Dodaj do ulubionych

uwaga na developera KRAKOIN

IP: 212.160.138.* 04.04.03, 10:24
Firma ta -trzeba przyznać - dość rzetelnie buduje (szybko, wywiązuje się z
termninów). Natomiest "robi" swoich klientów w okresie pomiędzy przekazaniem
lokalu do indywidualnego wykończenia, a zawiązaniem się wspólnoty
mieszkaniowej.
Wynajęła firmę zarządzająca wg najwyższych stawek w Krakowie, a kosztami
zarządu próbuje obciążyć nabywców mieszkań - mimo, że to przecież ona
korzysta z usług zarządcy. Np. do rachunku za energię elektryczną zużytą na
oświetlenia klatki, doliczono gigantyczne kwoty (prawdopodobnie czarpano prąd
na budowę sąsiadujacego budynku).
Sprawa rozgrywana jest sprytnie: wszystkim mieszkańcom wysłano ksiązeczki do
płacenia zaliczek, a większość przyzwyczajona do comiesięcznych opłat
zaliczki te wpłacała - kiedy na pierwszym zebraniu wspólnoty przedstawiono
rozliczenie, ludziom stanęły na głowie włosy dęba.
Tak, więc uwaga dla przyszłych nabywców mieszkan w tej firmie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbigniew Trzeba zaraz zakładać wspólnotę samemu ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 10:36
      Większość deweloperów chciałaby przez cały okres gwarancji samemu zarządzać,
      żeby uniknąć usuwania wszelkich usterek w okresie gwarancyjnym !!!

      Poza tym firma zarządzająca nie może bez waszej wiedzy narzucać sobie
      jakichkolwiek dodatkowych opłat, a jeżeli chodzi o wspólne liczniki to możecie
      sprawdzić faktury z ZE i sprawdzić te liczniki samemu.

      Nie dajcie się !!!
      • Gość: tEq Są tacy którzy chcą mieć jak najszybciej z głowy.. IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:23
        zarządzanie blokiem. Lepiej skupić się na tym co developer ma robić, czyli
        budowaniu niż za zarządzaniu. Dlatego u nas szybciutko jak tylko klient spłaci
        mieszkanie następuje przewłaszczenie i firmy nie naszej nie ma :)
        Klientowi pozostają gwarancje jakich udzielamy oraz problem dogadania się w
        sąsiadami celem utworzenia wspólnoty. Z doświadczenia wiem że najczęściej
        czynią w każdej klatce osobno po 9 (max 12) mieszkań. Sami wybierają kto, co,
        jak i za ile będzie im robił.
        • Gość: Zbigniew Re: Są tacy którzy chcą mieć jak najszybciej z gł IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:26
          Gość portalu: tEq napisał(a):

          > zarządzanie blokiem. Lepiej skupić się na tym co developer ma robić, czyli
          > budowaniu niż za zarządzaniu. Dlatego u nas szybciutko jak tylko klient
          spłaci
          > mieszkanie następuje przewłaszczenie i firmy nie naszej nie ma :)
          > Klientowi pozostają gwarancje jakich udzielamy oraz problem dogadania się w
          > sąsiadami celem utworzenia wspólnoty. Z doświadczenia wiem że najczęściej
          > czynią w każdej klatce osobno po 9 (max 12) mieszkań. Sami wybierają kto, co,
          > jak i za ile będzie im robił.

          W bloku na przykład 4 klatkowym tworzą 4 różne wspólnoty? Jeżeli nawet jest
          taka możliwość (osobny licznik ZE, wody, śmieci itd.) to jakoś bez sensu.
          Przecież blok stanowi całość i łatwiej jest nim gospodarować jako całością.
          • Gość: tEq Re: Są tacy którzy chcą mieć jak najszybciej z gł IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:32
            Tak nawet jeśli blok ma cztery klatki to każda z reguły ma odrębną wspólnotę.
            Pamiętaj im mniej ludzi tym łatwiej o kompromis. Od strony technicznej to żaden
            problem, każde miaszkanie ma swoje liczniki do tego jeszcze licznik pradu na
            klatce (światło i ogrzewanie) który płacą mieszkańcy wspólnie.
            A reszta to już wola ludu, czy mają video-fony czy domofony, czy mają ochronę
            czy nie, jak to się mówi każdy sobie rzepke skrobie, a raczej każda wspólnota :)
            • Gość: Zbigniew Re: Są tacy którzy chcą mieć jak najszybciej z gł IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:37
              Gość portalu: tEq napisał(a):

              > Tak nawet jeśli blok ma cztery klatki to każda z reguły ma odrębną wspólnotę.
              > Pamiętaj im mniej ludzi tym łatwiej o kompromis. Od strony technicznej to
              żaden
              >
              > problem, każde miaszkanie ma swoje liczniki do tego jeszcze licznik pradu na
              > klatce (światło i ogrzewanie) który płacą mieszkańcy wspólnie.

              Przecież taki MPEC nie spisuje liczników od każdego lokalu, musi być jeden
              sumujący:) Z wodą tak samo, nie podpisuje się umów indywidualnie na każdy
              lokal. Ale w zasadzie można tak to zorganizować.

              Ale jak śmieci? Każda klatka ma własny śmietnik? A jak remont placu zabaw,
              każda klatka ma swój? A jak jedna klatka pomaluje się z zewnątrz na zielono:))
              Widzę tu więcej potencjalnych konfliktów niż w bloku jednowspólnotowym:))
              • Gość: tEq Re: Są tacy którzy chcą mieć jak najszybciej z gł IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:51
                > Przecież taki MPEC nie spisuje liczników od każdego lokalu, musi być jeden
                > sumujący:) Z wodą tak samo, nie podpisuje się umów indywidualnie na każdy
                > lokal. Ale w zasadzie można tak to zorganizować.

                Nasi mieszkańcy nie są zmuszani do korzystania z usług MPECu, każdy ma w cenie
                wliczony sprytny dwubiegowy piecyk, wielkości pieca łazienkowego, który grzeje
                im zarówno wodę jak i kaloryfery. Do tego elektorniczny czujnik gdzieś w
                mieszkaniu i temaperatura jest stała, a człowiek nic nie musi robić.
                Woda jest tak doprowadzona że każdy płaci za siebie ze swojego licznika, każde
                mieszkanie to odrębna nieruchomość, więc nie widzę problemu ze strony
                wodociągów. I dlatego nie ma takiej sytuacji jak u mojej znajomej, która
                mieszka w Łagiewnikach (w tym wielkim zielonym bloku) i której wodociągi
                odcięły wodę bo wspólnota ma 32 tys. długu...

                > Ale jak śmieci? Każda klatka ma własny śmietnik? A jak remont placu zabaw,
                > każda klatka ma swój? A jak jedna klatka pomaluje się z zewnątrz na zielono:))
                > Widzę tu więcej potencjalnych konfliktów niż w bloku jednowspólnotowym:))

                Każdy ma swój kubełek na smieci, każda wspólnota znaczy.
                A co do pomalowania na zielono, chciałbyś zapłacić za malowanie na złość
                sąsiadowi i przekonałbyś do tego 9 innych lokatorów? :) jeśli tak to faktycznie
                takowe złośliwości mogą być.
                • Gość: Zbigniew Re: Są tacy którzy chcą mieć jak najszybciej z gł IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:59
                  Gość portalu: tEq napisał(a):

                  > Nasi mieszkańcy nie są zmuszani do korzystania z usług MPECu, każdy ma w
                  cenie
                  > wliczony sprytny dwubiegowy piecyk, wielkości pieca łazienkowego, który
                  grzeje
                  > im zarówno wodę jak i kaloryfery.

                  Gazowy?
                  U nas nie ma gazu (w sumie to nawet lepiej:)

                  >Do tego elektorniczny czujnik gdzieś w
                  > mieszkaniu i temaperatura jest stała, a człowiek nic nie musi robić.

                  My też mamy takie cuda:) A ciepełko z MPEC-u i ciepła woda też:) Temperatura
                  jaką sobie zaprogramujesz jest trzymana:)

                  > Woda jest tak doprowadzona że każdy płaci za siebie ze swojego licznika,
                  każde
                  > mieszkanie to odrębna nieruchomość, więc nie widzę problemu ze strony
                  > wodociągów.

                  I faktycznie każdy z mieszkańców dane klatki (12 osób) mają podpisaną umowę z
                  wodociągami?


                  >I dlatego nie ma takiej sytuacji jak u mojej znajomej, która
                  > mieszka w Łagiewnikach (w tym wielkim zielonym bloku) i której wodociągi
                  > odcięły wodę bo wspólnota ma 32 tys. długu...

                  U nas administrator jeszcze robi takie coś jak windykacja:) Widocznie tam jej
                  zabrakło:)

                  > Każdy ma swój kubełek na smieci, każda wspólnota znaczy.
                  > A co do pomalowania na zielono, chciałbyś zapłacić za malowanie na złość
                  > sąsiadowi i przekonałbyś do tego 9 innych lokatorów? :) jeśli tak to
                  faktycznie
                  >
                  > takowe złośliwości mogą być.

                  To był głupi przykład.

                  Nie upieram się przy wspólnocie na całym bloku, ale akurat w moim przypadki
                  innej możliwości nie ma.
                  Ale mieszkań też wiele nie jest jakieś 80.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka