Dodaj do ulubionych

Widziane 25.07.2003

25.07.03, 08:39
A to małe zdziwko. Na 6-03 dziś skład stopiątek #873+874 (ostatnio często
goszczący na tej trasie), podczas gdy od czerwca była zawsze bomba. Na 6-04
już #2010.
Obserwuj wątek
    • Gość: Clint Re: [DP] Remont mostu na Wildze poszedl w piz** IP: *.ramtel.com.pl / 172.16.6.* 25.07.03, 09:11
      - Wpis do Dziennika Budowy z 16 lipca wskazuje, że około godziny 21 żadnych
      robót już nie prowadzono, choć powinna być druga zmiana; a wcześniej też nie
      bywało lepiej. Już 17 lipca wprowadziliśmy tam firmę Gomibud, która - na nasze
      zlecenie - zajmuje się robotami awaryjnymi m.in. przy obiektach mostowych.
      Praktycznie od tego okresu, dotychczasowy wykonawca remontu mostu na Wildze,
      firma Eurobud z Alwernii, już tam nie działał - powiedział nam Andrzej
      Zaborski, wicedyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Krakowie. Prawdopodobnie
      dziś dojdzie do zerwania umowy na remont mostu (i nie tylko) znajdującego się
      na jednym z głównych ciągów komunikacyjnych Krakowa. Przez ponad pięć
      tygodni "zrobiono tam bowiem tyle, ile powinno być zrobione góra w 10 dni" -
      usłyszeliśmy.
      Z mostem na Wildze wyczyniano przedziwne rzeczy. Już w 2001 roku ekspertyza
      wskazywała, że obiekt kwalifikuje się do natychmiastowego remontu. W następnym
      roku, po wypadku, do którego doszło na moście, stwierdzono, że wykonane
      zostały zalecone zabezpieczenia. W sierpniu ubiegłego roku zlecono jednak
      wykonanie projektu remontu mostu. Wtedy też przeprowadzono przetarg na bieżące
      utrzymanie wszystkich obiektów mostowych w Krakowie (jest ich około 300;
      chodziło o roboty naprawcze itp.), który wygrała firma Eurobud.

      W styczniu 2003 roku ZDiK podpisał umowę z Eurobudem i zlecono firmie
      wykonanie tego remontu, gdyż przyjęto, że "odbędzie się to w ramach utrzymania
      mostów - jako przywracanie pierwotnego stanu". Nie odbył się przetarg, choć
      most miał być praktycznie zrobiony od nowa, a koszt inwestycji szacowano na
      około 1,5 miliona złotych. To jednak nie koniec zastrzeżeń.

      Przez parę miesięcy nic się nie działo, m.in. z tego powodu, że podobno
      były wątpliwości, czy konieczne jest pozwolenie na budowę, choćby z uwagi na
      zmianę elementów konstrukcyjnych. W końcu zdecydowano się tylko na "zgłoszenie
      robót" do Wydziału Architektury - co nastąpiło 25 kwietnia tego roku; za kilka
      dni miano się już zabrać za remont. To zgłoszenie nie spełniało jednak
      niektórych wymogów, w tym podstawowego, że musi nastąpić przynajmniej na 30
      dni przed planowanym rozpoczęciem prac; wydział poprosił zresztą - 28
      kwietnia - o dosłanie niezbędnych dokumentów.

      Ponieważ rozpoczęcie prac byłoby samowolą budowlaną - w maju ZDiK wystąpił
      do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z wnioskiem o sprawdzenie
      stanu obiektu. Przedstawiciele nadzoru pojawili się i na początku czerwca
      uznali, że jest konieczny remont, gdyż stan techniczny obiektu (głównie w
      części chodnikowej) stanowi zagrożenie; stosownej decyzji nadano rygor
      natychmiastowej wykonalności. Opinia nadzoru budowlanego nie była czymś
      niezwykłym, gdyż ZDiK wiedział o fatalnym stanie mostu, skoro przygotowania do
      jego remontu trwały od wielu miesięcy; pozwalała ona mu jednak na pominięcie
      już zgłaszania remontu czy występowania o pozwolenie na budowę.

      Remont rozpoczął się 16 czerwca, a firma - jak zapowiadano - miała go
      prowadzić nawet na trzy zmiany, m.in. z uwagi na to, że zwężona została jedna
      z głównych ulic w Krakowie. Roboty się jednak ślimaczyły, powstawały
      wątpliwości (związane m.in. z tym, kto ma ponieść koszty przełożenia mediów -
      wodociągu, gazociągu, kabli energetycznych czy telekomunikacyjnych
      znajdujących się pod obiektem) i 1 lipca ówczesny dyrektor ZDiK Jan Tajster
      (był nim od czerwca) zdecydował o przeprowadzeniu kontroli wewnętrznej
      dotyczącej przygotowań i prowadzenia remontu mostu (dwa dni później wystąpił
      do prezydenta o kontrolę w całym ZDiK; miała być od 7 lipca...). Stwierdzono
      m.in., że postęp prac jest znikomy, a "wejście w teren" (ograniczenia w ruchu
      na ul. Konopnickiej) bez sprawnego zorganizowania ciągłości prac było
      działaniem nieodpowiedzialnym. Jednym z głównych problemów było to, kto
      zapłaci za tzw. przekładki mediów, co - jak się okazało - nie jest jasne i w
      efekcie np. za kable energetyczne musiałby obecnie płacić ZDiK; nie licząc
      konieczności przechodzenia procedury zmierzającej do ich przeniesienia - co
      robiono już po rozpoczęciu remontu, choć wszystko powinno być uzgodnione
      wcześniej, a nie zostało załatwione.

      - Już wiadomo, że harmonogram się posypał i groziło, że wystąpi opóźnienie
      nawet w stosunku do pierwotnego terminu zakończenia prac - wyznaczanego na 30
      października, a przecież planowaliśmy, że most będzie gotowy nawet w połowie
      września - mówi dyr. Zaborski. - Zawiadomiliśmy wykonawcę, że zamierzamy
      odstąpić od zawartej z nim umowy; przy czym nie chodzi tylko o most, ale o
      całą (3-letnią) umowę na utrzymanie w Krakowie tego typu obiektów. Obecnie
      inna firma wykonuje na nasze polecenie, niektóre prace w trybie awaryjnym.
      Chcielibyśmy, by dokończyła przynajmniej ten rozgrzebany kawałek, a
      jednocześnie staramy się uzyskać od prezesa Urzędu Zamówień Publicznych zgodę
      na skrócenie ewentualnego przetargu na remont lub wyłonienie firmy w ramach
      zamówienia z wolnej ręki. Jeśli nie będzie zgody - trzeba będzie przerwać
      remont (po ułożeniu asfaltu na zamkniętym obecnie fragmencie), puścić ruch i
      ponownie przystąpić do niego w roku przyszłym.

      Najprawdopodobniej wstrzymane zostaną też parce przy remoncie przejścia
      podziemnego - na ul. Konopnickiej, wykonywanego również przez Eurobud. Plan
      jest taki, by położyć tam asfalt i zlikwidować ograniczenia w przejeździe, a
      później spokojnie zastanowić się, co i kto będzie tam jeszcze musiał zrobić,
      gdyż remont nie jest jeszcze skończony.

      *

      Z szefami firmy Eurobud nie udało się nam wczoraj skontaktować;
      najwidoczniej, od wielu tygodni, podobne problemy musiał mieć też Wydział
      Mostów Zarządu Dróg i Komunikacji (nadzorujący inwestycje), skoro dopuszczono
      do takich zaniedbań przy remoncie na centralnej arterii miasta - skutkujących
      wielkim poślizgiem w pracach lub - co prawdopodobne - ich przerwaniem.

      (J.ŚW)
    • kuba203 Re: Widziane 25.07.2003 25.07.03, 15:46
      Ok 09:35 jakiś peugeot na Pl. Bohaterów Getta wjechał pod tramwaj, jakiś inny
      burak wezwał niepotrzebnie karetkę, serdecznie mu dziękuję za zrobienie
      zamieszania z niewielkiej kolizji, mam nadzieję, że ktoś tą osobę obciążył
      kosztami wyjazdu załogi.
      Wagon 676 zjechał awaryjnie do zajezdni.
      • Gość: mouset Re: Widziane 25.07.2003 IP: 62.233.183.* 26.07.03, 21:30
        kuba203 napisał:

        > burak wezwał niepotrzebnie karetkę, serdecznie mu dziękuję za zrobienie
        > zamieszania z niewielkiej kolizji, mam nadzieję, że ktoś tą osobę obciążył
        > kosztami wyjazdu załogi.

        To jest mega-chujnie, wezwanie do wypadku, a tu wszyscy cali i zdrowi
    • Gość: carver Re: Widziane 25.07.2003 IP: *.chello.pl 25.07.03, 17:43
      na 115 znowu Omni, dzis PS 143
    • Gość: Locutus Inspektor Loki donosi... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.07.03, 19:04
      Wybrałem się dzisiaj na przejażdżkę... a oto wyniki:

      Na #16 na al. Andresa między R. Kocmyrzowskim a Pl. Centralnym minął mnie
      jadący w stronę Walcowni skład GT6+B4, w którym jedynym człowiekiem był
      motorman. Myślałem, że mnie chuj strzeli... następny skład, który mijałem w
      okolicach DH Wanda miał zajęte jakieś 50% miejsc siedzących w wagonie
      silnikowym i tylko jedno w doczepie...

      Na #425 i #125 nie stwierdziłem ani jednej OmniCity (przejechałem calutką trasę
      #125).

      Na #115 widziałem PS143 oraz PS144. Możliwe, że było ich więcej...

      Znowu potwierdziła się teza, że autobus to zwierzę stadne. Z Osiedla Złocień
      #125 odjeżdża o 17:29, a #108 o 17:31. Jadą w stadzie aż do rozdzielenia ich
      tras.

      Specjalnie przeprowadziłem inspekcję w #108 - melon by wystarczył. Przez pięć
      minut byłem jedynym pasażerem, a przez następne dziesięć jednym z trzech.
      Dopiero za Rybitwami zaczęli wsiadać ludzie. Zapełnienie jednak nie osiągnęło
      nawet 50% zajętości miejsc siedzących. Oczywiście nikt nie stał (a ściślej:
      stał kolega kiermana obok samego kiermana i żwawo dyskutowali).

      Nie stwierdziłem prac remontowych na Teligi - jedyne, co wskazuje na
      jeakiekolwiek prace to fakt, iż leży tam trochę nowego żwirku koło torów, ale
      samo torowisko jak było zwichrowane, tak jest zwichrowane, a trampy jak
      jeździły 10kmph, tak nadal jeżdżą...

      I to by było chyba na tyle... mogę jeszcze dodać, że w #20, którą jechałem
      zapełnienie było podobnie jak w #108, czyli marne... ale mogło to być skutkiem
      tego, że pojechała ona w stadzie za #16 i #21...

      Pozdrawiam!
      LOKI
      • Gość: Clint Re: Inspektor Loki donosi... IP: *.ramtel.com.pl / 172.16.6.* 25.07.03, 22:03
        Z tego co wiem tlok w 108 jest bardzo wczesnie rano na pierwszych kursach gdy
        ludzie jada do pracy w tamte rejony (drukarnia, pakowalnia owocow itp.)
        Pozniej faktycznie starczylby Melon
        • Gość: Locutus Re: Inspektor Loki donosi... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.07.03, 23:59
          Rano to tłok jest nawet w #428 :-)
        • pudel25 Re: Inspektor Loki donosi... 26.07.03, 00:54
          Ostatnia 108-ka ta o 22:08 ze Złocienia jest zawsze pełniutka aż do Wielickiej.
          Ale to chyba ludzie z garbarni i drukarni podnoszą frekwencję.
          • Gość: Locutus Re: Inspektor Loki donosi... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 26.07.03, 02:27
            Najprawdopodobniej... moim zdaniem na tej linii powinny jeździć melony, a
            jedynie w okresie zwiększonego zapotrzebowania (szczyt poranny, popołduniowy
            (jeżeli taki występuje na tej linii) i wieczorny ze względu na istniejące tam
            fabryki) posyłać dodatkowe brygady - scanie z Płaszowa (nie mają daleko). Co wy
            na to?
            • locutas Re: Inspektor Loki donosi... 26.07.03, 11:28
              Gość portalu: Locutus napisał(a):

              > Najprawdopodobniej... moim zdaniem na tej linii powinny jeździć
              melony, a
              > jedynie w okresie zwiększonego zapotrzebowania (szczyt
              poranny, popołduniowy
              > (jeżeli taki występuje na tej linii) i wieczorny ze względu na
              istniejące tam
              > fabryki) posyłać dodatkowe brygady - scanie z Płaszowa (nie mają
              daleko). Co wy
              >
              > na to?

              Szczytuj sobie przed kompem, bo ludzie narzekają na smród w
              autobusach...
      • Gość: mouset Re: Inspektor Loki donosi... IP: 62.233.183.* 26.07.03, 21:32
        108 jest zawsze full poza wakacjami, ale teraz był dylemat czy 1 brygada co
        1h45m czy dwa wozy
        • Gość: Locutus Re: Inspektor Loki donosi... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 27.07.03, 00:09
          1h45min? To brzmi jak ponury żart...
          • locutas Re: Inspektor Loki donosi... 27.07.03, 15:05
            Do Kobierzyna częściej jeżdżą, będziemy cię odwiedzać.
          • Gość: mouset Re: Inspektor Loki donosi... IP: 217.96.109.* 27.07.03, 15:15
            Sam przyznasz że taka częstość byłaby gorsza niż pustawe dwie scanie, a melony
            są wszystkie w pracy, to jedyny typ który nie jest oszczędzany
            • Gość: Locutus Re: Inspektor Loki donosi... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 27.07.03, 23:55
              No skoro z tymi melonami tak to wygląda, no to niech faktycznie zostanie jak
              jest...

              Może na #16 też brakło już dwuskładów/solowych_GT6 :-P

              Pozdrawiam.
              LOKI
              • locutas Re: Inspektor Loki donosi... 27.07.03, 23:56
                Z palcem w odbytnicy.
                • Gość: Locutus Re: Inspektor Loki donosi... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 27.07.03, 23:57
                  locutas napisał:

                  > Z palcem w odbytnicy.

                  A przyjemnie Ci chociaż?
      • locutas Re: Inspektor Loki donosi... 27.07.03, 15:43
        Gość portalu: Locutus napisał(a):

        > Myślałem, że mnie chuj strzeli...
        marzy ci sie taki strzelajacy chuj, co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka