sabiptysia
29.07.07, 23:38
Mam nadzieje, ze nie pisze tego sama do siebie, bo widze, ze forum chyba
wymarlo ;) otoz...
W ta sobote wybralismy sie z mezem na budowe, ogladnac scianki dzialowe w
mieszkaniu. Gdy kiedys maz rozmawial z kierownikiem budowy, byl zapewniany, ze
w sobote mozna spokojnie przyjechac, bo do 14-tej zawsze ktos na budowie
bedzie. I owszem, byl... Opryskliwy stroz i jakis chloptas myjacy swoje auto!
Na pytanie, czy jest ktos z kierownictwa uslyszelismy, ze "w soboty oni nie
pracuja, bo caly tydzien !!!DO WIECZORA CIEZKO!!! pracuja"! Ja na to: czy do
wieczora, to bym glowy nie dala, bo nieraz w tygodniu zagladamy na budowe kolo
18 i nie ma juz zywej duszy! Stroz na to, ze do wieczora, znaczy do 17-tej,
wiec w weekendy musza odpoczywac!!!! No normalnie kopara mi opadla!!!
To juz wiemy czemu budowa tak sie slimaczy!
Wiadomo, ze o wygodnictwo ekipy bynajmniej tu nie chodzi...
9 blokow przy ul. Magnolii powstalo w pol roku i na dniach beda oddawac
ludziom mieszkania! Tam robotnicy rzeczywiscie pracuja do wieczora a nawet i w
nocy- przy zarowkach! Mozna sie przejsc i zobaczyc!
Jedno slowo mi sie teraz nasuwa- Kpina Prosze Panstwa! KPINA!