Dodaj do ulubionych

Lekarski staż daleko od noszy

29.03.11, 07:50
A co na to młodzi lekarze (tacy, co to jeszcze dobrze pamiętają swój staż)?
Obserwuj wątek
    • gostek_2 Lekarski staż daleko od noszy 29.03.11, 08:24
      Pan przeciwny zmianom, ale niechcący sam daje diagnozę podstawową stanu rzeczy: nikt lekarzy nie rozlicza z efektywności leczenia i to jest rzecz pierwsza, o której wiedzą już kandydaci na studia medyczne;
      Pan, jak i p.Cichocka reprezentują rzeczników status quo tam, gdzie jest pielęgnowana feudalna struktura, umiejętności są sprawą drugorzędną, a pacjenci - szara bezwolna masa - podlegają władzy absolutnej
      lekarz na stażu uczy się głównie, jak wygląda hierarchia w szpitalu i od kogo zależą szanse na jego ew. awans i gdzie są w szpitalu pieniądze
      że nie potrafią się wkłuwać do żyły, to oczywiste - nie muszą, bo zlecają to pielęgniarkom (tak samo jak "pomoc" lekarzowi - stażyście przy nastawianiu złamania! - czy to pielęgniarki kończyły medycynę? dlaczego nie nadzoruje go inny doświadczony lekarz?)
      pacjentów nie zabraknie nigdy, nieprawdaż?
    • turpin ze stażem i bez stażu, co za różnica 29.03.11, 09:57
      Na początku lat 1990' w szpitalach klinicznych stażyści pracowali jako sekretarki medyczne (osoby zatrudnione, jako sekretarki medyczne były z reguły zbyt leniwe i za głupie/niedostatecznie wyszkolone, by pełnić owe funkcje jak należy). Innym stałym punktem programu było 'jeżdżenie z pacjentem do rentgena'. Niewątpliwą zaletą stażu była możliwość poczynienia nader wartościowych obserwacji, w jakiś sposób rzutujących na dalszą karierę. Sądzę, że niewiele się w tym względzie zmieniło.

      Oczywiście wypisy i przyjęcia ktoś robić musi, zatem likwidacja stażu spowoduje zapewne zredukowanie młodszych specjalizantów do statusu stażystów-sekretarek, co gorsza, z brakiem jasnej cezury dla końca tego etapu 'edukacji medycznej'. Dawniej przynajmniej wiedziałeś, do kiedy jesteś kotem.

      Dyskusja na temat zasadności stażu to jednakowoż problem zastępczy. Prawdziwym problemem jest zatrważająco niska kultura pracy w polskich szpitalach, rozciągająca się na absolutnie wszystkie dziedziny działalności lekarskiej, w tym także i na stosunek do młodszych lekarzy i studentów, z czego wynika niski poziom studiów i lichota programów specjalizacyjnych. Tego niestety szybko i łatwo się nie zmieni. Ja osobiście po kilkunastu latach orki na ugorze stwierdziłem, że mam dosyć.

      Myślę, że dobrym pomysłem mógłby być choćby i trzymiesięczny obowiązkowy staż w szpitalach w Krajach Cywilizowanych. Ludzie wracaliby stamtąd z pootwieranymi klapkami i może coś by z tego jeszcze pamiętali, zostając specjalistami.
      • koloratura1 Re: ze stażem i bez stażu, co za różnica 29.03.11, 11:14
        turpin napisał:

        > Myślę, że dobrym pomysłem mógłby być choćby i trzymiesięczny obowiązkowy staż w
        > szpitalach w Krajach Cywilizowanych. Ludzie wracaliby stamtąd z pootwieranymi
        > klapkami i może coś by z tego jeszcze pamiętali, zostając specjalistami.

        Trudno Ci odmówić racji, ale kto za to zapłaci?
    • alakyr Re: A jak to jest u innych? 29.03.11, 19:54
      Czy to kolejny autorski pomysł naszych biznesowych reformatorów czy też taki tryb szkolenia lekarza występuje w innych krajach gdzie kompetencje tych którzy nas leczą są przynajmniej takie same jak u nas?
      • practicant Re: A jak to jest u innych? 27.02.12, 15:39
        Staz:pieniadze liche, za ktore nie da sie przezyc bez pomocy rodzicow, rok dluzej bez mozliwosci samodzielnej pracy i wyjazdu, w duzej mierze praca sekretarki (to,co pisal turpin).
        Plusy:w moim przypadku tylko potwierdzilem sobie, iz w polskich warunkach (ogolnie) to ja pracowac nie chce. Gdyby nie bylo stazu-po prostu, wyjechalbym rok wczesniej, pracowac w normalnych warunkach a nie zapierdzielac za darmo ku chwale najjasniejszej.Stazysta to przede wszystkim zysk finansowy dla szpitala, sam stazysta na tym nie korzysta. Druga strona medalu - to co opisuje turpin. Tylko, jestem zdania iz generalnie praca jako mlody lekarz w polsce to pomylka. Jest wiele fajnych miejsc, gdzie sa naprawde porzadni ludzie, a warunki o niebo bija te polskie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka