Gość: al Re: Wojna napisowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 16:41 nie jest kradzieza uzywanie pliku tekstowego na wlasny uzytek, ale profit z publikacji. tez sobie moge przetlumaczyc polski wiersz na angielski by ludzie z zagranicy zrozumieli, moge go zacytowac, umiescic np. na blogu, ale robie to hobbistycznie, bez zysku. Gdzie my zyjemy, ze nie mozna sobie niczego juz przetlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
gradusnikov Re: Wojna napisowa 04.06.07, 16:50 Niestety sciganie hobbystow to nie tylko trend w Polsce. Niedawno np. zamknieto serwis udostepniajacy transkrypcje utworow muzycznych (tzw. tabulatury), gdyz RIAA twierdzi, ze granie "ze sluchu" to tez naruszenie praw autorskich. Wlasnosc intelektualna to delikatny temat, a niestety poziom paranoi dotyczacy jej ochrony ciagle wzrasta. Wzrasta rowniez pojemnosc tego co sie kryje pod "wlasnoscia intelektualna" (vide tlumaczenia, patenty na oprogramowanie itd.). Nie chodzi tylko o wolnosc tlumaczenia na wlasne potrzeby filmu. Wydaje mi sie, ze ogolnie tego rodzaju akcje zabijaja w ludziach kreatywnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xcMat sejm a prawo IP: *.icpnet.pl 04.06.07, 16:56 www.hot.jpg.pl/33293 no comments Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paf Nucy Wojna napisowa IP: *.aster.pl 04.06.07, 17:03 Czyli kiedy sciagne sobie film i obejrze go na kompie w domu, zamiast kupic plytke DVD albo bilet do kina, to nie kradne, tak? Skad zatem tworcy filmow maja brac motywacje do krecenia ich, skoro wedlug was - najwyrazniej - nie musza na nich zarabiac? Naprawde nie widzicie tu pewnej sliskosci? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wojna napisowa 05.06.07, 10:28 Gość portalu: Paf Nucy napisał(a): > Czyli kiedy sciagne sobie film i obejrze go na kompie w domu, zamiast kupic > plytke DVD albo bilet do kina, to nie kradne, tak? Najwyraźniej nie wiesz co to jest kradzież. To ci powiem - tak, wtedy nie kradniesz. > Skad zatem tworcy filmow maj > a > brac motywacje do krecenia ich, skoro wedlug was - najwyrazniej - nie musza na > nich zarabiac? A kto ci powiedział, że nie muszą na nich zarabiać? Czyżby kina nie miały klientów a płyty DVD nabywców? > Naprawde nie widzicie tu pewnej sliskosci? Ja widzę bzdurę pod tytułem nazywanie kradzieżą tego co jest całkiem legalne a także nazywaniem kradzieżą tego co jest naruszeniem praw twórcy do utworu. Odpowiedz Link Zgłoś
fszkaradek Re: Wojna napisowa 13.06.07, 09:31 Po tekście zaraz ZPAV zareagował na oskarżenie, że ich strona internetowa jest stworzona z pogwałceniem licencji na oprogramowanie, grożąc autorowi nie wiadomo czym. Brakowało tylko biczowania na Placu Zamkowym. No to dostali wyjaśnienie w czym problem. Całość na 7thguard.net - 7thguard.net/news.php?id=5614 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek BZDETY!!!!! IP: *.z.pppool.de 04.06.07, 17:18 Stek bzdur!, czy moze zdajesz sobie sprawe ile kosztuje wymyslenie/wyprodukowanie filmu, zdjecia, lub piosenki? i nie mow, ze nie wiesz o tym do czego prowadzi udostepnianie napisow do filmu za darmo. a akapit: 'Ogólnoświatowe lobby producentów i dystrybutorów chce zaostrzenia przepisów karnych i coraz ostrzejszego ścigania wykroczeń przeciw prawu autorskiemu. Ścigani mają być nie przysłowiowi "sprzedawcy ze stadionu", ale my wszyscy. Czy powinniśmy się na to godzić? W dobie user generated content - dzieł tworzonych przez samych użytkowników - motorem napędowym całego przemysłu medialnego staje się zwolna aktywność amatorska. W tej sytuacji należałoby raczej rozważyć dokładnie przeciwny kierunek zmian: całkowitą legalizację twórczości i wymiany niekomercyjnej - także, jeśli bazuje ona na cudzych utworach.' aktywnosc amatorska??? motorem??? zycze ci bys po uchwaleniu prawa autorskiego twojego pomyslu do konca zycia ogladal filmy i sluchal perelki z serwisow typu youtube gdzie najlepiej widac potencjal amatorskich tworcow tfu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: BZDETY!!!!! IP: *.inet.pl 04.06.07, 18:02 A wiesz jakie miliardy zarabiają koncerny filmowe i fonograficzne ... Wytłoczenie płyty CD i opakowani wraz transportem kosztuje grosze (może parę zł) a sprzedają to w sklepie za 50-60 zł to jest co ? 500% zysku na jedne płycie ... A z powodu istnienia napisów wcale nie zbiednieją cwaniaki. Teraz chcą Ci zabronić napisów a za parę lat będzie musiał płacić w TV za wysłuchanie piosenki albo obejrzenie filmu bo zyski z reklam już nie wystarcza na pokrycie rosnących wymagań koncernów i założą Ci takiego małego szpiega w domu aby Cię kontrolował co słuchasz na co patrzysz i co sobie nucisz pod nosem - wszystko za odpowiednią opłatą ma sie rozumieć .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prpr Re: BZDETY!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 18:41 To za ile ktoś produkuje i sprzedaje to tylko i wyłacznie jego sprawa. Nikt nikogo nie zmusza do kupowania, a fakt, że marża wynosi 500% to tylko i wyłacznie widzimisie producenta. Nie chcesz kupować, nie kupuj, ale to nie do ciebie należy ocenianie kiedy jeszcze marża jest ok, a kiedy już nie. Marża nie upoważnia do bycia złodziejem. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph KARTEL !!! 04.06.07, 20:01 A wcale nie. Bo tu mamy do czynienia ze zmową i oligopolem. Dlaczego? Bo nie kupisz czy płyty danego artysty u innego dystrybutora, ba nawet kupując utwory artysty grającego np. coś podobnego u innego dystrybutora i tak zapłacisz tyle samo. Po prostu nie masz wyboru tylko iluzję wyboru. A cena nie wynika z wartości rynkowej tylko z abstrakcyjnego ustalenia ceny i ograniczenia kompletnego innych źródeł. To tak jakbyś miał kupować wodę tylko od jednego właściciela studni, a gdybyś chciał sam sobie wykopać studnię to zaraz by się znaleźli tacy co albo by chcieli haracz od Ciebie albo by grozili Tobie aresztem i policją którą sam byś z własnej dziesięciny finansował. Takie to sprytne. Rzecz numer dwa to jest to czego niektórzy nie zauważają iż koncerny medialne powoli robią tzw. kartel który również ogranicza rozwój kultury. Koncerny medialne mają bądź swoje udziały, bądź umowy które ograniczają pewną wolność mediów które serwują nam ową twórczość. I w ten sposób koncerny wydają kasę na promocję własnej wykreowanej "gwiazdki", nakręcają sztucznie popyt na tę pseudo twórczość nahalnie zmuszając swoje czy za pomocą zagrożenia zerwania umów, media (np. radio czy telewizję) do ciągłego nadawania tej pseudo sztuki. I tym sposobem koncerny same kreują pustą, plastikową i dmuchaną sztukę. A np. zdarzają się obiecujący artyści ale oni nie mają szans, gdyż nie mogą się przebić przez bramy tego kartelu. Dlaczego? Bo koncernom się bardziej opłaca ich strategia a to z tego względu że jest bardziej bezpiecznie kreować plastikową gwiazdę i zarobić mniej ale pewnie niż inwestować zarówno w kiepskich jak i obiecujących i wybitnych artystów (jeszcze biorąc pod uwagę iż wybitność tych drugich trafi do gustów tylko części klienteli). A koncerny medialne stawiają na masówkę, a gdy się robi coś na ilość to wiadomo że jakości tego to nie zapewni. I tym sposobem koncerny medialne fundują nam KARTEL!!! Zauważcie to Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: BZDETY!!!!! 04.06.07, 22:08 Gość portalu: prpr napisał(a): > To za ile ktoś produkuje i sprzedaje to tylko i wyłacznie jego sprawa. Nikt > nikogo nie zmusza do kupowania, a fakt, że marża wynosi 500% to tylko i > wyłacznie widzimisie producenta. Ale ja i cała moja rodzina (48 osób) kupujemy sobie jedną płytkę i wypalamy 47 kopii. Wychodzi dużo taniej :D > Nie chcesz kupować, nie kupuj, ale to nie do > ciebie należy ocenianie kiedy jeszcze marża jest ok, a kiedy już nie. No jak nie jak tak? Gdyby była dobra marża to bym kupił 48 płytek a tak wystarczy jedna. Osobiście wolę oryginalne kompakty ale te ceny... > Marża nie > upoważnia do bycia złodziejem. A widziałeś gdzieś złodzieja? Złodziej kradnie i nie ma to nic wspólnego z nielegalnym kopiowaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michu Re: BZDETY!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.07, 22:48 Jwsli ktos zeruje,bo wymyslil ze wszystko mozna podpiac pod "prawa autorskie" to tez jest zlodziejem, tylko ze prawo go chroni> Kto wie moze kupil, przepraszam lobbowal pewne ustawy swego czasu ktore chronia go i pozwalaja nie byc zlodziejem. A prawda jest taka,ze jak ktos jest chytry to dwa razy traci. Jak ma 500% marze to sie niech nie dziwi,ze wszyscy ich robia w balona. Takim tokiem myslenia daleko nie zajda i bardzo dobrze. Sepow trzeba tepic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WelcometoDisneyPL Wszyscy internauci zejdą do podziemia i tyle :) IP: *.era.pl 04.06.07, 17:19 Są jeszcze wolne kraje: Rosja, Chiny, Turcja, Francja - gdzie serwerów nikt nie tknie. Unikać płyt. Wszystko trzymać na hdd i szyfrować dane. Są dyski zewn. SATA.. pełno sposobów na czysty dom :)) Poza tym nie otwierać drzwi skoro net mamy w piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Tłumaczenie to praca autorska tlumacza... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.06.07, 17:32 Autorom oryginalu nic do tego. To nie oni znali jezyk na ktory przetlumaczono i nie oni wykonali prace tlumaczenia. Takie prawo to cyrk i kpina ze zdrowego rozsadku. Powinni tez pozamykac wszystkie biblioteki za darmowe udostepnianie prac stworzonych przez innych ludzi, w tym chronionych prawem autorskim. Dlaczego tego sie nie robi? W czym prywatna osoba tlumaczaca cokolwiek jest gorsza od oficjalnie dzialajacej biblioteki? Osobiscie tlumacze, tlumaczylem i bede tlumaczyl i nie zamierzam dac sie zastraszyc komukolwiek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paf Nucy Re: Tłumaczenie to praca autorska tlumacza... IP: *.aster.pl 04.06.07, 18:38 > W czym prywatna osoba tlumaczaca cokolwiek jest > gorsza od oficjalnie dzialajacej biblioteki? Ano w tym, ze ktos zaplacil autorowi ksiazki za to, zeby wydac jej PRZEKLAD, ktory dopiero trafil do biblioteki (chyba ze autor dawno nie zyje, ale to inny temat). Kto ci broni korzystac z legalnej wypozyczalni DVD? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Jakub Duszyński zaplacil za te aresztowania. IP: *.dsl.zen.co.uk 04.06.07, 17:41 w polsce to sie nazywa lobbowanie. Bo jego Gutek mialo mniejsze przychody. A poniewaz jest to duza fimra to ma duzo kacy na placenie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Wojna napisowa IP: *.eimg.pl 04.06.07, 17:59 sprawieliwosc musi byc... kazdy kto sciagnal chocby 1 mp3 albo film z netu powinien zglosic sie na policje i zarzadac sprawiedliwego procesu (najlepiej z obronca z urzedu) i stosownej kary... moze gdyby trzeba bylo rozpatrzec 5 mln spraw to ktos zaczalby logicznie myslec i zajalby sie prawdziwymi problemami... np. narkotyki - dzis widzialem grupe na oko 10-12 latkow, ktora na boisku szkolnym palila trawke - pewnie z nudow, bo nie mogli sciagnac napisow do ulubionego filmu a w orginale nie kumaja.... coz za ironia ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Wojna napisowa 04.06.07, 17:59 Nie chcialbym sie znalezc w skorze akcjonariuszy supermarketow po wynalezieniu czapki-niewidki. Ze wzgledu na perspektywe bycia pozbawionym calego inwentarza ze sklepowych regalow przez niczym juz nie ograniczanych przedstawicieli "spoleczenstwa informacyjnego". Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siouks prawa autorskie to przeżytek XX wieku IP: *.chello.pl 04.06.07, 18:11 i wkrótce powinny zniknąć, tak jak take niepodważalne wydawałoby się regulacje jak choćby segregacja rasowa w USA - wtedy też wiele osób z oburzeniem twierdziło że nie da się tak, żeby biały z czarnym w jednym autobusie itd... tak samo, mam nadzieję, za kilka lat zniknął prawa autorskie i za 20 lat nasze dzieci będą (wymieniając się dowolnie dowolnym rodzajem sztuki) dziwiły z tego, jak my dzisiaj dziwimy się np. z niewolnictwa dla mnie w momencie kiedy twórca upublicznie dzieło to tak jakby udzielił każdemu nieogranicznonej licencji na używanie, powielani itd. - a jak się nie podoba to niech tworzy "do szuflady" - prawdziwi artyści wyżyją , chociażby z koncertów, do kina też ludzie nie przestali chodzić jak pojawiło się DVD co najwyżej straca wszelkiej maśći pośrednicy (bo artyści jeszcze na tym zarobią) i dlatego się tak bronią za Chopinem nie stała żadna FOTA czy inny ZAIKS a był i jest znany na całym świecie i na brak kasy nie narzekał Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: prawa autorskie to przeżytek XX wieku 04.06.07, 18:50 Prawo wlasnosci bedzie istniec tak dlugo jak ludzka cywilizacja. I vice versa. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siouks Re: prawa autorskie to przeżytek XX wieku IP: *.chello.pl 04.06.07, 20:12 prawo własności tak - prawa autorskie to nie to samo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: prawa autorskie to przeżytek XX wieku 04.06.07, 20:56 You name it. Chodzi w tym przypadku o wylaczne prawo do rozporzadzania czescia majatkiem zwana owocami wlasnej pracy. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koles Takie teksty sa potrzebne jak powietrze!Czasami GW IP: *.chello.pl 04.06.07, 18:09 pokazuje takimi tekstami, ze w redakcji pojawiaja sie jeszcze ludzie umiejacy pisac! Ten tekst jest diametralnie rozny od belkotu pani naczelnej Radia TOK FM Ewy Wanat, ktora straszyla z jakims dziadem obywateli na antenie radia, ze doroslym ludziom wolno lub nie wolno wchodzic na jakies strony internetowe. Jak w Chinach, hunwejbinka z zadupia grozila paluszkiem warszawiakom! Roznica pomiedzy tym tekstem a belkotem Wanat (pani o wiedzy kasjerki) polega na tym, ze Lipszyc mysli jako wolny obywatel a tamta jest zwyczajnie tubka na lancuchu wyborczej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Strony z napisami zarabiają na banerach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 18:13 Strony z napisami zarabiają kupę kasy na banerach i reklamach, nikt nie jest głupi żeby tyle czasu i pieniędzy poswiecać za friko, ale z was naiwniacy, np.pierwsza lepsza strona napisy.info - wielkie banery, na które klikają tysiące ludzi, ktoś na tych 'darmowowych' tłumaczeniach trzepie grubą kasę i to chodzi a nie wolność słowa, LOL, słusznie zamykają te stronki, ktoś zarabia kasę na rozpowszechnianiu cudzej własności intelektualnej,ale wybiórczy redaktorki muszą pokazać jako w Polsce faszyzm i zamordyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Strony z napisami zarabiają na banerach IP: 75.126.169.* 05.06.07, 00:48 Widzisz nie każdy - tak jak ty - sądzi, że robienie czegoś za darmo dla ogółu jest głupotą. Rzucasz grube oskarżenia na podstawie jedynie swoich domysłów. Nie jesteś więc poważną osobą. Tego rodzaju serwisy mogą działać na zasadzie non-profit, kasę z banerów przeznaczając jedynie na utrzymanie serwera, domeny i takie tam. Nawiasem mówiąc kasa za klikanie w banery jeśli nie jesteś Interią czy Gazetą to żadne kokosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Prawda o prawach autorskich IP: *.ghnet.pl 04.06.07, 18:14 Polecam poniższy artykuł Karla Fogel'a, otwiera oczy. www.questioncopyright.org/promise Amatorskie tłumaczanie na język polski docs.google.com/Doc?id=dgw5x5wg_16dxsq2j Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Prawda o prawach autorskich IP: *.chello.pl 04.06.07, 18:19 ci którzy nie myślą samodzielnie, nawet przez okulary nic nie zauważą... ale kropla drąży skałę - w końcu i prawa autorskie staną się przeżytkiem historii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dean Serwisy o samobójstwach w sieci... IP: *.acn.waw.pl 04.06.07, 20:05 Cała ta sprawa jest naprawdę dla Mnie niezrozumiała. Ostatnio oglądałem w TV program na polsat2 o samobójstwach jakie to popełnia młodzież. Policja wypowiadała się na temat stron internetowych, gdzie dokładnie jest opisane jak popełnić samobójstwo, by było one skuteczne. Takich serwisów jest naprawdę dużo, lecz nasza władza po prostu nie potrafi ich zamknąć bo jak powiedzieli "nie mogą". A napisy.org oczywiście mogli. Nie wiem co jest gorsze. To, że ktoś tłumaczy, ponieważ ma takie hobby, czy to, że ktoś pokazuje nam jak możemy łatwo i skutecznie pozbawić się życia. Cała ta afera pokazuje tylko jak nasza policja jest bezużyteczna i nie potrafi sobie dać rady z "grubszymi" sprawami łapiąc statystyki i chwaląc się, że czegoś dokonali. Żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Serwisy o samobójstwach w sieci... IP: *.chello.pl 04.06.07, 20:17 działają, bo są naciski lobby producenckiego - naciski lobby rodziców nie są tak mocne więc nadal policję będzie waliło to że dzieciaki odbierają sobie życie ale będzie o 6 rano wchodzić z brygadą, bo zagrożona jest kasa takiej czy innej korporacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reakcjonista Wojna napisowa IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.07, 18:18 Zabawne są te sieciowe komuszki. Zamiast uczciwie przyznać sami przed sobą że po prostu kradną, dorabiają sobie do tego jakąś pokrętną czerwoną ideologię. Niech sobie pan Lipszyc nakręci swój własny film za własne pieniądze to wtedy będzie mógł go sobie rozdawać na każdym rogu, chyba że wcześniej uzna że wcale mu się nie podoba że ktoś bez pozwolenia rozdaje sobie jego własność i jeszcze ma pretensje że właściciel praw autorskich chce go za to podawać do sądu. W offlajnowym komunizmie kwestia była znacznie łatwiejsza- właścicielowi który bezczelnie nie chciał się podzielić swoją własnością sprzedawało się kulkę za stodołą, w dobie społeczeństwa informacyjnego trzeba kombinować, stąd brednie o "wolnej kulturze" czy "wolnym oprogramowaniu"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kisjd Re: Wojna napisowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 18:48 Dokładnie, wystarczy sobie chwilę poszperać i jasno widać, co tłumaczy grupa Hatak albo niejaki JediAdam. Jakos nie tłumaczą egzotycznych seriali, a jeżeli to są to promile ich działalności. W tytułach tłumaczeń jest napisane czarno na białym: dostosowano do wersji np. HDTV-LOL.XViD. A ta wersja to wersja piracka. A więc tłumaczenie z premedytacją wykonano do pirackiej kopii. Kolesie by przynajmniej nie ściemniali, że ich działania to wkład w kulturę. Wkład w kulturę Panie Lipszyc to ma Twórca, Artysta. A tłumacz, który rzeźbi tłumaczenia do nowego odcinka Rome, sezon II, niejest żadnym twórcą ani animatorem kultury tylko zwykłym cwaniakiem, ułatwiającym innym korzystanie z piractwa. Więc przynajmniej niech już Pan nie bredzi o kulturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała poprawka Re: Wojna napisowa IP: *.chello.pl 04.06.07, 19:49 Dziecko drogie - a co to niby jest "wersja piracka" ??? Otóż wersje pirackie są to JEDYNIE te wersje, które są rozpowszechniane przed premierą. Wszystkie inne są jak najbardziej legalne - poczytaj ustawę o prawie autorskim. Nielegalne jest rozpowszechnianie: niezależnie, czy rozpowszechniasz dokładnie zawartość sklepowej płyty DVD, czy jakiegoś AVI, czy kinówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lipszyc Re: Wojna napisowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 23:32 > Wkład w kulturę Panie Lipszyc to ma Twórca, Artysta. Staram sie jak moge: www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,243574.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr.pickwick Wojna napisowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 19:01 zgadzam się - aresztowanie tłumaczy napisów to największy absurd obecnych czasów. po pierwsze prawo jest niedostosowane do rzeczywistości, po drugie - nawet to zbyt restrykcyjne prawo bywa pod naciskiem różnych grup interesu interpretowane przeciwko internautom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Historia praw autorskich - kłopotliwa prawda IP: *.chello.pl 04.06.07, 19:13 Bardzo polecam lekturę artykułu założyciela organizacji QuestionCopyright.org, w którym autor przedstawia genezę praw autorskich. Kiedy patrzę teraz na te naloty na mieszkania, mam przed oczami przedstawicieli Zrzeszenia Sprzedawców Papieru, którzy zapłakani na kolanach wybłagali w brytyjskim parlamencie Status Anny - pierwsze prawo autorskie. Teraz spadkobiercy tych żebrzących wydawców urządzają akcje wykorzystując do tego jak narzędzie policję, wyzywają nas wszystkich od złodziei i cyberprzestępców. Co więcej - wtedy jeszcze podstawowe dwa argumenty za powstaniem praw autorskich były zasadne. Po pierwsze koszty dystrybucji, na które nie mogli sobie pozwolić twórcy. Po drugie nienaruszalność dzieła, czyli że kopia dzieła jest zgodna z oryginałem. Dziś w internecie koszt dystrybucji jest zerowy, a wykonanie identycznej kopii jest najprostszym procesem. Prawa autorskie nie są prawem naturalnym, już w pierwszym akapicie artykułu możemy przeczytać: W prawach autorskich nigdy nie chodziło o płacenie artystom za ich pracę, a już tym bardziej nie zostały stworzone by wspierać twórców. Prawa autorskie zostały stworzone przez i dla dystrybutorów - to jest - wydawców, w skład których wchodzą dzisiejsze koncerny fonograficzne. Tłumaczony przez Klub Terapii Obywatelskiej tekst, jeszcze w wersji beta: Zapowiedź Świata Post-Copyright Artykuł w oryginale: The Promise of APost-Copyright World Zachęcam do dyskusji, mój adres email w przetłumaczonym tekście. Dominik Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Wojna napisowa 04.06.07, 19:28 Po prostu prawo jest chore bo próbuje normować czyny kłócące się z interesem tylko wybranej wąskiej grupy właścicieli korporacji medialnych a kompletnie się kłóci z sumieniem całego ogółu społeczeństwa. I przez takie chore prawo, jak to w artykule wykazano praktycznie spora większość z nas może być przestępcami. Ale tego z kolei korporacje nie powiedzą. Dlaczego? Bo zawsze należy mieć na kogoś haka, jak za czasów komuny, czyli innymi słowy zagrabienie prawa na własny użytek. Już nie mówiąc o prostej rzeczy iż ochrona praw autorskich w okresie 70 lat po śmierci autora jest istnym debilizmem. Prawo to powinno być zrównane z okresem ochrony praw patentowych czyli 20 lat (ewentualnie 25 lat jak wylobbowali producenci medykamentów). Dlaczego w innym razie skowyt takiej np. Britney Spears jest bardziej cenny od leku który ratuje życie ludzkie? I mówię to tym bardziej bo jak kiedyś jeszcze spadkobiercy (generalnie potomkowie) artystów mieli zapewnione utrzymanie wynikające z dywidendów płynących np. ze sprzedaży płyt artysty np. ojca, tak dzisiaj ten szalenie długi okres sprzyja tylko i wyłącznie prywatnym koncernom gdyż to one dzisiaj spijają zyski ze sprzedaży praw autorskich. I są przypadki że gdy nawet jakimś cudem rodzina artysty posiądzie prawa autorskie, i próbuje samemu wydawać płyty by mieć większe zyski, ich działania są tak długo torpedowane aż nie zostaną zmuszeni do podpisania niekorzystenego kontraktu z korporacją. Po drugie kiedyś wiele dzieł powstawało na skutek przetrawienia, wykorzystania elementów z domeny publicznej. Dziś jest to niemożliwe gdyż domeną publiczną są utwory z poprzednich wieków. Prawa autorskie powinny obowiązywać na czas 20 lat z ewentualną możliwością przedłużenia ochrony na wybrane utwory (nie automatycznie wszystkie gdyż dziś bywa że generalnie parę utworów przynosi zyskia a cała reszta twórczości niszczeje i odchodzi w zapomnienie). A tak mamy kompletnie absurdalną sytuację gdzie pseudo suwerenne rządy, wybrane przez nas, utrzymywane z naszych pieniędzy, szczują nas i zmuszają do wspierania prywatnych koncernów. To jest CHORE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KeRaD Wojna napisowa IP: *.chello.pl 04.06.07, 19:48 Wspanialy artykul! no nieoznaje wyborczej wrecz... Czyzby nareszcie zajela sie atakiem na wolnosc? Gratulacje! tak trzymac! Ciekawe czy za niedlugo nie bedzie mozna ksiazki od kolegi pozyczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Wojna napisowa 04.06.07, 21:12 Wprawdzie trwa na swiecie debata jaki poziom ochrony wlasnosci intelektualnej jest optymalny dla poziomu postepu technologicznego i wszelkiego innego (w skrocie: brak ochrony - brak motywacji finansowej do tworzenia czegokolwiek, maksymalna ochrona - niewielka swiadomosc technologiczna calej reszty firm/potencjalnych tworcow), niemniej to co prezentuje autor artykulu to juz lewactwo pierwszej wody. Wszelkie porownania do drukowania i dytrybucji "bibuly" - nietrafne i zalosne. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feliks Kocham Polske IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 21:22 za to ze liczba ekspertow dorownuje liczbie ludnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miri do mnie pukali o 8-00 IP: *.petrus.com.pl 04.06.07, 21:31 o godzinie 8-00 rano rozległo się pukanie do moich drzwi i odwiedziła nas policja w postaci dwóch funkcjonariuszy z KPP Chełmno, pod Toruniem. Cała nasza trójka, czyli, ja, moja partnerka i nasz 6-tygodniowy synek oniemieliśmy. W pierwszym odruchu myślałem, że coś złego się stało ale wtedy policjant wyjął kartkę i odczytał mi akt oskarżenia. Zostałem oskarżony o umieszczenie zdjęcia- fotomontażu na stronie www.wrzuta.pl ktore obraziło uczucia religijne niejakiej Romany G., zamieszkałej w wiosce pod Chełmnem, która zgłosiła sie na komisariat i złożyła zawiadomienie o przestępstwie w lutym 2007 co uruchomiło wydarzenia prowadzące do zatrzymania mnie. Policja ustaliła mój numer IP i przyszła o poranku żeby mnie aresztować i doprowadzić na posterunek wraz z komputerem w celu przeszukania go. Owo feralne zdjęcie, znalazłem na internecie w trakcie oglądania stron z humorem, żartami, fotomontażami jakich pełno w całej sieci. Uznałem je za zabawne więc przekopiowałem na wrzutę obok wielu innych zdjęć i zapomniałem o całej sprawie. Doprowadzono mnie na posterunek i bez żadnego adwokata ani procesu dano do wyboru dwie opcje: albo zapłacę 2000 złotych grzywny, albo dostanę PÓŁ ROKU WIĘZIENIA W ZAWIESZENIU!!! plus 500 zł kary i upublicznienie wyroku. Byłem zmuszony wybrać tą drugą opcję bo mam rodzine na utrzymaniu, po czym zostałem skazany i zwolniony. To opis tego zdarzenia a teraz kilka uwag: Jak można spokojnego obywatela wywlec z domu, zawieźć na posterunek, i w ciągu 3 godzin skazać jak zwykłego kryminalistę na pół roku więzienia za UMIESZCZENIE jakiegoś fotomontażu na internecie gdzie jak wiadomo każdy może umieścić wszystko. Po drugie, FOTKA NIE BYŁA MOJEGO AUTORSTWA. Trzecia sprawa która jest skandaliczna to brak rozprawy w sądzie, skazano mnie na podstawie telefonu do prokuratora, NIE MIAŁEM OBROŃCY, NIE BYŁO SEDZIEGO, po prostu skazali mnie według własnego widzimisię. Ku.., skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glutek Typowy sąd kapturowy IP: *.icpnet.pl 05.06.07, 15:17 charakterystyczny dla hitleryzmu i stalinizmu. Ale od pierwowzorów różni się tylko tym, że tobie (jeszcze) nie wyrwali paznokci, nie wybili zębów i nie strzelili w tył głowy na koniec. Chcesz walczyć - opublikuj w internecie sprawę, dokumenty, nazwiska prokuratorów, sędziów, okoliczności itp i na koniec skan dowodu wpłaty 500,-. Zalóż blog monitorujący represje, wydaj notarialnie pełnomocnictwa dla rodziny i innych dotyczące twoich spraw, spisz testament, nagraj na DVD swój głos i wizję dla syna, aby wiedział kogo kocha i jak ma się mścić za OJCA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Wojna napisowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 21:51 Czy juz niedlugo scigac sie bedzie "przestepcow" ktorzy w dobrej wierze przeczytane uprzednio gazety i ksiazki zostawia gdzies na lawce albo w metrze? no bo przeciez to tez byloby niedozwolone rozpowszechnianie tekstow bez zgody autora. Czy juz niedlugo beda prowadzone dochodzenia po ktorych policja z duma bedzie donosila, iz "policji udalo sie dojsc do przestepcy, ktory wczoraj pod ochrona nocy zostawil na lawce w parku sienkiewicza ksiazke Kafki Proces w wersji przetlumaczonej i tym samym dopuscil sie nielegalnego rozpowszechnienia tlumaczenia ksiazki autorstwa Kafki w jej wersji przetlumaczonej. Przestepce nagrala kamera policji." Czy szlachetna idea dzielenia sie przeczytanymi ksiazkami, ktora wczoraj zaprezentowal w programie kuby wojewodzkiego pan Cejrowski bedzie prawnie nielegalna? A co z akcja chyba gazety "podziel sie ksiazka" , "wedrujaca ksiazka"? To byla akcja gdzie gdy znalezioną uprzednio na lawce w parku lub w innym publicznym miejscu ksiazke po przeczytaniu odkladalo sie rowniez w parku na lawce lub w metrze. Chodzilo o to by ksiazka krazyla miedzy ludzmi. Ksiazka byla podpisana ze bierze udzial w takiej akcji. Wpisywalo sie chyba kto akurat mial ta ksiazke np Jan jakistam i powstawala cala lista osob ktore ta ksiazke ta sama ksiazke przeczytaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eqdsjijofd Wojna napisowa IP: 195.150.224.* 04.06.07, 23:28 czy ilość błędnie wstawionych linków w tym tekście (zawierających znak ] na końcu) to coś zamierzonego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb121 Wojna napisowa IP: *.phlapa.east.verizon.net 05.06.07, 00:28 Co sie stanie jezeli obejrze reklame jakiegos produktu/filmu i niesmialo zwroce uwage ze tlumacz ( legalnie tlumaczacy) popelnil blad i umoeszcze to w komentarzach poprawiajac go (nielegalne tlumacZenie)??????? Czy polskja policja bedzie musiala mnie scigac z urzedu?????? PS. polska policja moze mnie pocalowac w d.... gdyz nie mieszkam w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
rybik.rybik Re: Wojna napisowa 05.06.07, 02:36 - odczuwasz roznice miedzy fragmentem a calym utworem ? - zauwazasz fakt, ze twoja publikacja pojawi sie po oryginale ? - czy poza swiadomoscia ile to organizacji polskich maoze cie pocalowac, masz jeszcze swiadomosc terminu "prawo miedzynarodowe" - myslisz zanim cos napiszesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Nieznajomość prawa - lub zwykła propaganda IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.06.07, 03:36 > Aresztowanie twórców za sam akt tworzenia to w wolnej Polsce coś > zupełnie nowego. Dwa błędy: 1. Według polskiego prawa (i wielu innych też) tłumaczenie nie jest tworzeniem. Utwór przetłumaczony jest objęty prawem autorskim zależnym. 2. Aresztowania nie były za sam akt "tworzenia" (tłumaczenia) lecz za publikację utworu objętego prawem autorskim zależnym bez konsultacji z właścicielem prawa autorskiego do utworu pierwotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Pięknie to nazwałeś: "dwa błędy". IP: *.iimcb.gov.pl 05.06.07, 11:40 Nic dodać, nic ująć... Odpowiedz Link Zgłoś
tygru_mrau Re: Nieznajomość prawa - lub zwykła propaganda 20.06.07, 01:47 ość portalu: Tomek napisał(a): > 1. Według polskiego prawa (i wielu innych też) tłumaczenie nie jest tworzeniem. > Utwór przetłumaczony jest objęty prawem autorskim zależnym. > > 2. Aresztowania nie były za sam akt "tworzenia" (tłumaczenia) lecz za publikację utworu objętego prawem autorskim zależnym bez konsultacji z właścicielem prawa autorskiego do utworu pierwotnego. Mam pytanie - poniekąd w nawiązaniu do Twoich wyjaśnień - czy aby WSZYSTKIE tłumaczenia, zamieszczone na stronach typu napisy.org, wykonane zostały specjalnie dla tych serwisów - przez tłumaczy-filantropów? Naprawdę nie ma tam ani jednego tłumaczenia zripowanego z DVD bez wiedzy tłumacza? Z ciekawości pytam :o) Pozdrawiam kinomaniaków. I innych też. ---- miau miau Odpowiedz Link Zgłoś