Gość: Miro
IP: 83.238.172.*
13.07.07, 09:33
"Ktoś powiedział, że Wilson mylił słowa, muzycy fałszowali. Być może. Najgorsze jednak, że utwory zaczęły grzęznąć w teatralnym melodramatyzmie. Obok dźwięków wybitnych i powalających, znalazło się trochę miejsca na zwyczajną nudę" - stary to chyba nie ten sam koncert. Co znaczy "ktoś powiedział". To był występ "na żywo", nie wielokrotnie powtarzane nagranie w studio. Zagrali lepiej niż Ty piszesz artykuły. Osobiście uwielbiam "melodramatyczne i nudne " utwory Porcupinee Tree, liryczny klimat tych utworów. Dla mnie koncert był najlepszym na jakim byłem ( a byłem na wielu koncertach)