Gość: mouset
IP: 62.233.183.*
26.07.03, 23:09
Koszmarki przeżywają turyści pragnący kupić bilety na cokolwiek jadącego z
Krakowa i w Krakowie. PKP i PKS maja w zanadrzu kilka osób znających języki,
pod telefonem ludzi, a miejski przewoźnik jak zwykle ma wymówkę:
"Także w punktach sprzedaży biletów okresowych MPK trudno znaleźć osobę,
która zna angielski. - U nas bilety sprzedają osoby przede wszystkim z
wykształceniem średnim i do tego starsze. Kiedy one kończyły szkołę, z obcych
języków uczono tylko rosyjskiego - mówi Filomena Serwin, rzeczniczka MPK.
Przypomina, że w każdym punkcie sprzedaży biletów okresowych znajduje się
informacja na temat rodzajów biletów w językach angielskim, niemieckim i
rosyjskim."
Słusznie , szkoda że ulotki nie ivformują co robić w wypadku spotkania kanarów