Dodaj do ulubionych

Studenci UJ w obronie profesorów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 20:46
O, widzę, że można gdzieś kupić wazelinę w cysternach! Bo wazeliny
sprzedawanej w tubkach to w ilości potrzebnej do wysmażenia tego manifestu
nigdzie się nie dostanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: x co sie z tym UJ tem stalo-lewactwo szkoda gadac IP: *.crowley.pl 05.04.07, 21:15
      .
      • Gość: tytus Nie damy krzywdzić naszych nauczycieli-donosicieli IP: *.autocom.pl 06.04.07, 22:18
        Nie wyrzucać konfidentów, będą łatwiejsi w negocjacjach na temat ocen. Niech
        spróbuje mnie taki oblać!
        Może na UJ wróci Maleszka. Przecież należy do najznamienitszych absolwentów
        polonistyki. Tylko czy go Michnik puści? Przecież tyle o sobie nawzajem wiedzą...
    • Gość: obywatel Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.autocom.pl 05.04.07, 21:27
      jak mnie boli jak ta koszerna pie..!
    • Gość: ewrem Studenci chą by uczyli ich kapusie i ubecja IP: 89.171.136.* 05.04.07, 21:46
      rzeczywisciwe chwalebna akcja, godna manipulatorów z GW
      • szama3 Re: Studenci chą by uczyli ich kapusie i ubecja 06.04.07, 14:43
        problem nie w tym czy donosic czy nie donosic ale w tym zeby było na kogo
        donosic, teraz nie ma niczego do donoszenia chociaz jest komu donosic, albowiem
        donoszenie na giertycha to niedonoszona ciąża, podobnioe jak na bereciarstwo z
        radia to nie ma twarzy
    • Gość: czarek Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.devs.futuro.pl 05.04.07, 21:47
      "Nie jestem przeciwny lustracji, ale nie podoba mi się sposób, w jaki jest
      wprowadzana na uniwersytecie. To, że uwłacza godności naszych profesorów.
      Polityka nie powinna ingerować w ten sposób w życie uczelni"

      Typowe dla michnikowszczyzny podejście : "Nie jestem przeciwny lustracji, ale...
      jestem przeciwny".

      "Polityka nie powinna ingerować w ten sposób w życie uczelni" dlaczego więc
      profesorowie wprowadzili politykę na uczelnię sami wikłając się w donosy do UB?
      • Gość: Tomasz Graff dura lex sed lex IP: *.autocom.pl 06.04.07, 00:13
        Gazeta stara się usilnie od pewnego czasu, aby sprawić wrażenie, jakoby na UJ
        większość społeczności była przeciwna lustracji. To nie jest prawda. Część
        środowiska została wmanipulowana w rzekomo spontaniczne protesty. Cóż, trzeba to
        było dawno(tj. lustrację) zrobić. Bać mogą się tylko Ci, którzy mają coś na
        sumieniu. Argumenty o tłamszeniu sumień są mocno naciągane. A poza tym
        profesorowie winni dać młodzieży przykład poszanowania prawa. Nawet jesli
        uważają, że prawo nie jest sprawiedliwe. Dura lex sed lex.
        • ar.co Re: dura lex sed lex 06.04.07, 09:32
          Świetna, argumentacja, prosto z III Rzeszy. Wówczas mówiono: my tylko
          wykonujemy rozkazy, teraz - trzeba tylko wykonywać ustawę. Świetna lekcja
          konformizmu dla miernoty. A na UJ rzeczywiście znaczna część (nie wiem czy
          większość, ale uchwała senatu i kolejnych rad wydziałów o czymś świadczy)
          społeczności jest przeciwko lustracji - list otwarty jej zwolenników (podpisany
          zresztą głównie przez raczej nie najwyższych lotów adiunktów) przeszedł bez
          większego echa.
          • Gość: Tomasz Graff Re: dura lex sed lex IP: *.autocom.pl 06.04.07, 21:44
            Dura lex sed lex - warto poczytać o wpływie rzymskiego prawa na współczesne
            prawodawstwo europejskie, a nie pitolic o III Rzeszy. Przestrzeganie prawa, to
            podstawowy obowiązek kazdego obywatela w ustroju demokratycznym. Są sposoby na
            jego zmianę, jesli się to komuś nie podoba, ale do tego służą odpowiednie
            procedury. Porównywania imperatywu przestrzegania prawa do wykonywania rozkazów
            w III Rzeszy pozostawiam bez komenarza - chocby ze względu na pamięc ofiar
            hitleryzmu.
            A co do meritum sporu: Student ma prawo wiedzieć kto go naucza. To jedno. A
            drugie - na polskich uczelniach nie powinno być miejsaca dla donosicieli,
            którzy wspópracowali z rezimem komunistycznym. Jestesmy to winni chocby
            pokoleniom, które walczyły o wolną Polskę.

          • eeeee1 Re: dura lex sed lex 07.04.07, 11:14
            > A na UJ rzeczywiście znaczna część (nie wiem czy
            > większość, ale uchwała senatu i kolejnych rad wydziałów o czymś świadczy)
            > społeczności jest przeciwko lustracji


            tak? to ciekawe, bo zacytowane wypowiedzi osob ktore podpisaly sie pod listem
            swiadcza o tym, ze ludzie chcą lustracji tyle, ze w bardziej cywilizowanej
            formie, ktora nie uwlaczalaby godnosci profesorow;


            > - list otwarty jej zwolenników (podpisany
            > zresztą głównie przez raczej nie najwyższych lotów adiunktów) przeszedł bez
            > większego echa.


            masz na mysli bez wiekszego echa w gazecie wyborcze - to chyba zrozumiale;

      • michnikowski Re: Studenci UJ w obronie profesorów 06.04.07, 08:54
        Dla mnie profesor, który donosił (choćby jeszcze jako student, o kim to,
        koteczku?) nie ma godności, więc mu jej lustracja nie zabierze. A że na
        polonistyce UJ przechowują się ciągle dawniej komunistyczne, a teraz
        politycznie poprawne lewackie snoby i snobki, to przecież wiadomo od dawna.
        Myślą, biedactwa, że jak będą lewaczyć jak ich bogaci koledzi na Zachodzie, to
        od razu wejdą przez odbyt do intelektualnego raju. Nie wiedzą, cieniarze, że
        intelektualista jest przede wszystkim niezależny intelektualnie a nie idzie za
        stadem owiec, gęsi i kapłonów (o kim to, koteczku?)
        • szama3 Re: Studenci UJ w obronie profesorów 06.04.07, 14:40
          ja jednak jestem za bogartymi lewakami na zachpodzie niz biednymi
          prowincjonalnymi polakami na wschodzie, i tak sie ciesze, że nie jestem
          Serbem, gdzie praw3dziwi prowincjonalni serbowie są w wiekszości u nas jeszcze
          nie... ale to wina manipulacji Michnika oraz żydomasonerii
    • Gość: broniony inaczej Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.autocom.pl 06.04.07, 08:06
      Może by obecni studenci zapoznali sie chciaż troche z historią swojej uczelni i
      jakże innymi postawami studentow. Fakt, że nie mozna sie z nia zapoznać w
      oficjalnych historiach ale przeciez autonomia studow nie zabrania zapoznawania
      się z historiami prawdziwymi ?
      np:
      Wspomnienia byłego wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego pisane na marginesie
      wspomnień studenta UJ:
      www.naukowcy.republika.pl/jubileusz.html
      Heroiczna walka władz UJ o (nie)poznanie prawdy
      www.nfa.pl/articles.php?id=304

      APEL O OSTATECZNĄ LIKWIDACJĘ STANU WOJENNEGO NA UJ
      www.nfa.pl/articles.php?id=329

      Jak nawiązać dialog z UJ ? List do rektora UJ ( dialog, pamięć, sumienie)
      www.nfa.pl/articles.php?id=180

      Powracająca fala zakłamywania historii
      www.nfa.pl/articles.php?id=141
    • Gość: giddens Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.chello.pl 06.04.07, 08:17
      to może chociaż akademickich historyków pozwolicie nam zlustrować? bo przecież
      zgadzacie się z opinią nadredaktora: "zostawić lustrację historykom". to jak,
      młodzieżówko, możemy przynajmniej ten jeden wydział ruszyć??
      • ar.co Re: Studenci UJ w obronie profesorów 06.04.07, 09:35
        Akurat na historii donosicielem okazał się ktoś, kto wcale przeciw lustracji
        nie protestował - a kto, to wystarczy zastanowić się nad nagłą zmianą we
        władzach tego wysoce lustracyjnego Instytutu w trakcie obecnej kadencji.
        Szkoda, że jego pracownicy nie zajmą się podniesieniem poziomu własnych zajęć,
        który jest po prostu żałosny (zwłaszcza u co poniektórych sfrustrowanych
        adiunktów i doktorantów), a nie prokurowaniem umoralniających listów.
    • Gość: (sygnotariusz) Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:34
      Poziom dyskusji na tutejszym forum zaczyna przybierać tę samą formę, co debata
      publiczna w Polsce. Najpierw osąd, a potem ewentualnie kilka merytorycznych
      argumentów. Skąd argumenty, że większość środowiska UJ to zwolennicy lustracji?
      Skąd te dane?
      Zachęcam do zapoznania się z treścią listu, który ani nie ocenia, ani nie
      krtykuje, ale jedynie wyraża pewne obawy studentów. List w najpełniejszy sposób
      przedstawia stanowisko podpisujących się pod nim studentów.
      • michnikowski Re: Studenci UJ w obronie profesorów 06.04.07, 08:55
        Dla mnie profesor, który donosił (choćby jeszcze jako student, o kim to,
        koteczku?) nie ma godności, więc mu jej lustracja nie zabierze. A że na
        polonistyce UJ przechowują się ciągle dawniej komunistyczne, a teraz
        politycznie poprawne lewackie snoby i snobki, to przecież wiadomo od dawna.
        Myślą, biedactwa, że jak będą lewaczyć jak ich bogaci koledzi na Zachodzie, to
        od razu wejdą przez odbyt do intelektualnego raju. Nie wiedzą, cieniarze, że
        intelektualista jest przede wszystkim niezależny intelektualnie a nie idzie za
        stadem owiec, gęsi i kapłonów (o kim to, koteczku?)
    • ar.co Re: Studenci UJ w obronie profesorów 06.04.07, 09:39
      Taaak oczywiście. Za PRL też wszelkie akcje studentów nieprzychylne ówczesnej
      władzy były sterowane (przez CIA zapewne), nieszczere i manipulowane. Jak
      szybko wraca dawna retoryka...
    • Gość: smiech historii Re: Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 10:27
      Studenci do nauki, naukowcy do lustracji.
      • Gość: Paluch Re: Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.bci.net.pl 06.04.07, 11:30
        Jako jeden z organizatorów listu otwartego łagodnie, a nie narzucając własnej
        opinii środowisku nielewaków, niemasonów, nie-Żydów itp. chcę tylko zauważyć,
        że nie odrzucamy lustracji. List wyraża wyłącznie NASZĄ opinię, a
        zainteresowanie, jakie wzbudził, świadczy o tym, że wielu z nas nie musi
        wierzyć w anipulujące argumenty prawicy, którym brak widocznie argumentów
        merytorycznych, skoro posuwają się do grania na emocjach. Gratulujemy poziomu,
        jednak prosimy, by wystosowali własny list z podpisami osób chętnych lustracji -
        wówczas przekonamy się, czy lewaków - jak nas nasi KULTURALNI adwersarze
        nazywają - jest tak mało.
        PS: Wbrew powyższym insynuacjom protest jest wyłącznie naszą inicjatywą.
    • krakszczur Lepiej 06.04.07, 11:51
      być tumanem niż studentem prestiżowej uczelni
    • Gość: Cerise Wyświechtana manipulacja zwolenników lustracji IP: *.bci.net.pl 06.04.07, 12:19
      Zamiast manipulować naszymi wypowiedziami i podjętą prze NAS, bez zachęty czy
      pomocy mediów wybiórczych akcją zorganizujcie akcję zwolennikó lustracji.
      Każdemu z nas wolno wyrazić swoją opinię. Naszą wyrażamy we własnym imieniu.
      Czyżby zwolennikom lustracji żal się zrobiło, że jest ich zbyt mało, by wyrażać
      się spokojnie i potrafią krzyczeć tylko jak dziecko, któremu ktoś chowa zabawki?
    • Gość: Cerise Wyświechtana manipulacja zwolenników lustracji IP: *.bci.net.pl 06.04.07, 12:21
      Zamiast manipulować naszymi wypowiedziami i podjętą prze NAS, bez zachęty czy
      pomocy mediów wybiórczych akcją zorganizujcie akcję zwolenników lustracji.
      Każdemu z nas wolno wyrazić swoją opinię. Naszą wyrażamy we własnym imieniu.
      Czyżby zwolennikom lustracji żal się zrobiło, że jest ich zbyt mało, by wyrażać
      się spokojnie i potrafią krzyczeć tylko jak dziecko, któremu ktoś chowa zabawki?
      • Gość: cin w sprawie absurdalnych komentarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:46
        Ok- jestem Żydem, lewakiem, dziedzicem "michnikowszczyzny", ale nikt nie może
        zarzucić mi, że cała inicjatywa jest wyrazem naszej "wazeliniarskiej"postawy;
        nikt mną nie manipulował przy tworzeniu i podpisywaniu tego listu! Swoich
        poglądów bronił będę zawsze! Zajadłych oponętów odsyłam jeszcze raz do
        przeczytania artykułu i do odrobiny pokory (idą święta)!
        • Gość: tytus w sprawie Twojego analfabetyzmu IP: *.autocom.pl 06.04.07, 22:23
          Gość portalu: cin napisał(a):

          > Ok- jestem Żydem, lewakiem, dziedzicem "michnikowszczyzny"

          To pół biedy. Jesteś też analfabetą, co w przypadku studenta polonistyki jest
          dyskwalifikujące. I nawet żydostwo i pedalstwo nic w tym przypadku nie pomogą.

          > Zajadłych oponętów odsyłam jeszcze raz do
          > przeczytania artykułu i do odrobiny pokory (idą święta)!

          A ja Ciebie, drogi "oponęcie" (czy to od słowa "męt"?) odsyłam do podstawówki.
          Tam uczą podstaw ortografii...
    • olga60 Całe życie w aparacie 06.04.07, 13:06
      W czasie biesiady z Guzowatym, Józio w odpowiedzi na pytanie, z czego Janik
      teraz żyje:
      - Ma etat na uczelni w Krakowie (...) No gdzie on może pracować, jak on całe
      życie w aparacie spędził.
      • krwawy.zenek Re: Całe życie w aparacie 09.04.07, 23:38
        A co ma wspólnego z UJ?
    • Gość: anna a Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.07, 14:36
      Jako jednej ze współautorek tego listu, jest mi bardzo miło widzieć przede wszystkim stopień zainteresowania. Dziwi mnie tylko, że tak mało osób, niezależnie od stanowiska, jest w stanie uwierzyć, że człowiek 21-letni może posiadać własne, niezmanipulowane (nawet w dzisiejszym świecie) zdanie. W sumie liczyliśmy z takimi zarzutami, i wiemy, że każdy patrzy na świat przez pryzmat własnego "ja", dla mnie zaskakujące jest jednak, że w takim układzie, tak wielu ludzi... eh, szkoda słów. Nie chcę tu robić z nikogo bohatera, ale w obecnej sytuacji, wypowiedzenie własnego zdania wymaga jednak odwagi cywilnej.
      • Gość: tytus Nieucy w obronie profesorów IP: *.autocom.pl 06.04.07, 22:34
        Gość portalu: anna a napisał(a):

        > Jako jednej ze współautorek tego listu, jest mi bardzo miło widzieć przede wszy
        > stkim stopień zainteresowania.

        Miło widzieć stopień... Kolejna współautorka nie umiejąca napisać paru zdań
        polszczyzną na poziomie studenta polonistyki UJ (choćby 1.roku!).

        > jest w stanie uwierzyć, że człowiek 21-letni może posiadać własn
        > e, niezmanipulowane (nawet w dzisiejszym świecie) zdanie

        Niezmanipulowane nawet w dzisiejszym świecie zdanie??? Bełkot.

        > dla mnie zaskakujące jest jednak, że w takim układzie, tak wielu ludzi... eh,
        > szkoda słów.
        Znów bezsensowny bełkot. Plus błąd ortograficzny. To jest poziom studenta UJ???


        • Gość: aa Jak to łatwo jest nazwać bełkotem IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.07, 01:01
          Najłatwiej określić coś mianem bełkotu, kiedy się nie rozumie prostych skrótów myślowych, zdań z wyelidowanymi częściami, ba, co więc tu mówić o metaforach, toż to w grę wchodzi myślenie abstrakcyjne - prawda, Tytusie? Kiedy jednak widzi się coś, czego nie ma(vide: błąd ortograficzny w poprzednim poście), cóż, tu sprawa bardziej chyba ważka – można sugerować schizofrenię...
          • Gość: tytus bełkot jest bełkotem IP: *.autocom.pl 07.04.07, 08:59
            Gość portalu: aa napisał(a):

            > Najłatwiej określić coś mianem bełkotu, kiedy się nie rozumie prostych skrótów
            > myślowych, zdań z wyelidowanymi częściami

            Znów potok słów, znów pretensjonalny styl.
            Pisz prosto, po polsku zamiast "elidować części zdań" :-)))

            > ba, co więc tu mówić o metaforach, t
            > oż to w grę wchodzi myślenie abstrakcyjne - prawda, Tytusie?

            "Ba", "toż to", "azaliż" - styl pensjonarki. Prawda, anno-aa?

            > Kiedy jednak widzi
            > się coś, czego nie ma(vide: błąd ortograficzny w poprzednim poście)

            To sprawdź nieuku jak się pisze słowo "ech"...

            > cóż, tu s
            > prawa bardziej chyba ważka – można sugerować schizofrenię...

            Z ciebie taki psychiatra jak polonista.
            • Gość: konrad malczeski Re: bełkot jest bełkotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 09:20
              Za kogo ty sie masz, chamie?! Tyfusie, Tytusie, przepraszam... Totalne dno! Ale
              to fakt, że łatwiej otworzyć słownik ortograficzny i wytknąć kilka błędów, niż
              podręcznik i wypisać na jego podstawie kilka merytorycznych argumentów.

              Żebyś miał frajdę, to zostawiam Ci kilka błędów:
              rzuf, kretki, kompóter, tyfós, żeka, bapka, pisgóp.
            • Gość: Ryba Jak ktoś tak się zna na ortografii... :D IP: *.chello.pl 07.04.07, 13:56
              Jak cenisz sobie wykształcenie i lubisz pouczać innych, to najpierw
              poczytajsobie coś na temat języka...
              "ech i eh"

              "Czy wykrzyknik ech znaczy to samo co eh? Dlaczego występują dwie formy?

              Tak, wykrzyknik ech! znaczy to samo co eh! – oba mogą wyrażać różne emocje:
              zniecierpliwienie, zniechęcenie, rozgoryczenie, niezadowolenie, obojętność,
              lekceważenie, żal, rozpacz, sprzeciw. Dokładniej informują o tym dodatkowe
              czynniki, zarówno językowe, np. intonacja, barwa głosu, iloczas, przycisk, jak i
              zewnętrzne, np. sytuacja, kontekst.
              Warto dodać, że te wykrzykniki należą do pierwotnej, najwcześniejszej warstwy
              językowej. Zachowały się we wszystkich językach słowiańskich, por. czeskie ech!,
              eh!, ukraińskie ech!, słoweńskie èh!, serbskie èch!, i w innych językach
              europejskich, np. angielskie eh!, francuskie eh!, łacińskie eh!, litewskie ėk!
              W polszczyźnie obie formy poświadczone już od XVI w. Sądzę, że ech! jest
              pierwotne, a forma eh! ukształtowała się pod wpływem obcym.
              — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski"
              slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=eh&kat=18
              • Gość: anna a Re: Jak ktoś tak się zna na ortografii... :D IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.07, 00:40
                Dziękuję bardzo Rybo, że wytłumaczył/a Pan/Panipewien niuans języka polskiego. Dalsza rozmowa z tamtym Jegomościem mogłaby być co najmniej kłopotliwa. Pozdrawiam
                • Gość: Ryba Re: Jak ktoś tak się zna na ortografii... :D IP: *.chello.pl 09.04.07, 18:40
                  Ależ pięknie proszę. Kultura języka to przypadkiem mój zawód ;). Pozdrawiam
                  studentów, którzy wierzą w pewne wartości i są gotowi to pokazać.
    • Gość: (sygnotariusz) TREŚĆ listu otwartego studentów uj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 15:57
      Treść Listu Otwartego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie:



      "Naszym celem nie jest udział w toczącym się aktualnie w Polsce sporze o ocenę
      lustracji. W naszej opinii Uniwersytet nie powinien być areną rozgrywek
      politycznych, ponieważ nie ma tu dla nich miejsca, jest natomiast przestrzeń
      dla dialogu.

      Pragniemy wyrazić obawę, iż ustawa lustracyjna Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
      przyjęta w ostatecznym kształcie dnia 14 lutego 2007 roku zagrażać może
      naruszeniem autonomii Uniwersytetu, rozumianej jako niezależność struktur
      uniwersyteckich od aktualnej sytuacji politycznej.

      Uważamy, że problem współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa Polskiej
      Rzeczypospolitej Ludowej winien stać się przedmiotem pracy historyków - ludzi
      nauki, nie zaś narzędziem w rękach polityków. Efektem tej pracy powinna być
      rzetelna, szczegółowa i bezstronna publikacja naukowa.

      Nie chcemy, aby w toku postępowania lustracyjnego, w jego obecnym kształcie,
      ponieśli publiczną śmierć wybitni Pracownicy Nauki i Pedagodzy, od których tak
      wiele możemy jeszcze otrzymać. Podstawą naszego szacunku dla Naukowców jest
      bowiem ich wiedza i naukowa kompetencja.

      Nie sprzeciwiamy się ujawnieniu prawdy, ale występujemy w obronie przyrodzonej,
      niezbywalnej i nienaruszalnej godności człowieka, który decyzję o ujawnianiu
      jakichkolwiek faktów ze swojej przeszłości powinien podejmować nie pod
      przymusem, ale z własnej woli."
      • Gość: (sygnotariusz) Re: TREŚĆ listu otwartego studentów uj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 15:59
        Treść Listu Otwartego STUDENTÓW (oczywiście!) Uniwersytetu Jagiellońskiego w
        Krakowie.
        • michnikowski Re: TREŚĆ listu otwartego studentów uj 06.04.07, 17:16
          Bardzo piękny list. Nie wiem, czy bardziej naiwny, czy cyniczny. Studencie
          drugiego roku polonistyki - czy naprawdę uważasz, że kapusie odczują w
          jakikolwiek sposób, jeżeli opisze się ich w "bezstronnej" publikacji naukowej?
          Jeżeli zostawi się ich kapowanie historykom? Oceni "moralnie"? Inaczej mówiąc:
          wszystko, byle nie odpowiadać za swoje czyny. Jeżeli jesteś naiwny, żal mi się;
          jeżeli cyniczny, Twoje krokodyle łezki właśnie zaczynają mnie bawić. I nie
          tylko mnie - popatrz na to forum, kto jest w większości. Równie zabawna jest
          dbałość Wybiórczej, by codziennie zaserwować dyżurną wiadomość o
          kolejnych "intelektualistach" protestujących przeciw faszyzmowi.
          • Gość: Marianna Mentalność wybaczających "chrześcijan" IP: *.chello.pl 06.04.07, 19:00
            Szanownego przedrozmówcę zachęcam do sięgnięcia do tekstów faszystowskich.
            Retoryka jego wypowiedzi rzeczywiście przypomina jako żywo tę z III Rzeszy.
            A kto jest w większości na forum Waćpan pytasz? Oczywiście populus. Zaledwie 1%
            ludności na świecie ma wykształcenie wyższe. Jeszcze mniejsza część każdego
            społeczeństwa zastanawia się nad swoimi czynami i słowami. A już jedynie
            nieliczni potrafią przyjąć postawę dialogu. Jeżeli tak wygląda zatem postawa
            Polskich katolików, to ja wolę być Żydem bądź masonem - i pozostawić wolność
            poglądów sobie i innym, nie obrażając przy tym tym, którzy śmią myśleć
            niezgodnie z jedynymi słusznymi w naszym kraju poglądami. W swojej świętej
            naiwności zawsze starałam się zachować szacunek dla poglądów rozmówcy. Co wszak
            jest typowe dla takich jak ja lewackich liberałów, prawda?
            • michnikowski Re: Mentalność wybaczających "chrześcijan" 06.04.07, 20:23
              Biedna Marianno:
              Czyli ty, lewaczka, odwołujesz się do wartości chrześcijańskich, które, jak
              rozumiem, z dumą i racjonalnie odrzucasz... Aha! I jakimi stereotypami myślisz,
              dzieciaczku - Żyd i mason (bardzo to antysemickie połąćzenie, powinnaś się
              wstydzić) kontra Polak-katolik. A kto gdziekolwiek pośrodku, to już nie ma
              prawa się wypowiedzieć, bo Ci to nie pasuje do tej umysłowej papki, którą Ci
              serwują jako Twój indywidualny światopogląd? Co do szacunku dla poglądów
              rozmówcy, będących według Ciebie, Innocento, specjalnością "lewackich
              liberałów", to właśnie skończyłem ROTFL.
              • Gość: Marianna Re: Mentalność wybaczających "chrześcijan" IP: *.chello.pl 06.04.07, 21:56
                Ależ, ptaszyno!
                Bądź gdzie chcesz! Mów o czym chcesz, kwiatuszku i w sposób, w jaki lubisz...
                Pozostanę przy mojej papce, którą lewacka prasa widocznie wsączyła już w mój
                kobiecy umysł.
                Pozwól, drobny cytat w ramach konfontacji:

                mój post: "... to ja wolę [...] pozostawić wolność poglądów sobie i innym [...]"

                Twoja odpowiedź: "A kto gdziekolwiek pośrodku, to już nie ma prawa się
                wypowiedzieć, bo Ci to nie pasuje do tej umysłowej papki"

                Widzisz, rybeńko, mam chyba wrażenie,że twoja dialogująca postawa szwankuje,
                skoro nie umiesz doczytać, że sama mam zwyczaj wysłuchiwać cudzych argumentów i
                poglądów. Nie mam tylko obowiązku się z nimi zgadzać. Ale oczekuję tego samego -
                a rozmówcy, ktorego "dialogową" i "wyśrodkowaną" mentalność przerasta ta reguła
                gry, nie mogę zaakceptować. Farewell, Miss Iza, farewell...

                "Co na dole, to na dole,
                co na górze, to na górze;
                lepiej w smole niż w stodole,
                lepiej w murze niż na bzdurze!
                Co na górze, to na górze,
                co na dole, to na dole.
                Kształcą książki i podróże,
                a najlepiej łapać mole!"
                (M. Wojtyszko)
                • michnikowski Re: Mentalność wybaczających "chrześcijan" 07.04.07, 05:40
                  Przepraszam, Marianno, że nie odpisałem od razu, ale wczoraj wieczorem komputer
                  mi się przegrzał, chyba z powodu tych bzdur, które wypisywałaś. Cytaty śliczne,
                  ale trochę się zaniepokoiłem, bo Wokulski, jak się pożegnał swym fatalnym
                  angielskim z Izabelą, to zaraz się rzucił pod pociąg. Mam nadzieję, że jednak
                  ochłonęłaś po naszej dyskusji i nie zrobiłaś jakiegoś głupstwa - nie zawsze
                  znajdzie się poczciwy Wysocki. Błagam, odezwij się, bo nie chcę mieć Cię w
                  Święta na moim robaczywym, hitlerowskim sumieniu!
            • Gość: tytus Jesteś nie tylko michnikoidem ale i blondynką? IP: *.autocom.pl 06.04.07, 22:29
              Gość portalu: Marianna napisał(a):

              > Szanownego przedrozmówcę

              Po polsku to "przedmówca", studentko-analfabetko.

              > A kto jest w większości na forum Waćpan pytasz? Oczywiście populus.

              Podobnie pretensjonalnego języka może używać wyłącznie populus idiotus -
              wystawiasz sobie świadectwo.

              > Jeżeli tak wygląda zatem postawa
              > Polskich katolików, to ja wolę być Żydem bądź masonem

              Wątpię żeby Żydzi i masoni chcieli przyjąć w swe szeregi kogoś takiego jak ty.

              > Co wszak
              > jest typowe dla takich jak ja lewackich liberałów, prawda?

              Kolejne durne zdanie napisane w jakimś dziwnym języku...
      • nfa05 Re: TREŚĆ listu otwartego studentów uj 06.04.07, 18:41
        No to przykre, ale jabłko od jabłoni zwykle daleko nie pada !
        Inny głos -Głos NFA w debacie o lustracji środowiska akademickiego
        www.nfa.pl/news.php?id=5195
        Komunizm upadł 17 lat temu, jednak w nauce oraz edukacji nadal działa post-
        PRLowski „układ”. W polskich uczelniach często na stanowiskach kierowniczych są
        ludzie, którzy w tamtych czasach aktywnie działali w PZPR, tłumili krytykę, a
        nawet pracowali dla SB. Wielu z nich ma mizerny dorobek naukowy, prowadzi złą
        dydaktykę i sprzeciwia się reformom nauki w Polsce. W wielu wypadkach działają
        oni nadal na szkodę innych, konkurencyjnych naukowców, którzy zmuszani są do
        szukania pracy poza granicami kraju. Z tego względu lustracja nauczycieli
        akademickich i naukowców jest uzasadniona. Przeciwstawiamy się stwierdzeniom,
        że lustracja „godzi w demokrację”, „przeszkadza w prowadzeniu badań”, „jest
        nieetyczna”, „narusza godność”, „łamie kręgosłupy” itp. Wręcz przeciwnie. To
        m.in. brak lustracji na początku lat 90-tych osłabił potencjał naukowy Polski i
        spowodował, że wielu aktywnych naukowców albo wyjechało za granicę, albo
        odeszło 'z nauki'. Pozostali natomiast beneficjenci systemu PRL-u tłumiący
        jakąkolwiek krytykę, także naukową, która u nas praktycznie nie istnieje.
        Obecny exodus młodych ludzi też po części jest spowodowany hermetycznością
        układów. Świetnie wykształceni młodzi ludzie mówią wprost – nie mamy szans na
        pracę na uniwersytecie - wezmą swoich. Sytuację w środowisku akademickim dobrze
        ilustruje także fakt, że wiele osób zgłaszających się do NFA prosi o utajnienie
        swoich danych. Trudno o dialog, skoro jest obawa mówienia swoim głosem.
        Ustawa lustracyjna, jak zresztą większość ustaw, ma swoje wady i trzeba je
        usunąć. Ale jest niezbędna, podobnie jak ustawa dekomunizacyjna.
        Współpracownicy SB i byli prominentni funkcjonariusze PZPR, nie powinni mieć
        wpływu na formowanie młodzieży akademickiej. Historia ostatnich 17 lat
        wykazała, że obecne środowisko akademickie nie jest zdolne do samooczyszczenia.
        Trzeba mu w tym pomóc....
    • Gość: Krzysztof K. Re: Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.fema.krakow.pl 06.04.07, 15:57
      Gościu Pepperoni - to ty chyba jesteś Wazeliniarzem Prawdziwym. Chyba chcesz
      wleźć w Dupę naszym Bratom Akrobatom i żałosnemu naszemu kandydatowi na
      prezydenta, jak go ktos okreslił Pawka Morozow naszych czasów. Ty głupi żałosny
      Dupku.
      • Gość: tytus Re: Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.autocom.pl 07.04.07, 09:06
        Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a):

        > Gościu Pepperoni - to ty chyba jesteś Wazeliniarzem Prawdziwym. Chyba chcesz
        > wleźć w Dupę naszym Bratom Akrobatom i żałosnemu naszemu kandydatowi na
        > prezydenta, jak go ktos okreslił Pawka Morozow naszych czasów. Ty głupi żałosny
        > Dupku.

        To jest poziom! Kolejny "sygnotariusz" listu (jak się nazwał jeden z nich)?
        Naucz się baranie odmieniać słowo "brat". Nie "naszym bratom" tylko "naszym
        braciom".
        Pewnie też jesteś z polonistyki...
        • Gość: Ryba Kultura IP: *.chello.pl 07.04.07, 13:42
          Chyba każdy wolałaby być polonistą niż reprezentować taką "kulturę" co pan.
          Jeśli chce Pan uczyć innych kultury języka, trzeba najpierw umieć zachować
          kulturę osobistą. Wyrazy współczucia.
    • aby Za studentów już się wypowiedziało 50-ciu 07.04.07, 01:44
      Jak śmieli!?
      Przecież w imieniu studentów już całkowicie jednoznacznie wypowiedziało się
      "blisko 50 pracowników naukowych UJ" popierających lustrację.


      • Gość: (sygnotariusz) Re: Za studentów już się wypowiedziało 50-ciu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 09:26
        A czy nie zauważyłaś pewnego podziału, którego zresztą sama dokonałaś -
        pracownik naukowy i student. Czy wobec tego pracownik naukowy może wypowiadać
        się za studenta? NIE MOŻE, moim zdaniem. Możemy się wypowiadać wspólnie, ale
        nie jeden za drugiego.
        • aby Reputacja, kompetencje, szkodliwość 07.04.07, 11:55
          Nieporozumienie! Przecież to ironia.
          Oczywiście - zgadzam się.

          Studentów i pracowników można by zachęcić do dyskusji na ile reputacja
          Uniwersytetu Jagiellońskiego została wystawiona na szwank za względu na rażącą
          niekompetencję autora ustawy lustracyjnej, pracownika naukowego Wydziału Prawa.
          Skoro pada pytanie, kto ma prawo uczyć studentów, zapytajmy, czy może uczyć
          studentów prawa człowiek, o którym mówi się nie bez podstaw, że nie zna
          Konstytucji, fundamentalnych zasad prawnych, gwarancji praw człowieka?

          Można by również zadać pytanie o profesora UJ, jednego z "blisko
          pięćdziesięciu", który z moralnych wyżyn zapamiętale ruga wszystkich tych,
          którzy śmią mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do specustawy przygotowanej przez
          jego partyjnych kolegów. Skoro tak dobra była jej pierwsza wersja, dlaczego bez
          sprzeciwu głosował za wersją drugą? Czy stanąwszy tak pryncypialnie w obronie
          'nie budzącej zastrzeżeń' wersji obecnej będzie jej bronił nadal i równie
          odważnie skarci pana prezydenta, który zgłosił następną nowelizację? Czy też
          wybierze pewną dialektyczną koncepcję prawdy, streszczającą się w słowach "Wódz
          ma zawsze rację", po czym na łamach partyjnego organu (Rzeczpospolita) będzie
          się szczerze oburzał na porównania mentalności ekipy rządzącej dzisiaj w tym
          kraju do pewnych niechlubnych przykładów z historii XX wieku?
          • Gość: (sygnotariusz) Re: Reputacja, kompetencje, szkodliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 15:08
            Przepraszam wobec tego za to, że nie wyczułem Pani/Pana intencji. Być może to
            wynik nieobecności w tego typu dyskusji akcentów niewerbalnych...
          • krwawy.zenek Re: Reputacja, kompetencje, szkodliwość 09.04.07, 23:51
            Jakiż to "pracownik naukowy Wydziału Prawa" jest "autorem ustawy lustracyjnej"?
            Skąd taki pomysł?
            • aby Sprostowanie 10.04.07, 10:57
              W różnych programach telewizyjnych o Arkadiuszu Mularczyku mówiono, że jest "z
              Uniwersytetu Jagiellońskiego".
              Okazuje się, po sprawdzeniu na stronach internetowych UJ, że nie jest
              pracownikiem tej uczelni.
              Przepraszam.
              • krwawy.zenek Re: Sprostowanie 10.04.07, 15:20
                Mularczyk studiował na UJ (zresztą razem z Ziobrą i obaj byli słabymi
                studentami). Nigdy nie pracował naukowo, jest adwokatem w Nowym Sączu.
    • Gość: pracownik uczelni Re: Studenci UJ w obronie profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 03:25
      Jestem pracownikiem uczelni i konieczność składania zeznań lustracyjnych
      przyjąłem z głębokim niesmakiem. W zasadzie nie jest to dla mnie szególnym
      problemem - nie byłem TW czy czymś w tym rodzaju. Ale jest to kolejna
      deklaracja, która w jakiś sposób narusza moją prywatność. Składałem już
      deklarację gdzie jeszcze pracuję. Może za kilka lat pojawią się jeszcze
      deklaracja dotycząca statusu majątkowego, preferencji seksualnych, aryjskiego
      pochodzenia, czy czegoś w tym rodzaju.

      W efekcie lustracji paru kapusiów straci stołki, paru byłych opozycjonistów,
      którzy zostali zmuszeni coś podpisać zostanie niesłusznie ukaranych i paru
      karierowiczów przesunie się wyżej w hierarchii.

      Niewiele mnie to obchodzi, ale nie chciałbym w przyszłości publikować
      zawartości swojego PIT-u, ile mam mieszkań i samochodów, ile razy nie byłem na
      mszy, albo czy wolę blondynki czy brunetki.


      • michnikowski Re: Studenci UJ w obronie profesorów 07.04.07, 08:31
        A ja przeciwnie: ja podpiszę wszystko, byle wiedzieć, kto potrafił być
        porządny, a kto nie.
        • czerwony_lis Re: Studenci UJ w obronie profesorów 07.04.07, 08:49
          A mnie najbardziej boli to, że lustracja w obecnym kształcie nie daje
          odpowiedzi na to pytanie.
    • czerwony_lis Re: Studenci UJ w obronie profesorów 07.04.07, 07:11
      nie zgadzam się na lustracje w tej formie, nie zgadzam się na założenie, że
      wszyscy są winni do momentu udowodnienia swojej niewinności... i nie mam
      zamiaru uczestniczyć w tej dyskusji, która jest zwyczajną pyskówką i napawa
      mnie obrzydzeniem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka