Dodaj do ulubionych

Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz im ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.03, 23:19
Niestety są i inne miejsca w Krakowie, gdzie ten proceder jest
na porządku dziennym. Manager(nota bene- słoma z butów...)
najpierw daje trzy dni na opanowanie karty, a gdy słyszy w
odpowiedzi, że ok, nie ma sprawy- naucze się jej na jutro,
szlag go trafia, bo sam jest niedowartościowanym i mało
skomplikowanym w obsłudze idiotą. Ale łaskawie przyjmuje na
okres próbny, tzn. zmywak- i to najlepiej na nocną zmianę- a co
go to obchodzi, że ktoś nie dość, że za darmo pracuje, to
jeszcze wraca taksówką do domu. Dobrze, że ma wrażenie
władzy... Żenujące, doprawdy... A co to za kawiarenka?
Między Floriańską a Jana. Cieszę się, że teraz jestem już
wyłacznie gościem, ale doskonale pamiętam w jaki sposób
traktowano mnie jako pracownika.
Obserwuj wątek
    • buzek2 Takie "PRAKTYKI" należy tępić ogniem i mieczem! 03.07.03, 01:43
      To rozbój w biały dzień!
      • Gość: pawka To normalne złodziejstwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 03:33
        Można pracować za darmo, lub za symboliczne kieszonkowe, ale
        tylko wtedy gdy ma się z tego jakieś korzyści, np. naukę zawodu
        i realne perspektywy na zatrudnienie po umówionym okresie. Na
        pocieszenie można powiedzieć, że "jakieś" doświadczenie
        dziewczyna zdobyła. Już ciężej będzie następnym ją naciągnąć.
      • Gość: a Re: Takie IP: *.wil.pk.edu.pl 04.07.03, 11:47
        należy taki proceder tępić kamieniami w okno.
    • Gość: PROKOCIM Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.client.attbi.com 03.07.03, 01:49
      Gość portalu: kiedyś kelnerka... napisał(a):

      > Niestety są i inne miejsca w Krakowie, gdzie ten proceder jest
      > na porządku dziennym. Manager(nota bene- słoma z butów...)
      > najpierw daje trzy dni na opanowanie karty, a gdy słyszy w
      > odpowiedzi, że ok, nie ma sprawy- naucze się jej na jutro,
      > szlag go trafia, bo sam jest niedowartościowanym i mało
      > skomplikowanym w obsłudze idiotą. Ale łaskawie przyjmuje na
      > okres próbny, tzn. zmywak- i to najlepiej na nocną zmianę- a co
      > go to obchodzi, że ktoś nie dość, że za darmo pracuje, to
      > jeszcze wraca taksówką do domu. Dobrze, że ma wrażenie
      > władzy... Żenujące, doprawdy... A co to za kawiarenka?
      > Między Floriańską a Jana. Cieszę się, że teraz jestem już
      > wyłacznie gościem, ale doskonale pamiętam w jaki sposób
      > traktowano mnie jako pracownika.

      to dupiasto macie, chyba lepiej w usa. kilka razy pracowalem tylko jeden dzien
      i zawsze dostalem zaplate. chociaz mam znajomych ktorzy pracowali 2-3 dni i nic
      nie dostali, bylo to zawsze u polskich kontraktorow. czyzby tradycja
      oszukiwania rodakow byla po obu stronach atlantyku? pewnie tak
    • Gość: bluzelot no, dość terroru ze strony pracodawców! IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 03.07.03, 04:39
      niby żyjemy w wolnym kraju - to dlaczego niejeden pół dnia jest
      niewolnikiem?
      • Gość: rafik Re: no, dość terroru ze strony pracodawców! IP: *.kuratorium.krakow.pl 03.07.03, 08:11
        Na poczatek proponuje bojkot TriBeCa i namawianie znajomych żeby
        tam nie przychodzili oraz prezentowanie publicznie tego
        stanowiska, a potem bjkot pubów itp. które stosuja takie metody.
    • Gość: bleue ZBOJKOTUJMY TRIBECA IP: *.um.krakow.pl 03.07.03, 08:19
      LUDZIE - ZBOJKOTUJMY TEN LOKAL (i tak nie jest wart swojej ceny).
      ROZESLIJCIE WIADOMOSC DO ZNAJOMYCH, ZE KANAPKI i TE "GNIOTOWATE"
      CIASTECZKA ROBIA LUDZIE BEZ BADAN!!!!!!! CIEKAWA JESTEM CZY MYJA
      RECE? BO JAK WIDAC GLOWNIE ZAJMUJA SIE OKNAMI :)
      • Gość: Pan Jabu Re: ZBOJKOTUJMY TRIBECA IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.07.03, 22:47
        Proponuję dokonywać też odpowiednich wpisów na stronach-przewodnikach po
        kanjpach. Na krakow.pogodzinach.pl/info.php3?id=/230 już wpisałem.
    • Gość: Piter Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: 195.116.242.* 03.07.03, 08:23
      Bojkot i tyle. Ja nie będę tam chodził (i nie chodziłem) a
      teraz będę odradzał to moim znajomym. Poza tym miejsce
      nieszczególne.
      • buzek2 BOJKOTUJEMY NACIĄGACZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.07.03, 08:49
        Gość portalu: Piter napisał(a):

        > Bojkot i tyle. Ja nie będę tam chodził (i nie chodziłem) a
        > teraz będę odradzał to moim znajomym. Poza tym miejsce
        > nieszczególne.
        • Gość: milka Re: BOJKOTUJEMY NACIĄGACZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ne.client2.attbi.com 05.07.03, 06:58
          buzek2 napisał:

          > Gość portalu: Piter napisał(a):
          >
          > > Bojkot i tyle. Ja nie będę tam chodził (i nie chodziłem) a
          > > teraz będę odradzał to moim znajomym. Poza tym miejsce
          > > nieszczególne.


          dobrze
    • garg_ul Widzieliście wyniki sondy?? 03.07.03, 10:30
      Bardzo jestem ciekaw, kim jest ta jedna osoba, twierdząca, że to ewenement..
      Pewnie pan manażer z TBC :)
      ___________________________
      Czarnowidzę, bo jasnowidzę.
    • Gość: Niedoszły klient Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.admin.pk.edu.pl 03.07.03, 10:34
      Jaka wspaniała antyreklama kawiarni TriBeCa!!! Namówimy wiele
      osób do jej upowszechnienia.
      • Gość: sybil Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: 62.148.92.* 03.07.03, 11:28
        Poza tym, aby napić się "małej czarnej" należy uzbroić się w
        cierpliwość... Na kartę czekasz 15 minut, na przyjęcie
        zamówienia kolejne a na kawę... lepiej wybierzcie się do innej
        kawiarni. A w karcie roi się od błędów w nazwach kaw. Wstyd!!!
    • Gość: dc_ Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.impex / 192.168.1.* 03.07.03, 10:36
      Pocieszajcie sie, ze Tribeca w Warszawie zbankrutowala. Robili gowniana kawe i
      walki to tak skonczyli. Zakladam, ze to ta sama Tribeca...
      • Gość: Były pracownik Opinia bylego pracownika IP: *.krakow.sint.pl 03.07.03, 14:14
        Pracowałam w tribece dośc długo i super ze w końcu ktoś odważył
        sie wyjawić na swiatło dzienne przekręty tribeki. tribeka to
        jeden wielkoi przekręt. nie dośc że wLaściciele oszukują
        pracowników, notorycznie obcinając im liche wynagrodzenie(
        podpisuje sie tu umowe "wstecz", tzn . pracując za
        frajer.Dopiero przy wypłacie sie ją podpisuje za zeszły miesiąc!)
        Teoretycznie są rózne stawki za różne stanowiska. Właściciele,
        P. Chylowie, których serdecznie pozdrawiam, stosują
        metode "premii". tzn. ze wszyscy pracuja za 3,50 a niektórzy
        dostają premie, czyli n[p. do 5. zł. Gdy im cos nie odpowiada,
        po prostu ją obcinaja i pracuje sie za najniższa stawkę.
        W kawiarniach jest brudno, w kuchniach to juz momentami
        tragedia. Nie przestrzega sie podstaw BHp, np. notorycznie nie
        działają wyparzarki a naczynia są tylko płukane, owoce i warzywa
        nieddokładmnie myte, stare produkty wciskane do zamówien. Nie
        polecam sałatek( b. stare produkty). Nie mając pozwolenia na
        samodzielny wypiek ciast i tak to robią. A panie z sanepidu
        obłaskawiaja w rózny sposob. Czasami nie ma nawet płynu do
        naczyn i reczników papierowych. kasjer ma kontakt z jedzeniem a
        nie powinien ( zarazki). każą ludziom chodzic w czystych
        koszulach gdy jest 40 st. w kuchni.
        Długo mozna by tu wymieniac...
        Moze najdzie mnie jeszcze to napisze ppare słów.
        Jedyna rzecz która rekompensuje ten cały syf to naprawde
        niektórzy zajebiści ludzie dla których tam warto pracowac.
        I własnie im życze wszystkiego naj a P. Chylom najgorszego i
        zeby sie kiedys poniesli konsekwencje za to wszystko.
        pamiętajcie- managerowie wykonuja tylko ich ( zresztą
        beznadziejne czasami ) polecenia.
        narazie.
        • Gość: lk Re: Opinia bylego pracownika IP: *.markom.krakow.pl 06.07.03, 08:19
          BOJKOT!!!!
      • Gość: Loala Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 14:20
        Tak, ta warszawska TriBeca to ta sama, prowadzona przez ta sama
        nieodpowiedzialna oszustke, ktora swego czasu zreszta prowadzila biuro podrozy
        w Krakowie. Biuro funkcjonuje nadal, ale ona nie jest juz jego wlascicielem.....
    • Gość: yesss Brawo dla studentki!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.03, 11:16
      Dzieki takim ludziom mozna udupic takich pracodawcow, bo
      zazwyczaj ludzie to barany ktore zrobia co im sie kaze. A tej
      wlascicielce niech kaza samej zrobic shake'a i kanapke. Ciekawe
      czy potrafi!! (watpie...)
      • Gość: Aretha Re: Brawo dla studentki!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 14:44
        Nie bojmy sie nazwac tych wlascicieli po imieniu: Marek i Malgoska! I unikajcie
        ich - ludzie!!!!! - jak ognia! Robia w konia nawet swoich znajomych - niestety
        do nich sie zaliczalam. Po powrocie z zagranicy zaproponowali mi prace ( pare
        lat temu ) - harowalam jak wol i co?.... obcieli mi zadeklarowana wczesniej
        pensje, podpisali byle jaka umowe ( niska stawka ) no i napatrzylam sie....Nie
        wypadalo mi na nich skladac skargi, ale dobrze, ze ktos sie wreszcie odwazyl!
        Sposob, w jaki traktuja pracownikow to prawdziwy dramat, ale tak to jest, jak
        sie ma kompleksy przemijajacej mlodosci.
    • joseph.007 Inne... 03.07.03, 12:12
      Taktykę podobną stosuje wielu, pożal się Boże, pracodawców. Jeżeli czyta to
      któryś z pp. inspektorów, to polecam jako obiekt zainteresowania supermarket
      ABC na os. Bohaterów Września - identyczna sytuacja, z tym że "okres próbny"
      trwał tam zwykle ok. miesiąca.
    • Gość: GW Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: 62.233.215.* 03.07.03, 12:25
      Pisze o tym Gazeta, ktora sama jest w czolowce wykorzystywania
      ludzi. Skandal. Pisalem kiedys dla niej, z miesiac, w ktorym
      poszlo kilka (chyba 6) moich tekstow (dluzszych i krotszych)
      otrzymalem... 2,20 zl. (slownie: dwa zlote, dwadziescia groszy).
      I oni jeszcze szukaja takich sensacji... Rece opadaja.
      • Gość: jonny Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.kra.cdp.pl, / 192.168.1.* 07.07.03, 23:49
        zapisz sie do Stowarzyszenia Ludzi Pokrzywdzonych przez Gazete (Wybiorcza rzecz
        jasna) - mowie powaznie, jest juz takie
    • Gość: roz Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 03.07.03, 15:30
      A ja miałam ochotę tam się wreszcie wybrać... Dobrze wiedzieć. Nie pójdę do
      TBC.
    • Gość: gazzi Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.03, 16:05
      do tribeci na kawe i na nic innego juz nie pojde przynajmniej na
      jakis czas niech ta oszczedna wlascicielka dowie sie co to jest
      dobry wizerunek firmy
    • emce_dwa Mak-art - firma reklamowa wykorzystująca naiwnych 03.07.03, 16:07
      uważajcie również na firme reklamową MAK-ART, która traktuje w podobny sposób
      osoby pracujące lub wspólpracujące z nią. Myslę, że bojkot knajpek czy firm
      wykorzystujacych kiepska sytuacje na rynku pracy bedzie dobrym sposobem na
      wyeliminowanie tego typu praktyk (i tego typu biznesmenów)

      mc2
    • Gość: tuning Pracowałam tam! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 16:20
      Właśnie kilka dni temu udało mi się wydrzeć moją! ciężko
      zarobioną! wypłatę za maj! Okazało się, że i tak brakuje ok.
      80zł, ale szefowa (pożal się Boże) powiedziała mi, że jest tyle
      i już, a ją to nie obchodzi, że czegoś mi brakuje. Poza tym:
      szantaże, terror, przedłużanie godzin pracy w nieskończoność,
      kłamstwa, wyzysk, obniżanie stawek za godzinę w trakcie pracy,
      zero umów i legalności mojej pracy. Współczuję też klientom,
      którzy chcąc coś zareklamować (a często się to zdarza!) i trafią
      na zły humor szefowej, zostają postraszeni wezwaniem Justusa! No
      i niech ktoś poprosi o fakturę Vat - będzie musiał przejść
      piekło, bo szefowa nawet łamie prawo podatkowe... Cieszę się, że
      nie muszę już tam pracować... Domyślacie się gdzie? Tak - w
      TriBeCa!!!
    • Gość: emeryt Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.fema.krakow.pl 03.07.03, 17:08
      Drodzy studenci, dysponujecie dużą siłą. Skrzyknijcie się w
      kilkadziesiąt osób i urządźcie pikietę, może nawet ze stosownym
      transparentem. Żaden Justus nie będzie interweniował, jak Was
      będzie kilkadziesiąt osób. Wywieście ostrzeżenia w akademikach i
      na uczelniach, wezwijcie do bojkotu ew. pracowników i
      potencjalnych klientów. Wykorzystajcie internet do
      rozpowszechnienia "reklamy" takich firm. Pozdrawiam.
    • Gość: Wrona Cala prawda o Trbeca Cafe IP: *.citynet.pl / 192.168.1.* 03.07.03, 18:08
      Jestem byla pracownica Tribecki. Wszystko co ponizej zostanie
      przeze mnie napisane przezylam osobiscie i widzialam na wlasne
      oczy.
      Na pierwszym spotkaniu o prace wita mnie mila, uprzejma,
      usmiechnieta, rudowlasa Pani ( kierowniczka ). Rozmowa jest
      bardzo obiecujaca, okazuje sie ze praca to sama przyjemnosc,
      stawki od 3.5 do 5 zlotych za godzine w zaleznosci od
      stanowiska. Na poczatek dwa dni probne polegajace na nauce
      pracy na danym stanowisku, a potem zaczyna sie juz regularna
      praca. Oczywiscie nikt nie wpsomina ze te dwa dni probne to po
      pierwsze sa calkowicie bezplatne, a po drugie polegaja na
      znoszeniu i myciu naczyn, co w godzinach szczytu jest praca
      ponad sily dla jednego czlowieka. Po spotkaniu czlowiek
      wychodzi usmiechniety i zadowolony ze wreszcie podjal sie
      czegos samodzielnie i przynajmniej odlozy sobie na wakacje lub
      swoje wydatki.
      Po przyjsciu na dwa dni proby nastepuje wielkie zaskoczenie,
      ze zamiast sie uczyc pracy kelnera lub baristy, zostaje sie
      wrzuconym do malego pomieszczenia z jedna zmywarka i dwoma
      stolami zastawionymi brudnymi naczyniami. Pracujacy tam juz
      dluzej osoby podsmiewaja sie pytajac czy jest sie nowym i czy
      wie sie jakie rzeczy tutaj sie dzieja. Oczywiscie na poczatku
      nic sobie z tego czlowiek nie robi, ale po 9-10 godzinach
      zmywania zaczyna sie czlowiek zastanawiac.
      Ja akurat mialam to szczescie, ze po dwoch dniach takiej pracy
      ( kilka razy myslalam ze juz rzuce to wszystko i pojde do domu )
      mialam to szczescie, ze od razu zostalam kelnerka. Okazuje sie
      ze to tez nie wyglada tak rozowo jak sie spodziewalam. Praca po
      8 - 12 godzin na dobe ( w zaleznosci na jaka zmiene sie
      trafi ), bez zadnych udogodnien. Mam na mysli dokladnie
      bieganie non stop, realizowanie zamowien, znoszenie brudnych
      naczyn, szklanek bez mozliwosci zadnej przerwy na odsapniecie
      lub na toalete. Kelnerowi nie przysluguje nawet minuta przerwy,
      nie ma on prawa nic zjesc, a do niedawna nawet nie bylo nawet
      sie czego napic. Za wszystko ponosi sie odpowiedzialnosc,
      oznacza to ze jesli klienci uciekli badz im nie smakowalo i
      chca zwrocic zamowienie, koszt ponosi kelner i to nie po cenach
      hurtowych lecz po cenach zamowienia, czyli jesli ktos
      zrezygnowal z jednego piwa to kelner placi za to 7-8 zlotych z
      wlasnej kieszeni. Kilkukrotnie byla sytuacja, ze jakis klient
      zmeczony dlugim czekaniem ( a w godzinach szczytu mozna czekac
      na zamowienie nawet 45 minut ) chcial odejsc od stolu. Mimo
      usilnych prosb, rozmowach z menadzerami, Pani kierowniczka nie
      zgodzila sie na zadne polubowne zalatwienie sprawy lecz kazala
      wezwac Justusa, czyli ochrone by wyegzekwowac od klienta
      zaplate. Oczywiscie w innym przypadku kelner ponosi
      odpowiedzialnosc finansowa. Takich przypadkow mozna by
      wymieniac godzinami.
      Kolejna zasada obowiazujaca kelnerow to obowiazek stania na
      zewnatrz i patrzenia sie na ogrodek. Mowiac krtoko jesli nawet
      kelner ma chwile przerwy, gdyz wszystkich gosci ma obsluzonych,
      musi stac na zewnatrza czesto w 40 stopniowym upale i ladnie
      sie do wszystkich usmiechac.
      O zaplacie za swoja prace nie mozna sie dopytac az do dnia
      wydania pieniedzy, czyli zazwyczaj 30-10 dni po zakonczeniu
      danego miesiaca rozliczeniowego. Nikt nie udziela informacji
      ile zarabia sie na godzine, ile sie placi podatku, ani nawet
      kiedy bedzie wyplata. Sama wyplata zalezy od widzimi sie
      kierowniczki. Jedni dostaja mniej bo np. "sa roztrzepani".
      Notorycznie zdaza sie nie wpisywanie przepracowanych godzin do
      raportu, przez co gdy czlowiek doczeka sie na wyplate okazuje
      sie ze ma wpisane o kilkanascie godzin mniej niz przepracowal w
      rzeczywistosci. Oczywiscie w takim przypadku nic sie juz nie da
      zrobic.
      Ubior kelnera wola o pomste do nieba. Ciezkie i niewygodne
      dzinsy, czarny podkoszulek i cos na wzor chalatu ( chalaty sa
      chyba nigdy nie prane, a wziac do domu i wyprac oczywiscie nie
      wolno ).
      Aby byc kelnerem trzeba miec stalowe nerwy. Geberalnie zawsze
      za barem jest za malo osob, wiec na zamowienie czeka sie od 15-
      45 minut, a na potrawy z kuchni nie rzadko godzine. Prosze
      sobie wyobrazic, ile slow krytyki musi wysluchac kelner od
      klienta, ktory czeka na zamowienie godzine.
      Nie czesto zdaza sie by sztucce i szklanki wydawane kelnerom
      byly czyste. Co oczywiscie odbija sie na wizerunku i przede
      wszystkim na napiwkach.
      Co do napiwkow... Swego czasu bylo tak, ze obowiazkiem kelnera
      bylo oddawanie 10% swojego napiwku na rzecz innych osob
      pracujacych za barem ( zostaiwalo sie wtedy 2-5 zl, co laska )
      ten przepis szybko zostal zmieniony i teraz kelner ma obowiazek
      pozostawiania 1% calkowitego dziennego utargu. Oznacza to ze
      jesli kelner pracuje 10 godzin, ma utarg na 1500 zl, ma 15
      zlotych napiwku, bo wiecej nie ma zwazajac na brudne sztucce,
      szklanki i godzinny czas oczekiwania na zamowienie, to suma
      sumarum wychodzi na zero, bo swoje 15 zlotych musi oddac
      kierowniczce. Jesli tego nie zrobi to oczywiscie zostaje mu to
      odbite od pensji.
      Niedawno ponoc zmienil sie system pracy, jak opowiadal mi moj
      byly kolega. Teraz od 7 lipca zmiany beda 6 godzinne przy 6
      kelnerach na ogrodku. Oznacza to mniej wiecej tyle ze jakosc
      uslug nie poprawi sie w zaden sposob, Kelnerzy beda pracowac
      krocej niz do tej pory i beda miec mniej stolikow, co
      oczywiscie oznacza mniejsze napiwki. Mysle ze niewiele sie
      pomyle jesli powiem, ze juz niedlugo kelnerzy zaczna wychodzi
      na minus po calodniowej pracy, po oddaniu 1% z utargu.
      To tak po krotce z punktu widzenia bylej kelnerki.
      Jesli chodzi o prace baristow to mozna by tylko wspomniec ze
      placa za kazdy najmniejszy brak lyzeczki kawy, kufla piwa lub
      czegokolwiek innego. Oczywiscie placa po cenach jakie widnieja
      w menu, a nie po cenach za jakie towar kupuje Pani kierowniczka.

      Reasumujac.
      Jestem bardzo ciekawa jak to wszystko ma sie z punktu
      widzenia prawa. Co prawo mowi na temat zatrudniania ludzi bez
      umow, wymyslaniu stawki godzinowej w dniu zaplaty, zatrudniania
      osob bez ksiazeczek zdrowia. Co mowi etyka na temat pracy bez
      chwili przerwy na jedzenie, picie, toalete.
      Ci ktorzy pracuja jeszcze w Tribece ( mowie o starych
      pracownikach ) wykazuja sie ogromna sila woli i wrecz
      heroizmem. Ci ktorzy pracuja tam od niedawna prawdopodobnie nie
      wiedza jeszcze co ich czeka.
      Zastanawiam sie Pani Malgosiu co by Pani powiedziala gdyby
      Pani corka pracowala w ten sposob. Moze warto sie na chwile nad
      tym zadumac, bo wiekszego wykorzystywania i wysysania pieniadzy
      niz w Tribece nie ma chyba nigdzie na swiecie.
      Pozdrawiam.

      P.S. Jesli to co napisalam jest malo skladne to przepraszam,
      ale trudno mi bylo sie nie zdenerwowac. Chcialam tez
      podziekowac tej dziewczynie dzieki ktorej artykul ukazal sie w
      gazecie. Ze swojej strony obiecuje, ze w najblizszym tygodniu
      wniose sama skarge do Inspektora pracy i sama postaram sie, aby
      Gazeta Wyborcza opisala jeszcze Tribece z punktu widzenia
      pracownika a nie tylko z punktu widzenia osoby o prace sie
      ubiegajacej.
      • Gość: do wrony Re: Cala prawda o Trbeca Cafe IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 19:40
        wlasciwie to do wszystkich ktorzy chcieliby zglosic sprawe
        tribeci do pip. ja moze dodam jeszcze cos od siebie, tzn od
        strony osoby pracujacej za barem. Przepracowalam tam miesiac i
        szczerze uwazam, ze jest to najbardziej karkolomna praca jaka
        mozna sobie wyobrazic. rzeczywiscie za wszystko- piwa, gram
        kawy, ktrorych z jakiegos powodu brakuje, placimy my (w beczkach
        na wstepie brakuje kilku kufli). szefowa krzyczy o kazda
        pierdole, kelnerzy tez krzycza bo wydawania wszystkich
        zamowionych produktow w godzinach szczytu, przez 2 osoby jest
        poprostu niemozliwe a wiec wszyscy na tym traca. Najlepsze jest
        to, ze za barem nie wolno stac- nalezy caly czas "KRZATAC SIE"-
        sa to slowa pani malgosi,a sprobujcie krzatac sie przez 10
        godzin... pracowalam w tribece przez miesiac, oczywiscie ciagle
        domagajac sie jakiejs umowy i ciagle bylam zbywana ze taka umowe
        moze wystawic tylko pani ksiegowa lub pani szefowa, ktorych
        praktycznie nigdy nie bylo. Dopiero pozniej dowiedzialam sie ze
        w praktyce wyglada to w nastepujacy sposob: po miesiacu pracy,
        dostaje sie umowe a dopiero po kolejnym wyplate za dwa miesiace.
        W koncu rzeczywiscie dostalam "moja upragniona umowe" i okazalo
        sie jest ona nie uzupelniona- brak jakiej kolwiek daty, sumy
        wynagrodzenia, praktycznie nic. Odmowilam jej podpisania i
        nastepnego dnia okazalo sie ze zostalam zwonlniona! W urzedzie
        pracy dowiedzialm sie na jakich zasadach moge pozwac Tribece do
        sadu cywilno prawnego .
        wiec mam taki postulat aby ludzie, ktorzy zostali oszukani przez
        TRIBECE i chcieli cos w tej sprawie zrobic- w grupie zapewne
        mamy wieksze szanse, napisali na ten adres
        przeciwko_tribece@op.pl i moze jezeli cos z tego bedzie
        podejmiemy jakies dzialania chociazby dla udowdnienia ze
        studentow nie wolno tak wykorzystywac!!
        pozdrawiam
      • annika_vik Re: Cala prawda o Trbeca Cafe 04.07.03, 13:12
        Mam do ciebie pytanie, Wronko:

        jak to, klient chciał zrezygnować po 45 min. czekania i WEZWANO OCHRONĘ???

        nie rozumiem, napisz coś więcej na ten temat!

        Annika
        • Gość: Wrona Re: Cala prawda o Trbeca Cafe IP: *.citynet.pl / 192.168.1.* 05.07.03, 01:38
          Takie polecenie od szefowej uslyszal kelner, gdy klient zbulwersowany dlugim
          czekaniem nie chcial dluzej siedziec. Koszty takiego zamowienia ponioslby
          kelner, dlatego grzecznie poprosil Pana by ten poszedl z nim do menadzera lub
          szefowej i wyjasnil sprawe, dlaczego nie bedzie dluzej czekal i placil.
          Odpowiedz szefowej byla prosta - wezwij Justusa.
      • Gość: jo Re: Cala prawda o Trbeca Cafe IP: *.nwrk.east.verizon.net 28.08.03, 18:41
        A ja jednak dalej czegos nie rozumiem. To nie jest obrona knajpy!!

        Ale:
        -co to znaczy ze klient czeka 15 minut na karte? Nie szanujemy sie, klient
        jesli tylko usiadzie do stolika powinien natychmiast dostac karte - wina albo
        kelnera, albo za malo kelnerow w tej restauracji;

        Kilkukrotnie byla sytuacja, ze jakis klient
        > zmeczony dlugim czekaniem ( a w godzinach szczytu mozna czekac
        > na zamowienie nawet 45 minut ) chcial odejsc od stolu.

        - a kto by nie chcial, znowu beznadziejna organizacja;

        > Kolejna zasada obowiazujaca kelnerow to obowiazek stania na
        > zewnatrz i patrzenia sie na ogrodek. Mowiac krtoko jesli nawet
        > kelner ma chwile przerwy, gdyz wszystkich gosci ma obsluzonych,
        > musi stac na zewnatrza czesto w 40 stopniowym upale i ladnie
        > sie do wszystkich usmiechac.

        - to oczywiste, skoro pracuje, to ma stac i sie usmiechac i pytac klientow czy
        nic im juz nie potrzeba;
        Mam wrazenie, ze sporo mlodych ludzi chcialoby jednak lekko pracowac i dostawac
        duzo pieniedzy.

        na zamowienie czeka sie od 15-
        > 45 minut, a na potrawy z kuchni nie rzadko godzine. Prosze
        > sobie wyobrazic, ile slow krytyki musi wysluchac kelner od
        > klienta, ktory czeka na zamowienie godzine.

        -a kto ma wysluchac? Przeciez kelner to taki posrednik miedzy klientem a
        reszta. Nie bedzie klient chodzil do kuchni i sie awanturowal. Swoja droga
        ludzie tam chodza??? Mimo takiego traktowania?

        > Nie czesto zdaza sie by sztucce i szklanki wydawane kelnerom
        > byly czyste. Co oczywiscie odbija sie na wizerunku i przede
        > wszystkim na napiwkach.

        -jak mozna liczyc na napiwek od zadowolonego klienta gdy czekal 15 minut na
        karte, godzine na posilek, a do tego dano mu brudne sztucce i szkanke? Wstyd
        byloby przyjac taki napiwek. Raczej doplacic, zeby przyszedl nastepnym razem.

        tak sobie popisalam, dla utrzymania watku i bojkotu.
    • Gość: BLEKOT Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: voodoo2:* / 10.48.108.* 03.07.03, 18:48
      SPRAWDZCIE INNE LOKALE TYPU FAST FOOD TO ZOBACZYCIE CO SIE TAK
      NAPRAWDE DZIEJE
    • Gość: Dawid NIGDY TAM JUZ NIC NIE KUPIE !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 19:36
      za oszustwo na studentach juz tam nigdy nic nie kupie.
    • Gość: Jan K. Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.red.bezeqint.net 03.07.03, 21:36
      Tylko powszechny boikot Kawiarni TriBeCa rozwiaze ten
      problem.Krakusy i Turysci i Goscie Krakowa omijajcie zdaleka te
      Kawiarnie.
    • Gość: P@vlo TriBeCa - beknie za @LL!!!!!!! :-) :-P IP: 80.48.253.* 03.07.03, 23:11
      Mam nadzieje że ta TriBeCa benknie za @LL co robią studentom i
      nie tylko!! a tak nawiasem mówiąc to wcale nie jest tam miło i
      bardzo niedobra kawa jest :-( feeeeeeee asz sie żygać chce!! :-
      P ;-)
    • soczewica nie tylko Tribeka... 04.07.03, 01:07
      Mój znajomy przyjechał z małego miasta w poszukiwaniu pracy. Dostał ją
      nadspodziewanie szybko - z powodu późnej pory umknęła mi nazwa knajpy, a raczej
      oscyluje pomiędzy Sfinksem a Chimerą.
      Przez miesiąc chodził tam co drugi dzień - cały czas był na nogach, zmiana
      trwała coś około 12tu godzin.
      Po miesiącu został zwolniony. Bez przekonujących wyjasnień. Zapłacono mu
      wprawdzie, ale mniej niż się spodziewał. Oto praktyka panów restauratorów - na
      miejsce mojego znajomego przyjmą kolejnego jelenia, a po miesiącu zwolnią, żeby
      nie podpisywać umowy na stałe i nie ponosić kosztów ubezpieczenia, ZUSu czy
      czego tam jeszcze...
      Drug znajomy przez kilka tygodni pracował w pizzerii La Strada. pewnego dnia
      przyszedł do pracy, przebrał się w strój kelnera, a szef opwiedział mu, że już
      tu nie pracuje. Ot tak bez niczego. Zwyczajnie, ma wyskakiwać z uniformu,
      pobrać pieniądze za przepracowane tygodnie - oczywiście o wiele mniejszą sumę
      niż obiecywana - i a kysz. Kolejne naiwniaczki czekają, a właściciel nie ponosi
      zbędnych kosztów.
      Zastanawiam się ,jak długo to będzie jeszcze trwało. Aż się nie chce szukać
      pracy w gastronomii...
      • Gość: gość Re: nie tylko Tribeka... IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.07.03, 10:50
        Powiem wam jedno.Może i to co robią Gośka i Marek w Tribece jest nie
        wpożądku,ale taki proceder ma miejsce w bardzo wielu miejscach w
        Krakowie.Praktyki w przeróżnych firmach polegają na parzeniu kawy, wpisywaniu
        idiotycznych rzeczy do komputera bądz noszeniu paczek z jednego miejsca do
        drugiego.Moja znajoma mając prakjtyki w teatrze starym ścierała kurze i myła
        jakieś tam eksponaty-wszystko oczywiście za fraje.Wykorzystywanie studentów
        jest powszechne i nieobce też Gazecie Wyborczej.Powiem wam szczerzeże że nie
        ma co demonizować tak pracy w tribece, tylko popatrzeć też w inne miejsca
        gdzie ten proceder kwitnie w najlepsze.papa
        • viking73 Re: nie tylko Tribeka... 04.07.03, 13:24
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Powiem wam jedno. Może i to co robią Gośka i Marek w Tribece jest nie
          > w pożądku,ale taki proceder ma miejsce w bardzo wielu miejscach w
          > Krakowie.

          Mnie krew zalewa jak słyszę tego rodzaju argumenty: "Gdzie indziej TEŻ JEST
          ŹLE, to nie ma sobie co robić wyrzutów, że i u nas nie jest dobrze".
        • Gość: nunca Re: nie tylko Tribeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 14:17
          Nie opowiadaj! Poznalam Marka i Goske 9 lat temu, kiedy sie u nich zatrudnilam
          i widze, ze udoskonalili sztuke gnojenia i wyzyskiwania. Chamom nic nie pomoze,
          ale my musimy bronic sie przed chamami.!!!! Trzeba ich zbojkotowac!!!! Moze
          pora najwyzsza, by znalezli sie na bruku?
    • Gość: KR$ Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 04.07.03, 17:54
      Ja chyba pojade tam na wakacje, zatrudnie sie i jak tylko beda probowali mnie
      zrobic w ch... to jak dam w ryj wlascicielowi lub wlascicielce to sie nogami
      ponakrywaja. Naucze chamow uczciwosci.
      • Gość: redakcja Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i IP: gnom:* / *.krak.gazeta.pl 04.07.03, 18:13
        Prosimy o kontakt wszystkie osoby, ktore zostaly oszukane przez kawiarnie
        TriBeCa lub inne lokale w Krakowie. Takie glosy beda bardzo cenne w publikacji,
        ktora przygotowujemy. Na informacje czekamy pod nr tel.: 629 52 83 lub 629 52
        71. czekamy rowniez na e-maile: magdalena.kula@krakow.agora.pl lub olga.szpunar-
        kula@krakow.agora.pl. Z gory serdecznie dziekujemy
        Magdalena Kula, Olga Szpunar
    • kati_p Re: Kawiarnia TriBeCa zatrudnia studentów, lecz i 05.07.03, 00:59
      Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten artykuł. Nie miałam pojęcia, czym w ogóle
      jest Tribecca. Widziałam to ogłoszenie, i chciałam nawet tam pójść, ale
      stwierdzilam, że pewnie nie mam co liczyć na zatrudnienie, bo nie jestem
      pełnoletnia.
      Uważam, że studenci, czyli grupa ludzi chyba najbardziej poszukująca sezonowej
      pracy, powinna mieć dostęp do wiedzy (jakże potrzebnej) na temat praw i
      obowiązków pracodawcy i pracownika.
      To jawny skandal, i zapewne nie jedyny taki przypadek w Krakowie.
      Mam nadzieję, że właścicielom nie ujdzie to na sucho.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka