Gość: spokok IP: *.kolornet.pl 27.12.06, 21:22 nie przesadzaj.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Psotka Guliwer. Pokój z widokiem IP: 91.109.128.* 14.12.07, 18:57 Od czasu kiedy zlikwidowli moj ulubiony deser (z advokatem, kawa itd.)nie mam ochoty tam isc. Jezeli bedzie znowu na karcie, to wroce, poniewaz lubie ich dania rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judy oo w życiu!!! IP: *.isk.net.pl 23.06.08, 11:31 moja noga w guliwerze nie postanie. za pierwszym razem zostaliśmy naciągnięci na podwójnie doliczoną w rachunku wątróbkę (czyli jednak trzeba czytać dokładnie rachunki i sprawdzać każdą pozycję, jak w hiperultramegamarkecie). ale po kilku miesiącach postanowiliśmy dać tej restauracji jeszcze jedną szansę... i skończyło się na metalowej spince-pinezce, którą z przerażeniem odkryłam w moim cannelloni. przeżyłam mały szok, na pewno więcej tam nie pójdę i wszystkim odradzam!!! Odpowiedz Link Zgłoś