Dodaj do ulubionych

Kaczyński mial wylew

13.03.07, 13:28
muzyka.onet.pl/10180,1501707,newsy.html
przerąbany !

jeden z maklerów co obsługuje moje interesy na GPW, też miał wylew w zeszłym
roku,

32 lata - makler z IDM,

a wystarczy;
- mierzyc cisnienie i sprawdzac, czy jest o'key
- zrzuci nadmiar tłuszczu,
- nie palic,
- pic mozna regularnie ale dobre alkohole [lepsze wodki, po co wlewac w
siebie wińska ???]
- badac se serce,
- codziennie min, pół godzinki na sport + 4 razy na tydzien dodtakowe
godzinne teningi

i juz wszystko się REGULUJE SAMO,

wylew + zawaly serca to w 95% wina stylu życia CZŁOWIEKA


!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • seven Re: Kaczyński mial wylew 13.03.07, 13:31
      to ty kawal fachowca jestes w tej dziedzinie...
      • sabbina Re: Kaczyński mial wylew 13.03.07, 13:36
        seven napisał:

        > to ty kawal fachowca jestes w tej dziedzinie...


        jak 32 latek wylądował na Wrocławskiej, na neurochirurgii, to mnie taki strach
        obleciał, że kazdego może to trafic,
        że "przestudiowało sie dogłębnie ten problem"

        !!!
      • jagoda85 Re: Kaczyński mial wylew 13.03.07, 20:53
        A ty kawał ignoranta jesteś.
        • seven Re: Kaczyński mial wylew 13.03.07, 22:20
          oczywiscie masz racje... lubie sobie tak pop...ic czasem na tematy, na ktorych
          sie nie znam
    • peteen za to na wzrok ci się rzuciło... 13.03.07, 13:41
      wątek o kaczyńskim założyłem jeszcze rano, oko w garść...
      • unterboot Re: za to na wzrok ci się rzuciło... 13.03.07, 13:54
        O większego trudno zucha,
        Jak był Sabbin Burczymucha,
        - Ja nikogo się nie boję!
        Choćby wylew... to dostoję!
        Zawał?... Ja ich całą zgraję
        Pozabijam i pokraję!
        Nadciśnienie, kał zaparty
        To są dla mnie czyste żarty!
        A gruźlice, członka zwisy
        Na sztyk wezmę u swej spisy!
        Rak!... Cóż rak jest?! - zwierzak duży!
        Naczytałem się podróży!
        I znam tego jegomości,
        Co zły tylko, kiedy pości.
        Wrzody, wilk,?... Straszna nowina!
        To jest tylko większa psina!...
        (Brysia mijam zaś z daleka,
        Bo nie lubię, gdy kto szczeka!
        Komu zechcę, to dam radę!
        Zaraz za ocean jadę
        I nie byłbym Sabbinem z PiSa,
        Jak nie chwycę syfilisa!
        I tak przez dzień boży cały
        Zuch nasz trąbi swe pochwały,
        Aż raz usnął gdzieś na sianie...
        Wtem się budzi niespodzianie.
        Patrzy, aż tu jakieś zwierzę
        Za organizm mu się bierze.
        Jak nie zerwie się na nogi,
        Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!
        Pędzi jakby chart ze smyczy...
        - AIDS, tato! AIDS! - krzyczy.
        - AIDS?... - ojciec już się wkurza.
        - Ach, rak może!... Miał odnóża
        Straszne! Trzy czy cztery nogi,
        Paszczę taką! Przy tym rogi...
        - Gdzie to było?
        - Na żołędzi.
        - I cholernie mnie to swędzi...
        Idzie ojciec, służba cała,
        Patrzą... a tu menda mała
        Mała menda siedzi sobie
        I ząbkami jaja skrobie!...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka