Dodaj do ulubionych

Kodeks Ziemkiewicza

12.04.07, 19:36
Taka gadka do Ziemkiewicza, to perły przed wieprze, Panie Redaktorze!...
Obserwuj wątek
    • bosman_plama Kodeks Ziemkiewicza 12.04.07, 20:22
      Iskrząc dowcipem zapomniał pan redaktor o jednym fragmencie felietonu
      Ziemkiewicza. Tym, w którym stowarzyszenie, o którym opowiada włożyło mu w usta
      słowa, których nie wypowiedział. Kiedy prosił o sprostowanie, dowiedział się, że
      wprawdzie nic takiego nie powiedział, ale na pewno tak myśli.
      Nie dziwi mnie stawanie GW po stronie dyskutanta wiedzącego co myśli oponent
      lepiej od niego samego. Zastanawia mnie tylko skąd się redaktorowi Pacewiczowi
      wziął tu stosunek do kobiet? Skąd to zamieszanie w tekście o gejach? Jakaś
      dziwna droga skojarzeń? Czyżby dla redaktora Pacewicza gej kojarzył się
      wyłącznie z mężczyzną zniewieściałym? A fe!
    • pjpb Kodeks Ziemkiewicza 12.04.07, 20:37
      przytoczone przez mojego przedmowce, a opisane w recenzowanym felietonie
      perypetie p. ziemkiewicza podwazaja nieco rzetelnosc tych badan, nad ktorych
      wynikami p. pacewicz tak rwal szaty dni temu kilka.
      przyznam, ten felieton p. ziemkiewicza do gustu mi nie przypadl. mimo to jednak,
      p. ziemkiewicz musialby sie porzadnie postarac aby moc w dziedzinie chamstwa i
      buractwa [juz nie mowiac o nedzy i schematycznosci publicystyki] konkurowac z p.
      pacewiczem
      • babette666 Re: Kodeks Ziemkiewicza 12.04.07, 21:28

        > ,
        > p. ziemkiewicz musialby sie porzadnie postarac aby moc w dziedzinie chamstwa i
        > buractwa [juz nie mowiac o nedzy i schematycznosci publicystyki] konkurowac z
        p
        > .
        > pacewiczem
        ---------------------------------

        no kochasiu tu to naprawde trafiles w 10 to znaczy....chciales trafic ale
        spudlowales!Ziemkiewiczowszczyzne znam z mlodosci i gorszego grubianina,
        hipokryty i chama to ze swieca szukac, ksiazka o Michniku calkiem uderzyla mu
        do glowy, Pacewicz natomiast to wlasnie kultura
        A skoro nie lubisz "prostactwa Pacewicza" to won na forum "Rzeczy-niepospolitej"
        • Gość: logik Resentyment? Odwet? Powetowanie straconych lat? IP: *.chello.pl 12.04.07, 21:31
          Ziemkiewiczowszczyzne znam z mlodosci i gorszego grubianina,
          > hipokryty i chama to ze swieca szukac,

          Za młodu (znaczy się, na studiach) R.A.Z. nie zbliżał się do opozycji
          antykomunistycznej, bo to byli, wg jego słów, "dziwni ludzie". Dziś kompensuje
          sobie stracone lata i wali z kałacha, z baśki, z liścia... Jak leci...
        • pjpb Re: Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 08:35
          panow ziemkiewicza i pacewicza znam wylacznie z ich prozy i publicystyki. pan
          pacewicz notorycznie stusuje mentalnosc 'chlopaka z ferajny': my i nasi koledzy
          z towarzystwa jestesmy godni szacunku i wszelkie odniesienia powinny byc
          artykulowane z nalezyta czolobitnoscia, zas ci nie nasi to bydleta i na parasol
          ochronny przed zolcia nie zasluguja. jesli to nie jest wyznacznikiem buractwa
          tylko kultury to przepraszam bardzo.
          > A skoro nie lubisz "prostactwa Pacewicza" to won na forum "Rzeczy-niepospolitej"
          do tego typu zdan w zasadzie nie powinienem sie nawet stosunkowac... powiem
          tylko, ze czytajac jeden akceptowany tytul prasowy i skrzetnie ignorujac
          pozostale jako niegodne uwagi, latwo zatracic nawet resztkowa niezaleznosc
          osadow i stac sie lustrem-katarynka czytywanego medium. to sie dzieje czesto z
          wylacznymi czytelnikami 'naszego dziennika' czy 'gazety wyborczej' [zreszta
          zadziwiajaco zbiezna jes filozofia i przekonanie o swej prawomyslnosci obu grup]
    • zofiofil Kodeks Ziemkiewicza 12.04.07, 22:55
      Z braku danych trudno mi wypowiadać się na temat kultury (czy jej braku) p.
      Pacewicza, jedno zacytowane przez niego zdanie (sprawdziłem wiernie) wystarcza
      mi natomiast, aby stwierdzić, że z Ziemkiewicza jest po prostu niezły kawał
      chama.

