Dodaj do ulubionych

Drapacze chmur wyrosną w Krakowie?

    • Gość: MAD Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:31
      Tak oczywiście, trzeba pomóc biednym deweloperom. Ziemia taka droga... a ludzi -
      jak zwykle - mamy, no wiadomo gdzie. Czy ktoś sie interesuje jak poprawić
      komunikacje, zwiekszyć bezpieczeństwo, estetyke miasta, czyli ogólnie poziom
      życia mieszkańców? No?? No właśnie. Róbcie róbcie, a doczekacie rewolucji.
    • Gość: XXI Drapacze chmur wyrosną w Krakowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:31
      Jeżeli nie będziecie przeszkadzać, pisząc głupie posty i inne opinie, to
      wyrosną. Nie mają innego wyjścia.
    • Gość: sekal Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.malopolska.mw.gov.pl 29.05.07, 13:40
      I super, powinni budować wysokie budynki, Kraków musi się rozwijać, przy
      niskich budynkach ziemia staje się coraz droższa i niedługo będziemy dojeżdżać
      spod Zakopaneg i Katowic, a nadal będziemy Krakowianami. Radni mają racj ę beż
      wysokich budynków Kraków nadal będzie stał w miejscu...
    • Gość: adr Górka Narodowa super pomysł, a Łęg ? IP: 195.150.224.* 29.05.07, 13:57
      To ze drapacze chmur w Krakowie powinny powstac jest bezdyskusyjne, by nie
      zostac znow w tyle za innymi miastami (patrz. W-wa, Wroclaw, Poznan, mysla tez
      o tym w Gdansku i na slasku).
      Gorka Narodowa to spoko polozenie, bo jest stosunkowo blisko centum
      komunikacyjnego,a to jest wazne. Nie zepsuje panoramy nad Starym Miastem i nie
      koliduje z droga nalotu do Balic. Mozna tam tory kolejowe wsunac pod ziemie i
      zabudowac teren nad nimi.
      Co do Łęgu, to fajny pomysł, tylko gorzej to wygląda z komunikacją, ale czemu
      nie....
      Pzdr
      • Gość: Krakał Re: Górka Narodowa super pomysł, a Łęg ? IP: *.gemini.net.pl 30.05.07, 09:47
        Jassne. Rozwój za wszelką cenę. "Alleluja i do przodu!" A w którą stronę - to
        juz nieistotne, byle był rozwój i byle było nowocześnie, zajefajnie i w ogóle.
        RO-ZWóJ! RO-ZWóJ! RO-ZWóJ! Tyle tylko się w łebku mieści...

        Widziałeś kiedyś 29 aleję pomiędzy siódmą a jedenastą rano i między czternastą a
        siedemnastą po południu? Co z tego, że jest blisko centrum komunikacyjnego -
        jakieś trzy kilometry, to fakt - skoro pokonanie tej odległości zabiera ponad
        godzinę? Wszystko chcesz koleją podziemną załatwić? Wierzysz w to, że ktoś w
        ogóle wybuduje taki tunel? Za czyje pieniądze? Poza tym, dziś w Kraku każdy ma
        samochód i nim rozjeżdża, a nie komunikacją miejską. Jesteś delikatnie mówiąc
        naiwny. Dziecko drogie!!! MIeszakaniówkę i drapacze chmur się wybuduje, bo z
        tego jest kasa, ale ulic/komunikacji szynowej/skrzyżowań się nie wybuduje, bo
        tylko zwiększają koszty, zabierają powierzchnię, a zarobić się na nich nie da.
        Górka Narodowa już jest beznadziejnie zatkana, jak wybudją tam drapacze, to
        szybciej zajdziesz do centrum na bucie niż dojedziesz czymkolwiek. Wiem, bo
        mieszkam obok, na Prądniku.

      • Gość: mmm po stokroć bardziej wolałbym dojeżdżać z Łęgu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:00
        gdziekolwiek - nie tylko do centrum - ale również wyjeżdżając poza Kraków -
        wszędzie prowadzą stamtąd dwupasmowe jezdnie - przebudowywuje się w pobliżu
        newralgiczne skrzyżowania żeby miały większa przepustowość... jeździ tamtędy
        kilka linii tramwajowych i kilka autobusowych !
        komunikacyjnie jest "epokę" do przody niż Prądnik i Górka Narodowa - więc twoje
        przemyslenia są, delikatnie mówiąc, nie trafione !
        ile ty masz lat ???
      • Gość: lll Adr wez sie czlowieku zastanow jakie bzdury....... IP: *.betanet.pl 30.05.07, 17:00
        piszesz!! Gorka Nardodowa jest juz dostatecznie zapchana wiec juz nic tam nie
        powinno powstawac!! A samoloty podchodza do ladowania od strony Gorki Narodowej
        wlasnie wiec zanim zaczniesz pisac pierdoly to sie lepiej dowiedz co i jak.
    • Gość: killer przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:25
      radny po raz kolejny mądrze gada - studium musi być napisane od nowa i musi być
      w nim uwzględniony rozwój miasta. Od samych łąk nikomu się nie polepszy. A nowe
      studium może uwolni nas od takich kwiatków jak jest opisane tutaj:
      www.krakopolis.pl/felieton,112
      • Gość: kr Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:38
        > www.krakopolis.pl/felieton,112

        Co za stek bzdur!
        Choć w sumie i tak należy za sukces uznać, że autor nie proponuje zabudowywania
        Błoń. Może po prostu nie zauważył jeszcze, że w samym centrum miasta marnuje się
        tak potężna łąka.
        • Gość: sean Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.chello.pl 30.05.07, 08:51
          kr, weź się nie ośmieszaj tym porównaniem chaszczy do Błoń. Czemu nie
          protestujesz przeciw budowie Nowego Miasta? Przecież tam też były "Błonia". I
          przy ul. Lubicz też, i przy Al. 29go listopada koło ślimaka i estakady też
          takie masz. Krakowianie! Chrońmy nasze liczne Błonia! ;)
          • Gość: kr Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:52
            > kr, weź się nie ośmieszaj tym porównaniem chaszczy do Błoń.

            Kiedy ostatnio byłeś w Parku AWF?

            killer: owszem, trzeba PLANOWAĆ, co właśnie w tym rejonie zrobiono. Pisząc o
            bzdurach miałem na myśli pomysł likwidacji istniejącego parku (cieszącego się
            sporym powodzeniem nie tylko wśród okolicznych mieszkańców) na rzecz "rozwoju".
            • Gość: sean Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.chello.pl 31.05.07, 16:13
              Kr, czytajże na miłość boską ze zrozumieniem. NIkt tu nie proponuje zabudowania
              parku AWF. Tylko chaotyczne chaszcze w jego okolicach.
              • Gość: kr Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 17:51
                To może ustalmy na początek, gdzie kończy się Park Lotników? I zadajmy pytanie:
                kończy sie tam, gdzie mnie lub Tobie się wydaje, czy tam gdzie kończy się
                rzeczywiście?

                Bo nawet nie patrząc na moje subiektywne odczucie to ZGODNIE Z WSZELKIMI
                DOSTĘPNYMI ŹRÓDŁAMI Park Lotników obejmuje praktycznie CAŁY teren od al. Jana
                Pawła II do al. Pokoju. Co zresztą JEST WYRAŹNIE oznakowane na projekcie planu
                zagospodarowania.

                Próba uznania, że autorowi chodzi WYŁĄCZNIE o "chaszcze" w postaci istniejących
                ogródków działkowych kłóci się zaś po pierwsze z opisywaną ideą "nowego miasta"
                - do ewentualnej zabudowy zostałyby bowiem jakieś poodrywane od siebie
                skraweczki terenu na których może dałoby się wybudować pojedyncze budynki, ale
                na pewno nie "nowe miasto". Po drugie - nie zmienia faktu, że ogródki znajdujące
                się wzdłuż al. Pokoju naprzeciwko M1 formalnie również znajdują się NA TERENIE
                PARKU. Czyli znów - byłaby to propozycja zabudowy PARKU.

                Zaś killer w kontekście powoływanego tekstu pisze wyraźnie: "Od samych łąk
                nikomu się nie polepszy." Stąd i moja uwaga na temat Błoń - w końcu są jeszcze
                bardziej zapuszczone, bo nawet asfaltowych alejek nie ma (a w Parku Lotników
                owszem, są)(*)

                Poza tym nie wiem jak Ty, ale ja nie chcę żyć w mieście, w którym zabudowany
                zostanie każdy kawałek zieleni. Musi być w nim miejsce zarówno na domy, bloki,
                obiekty kultury i sportu jak i właśnie na parki. Bo tych ostatnich wcale nie
                mamy aż tak dużo.

                PS. Nie jest też prawdą, że wzdłuż przedłużenia Meissnera nie jest planowana
                żadna nowa zabudowa. Bo od południowo zachodniej strony owszem, jest. Więc autor
                podaje półprawdę, lub półkłamstwo - co kto woli.

                (*) Gdybyś nie załapał, to to jest oczywiście sarkazm.
                • Gość: sean Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.chello.pl 31.05.07, 22:41
                  Bardzo to wygodne. Na wszelki wypadek niech ten park rozciąga się wszędzie tam,
                  gdzie nic jeszcze nie zbudowano. Genialne i proste. Wtedy co prawda nie
                  będziesz miał gdzie mieszkać, ale za to zieleni będzie w bród. A zaplanowane
                  kawałki porządnego miasta? Po co? Przecież Kraków dumę czerpie z Ruczaju i
                  Górki Narodowej. Tam parku nie uświadczysz, blok na bloku ale oczywiście żadnej
                  zieleni nie naruszono. Miodzio.

                  Jeszcze raz powtarzam: poczytaj sobie plan zagospodarowania, przyjrzyj się
                  dokładnie okolicy i dopiero wtedy wyciągaj wnioski.
                • Gość: skrazt Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 00:53
                  > To może ustalmy na początek, gdzie kończy się Park Lotników? I zadajmy pytanie:
                  > kończy sie tam, gdzie mnie lub Tobie się wydaje, czy tam gdzie kończy się
                  > rzeczywiście?

                  no właśnie ! ustalmy - park zaczyna się przy al.Jana Pawła, jego zabytkowa część
                  to wąski pas przy tejże ulicy, natomiast zagospodarowana i utrzymywana zieleń
                  kończy się mniej więcej w połowie dystansu do al.Pokoju. Tak jest to zaznaczone
                  obecnie w miejskich mapach topograficznych i zapewniono mnie, że tak jest,
                  natomiast to co widzisz w planie zagospodarowania jest tylko pobożnym życzeniem,
                  a do tego jest życzeniem bez sensu. Te tereny w przeważającej część są
                  własnością prywatną - w momencie utworzenia tam parku miasto ma obowiązek je
                  wykupić (bo nie można być dobrym wujkiem za nie swoje)
                  Tak więc skoro przy al.Pokoju nie ma parku (administracyjnie) to znaczy, że nic
                  nie byłoby budowane na terenie zielonym.

                  > Poza tym nie wiem jak Ty, ale ja nie chcę żyć w mieście, w którym zabudowany
                  > zostanie każdy kawałek zieleni. Musi być w nim miejsce zarówno na domy, bloki,
                  > obiekty kultury i sportu jak i właśnie na parki. Bo tych ostatnich wcale nie
                  > mamy aż tak dużo.

                  Nikt nie mówi o zabudowywaniu każdego kawałka zieleni - tylko o wykorzystaniu
                  nieużytku, który od lat leży odłogiem. Park obecnie jest baardzo duży - nie
                  widzę racjonalnego sensu w jego powiększaniu bez zapewnienia mu klienteli.
                  Uważam, że terenów zielonych w Krakowie jest dużo, gdzie się nie ruszę zawsze
                  jakiś park jest w pobliżu - i wcale nie mam ochoty ich likwidować, uważam tylko
                  że nie ma sensu powiększać tych obszarów, gdyż staną się one "przeskalowane"
                  względem wielkości miasta. Osobiście mieszkałem przez większą część mojego życia
                  niedaleko parku lotników i nie uważam, żeby był on zbyt mały - jedyne czego mu
                  brakuje to kładek pomiędzy północną a południową częścią.

                  > PS. Nie jest też prawdą, że wzdłuż przedłużenia Meissnera nie jest planowana
                  > żadna nowa zabudowa. Bo od południowo zachodniej strony owszem, jest. Więc autor
                  > podaje półprawdę, lub półkłamstwo - co kto woli.

                  nie podaję połprawdy - zabudowa od strony zachodniej mnie średnio interesuje,
                  ale jak już o tej stronie mówimy to przytocz jaka będzie planowana powierzchnia
                  obszarów mieszkalnych o wysokim zagęszczeniu ? bo z tego co mówi plan
                  zagospodarowania to niewielka, natomiast reszta ma być przeznaczona pod usługi
                  (co w polskich warunkach oznacza zwyczajowo hipermarket)
                  • Gość: kr Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 09:40
                    > Tak jest to zaznaczone
                    > obecnie w miejskich mapach topograficznych i zapewniono mnie, że tak jest,

                    Co za geniusz Cię o tym zapewniał? Polecam lekturę np.: UCHWAŁY NR LXXV/736/05
                    Rady Miasta Krakowa z dnia 13 kwietnia 2005 r. w sprawie przyjęcia regulaminów
                    korzystania z (...) Parku Lotników Polskich (...)

                    > natomiast to co widzisz w planie zagospodarowania jest tylko pobożnym
                    > życzeniem,

                    Od kiedy to Plan Zagospodarowania określa granice PARKU? Pierwsze słyszę. Może
                    podasz źródło tak genialnej informacji?
                    Bo wedle mej wiedzy Plan Zagospodarowania określa jedynie granice terenów
                    zielonych. A Uchwały Rady Miasta Krakowa twierdzą, że PARK w takich granicach
                    jak podane na Planie JUŻ ISTNIEJE. I to CO NAJMNIEJ od 2005 roku (patrz uchwała
                    podana powyżej).

                    > Tak więc skoro przy al.Pokoju nie ma parku (administracyjnie) to znaczy,
                    > że nic nie byłoby budowane na terenie zielonym.

                    Może Ci się to podobać lub nie. Mogą Twoje genialne nieujawnione źródła
                    informacji twierdzić, że jest inaczej. Ale fakt wynikający z Uchwał Rady Miasta
                    Krakowa pozostaje faktem: administracyjnie tam JEST PARK. To, że na Twojej mapie
                    go nie ma jeszcze o niczym nie świadczy. A może po prostu bezzasadnie zakładasz,
                    że Park to tylko "zielona plama" na mapie - czyli tylko obszar zadrzewiony?

                    Dodatkowo, poza samymi Uchwałami RMK - park ma 60 hektarów. Cały obszar
                    przygotowywanego planu to 270 ha - choć nie ma na razie wprost zestawionego
                    bilansu terenu to wyraźnie widać, że te 60 ha odpowiada właśnie zaznaczonemu
                    terenowi.

                    Wskaż więc WIARYGODNE źródło Twojej informacji, że Park nie sięga do Al. Pokoju.
                    Albo przestań pisać bzdury.

                    sean: na Ruczaju może i nie ma parku, ale wbrew właścicielom niektórych działek
                    na których jeszcze nic nie stoi cześć terenu również pozostawiono jako tereny
                    zielone - nawet wbrew wydanym już na zasadzie "dobrego sąsiedztwa" warunkom
                    zabudowy. Na Górce Narodowej też wbrew chęci właścicieli działek zabudowania
                    wszystkiego co nie zostało jeszcze zabudowane cześć terenu przeznaczono na
                    zieleń. To jest standard. Różnica polega na tym, że tam są to obszary osiedli,
                    więc co logiczne terenów budowlanych jest więcej, a terenów zielonych mniej.
                    • Gość: skrazt Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 11:10
                      przyznam że dość pokrętne to rozumowanie Twoje - ciekawe od kiedy regulamin
                      parku wyznacza jego granice ?
                      Ale co mnie ciekawi najbardziej to jakim prawem planuje się budowę hali
                      wielofunkcyjnej na terenie PARKU ?

                      Rozumiem, że jesteś na tyle nieomylną osobą, że wedle swojej pokrętnej logiki
                      masz patent na interpretacje uchwał rady miasta.

                      A tak konkretnie - zauważ, że w przytoczonym przez Ciebie regulaminie nie mówi
                      się o "obszarze zamkniętym ulicami (..)" tylko o obszarze graniczącym z al.JPII
                      oraz al.Pokoju. A graniczyć można na odcinku 5m równie dobrze.

                      Mam też inne pytanie: skoro w Czyżynach jest źle, to gdzie według Ciebie powinny
                      być wyznaczone tereny pod zrównoważony rozwój miasta ?
                      • Gość: kr Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 15:34
                        > przyznam że dość pokrętne to rozumowanie Twoje - ciekawe od kiedy regulamin
                        > parku wyznacza jego granice ?

                        Sorry, nie mam dostępu do starych uchwał, stąd podałem Ci Uchwałę wskazującą
                        wyraźnie granice parku. Aczkolwiek nie sądzę, aby zostały one w tej uchwale
                        "naciągnięte" ponad to, co jest faktycznie.

                        > Rozumiem, że jesteś na tyle nieomylną osobą, że wedle swojej pokrętnej logiki
                        > masz patent na interpretacje uchwał rady miasta.

                        A co tu jest do interpretowania? Wystarczy przeczytać (ze zrozumieniem).

                        > A tak konkretnie - zauważ, że w przytoczonym przez Ciebie regulaminie nie mówi
                        > się o "obszarze zamkniętym ulicami (..)" tylko o obszarze graniczącym z
                        > al.JPII oraz al.Pokoju. A graniczyć można na odcinku 5m równie dobrze.

                        Owszem, nie precyzuje tego GPSem, ale wyraźnie wskazuje granice: obszar AWF-u,
                        ulice, ogródki działkowe. Jak się to poskłada to wniosek o rzeczywistych
                        granicach jest oczywisty.

                        > Ale co mnie ciekawi najbardziej to jakim prawem planuje się budowę hali
                        > wielofunkcyjnej na terenie PARKU ?

                        Poczytaj o historii tego parku, to dowiesz się, że hala taka była tam planowana
                        "od zawsze".

                        PS. Nadal nie wskazałeś WIARYGODNDGO źródła swoich informacji o karłowatości
                        Parku Lotników.
                        • Gość: skrazt Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 00:59
                          nie mam takiego obowiązku, żeby ujawniać Ci moje źródła, jak będę miał w wersji
                          elektronicznej to o czym mówię to wkleję linka.
                          a Ty nie odnosisz się do tego co mówię.
                          Ciągle i niezmiennie z przytoczonego przez Ciebie dokumentu nie wynika w sposób
                          niepodważalny, iż cały obszar pomiędzy al.Pokoju a al.JPII jest parkiem.
                          Natomiast opis idealnie pasuje do moich danych na ten temat.

                          A tak wogóle chciałbym wiedzieć gdzie Twoim zdaniem powinna się znajdować od
                          początku do końca nowo zaplanowana dzielnica?

                          Czyli skoro hala jest planowana od dawna to może być nawet w parku narodowym -
                          bo jest planowana od dawna - śmieszne. Sam sobie zaprzeczasz.
                          • Gość: kr EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 14:22
                            > nie mam takiego obowiązku, żeby ujawniać Ci moje źródła

                            Oczywiście że nie masz. Szczególnie nie musisz ujawniać źródeł których nie
                            posiadasz. Wybacz, ale pierwsza lepsza mapa (nawet topograficzna) nie jest
                            wiarygodnym źródłem co do DOKŁADNYCH granic Parku.

                            > Ciągle i niezmiennie z przytoczonego przez Ciebie dokumentu nie wynika w
                            > sposób niepodważalny, iż cały obszar pomiędzy al.Pokoju a al.JPII
                            > jest parkiem.

                            A gdzie napisałem, że CAŁY? Przeczytaj go ze zrozumieniem, to zobaczysz, że nie
                            cały. Ale granice tam wymienione DOKŁADNIE odpowiadają tym wrysowanym na Plan
                            Zagospodarowania.

                            > A tak wogóle chciałbym wiedzieć gdzie Twoim zdaniem powinna się znajdować od
                            > początku do końca nowo zaplanowana dzielnica?

                            Błonia. Duża, zaniedbana łąka bardzo blisko centrum. Na pewno będzie super
                            atrakcyjna dla developerów.

                            > Czyli skoro hala jest planowana od dawna to może być nawet w parku narodowym -
                            > bo jest planowana od dawna - śmieszne.

                            Jakim "NARODOWYM"?
                            Rozumiem, że dla Ciebie Parkiem jest tylko to co na mapie jest "zielone" i ma
                            dopisek "narodowy".
                            Nie mam więcej pytań.
                            • Gość: sean Re: EOT IP: *.chello.pl 03.06.07, 14:27
                              kr, skończ-że wreszcie ględzić o tych Błoniach, bo się robisz nudny. Idź się
                              przykuj do jakiegoś drzewa i broń tych "urokliwych" terenów przed naszymi
                              drapieżnymi zapędami.
                    • Gość: skrazt tak na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 11:15
                      tak poza tym to zachęcam do dyskutowania na ten temat na k.polis
                      www.krakopolis.pl/felieton,112 - bo w sumie do tamtego mojego tekstu się
                      odnosimy (a to forum jest dość niewygodne)
        • Gość: killer Re: przede wszystkim planowanie przestrzenne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:23
          a nie uważasz, że trzeba zaplanować nowe dzielnice zanim one zaplanują się same
          ? -jak na przykład ruczaj ?
          • Gość: ll Kiler zaplanuje Ci leczenie chcesz ?? IP: *.betanet.pl 30.05.07, 17:07
    • Gość: Barbara Dlaczego na Klinach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 17:30
      To świetny pomysł aby wśród malowniczej dzielnicy willowej wybudować drapacze
      chmur!!! Myslę, że Wola Justowska jest równie dobrą lokalizacją jak Kliny. Może
      jednak wrócić do dawnej koncepcji pasa zieleni od fortów na Klinach do
      autostrady tymbardziej, że łąki na Klinach, które są tak łakomym kąskiem dla
      pana Stawowego i developerów są unikalnym ekosystemem. Rosną tam storczyki w
      kilku odmianach, endemiczne irysy syberyjskie, dzikie mieczyki i mnóstwo
      innych, których nazw nie znam. Obszar ten bardziej nadaje się na park niż
      skupisko drapaczy chmur.
      • Gość: Yurek Re: Dlaczego na Klinach? IP: *.icm.edu.pl 08.06.07, 21:53
        Tylko Borek Fałęcki
    • pezetel Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? 29.05.07, 18:56
      Jedzcie gówna, miliony much nie mogą się mylić...
      Tak oto garstka deweloperów zaplanowała sobie Kraków pod kątem własnych zysków.
      A głupcy się cieszą na myśl jakie to nasze miasto będzie "nowoczesne". A że do
      każdej chęci zysku da się dorobić zgrabną teorię więc mamy i wizję zasłaniania
      kominów (ciekaw jestem czym zasłoni się potem wieżowce?). Problem jest jednak
      szerszy bo boomie inwestycyjnym zbliża się do nas wielki regres (już dotknął
      m.in. Hiszpanię, która podobnie jak my przeszarżowała z inwestowaniem w
      nieruchomości) i zostaniemy z miastem zeszpeconym różnymi "musi się". A wtedy
      znowy będziemy pukać się w głowę (jak to Polak po szkodzie).
      • Gość: Piotrek Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.pxs.pl 30.05.07, 00:06
        Słusznie piszesz, pezetel!
        Ktos chce zrobic ciezki interes, wiec szuka sojusznikow. A stawowy jest do tego
        świetny: wiedzą nie obciążony, ambicje polityczne rozhulane, musi zaistniec, a
        Kraków ma w dupie. Teraz chce tylko pokazac, ze ma władzę i moze z miastem
        zrobic co zechce. A co mu zależy? Przeciez za cztery lata jego tu juz nie
        bedzie. Ale interesik polityczno-biznesowy bedzie zrealizowany.


        Ludzie, otworzcie oczy i nie dajcie sie nabierac na te prymitywne teorie o
        rozwoju miasta dzieki wiezowcom. Zastanowiliście sie kto je głosi i dlaczego?

        Może by tak troche rozum włączyć do gadania o rozwoju miasta, co?
        • Gość: sean Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.chello.pl 31.05.07, 07:54
          Piotrek, nic nie rozumiesz. Nie chodzi o rozwój DZIĘKI wieżowcom, tylko
          UPORZADKOWANIE tego, co się dziś dzieje. O to, że jak nie zaplanujemy gdze mają
          wyższe budynki powstawać, to dalej będziemy mieli tak, że developerzy będą je
          umieszczac gdzie popadnie. Słynna była ostatnio historia z blokiem stawianym na
          rezerwie gruntu dla przyszłego tramwaju na Mistrzejowice - tak własnie niestety
          mamy rozwiązane wszelkie sprawy planistyczne. Obecnie, przy braku planów
          zagospodarowania przestrzennego developer może wybudować WSZYSTKO WSZĘDZIE,
          wystarczy, że udowodni tak zwane "dobre sąsiedztwo". Czyli, de facto, jeśli
          komuchy kiedyś postawiły 40 metrowy bloczek z płyty w śródmieściu, to obok
          niego teoretycznie może powstać następny, i następny. I tak w nieskońćzoność. I
          to ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM! I to właśnie lobby delveloperów jest
          NAJMNIEJ zainteresowane zmianą stanu rzeczy. Urzędnicy zresztą też jakoś nie
          bardzo do teog podchodzą, bo, z różnych względów, nie ma to jak UZNANIOWOŚĆ
          PANA URZĘDNIKA przy wydawaniu pozwolenia na to, tamto czy siamto. Zrozum.
    • Gość: eeeee Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.wwwcache.cam.ac.uk 30.05.07, 01:55
      tak Krakow sie bardzo rozwija - na razie tylko w gazecie;
    • normalny_facet1 Zrobią z Kraka drugą Wawę - szkoda. Tych durniów 30.05.07, 09:57
      powinno się wziąć na wycieczkę do Stolicy i pokazać, jak wygląda miasto
      chaotycznie zabudowane wysokościowcami. Kilku idiotów zgodziło się na PKiN (a
      Stalin oferował zamiast PKiNu również metro w Wawie) i dzisiaj jadąc do pracy 2
      mln ludzi musi patrzeć na ten twór, którego nikt nie wyburzy, bo ponoć
      zabytek... a metra z prawdziwego zdarzenia nie ma do dzisiaj, a przecież nawet
      w biednej Gruzji czy Armenii mają takie metra, że u nas przez pół wieku takiego
      nie będzie. Potem następni idioci lub łapówkarze zgodzili się na takie Intraco
      (bardzo pasuje do okolicy - sterczy jak patyk wciśnięty w gó.., podobnie
      zresztą jak budynek Daewoo) i kilka innych tworów.
      Szanujcie Kraków puki jest co szanować, bo jak pobudujecie takie dziwdziwadła
      jak u nas, to pies z kulawą nogą nie przyjedzie oglądać Kraka. Byłoby szkoda.
      • Gość: J Kryminal IP: *.gotadsl.co.uk 30.05.07, 11:12
        Za takie pomysly powinno sie ich autorow wsadzac do wiezienia. Jedna kretynska
        decyzja administracyjna i jedno z najladniejszych miast w Europie zamieni sie w
        chaotyczne badziewie bez klimatu i charaktetu. Juz nawet nie chce mi sie pisac
        o tym, za wiezowce sa dosc miastodestrukcyjna forma budynku i ich wplyw na
        prawidlowy rozwoj miasta jest zawsze negatywny. Jest faktem oczywistym i
        powszechnie w swiecie znanym, ze na planach pozwalajacych budowac bardzo wysoko
        korzystaja tylko spekulanccy deweloperzy ktorych dzialki zyskuja drastycznie na
        wartosci.
        • Gość: sean Re: Kryminal IP: *.chello.pl 30.05.07, 11:35
          Jestem ciekaw, skąd czepiesz te "fakty". Co do chaotycznego badziewia i
          klimatu, to za to niestety pownienieś winić komunę - kominy Łęgu to nie nowość.
          Interesujące, że w wielu miastach w Europie i, jak to wyraziłeś, "na świecie"
          buduje się także wysokościowce. I nie przeszkadzają ani w starym i klimatycznym
          Wiedniu, ani w Paryżu, ani w żadnym innym mieście. I jakoś "na całym świecie"
          nie jest to żaden obciach. Za to u nas ten wyjątkowy "klimat" to widok na
          smrodliwe kominy czy pokomunistyczne bloczyska. Unikalnej "panoramy" już od
          dawna nie ma i najpewniej już nie wróci. Mam jednak pytanie: czy ze Starego
          Miasta widzisz którykolwiek z wysokich budynków w KRK? Dom Wschodzącego Słońca?
          Rondo Business Park? Cracovia Business Centre? Nie? To z łaski swojej odchrzań
          się od tego, na czym znasz się bardzo słabo. Znaczące jest to, że właśnie to
          bardzo często ludzie z zewnątrz chcą Kraków zamknąć w tej dziewiętnastowiecznej
          konserwie, bo co to dla nich? Przyjadą, wypiją 3 piwa, popatrzą na ładne,
          odnowione murki i pojadą. A młodzi luldzie w KRK? Niech zdychają, albo pracują
          w hipermarketach, tak? Priorytetem tego miasta powinien być rozwój i
          przyszłość. Nie, jak obecnie tylko i wyłącznie turystyka. I, całe szczęście, to
          się wreszcie zmienia. Może następnym krokiem będzie poważna dyskusja o metrze?
          Nasze miasto strasznie go potrzebuje. Mimo że faktycznie zniszczy ono
          tracycyjny "klimat" godzinnej podróży tramwajem.

          ----------------------------------------
          krakopolis.pl - Kraków re-loaded
          • Gość: J Re: Kryminal IP: *.gotadsl.co.uk 30.05.07, 12:29
            Odpowiadasz na :
            Gość portalu: sean napisał(a):

            > Jestem ciekaw, skąd czepiesz te "fakty". Co do chaotycznego badziewia i
            > klimatu, to za to niestety pownienieś winić komunę - kominy Łęgu to nie
            nowość.
            >
            > Interesujące, że w wielu miastach w Europie i, jak to wyraziłeś, "na świecie"
            > buduje się także wysokościowce. I nie przeszkadzają ani w starym i
            klimatycznym
            >
            > Wiedniu, ani w Paryżu, ani w żadnym innym mieście. I jakoś "na całym świecie"
            > nie jest to żaden obciach. Za to u nas ten wyjątkowy "klimat" to widok na
            > smrodliwe kominy czy pokomunistyczne bloczyska. Unikalnej "panoramy" już od
            > dawna nie ma i najpewniej już nie wróci. Mam jednak pytanie: czy ze Starego
            > Miasta widzisz którykolwiek z wysokich budynków w KRK? Dom Wschodzącego
            Słońca?
            >
            > Rondo Business Park? Cracovia Business Centre? Nie? To z łaski swojej
            odchrzań
            > się od tego, na czym znasz się bardzo słabo. Znaczące jest to, że właśnie to
            > bardzo często ludzie z zewnątrz chcą Kraków zamknąć w tej
            dziewiętnastowiecznej
            >
            > konserwie, bo co to dla nich? Przyjadą, wypiją 3 piwa, popatrzą na ładne,
            > odnowione murki i pojadą. A młodzi luldzie w KRK? Niech zdychają, albo
            pracują
            > w hipermarketach, tak? Priorytetem tego miasta powinien być rozwój i
            > przyszłość. Nie, jak obecnie tylko i wyłącznie turystyka. I, całe szczęście,
            to
            >
            > się wreszcie zmienia. Może następnym krokiem będzie poważna dyskusja o
            metrze?
            > Nasze miasto strasznie go potrzebuje. Mimo że faktycznie zniszczy ono
            > tracycyjny "klimat" godzinnej podróży tramwajem.
            >
            > ----------------------------------------
            > krakopolis.pl - Kraków re-loaded




            Odpowiedz mi prosze wszechwiedzacy madralo, gdzie w Paryzu widziales wiezowce?
            Z tego co sie orientuje, powstal tam tylko jeden wiezowiec, bodajze pod koniec
            lat szesciesiatych, o nazwie Tower of Mountparnase, ktory dorobil sie bardzo
            szybko miana najbardziej znienawidzonego budynku w miescie. Zostal
            znienawidzony do tego stopnia, ze wladze miejskie zmienily przepisy i zezwolily
            na budowe wiezowcow w scisle zdefiniowanym miejscu pod Paryzem, daleko od jego
            historycznego miejskiego ukladu przestrzennego, w La Defense. Eksperyment ten,
            ponownie okazal sie niewypalem i zarzadzajacy miastem robia co moga, aby ten
            obszar reinkarnowac. Stad wlasnie wzial sie pomysl na budowe najnowszego
            wiezowca Morphosis.
            • Gość: sean Re: Kryminal IP: *.chello.pl 30.05.07, 13:11
              A jakież to są zastrzeżenia do La Defense? Że wysokie? U nas tez takie są. A w
              Paryżu wycieczki jeżdżą do tej poddzielnicy, i bo po prostu jest co podziwiać.
              I też brzmią równie niedorzecznie. Tour de Montparnasse jest wsadzona w
              śródmieście i tam faktycznie sensu nie ma. Ale to już nie moje zmartwienie,
              tylko paryżan. Poza tym, nie odniosłeś się merytorycznie do żadnej innej części
              mojej wypowiedzi, w zamian za to nazywając mnie z przekąsem "wszszechwiedzącym
              mądralą" (niestety).

              ---------------------
              krakopolis.pl - Kraków re-loaded
              • Gość: sean Re: Kryminal IP: *.chello.pl 30.05.07, 13:21
                Mała errata, bo mi się tekst zamotał: chciałem napisać, że argumenty, że coś
                jest "za wysokie" są niedorzeczne, bo równie dobrze tym samym arumentem można
                zahamowac rozwój każdego miasta czy dzielnicy. Wystarczy, ze coś jest wyższe od
                innych budynków i już mamy protest (dokładnie to co dzieje się dizś u nas).
                • Gość: J Re: Kryminal IP: *.gotadsl.co.uk 30.05.07, 15:41
                  Gość portalu: sean napisał(a):

                  > Mała errata, bo mi się tekst zamotał: chciałem napisać, że argumenty, że coś
                  > jest "za wysokie" są niedorzeczne, bo równie dobrze tym samym arumentem można
                  > zahamowac rozwój każdego miasta czy dzielnicy. Wystarczy, ze coś jest wyższe
                  od
                  >
                  > innych budynków i już mamy protest (dokładnie to co dzieje się dizś u nas).




                  To nie chodzi o to, zeby nie budowac budynkow wyzszych od istniejacych. Chodzi
                  przede wszystkim o to, zeby nowe budynki byly zaprojektowane w odpowiedniej
                  skali i tworzyly razem ze starymi zgrabna i spojna kompozycje. Chyba wszyscy
                  majacy jakikolwiek zmysl artystyczny zgodza sie, ze 30-to pietrowy wiezowiec
                  postawiony obok 5-cio pietrowej kamienicy bedzie wygladal zle (przyklad: slynna
                  zla slawa "kabina prysznicowa" czyli turecki wiezowiec przy Al. Jerozolimskich
                  w Warszawie). Wysokosciowce nawet jezeli stoja dosc daleko od zabudowy nizszej
                  to niszcza swoimi proporcjami miejska panorame. A wiec, wiezowce postawione w
                  Krakowie i tak samo w jakimkolwiek innym europejskim historycznym miescie nie
                  beda sie dobrze komponowac z budynkami istniejacymi z uwagi na zbyt duza
                  roznice wysokosci i zupelny brak wlasciwych proporcji. Ponadto, budowanie
                  wiezowcow jest z punktu widzenia dobra miasta jaskrawym marnotrastwem
                  zainwestowanego kapitalu, gdyz srodki uzyte na postawienie ilus tam pieter w
                  gore moglyby byc uzyte na wybudowanie i tym samym uporzadkowanie tylu samych
                  metrow najczesciej zaniedbanej pierzei ulicy w poziomie. A wiec, im wiecej
                  wiezowcow, tym wiecej zaniedbanych ulic dookola. Wiezowce sa takze szkodliwe z
                  punktu widzenia socjologii miasta, gdyz ludzie w nich pracujacy maja tendencje
                  do nie wychodzenia na ulice, tylko zalatwiania wszystkich swoich potrzeb
                  lacznie z lunchem i fitness klubem na miejscu. Powoduje to dalsza izolacje
                  dobrze sytuowanych, pracujacych w wiezowcach od biednych, mieszkajacych
                  dookola. Na ten temat napisano juz zreszta na Zachodzie mase opracowan. Na
                  budowie wiezowcow korzysta tylko deweloper i wladze miejskie, ktore moga
                  sprzedac dana dzialke za sume wielokrotnie wyzsza w przypadku kiedy mozna
                  postawic na niej budynek wysoki niz niski. To, ze sie stawia wiezowce w
                  niektorych europejskich miastach, nie jest zadnym argumentem za tym, zeby je
                  stawiac u nas. Pamietajmy, ze Frankfurt jest najbardziej nielubianym przez
                  Niemcow niemieckim miastem a La Defense powstala jako protest przeciwko
                  wiezowcom w Paryzu. Londynowi, ktory stawia bez opamietania wiezowce w swoim
                  historycznym City Unesco grozi utrata statusu World Heritage Site. Moim
                  skromnym zdaniem, jedyna wlasciwa forma nowej zabudowy dla miast europejskich
                  zgodna z nasza tozsamoscia kulturowa jest zabudowa skladajaca sie z
                  nowoczesnych budynkow wlasciwie skomponowanych z otoczeniem i tworzacych
                  prawidlowa, wielkomiejska pierzeje uliczna. Udalo sie to w Berlinie, Monachium,
                  Amsterdamie, Kopenhadze, Barcelonie, Paryzu czy Hamburgu i z tych wlasnie miast
                  powinnismy brac przyklad. Szahghajem, Hongkongiem ani Nowym Jorkiem nie
                  bedziemy nigdy i naszymi wiezowcami nigdy nie zaimponujemy Azjatom czy
                  Amerykanom. Ale mozemy im zaimponowac pieknem i ludzka skala naszych miast. Ich
                  miastom tego brakuje, dlatego przyjezdzaja tu na prawie kazde wakacje.
                  A za "madrale" przepraszam, przyznam ze troche sie unioslem.
                  • Gość: killer Re: Kryminal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 00:11
                    i tu akurat Wiedeń jest przykładem, że nie masz racji.
                    A powiedz co się Londynowi takiego tragicznego stanie jak go skreślą z UNESCO ?
                    turyści przyjadą tak czy siak bo swoją renomę ma.
                    W Krakowie tak naprawdę nie ma mowy o prawdziwych wysokościowcach, maksymalna
                    wysokość zawsze będzie ustalona, a większość osi widokowych prawnie chroniona
                    (polecam przestudiowanie planów zagospodarowania). Uważam, iż nie ma powodów do
                    paniki.
                    Uważam też, że pomysł radnego jest godny postawienia mu pomnika - jako jedna z
                    pierwszych osób w radzie miasta poważnie traktuje planowanie przestrzenne.
                    • Gość: sean Re: Kryminal IP: *.chello.pl 31.05.07, 07:40
                      Dokładnie tak.

                      Dodam jeszcze, drogi "J", że to nie wysokie biurowce odpowieadają za izolację,
                      o której wspomniałeś. Raz, że niekoniecznie "biały kołnierzyk" musi być dobrze
                      opłacany i "bogaty" (jakiś mit chyba rodem z reklam TV) i koniecznie chcieć się
                      izolować od jakiegośtam plebsu a dwa, że godziny pracy są takie, że nie masz
                      praktycznie kontaktu z otaczającym światem (wiem, bo sam tak pracuję - i o
                      dziwo właśnie w CZTEROpiętrowym biurowcu) i tu jest problem, a nie w wysokości
                      budynku.

                      Tu nie chodzi o bycie czy nie bycie Szanghajem czy Dubajem, bo w sumie po co?
                      Tylko o to, byśmy mieli dobrze zaplanowane miasto. A jak na razie, gdy pojawia
                      się propozycja stworzenia ciekawej przestrzeni miejskiej z usługami itp.
                      (oczywiście pierzeje też są), ale zawiera w sobie 50-metrowy budynek jako
                      dominantę to za każdym razem słychać utyskiwania jakichś niezadowolonych i
                      często oni właśnie wygrywają. Przykłady: choćby planowana bardzo interesująca
                      inwestycja na miejscu powojskowych chaszczy przy Rakowickiej - oprotestowana,
                      bo zawierała dominantę. Developer machnął ręką i przeprojektował tak, że teraz
                      planowane są bloczki. Teraz protestów nie słychać. Wielki, cholera, sukces
                      Krakowa. Alleluja! Dalej: inwestycja planowana na miejscu bazy PKS przy
                      Cystersów: bardzo interesujący projekt, wielofunkcyjny, jest mieszkaniówka, są
                      biura, jest hotel, miejsca publiczne - oprotestowane, bo jest dominanta w
                      postaci 50-metrowego hotelu. Dalej: apartamenty Kijowska: w sumie bardzo
                      przyjemny kawałek miasta, również z 50-metrowym budynkiem - oprotestowano. I tu
                      się kryje problem. W Krakowie nie wazna jest jakość architektury, planowanie
                      itp. Ważne jest jedynie to, ile będzie miała metrów. I TO JEST CHORE!

                      A większość współczesnych turystów wali tu nie dla naszych wspaniałych
                      klimatycznych miast, tylko dla taniego alkoholu i innych "rozrywek".
                      Przejrzyjcie-ż wreszcie na oczy.
          • Gość: mkuczara Re: Kryminal IP: *.crowley.pl 30.05.07, 16:44
            Podpisuje sie w 100% pod tym co napisales(sean).
            Lobby 'turystyczno/konserwatywne' widzi tylko zabytki etc a ci co mieszkaja w
            Krakowie i pracuja tu chca rozwoju dla miasta.
            • normalny_facet1 Wieżowce=postęp? - bzdura. Owszem, potrzebne są 30.05.07, 22:37
              duże biurowce klasy A, aby miasto się rozwijało, a takich w Kraku brakuje.
              Należy budować takie biurowce i powinny mieć dużą kubaturę, co jednak nie
              oznacza, że mają mieć kilkadziesiąt pięter. Można zaprojektować potężny budynek
              o wielkiej kubatuże, który ma 8-10 pięter i to jest rozwiązanie dla Krakowa
              • Gość: sean Re: Wieżowce=postęp? - bzdura. Owszem, potrzebne IP: *.chello.pl 31.05.07, 07:44
                Przepraszam, ale jakim prawem mozesz mówić co jest, a co nie jest rozwiązaniem
                dla Krakowa? A może my zaczniemy mówić Tobie, co jest właściwym rozwiązaniem
                dla Warszawy? Na przykład według mnie właściwym rozwiązaniem dla Warszawy było
                przemienienie jej w jesno wielkie muzeum z "przytulnymi" knajpkami dla
                obcokrajowców, gdzie radośni warszawiacy mogliby im usługiwać za grosze. W
                wszystkie wieżowce i w ogóle wszystko większe niż 10 metrów należy zburzyć, aby
                nie zasłaniały drogocennym turystom widoków. No i oczywiście należy natychmiast
                zasypać metro. Kto to widział, żeby w "klimatycznym" mieście jeziło jakies
                takie nowoczesne bezeceństwo?

                Jak Ci się podoba moja wizja dla Warszawy?
    • keyti77 Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? 30.05.07, 11:02
      Ja tego nie rozumiem. Kraków przez to ma klimat że takich budowli u siebie nie
      mamy. Jakiś urzędas mi tu będzie mówił że deweloperzy dyktują trend
      współczesnego Krakowa bo chca budowąc wzwyż. Codziennie patrzy się na
      nietrafione pomysły w centrum Krakowa. Ciekawa jestem co Wenecja lub Praga na
      wstawienie wieżowców??? Widocznie ą mądrzejsi niż my...draaaamat
      • Gość: mmm w Wenecji nie wciśniesz wieżowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:07
        chociażbys bardzo chciala i chociażby nawet Włosi w referendum się za tym
        opowiedzieli - po prostu nie ma tam miejsca i warunków do budowy !!!
        więc ten argument uważam za mocno chybiony i naciągany !!! na drugi raz
        przemyśl lepiej swoja wypowiedź...
        • Gość: bill Re: w Wenecji nie wciśniesz wieżowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 21:01
          kraków to nie Wenecja ani Florencja, co usiłuja nam wmówić lokalni skansenisci.
          Miasto 800 tys. mieszkańców. Frankfurt dla porównania ma tylko 650 tys.,
          Rotterdam 590 tys. Popieram wiezowce w Nowej Hucie, Rybitwach, Pradniku.
    • pezetel Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? 30.05.07, 11:34
      Zgodnie z tokiem myślenia pana S. jeżeli coś śmierdzi to należy obok postawić
      coś co śmierdzi jeszcze bardziej, tak by nie czuć tego co śmierdziało
      wcześniej. Pan S. twierdzi że Kraków "musi" iść w górę. A ja uważam że pan S.
      musi odejść bo radny który dba o interesy jedynie wybranej, wąskiej grupy
      inwestorów a kosztem reszty mieszkańców miasta nie może tych mieszkańców
      reprezentować. Co do hasła Kraków metropolitarny to ubolewam nad poziomem
      frustracji tych którzy muszą się dowartościowywać takimi hasłami. Obecność
      wysokościowców w mieście nie świadzczy o jego randze tylko o nadspekulacji
      gruntami.
      • Gość: sean Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.chello.pl 31.05.07, 07:56
        Idąc tym tokiem myślenia, pezetelu, TY też musisz "odejść", bo dbasz o interesy
        wąskiego lobby turystycznego.
    • Gość: kra Bardzo dobry pomysł!!!!!! IP: *.bph.pl 30.05.07, 12:30
      Każda epoka powinna wnieść coś nowego, wtedy miasto zyje i gwarantuje dalszy
      rozwój. Wiekszość zabytkowych miast ma takie centra i jest to normalne i
      zrozumiałe. Kraków jeśli tego nie zrobi stanie się skansenem, miastem
      wyłącznie turystycznym gdzie się przyjezdza i wyjeżdza... Nasze miasto ma
      wielką szanse na połaczenie turystyki z biznesem i jak do tego dojdzie to
      będzie znaczacym ośrodkiem w Europie.
      Inne miasta w Polsce już zaczynają realizować nowe centra i tym samym ich
      znaczenie wzrasta np. Wrocław. Same zabytki nie zbawią Krakowa... Kiedyś w
      Krakowie budowano jak na owe czasy wysoko i dzisiaj są z tego korzyści, teraz
      też trzeba budować - wyżej aby następne pokolenia mogły z tego korzystać...
      • Gość: Krakus Re: Bardzo dobry pomysł!!!!!! IP: *.chello.pl 30.05.07, 13:31
        Piszecie że w Pradze nie ma wieżowców, ale to nie prawda jest kilka w dodatku teraz ma tam powstać specjalna dzielnica wieżowców, tak jak planują u nas w Krakowie. Tak samo wieżowce ma Wideń i Wilno. Kraków też musi mieć aby sie rozwijać!
      • helenka17 Boże, ale bełkot 30.05.07, 16:00
        ... nie mam do Was wszystkich siły - ani ochoty. Sami, k... znawcy.
        Bawcie się dalej, skorumpowane kmioty na poziomie serbsko-białoruskim.
        Piszcie bzdury dyktowane przez inwestorów, pogłębiajcie błędy urbanistyczne
        nie-do-naprawienia.
        Takie właśnie jak kominy Łęgu.
        A później je zasłaniajcie tymi waszymi potiomkinowskimi wieżowcami.
        Za grosz rozumu.
        Tylko kasa.
        I obeznanie oraz obycie urbanistyczne,
        dla którego szczytem marzeń jest Warszawa.

        H.
        • Gość: rozum Re:Re: Boże, ale bełkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 19:25
          No słabo helenka:3/10, musisz więcej czytać.Aby kogoś pouczać,trzeba rozumieć
          co się samemu pisze...
        • Gość: z Re: Boże, ale bełkot IP: *.crowley.pl 31.05.07, 13:05
          eee no nie unos sie tak
          po to jest forum zeby pisali
          niektorzy maja sporo racji
          najlepiej powiedziec ze ja jestem najmadrzejszy i sie obrazic
          • helenka17 ja nie jestem najmądrzejsza 01.06.07, 19:15
            ...ani nie byłam.
            Jak sobie człowiek pojeździ, albo poczyta,
            a najlepiej jedno i drugie
            to już nigdy nie ma dobrego mniemania o swoim rozumie.
            Funkcja skromności wobec stylu świata.
            Mnie zwyczajnie ręce opadły.
            Poziom bzdur i przekupstwa jawnego
            nagromadzony w tym wątku
            przechodzi nawet granice
            korupcji krakowskiego magistratu
            SKO
            Wydziału Prawnego UW
            i pełnomocnika, zwanego niekiedy OKOMATEM

            Razem, czyli po zsumowaniu.

            Kupili młodych, świeżo wybranych do Rady
            nie posiadających kompetencji.
            Pojęcia o mieście żadnego
            o Krakowie tym bardziej.
            Trafas nie żyje
            Bogdanowski nie żyje
            Zin nie żyje
            Kornecki nie żyje

            Wielu pogrążonych jest w prywacie
            i ciężkich rozgrywkach o przetrwanie,
            na tym niełatwym rynku.
            Wielu bez żenady sprzedaje swój autorytet za judaszowe srebrniki.
            To z kolei przekłada się na zapaść moralną pokoleniową.
            Bo młodzi patrzą, jak starsi biorą
            albo chleją.
            Inwestorzy wyjmują grunty jak śliwki - a czy oni tu będą później mieszkać?
            Nie.

            H.
    • olias Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? 30.05.07, 13:46
      i koniecznie usunąć Wawel razem z górką. Będzie miejsce na duuuuży drapacz. A
      Wawel ustawić gdzieś na wsi, tam grunt tańszy.
    • Gość: kos Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.strong-pc.com 30.05.07, 14:25
      A kto będzie naprawiał i konserwował windy w tych drapaczach? Konserwatorzy już
      za granicą.















      • Gość: archifun prędzej kaktus mi tu wyrośnie niż drapacz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 23:12
        Te niedorzeczne pomysły z wieżowcami w kolejnych miastach Polski serwują
        legendarne słonie ze składów porcelany. Zobaczyły w jakimś sklepie muzycznym
        gitary na ścianach to może by teraz w innym sklepie muzycznym ściany
        wytapetowac płytami z muzyką - po co mają leżeć na półce skoro taka ściana z
        płyt "będzie grać". Takie słonie to i uszy gumowe mają i delikatne łapki. A jak
        co pomyślą... Za to dobrze potrafią się wtopić w zdanie tzw. ogółu mieszkańców.
    • joushua Moze i zarosnie, ale Plesnia. Cholerna dziura... 30.05.07, 14:55
      ...
    • Gość: greet najwyzszy czas !!! IP: 81.219.145.* 30.05.07, 15:00
      no.
    • Gość: Piotr Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.tvp.pl 30.05.07, 16:05
      Od kilku lat Kraków zmienia swój charakter pod względem np. architektonicznym
      (wg mnie) na gorsze. Każdy, jeszcze nie zabudowany skrawek zieleni został lub
      jest zabetowywany. Mamy więc hotele, domy, jeszcze raz hotele i dobudowywane
      piętra w starych kamienicach. Zielone tereny nie tylko odpoczynku lecz tak miłe
      oczom nie tylko ostatnim mieszkańcom centrum Krakowa lecz i odwiedzających nas
      gości praktycznie już znikły. Czy ktoś wyjaśni jak to się stało, czy ktoś
      odpowie ... Czy nie nie dało się stworzyć: parków, ławeczek, fontann? Czy nie
      lepiej wyglądałby np. plac przed dworcem kolejowym upiększony rabatami
      kwiatowymi, ławkami i fontanną niż jest tak jak teraz - praktycznie zasłonięty
      hipermarketem i hotelem? Wieżowce, no cóż smutna konieczność. Niech sobie będą,
      lecz może nie koło Sukiennic czy na Błoniach jak chcieliby niektórzy i ... nie
      zdiwiłbym się gdyby je tam postawiono.
      • Gość: Polo Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.chello.pl 30.05.07, 16:15
        Człowieku nikt nie chce wieżowców budować na błoniach, powinny być oddalone od statego miasta, żeby ich nie było z rynku wiadać. A to że z kopca będzie widać wieżowce to dobrze, byle by tylko nie zasłaniały statego miasta, a znajdowały sie za nim.
    • Gość: testowy Dopiero teraz głąby kapuściane się kapnęły? IP: 89.174.255.* 30.05.07, 17:23
      Wieżowce są absolutną koniecznością. Skoro nie można budować wszesz, należy wzwyż. To chyba jasne, nie?
      • Gość: J Re: Dopiero teraz głąby kapuściane się kapnęły? IP: *.gotadsl.co.uk 30.05.07, 17:34
        Gość portalu: testowy napisał(a):

        > Wieżowce są absolutną koniecznością. Skoro nie można budować wszesz, należy
        wzw
        > yż. To chyba jasne, nie?



        Mniej wiecej tak samo jasne jak to, ze znasz dobrze polska pisownie......no nie?
        • Gość: cvq1 Testowy pisac sie naucz :) IP: *.betanet.pl 30.05.07, 17:57
    • Gość: Giaco Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.lutn.cable.ntl.com 30.05.07, 19:11
      Nie wiem jaki idiota wpada na takie pomysły. Kraków jest ostoją, jednym z
      niewielu bogatych i rozwiniętych miast do którego przez cały rok zjeżdżają setki
      turystów i który jeszcze nie został przysłonięty przez wielkie szklane domy.
      Popatrzcie na Warszawę - wieś z kilkoma drapaczami chmur. Czy tak ma teraz
      wyglądać nasz piękny Kraków? Zapytaj cudzoziemca który zwiedzał Polskę o
      najładniejsze miasto. jestem pewien, że wymianie właśnie Kraków!
      • Gość: Piotrek Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.pxs.pl 30.05.07, 20:06
        To jasne - prowincjonalne poglądy i kompleksy Stawowego staly sie doskonałym
        gruntem dla zrobienia interesu przez wpływową grupę biznesową. Ten amator nawet
        nie wie o czym gada i do czego jest wykorzystany. Niewiele też wie o Krakowie,
        a o planowaniu miasta usłyszał dopiero kilka miesięcy temu. Ale cóż, kariera
        polityczna wymaga wsparcia finansowego....

        Czy mozliwe aby o rozwoju Krakowa zdecydowali tylko developerzy i siedzący w
        ich kieszeni lokalni - pożal się Boże - politycy???
        • Gość: krak Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.chello.pl 31.05.07, 01:43
          To ty jestes prowincjonalny. Zobacz sobie inne duże miasta, wszystkie mają wieżowce!!!
          • Gość: archifun Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 10:39
            ...ale gdzie, wszędzie, bo ja poza Warszawą nie znam miasta w Polsce gdzie
            współcześnie - w ostatnich 20 latach budowałoby się wieżowce. Mówisz - piszesz
            jak ci klekacze w telewizorni:, że wszyscy tak uważają, że tak mysli
            społeczeństwo, że cały naród... i tego typu pustosłowie na różne tematy.

            życzeniowe ujadanie, żadnej prawdy !
    • Gość: willy A jakos Monachium nie musi isc w gore IP: *.pools.arcor-ip.net 31.05.07, 13:02
      mimo ze jest to miasto kilka razy bogatsze od Krakowa? Praga podobnie.
      Drapacze chmur w Kraku to zbrodnia i debilstwo!
    • Gość: precz Re: Drapacze chmur w Nowej Hucie!! IP: *.devs.futuro.pl 31.05.07, 13:30
      Drapacze chmur w Nowej Hucie tu się zgadzamy, ale w Krakowie!!
      • Gość: NH Re: Drapacze chmur w Nowej Hucie!! IP: *.chello.pl 31.05.07, 14:21
        Sam sobie zobacz gdzie budują chociażby w Wrocławiu, Poznaniu, 3mieście, Katowicach no i teraz Hiltona w łodzi też mają budować. Tylko w Krakowie nic nie budują!!! A co do wieżowców w Hucie to gdzie byś je postawił??? Na placu centralnym czy na kombinacie??? W hucie nie ma miejsca na wieżowce, zobacz sobie na mape dzielnic. Jezeli już to w czyżynach albo na łegu tak jak tu napisali.
    • mojetrzygrosze Drapacze chmur - określenie na wyrost 31.05.07, 17:44
      Jedno jest pewne, w Krakowie muszą powstawać biurowce bo jest to niezbędne dla
      prawidłowego rozwoju biznesu i miasta. Czy mają być wysokie czy niższe to już
      inna sprawa. Jak dla mnie mogą być niskie, nawet do 6-7 pięter, byleby miały
      rozmach, bo monumentalność moim zdaniem jest ważniejsza niż wysokość. Myślę że
      określenie drapacze chmur przeraziło wiele osób. A tak naprawdę to w Krakowie
      nie będą powstawały takie "prawdziwe" drapacze chmur a raczej biurowce co
      najwyżej do 100 m wysokości (czyli wysokości Błękitka). A podejrzewam że
      wysokość tych "drapaczy" skończy się gdzieś na 70m. Jest już Błękitek,
      Szkieletor oraz parę innych wysokich budynków i Kraków z tego powodu się nie
      zawalił. A jak będzie wydzielone miejsce dla wysokich biurowców gdzieś dalej
      od centrum to zniknie zagrożenie że ktoś postawi wieżowiec np. blisko Starego
      Miasta.
      • Gość: Krakus Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.chello.pl 31.05.07, 18:05
        Dokładnie mój przedmówca ma racje, nikt manhatanu z krakowa nie zrobi, wiekszosć budynków tam budowanych będzi sie mieściło w granicy 60-80 metrów, no i może z 2 budynki po 100 m, bo ceny gruntów nie będą tak wysokie żeby stawiać coś powyżej 100 metrów. Czyli dla osób niezorientowanych Błekitek ma 87 metrów. Zauważcie ze w warszawie są tylko 2 budynki powzyej 200 metrów, bo po prostu nie oplaca sie ich budować. A skoro w warszawie sie nie opłaca to u nas też. A dzielnica biurowa jest konieczna dla rozwoju krakowa.
        • Gość: J Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.ipt.aol.com 31.05.07, 21:42
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: Krakus napisał(a):

          > Dokładnie mój przedmówca ma racje, nikt manhatanu z krakowa nie zrobi,
          wiekszos
          > ć budynków tam budowanych będzi sie mieściło w granicy 60-80 metrów, no i
          może
          > z 2 budynki po 100 m, bo ceny gruntów nie będą tak wysokie żeby stawiać coś
          pow
          > yżej 100 metrów. Czyli dla osób niezorientowanych Błekitek ma 87 metrów.
          Zauważ
          > cie ze w warszawie są tylko 2 budynki powzyej 200 metrów, bo po prostu nie
          opla
          > ca sie ich budować. A skoro w warszawie sie nie opłaca to u nas też. A
          dzielnic
          > a biurowa jest konieczna dla rozwoju krakowa.


          Oczywiscie ze nalezy budowac dzielnice biurowa i zapelnic ja supernowoczesnymi
          biurowcami. Niech to jednak bedzie europejska a nie azjatycka dzielnica biurowa
          z prawidlowa, siedmio czy osmiokondygnacyjna zabudowa pierzejowa.
          • Gość: pawel z krakowa Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.chello.pl 31.05.07, 22:30
            Czemu 7 lub 8??? Powinno być wyżej 12 do 20 pięter, no i jedna lub dwie dominanty powiedzmy w granicy 25 pięter. Budynki mają być ładne, schludne, nowoczesne i blisko siebie aby tworzyły ładny skyline krakowa.
            • Gość: kili grono marzycieli zabralo glos :) IP: *.betanet.pl 31.05.07, 23:13
            • Gość: J Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.ipt.aol.com 31.05.07, 23:31
              Gość portalu: pawel z krakowa napisał(a):

              > Czemu 7 lub 8??? Powinno być wyżej 12 do 20 pięter, no i jedna lub dwie
              dominan
              > ty powiedzmy w granicy 25 pięter. Budynki mają być ładne, schludne,
              nowoczesne
              > i blisko siebie aby tworzyły ładny skyline krakowa



              Nie da sie stworzyc zabudowy pierzejowej w wysokosci 20 pieter. A tylko
              zabudowa pierzejowa jest wlasciwym sposobem na projektowanie europejskiego
              miasta.
              • Gość: Michallo Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.chello.pl 01.06.07, 00:13
                Jakoś dziwnie LaDefence w Paryżu czy City w Londynie nie ma 7 pięter a zdecydowanie są to miasta europejskie.
                • Gość: J Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.gotadsl.co.uk 01.06.07, 10:28
                  Gość portalu: Michallo napisał(a):

                  > Jakoś dziwnie LaDefence w Paryżu czy City w Londynie nie ma 7 pięter a
                  zdecydow
                  > anie są to miasta europejskie.


                  La Defense nie znajduje sie w Paryzu a londynskie City odchodzi w wyniku
                  spekulacyjnych dzialan lobby finansowo deweloperskiego w swoim charakterze od
                  europejskosci i staje sie coraz bardziej azjatycko-amerykanskie. To co sie
                  dzieje w planowaniu przestrzennym w Londynie jest zatrwazajace. Powtarzam
                  jeszcze raz : wiezowce sa obca europejskiej kulturze forma budowania miasta i
                  to ze pobudowano je juz w niektorych europejskich miastach nie oznacza ze tak
                  byc powinno. Nie powielajmy planistycznych bledow niektorych miast Zachodu !!!
      • Gość: killer Re: Drapacze chmur - określenie na wyrost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 01:03
        zgadzam się w 100% i popieram
        dla dominant wysokość połowy kominów jest w sam raz, dla reszty trochę mniej -
        nikt od razu manhatanu tu nie zbuduje bo najnaturalniej w świecie się to nie opłaca.
        Natomiast wszystkim krytykantom proponuję wycieczkę za miasto w dowolnym
        kierunku i poobserwowanie tej unikatowej panoramy - imo bardziej spartolona ona
        już być nie może, każdy budynek jest ją w stanie poprawić.
        • Gość: Kaśka Re: Drapacze chmur - a genus loci IP: *.m68.mve.mtcbroadband.net 02.06.07, 14:16
          Dziwna to zaiste ambicja. W tenże sposób przyjezdny rozejrzy się naokoło i
          ucieszy się że jest tak samo jak w Chicago, albo Londynie, albo Hong Kongu
          albo.na Defanse w Paryżu... A może to miejscowi chca żeby było dokładnie tak
          samo jak gdzie indziej?

          Po co ma być taksamo - czy mysię nie możemy wyzwolić z kompleksów? Bedziemy
          równi zachodowi kiedy prawa będą przjrzyste a Polska będzie w ogonie światowej
          listy skorumpowanych krajów a nie w czołówce, a UJ też w czołówce uniwersytetów
          a nie gdzieś w tyle, a ekonomia będzie dzaiłała sprawnie. Drapacze chmur tego
          nie załatwią.

          • Gość: skrazt Re: Drapacze chmur - a genus loci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 14:54
            ja się z Tobą w 100% zgadzam :)
            drapacze chmur nic nie pomogą, ale za to pomoże logiczne i konsekwentne
            planowanie dalszego ciągu miasta - nie w formie osiedli tylko w formie ulic.
            • Gość: kaśka Re: Drapacze chmur - a genus loci IP: *.m68.mve.mtcbroadband.net 02.06.07, 15:46
              No właśnie - ulic, placów, skwerów, no i węzłow komunikacyjnych.

              Na przykład nowoczesny tramwaj - naokoło przystanków wyższa zabudowa, sklepy,
              restauracje. Tak żeby było przyjemnie tam pracować i wygodnie mieszkac z
              szybkim połączeniem do centrum.
              Poza tym nowoczesna architektura zawsze może, a w Krakowie powinna nawiązywać do
              cech charakterystyczanych i regionalnych.
              Wartością Krakowa jest jego charakter, założenie urbanistyczne i stara
              architektura. Jak to powiedział Sztaudynger o naszym kochanym mieście: "Coż to
              by była za dziura, gdyby nie architektura." Tą odębnośc powinno się kultywować.





              • Gość: arch Stawowy, a czytaleś jakąś książkę o urbanistyce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 23:43
                Nie znam urbanisty o nazwisku Stawowy, choć od blisko pół wieku jestem członkiem
                SARP-u i TUP-u.
                To zdumiewające, ze gazeta udziela tak wiele miejsca na swoich lamach
                wypowiedziom dyletanta "napuszczonego" przez deweloperów.
                Nie świadczy to dobrze o gazecie ale co gorsze,- żle wróży Krakowowi, który
                najwyraźniej staje się łupem aferzystów.
    • Gość: Yurek Re: Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: 83.2.76.* 05.06.07, 21:32
      Tak dla drapaczy chmur.Kraków chce mieć swoj Manhatan
      • Gość: kjh tak Yurek, to ja Ci cos kupie na glowe :> IP: *.betanet.pl 06.06.07, 19:03
        • Gość: Yurek Re: tak Yurek, to ja Ci cos kupie na glowe :> IP: 83.2.76.* 08.06.07, 21:42
          Przepraszam, powinno być " Manhattan"
    • Gość: Svyrtus Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 12:37
      A na cholerę? Kraków to Kraków, a nie jakaś bieda-hameryka. To co teraz budują jest na ogół tak kiepskie, że jedynym pozytywem często jest tylko to, że jest niskie i niewidoczne z daleka, jak choćby betonowy kaszalot galerii krakowskiej. Po co kolejne takie kloce tylko jeszcze do tego wysokie?

      Ta dyskusja zresztą jest pozbawiona sensu, bo realnym problemem jest nie to czy budować wysoko czy nie, ale to, że Kraków potrzebuje architektury dobrej, a nie tandetnej.
    • Gość: oo Drapacze chmur wyrosną w Krakowie? IP: *.chello.pl 20.02.08, 11:59
      est to smieszne ale co tydzien puszczaja tekst na ten temat, jak to trzeba
      budowac wysokie biurowce bo inaczej bedziemy zasciankiem, jaki to konserwator
      jest zly bo nie chce wiezowaca w centrum na 150m itd
      otoz drodzy przyjezdni, nowokrakusi, proletariusze korporacji, z wielkimi gałami
      i cieknąca śliną oczekujacy na kazda infotmcje o zagraniczmym inwestorze chcacym
      wynajac biuro i zatrudnic tanich 5 ksiegowych:
      Krakow jest tak popularny dlatego ze jest taki wyjatkowy tzn nie ma innego w
      swiecie, ta wyjatkowosc to takze pewien ład urbanistyczny -
      miasto jest kameralne, z niska zabudowa, przytulne i to tworzy ATMOSFERE miedzy
      innymi dlatego wszystkim sie tu tak podoba i wszyscy chca tu mieszkac a co za
      tzm idzie inwestowac - bo wiedza ze nie bedzie problemu z kadra i nowi ludzie
      chetnie sie tu sprowadza

      oczywiscie nalezy rowijac infrastrukture, budowac powierzchnie biurowe, ale
      zrozumcie ze nowoczesne miasto to nie rowna sie miasto z wiezowcami !!!
      ludzie od takiej architektury uciekaja, bo jest ona nie ludzka, a poza tym
      takich wiezowcow ma tysiac innych miast w stanach i chinach i nigdy im nie
      dorownamy a wszystkie "wiezowce" na 100m beda wygladac smiesznie, jak karły -
      wykwity kompleksow malomiasteczkowych
      dlatego budujmy biurowce, ale kameralne, niskie a rozlegle. adaptujmy stare
      kamienice na ich potrzeby, rewitalizujmy stare fabryki i tereny poprzemyslowe na
      biura
      wiem ktos powie ze grunty drogie ... ale chwileczke kto powiedzial ze krakow ma
      byc tani??? juz skutki tego myslenia mamy w postaci robotniczych wycieczek
      pijanych angoli - dlaczego, bo tanio, tanie linie, tanie piwo, tani hostel,
      tanie panienki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka