Gość: lech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:22 chciałoby sie napisac: szanujcie sie ludzie! ale ci, którzy łapią tAAkie fuchy chyba nie czytają gazet Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Regina Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.orbit.pl 27.07.07, 22:25 Co za bzdura!!! Chlop widzial lapaczy w grudniu. Ciekawe jak skoro pracuja w pociagach tylko w wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Efialt Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.chello.pl 27.07.07, 22:48 Kompletna bzdura, wszystko wyssane z palca poza faktem istnienia ludzi reklamujacych hostele. Predzej pomagaja niz przeszkadzają. Autor artykułu nazmyślał ile wlezie. Wiem bo kolega tam pracuje, zreszta czegoby nie mowic swietnie placą. Ale fakt... starszy pan z trzebinii języki obce zna z folderów szkol jezykowych, wiec coz on moze wiedziec o czym rozmawiaja ci ludzie z turystami:-) heh... pozdrawiam sciemniaczy.... gazeta.pl.... podpadlaaaaaa!!! dziady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiaczek czysty paluszek Redaktora IP: *.autocom.pl 28.07.07, 11:05 chłopak naprawdę musi mieć czystego kciuka.. Coraz ciekawiej w artykułach Pana Redaktora - stylistyka FAKTu, zero sprawdzenia tematu, dialogi wyssane z palca.. Tylko czekać aż zacznie pisać o Dodzie.. Kto puszcza takie artykuły w gazecie do druku? Sic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asr Re: czysty paluszek Redaktora IP: *.chello.pl 28.07.07, 11:52 właśnie to mi sie "podoba" u Rafała Romanowskiego niespełnionego (mocno) pisarza - ta ekspresja całkowicie zmyślonych reportaży poprzez dodawanie wymyślonych dialogów, która nadaje im wg autora "głębi" a tak naprawdę powoduje, że artykuliki takie można by zamieszczać w "Życiu na gorąco" czy "Twoim imperium" a nie w aspirującej do miana poważnej gazety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:49 szkoda ze pan Rafał Romanowski nie sprawdził jaka jest prawda zanim napisał ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STRZYGA Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.citynet.pl 27.07.07, 23:04 Nigdy nikogo nie budzą i nie przeszkadzają...a poza tym wartałoby napisać o tym , że jak było mega szycie w pociągach to zniesławieni naganiacze ostrzegali turystow przed złodziejami (w obcych językach - sorry dla pana z Trzebinii), a następnie pomagali dogadać się z policją w Krakowie (bo tam kolejni poligloci siedzą)... pełna kultura i zawsze rozdają fajne mapki i broszury informacyjne..a jak sie komuś nie podoba dialog w godzinach rannych to od tego są kuszetki.. Swoją drogą turyści zawsze dziękują za ich pomoc , a fakt ze spora ich liczba idzie spać do ich hosteli mówi sama za siebie... Chwytanie za walizki...łokcie w ruch...autorowi powinno być wstyd , że oczernia ludzi, którzy sumiennie wykonują swoją pracę, która jest zgodna z wszelkimi zasadami etyki. Cały artykuł jest żałosny i jego autora zachęcam do przejechania się pociągiem z Kołobrzegu.. przekona się jak ci "bandyci hostelowi" uprzykrzą mu życie..Proponuję temat na kolejny artykuł: AGRESJA i BANDYTYZM wśród rozdawczy ulotek na Nowym Kleparzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asr Romanowski... IP: *.chello.pl 27.07.07, 23:23 kolejny w kolejce do dziennikarskiej nagrody roku ROTFL "Szuka pan noclegu na starówce?"- skąd Ty jesteś Rafałku? bo na pewno nie z Krakowa...nie mówiąc juz o tym, ze artykulik tradycyjnie napisałes siedząc na Szewskiej za biurkiem, ewentualnie rozmawiając z kimś "zorientowanym" przez telefon... Oj nic się nie zmieniłeś od czasów kiedy pasjonowałeś się "jedynie słusznym i uczciwym klubem w Krakowie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asr Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.chello.pl 27.07.07, 23:27 lepiej nie czytać takich gazet , dla których pisuje "RoMan" niż być takim frajerem jak Ty, który czyta i wierzy w to co napisane... LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ken Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.net.autocom.pl 28.07.07, 00:42 No pan autor to ma niezłe źrodła informacji nie powiem, tylko skąd on to wszystko wziął, od kogo? Od prywaciarzy którzy nie umieją z nami konkurować i plują jacy jesteśmy straszni a sami działają nielegalnie, bez pozwoleń, bez zgłoszeń działalności? Tym proszę się zająć, szarą strefą. Moge podać ich rysopisy i zrobić im zdjęcia. Naganiacz w pociągu w grudniu? To chyba żart. Poza tym nigdy w Oświęcimiu nie było nas więcej jak 4 :-) Poza tym nikomu nie przeszkadzamy a ten tekst o wyrywaniu walizki to chyba efekt źle dobranych leków pana redaktora. Kiedyś spędziłem na dworcu 3 godziny pomagając parze Anglików odnaleźć bagaż który zgubili w pociągu z Pragi i udało się. Gdyby nie my nikt by im nie pomógł bo PKP nie zatrudnia mówiących w obcych językach. A jeśli w nocnym pociągu kogoś budzę to tylko dlatego, że są złodzieje a SOK'iści(Służba Ochrony Kolei dla niewtajemniczonych) którzy jadą w pociągu śpią albo udają, że nie wiedzą o co chodzi. Jeszcze jedno, w pociągach nikt nie nosi czerwonych koszulek ani nie nosił. BZDURA!!! PANIE REDAKTORZE!!! ZAPRASZAM NA DWORZEC!!! POROZMAWIAJMY!!! Poza tym, nie chcesz nic od nas, powiedz nie dziękuję. Odejdziemy i nie będziemy się naprzykrzać. Nikt na siłe nic nie robi, ani w pociągu ani na dworcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0sa Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 06:57 A ja ma prośbę żeby autor i Wydział Turystyki Miasta lepiej zajął sie autor tematem naganiaczy na tury MELEXAMI po Krakowie! Odpowiedz Link Zgłoś
kumite Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach 28.07.07, 15:07 Moje gratulacje dla pana autora. coz ja pracuja w firmie oferujacej hostele i jakos nikogo nie bije nie drapie i nie ma chorej rywalizacji. moze warto sprawdzic zanim sie cos takiego napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qbus Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.chello.pl 28.07.07, 23:20 Zaiście ciekawe. Zastanawia mnie jedna rzecz-> czy autor tego artykułu sprawdził chociaż aktualność swoich informacji? Rozmowa z jednym gburem z pociągu, któremu zapewne wszystko przeszkadza nic nie przesądza. To, że nie wszyscy doceniają naszą pracę jest wiadome ponieważ nie interesuje nas rozmowa z podstarzałymi Kobietami i Mężczyznami odzianymi w kurtki jeansowe o poranku. Szukamy turystów zagranicznych. Staramy się nikomu nie przeszkadzać ale nie potrafimy byc niewidzialni na dworcu ani w pociągu. Niestety dla niektorych podroznych jestesmy materialni i to im przeszkadza. Do autora-każda pojedyncza osoba jest zatrudniona legalnie, każdy ma umowę a prowadzenie działalności informacyjnej jest ustalone i zatwierdzone przez PKP, tak na dworcu jak i w pociągu, nasuwa się samo? Redaktorek klepnął artykulik z podstawionymi dialogami bez zadawania sobie trudu sprawdzenia stanu faktycznego. Martwi mnie, ze stać go na wyjazd do Pragi fundując mu tym samym możliwość powrotu i gloszenie krzywdzacych sądów. NIE ŁADNIE GAZETO, z autorem do Życia na gorąco, nadaje się wręcz idealnie! Ps. "Lech" fucha nie gorsza niż inne, ale pewnie nie będziesz się mial okazji przekonać - w końcu nie przyjmują byle kogo:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Hostelowi naganiacze łowią w pociągach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 05:58 naprawdę autor z choinki sie urwał! zaden mieszkaniec Krakowa nie powie na centrum miasta Starówka! ( bez obrazy dla mieszkancow np stolicy czy Gdanska) biznes to biznes, i wcale hostele nie musza od razu kojarzyc sie z wulgaryzmem, agresja itp. zalosne- dziennikarstwo schodzi na psy - jesli nie masz czasu (?!) by dotrzec do źródła to nie zabieraj sie za pisanie artykułu wprowadzajacego innych blad!! Odpowiedz Link Zgłoś