoro jestes tak obczytana w fachowej literaturze medycznej mądralo, to zglos
          > się do ministerstwa i zaradz bandytyzmowi w polskiej szkole. Zgadzam się ze
          > dopisywanie coraz to nowych chorob, ktore usprawiedliwiają przemoc i
          > skandaliczne zachowanie mlodocianych bandytow jest głupotą.
    • flamengista wstętny, nietolerancyjny pedagog 28.10.06, 10:58
      zamiast donosić na policję powinien wykazać minimum empatii. i podziękować za
      cenne doświadczenie pedagogiczne.
      • Gość: matka A my chcemy takiego wyrzucić ze szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 01:43
        Fajnie, bardzo to wszystko mądre, ale w takim razie co mam zrobić ja, matka
        ucznia, który w klasie ma takiego łobuza - o przepraszam chorego na ADHD.
        I przychodzi do domu posiniaczony, albo pogryziony.
        Dyrekcja i nauczyciele robią dobrą minę do złej gry: pracujemy z dzieckiem i
        jest duża poprawa.
        Rodzice nie przychodzą na wywiadówki. Bo nie chcą słuchać skarg rodziców -
        przecież mój syn nie jest jedyny.
        A ja dzisiaj skontaktowałam się z co bardziej sensownymi rodzicami kolegów
        mojego syna, aby postawić sprawę jasno: łobuz albo nasze dzieci.
        I z tego co wiem, nie tylko nasze, bo smarkacz tłucze również młodsze dzieci.
        Starszych - o dziwo- jakoś nie.
        Wszystko rozumiem, ale moje dziecko ma prawo bez leku chodzić do szkoły, ma
        prawo oczekiwać, że ktoś uwzgledni jego interes.
        I ja - jego matka - tego dopilnuje.
        • flamengista oczywiście - sprawa prosta jak drut 30.10.06, 09:34
          Ma Pani całkowitą rację.

          Póki jeszcze terapia środowiskowa dziecka chorego na ADHD jest skuteczna, nie ma
          problemu.

          Jednak w opisanym przez Panią przypadku interes jednostki musi ustąpić przed
          interesem grupy. Jedno dziecko nie może terroryzować całej szkoły.
    • Gość: no i dobrze Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.net.autocom.pl 28.10.06, 11:53
      Gratulacje dla odważnego nauczyciela, że nie dał się zastraszyć dyrektorce i
      zgłosił pobicie na policję. Potem okaże się, że będzie miał po 8 miesiącach od
      pobicia krwiaka mózgu i kto zapłaci za leczenie - nauczyciel?


      Dyrektorzy boją się informować na zewnątrz, że w szkole są problemy.
      Nauczyciele są często zmuszani do milczenia i niereagowania.
      Gdyby każdy przypdaek zniszczenia samochodu czy pobicia dyrektorzy zgłaszali
      policji, chuligaństwo byłoby mniejsze.

      Niech się Pan trzyma.
      • Gość: x Re: do xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 15:21
        Jesteś świetnym teoretykiem, może będziesz tak łaskaw i odpowiesz mi dlaczego za
        mojej młodości (lata 50/60) nie było ADHD?
        Ja Ci odpowiem.
        1. Rodzic był rodzicem (nie bił i nie katował - pamiętam raz tylko przyrżnął mi
        pasem przez tyłek). To mi wystarczyło.
        2. Nauczyciel był nauczycielem całą gębą. Mogłeś odpyskować (o biciu nauczyciela
        nie było mowy), to jak Ci przywalił kantem linijki przez łapy - to wystarczyło
        na długi czas.
        3. Na takie zachowanie nauczyciela mogłeś poskarżyć się w domu rodzicowi wtedy pkt1.

        I jakoś moje pokolenie nie zostało przez takie wychowanie zubożone duchowo.
        Teraz wszyscy mają tylko swoje prawa, obowiązków nie ma nikt.
        • emelem1 Re: do xyz 28.10.06, 17:08
          masz racje "x" , ja chodziłem później do szkoły i też jak za rozrabianie
          dostało sie linijką od nauczyciela czy zostało w kozie wszystko sie robiło aby
          rodzice się nie dowiedzieli.Teraz jak nauczyciel okrzyczy gó..arza , młodzian
          skarży sie rodzica a oni lecą do szkoły bronić swoją pocieche
          • Gość: xyz Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 17:36
            do flamengisty- cieszę się, że sam uważasz się za eksperta w dziedzinie wiedzy
            na temat ADHD, a szczególnie za dobrego diagnostę. Być może masz rację i Twoja
            wiedza jest większa niż moja, ja swoją opieram na wiedzy wyniesionej ze studiów
            pedagogicznych oraz praktyce w ośrodku socjoterapeutycznym dla dzieci i
            młodzieży (jestem praktykujacym pedagogiem oraz matką 5 letniego syna) więc
            expertem "z bożej łaski" może bym się nie nazwała ale Ty możesz mieć inne zdanie.

            do X- pytasz czy "byłabym łaskawa" odpowiedzieć dlaczego za czasów Twojej
            młodości nie było ADHD? Problem jest w tym, że dokładnie takie samo zjawisko,
            które odpowiada dzisiejszemu ADHD istniało tylko nie było zbadane i nazwane.
            Kiedyś ludzie nie mili pojęcia o istnieniu mnóstwa chorób, które dzisiaj są
            dokładnie zbadane i można je z powodzeniem leczyć. Czy to znaczy, że medycyna
            sama "wymyśla" choroby? Za kolejne 40 lat będzie być mo ze jeszcze inny poziom
            wiedzy. Co do bicia dzieci w szkole i przez rodziców- moje stanowisko jest tu
            jasne i niezmienne- dzieci się nie bije co nie znaczy, że można pozwalać na
            wszystko, wychowanie to uczenie, wspomaganie, dawanie kar i nagród. Ani bicie
            linijką ani pozwalanie na samowolę uczniów nie jest sposobem. Dziecko musi
            wiedzieć, że własnie poza prawami ma swoje obowiązki. A odnośnie tego, że -
            przyrżnięcie w tyłek jak sam określiłeś - pomogło, mogę powiedziec tylko tyle,
            że w swojej codziennej praktyce spotykam się z młodzieżą, której lanie nie
            "pomaga". Wręcz przeciwnie- to są dzieci siedzące na ławce przed blokiem i
            zaczepiające przechodniów, które same chcą zbić bo jeszcze czują ból po uderzeniu
            • Gość: dyrektor Re: bardzo zalecam dużą ostrożność, bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 21:00
              niczego nigdy nie tuszuję, proszę o nieuogólnianie. Nie wiecie, dlaczego
              dyrektro tego nie zrobiła - mogła zgłosić, nie musiała. Inicjatywa należała do
              także wg KC i KK do zaatakowanego nauczyciela.

              Przypominam, w jaki sposób ze szkoła rzoprawiła sie GW, gdy inna szkoła
              zgłosiła na policję analogiczny przypadek, jak sie wypowiadali pracownicy KO,
              nie pamiętacie już?


              co do ADHD - wielki dystans, duża ostrożność, na pewno jest wiadome, że w
              popularyzacji tego zespołu maczają palce wielkie koncerny farmaceutyczne, które
              produkuja arcydrogie lekarstwa, rodzice natomiast sądzą, że to ich zwalnia z
              obowiązku wychowania dziecka w karności.
              • Gość: x Re: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 21:24
                W latach mojej bujnej młodości, którys z wykładowców na WSP {wtedy jeszcze WSP
                dziś AP,już nie pamiętam jaki przedmiot)powiedział;
                "najgorszymi rodzicami są pedagodzy z wykształcenia"

                Masz rację wtedy nie mówiło się o ADHD. Mnie chodzi raczej o podejście tak
                rodziców, jak i nauczycieli w szkole do całego procesu wychowania.
                Niestety, ale dziecko musi mieć respekt tak przed rodzicem, jak i nauczycielem.
                Przekłada sie to również na politykę ogólnoświatową.
                Z kim sie w Świecie liczą? z Somalią czy Rosją. Silniejszy ma zawsze rację.
                Tym silniejszym musi być rodzic, nauczyciel, dla wierzących ksiądz itp.
                Niestety dziecko dla swojego dobra ma najmniej do powiedzenia.
                Protesty?
                Daj dziecku cały miesięczny budżet i niech rządzi w domu, ciekawe, jak daleko
                mając tak liberalną politykę zajedziecie?
            • flamengista korekta 28.10.06, 22:23
              Proszę czytać ze zrozumieniem;)

              Pani wywód na temat ADHD był bardzo spłycony i nie zawierał opisu metod leczenia
              a także tego, jak się tą chorobę diagnozuję.

              Ja w sytuacji, gdy czegoś nie wiem - pytam się eksperta. W tym przypadku,
              ponieważ temat ADHD bardzo mnie zainteresował - dokładnie przepytałem
              doświadczonego psychologa z 2 stopniem specjalizacji i z tytułem doktora. Stąd
              informacje, które napisałem. Widać twoje doświadczenie z ośrodka
              socjoterapeutycznego jest jeszcze trochę zbyt małe, by dzielić się nim na forum GW;)

              pzdr
              • Gość: Iwa Re: korekta IP: *.chello.pl 29.10.06, 08:23
                Wybacz, ale dla mnie facet z Bóg wie jakim tytułem nie będzie juz autorytetem,
                bo ostatnio słyszałam takiego, który twierdził, że toeria ewolucji to chore
                wymysły faceta niejedzącego mięsa.
                Chcę tylko uzyskać odpowiedź na jedno pytanie - dlaczego ADHD spotyka się
                wyłącznie wśród tych dzieci wychowywanych "bezstresowo" ?
                Pozdrawiam
                • Gość: x Re: Proszę specjalistów od tzw. bezstresowego .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 08:55
                  > Chcę tylko uzyskać odpowiedź na jedno pytanie - dlaczego ADHD spotyka się
                  > wyłącznie wśród tych dzieci wychowywanych "bezstresowo" ?

                  No właśnie - dlaczego? też jestem ciekaw.
                  Proszę specjalistów od tzw. bezstresowego wychowania o odpowiedź.
                  • flamengista to akurat jest bzdurą 29.10.06, 11:48
                    bo dzieci z ADHD spotyka się także wśród rodziców z dyscypliną, nie skąpiącym
                    swoim pociechom lania pasem. Sam miałem swego czasu takiego kolegę, ostre
                    karanie go przez rodziców tylko pogarszało sytuację. Porządni rodzice wogóle nie
                    wiedzieli co się dzieje, bo w latach 80tych wiedza o ADHD była znikoma,
                    szczególnie w Polsce.

                    Problem jest raczej inny: często rodzice, zwolennicy "bezstresowego wycnhowania"
                    stosują tą metodę wychowawczą nie z miłości do swoich dzieci, ale z własnej
                    wygody (i z czystego lenistwa). Ponieważ brak dobrego wychowania przynosi często
                    opłakane skutki, rodzice ci chętnie uznają, że ich dzieci są chore na ADHD.
                    Znacznie to łatwiejsze, niż przyznać się do zaniechań wychowawczych;)

      • Gość: Iza Re: Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 12:36
        Prosze bardzo: W naszej szkole zostal zniszczony samochod jednej nauczycielki,
        sprawe zgloszono na policje, a ta zgloszenie przyjela i natychmiast sprawe
        umorzyla z powodu "niewykrycia sprawcy". A sprawca jedynie sie upewnil, ze jest
        bezkarny...
    • Gość: max Uczeń zaatakował nauczyciela IP: *.autocom.pl 29.10.06, 09:30
      Hitler też miał ADHD i inne. W średniowieczu gdyby zobaczono jak pajacuje przy
      trybunie, w mig spłonąłby jak snopek i byloby po problemie.
      • flamengista cały dramat ADHD polega na tym 29.10.06, 11:51
        że ta choroba naparawdę istnieje.

        Ale w Polsce:
        1. Często przypadki trudnych dzieci są nieprawidłowo diagnozowane jako ADHD,
        często pod naciskiem samych rodziców, chcących zwalić winę za koszmarnego
        bachora na naturę i okoliczności (a nie przyznać się do własnych błędów
        wychowawczych)
        2. Nawet poprawnie diagnozowane, ADHD jest źle leczone - praktycznie tylko jedną
        metodą, przy marginalizacji metod farmakologicznych.
        • Gość: sara60 Re: cały dramat ADHD polega na tym IP: *.ghnet.pl 29.10.06, 13:54
          Owszem ADHD w Polsce nie zwsze jest źle leczone, ale nie zmienia to sytuacji
          trzeba nauczyciel powinnjien brać pod uwagę to, że dziecko ma ADHD. Na
          podstawie tego tekstu nie da się stwierdzić czy chłopak zachowywał się w
          podobny sposób wcześniej. Ale ADHD jest specyficzną chorobą, nhie wiem moze
          zbyt dużo na ten temat, aler osoba z takim zaburzeniem nie moze nad sobą z
          pewnością panować w niektórych sytuacjach. Wyprowadzenie z równowagi osoby z
          ADHD moze byc niebezpieczne, bo traci nad sobą kntrolę i to całkiem zrozumiała
          sytuacja. Gdyby tak się nie działo byłoby to wręcz dziwne. Nauczyciel po prostu
          wszedl w nieodpowiednim momencie.
          • flamengista owszem, da się 29.10.06, 17:11
            GW pisze "uderzył nauczyciela, który interweniował podczas jego bójki z kolegą".

            Nauczyciel ma w takich wypadkach OBOWIĄZEK interweniować. Jeśli natomiast w tym
            momencie chorujący na ADHD chłopak nad sobą nie panuje, to chyba nie sądzisz że
            nie należy mu przeszkadzać?

            Z równowagi to mógł go wyprowadzić ew. rówieśnik. Nauczyciel wykonywał swoje
            obowiązki. I zrobił to, co do niego należało - włącznie z powiadomieniem policji.
            • Gość: dyrektor zgadzam się z Tobą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 18:35
              to był obowiązek, ale - tak jak nie musiał podejmowac walki wręcz z rozjuszonym
              agresywnym dzieckiem, tylko wezwać słuzby... a gdyby to nie był sprawny
              wuefsita to co???

              Przypominam, iż parę miesięcy temu p. Lelito bardzo gniewała się na szkołę z
              Olkusza, że wezwała policję, sprawa była w Kuratorium, bardzo się przjmowała
              sprawą chłopca z Olkusza gazeta - wszyscy nas zapewniali, że dzieci z ADHD są
              nieagresywne, to jak to?

              A chłpiec z Nowego Targu, też przypadek opisywany przez GW?

              Ktos tu kręci!
    • Gość: regiomal Kiedyś ADHD leczono skutecznie... pasem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 13:53
      I byl spokoj. :)
      • Gość: sara60 Re: Kiedyś ADHD leczono skutecznie... pasem. IP: *.ghnet.pl 29.10.06, 14:01
        Jasne, a później człowiek miał uraz psychiczny na całe życie, niszczono mu
        osobowosć zanim wszedł w dorosłe życie- żaden człoiek nie ma do tego prawa.
        Czym w takim razie różni się pobicie nauczyciela przez ucznia a bicie dziecka
        przez rodzica? Chyba wyłącznie tym, że w tym drugim przypadku dziecko jest
        skrzywdzone zarównopsychicznie jak i fizycznie. A zgodnie z zaleceniem ministra
        Giertycha stwórzmy jeszcze osobne szkoły (bo dzieci w końcu są agresywne), a
        potem będziemy mieli pokolenie z dominującą liczbą osób nieprzystosowanych, bo
        mają ADHD, chorują na depresję, nerwice- ale przecież to nieważne bo to pewnie
        też wymysly najnowszej medycyny.
        • Gość: x Re: pytanko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 17:53
          Dlaczego ADHD występuje tylko w szkole do czasu gdy jest obowiązek nauki.
          Z chwilą kiedy obowiązek siedzenia w szkole mija dziwnie taki delikwent zdrowieje.
          Proszę mi nie wmawiać, że z wiekiem przechodzi.
          Na lekcjach jest się chorym, a na zajęciach nieobowiązkowych jest się zdrowym.

          Miałem w szkole podstawowej (lata 50/60) kolegę (dzisiaj powiemy z ADHD). Matka
          codziennie lała mu d... ile wejdzie. Dzisiaj kiedy Go pytam czy dobrze Jego
          rodzice postępowali? odpowiada niezmiennie. Tylko dzieki takiemu podejściu moich
          rodziców jestem dzisiaj tym kim jestem (pewna znana osobistość w medycynie
          krakowskiej)
          • Gość: x Re: ćd.pytanko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 17:56
            Jeszcze jedno. Czy ci na meczach to są właśnie ci z ADHD?
            Dawniej kibice tak Cracovi, jak i Wisły razem chodzili na mecze i piwko. No ale
            teraz mają bezstresowe wychowanie i ADHD zezwalające na wszystko, więc mamy to
            co mamy.
            • Gość: perepeczko Re: ćd.pytanko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 10:41
              > Jeszcze jedno. Czy ci na meczach to są właśnie ci z ADHD?

              Tak. To są właśnie ciktórzy mają ADHD.
              Niestety im w dzieciństwie nikt d... nie kroił, są wychowani bezstresowo, a
              teraz strach jest kiedy taka banda o przepraszam - grupa młodzieży z ADHD
              przetacza się przez osiedle.

              Prawdą jest, że ADHD zanika momentalnie jeśli obiektem ataku jest silniejszy.
              • Gość: nauczyciel Re: Jest lekarstwo na ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:24
                W naszym gimnazjum uczy już drugi rok młody nauczyciel fizyki. Ma ksywkę
                "karczycho". Domyślacie się i słusznie, że bardziej przypomina kibola niż
                poważne "ciało pedagogiczne" Facet podobno uprawiał zapasy, a obecnie spędza
                dużo czasu na siłowni.

                W naszym gimnazjum była taka II klasa (obecnie III), do której strach było
                wejść. Młode nauczycielki często wychodziły z płaczem.
                W klasie tej rej wodził uczeń z ADHD (pedagog, dyrektor, nauczyciele i rodzice -
                nic nie pomagało). Uczeń ten roznosił klasę, a swoje zachowanie przenosił też na
                teren i poza teren szkoły. Słowem był to taki śliczny maluszek wychowany
                bezstresowo.

                Tyle tytułem wstępu, a teraz do właściwego tematu.
                "Karczycho" wyszedł z "dzieciakiem" do dyrektora, ale nigdy tam nie dotarł.
                Zatrzymali się w miejscu gdzie nie sięgało oko kamery i przeprowadził krótką
                pedagogiczną rozmowę, mniej więcej taką;

                "Ja tutaj nie muszę pracować, ale zanim stąd odejdę to tobie i twoim kumplom tak
                skuję mordę (przy okazji nacisnął mu lekko śliniaczka pod uchem), że właśni
                rodzice was nie poznają - teraz możesz iść do dyrektora ty na skargę. I pamiętaj
                jesteś odpowiedzialny za klasę i mój samochód żeby mu się coś nie przytrafiło"

                Efekt - cudowne ozdrowienie w klasie nie ma już uczniów z ADHD, jak wieść niesie
                uczeń ten nawet ma niezłe wyniki z fizyki.

                PS.
                Obecnie, jak ktoś z dzieciaczków rozrabia ponad miarę to nie wzywa się rodziców
                tylko "przypomina się , że może przyjść tu karczycho"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka