Gość: juliaR
IP: *.centertel.pl
28.11.07, 21:23
Jest takie miejsce gdzie rząd dusz przejęła M. Potocka.
Nikt tam nie chodzi( esteta akademicki (?? ) czy nie esteta ) bo nic tam
ciekawego nie ma.
Za to rozmowa ciekawa
dowiadujemy się , ze artysta nie musi być utalentowany, nie musi
"doprowadzać do wyższych rejonów człowieczeństwa", a już edukacja ,
zwłaszcza akademicka jest nie na miejscu. Najlepiej by był "zwykły".
Jest i wniosek pośredni. Z poziomu dywagacji wynika jasno , że do bycia
filozofem potrzebne są te akurat cechy,
których autorka odmawia artystom i sama nie posiada : talent wsparty
edukacją, błyskotliwy umysł, mierzący się
z "wyższymi rejonami.. itd. Nie wystarczy odgrzewać francuskich czy
niemieckich publicystycznych ( nie filozoficznych na pewno ) kotletów sprzed
czterdziestu lat. O tym "polu walki krytyków" nikt poważny już nie pamięta.
No i to żenujace karcenie Platona.
Osobom , które nie chcą płacić za bilety w bunkrze doradzam by w kasie
oświadczały ,że wielbią kolorowe obrazy.