Gość: czesiek IP: *.crowley.pl 31.10.06, 01:41 Z życia elit... Tygodnik Powszechny, GW, Teatr Słowackiego. Bon ton pardon. Elita z grubego jelita! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marek i p.Romanowski, brat-łata wszystkich agentów IP: *.supra.com.pl 31.10.06, 09:06 na doczepkę. Z Bogiem, panowie łżelita! Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista To jest żenujące 31.10.06, 19:06 Może Libera nie jest sypatycznym i kulturalnym człowiekiem. Z pewnością także ma wybujałe ego. Ale Markiewicz prezentuje identyczny poziom i chwalenie jego chamskiego wybryku na łamach poważnej gazety jest niezrozumiałe. Trochę łatwiej to zrozumieć, gdy wie się kim jest autor tego felietonu i jakie bzdury wypisuje on na forum Cracovii. Warty pac pałaca, a Romanowski - Libery i Markiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fran Markowski, nie Markiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 19:33 Sznowny flamengisto, chciałem zwrócić uwagę, że Markiewicz jes już wiekowym, emerytowanym profesorem i ma wprawdzie pewne powiązania z Markowskim (był promotorem tego ostatniego), ale to nie on bije. Nie jest już do tego zdolny (i pewnie nigdy nie był). Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista i całe szczęście 31.10.06, 19:43 najmocniej przepraszam prof. Markiewicza za to niefortumne przeoczenie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszeczek Libera jest uosobieniem narcyzmu IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.11.06, 11:23 Nikt tak Libery ne kocha jak sam Libera kocha siebie. Ten czlowiek mial sznase na poowszechny szacunek, ale ja zmarnowal swoim wlasnym becwalstwem, brakiem umiejetnosci obcowania z ludzmi, manipulatorstwem, nieuczciwoscia. Osczerstwa wypowiadane pod adresem Anny Burzynskiej musialy byc powstrzymane. I dobrze, ze znalazl sie ktos, kto je powstrzymal. Teraz pomysli zanim nazwie kogos agentka czy oficerem prowadzacym. Brawo Markowski! Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista fajnie... 02.11.06, 13:49 Rozumiem, że w dzisiejszych czasach nazwanie kogoś "agentem" jest równoznaczne z obelgą. I to nie byle jaką. W całym tym zdarzeniu niesmaczne jest zachowanie: - Markowskiego - który napisał głupawy, atakujący personalnie Liberę felieton, a później stracił nerwy; - Libery - który powinien był olać tekst Markowskiego, co było by dla autora największą karą. A tak sam też stracił nerwy; - Burzyńskiej, która niepotrzebnie zaogniła sytuację i również zachowała się, co tu dużo mówić po prostacku; - no i Romanowskiego, który we własnym felietonie pochwala okładanie się po mordach profesora UJ z pisarzem, w dodatku okładanie się za byle głupstwo. Panowie i Pani, sprawcie sobie krótkie spodenki, łopatki, grabki i wiaderka i wybierzcie się do najbliższej piaskownicy. Na pisanie w poważnych pismach jesteście zdecydowanie za infantylni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buba Re: fajnie... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.11.06, 18:21 Rzecz w tym, ze w felietonie Markowskiego ani razu nie pada nazwisko Libery, ani tytul jego zakalcowatej powiesci Madame, rozpoznac go mozna jedynie po tym, ze jest pisarzem i rezyserem. I ze jest nadety. Wypisz wymaluj Libera. Ale np Konwicki tez jest pisarzem i rezyserem, tyle ze nie zaczyna kazdego zdania od ja. Rozmawialam kiedyus z Libera przez 15 minut. To jest facet o tak porazajacym ego, ze glowa puchnie. A w dodatku ma slawe chama w stosunkach z kobietami - chyba, ze podrywa, wtedy jest uroczy i uprzejmy. W sumie nalezalo mu sie po ryju za obgadywanie Anny Burzynskiej za plecami i odmowe przeproszenia. Nazwal ja agentka i donosicielka, ale nie mial odwagi powiedziec jej to w oczy. Gnoj i tchorz. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista to wszystko prawda 02.11.06, 22:12 nie kwestionuję, że Libera to bufon. Jego bufonowatość jest wręcz legendarna. Ale kiedy Markowski tym żenującym felietonem (przecież jedyna "delikatność" tego dziełka polegała na tym, że Libery nie wymienił z nazwiska. Ale kontekst był fatalny i faktycznie Libera mógł być wściekły, że prywatną rozmowę z żoną autora felietonista w prześmiewczy sposób relacjonuje na całą Polskę) idealnie dostosował się do poziomu Libery, którym tak gardzi. Mało tego, poniżając go publicznie skierował sympatię opinii publicznej w jego stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Węszenie za agentem. Felieton Rafała Romanowskieg IP: *.fema.krakow.pl 02.11.06, 19:15 Co się dzieje z szacowną uczelnią pod nazwą Uniwersytet Jagielloński?! Jak nie kradzieże starodruków w wykonaniu prof. Szcz.ra to mordobicie w rynsztokowym stylu w wykonaniu innego profesora Mar.....go. Do tego jeszcze infantylny chichot księdza Bonie..go z Tyg....ka Powszech..ego (gdzie dawne czasy tego Pisma) i przytoczony żenujący felieton pana R. Błagam, nie prowadźmy autodestrukcyjnej polityki niszczenia wszystkich po kolei autorytetów. Naprawdę nic nie usprawiedliwia stosowania tak prymitywnej agresji. Co teraz mamy mówić młodzieży w gimnazjach. A może należałoby tak kogoś wyrzucić z uczelni za takie karczemne zachowanie. Na zakończenie - w dobie spadającego prestizu Kościoła naprawdę trzeba policzyć do dziesięciu zanim głupio coś się skomentuje, albo po prostu zamilczeć. Odpowiedz Link Zgłoś