      Zdanie brzmi: "pojedynków z pederastą Boziewicz zabrania, zostawało najwyżej
      dać komuś w pysk, ale przy zboczonych upodobaniach owych panów mógłbym jeszcze
      któremuś sprawić przyjemność, a na to absolutnie nie miałem ochoty"

      Mogę sobie wyobrazić, że czytając ten fragment felietonu wyżej wymienionego
      niejeden polski burak głośno zarechotał.

      Nie wiem jak inni, ale ja nie miałbym wielkich skrupułów, aby gnidzie
      Ziemkiewiczowi dać w mordę.
      • realista1000 spokojnie, spokojnie, opanowania trochę 12.04.07, 23:39
        Chciałbyś "dać Ziemkiewiczowi w mordę"?Nie mógłbyś! Przecież ci Ziemkiewicz
        wyraźnie napisał, że kodeks Boziewicza zabraniał pojedynków z osobnikami o
        pewnych "swoistych" upodobaniach, a ty ze swoim "swoistym" nickiem nie masz na
        co liczyć!
        • zofiofil Re: spokojnie, spokojnie, opanowania trochę 13.04.07, 06:10
          realista1000 napisała:

          > Chciałbyś "dać Ziemkiewiczowi w mordę"?Nie mógłbyś! Przecież ci Ziemkiewicz
          > wyraźnie napisał, że kodeks Boziewicza zabraniał pojedynków z osobnikami o
          > pewnych "swoistych" upodobaniach, a ty ze swoim "swoistym" nickiem nie masz na
          > co liczyć!

          Mógłbym. Pojedynkować się nie zamierzam, ale w mordę dać nie miałbym żadnych
          obiekcji. Natomiast, co do moich "swoistych" upodobań, to fakt, w tym
          buraczanym kraju to naprawdę jest szczyt perwersji.
          • realista1000 Re: spokojnie, spokojnie, opanowania trochę 13.04.07, 14:45
            Polska to twoim zdaniem "buraczany kraj"? To wyjeżdżaj do .... Sodomy albo
            Gomory, chociaż, przepraszam, one już nie istnieją. No to wyjedź do Holandii -
            tam spełnisz choć odrobinkę swoich perwersji /"szczytu" możesz jednak nie
            osiągnąć/
            • ruda.maupa Re: spokojnie, spokojnie, opanowania trochę 13.04.07, 15:33
              > No to wyjedź do Holandii -
              > tam spełnisz choć odrobinkę swoich perwersji /"szczytu" możesz jednak nie
              > osiągnąć/

              Szkoda, że relista nie doczytał, że adwersarz to Zofio-fil, a nie zoo-fil. No ale cóż, widać co komu na myśli i co się komu kojarzy...
              • realista1000 Re: spokojnie, spokojnie, opanowania trochę 13.04.07, 16:28
                ruda maupo, doczytałem, doczytałem, ale potraktowałem to z przymrużeniem oka.
                Tak jakbym napisał o tobie - ruda małpo, a tyś przecie tylko ruda maupa (może to
                jednak tylko braki ... ortograficzne?)
      • agrafek Re: Kodeks Ziemkiewicza 12.04.07, 23:46
        zofiofil napisał:

        > Z braku danych trudno mi wypowiadać się na temat kultury (czy jej braku) p.
        > Pacewicza, jedno zacytowane przez niego zdanie (sprawdziłem wiernie) wystarcza
        >
        > mi natomiast, aby stwierdzić, że z Ziemkiewicza jest po prostu niezły kawał
        > chama.
        >
        > Zdanie brzmi: "pojedynków z pederastą Boziewicz zabrania, zostawało najwyżej
        > dać komuś w pysk, ale przy zboczonych upodobaniach owych panów mógłbym jeszcze
        > któremuś sprawić przyjemność, a na to absolutnie nie miałem ochoty"
        >
        > Mogę sobie wyobrazić, że czytając ten fragment felietonu wyżej wymienionego
        > niejeden polski burak głośno zarechotał.
        >
        > Nie wiem jak inni, ale ja nie miałbym wielkich skrupułów, aby gnidzie
        > Ziemkiewiczowi dać w mordę.

        Nazywanie kogoś "gnidą" na podstawie jednego zdania, będącego zresztą częściowo
        cytatem, to rzeczywiście piękny pokaz kultury przeciwstawionej owemu niezwykłemu
        chamstwu Ziemkiewicza! Chylę czoła!
        Czytając przytoczony fragment nie rechotałem, nie wiem więc, czym burak. Nie
        dostrzegam jednak, czemu miałaby stać owa wypowiedź na niższym - najwyraźniej
        zdaniem przedmówcy - poziomie od wypowiedzi red. Pacewicza oferującego mi w
        polemice nazwanie dyskutanta "chamem" i "burakiem". Kolejny piękny popis.
        Dopiero przy powtórnej lekturze tekstu red. Pacewicza dostrzegłem inną
        ciekawochę. Oto nie będzie się red. Pacewicz z Ziemkiewiczem pojedynkował, bo
        kodeks zabrania z ludźmi niedyskretnymi wobec kobiet (dosł.: "kompromitującymi
        cześć kobiet niedyskrecją"). Jako przykład wstrząsającej niedyskrecji
        Ziemkiewicza przytacza red Pacewicz scenę, w której Ziemkiewicz zauważa, iż
        jedna z uczestniczek programu TVP ma odsłonięty pępek!
        Cóż za plotkarz z tego Ziemkiewicza! Po prostu wstyd! Jak można być tak
        niedyskretnym i mówić na głos o tym, co widać gołym okiem!:).
        A poważnie - niemiłe to dla owej pani to być mogło i nawet mógłbym oburzenie
        red. Pacewicza zrozumieć. Ale: "niedyskrecja"? Do słowników redaktorzy, do
        słowników!
        • zofiofil Re: Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 06:57
          agrafek napisał:

          Nazywanie kogoś "gnidą" na podstawie jednego zdania, będącego zresztą częściowo
          > cytatem, to rzeczywiście piękny pokaz kultury przeciwstawionej owemu
          niezwykłem
          > u
          > chamstwu Ziemkiewicza! Chylę czoła!
          > Czytając przytoczony fragment nie rechotałem, nie wiem więc, czym burak. Nie
          > dostrzegam jednak, czemu miałaby stać owa wypowiedź na niższym - najwyraźniej
          > zdaniem przedmówcy - poziomie od wypowiedzi red. Pacewicza oferującego mi w
          > polemice nazwanie dyskutanta "chamem" i "burakiem". Kolejny piękny popis.

          Czasami jedno zdanie wystarcza, aby ocenić poziom intelektualny i moralny
          autora. W szczególności, gdy jest to zdanie napisane, a więc wypowiedzieć,
          która –przynajmniej w teorii –może być poprzedzona choćby chwilą refleksji. W
          krótkim cytowanym powyżej Ziemkiewicz zdążył nazwać osoby o orientacji
          homoseksualnej zboczeńcami, i zgodnie z obiegowym stereotypem zasugerować, iż
          jako dewianci muszą z całą pewnością w swych zachowaniach seksualnych wykazywać
          również szereg innych odchyleń od normy, np. posiadać skłonności masochistyczne
          (bo przecież trudno przypuszczać, aby -na zasadzie analogii -uważał, że każdej
          heteroseksualnej kobiecie sprawi seksualną przyjemność, kiedy będzie bita przez
          mężczyznę po twarzy).
          • boski_odys wolność słowa 13.04.07, 11:39
            zofiofil napisał:
            > Czasami jedno zdanie wystarcza, aby ocenić poziom intelektualny i moralny
            > autora. W szczególności, gdy jest to zdanie napisane, a więc (...)
            > poprzedzone choćby chwilą refleksji.

            Czy masz na myśli takie zdania jak:
            "Odpieprzcie się od generała"
            "Kiszczak jest człowiekiem honoru"?
            Cytuję z pamięci, więc może nie nazbyt wiernie.

            Wypowiedź RAZa, rzeczywiście nieelegancka, mieści się w przyjętych w Polsce
            standardach felietonistyki; zwłaszcza w standardach Gazety i s-ki.
            Cała różnica, że odnosi się zgryźliwie do innych ugrupowań niż teksty GW.

            Zwracam uwagę, że Ziemkiewicz w swym króciutkim felietoniku odnosił się nie do
            homoseksualistów en masse, lecz do nierzetelności stowarzyszenia Lambda;
            nierzetelności, która w innym świetle stawia ogłaszane przez nich wyniki badań.
            Na łamach GW regularnie niektóre stowarzyszenia ugrupowania czy grupy społeczne
            są obrażane znacznie gorzej.

            Swoją drogą - poszukajcie w tekstach jak się o kim pisze i wyjdzie, że bardziej
            prześladowani niż geje są unas radiomaryjowcy. ;)


            > W krótkim cytowanym powyżej Ziemkiewicz zdążył nazwać osoby o orientacji
            > homoseksualnej zboczeńcami, i zgodnie z obiegowym stereotypem zasugerować,
            > iż jako dewianci muszą z całą pewnością w swych zachowaniach seksualnych
            > wykazywać również szereg innych odchyleń od normy, np. posiadać skłonności
            > masochistyczne.

            W rzeczonym cytacie Ziemkiewicz nazwał szefów Lambdy pederastami (prawda), oraz
            uznał ich upodobania za zboczone (ocena). Stwierdził wnioskując, że MÓGŁBY
            niechcący sprawić przyjemność dając im w pysk. (nadużycie, lecz w trybie
            przypuszczjącym)
            To zdecydowanie mniej niż mu przypisujesz. Nie ma tu żadnej "całej pewności" co
            do masochizmu.
            Zresztą, jest to jedynie zjadliwa ironia, boć to felieton.
            Choć uważam, że w tym tekście RAZ przeszrżował, co mu się nierzadko zdarza,
            armaty wytoczone przeciw niemu są zbyt wielkie.
            Bo zamiast polemicznego felietonu odpowiada mu stek wyzwisk i wezwanie do
            wykluczenia z mediów publicznych.
            Dziwne to w Gazecie, w której przy okazji filmu Formana przedstawiano Larrego
            Flynta jako - kontrowrsyjnego być może, ale zawsze - obrońcę wolności słowa.
    • wtes2 Walka z homofobią jest bezsensu. 13.04.07, 09:01
      Wiele osób dłubie w nosie. Takich osób jest więcej niż homoseksualistów. I co
      się dzieje gdy ktoś dłubie w nosie w restauracji? Czy okrada kogoś, obraża,
      wyzywa. Nie, taki ktoś psuje tylko "nastrój" estetyczny w lokalu. Z Sheratona
      zostaniesz wyproszony, z lokalu na Ząbkowskiej wylecisz. Dokładnie tak jest z
      homoseksualizmem. Dla hetero jest to zachowanie OBRZYDLIWE. I tego nie da się
      zwalczyć (wg.mnie i bardzo dobrze). Nie interesuje mnie to z jakiego powodu
      prezentujemy takie poczucie estetyki-tak to już jest: lubimy czystą pościel,
      paznokcie, dobrze podane potrawy, pozamiatane alejki w parku i nie cierpimy
      całowania się ludzi tej samej płci. (Ale także nie cierpimy spółkujacej
      hetero-pary na naszym trawniku).
      • zofiofil Re: Walka z homofobią jest bezsensu. 13.04.07, 10:16
        wtes2 napisał:

        > Wiele osób dłubie w nosie. Takich osób jest więcej niż homoseksualistów. I co
        > się dzieje gdy ktoś dłubie w nosie w restauracji? Czy okrada kogoś, obraża,
        > wyzywa. Nie, taki ktoś psuje tylko "nastrój" estetyczny w lokalu. Z Sheratona
        > zostaniesz wyproszony, z lokalu na Ząbkowskiej wylecisz. Dokładnie tak jest z
        > homoseksualizmem. Dla hetero jest to zachowanie OBRZYDLIWE. I tego nie da się
        > zwalczyć (wg.mnie i bardzo dobrze). Nie interesuje mnie to z jakiego powodu
        > prezentujemy takie poczucie estetyki-tak to już jest: lubimy czystą pościel,
        > paznokcie, dobrze podane potrawy, pozamiatane alejki w parku i nie cierpimy
        > całowania się ludzi tej samej płci. (Ale także nie cierpimy spółkujacej
        > hetero-pary na naszym trawniku).


        A mógłbyś wypowiadać się tylko w swoim imieniu. Jestem hetero i widok dwojga
        ludzi okazujących sobie czułość –niezależnie od orientacji –wzbudza we mnie
        zawsze uczucia pozytywne. Co ciekawe, opisana przez ciebie przypadłość -w
        znaczącym procencie –W Europie dotyka jedynie obywateli niektórych zapóźnionych
        cywilizacyjnie byłych demoludów (Rosja, Łotwa, Rumunia, ale już nie np.
        Czechy). W społeczeństwach od przynajmniej kilkudziesięciu lat wolnych i
        demokratycznych jest to w zasadzie problem jedynie -w ogóle trudno się
        integrującej -mniejszości islamskiej. Właśnie przykład większości krajów Europy
        pokazuje jasno, że homofobia jest niemal w stu procentach wyleczalna.
        • wtes2 A czy mógłbyś się wypowiadać tylko 13.04.07, 10:37
          w swoim imieniu a nie mieszkańców np. Włoch lub Grecji? Zapewniam Cię że o ile w
          Niemczech ktoś na widok przytulonych mężczyzn ledwie wyszepcze "scheise" to we
          Włoszech mogą być już problemy. Zresztą tu nie chodzi o to czy geje zostaną
          zaatakowani tak czy w inny sposób, a o obrzydzenie.
          Tego nie da się wyeliminować. No po prostu nie może zachwycać coś co nie zachwyca.
          • carlitos35 a zachwycać się nie trzeba ! 14.04.07, 07:15

            Wystarczy nie demonstrować swojej niecheci.

            Proste. A jakie trudne, jak widać...:-((
            • wtes2 No to jest niemożliwe! 14.04.07, 07:54
              W swoich dwóch wypowiedziach wskazuję na przeszkodę nie do pokonania czyli
              zaburzenie estetyczne jakie wywołuje homoseksualizm i wskazuję je jako główny
              powód jego odrzucenia. Kończę swoją myśl puentą o gombrowiczowskich rodowodzie.
              (A propos-z czego ta puenta?)
              W naszym kręgu kulturowym nie jemy szczurów, nie oddajemy publicznie moczu i nie
              obejmujemy czule osób tej samej płci! De gustibus non est disputandum
              • eryk2 Bądź optymistą 14.04.07, 14:12
                > W naszym kręgu kulturowym nie jemy szczurów, nie oddajemy publicznie moczu i
                ni
                > e
                > obejmujemy czule osób tej samej płci!

                A jaki to krąg kulturowy? Bo chyba nie ten sam, do którego należy Grecja
                (starożytny homoseksualizm wśród mężczyzn), Francja (czułe przywitania między
                mężczyznami), Ukraina (pobratymstwo wśród kozaków, posunięte aż do quasi-ślubu
                w cerkwi), Polska (ciumkanie przyjaciółek, trzymanie się za rączki, uściski
                między kobietami)...

                Jesteś Arabem - muzułmaninem? To u was też się zdarza, że młodzi mężczyźni
                chodzą po ulicy, trzymając się za ręce).

                Nie martw się - jak dorośniesz, masz szansę zostania Europejczykiem. Tylko
                musisz się jeszcze nauczyć szacunku dla odmienności, bo my w Europie jesteśmy
                pojednaną różnorodnością.
                • wtes2 No dobra- możemy przerzucać się jeszcze 14.04.07, 17:36
                  argumentami typu: - przecież te obyczaje w końcu zanikły co znaczy że był to
                  tylko odprysk w głównym nurcie rozwoju cywilizacji-. Ale to raczej nie ma sensu.
                  Na pewno znajdziesz jakiś kontrargument.
                  Zgódźmy się co do jednego- są różne formy zachowań typowe dla różnych kultur i
                  trwa spór czyje zachowanie jest lepsze.
                  Należę do tych którzy reagują albo grymasem obrzydzenia albo też śmiechem na
                  zachowania seksualne i z prawa do takiej reakcji nie zrezygnuję. I tyle.
            • bosman_plama Re: a zachwycać się nie trzeba ! 16.04.07, 16:26
              carlitos35 napisał:

              >
              > Wystarczy nie demonstrować swojej niecheci.
              >
              > Proste. A jakie trudne, jak widać...:-((

              A to na zasadzie wzajemności proszę! Ktoś się nie obnosi ze swoją
              seksualnością, a ja z swoją wobec niej niechęcią. Inaczej każdy zarzut wobec
              mych niechęci potraktuję jako atak na wolność słowa i przekonań.
              >
    • arey Brawo Ziemkiewicz, po przeczytaniu michnikowszczy- 13.04.07, 09:21
      zny jestem nim zachwycony. To prawdziwy młot na czarownice z GW
    • ewaizabela Re: Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 10:37
      Piekna riposta! Godnym podziwu jest, ze poswiecil Pan czas i wysilek na
      odpowiedz temu glupkowi Ziemkiewiczowi - dziekuje za to, przywraca P{an rzeczy
      na wlasciwe im miejce. Rzeczywiscie - najbardziej godnym ubolewania jest, ze
      znalazlo sie miejsce na publikacje plwocin Ziemkiewicza w Rzeczypospolitej.
      Pozdrowienia dla Pana!
      • carlitos35 D' accord !!! 14.04.07, 07:18







    • wojtekz1 Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 11:02
      śmiech pusty, gdy czyta się te brednie z GW. Jak trudno zrozumiec redaktorom
      jedynie słusznej gazety (kiedyś też taka była: Prawda i jej polskie
      tłumaczenie: Trybuna Ludu), że mozna mieć inne poglądy, niż redaktorzy
      miłościwie panującej GW. w tym również na sprawy zboczeń seksualnych, nie
      wiedzieć czemu nazywanych ostatnio "orientacjami". Mącenie w ludzkich umysłach,
      jakie Gazeta prowadziła w III RP to już na szczęscie przeszłość, tzn Gazeta
      nadal usiłuje mącić, ale ludzie nauczyli się mysleć samodzielnie i mieć własne
      poglądy. choćby więc Michnik i Pacewicz tłumaczyli, że czarne jest białe,
      agenci SB to bohaterowie, a a dwaj faceci kopulujący ze sobą to normalni
      inaczej, to i tak większość w to już nie uwierzy. Brawo Ziemkiewicz! Brawo
      Semka i Terlikowski! Brawo Rzeczpospolita, dzięki ktorej mądrzy ludzie mogą
      zabierać głos!
    • klip-klap odpowiedz Ziemkiewicza 13.04.07, 11:10
      "Dobrze jest czasem paroma słowami prawdy wkurzyć jakiegoś świętoszka, żeby
      zobaczyć, jak mu spada maska.

      Redaktor Pacewicz doznał ataku furii, że zlitowałem się nad jego naiwnością, i
      bluznął w stylu zaiste godnym salonów "Gazety Wyborczej"."
      (...)
      "Otóż, prawda jest taka, że dałem się przekonać czcigodnemu seniorowi naszego
      środowiska, który podjął się mediacji, do polubownego zakończenia tego
      żenującego sporu poprzez publiczne oświadczenie, czego w moim tekście nie było,
      i przeprosiny za wieloznaczność użytego sformułowania. Nie przewidziałem, że
      Adam Michnik niemal nazajutrz rzuci swoją dziennikarską sforę do
      rozpowszechniania z gruntu fałszywej interpretacji ugody, którą ja naiwnie
      uznałem za akt dobrej woli. Cóż, przeceniłem jego zdolność honorową - by raz
      jeszcze odwołać się do Boziewicza."
      (...)
      "Clou jego bluzgów stanowi bowiem apel do redakcji "pisma paszkwilanckiego",
      żeby wreszcie przestała mnie drukować. Rozumiem, że Pacewicz mile wspomina
      czasy, gdy na żądanie "Wyborczej" wyrzucano z innych gazet krnąbrnych
      publicystów - ale "te se ne vrati". Obnaża jednak, co dla jego środowiska znaczy
      redakcja: karny zastęp wiernych żołnierzy wojny ideologicznej, w którym własne
      poglądy są po prostu nie do pomyślenia."
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070413/druga_strona_a_2.html
    • klip-klap poza tym 13.04.07, 11:26
      Dlaczego artykuly o krytykach Michnika ukrywane sa na forum regionalnym ?
    • oakpark Kodeks....? Jaki kodeks? 13.04.07, 11:28
      TERAZ to juz WSZYSCY "bluzgaja" ile wlezie... nawet Ziemkiewicz, nawet prof.
      Winiecki w FT i potem w "Rzepie"... na upartego takie teksty dopuszczaja fora
      internetowe - ale tam to dochodzi element zabawy slowem, kopanie adwersarza per
      fas et nefas jest sportem. A w mainstreamowej prasie juz nie ma gazet
      normalnych tylko "kacze" i "antykacze" i niebawem taki "zaciag" czeka
      publicystow. Ziemkiewicza "Zero zdziwien", "Viagra mac", "Polactwo" sa znacznie
      lepsze od "Michnikowszczyzny" - widac szwy grubej propagandy. Cenie faceta
      bardzo - ale sadze, ze ucalowanie Michnika z przeprosinami w oba upudrowane
      posladki powinno mu dac do myslenia, ze jednak JAKIES tam fakty jednak
      istnieja. Ziemkiewicz sie kolejno: ROZWIODL, ROZPIL i.... rozPISduszyl jak
      podsumowal na jednym z forow moj ulubiony "obrazowaniec". I to niestety jest w
      sporej czesci prawda - czasu, ekranu i "Misia" Rafala. Sloma w butach - obleci.
      Gorzej ze sloma w glowie.

      A w leb dac mozna bez dodatkowych formalnosci, jednostronnych protokolow.
      Ziemkiewicza bym jednak chronil - mysli facet samodzielnie, raz lepiej, raz
      gorzej - ale RAZ...Rafal Alexander Ziemkiewicz to jakas firma. Mniej whiskacza
      Panie Rafale i sodowej wody, wiecej czytania archiwum Wybiorczej... ONI ZAWSZE
      MIELI NAPISANE ALIBI... petitem, ale mieli.

      Dal sie Pan zlapac jak mlody.
    • usiruf Re: Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 11:57
      ta.ziuta napisał:

      > Taka gadka do Ziemkiewicza, to perły przed wieprze, Panie Redaktorze!...

      Perly? Ten lichy tekst jest perla?! Hahahahaha, no chyba jezeli red Pacewicz
      cierpi na jakas demencje.
    • premier.z.krakowa o jakich badaniach bredzi Pacewicz? 13.04.07, 14:16
      chyba nie mówi o tym nierzetelnym propagandowym nienaukowym bełkocie zboczeńców?


      ta.ziuta napisał:

      > Taka gadka do Ziemkiewicza, to perły przed wieprze, Panie Redaktorze!...
    • premier.z.krakowa uwiera Pacewicza wolnośc słowa 13.04.07, 14:18
      żal d... sciska ze GW nie ma wpływu kogo zatrudnia inna gazeta.
      Koniec monopolu na prawdę towarzyszu acewicz.

      ta.ziuta napisał:

      > Taka gadka do Ziemkiewicza, to perły przed wieprze, Panie Redaktorze!...
    • premier.z.krakowa Wroński z GW: kobiety są głupie 13.04.07, 14:20
      "PS. Przepraszam wszystkich za ckm, zamiast wkm, ale w gazecie często mi mówia, żebym napisał tak, aby i kobieta zrozumiała."

      pawelwronski.salon24.pl/index.html#comment_172319
      Co Pan na to red. Pacewicz.
      Czy u was towarzyszu w redakcji czasami nie szaleje antyfeminizm?


      ta.ziuta napisał:

      > Taka gadka do Ziemkiewicza, to perły przed wieprze, Panie Redaktorze!...
    • realista1000 W dzisiejszej Rzepie Ziemkiewicz zmiażdżył Paca 13.04.07, 14:51
      Przeczytajcie i oceńcie sami:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070413/druga_strona_a_2.html
      Dziennikarsko Ziemek bije Paca na głowę
      • wally12 Pacewicz kłamie 13.04.07, 16:12
        Oto co napisał w Rzepie:
        Redaktor Pacewicz doznał ataku furii, że zlitowałem się nad jego naiwnością, i
        bluznął w stylu zaiste godnym salonów "Gazety Wyborczej". Nazywa mnie chamem,
        burakiem, oszczercą, paszkwilantem i członkiem redakcji pisma paszkwilowego, a
        przy okazji jako kolejny członek swej redakcji publicznie kłamie, jakobym za
        rzekome oszczerstwa "musiał przepraszać Adama Michnika". Otóż, prawda jest
        taka, że dałem się przekonać czcigodnemu seniorowi naszego środowiska, który
        podjął się mediacji, do polubownego zakończenia tego żenującego sporu poprzez
        publiczne oświadczenie, czego w moim tekście nie było, i przeprosiny za
        wieloznaczność użytego sformułowania. Nie przewidziałem, że Adam Michnik niemal
        nazajutrz rzuci swoją dziennikarską sforę do rozpowszechniania z gruntu
        fałszywej interpretacji ugody, którą ja naiwnie uznałem za akt dobrej woli.
        Cóż, przeceniłem jego zdolność honorową - by raz jeszcze odwołać się do
        Boziewicza. Ja Pacewicza do sądu pozywać nie myślę, bo, dając ten popis
        salonowych manier, powiedział czytelnikom coś o sobie, a nie o mnie. Ale też i
        o swoim towarzystwie.

        Clou jego bluzgów stanowi bowiem apel do redakcji "pisma paszkwilanckiego",
        żeby wreszcie przestała mnie drukować. Rozumiem, że Pacewicz mile wspomina
        czasy, gdy na żądanie "Wyborczej" wyrzucano z innych gazet krnąbrnych
        publicystów - ale "te se ne vrati". Obnaża jednak, co dla jego środowiska
        znaczy redakcja: karny zastęp wiernych żołnierzy wojny ideologicznej, w którym
        własne poglądy są po prostu nie do pomyślenia. W tym zastępie, byle trzymać
        linię, jest miejsce nawet dla osób o tak nieposzlakowanej opinii jak Maleszka,
        ale Roman Graczyk, skoro zwątpił w dogmat o lustracji, wyleciał natychmiast. I
        to właśnie chłopcy od Michnika zwykli pouczać wszystkich dokoła
        o "dziennikarskiej niezależności". Ale czyż michnikowszczyzna mogłaby istnieć
        bez obłudy?


        Tekst jest odpowiedzią na felieton Kodeks Ziemkiewicza autorstwa Piotra
        Pacewicza opublikowany 12 kwietnia w "Gazecie Wyborczej"



        Rafał Ziemkiewicz
    • jerryjak Re: Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 15:08
      pederastia czyli pedalstwo to abominacyjne,ohydne zboczenie,
      a Pacewicz to tuzinkowy cham i buc, obronca zbrodniarzy-komunistow
    • abba15 Kodeks IV RP: precz z UBekistanem! 13.04.07, 16:44
      Usuwanie agentów, uderzanie przez władze we wzorce peerelowskiej propagandy i
      historii, pokazywanie "drugich twarzy" tzw. autorytetów - nasila tylko atak.
      Polskę trzeba oczerniać, gdyż kończą się czasy polityki grubej kreski, która po
      1989 r. wywarła kluczowy wpływ na wydarzenia w naszym kraju. Wtedy, tuż po
      "okrągłym stole", ludzie mający nadzieję na rozliczenie zbrodniarzy nagle
      usłyszeli o potrzebie "konsensusu", nagle usłyszeli Adama Michnika, który
      apelował, by dać spokój wszelkim lustracjom, przekonywał, że Aleksander
      Kwaśniewski to oświecony komunista, a generał Jaruzelski to równie oświecony
      patriota, co to nie dał się ruskim, a więc krytycy powinni się od niego odp... ć.
      I tak ta zabawa w ukrywanie agentów trwała aż do jesieni 2005 r.
      Opór części tzw. elit inteligenckich: dziennikarzy, naukowców, polityków, wynika
      po prostu ze strachu. Stąd lamenty o łamaniu praw człowieka, w których to
      narzekaniach króluje tandem: postkomuniści-PO. - Jeżeli mieszkańcy chcą, aby
      ulice nazywały się tak, a nie inaczej, to niech zajmą się tym samorządy, ale nie
      narzucajmy im tego ustawowo. (...) Jeżeli nazwy się zmienia w celach
      ideologicznych, aby pognębić ludzi, pokazać, że ma się władzę, że dziś ktoś
      decyduje również o historii, to ja jestem przeciwny. Nie twórzmy historii przy
      pomocy polityki - twierdzi wiceszef klubu SLD Ryszard Kalisz.
      A Platforma? Ta ostrzega przed... szaleńcami! Wicemarszałek Sejmu Bronisław
      Komorowski (PO) podkreśla bowiem: - Jak zwykle w tego rodzaju sprawach mogą się
      pojawić szaleńcy, którzy będą dążyli do wymiany wszystkiego, będą tropili
      każdego patrona ulicy, lustrowali go, sprawdzali, czy przypadkiem nie nosił w
      kieszeni legitymacji PZPR.
      Oj, widać, że boją się, boją. I posiłkują się tu świadomie nieprecyzyjnym prawem
      utworzonym dla potrzeb III Rzeczypospolitej, umożliwiającym bezkarne machlojki
      prywatyzacyjne i polityczne. Z tego prawa korzysta dziś Trybunał Konstytucyjny,
      obalając kolejne elementy reformy państwa. Nie zdziwię się więc, jeżeli padną
      również elementy lustracji i dekomunizacji.
      Wtedy trzeba po prostu zmienić konstytucję, gdyż Polska musi zostać oczyszczona
      ze wszystkich brudów pozostałych po rządach salonów III RP.
      "Ubekistan" musi zostać wykończony raz na zawsze.
    • bokassa Kodeks Ziemkiewicza 13.04.07, 21:32
      Pacewicz to pacan z Pacanowa,przydupas Arcyobłudnika Szechtera-szachraja
      Michnika.
    • ankakomanka Kodeks Ziemkiewicza 14.04.07, 22:20
      nie spodziewałam się że taka afera rozpęta się wokół pępka, którego nie było
      widać, pan Ziemkiewicz ma chyba rentgena w oczach........ wiem bo to był tylko
      kawałek mojego brzuszka.... no cóż i dla sexistów jest miejsce na tym świecie...
      niestety.
    • abba15 Kodeks IV RP: precz z UBekistanem! 15.04.07, 09:27
      UBywatelki i UBywatele wicie rozumicie
      odkąd lustracja w Polsce (IVRP)trwa
      odtąd załgany UBekistan w gacie sra
      bo UBowcy strasznie są sfrustrowane
      te czerwone i różowe świnie załgane
      a różnej maści rachele mośki i icki
      mają przesrane - srają w swoje mycki
      a jakże obsrany jest ole olek TW KAT
      a także inny zdrajca TW MINIM psubrat
      wychodzi na to że tylko jeden TW OLIN
      obsrane i załgane towarzycho pie..
      jak zostało to utrwalone i wyjawione
      poprzez wywody mafiozy nie wymuszone
      szczekają na Polskę te szuje i gnidy
      bo to nie są Polacy lecz michnikoidy
      III pokolenie UB Polskę znów atakuje
      bo to potomki KPP - UBgnidy i UBszuje
    • slawekpl Rzeczpospolita= dzisiejsza Trybuna Ludu 16.04.07, 19:10
      Prenumeruje "Rz" juz od 10 lat (teraz bedzie to ostatnia prenumerata). To co
      sie stalo z ta gazeta (gdzies od 6-7 miesiecy) jest niewiarygodne. Bys moze Sp.
      Fikus nie bedzie straszyl ale z pewnosia przewroci sie w grobie gdy przeczyta
      tych wszystkich Ziemkiewiczow, Jankow,Lisickich i innych pamfleciarzy. Wysoki
      poziom bylej "Rz" zastapiony zostal organem podlizywczy PiS-wskich i siewcem
      nienawisci (chocby Homofobia, przeciwko Michnikowi, GW; Proaborcji etc. Czy oni
      tez kiedys zostana rozliczeni jak dzisiaj sa rozliczani"wyksztalciuchy). WSTYD.
    • gniewko_syn_ryba Panie Pacewicz, tak apropos oszczerców, 16.04.07, 21:18
      może Pan przedstawić treść wyroku sądowego zmuszającego Ziemkiewicza do
      przeprosin Michnika ?...
    • gniewko_syn_ryba Dowiem się w końcu dlaczego ten wątek na 16.04.07, 21:19
      "Kto nami rządzi" ?...
    • krakszczur Kodeks Boziewicza 27.04.07, 12:41
      Ziemkiewicz zawsze podkreśla, że jest ze wsi, zatem pewien element chamstwa w
      jego felietonach jest uzasadniony, niewątpliwie jest to chamstwo zdrowe, a nawet
      ożywcze.
      Przywołanie Kodeksu Boziewicza jest tu nie na miejscu, bo odmawiał on zdolności
      honorowej pederastom, widać że GW czyta "wybiórczo".

      Ostatnio co raz mi dalej od GW.
      Można bowiem podczas lektury pomyśleć, że wszyscy mężczyźni to pederaści, a
      kobiety to lesbijki. I tylko ci nieuświadomieni, albo niedouczeni, zachowują
      przestarzały, niemodny i w gruncie rzeczy obrzydliwy pociąg do płci odmiennej.

      Przez takich ciemniaków ciągle rodzą się ludzie, ale w miarę wzrostu świadomości
      odstąpimy od tego wynaturzenia i kiedyś ostatni 'GAY' złoży strudzone ciało w
      Matce Gaji i "nie będzie niczego"
      • kocinos Re: Kodeks Boziewicza 28.04.07, 14:27
        krakszczur napisał:
        "...w miarę wzrostu świadomości odstąpimy od tego wynaturzenia i kiedyś
        ostatni 'GAY' złoży strudzone ciało w Matce Gaji..."
        Obśmiałem się jak norka. Wziąwszy pod uwagę, że zjawisko homoseksualizmu jest
        starsze od ludzkości (bo zdarza się ponoć nawet wśród zwierząt), to
        nawet "wyewoluowanie" do innej - wyższej, zapewne - formy gatunkowej nie
        gwarantuje zniknięcia zjawiska... Ach, ta wiara w skuteczność intencji...
        • krakszczur Re: Kodeks Boziewicza 01.05.07, 16:11
          nie zrozumiałeś moich nieszczerych intencji

          (na marginesie, dziwaczne zjawisko heteroseksualizmu również występuje u wielu
          dwupłciowych)

          jja drwiłem z pederastów i ich klakierów,
          bo o ile lesbijki, dzięki postępom medycyny mogą rychło mieć dzieci,
          o tyle z pederastami to nie takie proste i gdy osiągną powszechność
          w swej praktyce, to gatunek homo może zniknąć,
          jak to się przydarzyło wielu innym, acz z innych powodów

          oczywiście nie liczę na zniknięcie pederastów drogą wymierania, bo gdyby
          pederastia była cechą biologiczną, to dawno by ich nie było z przyczyn oczywistych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka