dopanamariana
11.02.07, 23:45
Witam!
Żałuję niezmiernie, iż nie dotarłem. Właśnie powróciłem do Krakowa. Mam
nadzieję, że spotkanie się udało i planowane jest już kolejne. Jeżeli zapadły
na spotkaniu jakieś decyzję, to bez wątpienia poprzez aklamację. Ja się
oczywiście dołączam i popieram te decyzje w pełnej rozciągłości :)
Pozdrawiam biesiadujących i liczę, że podczas kolejnego spotkania spóźnialscy
nie będą mieli jakichś kar za nieobecność na pierwszym spotkaniu.