piotrek20074 12.03.07, 21:49 Widziały gały co brały. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chaperone Re: Dramatyczny apel matki 13.03.07, 10:26 piotrek20074 napisała: > Widziały gały co brały Co za bezduszny idiota napisal powyzszy komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
xxav1 Za mało danych... 13.03.07, 10:26 ...ze strony tego mężczyzny. To ekstremalny i desperacki ruch ze strony ojca. Tego człowieka czekają wyłącznie - pisząc delikatnie - kłopoty. Być może dziecko było rzeczywiście zaniedbane a matka go naprawdę zaniedbywała. To nie jest bynajmniej próba usprawiedliwiania, ale pokazania, że są dwie strony medalu. W całej historii brakuje jakichś ważnych elementów, które nadałyby jej spójność. Sądzę, że dziecko zostanie znalezione, natomiast upublicznianie przez tę kobietę wizerunku i danych osobowych dziecka raczej mu nie będzie służyć w przyszłości... Chętnie wysłuchałbym wersji ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
aa99999 Re: To trzeba je zdobyc 13.03.07, 12:32 myślę że rozprawianie na temat tego "co kto gdzie i jak" nie ma sensu i prowadzi to idiotycznych komentarzy jak ten "o gałach" Chodzi tu o odnalezienie dziecka ! więc jeśli ktoś może pomóc to niech sie zgłosi a głupawe docinki sobie darujcie. Znam podobne sytuacje gdzie ojciec pijak i idiota nagle w po rozwodzie chce pokazać jaki to z niego wspaniały ojciec lub tez najzwyczjniej sie mści. A fakt o zorganizowaniu własnej szkoły dla dzieciaka jest dowodem że gośc to niebezpieczny świr. Odpowiedz Link Zgłoś
xxav1 Re: To trzeba je zdobyc 13.03.07, 13:20 aa99999 Z jednej strony piszesz o idiotycznych komentarzy, z drugiej dokonujesz daleko idącej, pobieżnej oceny na podstawie wybiórczych faktów podanych przez dziennikarzy. Nie znasz prawdy, nie znasz motywów tego człowieka, nie wiesz kim jest matka dziecka, nie wiesz jakie są emocje i stan dziecka. Najgorsze w tego typu sprawach (czytaj: rodzinnych) jest pochopne ferowanie opinii w oparciu o stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
aa99999 Re: No to jak to jest? 14.03.07, 10:06 A więc jaki motyw może nakłonić człowieka do chowania dziecka przed szkołą w jakichś kryjówkach? Mówimy raczej o pozbawieniu tego dzieciaka wolności co jest zwykłym przestępstwem. Sprawy pomiedzy małzonkami musi rozwiazać Sąd, a nie nieobliczalny ojciec. Jeśli Matka jest też nienormalna a pewne fakty na to wskazują to dzieciakowi będzie lepiej w rodzinie zastępczej. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky_9 Dramatyczny apel matki 13.03.07, 14:02 Kochana Gazeto Szlag mnie juz trafia jak Cię czytam Wklajem poniżej fragment artykułu z 03.06.2007: "...Matka po raz ostatni widziała dziecko w czerwcu 2004 r. i nigdy nie przestała go szukać. Aby odnaleźć chłopca, rozsyłała zapytania do kuratoriów oświaty w całej Polsce z prośbą o pomoc, ale odpowiedź nie nadeszła, bo Michał nie chodzi do szkoły. Co się dzieje z Michałem? "Gazecie" udało się do niego dotrzeć. Na co dzień zajmuje się nim babcia. Dwa razy w tygodniu do "kryjówki" przychodzi wynajęta przez ojca nauczycielka, która daje mu prywatne lekcje - od matematyki po geografię. ... " Jeżeli ktoś nie zauważył: "Gazecie udało się do niego dotrzeć" Pozostawiam bez komentarza fakt, że Gazeta wie gdzie chłopiec się znajduje a matka nie ... i wydaje pieniądze na detektywów. Może dziennikarze Gazety powinni założyć agencję detektywistyczną...tylko po co, jeżeli i tak tego co ustalą nie przekażą zainteresowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
monica28 Re: Dramatyczny apel matki 13.03.07, 23:27 To nie Gazeta dotarła do tatusia ale tatuś sam wezwał dziennikarzy myśląc ,że coś w ten sposób ugra i miał kilka różnych "kryjówek" na potrzeby spotkania z prasą i TVN. Najciekawsze w tej historii jest to ,że ma jeszcze drugiego syna z tą samą żoną,którego olał totalnie....Czyż nie to jest przedmiotowe traktowanie dziecka jako karty przetargowej w rozgrywkach z byłą żoną ? Slyszałam też o córce tego pana ze związku pozamałżeńskiego ,która jest w rodzinie zastępczej ale tatuś się nią nie interesuje Odpowiedz Link Zgłoś
xxav1 Re: Dramatyczny apel matki 15.03.07, 23:40 Czy Ty Monica nie jesteś czasem z rodziny matki tego dziecka. Coś ton Twojej wypowiedzi wydaje mi się mocno emocjonalny, żeby nie napisać "zjadliwy" Odpowiedz Link Zgłoś