09.06.03, 11:27
wyjątkowo nie o sabbi, tylko o surfiniach :)

otóż właśnie doczytałam, że one są zdolne do rosnięcia 3cm dziennie i sie
bam, bo posadziłam je nieświadoma w skrzynkach - i teraz w tak pięknych
okolicznościach przyrody mam jakieś wizje z horrorów o duszących bluszczach,
żarłocznych lianach i inne takie

a tak niewinnie wyglądały :(
Obserwuj wątek
    • gph Re: mutanty 09.06.03, 11:38
      to się ciesz, ześ sobie trującego bluszczu nie posadziła..
      • jottka Re: mutanty 09.06.03, 11:41
        kiedy własnie nie wiem :(

        a jak zgłodnieje i wyjdzie szukać lodówki?
        • gph Re: mutanty 09.06.03, 11:43
          jottka napisała:

          > kiedy własnie nie wiem :(
          >
          > a jak zgłodnieje i wyjdzie szukać lodówki?

          a to w lodówce można Cię zastać? dopóki nie wyjdzie szukać do sypialni, to
          wszystko ok :)
          • jottka Re: mutanty 09.06.03, 11:45
            gph napisał:

            > a to w lodówce można Cię zastać?

            kiedy ja tam mam wszystko, co najcenniejsze!!!


            > dopóki nie wyjdzie szukać do sypialni, to
            > wszystko ok :)

            zamkne drzwi, w książce nic nie było o tym, że mutant umie obsługiwać klamkę
            • gph Re: mutanty 09.06.03, 11:47
              jottka napisała:

              > gph napisał:
              >
              > > a to w lodówce można Cię zastać?
              >
              > kiedy ja tam mam wszystko, co najcenniejsze!!!

              hm. niektórzy trzymają to w banku..

              > > dopóki nie wyjdzie szukać do sypialni, to
              > > wszystko ok :)
              >
              > zamkne drzwi, w książce nic nie było o tym, że mutant umie obsługiwać klamkę

              jeżeli ma wąsy czepne, to nima problemu..
              • jottka Re: mutanty 09.06.03, 11:49
                gph napisał:

                > hm. niektórzy trzymają to w banku..

                dla czekolady to niezdrowe




                > jeżeli ma wąsy czepne, to nima problemu..

                zaczynam splatać drabinkę sznurową z prześcieradła
                • gph Re: mutanty 09.06.03, 12:31
                  jottka napisała:

                  > gph napisał:
                  >
                  > > hm. niektórzy trzymają to w banku..
                  >
                  > dla czekolady to niezdrowe

                  podobnie jad dla pieniędzy trzymanie w zamrażalniku :)

                  > > jeżeli ma wąsy czepne, to nima problemu..
                  >
                  > zaczynam splatać drabinkę sznurową z prześcieradła

                  podrzyj biustonosze i pończochy. będzie bardziej filmowo:))
                  • jottka Re: mutanty 09.06.03, 12:37
                    gph napisał:

                    > podobnie jad dla pieniędzy trzymanie w zamrażalniku :)


                    w zamrażalniku som lody, a nie żadne pełne bakterii i wirusów walory wymienialne



                    > podrzyj biustonosze i pończochy. będzie bardziej filmowo:))

                    bielizny dla mutanta niszczyła nie będę :(
                    • gph Re: mutanty 09.06.03, 15:28
                      jottka napisała:

                      > gph napisał:
                      >
                      > > podobnie jad dla pieniędzy trzymanie w zamrażalniku :)
                      >
                      >
                      > w zamrażalniku som lody, a nie żadne pełne bakterii i wirusów walory
                      wymienialne

                      zawsze możesz tam schować ruble transferowe. mutant zobaczy je i zlęknie się
                      nie na żarty.


                      > > podrzyj biustonosze i pończochy. będzie bardziej filmowo:))
                      >
                      > bielizny dla mutanta niszczyła nie będę :(

                      a to niby dlaczego? toć nie dla mutanta, tylko dla siebie to robisz...
    • joseph.007 Re: mutanty 09.06.03, 12:13
      1. Jeżeli surfinie zaczną spacerować po pokoju, to nie są żadne surfinie tylko
      tryfidy. W danym przypadku należy natychmiast oślepnąć i poczołgać się w
      kierunku pobliskiego OBI celem zakupu angielskiej strzelby lub przynajmniej
      rozpylacza wypełnionego najnowszą generacją DDT.
      2. Jeżeli surfinie zaczną żarłocznie kłapać paszczami nawołując "feed me!",
      należy czym prędzej nabyć na najbliższym odpuście nadymanego pająka z gumy.
      Następnie wypełnić wnętrze siarką, smołą i zawartością puszki "Konserwa
      Turystyczna Tesco" (do nabycia przy ul. Kapelanka), po czym całość niby
      przypadkiem podrzucic na parapet obok doniczki. Skutek murowany, co w Krakowie
      już zresztą przetestowano.
      3. Jeżeli surfinie zaczna surfować należy zgłosić się do neurologa i odstawić
      na jakiś czas Beach Boys.

      A w ogóle z szybko rosnącej rośliny można skorzystacć na wiele sposobów:

      - posadzić przed domem na grządce, a nastepnego dnia wspiąć się po łodydze do
      krainy olbrzyma w celu odebrania mu gęsi znosząceej złote jaja (metoda
      amerykańska);
      - powiesić nad doniczką skrępowanego dłużnika i zekać aż zostanie przebity na
      wylot (metoda wietnamska);
      - codziennie robić sałatkę z surfinii z musztardą i jest zagrycha jak ta lala
      (metoda rosyjska);
      - nic nie zrobić (metoda polska);
      - itp.
      • jottka Re: mutanty 09.06.03, 12:19
        joseph.007 napisał:

        > 1. Jeżeli surfinie zaczną spacerować po pokoju, to nie są żadne surfinie
        tylko tryfidy.

        tryfida rozpoznaję od pierwszego rzutu, nic mi nie zrobi



        > 2. Jeżeli surfinie zaczną żarłocznie kłapać paszczami nawołując "feed me!",

        już kłapią :(( wybieram sie do najbliższego hipera, żeby je zaspokoić





        > - posadzić przed domem na grządce, a nastepnego dnia wspiąć się po łodydze do
        > krainy olbrzyma w celu odebrania mu gęsi znosząceej złote jaja (metoda
        > amerykańska);

        to była fasola :(


        > - powiesić nad doniczką skrępowanego dłużnika i zekać aż zostanie przebity na
        > wylot (metoda wietnamska);

        dłużnik za gruby i roslinki mi spłaszczy


        > - codziennie robić sałatkę z surfinii z musztardą i jest zagrycha jak ta lala
        > (metoda rosyjska);

        ja nie chce surfować lotem koszącym na trawnik


        > - nic nie zrobić (metoda polska);

        żenieprawda - metoda rodzima przewiduje padnięcie na kolana, zmówienie aktu
        strzelistego do roślinki i wewstanie z kolan z nadzieją, że jakos to będzie
        • joseph.007 Re: mutanty 09.06.03, 12:27
          Zawsze możesz wsadzić donicę w becik i przed świciem pozostawić na progu Ogrodu
          Botanicznego przy ul. Kopernika. Na starość będziesz mogła chodzić tam sobie na
          spacery, oglądać jak rośnie i próbować bezskutecznie odzyskac jej miłość; może
          nawet argentyński serial o tym nakręcą.
          Tylko się nie pomyl i gdze indziej na Kopernika nie zostawiaj.
          • jottka Re: mutanty 09.06.03, 12:32
            joseph.007 napisał:

            > Zawsze możesz wsadzić donicę w becik

            to 7 skrzynek :((



            > Na starość będziesz mogła chodzić tam sobie na spacery

            chciałes powiedzieć 'za tydzień'?



            > Tylko się nie pomyl i gdze indziej na Kopernika nie zostawiaj.

            a może by tak koło urzędu miasta podstawić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka