Dodaj do ulubionych

Porcupine Tree na pół gwizdka

IP: 83.238.172.* 13.07.07, 09:33
"Ktoś powiedział, że Wilson mylił słowa, muzycy fałszowali. Być może. Najgorsze jednak, że utwory zaczęły grzęznąć w teatralnym melodramatyzmie. Obok dźwięków wybitnych i powalających, znalazło się trochę miejsca na zwyczajną nudę" - stary to chyba nie ten sam koncert. Co znaczy "ktoś powiedział". To był występ "na żywo", nie wielokrotnie powtarzane nagranie w studio. Zagrali lepiej niż Ty piszesz artykuły. Osobiście uwielbiam "melodramatyczne i nudne " utwory Porcupinee Tree, liryczny klimat tych utworów. Dla mnie koncert był najlepszym na jakim byłem ( a byłem na wielu koncertach)
Obserwuj wątek
    • Gość: bart Porcupine Tree na pół gwizdka ??? IP: *.kolornet.pl 14.07.07, 11:24
      Zgadzam sie z przedmowca, autor chyba pomylil koncerty. Nuda ??? jakas kpina.
      Na pol gwizdka to zagrali RHCP w Chorzowie (niestety bylem tego swiadkiem).
      Koncert PT to byla inna klasa. Klarownie skonstruowany - najpierw
      cały "Fear ...", a potem powrot do przeszlosci - In Absentia, Deadwing.
      Do tego kontakt Wilsona z publika i jej entuzjastyczna reakcja.
      Nie wiem, moze sie nie znam, ale dla mnie koncert spelnil oczekiwania (zabraklo
      mi tylko Sound of Muzak i Lazarusa). Niech tylko zbuduja wreszcie w KRK obiekt
      koncertowy z prawdziwego zdarzenia, bo akustyka Wisly to porazka.
      BTW. Ciekawie zagral tez support - Pure Reason Revolution, choc mieli fatalne
      naglosnienie - warto pamietac to nazwe.

    • Gość: zet Porcupine Tree na pół gwizdka IP: *.autocom.pl 17.07.07, 22:08
      dawno nie czytałem tak kiepskiej recenzji z koncertu... który był fenomenalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka