Gość: red_jack
IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl
04.06.03, 10:07
W wieńcu laurowym na głowie i w skradzionym pokrowcem szalał po łańcuckim
zamku 31-letni mężczyzna. Pobił policjantów, którzy pilnowali go w izbie
zatrzymań
Mężczyzna został ujęty w salach zamkowych w poniedziałek około godziny 20.30
przez strażników. Dostał się do zamkniętego zamku po wybiciu szyby w
drzwiach na werandzie. Potem zaczął wywracać krzesła i pachołki w salach
wystawowych. Z jednej z rzeźb zdjął wieniec laurowy i założył na głowę, miał
też na sobie pokrowiec. W tym przebraniu penetrował muzealne sale.
Tuż po wejściu do zamku włączył się system alarmowy, strażnicy zobaczyli też
go na monitorach, zamek jest bowiem na podglądzie.
- Na szczęście mężczyzna ten nie wyrządził większych szkód w zamku.
Zachowywał się jednak agresywnie - mówi Jan Kluz, naczelnik sekcji
kryminalnej łańcuckiej policji.
Mężczyzna został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań rzeszowskiej
komendy. - Wczoraj rano rzucił się na jednego z policjantów, uderzył go w
twarz. Pobił też drugiego funkcjonariusza, który przybył na pomoc kolegom.
Na szczęście ich obrażenia nie są groźne.
Policja we wtorek ustaliła, że jest to 31- letni Witold W., mieszkaniec
Rzeszowa.
- Prawdopodobnie mężczyzna ten zostanie zwolniony, grozi mu zarzut
uszkodzenia mienia - mówi Wiesław Dybaś, rzecznik KWP.