Dodaj do ulubionych

Rektorzy: studia płatne dla wszystkich

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 00:00
Super. Do tej pory inwestowałam w edukację dziecka - prywatna szkoła, wyjazdy
zagraniczne. To są spore wydatki.
Syn świetnie zdał maturę i dostał się na bardzo dobre, ale trudne studia.
Myślał o zagranicznych. Argument bezpłatnych studiów w Polsce jednak
przeważył. Jeżeli wprowadzą prywatne studia, zostanie zagranica. Bo jakoś w
system stypendialny nie wierzę.
Obserwuj wątek
    • noadrien Jestem studentem, jestem za. 26.10.07, 00:00
      Uważam, że pomysł odpłatnych studiów jest krokiem do przodu, daje jasne
      zasady, wyrównuje szanse, poprawia również pozycję studenta, jako płatnika
      oraz uczelni, zapewniając środki z realnego źródła, zależne od poziomu
      nauczania itd.
      Ale tylko mądry system! Jeśli zostaną ustalone dobre zasady zwalniania z
      części lub całości odpłatności, przyznawania racjonalnych stypendiów i
      kierowania się jedynie wiedzą studenta przy rekrutacji jest nadzieja na lepszą
      edukację wyższą oraz realne szanse dla każdego.
      Boje się jednak, że taka rewolucja w wykonaniu polskich polityków może
      doprowadzić do zamętu, krzywdzenia młodych zdolnych ludzi itd. Bo znowu są
      dziury w przepisach, bogaci dostają ulgi, najbiedniejsi nie mają szans itd.
      Oby tak się nie stało jeśli władza w końcu zdecyduje się na takie rozwiązania.
      • sokolasty Byłem studentem, jestem przeciw 26.10.07, 08:04
        Wyrównywanie szans, powiadacie. LOL.

        Kaktus mi na wicie wyrośnie, jeżeli więcej jak 10% studentów otrzyma
        stypendium socjalne wyższe niż czesne. Jak władza mówi, że weźmie,
        to weźmie; jak mówi, że da, to mówi.
        • gosiekkk Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 08:37
          No tak... Skonczyla sie powyborcza euforia, kiedy ludzie po dziecinnemu cieszyli
          sie, ze zaglosowali PRZECIW PiS i ze ich wykopali ze stolkow... Teraz zaczna sie
          schody, poniewaz wyborcy na wlasnej skorze naucza sie, ze kazda partia
          startujaca w wyborach, oprocz tego, ze jest konkurentem innej, nielubianej
          partii, ma rowniez swoj program wyborczy, ktory bedzie w przypadku wyborczego
          zwyciestwa konsekwentnie realizowac... W liberalnych Stanach Zjednoczonych
          studia sa PLATNE. W liberalnej Polsce - tez beda. I to jest wlasnie
          "wyrownywanie szans" o ktorym wspominal Musiol. :-]
          • Gość: F Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.iil.pwr.wroc.pl 26.10.07, 08:48
            Tak to jest wyrównywanie szans, bo będą na to środki. I narazie nie
            mieszj ado tego polityki, bo gdybyś przeczytał artykół, to
            zauważyłbyś, że to było zebranie REKTRÓW, a nie polityków.
            Jestem studentem i widzę co się naokoło mnie dzieje. Gdyby student
            miał płacić za studia, to by się uczył, albo płacił dużo, a teraz
            ludzie idą na zupełnie kretyńskie kierunki bo nie dostali się tam
            gdzie chcieli tylko po to, a za rok czy dwa i tak zmienią kierunek.
            I czemu podatnik ma płacić za te dwa zmarnowane lata?! To tylko
            jeden z przykładów...
            • lucusia3 Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 10:15
              A biedni i tak placą za studia, bo nie stać ich ana dzienne - kiedy zajęcia są w tygodniu przez cąły dzień. Biedni pracują, na studia jeżdżą w weekendy a uczą się po nocach. Zamożniejszych z domu stać na dzienne - tj. mieszkanie, jedzenie i książki. No i ja placę z moich podatków na tych zamożniejszych.
              • Gość: xxx Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 10:40
                taaa. Wyrównywanie szans. Otóż guzik prawda. W Polsce jest mnóstwo
                ludzi których na studia płatne nie stać, ale jakoś sobie radzą na
                dziennych. Niektórzy właśnie dorabiają w weekendy albo w wakacje i
                celują w nauce by dostać stypendium za wyniki. Oni też mogą teraz
                wziąć kredyt. Tyle, że sam kredyt studencki nie starcza nawet na
                godne utrzymanie w mieście, jeśli ktoś jest spoza miasta
                uniwersyteckiego.
                Zwykle na studia bezpłatne dostają się Ci najbardziej
                zdeterminowani, Ci którzy wiedzą, że mama im nie zapłaci. Natomiast
                studia płatne coraz częściej wybierają dzieci ludzi zamożnych, które
                wcale w czasie nauki nie pracują i chodzą na zajęcia z dziennymi.
                Acha i ... wymagają, tj. chcą żeby poziom nauczania dostosować do
                nich;)
                I teksty w stylu: tylko dzieci ludzi zamożnych dostają się na
                dzienne jest śmieszny: a co z dziećmi polskiej ubogiej inteligencji?
                Co z dziećmi wiążących koniec z końcem nauczycieli i innych mniej
                zamożnych wykształciuchów? A co z dziećmi "nie-wykształciuchów",
                którzy jednak zawsze dbali o wykształcenie swoich dzieci. Pilnowali,
                kupowali książki itp.?
                Wyrównywanie szans powinno się odbywać poprzez dbałość o poziom
                kształcenia w szkołach PUBLICZNYCH (podstawówkach, gimnazjach i
                liceach). Jeśli chodząc do zwykłej szkoły dziecko ma szansę się
                przygotować do egzaminu wstępnego to szanse są wyrównane. Co więcej
                ja do takich szkół chodziłam, bo w Krakowie szkoły publiczne są
                wciąż lepsze od prywatnych, gdzie rodzice płacą i wymagają...
                święego spokoju i piątek;)
                • olias Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 11:26
                  zgadzam sie Z Tobą w pełni. Problem polega na tym że "oni" chcą
                  wyeliminować obcych z dostępu do tego co należy wyłącznie dla ich
                  sfery.
                  • Gość: miu Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczne! IP: *.acn.waw.pl 26.10.07, 12:01
                    Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa SYMBOLICZNE! Stac na nie
                    wszystkich, a niezamoznym osobom wyplaca sie wysokie stypendia na
                    mieszkanie! Jedzenie w kantynach dla studentow jest smiesznie tanie
                    i calkiem dobre!
                    • Gość: carpisa Re: Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczn IP: *.5-87-r.retail.telecomitalia.it 26.10.07, 12:52
                      Gość portalu: miu napisał(a):

                      > Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa SYMBOLICZNE! Stac na nie
                      > wszystkich, a niezamoznym osobom wyplaca sie wysokie stypendia na
                      > mieszkanie! Jedzenie w kantynach dla studentow jest smiesznie
                      tanie
                      > i calkiem dobre


                      CO ZA BREDNIE!!!
                      Oplaty za studia w UE wcale nie sa symboliczne, wiem to z wlasnego
                      doswiadczenia. Studiuje w jednym z panstw UE. Place 3 raty: pierwsza
                      stala w wysokosci 500 Euro, i nastepne dwie w zaleznosci od tego
                      jakie dochody maja moi rodzice. Ceny wahaja sie od 300 do 4500 Euro
                      (w zaleznosci od uczelni, roku studiow, wydzialu).Nikt mi nie
                      wyplacil nigdy pieniedzy na mieszkanie, jedyne co to moge starac sie
                      o akademik i placic za niego "symboliczne" 130 Euro (studiujac w
                      Warszawie placilam drugie tyle!!! mieszkajac ze znajomymi!!!).
                      Bardzo bym chciala zeby studia w Polsce byly platne, ja stracilam
                      piec lat studiujac w kraju. Moi rodzice od razu pewnie zdecydowaliby
                      sie na studia za granica gdyby nie skusila ich oferta studiow
                      gratis.
                      P.S.A co do jedzenia to faktem ejst, ze jest calkiemj niezle, za 16
                      zeta mozna zjesc dwa dania:)
                      • slon2002 pięknie qu.., pieknie, młodzi głosujcie na PO!!! 26.10.07, 13:43
                        teraz dopiero dobiorą sie Wam do dupy. Hehehehe
                        • adamicus4 POpulistyczna PO to POdróbka wolnorynkowej UPR 26.10.07, 15:29
                          Studia powinne być chociaż częściowo odpłatne.
                          Natomiast służbę zdrowia powinno się sprywatyzować. Miesięcznie od
                          każdego podatnika pobiera się przeciętnie ponad 200 zł na składkę
                          medyczną. Tak więc mówimy o BEZPŁATNEJ służbie zdrowia? Pieniądze w
                          większości wchłania niesprawny system: urzędnicy i niepotzrebnie
                          osadzone stanowiska w służbie zdrowia. W stomatologii, prawie całej
                          już prywatnej,jest porządek. Tam jako np. asystentka, księgowa i
                          rejestratorka pracuje jedna osoba.
                          ---
                          "Nie ma takiej rzeczy jak obiad za darmo" Milton Friedman
                          • Gość: :) Re: POpulistyczna PO to POdróbka wolnorynkowej UP IP: *.62-97-226.bkkb.no 26.10.07, 22:39
                            Chyba w biednym gabinecie. W normalnym, gdzie masz kilku stomatologow. Jest
                            kilka asystentek, a gabinet korzysta z zewnetrznej ksiegowej.
                            Wiec nie piernicz...., ale faktem jest, ze lepiej samemu decydowac komu oddaje
                            sie skladke, a nie placic z gory na wskazane przez rzad konto :
                        • Gość: Kaczo i Boso Re: pięknie qu.., pieknie, młodzi głosujcie na PO? IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 15:32
                          "sloniu2002"... Glos przedstawiony w "G.Wyb." to glos rektorow
                          roznych uczelni (i sa to tez ludzi o rozmaitych pogladach
                          politycznych). Czy zwolennicy (prawdopodobnie) PiS'su
                          produkujacy sie na na tym forum zatracili juz calkiem
                          umiejetnosc czytania ze zrozumieniem (o ile
                          tez kiedykolwiek ja posiedli...)?
                        • Gość: q Re: pięknie qu.., pieknie, młodzi głosujcie na PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 16:55
                          bez przesady, dyskusja nt. platnych studiow nie zaczela sie wczoraj, wiec
                          mieszanie w to od razu polityki nie dosc, ze nie jest do konca fair to jeszcze
                          niczego nie wnosi.
                          nie wiem, jak dokladnie wygladaja studia w KAZDYM innym kraju Unii, wiec nie
                          bede argumentowac tym, ze gdzies sie tam placi i to duzo a u nas nie wiec
                          wypadaloby to zmienic. Nie studiowalam tez na zagranicznej uczelni wiec ciezko
                          mi porownac jakosc nauczania.
                          Jesli jednak studia maja byc platne to ja juz z gory moge odradzic Wam jeden
                          kierunek studiow we Wroclawiu - filologia slowianska, bo:

                          1.Wykladajacy na niej nie dorosli do dialogu ze studentem

                          2.Szkola ta (szkola wlasnie a nie uczelnia, za duze to slowo) nie uczy myslenia.

                          3.Poziom rosyjskiego jest ponizej przecietnej (na uznanie z mojej strony
                          zasluguje tylko jeden doktor - uczy rzetelnie a przy tym stara sie byc
                          obiektywny). <uwaga, wypowiadam sie tylko za profil rosyjski bo jest moj>

                          4..Nie ma mozliwosci robienia specjalizacji nauczycielskiej - na filologii!!!
                          skandal. Specjalizacja jest tylko jedna - taki oto mamy "wybor". Tlumaczenie sie
                          brakiem pieniedzy wlasnie nie wywoluje mojego wspolczucia a raczej usmiech
                          politowania, bo w takim razie coz po takim kierunku?

                          5. i najfajniejsze jest to, ze wydzial filologii slowianskiej mysli (lub sprawia
                          takie wrazenie) ze jest naprawde wiele wart. Tylko studenci to debile i to oni
                          zanizaja ten cudowny poziom, nie chca korzystac z tej wybitnej oferty filologii
                          slowianskiej...

                          I pieniadze, jakie ta szkola dostalaby od studentow niewiele zmieni, bo tu
                          problem tkwi w mentalnosci wykladowcow, wywalenia niektorych przedmiotow
                          calkowicie zbednych i zastapienie ich bardziej praktycznymi. Wiele studentow,
                          jesli z nimi szczerze porozmawiac, dusi sie w tej szkole i nie chce robic tu
                          magisterki wiec o czyms to swiadczy.

                      • mmpio Zdziwiony 26.10.07, 13:46
                        W ogóle nie widzę sensu takiej dyskusji bo wg mnie opiera się ona na błędnych założeniach. Tradycyjnie na papierze wszystko wygląda inaczej, a rzeczywistość wychodzi jakoś dziwnie brutalna. Obecnie jestem studentem V roku. Jak zdawałem proporcje przyjęć wyglądały następująco: 20 osób na studia dzienne (niepłatne) a 100 na wieczorowe (płatne). Różnica polegała na tym że obydwie grópy miały zajęcia od 7.45 do 21.45 niejednokrotnie wspólnie z jednym prowadzącym, więc mitem jest ze dzienni uczą się rano, jak i to że wieczorówka może sobie pozwolić na stały etat, no chyba że nocą:]
                        Znalazłem się w grupie wieczorowej i wcale nie tak łatwo było wyłuskać 4000 za semestr (uczelnia państwowa), a pani w akademiku wbrew wcześniejszym zapowiedziom że koszt to 150 zł wyśpiewała 250 w pierwszym miesiącu i z uśmiechem powiedziała, że jak pana stać na płacenie za studia to i na akademik pana stać. Mnie było stać, ale prawda jest taka, ze dla wielu ludzi te dodatkowe sto złotych na miesiąc to był już wydatek ponad siły bo samo czesne przy kredycie studenckim 600 zł na miesiąc zjadało więcej niż kredyt, więc trzeba było do niego dopłacać z własnej kieszeni, a gdzie opłata mieszkania, materiałów do szkoły czy czegoś tak prozaicznego jak życie:]
                        Udało mi się przenieść na studia dzienne za wyniki w nauce i w sumie dlatego tu jestem, bo moja rodzina juz zdążyła się na mnie nieźle zadłużyć i nie wiem czy dalej było by mnie stać, teraz mam komfort bo zmieniło się w sumie tylko to że nie płacę.
                        Jest oczywiście sytstem stypendialny, ale prawda jest taka, że stypndium socjalne dostają np ludzie podjeżdżający pod wydział nowiutką hondą bo oficjalnie są na samodzielnym utrzymaniu, a Ci których dochód w rodzinie przekracza 1000 zł na osobę są bez szanas, prosty rachunek
                        8000 czesnego na rok to ok 650 na miesiąc
                        250 zł miesięcznie na akademik
                        to już 900 zł, zostaje stówka, czyli akurat na 4 słoiczki farby i na pędzelki już zabraknie, jedzenia w tym miesiącu nie będzie.
                        Już teraz część ludzi bierze urlopy dziekańskie by przez rok popracować i trochę odłożyć <pomijam kwestię że staż z urzędu pracy to całe 600 zł miesięcznie> i że wtedy pojawiają się problemy z ewentualnym kredytem studenckim... I to był wariant dla rodziny z dochodem 1000 zł na osobę, co niejednokrotnie musi wstarczeć na kilka osób bo ten 1000 to cała pensja...
                        Więc wprowadźmy jeszcze płatne studia, to dokopiemy jeszcze tym biednym, którzy są na dziennych, niech wszyscy biedni równo dostaną po d*** i niech mają równe szanse...
                        jednym słowem żenada, nie jesteśmy krajem, który może sobie pozwolić na płatne studia i tyle.
                      • Gość: Leppiej Jedyny plus takiego rozwiazania... IP: *.ija.csic.es 26.10.07, 14:06
                        ... to mniej glabow na studiach, a przez to wyzszy poziom dla tych,
                        ktorzy rzeczywiscie sa zainteresowani dana dziedzina. Jezeli jeden z
                        z drugim bedzie mial wybrac platne studia lub prace hydraulika od
                        razu po szkole sredniej to wybierze to drugie. I bardzo dobrze, bo z
                        duzej czesci studentow byliby o wiele lepsi hydraulicy, kierowcy,
                        budowlancy itp. niz yntelygenci.
                        • Gość: Wolverine Re: Jedyny plus takiego rozwiazania... IP: *.bajtnet.lca.pl 27.10.07, 09:48
                          Kamieniem w twarz powinienes za to dostac. Uwazasz, ze ludzie majacych ubozszych rodzicow to glaby? Mam conajmniej 3 znajomych ktorzy mimo sredniej przekraczajacej 4.5 (i mowa o PWr a nie o podrzednej uczelni) musieli zrezygnowac ze studiow bo nie stac ich bylo na mieszkanie w innym miescie. Zgadzam sie, ze na studiach sa osoby ktore sie tam nie nadaja ale co ma piernik do wiatraka, podniesmy poziom egzaminowania a nie wydatki.
                      • olias Re: Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczn 26.10.07, 14:44
                        nie pojmuję ... studiowałaś 5 lat i nic? może trzaba było się uczyć.
                        a jeśli uważasz że studia gdzieś w kraju X są drogie - wyjedź do
                        Paryza.
                      • Gość: Ewa Re: Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczn IP: *.ppp.onetel.net.uk 26.10.07, 15:35
                        Moja corka zaczela studia w Anglii (mieszkam tutaj 10 lat), dostala
                        pozyczke studencka 0% i na rok jest to suma ok.4000£( wszystko
                        zalezy od zarobkow rodzocow). Na ksiazki wydala okolo 200£ i
                        symboliczne oplaty, to jest wszystko co wydala na uniwersytet. Cala
                        reszta pozyczki idzie na mieszkanie i utrzymanie. Tutaj studiowac
                        moze kazdy,same studia niewiele kosztuja, mozna powiedziecze sa to
                        symboliczne oplaty, tylko koszty utrzymania sa bardzo duze, czy to
                        jest Warszawa ,Paryz czy Londyn kazdy wie ile zycie kosztuje. Uwazam
                        ze to jest zly pomysl i biedniejszym a zdolnym dzieciom odbierze sie
                        szance na lepsze zycie i wyksztalcenie.
                      • scept89 oplaty w GB 26.10.07, 15:49
                        rok studiow w GB to oplata 3 tys GBP
                        www3.imperial.ac.uk/ugprospectus/moneyzone/tuitionfees

                        Ani nie jest to malo, ani zaporowo.
                        • Gość: L.S. w Szkocji za darmo IP: *.cable.ubr04.croy.blueyonder.co.uk 26.10.07, 19:31
                          polecam Edyngurg
                      • Gość: ja.xxx Re: Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczn IP: *.toya.net.pl 26.10.07, 16:39
                        Unia w kwestii odpłatności za studia nie jest jednolita - a to, podobnie jak moi
                        przedmówcy - również wiem z własnego doświadczenia. W Finlandii studia są
                        zupełnie gratis, ponadto każdy fiński student dostaje od państwa miesięcznie
                        kilkaset euro (o ile pamiętam, było to w granicach 400), co może nie wystarcza
                        na całkowite utrzymanie poza miejscem zamieszkania rodziców (a rzadko który
                        fiński student mieszka z rodzicami), niemniej jednak stanowi istotne odciążenie
                        dla ich budżetu.

                        Ale teraz sobie myślę, że ten temat jest tak naprawdę mało dla mnie ważny, bo
                        wczoraj obroniłam pracę magisterską na studiach(jeszcze) państwowych i
                        bezpłatnych:)

                        Gość portalu: carpisa napisał(a):

                        > Gość portalu: miu napisał(a):
                        >
                        > > Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa SYMBOLICZNE! Stac na nie
                        > > wszystkich, a niezamoznym osobom wyplaca sie wysokie stypendia na
                        > > mieszkanie! Jedzenie w kantynach dla studentow jest smiesznie
                        > tanie
                        > > i calkiem dobre
                        >
                        >
                        > CO ZA BREDNIE!!!
                        > Oplaty za studia w UE wcale nie sa symboliczne, wiem to z wlasnego
                        > doswiadczenia. Studiuje w jednym z panstw UE. Place 3 raty: pierwsza
                        > stala w wysokosci 500 Euro, i nastepne dwie w zaleznosci od tego
                        > jakie dochody maja moi rodzice. Ceny wahaja sie od 300 do 4500 Euro
                        > (w zaleznosci od uczelni, roku studiow, wydzialu).Nikt mi nie
                        > wyplacil nigdy pieniedzy na mieszkanie, jedyne co to moge starac sie
                        > o akademik i placic za niego "symboliczne" 130 Euro (studiujac w
                        > Warszawie placilam drugie tyle!!! mieszkajac ze znajomymi!!!).
                        > Bardzo bym chciala zeby studia w Polsce byly platne, ja stracilam
                        > piec lat studiujac w kraju. Moi rodzice od razu pewnie zdecydowaliby
                        > sie na studia za granica gdyby nie skusila ich oferta studiow
                        > gratis.
                        > P.S.A co do jedzenia to faktem ejst, ze jest calkiemj niezle, za 16
                        > zeta mozna zjesc dwa dania:)
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczn 26.10.07, 13:44
                      Gość portalu: miu napisał(a):

                      > Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa SYMBOLICZNE! Stac na nie
                      > wszystkich, a niezamoznym osobom wyplaca sie wysokie stypendia na
                      > mieszkanie! Jedzenie w kantynach dla studentow jest smiesznie tanie
                      > i calkiem dobre!

                      Nie do końca tak.
                      W Niemczech studenci płacą 500 euro za semestr + 100 euro na administracje,
                      samorzad studencki i studenckie bilety semestralne.

                      Nie ma w zasadzie stypendiów socjalnych, sa natomiast kredyty studenckie. Jeśli
                      spłaci się taki kredyt od razu, to nie ma procentów, lecz jeśli kogoś na to nie
                      stać zaraz po studiach, to musi spłacać z procentami.
                    • Gość: Bocho Re: Klamstwo! Oplaty za studia w UE sa symboliczn IP: *.hewitt.com 29.10.07, 08:56
                      Czy mowa o Rumuni, Hiszpani czy Wielkiej Brytani. Straszne bzdury
                      wychodza jak sie wsadza do jednego wora wszystko.
              • Gość: Anna biedni się nie dostają na dzienne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:21
                Pamiętam badania sprzed kilku lat i wtedy biedni nie uczyli się na
                studiach dziennych nie dlatego, że nie było ich na nie stać, ale po
                prostu się nie dostawali...Wtedy studia zaczynały roczniki 82, 83,
                84 - wyż demograficzny i w ogóle była większa konkurencja. A biedni
                niestety najczęściej pochodzą z rodzin o niskim kapitale kulturowym.
                • Gość: e Re: biedni się nie dostają na dzienne... IP: *.lama.net.pl 28.10.07, 09:56
                  Bredzisz... Dorosły człowiek podejmuje decyzję sam za siebie, niezależnie od
                  wykształcenia rodziców. Zresztą... Moja Mama ma ukończonych 7 klas podstawówki,
                  ojciec jest po zawodówce, ja obroniłam magisterkę najwyżej wśród wszystkich
                  studentów z mojego rocznika, na swojej uczelni. Jestem genetykiem molekularnym,
                  obecnie kończę doktorat. Podobny przykład może stanowić mój mąż, i mnóstwo
                  znajomych, w tym koleżanka w wielodzietnej, patologicznej rodziny. Natomiast
                  rodzina i znajomi mojego promotora, siłą wypchnięci na doktoraty (mój instytut
                  to "firma rodzinna" więc bezpośrednio z nimi współpracuję) robią je już 10 rok
                  (habilitację się robi szybciej) i skończyć nie mogą.
                  Nie generalizuj więc tak niesprawiedliwie, bo w tym przypadku nie ma reguł.
              • Gość: coss Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.bsi.bytom.pl 26.10.07, 14:09
                idz ochlon troche, chyba promieniowanie monitora ci zaszkodzilo.

                biednych nie stac na studia dzienne - jasne, sa w koncu darmowe.
                stac ich natomiast na placenie co 5 mcy 2-4 tys zlotych.
                twa kartezjanska logika doprawdy mnie powala.

                problemem z platnymi studiami jest wlasnie to, ze KAZDY studiuje. cala europa sie z nas smieje, ze kazdy polak to student. z czego 80% 30 lat temu nie bylaby w stanie sprostac intelektualnie maturze.
                • lucusia3 Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 15:36
                  A ,myślisz, że na dziennych przetrwasz 5 miesięcy za 2 tysiące? Chyba jak mieszkasz u rodziców i oni cię żywią.
                  Może tak wyjśc poza Warszawę, Kraków, Poznań. Jak się musi wynająć mieszkanie, kupić bilety na komunikację miejska i dojazdy (wprawdzie można jechać raz na święta, potem już na wakacje, ale czy pan/pani by tak chciała?), jakoś prać (to tylko u mamusi jest za darmo), jeść, chorować (nie ma aspiryny i syropu w szufladzie, trzeba kupić samodzielnie) zwłaszcza jak się zaczyna samodzielne życie i nie wiadomo co gdzie kupić, co jak się opłaca, co jest za drogie - to nawet ta wersja 4 tysiące na 5 miesięcy to dramatycznie mało.
            • olias Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 10:56
              czego Ci nie powiedzieli jak widzą podział śrosdków z czesnego?
              sprawa była ruszana kilka lat temu. Zgromadzenie Rektorów uznało że
              jest tylko jeden sposób na zyskanie większych środków na płace.
              Zgadnij jaki.
              P.s. teraz jest sprawiedliwie. uczeń który się uczy, jest zdolny
              może studiować bezpłatnie (mnie bezpłane studia jednego dziecka
              kosztują ok, najniższej płacy). Część dzieci jest bez szans,
              Niezaleznie od swoich możliwosci zostali skreślenie, bo ich rodzice
              za mało zarabiają. Ale tylko część. Po reformie studia będą dla tych
              co się "załapali na demokrację".
              tak przy okazji - może Gazeta wymieni kraje UE gdzie studia są
              płatne. Bo takie ogolne twierdzenie kryje zwykłe prymitywne
              kłamstwo. Gazeta łże jak bura suka. pam Marszałek ma rację.
            • olias Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 10:58
              ja, PODATNIK chcę płacic na studia bezpłatne. i wara ci od tego.
              jasne?!
              p.s. wiecie ćwoki ze najdrozsze są studia techniczne? Już dziś jest
              tam pusto, a co będzie po wprowadzeniu odpłatnosci?
              • Gość: Er4 Zaczyna się. Rządy PO dla bogatych. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:10
                Wyszło szydło z worka.
                Polska dla bogaczy z Platformy obywatelskiej.
                A naród niech będzie ciemny - po co mu studia ? Studia tylko dla
                dzieci bogaczy z PO.
                Służba zdrowia )też prywanta) będzie nidługo też tylko dla bogaczy z
                PO.
                po co innym lekarz. I tak nikogo nie będzie na to stać. PO
                oczywiście będzie stać na wszystko !!!! Kosztem narodu.
                • Gość: Kaczo i Boso Re: Rządy PO dla bogatych? Bajeczki piszesz "ER4"! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 15:21
                  Bzdury piszesz "Er4" - wyglada na to, iz twoje poglady polityczne
                  mieszaja sie w mozgu razem z zolcia! Popatrz na takie kraje jak USA,
                  czy Kanada gdzie studia sa PLATNE, a studiuje bardzo duzy procent
                  mlodziezy (przykladowo - w miejscu skad teraz pisze studiuje ponad
                  40 tysiecy studentow i tylko bardzo nieliczni uwazaja sie
                  za "zamoznych")...
                • Gość: zlewozmywak plan dla edukacji na lata 2007-2013 zakładał IP: *.subscribers.sferia.net 26.10.07, 15:37
                  płatne studia, o ile pamiętam przygotowało go kilka ostatnich partii rządzących,
                  a zatwierdzono za SLD.
                  Kończyłam prywatną uczelnię w Polsce i moje stypendium (środki pochodziły z
                  budżetu państwa) było znacznie wyższe niż czesne (które wynosiło 500zł
                  miesięcznie). Słyszałam, że na państwowych studiach takie stypendia są na
                  poziomie 200 zł.
                  różnica polega na tym, że państwo dopłaca te powiedzmy 500 zł do każdego
                  studenta z MOICH PODATKÓW.
                • adamicus4 Spokojnie i tak POpuliści tego nie zrobią 26.10.07, 15:45
                  Platforma niestety nie przeprowadzi tych liberalnych,
                  wolnorynkowych reform. A szkoda, bo dzisiaj na BEZPŁATNĄ edukację i
                  służbę zdrowia politycy i urzędnicy zabierają nam w podatkach ponad
                  70% zarobionych pieniędzy.
                  ---
                  "Nie ma takiej rzeczy jak obiad za darmo" Milton Friedman
                  "Nie sztuką je zmienić ludzi przy korycie, ale zlikwidować koryto"
                  JKM
              • gosiekkk Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 12:22
                Chyba ci sie cos popier** - Gdzie ja mowie, ze jestem za oplatami za studia?
                Czytaj ze zrozumieniem. I patrz, komu odpisujesz.
              • Gość: julita Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 14:24
                ty jestes ćwokiem ! ludzie będą wybierać studia ŚWIADOMIE, a nie na
                zasadzie : byle gdzie sie dostane, byle być, bo za darmo !!
                przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM artykul (byles na studiach?) : nikogo nie
                stac na finansowanie RZECZYWISTYCH kosztó studiowania- bedzie to
                wyliczona oplata, ktora pojdzie na podwyzszenie standardow
                studiowania i wyksztalcenia jakie ootrzymujemy ĆWOKU!
              • Gość: III Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.ramtel.pl 29.10.07, 22:51
                To płać ktoś ci broni? Nie masz prawa tylko zmuszać innych do swoich fanaberii,
                w tym rzecz. A techniczne? Mało dzisiaj mocnych w matematyce a bez tego ani
                rusza. Za to po studiach robota pewniejsza.
            • Gość: realista Re: Rowniez jestem przeciw IP: 83.238.210.* 26.10.07, 11:30
              Albo masz krótką pamięć albo jesteś dyletantem, Wykształciuchy
              głosowały na PO, a więc nie ściemniaj. Chyba, że w dodatku nie
              rozumiesz pojęcia LIBERALIZM, to raczej przemilcz.
            • gosiekkk A skad wiesz 26.10.07, 12:19
              Sam sobie studia skonczyles za friko, a inni maja wg ciebie placic?... To moze
              najpierw zwroc kase za swoja edukacje, skoros taki gorliwy. I nie mow, ze
              przeciez placisz podatki. WSZYSCY placa podatki, nawet ci, ktorzy szkol zbyt
              wielu nie skonczyli.

              A nieby dlaczego polityka jest tematem tabu? Rektorzy to nie zwykli ludzie, nie
              interesuja sie polityka, mieszkaja na Ksiezycu?... Nie od dzis wiadomo, ze
              uczelnie bardzo chcialyby, zeby studia byly platne. I obecna koniunktura
              polityczna wreszcie im na zrealizowanie tej zachciewajki pozwoli.

              Poza tym - ta pomoc finansowa dla najbiedniejszych studentow bedzie pewnie byle
              jaka. Kto powiedzial, ze panstwo ma byc opiekuncze i troskliwe? Tu nie Szwecja...
            • Gość: H F - student? czego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 15:47
              jakbys przeczytal "artykół" to bys wiedzial ze sie go pisze pezwez "u". wstyd.
            • koks27 Re: Rowniez jestem przeciw 27.10.07, 00:05
              Biedaku z maturą (kto Ci ją dał???)! Nie znasz języka polskiego i
              podstaw ortografii!!! Proszę - wyjedź na płatne studia i niech Cię
              mrok wykształciucha pochłonie... Studia w Polsce powinny kosztować
              Cię tyle ile przeciętnie w Wielkiej Brytanii!!! Jedź tam,proszę nie
              zostawaj w Polsce!!! Wyjedź! Zostań! Na zmywaku. Jeżeli zasady
              angielskiej ortografii opanujesz równie dobrze jak polskiej to czeka
              Cię zapewne kariera kierownika sali! I to Ci się należy! Tak
              trzymaj! Bądź sobą - osiągniesz sukces! Zaplecze to jest TO!!!
          • Gość: m Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.chello.pl 26.10.07, 09:31
            > W liberalnych Stanach Zjednoczonych
            > studia sa PLATNE. W liberalnej Polsce - tez beda.

            I bardzo dobrze. Jako student kierunku technicznego, wolę studiować płatnie na
            dobrze wyposażonej uczelni z dobrze opłacaną kadrą, niż za darmo na sprzęcie
            sprzed 30 lat, który w pracy i tak nigdy mi się nie przyda, chyba że pójdę do
            Muzeum Techniki. ;-)
            • Gość: ateusz no to zaczyna sie IP: *.adsl.alicedsl.de 26.10.07, 10:24
              experyment na zywym organizmie..po pierwsze:co do stanow zjednoczonych to nie sa one zadnym przykladem..po drugie:bogaty nie znaczy wartosciowy,tutaj przykladem sa usa,gdzie potomkowie gangsterow i innej szumowiny zajmuja dzis kluczowe pozycje w panstwie..po trzecie:trzeba zrozumiec czym jest oswiata,zeby zabierac glos w sprawach kluczowych dla kazdego narodu..ps.a ile kosztuje beznadziejna wojna w iraku i afganistanie?.
              • Gość: Kaczo i Boso Re: Polska czyli Socjalizm Wiecznie Zywy!!! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 15:44
                A czemu to "ateuszu" negujesz "a priori" USA jako przyklad? W koncu
                to kraj gdzie jest kilka tysiecy roznych uczelni wyzszych i na
                bardzo roznym poziomie - poczawszy od uczelni typu "koledz"
                Baptystow Polnocneej Alabamy, a zakonczywszy na kilkunastu
                najlepszych na swiecie uczelniach...

                P.S. Pracowalem w kilku roznych krajach i - niestety - sadze,
                ze bez bardzo glebokich reform system szkolnictwa wyzszego
                w Polsce ulegnie kompletnej degradacji.
                P.S. Przyznaje - wojna w Iraku i w Afganistanie to przedsiewziecie
                niemal beznadziejne. Ile obecnie kosztuje udzial Polski w tych
                wojnach?
                • Gość: ateusz Re: Polska czyli Socjalizm Wiecznie Zywy!!! IP: *.adsl.alicedsl.de 27.10.07, 07:54
                  Kaczo i Boso napisal:A czemu to"ateuszu"negujesz"a priori"USA jako przyklad?W koncu to kraj gdzie jest kilka tysiacy roznych uczelni wyzszych i na bardzo roznym poziomie-poczawszy od uczelni typu "koledz"Babtystow Polnocnej Alabamy,a zakonczywszy na kilkunastu najlepszych na swiecie uczelniach.

                  ja generalnie nie stawiam usa jako przykladu godnego nasladowania bo statystycznie rzecz ujmujac oswiata amerykanska jest na poziomie lat trzydziestych w europie..w ogole stany zjednoczone ameryki moga imponowac takim ludziom ktorzy maja problemy z okresleniem wlasnej wartosci..
                  co do meritum sprawy odpisalem dosc wyraznie,ze reglamentacja oswiaty doprowadzila do tego,ze w ameryce zdergadowano humanizm do roli posledniej czego skutkiem sa elity typu bush i jemu podobni..a tak miedzy nami,czy sadzisz ze oswiata w polsce ma pasc ofiara nieudolnosci zarzadzania systemu szkolnictwa wyzszego?..
            • olias Re: Rowniez jestem przeciw 26.10.07, 11:24
              nawet nie mogę zliczyć ilu studentów i absolwentów kierunków
              technicznych męczył mnie na swoich stażach. uwierz mi - najmniejszym
              problemem jest dostęp do mitycznych nowoczesnych aparatów czy czego
              tam. problemem jest kadra naukowa żyjaca z Wieży z Kości Słoniowej.
              W XIX wieku na dodatek.
              Jedyna przydatna umiejętnosć dzisiejszego absolwenta politechniki to
              znajomosć wszystkich liter alfabetu. Z matematyką to różnie bywa.
              Znajomość zagadnień współczesnej techniki - zero. Znajomość
              problematyki związanej z przemtyysłowym prawem unijnym - zero.
              Znajomość starych przestarzałych XIX-wiecznych aparatów i urządzeń
              funkcjonujących nadal w technice - zero. Przygotowanie do pracy w
              przemyśle - zero.
              • Gość: Ella Re: A ja za! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:47
                I właśnie dlatego tak się dzieje, że studia są niepłatne, a uczelnia nia ma kasy
                ani na sprzęt, ani na fachowców, którzy umieją przekazać cos więcej niż treści z
                podręcznika...
                • olias Re: A ja za! 26.10.07, 14:53
                  nie! do cholery!! przecież piszę wyraźnie. Naukowcy NIE PRZYGOTOWUJĄ
                  przyszłych ludzi przemysłu. Naukowiec nie ma zielonego pojęcia co
                  potrzebuje dzisiejsza firma. Można odejść na emeryturę jako profesor
                  od jakichś tam przedmiotów technicznych i na oczy nie widzieć żadnej
                  produkcji od środka. Nawet z daleka. Ich to nie rusza, problemy
                  przemysłu to jakieś trywialne rzeczy. Ani publikacji z tego nie ma
                  ani tyrułu. No i ... "nie znaju". Przemysł potrzebuje ludzi z wiedzą
                  jak w moim komentarzu wyzej. Te nowoczesne aparaty sobie darujcie,
                  jak będzie potrzeba opanujecie je w przemyśle.
                  Tylko na razie młodego inż trzeba uczyć wszystkiego. Poza literami
                  alfabetu polskiego. jedyny wasz plus - języki obce.
              • Gość: ateusz widzisz olias z wyksztalceniem jest tak IP: *.adsl.alicedsl.de 26.10.07, 12:49
                ,na uniwersytecie lub politechnice zdobywasz minimum i papier zwany dyplomem ,ale wyksztalcenie zdobywasz przez ksztalcenie siebie samego..to dosc szerokie pojecie i kazdy musi "sam siebie wyksztalcic"..
                • Gość: Ula POpaprańcy z Po biorą się za nas..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:34
                  Ale nie damy sie Popaprańcom z PO. Nie damy. I ich rządy szybko się
                  skończą.
                  • Gość: MichalM Glosowals na PIS, glosowalas. IP: *.idc.net.pl 26.10.07, 15:34
                    przej......scie, wiec mor.a w kubel. 40% glosowalo na PO i te 40% zdaje sobie
                    sprawe ze za darmo to mozna tylko po ryju dostac, jestem za odplatnoscia za
                    studia, za prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, jestem przeciw mieszkaniom
                    socjalnym becikowym dupikowym, wczesniejszym emeryturom. Nic za darmo dostajesz
                    tylko tyle ile zarobisz a zarobic mozna bez problemu swietnie tylko trzeba
                    zakasac rekawy i pracowac a nie opierda.c sie i wyciagac reke po darmowe.
                  • Gość: Kaczo i Boso Re: Wszyscy w domu zdrowi??? IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 15:54
                    "Ula" czyli... kolejny wpis na forum dowodzacy, ze (jednak)
                    wiekszosc zwolennikow PiS'su w Polsce to ludzie
                    (zwykle) "myslacy inaczej"!
            • Gość: OPLK Platformie powiedz - NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:27
              powiedz NIE głupim pomysłom z płatnymi studiami i płatną słuzbą
              zdrowia.
              PO to zguba Polski i Polaków.
          • Gość: 08- HDMI PO jest okropna i arogancka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:51
            To partia pracodawców i platformersów. Skończmy z nimi. Nie damy się
            dalej im oszukiwać.Oj nie
          • Gość: titta Re: Rowniez jestem przeciw IP: *.botany.gu.se 26.10.07, 16:43
            Tu partia nie ma do rzeczy. Jak by na to nie spojrzec, studia NIC
            nie jest bezplatne a finansowane z naszych podatkow. Jesli nie
            wystarcza na wszystko trzeba albo podniesc podatki albo zrezygnowac
            z fikcji bezplatnosci. Rzadzaca partia nie ma tu nic do rzeczy bo
            pieniadzy od wyborow nie przybedzie. Polka nie jest bogatym krajem i
            na wiele rzeczy nas nie stac. I chwala temu kto to wreszcie ludza
            wytlumaczy. Najbardziej sprawiedliwy system to niskie podatki,
            odpaltna edukacja i sluzba zdrowia, z systemem pomocy
            najbiedniejszym. np. w postaci pozyczek, ktore beda do splacenia po
            skonczeniu studiow. Moze wiecej ludzi bedzie myslec przy wyborze
            studiow o perspektywie przyszlej pracy, a nie dloaczac do rzeszy
            bezrobotnych humanistow. Czy to przypadek, ze najlepsi inzynierowie
            sa w krajach gdzie nauka duzo kosztuje?
        • Gość: mat Re: Byłem studentem, jestem przeciw IP: *.sds.uw.edu.pl 26.10.07, 10:51
          Ja studiuję na najlepszym wg rankingów publicznym uniwersytecie w Polsce i
          jestem rozgoryczony poziomem nauczania i poziomem wykładowców również. Jeśli
          chcecie wprowadzić odpłatne studia na publicznych uczelniach najpierw weźcie się
          za weryfikację wykładowców bo jeśli po wprowadzeniu opłat tak dalej będzie to
          ani chwili nie będę się zastanawiał nad przeprowadzką za granicę i podjęciu tam
          studiów w odpowiednich warunkach i z odpowiednimi ludźmi na odpowiednich
          stanowiskach!!!!
          • katmoso Re: Byłem studentem, jestem przeciw 26.10.07, 15:39
            też studiowałam na tym uniwersytecie;) problemem molocha jest
            nieumiejętne zarządzanie funduszami a nie brak tychże. po co 7 pań w
            sekretariace wydziału, kiedy i tak nic nie można tam załatwic od
            ręki? zwolnić stare próchna, zatrudnić dwoje, troje młodych, co na
            komputerze sie znają, języki obce mają opanowane i będą działać na
            rzecz usprawnienia swojej pracy. być moze wreszcie student na tej
            uczelni przestanie byc traktowany jak intruz.
            zweryfikować kadrę. wiele osób nie nadaje sie ani do nauczania, ani
            do badań, ani w ogóle do kontaktów międzyludzkich. co wydział to
            kilka grup, klik i wzajemne walki, które odbijaja sie na studentach.
            widać to zwłaszcza przy przyjmowaniu na studia doktoranckie.
            po co kosztwone inwestycje w sprzęt, z którego nikt potem nie
            korzysta?
            co z USOSem, który ciągle zawodzi?
            co z niewystarczającymi dla rosnącej liczby studentów zasobami
            bibliotek wydziałowych?
            tutaj są problemy. gdy uczelnie zaproponują jak je rozwiązać, to
            mozna rozważyć częsciową odpłatnosć za studia. nie ma co pchać
            pieniedzy w studnię bez dna.
            miałam okazję studiować rok na prywatnej uczelni za granicą. na
            niszowym kierunku 80% miało stypendia - darmowa nauka i pieniądze na
            utrzymanie. stypendia dokotracnkie są rzędu podstawowego uposażenia
            profesorskiego. na uczelniach europejskich i amerykanskich coraz
            więcej doktorantów Polaków. odrzuceni przez skorumpowany system,
            zdecydowali sie na robienie doktoratu za granicą. przyzwoite
            stypendium, dobrze wyposażone laboratoria, tematy prac nowatorskie i
            do późniejszego zastosowania w gospodarce, kontakt z najlepszymi
            specjalistami. olbrzymie granty do wykorzystania przez wydział,
            instytut, zespół.
            u na sto by zaczęli od odpłatności, a reszta pewnie przyjdzie sama...
        • Gość: man35 Nie oszukujmy się: jesteś biedny - płacisz za IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 10:56
          studia zaoczne (tam studiuje głównie młodzież z małych miasteczek i wsi, w
          przeważającej większości z niezamożnych rodzin); jesteś dobrze sytuowany -
          studiujesz dziennie i to za ciebie płacą ci biedniejsi. Mało tego: pierwsza
          grupa faktycznie się uczy (jeśli chce), dla zaocznych pozostają zmęczeni
          sobotnio-niedzielni wykładowcy z niższej półki, tablica i kreda, bo "przecież
          sprzęt multimedialny kosztuje". Fakt, jest to i tak postęp w stosunku do czasów
          komuny, gdy studiował tylko co piąty albo co dziesiąty maturzysta, a reszta od
          razu "szła w kamasze".
          • Gość: lit czyli inteligenci chcą zczardżować wykształciuchów IP: *.aster.pl 26.10.07, 12:13
            :)
          • Gość: Exstudent Re: Nie oszukujmy się: jesteś biedny - płacisz za IP: *.crowley.pl 26.10.07, 13:35
            To zależy od uczelni. Studiowałem zaocznie i studiowałem dziennie i
            mogę powiedzieć ze akurat moja uczelnia (państwowa) parę lat temu
            przykładała się i mieliśmy na zaocznych bardzo dobrych wykładowców a
            na dziennych to tragedia. Pełno przedmiotów niepotrzebnych po to
            żeby dać zajęcie i wynagrodzenie wykładowcom. Traktowanie z buta
            jako natrętnego petenta (kilkunastogodzinne oczewkiwanie na wpis
            oceny - na zaocznych kilka minut).
            Jednak same wymagania na zaocznych były niższe - ale naprawdę to
            miało sens, bo nie trzeba wszystkiego umieć - ale największa sztuka
            to umieć rzeczy potrzebne, które się przydadzą i zaprocentują.
            Moje studia nie dały mi praktycznie nic oprócz papierka i
            świadomości że straciłe m 5 lat - bo w tym czasie praktycznie nie
            mogłem pracować.
        • Gość: Donald Duck koniec z darmowizm, jeste za, komunizm sie skonczy IP: 129.230.236.* 26.10.07, 16:10
          koniec z darmowizm, jeste za, komunizm sie skonczyl
        • Gość: mpostee Re: Byłem studentem, jestem przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 16:19
          no własnie jestem studentem ubiegam sie o stypendium socjalne
          wniosek złożony we wrześniu odpowiedz bedzie pod koniec pażdziernika
          i z czego zapłacić za 2 miesiące studiów????
      • Gość: zenek Przecież w Polsce wszystkie szkoły są odpłatne. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.07, 12:54
        Państwo zabiera ponad 70% podatków i przeznacza je m.in. na szkoły. Niech obniżą
        podatki do sensownego poziomu, zlikwidują obowiązkowe ubezpieczenia społeczne,
        sprywatyzują lecznictwo i szkolnictwo. Dopiero wtedy będzie normalnie. Ale
        socjaliści z PO tego nie zrobią.
      • Gość: matka studenta Czegos tu nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 14:11
        Poczekajcie, dyskusja chadza nam po opłotkach, a sedno jest zupelnie w czy innym.

        Czy wszyscy muszą studiować??
        Może lepiej, żeby panienka, która całe liceum nie skalała się nauką, zdobyła
        jakiś konkretny zawód, a nie studiowała.
        Toż takiej żadne studia nic nie dadzą, poza frustracją, że niby taka
        wykształcona, a musi pracować na zmywaku. Dobrze jak jeszcze w Anglii.

        Może zamiast stwarzania złudnej równości szans, ze niby ktoś, kto przez całą
        edukacje szkolną coś robił, ma równe szanse z kimś, kto się nauka nie skalał.
        Te równe szanse wyrównają się natychmiast po wprowadzeniu opłat??
        Jakoś nie wierzę;)

        A może zacząć promować zdolnych, pracowitych, myślących co chcą w przyszłości robić?
        Toż to racjonalniejsze rozwiązanie, niż tzw. złudne wyrównywanie szans. i
        bardziej opłacalne dla społeczeństwa,

        Z moich obserwacji wynika, że zaocznie studiują najczęściej ci, którzy z powodu
        słabych wyników na maturze nie dostali się na studia dzienne. Nie WYŁĄCZNIE, ale
        najczęściej.




        • olias Re: Czegos tu nie rozumiem 26.10.07, 14:56
          "A może zacząć promować zdolnych, pracowitych, myślących ..."
          w PL?
          żartujesz?
          w PL żeby być zdolnym, pracowitym, myślącym trzeba mieć wujka na
          urzędzie.
          • Gość: ds do olias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 15:05
            Teraz ja nie rozumiem:))
      • Gość: piotr Re: Jestem studentem, jestem za. IP: *.c196.msk.pl 26.10.07, 15:51
        jestem pzeciw bo to są reformy po
      • Gość: Asik Re: Jestem studentem, jestem za. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 20:15
        czy ty wiesz co piszesz przeciez w takiej sytuacji polowa studentow zrezygnuje z
        trybu dziennego bo przeciez jak polaczal prace( bo beda musieli na to zarobic)ze
        studiami. wiesz jaka to bedzie krzywda dla tych wszystkich ktorzy cale zycie
        uczyli sie i strarali zeby isc na studia dzienne zeby nie placic a teraz zrobi
        im sie cos takiego...sama jestem studentkom i widze ze na same kserowki w
        miesiacu trace okolo 200 zl i jeszcze mam placic za studia!!!!
    • Gość: magi kpiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 00:01
      najłatwiej jest wyciągnąć kase od studentów, ale samemu poszukać rozwiązań już
      nie łaska? Ile jest marnowanych pieniędzy na UJ? Ile niepotrzebnych etatów
      jest wciąż utrzymywanych? policzcie studentów którzy robią uniwersytet na
      stypendia socjalne a ich nie potrzebują.

      Nie żyjemy na zachodzie europy żeby płacić za studia.
      Niech zostaną wybudowane nowe akademiki żeby studenci nie musieli płacić po 1
      tyś za jakaś dziurę. Niech uj wykorzysta infrastrukturę jak jest obecnie.
      Choćby korty na piastowskiej, niech wynajmują puste sale, a jak ich czasem
      brakują to niech pozbędą się gabinetów dla pracowników które są wykorzystywane
      raz na tydzień przy okazji dyżuru.

      Niech wymienią kadry na młodsze w bibliotekach, sekretariatach katedr i
      zakładów. Młody potrafi więcej niż 60 letnia pani. Niech oszczędzają prąd
      niech robią cokolwiek a nie obarczają studentów problemami XIX wiecznego
      systemu.
      • Gość: pani Wychowanie fizyczne IP: *.autocom.pl 26.10.07, 02:57
        czy w-f jest nadal obowiązkowy na studiach? Czy to nie śmieszne, żeby dorośli, a
        niekiedy nie całkiem już młodzi ludzie musieli zaliczać wychowanie fizyczne? A
        uczelnia musi za to płacić. Przerażająca jest inercja wyższych uczelni.
        • Gość: luki Re: Wychowanie fizyczne IP: *.net.autocom.pl 26.10.07, 07:13
          bardzo dobrze ze jest w-f. jak patrze na te łamagi na zajęciach to mi się
          niedobrze robi.
          • Gość: F Re: Wychowanie fizyczne IP: *.iil.pwr.wroc.pl 26.10.07, 08:55
            Oj znnm wielu studentów, ktorzy, gdzby nie obowiązkowy W-F,
            siedzieliby przed kompem i obrastali tłuszczem, a tak przynajmniej
            choć trochę się poruszają. Trzeba ludzi uczyć zdrowego trybu życia,
            bo jeśli nie, to będziemy mieli naprwdę wielki problem już nawet za
            20 lat, a czemu ja mam potem płącić NFZ za to, że jeden z drugim
            woleli kompa niż jakiekolwiek normalne zajęcia? Bo przecież ktoś na
            ich leczenie będzie musiał pracować.
            • ar.co Re: Wychowanie fizyczne 26.10.07, 09:54
              Pewnie, jak zaliczą te 60 godzin WF na I roku (i nigdy potem), to z
              pewnością nie obrosną tłuszczem. To może jeszcze wprowadzić
              obowiązkowe wczasy odchudzające i comiesięczne sprawdziany kondycji
              dla tłuściochów? Bo jakoś nie widać, żeby po tym jednorocznym WF
              wszyscy studenci byli szczupli i wysportowani.
              • kroof Re: Wychowanie fizyczne 26.10.07, 10:13
                W-f nie musi być obowiązkowy. Wystarczy żeby był atrakcyjny. Oferta sportowa na
                wielu polskich uczelniach jest żałosna. Studiuję na zagranicznej uczelni i w tym
                semestrze zapisałam się na szermierkę (o czym od dawna marzyłam) i na salsę.
                Oczywiście można też było wybrać skoki spadochronowe, jazde konną, kendo, naukę
                metod relaksacyjnych Alexandra albo Feldenkreisa i wiele wiele innych. Zajęcia
                są płatne, ale mają o wiele niższą cenę niż komercyjny fitness (nawet w Polsce)
                - mówiąc kolokwialnie, studenci "walą drzwiami i oknami." Nie tylko przez dwa
                semestry.
                • Gość: pwr Re: Wychowanie fizyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 00:21
                  W Polsce też są takie uczelnie. Chociażby moja. Wybór jest ogromny i każdy
                  znajdzie coś dla siebie. Począwszy od gier zespołowych (siatkówka, koszykówka,
                  futsal, rugby, ręczna) poprzez pływanie (w tym nauka pływania a także kursy
                  ratowników WOPR, wioślarstwo, aquaaerobic), tenis, fitnesy (shape, step, funky,
                  pilates, calanetics, ABT, Nordic Walking i masa innych), kursy tańca aż po
                  sporty wyjazdowe (np. wędrówki górskie, wycieczki rowerowe, wyprawy na narty czy
                  też obozy windurfingowe).
                  Część zajęć jest darmowa a cześć odpłatna (dopłata do wynajęcia sali, czy też
                  opłata za wyjazd).
                  Studenci są naprawdę zadowoleni. Każdy ma wybór, znajdzie coś dla siebie. Mamy
                  obowiązkowe 120h zajęc (4 semestry) a większość uważa, że i tak to za mało, bo
                  bez WF można by było zwariować.

                  Ale nie każdej uczelni się chce być fajną, nowoczesną, dającą możliwości...
        • Gość: Wariat Re: Wychowanie fizyczne IP: *.crowley.pl 26.10.07, 14:30
          Pamiętam moje boje z WFem. Z powodów zmiany uczelni musiałem odrobić
          WF :) wychodziło coś 3x2 godziny w tygodniu - więcej się
          przemieszczałem pomiędzy basenem, boiskami i kortem niż uczyłem.
          Wariactwo.
      • flamengista to właśnie są kpiny 26.10.07, 10:36
        Jak się pisze o tym, o czym nie ma się pojęcia.

        Jasne, że UJ jako duża uczelnia ma problemy z zarządzaniem. Na pewno część
        środków jest marnowana na przerośniętą administrację - jak na każdej uczelni
        publicznej w tym kraju.

        Ale:
        1. Łatwiej wskazać usterki, niż je naprawić. Reformowanie tak wielkiej uczelni
        jak UJ jest szalenie trudne i długotrwałe. Nie da się ot tak "wymienić kadry na
        młodsze", bo uczelnię obowiązują umowy i kodeks pracy, do tego są związki zawodowe.
        2. Co za głupota z tymi "gabinetami dla pracowników", które ponoć się marnują i
        "są wykorzystywane raz na tydzień przy okazji dyżuru". Przecież pracownicy
        naukowo-dydaktyczni muszą gdzieś pracować, a nie tylko zajmują się studentami i
        dydaktyką. W dodatku sytuacja lokalowa na UJ jest dramatyczna i najczęściej an 1
        pokój przypada po 5-6 pracowników, często podczas dyżurów jest tłok.
        3. Możliwości oszczędności, o których pisze autor są minimalne. Nawet
        uszczelnienie systemu stypendiów socjalnych nic nie da, bo tych pieniędzy nie
        można spożytkować na nic innego (to są środki z budżetu na ten cel i żaden
        inny). Podobnie cięcia etatów pracowników naukowych - też finansowanych z budżetu.
      • lucusia3 Re: kpiny 26.10.07, 10:37
        magi, mam nadzieję, że nie jesteś studentka UJ. to by była kompromitacja dla tej uczelni.
        Infrastruktura jest tak zapchana, że wykłady są do 20, co nie jest korzystne ani dla pracowników, ani dla studentów. Pracownicy na Uj, przeliczając na jednego studenta, gdy porównujemy z innymi uczelniami na świecie, praktycznie nie istnieją. Tu jest hurt. Nikt nie jest w stanie panowac nad zmianami w 30 pracach magisterskich i 15 doktoranckich,więc po prostu odwala robotę. Inna sprawa, że mamy dziesiątki absolutnie nie produktywnych profesorów-emerytów, zajmujacych etaty i biorących spore pieniądze. Tego powinno rzeczywiście nie być.
        Droga magi, pracownik uniwersytetu to naukowiec. Oznacza to, że głównym powodem do jego zatrudnienia jest prowadzenie badań, a działalność dydaktyczna jest elementem dodatkowym, jakkolwiek bardzo ważnym. Póki nie przejdziemy na telepracę dla profesorów i doktorów, uniwersytet, jak każdy pracodawca, jest zobowiązany do zapewnienia pracownikom miejsca pracy tj. gabinetów. To wynika z polskiego prawa.
        Uważasz, że młody może więcej niż starszy. Zgadzam się, jeżeli weźmiemy pod uwagę kopanie kartofli. Praca w bibliotece nie poderzewam, żeby była szczególnie wyniszczająca fizycznie, więc dlaczego musza tam pracowac kulturyści? A myślisz, że sprawny osiłek lepiej się będzie orientował w rekordach bibliograficznych i katologowaniu według narzuconych standardów? A przy okazji osiłek i TY będziesz zmusiała zapłacić zasiłki dla wyrzucanych ludzi przed wiekiem emerytalnym, a płacisz już teraz, bo VAT w tuszu do rzęs i tipsach idzie do kasy państwa, której pochodzą zasiłki.
        Niech się cieszy Oxford, że sie nim nie zaiteresowałaś, bo zginęłyby tamtejsze trawniki, jako miejsca absolutnie nie przynoszące zysku uczelni, więc przyczyniające się do wysokich opłat za studia.
        • olias Re: kpiny 26.10.07, 11:31
          drobne sprostowanie. W cywilizowanych krajach są uczelnie i tam
          wykładowcy uczą. Tylko uczą. Naukowcy zajmujący sie badaniami są w
          instytutach. W większosci zreszta instytutach komercyjnych.
          W PL naukowcy na uczelniach są jakby średnią tamtych. ani nie uczą
          ani nie badają.
          • flamengista sprostowanie sprostowania 26.10.07, 12:19
            W cywilizowanych krajach - jak rozumiem, na Zachodzie - jest podział na uczelnie
            zajmujące się wyłącznie dydaktyką i uczelnie łączące dydaktyke z badaniami
            naukowymi.

            W pierwszych od pracowników wymaga się jedynie doskonalenia warsztatu naukowego,
            w drugich oczekuje się przede wszystkim sukcesów na polu badawczym. Przykładem
            pierwszej grupy są typowe uniwersytety stanowe w USA, drugiej - MIT.

            Problem naszego systemu polega na tym, że w teorii wszystkie uczelnie wg.
            obowiązujących przepisów powinny się zachowywać jak MIT. Oczywiście jest to
            fikcja, ale fikcja groźna. Bo oznacza że każdy nauczyciel akademicki
            teoretycznie powinien robić doktorat i habilitację.

            Tymczasem nie każdy się do tego nadaje, są uzdolnieni dydaktycy którzy zamiast
            pisać marny doktorat mogli by więcej wysiłku poświecać na ulepszanie swoich
            zajęć i mieć więcej czasu dla studentów.
    • Gość: XIII Jasne !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 01:42
      Jak coś jest płatne - to jest bardziej dostępne - to oczywista
      oczywistość . Zastanawiam się czy to hipokryzja czy początki
      demencji u tak szacownego grona .
      To że studenci zaoczni płacą to nie oznacza , że dzienni też muszą .

      To prawda , że nakłady na uczelnie wyższe i edukację i naukę powinny
      być znacznie wyższe . Pytanie czy to Państwo Polskie nie powinno
      doszlusować z nakładami na te dziedziny do poziomu innych państw .
      Skąd wziąść wieksze pieniądze ?
      np. zakazać/ograniczyć sponsorowanie klubów sportowych przez
      państwowe przedsiębiorstwa . W każdym wiekszym mieście , jest firma
      państwowa która sponsoruje jakiś klub sportowy . Pytam się z jakiej
      paki ???
      Jeżeli Państwo Polskie nie może sponsorować studiów wyższych młodym
      Polakom (których rodzice płacą przecież podatki), to dlaczego ma
      sponsorować bandy debili uganiające się za piłeczkami .
      Co jest ważniejsze sport czy edukacja i wychowanie ?

      Do wszystkich którzy będą chcieli udowadniać że sport -
      jesteś bardzo delikatnie mówiąc matołkiem .
      • kroof Re: Jasne !! 26.10.07, 10:17
        > Co jest ważniejsze sport czy edukacja i wychowanie ?
        >
        > Do wszystkich którzy będą chcieli udowadniać że sport -
        > jesteś bardzo delikatnie mówiąc matołkiem .

        Delikatnie mówiąc, jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza.
        Wręcz przeciwnie - rozdzielanie sportu i wychowania jest fatalnym nieporozumieniem.
    • Gość: pani Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.autocom.pl 26.10.07, 02:46
      Krążą mity o studiach płatnych na Zachodzie. O ile mi wiadomo, to we Francji i
      Niemczech są za darmo. Owszem, studenci płacą jakieś niewielkie wpisowe, może ze
      120 euro - tam nie jest to wiele. A i tak się buntują przeciwko tym opłatom.

      I nie ma egzaminów wstępnych na uniwersytetach! A jak ktoś chce zmienić
      kierunek, to po prostu idzie do sekretariatu i się przepisuje. Inny świat.

      A tak przy okazji, podobnie mity dotyczą mundurków szkolnych. Prawda jest taka,
      że we Francji, Niemczech, Skandynawii NIGDZIE nie ma mundurków - nawet w
      prywatnych szkołach.
      • Gość: ? no cóż młodzież wybrała przyszłość :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 07:17
        to i zapłacą przyszłościowo :-)
        • Gość: uyla precz z rządanmi Platformy "Obywatelskiej" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:13
          precz z Tuskiem -bogaczem ! gdzie on się dorobił. Czy in w ogóle
          kiedyś gdzieś pracował. Precz z tuskiem
          • Gość: shutUp! Re: precz z rządanmi Platformy "Obywatelskiej" IP: *.acn.waw.pl 26.10.07, 23:05
            Tusk jeszcze nie rządzi, przypominam, że to Napoleonek jeszcze zajmuje fotel.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 10:14
        > Krążą mity o studiach płatnych na Zachodzie. O ile mi wiadomo, to
        > we Francji i Niemczech są za darmo. Owszem, studenci płacą jakieś
        > niewielkie wpisowe, może ze 120 euro - tam nie jest to wiele. A i
        > tak się buntują przeciwko tym opłatom.

        Otóż właśnie nie. W Niemczech od niedawna obowiązują powszechne opłaty za
        studia, zdaje się 250 euro za semestr, co nawet dla Niemców tak mało nie jest.
        Obecnie studenci zaczynają organizować protesty przeciwko temu, choć -
        przynajmniej na mojej uczelni - opór jest dość niemrawy. Podobno niemieccy
        studenci nie przywykli do protestowania.
        • Gość: konishiko Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.10.07, 11:47
          Na mojej niemieckiej uczelni od zeszlego roku obowiazuje 500 euro oplaty za
          semestr. Studenci protestowali caly rok i dosc zwawo, ale akurat studiowalam w
          miescie slynacym ponoc ze swoich demonstracji studenckich.

          Protesty nie pomogly, oplaty wchodza. Ich wysokosc i dokladny moment
          wprowadzenia zaleza od wladz landow, ale w zeszlym roku zdecydowala sie chyba
          juz polowa.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Poprawka 26.10.07, 13:42
            > Na mojej niemieckiej uczelni od zeszlego roku obowiazuje 500 euro oplaty za
            > semestr.

            Prawda. Sprawdziłam dzisiaj.
            Również na mojej uczelni studenci płacą 500 euro za semestr + ok 100 euro na
            administracje, samorzad studencki oraz komunikację miejską.
      • Gość: xxx Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 10:52
        No właśnie. Te opowieści, że "w całej Europie" We Francji na pewno
        studia są bezpłatne (chyba że ktoś wybiera prywatną uczelnię) i do
        tego stypendia i pomoc socjalna. Że też się nasi rektorzy nie
        wstydzą tak KŁAMAĆ.
        I to jeszcze rektor UJ, co to listy pisał do właścicieli kamienic w
        Krakowie, żeby nam czynszów nie podwyższali bo jesteśmy biedni;)A
        dzisiaj mówi że przecież możemy sobie wziąć kredyty na studia:D
    • Gość: pleasure.seeker Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.ecology.helsinki.fi 26.10.07, 07:36
      W Finlandii studia tez sa bezplatne, a Finowie sa w EU. No to gdzie sa platne?
      Jakos chyba nie w calej Unii... Znow szukaja latwej kasy. Zero wlasnej
      przedsiebiorczosci.
      • julka.4 Re: macie swoją platformę już pokazują swoje prawd 26.10.07, 07:45
        ziwe oblicze. Chcą mieć Budapeszt to będą mieli - są na najlepszej
        drodze
        • Gość: Interloper Re: macie swoją platformę już pokazują swoje praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 07:49
          Dla mnie ok i tak większość studentów płaci...a ceny studiów w związku z powszechną płatnością spadną.
          • julka.4 Re: dla bogatych ok, ale dla tych którzy bardzo 26.10.07, 08:29
            dobrze zdaja maturę to nie ok. Wielu nie bedzie stać na studiowanie
            poza miejscem zamieszkania. Pozostaje pytanie - co z tymi co
            studiują i zostana wpuszczeni w maliny - w końcu w trakcie studiów
            zmienią sie zasdniczo im warunki ?
          • julka.4 Re: zapomniałam -to premię dostaną ci co nie chcie 26.10.07, 08:30
            li się uczyć, i byli na płatnych studiach - czyli cwaniactwo znowu
            górą.
          • Gość: Gość Re: macie swoją platformę już pokazują swoje praw IP: *.eranet.pl 26.10.07, 11:13
            Biedna, naiwna dziecino. Już widzę jak ceny spadają hahaha. Ja za
            swoje studia płaciłem od pierwszego roku i od pierwszego roku
            musiałem pracować. Wiem co znaczy płacić za studia i powiem jedno
            Polskie uczelnie stają się zwykłymi maszynkami do zarabiania
            pieniędzy a rektorzy chcą przede wszystkim nabić swoje konta mając
            gdzieś rozwój szkolnictwa. Gratuluję wyboru PO - teraz będzie się
            działo.
            • krystin3 Re: macie swoją platformę już pokazują swoje praw 26.10.07, 17:42
              Zgadzam się z gościem. Pracuję w uczelni (ok.26 tys. studentow) i
              jestem zniesmaczona tym, co widzę. Poziom edukacji i działalności
              naukowej spada tragicznie, natomiast tzw. bieżące wydatki wynoszą
              ok. 1 miliona zł miesięcznie.
        • ar.co Re: macie swoją platformę już pokazują swoje praw 26.10.07, 09:56
          A odkąd to KRASP jest platformą? A Musiał za czasów Kaczyńskich
          akurat wyróżniał się wazeliniarstwem w stosunku do rządzących -
          choćby w sprawie oświadczeń lustracyjnych, które kazał porozsyłać w
          najwcześniejszym możliwem terminie.
        • olias Re: macie swoją platformę już pokazują swoje praw 26.10.07, 11:34
          ja tam wolę jakobinów. popatrz jak Francuzi raz a porządnie zrobili
          równośc i demokrację.
      • Gość: michal Kto odpowie madrze? IP: *.odnxx11.adsl-dhcp.tele.dk 26.10.07, 11:58
        O ile mi wiadomo PANSTWO utrzymuje sie z PODATKOW => PODATKI placa PODATNICY =>
        PODATKI ida miedzy innymi na EDUKACJE => czemu za EDUKACJE PODATNICY maja DRUGI
        RAZ PLACIC?

        Ot,taki prosty wywod (slowa-klucze napisalem wielka czcionka).
        • Gość: adiunkt Re: Kto odpowie madrze? IP: *.ip89191142.host.ukw.edu.pl 26.10.07, 15:35
          A nie myślałeś, że wpływy z tych podatków to tylko kropla w morzu potrzeb ? Masz
          mądrą odpowiedź.
          • Gość: skrzat waldek Re: PO zrobi porzadek z pasozytami IP: 65.219.223.* 26.10.07, 18:20
            Ja nie mam ochoty oplacac studentow. Jak chca studiowac, niech sobie za to placa!
          • Gość: jurek Re: Kto odpowie madrze? IP: *.swipnet.se 26.10.07, 20:41
            Gość portalu: adiunkt napisał(a):

            > A nie myślałeś, że wpływy z tych podatków to tylko kropla w morzu potrzeb ? Mas
            > z
            > mądrą odpowiedź.

            W takim razie trzeba zorganizować inne środki. Porponuję np. zabrać przywileje
            górnikom, pozamykać nierentowne kopalnie i przekazać oszczędności na BEZPŁATNĄ
            edukację. W dłuższej perspektywie na pewno się opłaci.
            • Gość: Antek Re: Kto odpowie madrze? IP: 216.223.64.* 26.10.07, 21:47
              Porponuję np. ...pozamykać nierentowne kopalnie i przekazać
              oszczędności na BEZPŁATNĄ
              Jak zamkniesz taka kopalnie to bedziesz mial 100% gornika na
              utrzymaniu, przy nierentownej gornik czesc swojego utrzymania
              wydlubie wlasnorecznie.
      • Gość: Precz z PO Mobilizujmy się przeciw rządom PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:36
        Nie POzwolimy na płatne studia, na płatną służbę zdrowia.
        • Gość: adiunkt Re: Mobilizujmy się przeciw rządom PO IP: *.ip89191142.host.ukw.edu.pl 26.10.07, 15:38
          To się rozczarujesz. W Polsce już od dawna to jest płatne. W każdym
          cywilizowanym kraju tak jest. Socjalizm się skończył i prędko nie wróci.
    • Gość: Jankolcio Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: 195.56.140.* 26.10.07, 07:50
      To jest próba zawłaszczenia dodatkowej kasy przez urzędników w
      togach.
      Jeżeli jest tak jak mówią , to niech odejdą ze swoich posadek i
      założą prywatne uczelnie za swoje pieniądze, ustalą wysokie czesne i
      czekają na chętnych. Brać państwowe dotacje , brać pensje z podatków
      i wyciagać ręce po prywatne pieniądze studentów to obłuda i żałosna
      próba skoku na kasę. To także pełzający zamach na prawa obywateli
      zawarte w Konstytucji, to próba (test) wytrzymałości społeczeństwa
      na ograniczanie jego praw.
      Proszę zauważyć: tzw. elity dążą do obniżenia podatków (rosną wtedy
      ich dochody)a jednocześnie wywierają naciski na wprowadzenie opłat
      dodatkowych ( studia, opieka lekarska itp). To ewidentne dążenia do
      zmiany ustroju.
      • Gość: Opoka 2007 Wybraliście Platformę więc macie płatne studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:25
        Niedługo będziecie mieć droga prywatna służbe zdrowia dla bogatych.
        Po co ludziom służba zdrowia ? Po co ludziom bezpłatne studia. Niech
        płaca za wszystko i niech zarabiaja po 1500 złotych miesięcznoie.
        • Gość: MichalM I o to chodzi na to glosowalismy IP: *.idc.net.pl 26.10.07, 15:37
          Chcemy sami decydowac na co wydajemy nasze pieniadze, a nie zeby decydowali za
          nas medrcy pokroju Leppera Hojarskiej Lyzwinskiego Gosiewskiego Zera czy
          Kurskiego. SAMI wiemy lepiej co chcemy kupic za nasze pieniadze.
        • Gość: :-P Re: Wybraliście Platformę więc macie płatne studi IP: *.acn.waw.pl 26.10.07, 23:07
          Wybraliśmy Platformę i czekamy aż zacznie rządzić, bo jak na razie J. Kaczyński
          ciągle siedzi na stołku.
    • Gość: gralib Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: 217.153.10.* 26.10.07, 07:51
      gratulacje to cała platforma-oj młodzi zdziwicie się jak wam będzie
      dobrze
      • ar.co Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 09:57
        To nie platforma, tylko KRASP - organizacja pozapartyjna, i Musioł -
        wielbiciel PiS.
    • Gość: niepelnosprawny Przyklad-stypendia europejskie z 350 zl zostalo 50 IP: *.netcologne.de 26.10.07, 07:55
      Przyklad. Stypendia europejskie: Z 350 zl przyznanych przez Unie na
      kazdego studenta zostalo 50. Gdzie sie podzialo to 300 zl?
      Rozpoczynajac studia mialem nadzieje na te wlasnie stypendia. Gdy
      juz oplacilem I semestr, okazalo sie, ze stypendium w postaci
      refundacji otrzymam w nastepnym roku ( opoznienia w systemie ) Gdy
      juz przeszedlem pierwszy semestr, okazalo sie,ze nie bedzie to 350
      zl, a 50 zl, bo... mamy w Polsce za duzo studentow... A wogole to na
      stypendium nie mam co liczyc, bo dostaje z opieki spolecznej 400 zl
      zasilku socjalnego jako osoba niepelnosprawna.
      ???!!! Przy miesiecznej oplacie za studia powyzej 500 zl, z powodu
      ze dostaje zasilek socjalny 400 zl nie naleza mi sie stypendia?
      Z prawnego powodu wszystko jest ok.(!?) Dla mnie to byla jaks
      paranoja. Z zasilku socjalnego toja mam zyc, a nie studia oplacac.
      I tak mialem sczescie ze mieszkam z rodzicami.
      Studia oczywiscie przerwalem, bo nie stac mnie.
      Tak w Polsce wyglada ten balagan!
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 08:00
      Tylko i wyłącznie pod warunkiem DOBREGO systemu stypendialnego dla najlepszych
      lub najbiedniejszych.
      Zawsze można pójść na bezpłatne finansowane przez EU.
      Może odpłatność za studia doprowadzi do sytuacji w której ludzie będą studiować,
      a nie chować się przez 10 lat przed wojskiem, rodzicami, życiem...
    • lucusia3 Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 08:15
      Gość portalu: matka studenta napisał(a):

      > Super. Do tej pory inwestowałam w edukację dziecka - prywatna szkoła, wyjazdy
      > zagraniczne.
      Jak matko płaciłas za prywatne szkoły, to nie mydlij oczu, że wybraliście studia bezpłatne ze względu na oszczędność i na płatne zaoczne nie byłoby cię stać. Czesne w Polsce kosztuje na semestr mniej, niż w dobrych zachodnich uczelniach na miesiąc.
      A na marginesie - geniusza tego syna to pewnie nie masz, skoro musiał chodzić do prywatnej szkoły. Zdolne dzieci (bez względu na finanse) dostają się do renomowanych publicznych ogólniaków.
      • Gość: matka studenta do Lucusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:34
        A czy ja coś takiego napisałam???

        Nie, na edukacji nie oszczędzam. Nie muszę i nie widzę takiego powodu.
        Napisałam, że skoro dobre studia na tym kierunku są w Polsce, to po co płacić za
        granicą. Syn już się rozgląda, ale pewnie na wyjazd zdecyduje się na 2-3 roku,
        albo dopiero po licencjacie. Jego studia prowadzone są systemem europejskim,
        więc nie ma problemu.

        > A na marginesie - geniusza tego syna to pewnie nie masz, skoro musiał chodzić d
        > o prywatnej szkoły. Zdolne dzieci (bez względu na finanse) dostają się do renom
        > owanych publicznych ogólniaków.

        Nie napisałam, że jest geniuszem (Bogu dzięki!!!), jedynie że jest bardzo
        zdolny. Jako olimpijczyk, do każdego ogólniaka miał wstęp wolny, tyle że do
        publicznego ogólniaka sama chodziłam i klasy 40-osobowe jakoś mi nie
        odpowiadają. Ani nauka na 3 zmiany i wyścig szczurów już od podstawówki. Później
        - już w prawdziwym życiu - okazuje się, że wygrywają nie najszybsi czy
        najbardziej agresywni, ale Ci którzy oprócz bardzo wąskiej wiedzy ze swojej
        dziedziny, mają jeszcze pojecie np. o kulturze, sztuce i historii.
        Pomimo tzw. ścisłych umysłów.

        Młody ma również pozaszkolne obowiązki, które były nie do pogodzenia z godzinami
        zajęć w renomowanym krakowskim ogólniaku.

        Widziałam produkty hodowli renomowanych krakowskich ogólniaków - Boże chroń
        przed niektórymi;))

        Co do szkół prywatnych - warto zdobyć się na wysiłek intelektualny i dowiedzieć
        się, że są w Krakowie świetne szkoły prywatne. Gdzie jakość kształcenia jest
        znakomita. Szkoły, które dostają nie samych olimpijczyków, "których stymulują w
        rozwoju", ale uczniów, z którymi muszą pracować. I zwykle nawet najzdolniejsi
        bardzo dobrze na tym wychodzą:))
        Pozdrawiam
        • lucusia3 Re: do Lucusia 26.10.07, 15:23
          Nie wykluczam, że w Krakowie sa świetne szkoły prywatne. Może któreś są. Doświadczenie wielu moich przyjaciół należących do kadry nauczycielskiej czy zarządzającej tych szkół, niestety nie wyglada tak ładnie. O ile do V czy II idą zasadniczo same zdolne dzieci, to do prywatnych są wysyłane bogate, które, zdaniem rodziców, muszą coś mieć wciśnietego do głowy. Nie podejrzewam, że chodzi o Twojego syna, skoro był olimpijczykiem, ale bardzo wielu i uczniów i rodziców liczy, że "jakoś" dociagna do matury i to z dobrymi ocenami, bo w końcu za to płacą. jak powiedzial mój znajomy mający spore doświadczenie na przeróżnych szczeblach edukacji, tam znakomita większośc rodziców chciłaby, by lekcje ograniczały się do pływania w basenie, przy angielskiej muzyce.
          Fakt, wyścigu szczurów może i nie widać, ale za to wspaniałe pokazy kto i za ile może co. Tego w "normalnych" ogólniakach z bardzo dobrymi wynikami jakoś nie widać (choć ponoć w tych z bardzo przeciętnymi dużo bardziej - widocznie jeśli nie wiedza może być powodem do podziwu rówieśników, to znajduje się coś innego - może to tłumaczy ten Twój "wyścig szczurów" w V czy I - kto umie więcej, fakt, kupić coś droższego jest dużo mniej męczące).
          Co do przeładowanych klas - mam doświadczenie sprzed okolo 20 lat, tak wtedy były takie klasy, teraz zdarzaja sie sporadycznie (głównie mat- fiz/inf) na poczatku I klasy, potem te mniej lubiące się uczyć dzieci przechodza do innych szkół, między innymi prywatnych).
          • Gość: ds Re: do Lucusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 18:28
            No to masz chyba nieco niekompletne informacje. Klasa humanistyczna w LO V,
            która w maju zdawała maturę, liczyła 40 osób.
            Klasa I biol-chem z LO II też coś koło tego. Grupy językowe (dzielone) 13-15 osób.
            Owszem są szkoły prywatne działające na zasadzie KSW (kup sobie wykształcenie),
            ale takie mnie nie interesują. Z prostej zasady - nie zwykłam płacić za coś, co
            mam za darmo. Czyli byle jaką szkołę.
            Co do epatowania bogactwem - moi synowie chodzili do rejonowej, ale bardzo
            dobrej podstawówki. Tam dopiero był wyścig, kto ma lepszy gadżet:))

            Syn do drugiej klasy liceum (prywatnego) nie miał komórki.
          • Gość: przemek V LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 10:46
            Jeśli chodzi o V LO, to owszem, idą tam zdolni, ale warto przypomnieć o tym co
            spora część świetnych matematyków wyprawiała na finale olimpiady matematycznej -
            ostatniego dnia zrobili sobie pijacką balangę. Jak podeszła do tej sprawy
            szkoła? Uznała że jak ktoś podwyższa miejsce liceum w rankingu to można mu
            wszystko wybaczyć. A szkoła przecież nie powinno być maszynką do produkowania
            olimpijczyków tylko instytucją która wychowuje.
            • Gość: AS Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.07, 12:05
              Maszynka do produkowania olimpijczyków??? V LO??? Tam nikt nie dba o ucznia!
              Robią propagandę, zdolni uczniowie na to idą, przychodzą do szkoły z różnymi
              swoimi pasjami przedmiotowymi, a wychodzą zwykle już bez nich, bo pies z kulawą
              noga nie pomyśli, by im pomóc w rozwoju osobistym. Racja, szkoła powinna
              wychowywać i np. we wspomnianym aspekcie chociaż trochę pomóc. Szkoła to nie
              studia, nie każdy potrafi na tym etapie samodzielnie szukać sposobów na rozwój,
              wszędzie pytać i wyszukiwać informacji, czy akurat może zrobić coś dla siebie...
              często jest na to za wcześnie dla samego ucznia i po to są nauczyciele i ta
              niby-elitarna szkoła, by w tym pomóc!
    • Gość: Zdzichu Brawo - Nie chce zeby z moich podatkow .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:15
      Nie chce zeby moje podatki szly na panstowe uczelnie. Niech same sie
      utrzymuja z czesnego. Bardzo dobra decyzja rektorow. Budzet zyska i
      zwiekszy sie konkurencja na rynku uczelni. Ciekawy jestem czy
      panstwowe uczelnie przetrwaja ???
      • Gość: aniaaaa Re: Brawo - Nie chce zeby z moich podatkow .... IP: 217.153.180.* 26.10.07, 08:27
        Najbiedniejsi tak naprawde juz placa. Moich rodzicow nie bylo stac,
        abym mogla pojsc na studia dzienne wiec poszlam do pracy i na studia
        zaoczne, ktore oplacam sama.
        Mimo to jestem za wprowadzeniem oplat za studia. Wreszcie skoncza
        sie sytuacje, gdzie na jedno miejsce ubiega sie po 50 osob (bo zeby
        wiecej uczelnia wiecej zyskala, bedzie tworzyc wiecej miejsc), a
        uczelnie zaczna ze soba naprawde konkurowac pod wzgledem kadry i
        warunkow ksztalcenia, bo teraz w wiekszosci konkuruja ze soba
        tradycja i sztucznie wyrobionym prestizem
      • olias Re: Brawo - Nie chce zeby z moich podatkow .... 26.10.07, 14:41
        ciekawe czy ty przetrwasz gdy będzie cię operował ćwok, którego
        jedyną legitymacją do studiów medycznych będą pieniądze tatusia.
        • Gość: MichalM Myslisz jak socjalista zmien to IP: *.idc.net.pl 26.10.07, 15:55
          Chcesz darmowej sluzby zdrowia i darmowej edukacji bo wtedy dobrzy lekarze beda
          leczyc za darmo... bzdura, a jezeli bedzie odplatnie to kasiaste matoly beda
          leczyc za wielka kase... kolejna bzdura. Zacznijmy od poczatku, jest biedny ale
          zdolny czlowiek i platne studia na ktore go nie stac i prywatny szpital ktory
          potrzebuje swietnych lekarzy bo jak bedzie mial kiepskich to zbankrutuje. Otoz
          szpital daje kase biednemu zdolnemu ten konczy studia i jako swietny specjalista
          swietnie leczy przez np. 10 lat w platnym szpitalu. Co z bogatym ale glupim,
          ojciec mowi mu synu nausz sie klasc plytki bo wlasciciel szpitala napewno Cie
          nie przyjmie bo mu wykonczysz biznes. Czyli wlasciwi ludzie na wlasciwym
          miejscu. A spytasz co z pacjentami. Jezeli nie beda musieli utrzymywac
          przerosnietych administracja i innymi durnymi kosztami szpitali a o ich skladki
          beda bic sie prywatni ubezpieczyciele tak jak teraz bija sie o skladki OC to
          pieniedzy ktore obecnie placimy starczy z naddatkiem. Rynek to genialna sprawa
          trzeba tylko dac mu szanse i trzeba PRACOWAC na pokrycie swoich potrzeb
    • Gość: orgiasz Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.mosty.katowice.pl 26.10.07, 08:18
      "biedni" studenci dzienni!.Prawda jest taka że wy "uczycie" sie za
      kase studentów zaocznych którzy de facto wa utrzymują.
      Tylko prosze nie wypisujcie mi tu tych bzdur jak wy to sie pilnie
      uczycie ..prawda jest taka że robicie w tydzień to co zaoczni robią
      sami w domu,a więc wyjątkowo dużo czasu wam zostaje na co? na
      chlanie i imprezy..w większości synkowie i córki mamusi, którzy w
      dupie mają robote i idą 5 lat lecieć w pręta pić gorzołe w
      akademiku..
      • ar.co Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 10:00
        Ale z niektórych wyłażą kompleksy, oj wyłażą... A cały problem
        polega na tym, że aby się dostać na studia dzienne, trzeba było albo
        dobrze zdać egzamin (to dawniej), albo mieć dobre wyniki z matury
        (to teraz). Jak się chce mieć czas na chlanie iimprezy - to się
        trzeba było uczyć. A jak się nie chciało, to trzeba teraz za naukę
        płacić. Jak się nie ma w głowie, to się ma gdzie indziej (a
        najczęściej w kieszeni rodziców).
      • Gość: ania Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.pp.htv.fi 26.10.07, 10:03
        A co ty mozesz wiedziec o studiowaniu dziennym???
        Ja studiowalam filologie, tylko ja wiem ile godzin dziennie
        poswiecalalm na przygotowywanie sie do codziennych cwiczen.
        Jesli studiowales marketing, albo administracje i do przygotowania
        sie do egzaminu wystarczala ci jedna ksiazka, to byc moze masz racje
        z tym imprezowaniem
        • Gość: Małgorzata Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:24
          bez przesady miałam okazję studiować i filologię (angielską) i
          administrację. Sa to studia nieporównywalne,ale na obu kierunkach
          miałam tak samo duzo pracy. Niestety do amdinistracji nie wystarcza
          jedna książka. Studiowanie administracji nie polega bowiem na
          nauczeniu sie jak siedziec za biurkiem. Mogę wymieniać w
          nieskończoność przedmioty: system prawa, prawo konstytucyjne, karne,
          cywilne, administracyjne, finansowe, handlowe, międzynarodowe,
          statystyka, ustroje państwowe... (i większość w wersji w Polsce i
          Unii Europejskiej, bo taka wybrałam specjalizację). A co do
          odpłatności za studia - nie wiem czy bedzie mnie stać na studia dla
          mojej córki na dobrej uczelni, wychowuje ja samotnie, zyjemy z
          jednej pensji (obecnie dyrektora szkoły, ale proszę mi uwierzyc nie
          sa to kokosy), na żadne fudusze, stypendia i itp nie łąpie sie, bo
          wg. polskiego prawa zarabiam za dużo (1000 zł na czlonka rodziny).
          Dopoki system socjalny wtym kraju nie ulegnie poprawie zadne
          zapewnienia o pomocy socjalnej nie zapewnią dzieciom z biedniejszych
          rodzin szansy na studiowanie. Niestety.
      • Gość: buhahaha Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: 57.66.197.* 26.10.07, 11:24
        Powiedzial frustrat. Kto Cie krzywdzil w dziecinstwie?
      • Gość: studentka Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.171.134.179.crowley.pl 26.10.07, 12:04
        Tylko,że często program zaocznych studiów odbiega od dziennych, jest okrojony.
        Moi rodzice nie pracują, nie mają ani renty ani emerytury. Mogę studiować jedynie dziennie, na zaoczne mnie nie stać i tak pracuję, żeby mieć co jeść i gdzie mieszkać.
        Nie mam czasu na "imprezy i chlanie", a twoję słowa świadczą jedynie o tym, że jesteś ordynarnym chamem.
      • Gość: student dziennych to trzeba był o się uczyć IP: *.ds.pg.gda.pl 26.10.07, 15:47
        a nie teraz wylewać swoje flustracje na forum że sie nie dostałeś na dzienne...
    • michal512 I tak 80% ludzi płaci za studia 26.10.07, 08:19
      Jakim prawem 20% ma mieć je za darmo! Powinien być system stypendiów z wolną
      konkurencją uczelni. Ktoś dobry będzie mógł wybrać zamiast SGH czy UW, lepsze
      uczelnie typu SWPS czy WSPIZ im.L.Koźmińskiego. Tylko wtedy poziom nauczania
      będzie dążył do wyeliminowania niekompetentnej kadry naukowej...
      • ar.co Re: I tak 80% ludzi płaci za studia 26.10.07, 10:04
        Takim prawem, że te 20% ma w głowie więcej niż te 80% razem wzięte.
        Prowadzę zajęcie i ze studentami zaocznymi, i z dziennymi - i
        chociaż zasadniczo poziom jest nędzny, to u dziennych jednak czasami
        jeszcze widać ślady myślenia. U zaocznych myślenie ogranicza się do
        jednej frazy: płacę i macie obowiązek dać mi magistra.
    • Gość: konik drewniany07 Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:22
      Nie piszcie - "oj, młodzi, przekonacie się....." - bezpłatne studia dziś są
      tylko dla bogatych - tylko ktoś kto nie ma pojęcia jak to wygląda wierzy w
      darmowe studia.
      Dostają sia na nie ludzie z lepszymi wynikami matury - z lepszych szkół, z
      większych miast - słabsi dostają sie na płatne.
      Jest za mało akademików - uczelnie są biedne.Wiecie ile kosztuje mieszkanie w
      Krakowie dla studenta ? - nawet 1000 zlp.
      NAPRAWDE DOBRY system stypendialny i odpłatność uratują szkolnictwo wyższe.
      NIE TRZEBA WYMYŚLAĆ SYSTEMU OD ZERA. Są kraje, gdzie dopracowano się rosądnych
      rozwiązań.
      My studenci dobrze wiemy , że NIE MA teraz darmowych studiów - korzystają z nich
      ci, których spokojnie stać na opłaty - cała reszta boryka się z idiotyzmami,
      brakiem sal i zajęciami o 7 rano.

      Matka studenta, która inwestowała w szkołę syna jest tego cudnym przykładem -
      dziwne, że nie widzi kretyństwa tego, co napisała.

      Zapytajcie studiujących, CO NAPRAWDĘ trzeba zrobić.

      • Gość: matka studenta Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 11:53
        Czyżby student?
        A nie umie czytać ze zrozumieniem:((

        Inwestowałam w naukę, bo wiem, jakie to jest ważne. Nie napisałam, że bulwersuje
        mnie wprowadzenie opłat za studia. W mojej wypowiedzi akcent był położony na
        zupełnie coś innego - na fakt, że w przypadku wprowadzenia odpłatności na
        studia, pojawi się element konkurencji.
        W tej chwili też niby jest - można wybrać studia zagraniczne, ale biorąc pod
        uwagę koszty, częściej wybierane są studia krajowe.
        Po wprowadzeniu czesnego, przy szczątkowej pomocy dla najuboższych, wyboru nie
        będzie i dla wielu najzdolniejszych pozostanie emigracja.

        Szczególnie dotyczy to trudnych kierunków studiów, gdzie już dzisiaj
        europejskie uczelnie zaczynają tworzyć system zachęt dla studentów z Polski.
        Warto się rozeznać i nie czepiać się mnie.

        Młody Europejczyk nie bardzo chce sie trudzić na uczelniach technicznych, więc
        cała nadzieja w Polakach;)
        A każdy zdolny młody człowiek, który będzie miał do wyboru Politechnikę
        Krakowską i dobrą uczelnie niemiecką, siłą rzeczy stanie przed wyborem.

        Swoją drogą, czy nie uważacie, że absurdem najwyższym jest porównywanie
        kształcenia na trudnych kierunkach AGH ze szkołą wyższą w Tomaszowie Lubelskim??

        Nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Znam sfrustrowanych młodych ludzi,
        którzy po wyższej uczelni prywatnej czy państwowej stoją na kasie w Biedronce.
        Ale oni na prawdę nic nie umieją.
        Może warto nad tym się zastanowić??

        W Polsce już brakuje ludzi do pracy, ale takich, którzy coś umieją. A nie po
        studiach;)


    • naprawdetrzezwy Kolejni chcący okradać naród? 26.10.07, 08:34
      "Nasza propozycja to studia płatne dla wszystkich, dotacje ze strony budżetu
      państwa i szeroki program stypendialny dla najbiedniejszych."


      Przecież już teraz są utrzymywani przez budżet, opłaty od studentów, oraz są
      (tak mowili politycy, w tym i katoliccy) programy stypendialne.


      Więc czego chcą?
      Podwyżek dla siebie?
    • Gość: odpowiedz Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.07, 08:36
      jakos nie chce mi sie wierzyc, ze syn wybral polska uczelnie tylko dlatego, ze
      polskie studia sa darmowe a jak nie beda, to Twoj syn wyjedzie. Studiowalem w
      Niemczech za darmo (obowiazywaly jakies smieszne oplaty semestralne). Z tego co
      wiem, to jesli chlopak nie pracowal do tej pory w Szkocji, to tez moze
      skorzystac z darmowego szkolnictwa wyzszego. moze sie za malo rozgladaliscie za
      mozliwosciami, jakie stoja przed mlodymi ludzmi? i prosze tutaj nie straszyc, ze
      wszyscy studenci nagle wyjada. Koszty utrzymania w Polsce sa nieporownywalnie
      nizsze i pewnie czesne tez nie bedzie tak wysokie jak np. w USA czy Kanadzie.
      • Gość: matka studenta Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:05
        jakos nie chce mi sie wierzyc, ze syn wybral polska uczelnie tylko dlatego, ze
        > polskie studia sa darmowe a jak nie beda, to Twoj syn wyjedzie.

        Nie, ale skoro taki sam i to uznawany na świecie kierunek ma w Polsce, to po co
        ma od razu jechać za granicę? Jeżeli trzeba będzie płacić, a jest to kierunek
        techniczny - więc opłaty mogą być wysokie, będziemy się zastanawiać. Nie myślę o
        śmiesznych opłatach, ale o wprowadzeniu odpłatności za studia.

        moze sie za malo rozgladaliscie za
        > mozliwosciami, jakie stoja przed mlodymi ludzmi? i prosze tutaj nie straszyc, z
        > e

        Rozglądaliśmy się:)

        i prosze tutaj nie straszyc, z
        > e
        > wszyscy studenci nagle wyjada. Koszty utrzymania w Polsce sa nieporownywalnie
        > nizsze i pewnie czesne tez nie bedzie tak wysokie jak np. w USA czy Kanadzie.

        Nie straszę, bo realia znam. Myślę tu o najzdolniejszych, a wierz mi znam sporo
        takich przykładów, gdy młody człowiek z Polski został tam "wessany" przez tak
        skonstruowany system stypendialny, że nie opłaca mu się tutaj wracać. Miernoty
        i średniaki zostaną - tam maja swoich;)
    • Gość: fura Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:37
      "- Chodzi właśnie o to, by dostęp do wyższej edukacji był dostępny dla
      wszystkich - także, tych, którzy dziś z powodów finansowych są poza systemem.
      Powszechna współodpłatność to wyrównywanie szans, a nie pogłębianie różnic."
      - Zaiste, powalająca logika JM :)
    • Gość: non nocere Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.adm.uni.wroc.pl 26.10.07, 08:40
      Ciekawe za jakie pieniadze szkolili sie Rektorzy?
      • julka.4 Re: myślę że to jeszcze powiększy emigrację 26.10.07, 08:47
        wielu będzie musiało wyjechać za granicę aby dokończyć studia.
        Pracując w kraju na nie nie zarobią. I takim to pociągnieciem Kaczor
        Donald zwiekszy emigrację zamiast ją zmniejszyć. Będzie trzeba
        wprowadzić studia przemienne 1 rok studiów i 1 rok pracy. Ale to
        wydłuży czas studiów. Sama jak zajdzie potrzeba będę protestować
        przeciw płatnym studiom, bo są krzywdzące dla tych co się faktycznie
        uczą, a promują i są nagrodą dla leniwych - dzianych dzieciaków,
        którym rodzice kasę wywalają na co oni tylko zapragną.
      • Gość: kazio_rozlamowiec Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:51
        ...to może od razu zlikwidujmy dzienne...bo samemu trzeba będzie sobie zarobić
        żeby studiować...a kiedy zarobisz na czesne, mieszkanie, jedzenie itp. w
        weekend? jak chcecie wyrównać szanse to zaoczne tez niech będą za darmo...
        • Gość: Gość Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: 80.54.62.* 26.10.07, 09:13
          Studia powinny być płatne i powinno to zostać rozwiązane systemowo.
          Skończyłby się mit wiecznego studenta i studenta pijaka.

          Stać cię na studia - studiuj, jesteś bardzo zdolny - ok, masz stypendium. Mnie
          nie było stać na studia bezpłatne (koszt utrzymania w dużym mieście przerósł
          możliwości moich rodziców i musiałem sam się utrzymywać).

          Rozwiązaniem były płatne studia i PRACA. Tak PRACA (dla niezorientowanych
          studentów: forma wykonywania pewnych czynności i pozyskiwanie za to środków
          płatniczych). Sam sobie zapłaciłem za studia inżynierskie, magisterskie i
          podyplomowe.

          Nie widzę powodów dla których z moich bardzo wysokich podatków
          miałbym płacić za studia przyszłych lekarzy, prawników czy inżynierów. Za studia
          swoich dzieci sam zapłacę.

          Kuriozum jest stan w którym dziś wyższe szkoły prywatne dysponują lepszym
          sprzętem, bazą lokalową i specjalistami niż drugorzędne uniwersytety i politechniki.
          • ar.co Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 10:07
            O studiach wiesz chyba wyłącznie z kolorowych pisemek z dużą ilością
            fotografii. Mit "wiecznego studenta" skończył się już dawno, odkąd
            powtarzanie roku jest płatne (i bardzo słusznie, że jest). A dla
            inteligentnego studenta to właśnie studia są PRACĄ - i właśnie za tą
            pracę powinien dostawać płacę, czyli stypendium naukowe. W takiej
            wysokości, aby mógł się za nie utrzymać. Studia nie są obowiązkowe,
            nikt nie każe ich kończyć rozmaitym półgłówkom - a jak są za głupi,
            żeby porządnie zdać egzaminy, to niech płacą.
            • Gość: Ella Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 12:34
              Wierzyć mi się nie chce, że prowadzisz zajecia dla studentów.
              Studiowałam dziennie, pomagała mi mama, i byłam miejscowa, ale na książki,
              ksero, obiady w barkach i również imprezy (gadania, że zdrowy na umyśle student
              się uczy i nie chodzi na imprezy jest hipokryzją) zarabiałam podczas wakacji.
              Ale moi znajomi ze studiów wieczorowych, to byli bardzo dobrzy studenci, którzy
              musieli pracować, bo czynsz sam się nie płaci, a jedzenie samo się w garnku nie
              pojawia. Wprowadzanie podziału dzienny-zdolny, biedny, zaoczny- glupi, bogaty
              nie przystoi komuś kto uczy następne pokolenia studentów, oznacza, że albo nie
              ma pojęcia o otaczającej go rzeczywistości, albo swoją wiedzę generuje tylko na
              podstawie osobistych doświadczeń w ramach własnej uczelni/wydziału. Studenci są
              bardzo różni, zależy to od między innymi właśnie uczelni, od wydziału, czy
              kierunku studiów. Na mojej uczelni i moim wydziale byli dzienni biedni, i
              ambitni, ale większość to były osoby, które może nie są bardzo bogate, powiedzmy
              klasa średnia, ale mogły liczyć na sporą pomoc rodziców. Tych biednych,
              zdolnych, ambitnych, których rodzice ledwo wiążą koniec z końcem było kilka
              procent. Na ogół student dzienny był miejscowy, lub z dużego miasta, po dobrym
              liceum, który miał dostęp do dużej sieci bibliotek, zajęć przygotowawczych itd.
              Studenci zaoczni i wieczorowi, mieli znacznie trudniej. Spoza wielkiego miasta,
              zazwyczaj pracowali, przychodzili zmęczeni na zajęcia, więc może faktycznie ich
              aktywności jest mniejsza. Ja mam dla nich dużo szacunku, tym bardziej, że część
              z nich pozdawała na dzienne, ale MUSIAŁA isć do pracy. I uważam, że
              sponsorowanie przez nich studiów dziennym jest niesprawiedliwe. Gdyby wszyscy
              płacili obowiązkowo jakąś sumę za studia, np. połowę tego, co obecnie zaoczni i
              wieczorowi, byłoby to znacznie bardziej sprawiedliwe. A ci zdolni i biedni
              mogliby liczyć na porządną pomoc, a nie 200 zł dopłaty do akademika. Wydaje mi
              się, że najbardziej obowiązku płacenia za studia boją się obiboki, którzy też
              trafiają na studia, ale dla nich faktycznie najważniejsze są imprezy.
            • Gość: Tomaszek Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.range86-141.btcentralplus.com 26.10.07, 15:19
              A ja sobie studiuje w angli, place 3000 tysiace funtow i ogolnie na nic nie
              narzekam:) Nie pochodze z bogatej rodzinki, rodzice rozwiedzeni, Moja mama jest
              nauczycielka a ojciec jest bezrobotny:) a jakos sobie daje rade... Wyjechalem do
              Angli sam zarobilem na swoje utrzymanie i 3 miesiace pozniej znalazlem sie na
              uczelni. Uwazam ze studiowanie w Polsce powinno byc platne (prosze przeczytac
              dokladnie artykul bo z niego wynika ze na oplacenie studiow mozna byloby
              zaciagnac pozyczke,nisko oprocentowana). Z Polski wyjechalem tylko dlatego ze
              nie mam na co liczyc po skaczeniu tam studiow, a zawsze chcialem zostac
              naukowcem. Mysle ze w glowej mierze braki w wyposarzeniu laboratoriow i
              filozofia na mechatronice mnie zbyt przerazala. Moj przyjaciel studiuje chemie
              na Polibudzie Katowickiej i narzeka ze w tym roku zajec w laboratorium niestety
              nie przewidziano:) ... i jak tu potem byc dobrym inzynierem? Prosze odpowiedzcie
              mi na to:).
              • Gość: Antek Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: 216.223.64.* 26.10.07, 20:26
                Moj przyjaciel studiuje chemie
                na Polibudzie Katowickiej i narzeka ze w tym roku zajec w
                laboratorium niestety
                nie przewidziano:) ... i jak tu potem byc dobrym inzynierem?
                ----------
                W Kanadzie studenci medycyny PLATNEJ nie widza na oczy
                prosektorium!!!
                Inzynier moze nadrobic , douczyc sie na bledach a taki doktor???
        • duet24 Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 09:17
          Nasza propozycja to studia płatne dla wszystkich, dotacje ze strony
          budżetu państwa i szeroki program stypendialny dla najbiedniejszych.

          O czym on bredzi ? przecież za dziennych studentów płaci budżet, a
          zaoczni płacą ze swej kieszeni.Założmy zatem ,ze boli go to,że
          niektórym państwo ( czytaj wszyscy podatnicy ) płaci za studia a
          innym nie. Z tego co mi wiadomo to wybór komu podatnicy składają się
          na studia zależy od egazaminu wstępnego, jest to może selekcja nie
          zawsze właściwa, ale że tak powiem warto płacić na najlepszych.Jeśli
          on jest za tym aby wszyscy płacili, o to jakich dotacjach
          budżetowych bredzi ? Jego propozycję zatem mozna sprowadzić do
          zmiany mającej polegać na tym ,że podatnicy zamiast dofinansowywać
          uczelnie w zakresie studiów dziennych mieliby dofinansowywać
          bezpośrednio studentów w formie stypendiów. Oczywiście od samego
          sposobu dzielenia pieniędzy ich nie przybędzie. Czy byłby to
          sprawiedliwszy system od obecnie obowiązującego ? trudno powiedzieć
          nadto trzeba pamietać ,ze tak jak i teraz nie starczałoby tych
          stypendiów dla wiekszej części chcących studiować.
    • Gość: Jacek Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.rybnet.pl 26.10.07, 09:10
      Tylko ze tam sa stypendia !!!!
      A U nas? Ja w tym roku na informatyce politechniki slaskiej zdobylem srednia 4.6 (4-ta srednia na ok. 150 osob) i zmienili system stypendialny !!! wg. ktorego stypendia otrzymuja studenci ze srednia conajmniej 4.8. Czyli defacto nikt na roku nie otrzymal stypendium naukowego. W zeszlym roku za moja srednia moglem liczyc na ok. 400 PLN. A uzyskanie sredniej 4.8 na moim kierunku mysle jest niemozliwe (o czym swiadczy fakt ze na 150 osob nikt nie uzyskal tej sredniej).
      • pinia1a Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 09:16
        Bo jest za niski poziom intelektualny studentów.
        Jak słabi odpadną po drodze to zostaną tylko ci najlepsi i wtedy
        warto im płacić stypendia.
      • ar.co Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 10:10
        To, że ze 150 osób nikt nie uzyskał średniej 4.8, nie świadczy o
        tym, że jest to niemożliwe - a jedynie o tym, że nikt z tych 150
        osób nie potrafi tego zrobić.
        • Gość: buhahaha Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.chello.pl 29.10.07, 20:17
          jasne, ciekawe że w większości uczelni ocenia się poziom wg tego jak jest ciężko
          na uczelni czyli ile studentów oblewa egzamin...
          Z AR krakowskiej autentyczny cytat, rozmowa profesora z doktorem "Czemu
          przepuścił Pan tyle studentów?! Zaniża Pan poziom uczelni!!"
          Nie ważne, że umieli. Ważne, że za mało warunków będzie i kasy dla katedry...A i
          w dziekanacie jeszcze przecież ktoś się musi wyżyć na dziennych. Wieczorowi,
          zaoczni to poważni ludzie których trzeba poważać bo oni przecież pracują i płacą
          a nie to co dzienni darmozjady...
          Ale to przecież studenci się nie uczą...Dzienni to tylko bogaci, wszyscy ich
          poważają..
          Na jakiej uczelni wykładasz? Chyba nierealnej...
    • pinia1a Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 09:12
      I bardzo dobrze!
      W PRL studia dzienne były darmowe i nie wszyscy korzystali.
      Psioczycie na tamte czasy - chcieliście kapitalizmu - to płaćcie za
      studia! Nie będę was żałować. Może zaczniecie szanować zdobyte
      wykształcenie. Nie wszyscy muszą studiować. Mniej zdolni niech idą
      doły kopać. A lekarze niech się oduczą strajkowania, bo teraz
      najpierw państwo wydaje na ich kształcenie kupę kasy a potem oni
      robią łaskę, że pracują.
      Może po wprowadzeniu obowiązku płacenia za wszystkie studia skończą
      się wreszcie te fanaberie.
    • e19 Rektorzy: studia płatne dla wszystkich 26.10.07, 09:14
      Super wiadomość niech wszyscy płaczą i płacą. Wiem jaki jest
      stosunek tych co nie płacą do tych co płacą.
      Nauczą ich rozumu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ZApłac(z)ą za rozuem!!!!!!!!
      • Gość: aska Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.toya.net.pl 26.10.07, 12:48
        studiuje zaocznie.Studiuje zaocznie nie z wyboru a z musu. Moja
        rodzina nie chciala placic za moje studia dzienne.Musialam isc do
        pracy i zarobic na czesne, utrzymanie i mieszkanie. Nie czuje sie
        mniej zdolna, nie jestem mniej zdolna. Wykonuje prace (mialam takie
        szczescie) ktora jest zwiazana z moimi studiami dzieki temu mam
        wiecej umiejetnosci i wiedzy niz studenci i dzienni i zaoczni.
        Jakosc ksztalcenia ktora otrzymuje na studiach zaocznych jest licha.
        Mimo ze place pieniadze otrzymuje wiedze niewspolmierna do
        wylozonych kosztow a jest to uczelnia panstwowa. Na czesne wykladam
        5,5 tys rocznie. Zastanawiam sie: skoro jest zapisane w konstytucji
        o bezplatnosci studiow to czy studenci zaoczni tez nie powinni
        studiowac za darmo? Popieram wprowadzenie oplaty za studia dzienne.
        Uwazam ze dzieki temu poprawi sie i jakosc ksztalcenia i sytuacja
        finansowa uczelni. Uwazam ze sprawiedliwie wzgledem studentow
        zaocznych byloby placenie za studia rowniez przez studentow studiow
        dziennych. Nie upieram sie az na taka sume jaka i ja place. Dodam ze
        wiekszosc z moich przyjaciol studiujacych dziennie ma dobra sytuacje
        finansowa i stac ich (wlasciwie ich rodzicow:)) na studia dzienne.
        Nie moze byc tak ze uczelnie utrzymuja sie ze studentow zaocznych.
        Obniza sie przez to jakosc wyksztalcenia gdyz uczelnie przyjmuja na
        studia zaoczne ludzi ktorzy sie nie nadaja a placa.
        • Gość: urocze Re: Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: *.chello.pl 29.10.07, 20:38
          tylko tak nie generalizuj.
          Pochodzę z rodziny wielodzietnej (o dziwo dla co poniektórych niepatologicznej),
          liceum skończyłam prestiżowe, z językiem obcym jako wykładowym. Na wymiany
          międzynarodowe w liceum kasę musiałam zarobić (od 15 r.ż pracuję; np. sprzątam
          ludziom mieszkania co dla poniektórych jest poniżające i gdy usłyszą co robię
          traktują mnie jakbym była gorsza...). Dostałam się na 2 uczelnie, wybrałam jedną
          bo straszyli mnie, że na dwóch kierunkach sobie nie poradzę, teraz trochę
          żałuję. Pod względem nauki poradziłabym sobie, ale z czasem niestety nie -
          wakacje praca, żeby mieć na te wg Was darmowe studia.
          Na szczęcie mieszkam w mieście, gdzie jest moja uczelnia. Imprezy? Życie
          studenckie? Hehe tak słyszę o tym od znajomych dobrze sytuowanych z dziennych,
          wieczorowych, zaocznych. Owszem czasem ja też wyjdę do knajpy, nie mówię, że nie.
          Nie skarżę się, nie jest mi źle, uczę się zaradności, organizacji czasu,
          pieniędzy. Ale gdyby studia były płatne żadne z mojego rodzeństwa by ich nie
          ukończyło, a nie jesteśmy głupi, każde z nas miało stypendium naukowe - na mojej
          uczelni za 4 średnią na roku aż 200zł - za to miałabym się utrzymać? Socjalne
          ktoś powie.. jasne... moja mama prowadzi działalność gospodarczą, na rękę po
          opłatach zostaje jej 600zł, ale uczelnia ma regulamin stypendiów socjalnych -
          osobom prowadzącym działalność krajową nalicza się 70% średniej krajowej, dużo
          więcej niż rzeczywiste dochody mamy. Mimo, że wg regulamin wg wysokości dochodu
          na osobę należało mi się prawie najwyższe socjalne, Pani zajmującą się
          stypendiami odprawiła mnie z kwitkiem i komentarzem, że okradam biedniejszych...
          Teraz udało mi się znaleźć pracę, w zawodzie, został mi jeszcze rok studiów, na
          szczęście wykładowcy są na tyle wyrozumiali, że pozwolili mi pozamieniać grupy
          tak że w sumie pracuję 4 dni w tygodniu po 6 godz, na zmiany. Chodzę na zajęcia
          z wieczorowymi, dziennymi na zmianę.
          Razem z moim starszym rodzeństwem dorzucamy się do nauki młodszego brata-
          prywatny angielski, matematyka. Chcemy żeby miał szansę studiować, bo w szkołach
          poziom jest tragiczny...Mam nadzieję, że jeśli studia będą płatne będziemy w
          stanie pomóc rodzicom, aby on mógł studiować w końcu jest nas trochę:) będziemy
          pomagać małemu.
          Gdyby studia były płatne ja i wiele osób podobnych nie miałoby szansy na
          wykształcenie a w efekcie dobrą pracę.
          Gdyby w Polsce była inna mentalność i system stypendialny, studia płatne to nie
          byłby głupi pomysł, ale niestety jak jest u nas każdy wie. Po wprowadzeniu
          płatnych studiów odetnie się drogę wielu inteligentnym biednym ludziom do
          wykształcenia.
    • Gość: mikaindia Rektorzy: studia płatne dla wszystkich IP: 193.109.212.* 26.10.07, 09:17
      Powinny pozostać nieodpłatne, ale w przypadku gdu student chce 2
      kierunki za ten drugi powinien zapłacić.To już nie daje równych
      szans bo wiadoma ilość miejsc na studiach jest ograniczona i jak
      jedna os. studiuje 2 to ktoś inny w ogóle się nie dostanie i niech
      mi nikt nie mówi że to promowanie zdolnijszych bo sama widziałam
      nieraz jak to w praktyce wygląda, może być różnie(kombinowanie z
      przepisywaniem ocen, wyproszone terminy egz. ect.).
    • Gość: mops Re: Rektorzy: jesteśmy chciwi na kaskę... IP: 194.183.57.* 26.10.07, 09:17
      i dlatego taki właśnie pomysł. przeiceż takie uczelnie jak sgh, sggw, uw, uj nie
      mogą narzekać na brak funduszy. ale przecież to mało. tanie kredyty...śmiechu
      warte. jak ktoś, kto nie ma kasy może je wziąć.profesor odrealniony nadzwyczajnie.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rektorzy: jesteśmy chciwi na kaskę... 26.10.07, 10:18
        > i dlatego taki właśnie pomysł. przeiceż takie uczelnie jak sgh,
        > sggw, uw, uj nie mogą narzekać na brak funduszy.

        Oj... nie rozumiesz, co polskie uczelnie ostatnio boli: Niż demograficzny!
        Uczelnie są dofinansowywane przez państwo od łebka (studenta). A liczba
        studentów obniża się ostatnio.
      • Gość: Tomaszek Re: Rektorzy: jesteśmy chciwi na kaskę... IP: *.range86-141.btcentralplus.com 26.10.07, 15:41
        Ludzie czytajcie ze zrozumieniem... Porzyczke sie splaca po skaczeniu studiow
        gdy twoje zarobiki przekracza jakis pulap. Wszyscy jęcza i kwicza a pewnie nawet
        w zyciu nie czytali o czyms takim jak pozyczka studencka oferowana np przez
        BZWBK... Ludzie obodzcie sie. Jak ktos chce studiowac bo bedzie. Najwyzej
        przyjedzie pozapiepszac w fabryce przez wakacje w angli i go bedzie stac...
        • Gość: ..... Re: Rektorzy: jesteśmy chciwi na kaskę... IP: *.chello.pl 29.10.07, 20:44
          a wiesz co to żyrant?
          często biedni nie mają kogo wziąć na żyranta i co wtedy? też mogą mieć kredyt?
    • chruppp tak powinno być 26.10.07, 09:22
      prywatnie uważam, że WSZYSCY powinni płacić za studia. Dla biednych i zdolnych -
      stypendia na całe studia z budżetu państwa. Teraz jest taka sytuacja: podatnicy
      płacą podatki (czyli my wszyscy) -> kasa idzie do uczleni, która kształci za
      pieniądze państwa młodych -> młody kończy studia dzienne, ma to gdzieś i jedzie
      za granicę pracować -> kasa którą wydało państwo - przepada, bo klient nie
      pracuje w naszej gospodarce tylko np. w brytyjskiej. A kto poniósł koszty? My
      wszyscy, podatnicy polscy. Tak więc WSZYSCY powinni płacić za studia. Kwestia
      wyposażenia uczelni i wykładowców to inna sprawa. Zachodnie uczelnie (te
      najlepsze) są PŁATNE.
      • mr.youki jedna sprawa - a niby taki młody biedny lecz 26.10.07, 09:54
        zdolny ze stypendium z naszych podatków nie wyjedzie pracować w brytyjskiej
        gospodarce? jedno jest pewne - studia musza być płatne - tak jak i konieczne sa
        dodatkowe prywatne ubezpieczenia zdrowotne - człowiek musi sam za siebie
        odpowiadać!
        • lucasbielenda Re: jedna sprawa - a niby taki młody biedny lecz 26.10.07, 11:01
          WYTLUMACZ MI JAK MAM STUDIOWAC ZA 530 ZL bo tyle daja mi rodzice dziennie ??? i
          bede placil czesne pewno okolo 1600zl za semestr ?
          260zl place za akademik jeszcze dojazdy i cos zjesc trzeba. Dobrze ze dorabiam
          za granica. Stypendium socialnego nie dostaje bo u nas na nasze uczelni jest od
          400 zl netto. Zal,
          Proponuja kredyt -
          • chruppp normalnie 26.10.07, 12:16
            za 530zl/dziennie to kazdy moze studiowac NORMALNIE. Chyba masz naprade DUZE
            wymagania!!!
            • Gość: kar_ma Re: normalnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 15:00
              Autorka postu miała na myśli, że tyle pieniędzy dają jej rodzice na studia
              dzienne miesięcznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka