Gość: Zbigniew
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
31.07.03, 08:45
Według dzisiejszej Wyborczej:
Inwestorzy Nowego Miasta ujawnili w środę aktualne plany. Zastrzegli, że nie
jest to jeszcze ostateczna wersja projektu, ale jego bardzo przybliżona
wizja. Wedle nich pierwszy etap przedsięwzięcia będzie ukończony na początku
2006 r.
Jak powiedział Bartosz Puzdrowski, szef projektu Nowego Miasta ze strony
niemieckiej firmy ECE, inwestycja obejmuje 5,5 ha w centrum Krakowa i
podzielona została na dwa zadania. Pierwsze to przebudowa płyty parkingowej
nad stacją kolejową oraz jej podziemi. Pozwolenie na budowę dla tej części
Nowego Miasta inwestorzy spodziewają się uzyskać do końca roku. Na początku
przyszłego chcieliby dostać pozwolenie dla zasadniczej, komercyjnej fazy
przedsięwzięcia. Będzie to zespół obiektów pomiędzy dworcem kolejowym oraz
ul. Pawią - sięgający poza ul. Ogrodową.
Dworzec jak rynek
Pierwszy - patrząc od ul. Lubicz - powstać ma hotel. Jak przyznał Jan Dębski,
szef ECE na Polskę, trwają jeszcze rozmowy z operatorami zainteresowanymi
włączeniem hotelu do swojej sieci. W tworzącej jedną bryłę budowli,
rozciągającej się wzdłuż ul. Pawiej, przewidziano podział funkcjonalny.
Kondygnacje podziemia, parteru i pierwszego piętra wynajęte zostaną na handel
i usługi, a drugiego i trzeciego piętra - na biura. Zespół kin znajdzie się w
budynku na końcu ciągu ul. Pawiej. Inwestorzy zakładają, że miejsca
postojowe, oprócz płyty nad stacją, powstaną na ostatniej, wewnętrznej
kondygnacji centrum komercyjnego, wzdłuż torów kolejowych.
Dla przyszłego placu dworcowego przewidziano funkcję przestrzeni publicznej,
mogącej w pewnym zakresie zastąpić Rynek Główny. - Możliwe byłoby tu
organizowanie niektórych imprez, mniejszej rangi czy bardziej hałaśliwych -
przypuszcza Witold Pasek, rzecznik Tishman Speyer Properties. Zaznacza, że o
prawdziwej konkurencji dla Rynku Głównego inwestorzy nie myślą. Ul. Pawia
postrzegana jest jako przyszła reprezentacyjna arteria miasta.
Wnętrze z pytajnikiem
Nie wiadomo na razie, jak rozwiązana zostania zabudowa wewnątrz części
komercyjnej. Pod zadaszeniem znajdzie się wyjście z peronów wraz z planowanym
w tym miejscu placem publicznym, wyprowadzającym ruch pieszy na zewnątrz, na
wysokości ul. Ogrodowej. W tym kierunku według przewidywań udawać się będzie
30 proc. podróżnych. 70 proc. podążać ma w stronę Starego Miasta, pomiędzy
planowanymi butikami.
Czy dostaną do dyspozycji jeden czy dwa pasaże - tego jeszcze nie
przesądzono. - Niezależnie od ostatecznego rozwiązania obydwa będą miały
szerokość ul. Floriańskiej - zarzeka się Bartosz Puzdrowski.
Według niego rozwiązanie z dwoma pasażami daje możliwość przygotowania
większej liczby mniejszych punktów handlowych, właściwszych dla krakowskich
kupców. Docelowo inwestorzy Nowego Miasta mogliby przygotować ofertę dla 180-
200 sklepów czy punktów usługowych. Przewiduje się też miejsce dla sklepu
spożywczego o powierzchni 2,5 tys. m kw.
Odbicie historii
W prezentacji przedstawiono bryłę przyszłego kompleksu z jego elewacjami od
strony ul. Pawiej oraz placu dworcowego. W obydwu rzutach zwracają uwagę
ogromne tafle ze szkła strukturalnego, ujęte w kamienną ramę. Szczególne
wrażenie wywołuje fasada od strony placu kolejowego - ściana szkła o
wymiarach 90 na 20 m, przedzielona wejściem do pasażu handlowego. Na zewnątrz
wypuszczono szklane tubusy, umożliwiające podświetlenie elewacji i uzyskanie
efektów wizualnych.
- Odbiór tej płaszczyzny będzie inny, gdy w narożniku ul. Pawiej i Lubicz
powstanie hotel - zapewnił Marek Borkowski, szef krakowskiego biura IMB
Asymetria, w którym powstał projekt Nowego Miasta.
Podobną strukturę przewidziano dla fasady od ul. Pawiej. Jej wielkość gubi
się nieco w kamiennej fasadzie, która od tej strony ciągnie się na długości
600 m. W obydwu elewacjach odbijać się będzie historyczna zabudowa Krakowa -
kościół św. Floriana oraz pałac Włodkowiczów. W założeniu architektonicznym
Nowe Miasto powstać ma nie w opozycji do Starego Miasta, ale jako jego
uzupełnienie. Projektanci uznali, że właściwe dla takiego podejścia jest
zaproponowanie rozwiązań nowoczesnych, nie naśladujących obiektów
historycznych.