Dodaj do ulubionych

pytanie do (eks)perta

28.05.03, 14:36
co zrobić, jeżeli na 2,5 godziny przed (hehe) planowym zakończeniem pracy
ręce opadają a we łbie szumi jak w pustej sieczkarni?
Obserwuj wątek
    • peteen zwolnić obroty... 28.05.03, 14:41
      a nie masz tam w poblizu jakiejs piwiarni ? i pilnego wyjścia słuzbowego ?
      • adam.67 No właśnie... 28.05.03, 14:41
        peteen napisał:

        > a nie masz tam w poblizu jakiejs piwiarni ? i pilnego wyjścia słuzbowego ?
        • adam.67 a mnie się właśnie przydarzyło 28.05.03, 14:45
          zrobienie dzięcioła w klawiaturę czyli inaczej przybicie gwoździa w biurko na
          skutek osuwania się do stanu letargu biurkowego i się nacisnęło nosem w Enter...

          Koledze gph trzeba doradzić wykreowanie bytu hipotetycznego, czyli wyjście do
          nieistniejącego choć możliwego klienta w celu proponowanym przez PT. Peteena.

          Skuteczność: 100%
          • gph Re: a mnie się właśnie przydarzyło 28.05.03, 14:46
            adam.67 napisał:

            > zrobienie dzięcioła w klawiaturę czyli inaczej przybicie gwoździa w biurko na
            > skutek osuwania się do stanu letargu biurkowego i się nacisnęło nosem w
            Enter..
            > .
            >
            > Koledze gph trzeba doradzić wykreowanie bytu hipotetycznego, czyli wyjście do
            > nieistniejącego choć możliwego klienta w celu proponowanym przez PT. Peteena.
            >
            > Skuteczność: 100%

            hm. rzecz w tym, że ja nie mam klientów :) mam beneficjentów conajwyżej...
            • peteen nam nie przeszkadza nawet bene coś tam... 28.05.03, 14:52
              na statek, służbowo...
              i sprawa załatwiona !
              :c)
            • adam.67 Beneficjent 28.05.03, 14:56
              jest też sui generis klientem, choć o nieco innym charakterze.
              Kwestia nazwanie tego bytu jest kwestią pochodną (żeby nie powiedzieć
              marginalną), oczywiście z całym szacunkiem dla Twej pracy.
              Beneficjent, klient... jak zwał tak zwał. Tu chodzi o spowodowanie swoistego
              zaburzenia czasoprzestrzeni które w konsekwencji spowoduje zanik Twych obecnych
              przypadłości.
              Mówiąc po ludzku (Lucek, daruj mi...), chłopie bierz kufajkę, rower, buty i...
              w teren !!!

              • gph niestety :( 28.05.03, 14:58
                na codzień rozwiązanie proponowane przez szanownych przedmówców znajduje
                zastosowanie. ale dziś nie. samo się nie zrobi niestety.
                a już mi się klawisze przechylają jakby lekko na lewą stronę...
                • adam.67 dzień to więc wyjątkowy... 28.05.03, 15:04
                  i zapewne wymaga też wyjątkowego rozwiązania.
                  Wobec tego należy wycofać uprzednie propozycje i... życzyć pokonania kryzysu.

                  Niech się więc robi nie-samo, nie ma rady. W najgorszym razie wypada złożyć
                  wyrazy współczucia, no bo pomóc nie możemy.

                  > a już mi się klawisze przechylają jakby lekko na lewą stronę...
                  oooo, to już chyba niedobrze, taki abwajchung i to w lewo, no nie poznaję
                  kolegi ;)

                  • gph no dobrze. jakby lepiej. 28.05.03, 15:07
                    do roboty więc. fuj. chyba już nie lubię..

                    kozy trza było pasać leżeć na łące pod drzewem i drzemać...

                    u.
                    • adam.67 Jak się nie ma... 28.05.03, 15:12
                      co się lubi, to się popija co się ma ;)

                      powodzenia w pracy !!!
                      :)

                      > kozy trza było pasać leżeć na łące pod drzewem i drzemać...
                      ale co ty koza wiesz o beneficjencie???
      • gph Re: zwolnić obroty... 28.05.03, 14:45
        peteen napisał:

        > a nie masz tam w poblizu jakiejs piwiarni ? i pilnego wyjścia słuzbowego ?

        a mam. raptem jakieś 100 albo coś koło tego. do wyboru do koloru. ale mnie
        gonią cholerne terminy..
        • jottka uuuuuuuuuuuuuuuuuuu 28.05.03, 14:48
          jak w tytule

          teraz twoja kolej i prawo powyć sobie trochę
          • gph etam. 28.05.03, 14:51
            jottka napisała:

            > jak w tytule
            >
            > teraz twoja kolej i prawo powyć sobie trochę

            mnaie wycie nie regeneruje. nie jestem maszyną.
    • wodnik74 Re: pytanie do (eks)perta 28.05.03, 16:19
      gph napisał:

      > co zrobić, jeżeli na 2,5 godziny przed (hehe) planowym zakończeniem pracy
      > ręce opadają a we łbie szumi jak w pustej sieczkarni?

      Ja zazwyczaj włączam turbodoładowanie :)))
    • marceliszpak Re: pytanie do (eks)perta 28.05.03, 16:22
      ja poniewaz wczoraj dokonalem potwornego zalania ryja
      wyskoczylem z pracy na 2h zalatwic niecierpiaca sprawe w lozku :)
      • wodnik74 Re: pytanie do (eks)perta 28.05.03, 16:25
        oj, Marceli, Ty znowu o hedonizmie... :))
        • marceliszpak dwa sposoby 28.05.03, 16:31
          wodnik74 napisała:

          > oj, Marceli, Ty znowu o hedonizmie... :))

          oj tak:) musze sobie dac spokoj z hedonizmem na pare dni bo wczoraj przegialem

          a tutaj dla gph dwa sposoby :)
          www.kuriozum.com/pic2/spanie1.jpeg
          www.kuriozum.com/pic2/spanie2.jpeg
          • wodnik74 Re: dwa sposoby 28.05.03, 16:33
            :)))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka