Gość: warszawiak
IP: *.crowley.pl
04.08.03, 12:37
Witam,
Chciałbym podzielić się moimi odczuciami przyjezdnego kierowcy i równocześnie
zapytać, czemu tak się w Waszym mieście dzieje:
1. POTWORNA ilość starych polonezów, maluchów, skód 105 itp.
2. POTWORNE korki (przy nich korki warszawskie to pikuś) praktycznie przez
cały dzień.
3. Ciężarówki z węglem jeżdżące lewym pasem 25 km/h (ul. Zakopiańska)
4. Straszne chamstwo kierowców (nikt cię nie wpuści, co najwyżej strąbi).
5. Wyścigi "łeb w łeb" maluchów jadących 40 km/h na wszystkich 3 pasach (ul.
Opolska).
6. Stare skody na lewym pasie, trzeba wyprzedzać z prawej.
7. Kierowcy z rejestracjami KRA - to po prostu straszne (okolice Carrefour na
Zakopiańskiej).
9. Kierowcy w drogich samochodach traktujący tych w tańszych oraz pieszych
jak, excusez le mot, gówno i śmieci (wielcy jaśnie panowie)...
10. Zmienia się światło na zielone - kierowcy ruszają jak muchy w smole, w
efekcie na jednej zmianie świateł przejeżdża 5 aut.
11. Jechałem koło takiej hali targowej na Grzegórzeckiej w stronę od centrum,
gdzie nagle z 2 pasów robi się 1. Oczywiście nikt nie chciał mnie wpuścić,
musiałem się w końcu dość zdecydowanie wepchać - przed faceta w polonezie
typu Borewicz - myślałem, że wypcha kierownice poza swój bolid, tak naciskał
na klakson. Żenujące...
I wiele podobnych przypadków... Spędziłem w Krakowie 10 dni i naprawdę jestem
zdegustowany tym, co dzieje się na tamtejszych ulicach...
Większość tego typu chamskich zdarzeń naprawdę nie ma miejsca w innych
miastach.
Dodam od razu, że miałem na te dni udostępniony ładny samochód (Peugeot 607)
na krakowskich rejestracjach, więc argumenty o tym, że jak Krakusy widzą
kogoś z Wawy, to mu pokazują...