Dodaj do ulubionych

Zbiednielim jakoś chyba :(

16.12.07, 01:59
Odbyliśmy dziś rajd prezentowy po mieście. Końcowym etapem był "Krokus". Siedząc przy stoliku KFC obserwowaliśmy otaczających nas ludzi. I zauważyliśmy znaczną różnicę z latami ubiegłymi. Mniejszy tłok, mało ludu z większymi zakupami; ale co nas tknęło, to ciuchy! Większość ludzi poubierana była w czyste i zadbane, ale sprane i używane kurtki i palta. Jedyne widziane przez nas osoby w nowych, drogich ciuchach to młode dziewczyny, tak gdzieś na oko 18-20latki. ludzie w wieku średnim i starsi to na ogół parada lumpeksów i starych szaf. Ubrani efektownie byli też górale, którzy przeszli w strojach ludowych przez galerię, ale być może były to kostiumy służbowe ;) Ludziska kupują na Święta bardzo skromne produkty, za to w świątecznej ilości. I są kolejki do świątecznych kredytów: niebotycznie długie! A butiki świecą raczej pustkami. Ludzie skoncentrowali się na Kleparzach, hipermarketach. W Plazie ich jak na lekarstwo, w innych galeriach też jakby mniej. Tylko dekoracje świąteczne jak w latach ubiegłych. Dobre chociaż to...
Obserwuj wątek
    • precesja Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 08:54
      No nie rób sobie jaj.
      Przecież jest lepiej i ludziom żyje się lepiej.

      "By żyło się lepiej wszystkim. Musimy tylko zwyciężyć"

      Zwyciężyli, no i...?

      I nie rób sobie jaj że nie jest lepiej. w tefałenie mówili że jest lepiej, to jest!
      • janigor1 Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 11:09
        precesja napisała:

        > No nie rób sobie jaj.
        > Przecież jest lepiej i ludziom żyje się lepiej.
        >
        > "By żyło się lepiej wszystkim. Musimy tylko zwyciężyć"
        >
        > Zwyciężyli, no i...?

        Po co ta ironia? Zmian w miesiąc się spodziewasz?!
        >
        > I nie rób sobie jaj że nie jest lepiej. w tefałenie mówili że jest lepiej, to j
        > est!
        • amii2 Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 12:13
          W miesiąc to zmienił w państwie wszystko tylko Jaruzelski, począwszy od 13 grudnia. Fakt.
          A jeśli idzie o zbiednienie, coś w tym jest - posłuchałam znajomków handlujących w pasażu (spożywka, ciuchy inne branże). Byli przybici, że od połowy listopada widać "zanik podstawowych potrzeb": gazet mniej kupujemy, polujemy jako klienci na najtańszą wędlinę, pieczywo. A towarów luksusowych schodzi z półek o wiele mniej.
          • krzychut Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 12:35
            Tylko telewizorów plazmowych i LCD mialo rzekomo braknąć, ale
            podejrzewam tu spisek producentów i handlowców w sianiu niepokoju,
            bo sklepy pelne są tego badziewia. Dilerom samochodowym zostalo 40
            tys aut i będą wyprzedaże. No ale jak z zagranicy rodacy przywieźi
            milion sztuk zlomu, to trudno się dziwić, ze nie schodzą nowe,
            najdrozsze zresztą w Europie.
            • precesja Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 13:41
              i samochodów 4x4 więcej po mieście jeździ.
              Ponoć na zagraniczne wycieczki już teraz brakuje miejsc na sezon 2008.
              A propos samochodów. Cytuję:
              "Po trzech kwartałach 2007 roku sprzedaż w Polsce osiągnęła poziom 217 401 aut,
              co oznacza 24,2% procenta wzrostu!

              Wszystkie marki, sklasyfikowane w czołowej dziesiątce listy najpopularniejszych
              na polskim rynku odnotowały większe wyniki niż przed rokiem; w drugiej
              dziesiątce dominuje tendencja rosnąca, zaledwie jedna firma wykazuje spadek
              sprzedaży (Nissan, trzynasta lokata)."
              Więc w biedę w Polsce nie wierzę.
              www.roadlook.pl/aktualnosci/samar-wzrost-sprzedazy-samochodow-we-wrzesniu.html
              • adio77 Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 18:42
                Plaza została znokautowana przez Galerie: Krakowską i Kazimierz, w
                których tłumy nieprzebrane,
                Krokus? Real nie cieszy sie popularnościa i tyle
                wczoraj byłem zmuszony do zakupów w Carrefourze - ledwo można się
                przecisnąć, koszyki pełne, pojedyńcze rachunki idą w setki złotych

                wpływ Kaczyńskiego i Tuska na to wszystko mizerny

                ropa, gaz, dolar, euro i gospodarka, która jest mniej państwowa,
                otwarcie granic i emigracja - to rzutuje na grubość portfeli,

                politycy psują w dłuższej perspektywie
                • 10iwonka10 Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 20:39
                  Carrefour,Tesco, wszelkie place, Kleparz...zawsze beda pelne ludzi.
                  Ale jak bylam ostatnio w Krakowie to poszlismy do Galerii Kazimierz
                  na lody.I to rzeczywscie galeria...cos jak galeria obrazow...sklepy
                  raczej pustawe...Weszlam z ciekawosci do H&M - maja tam takie
                  sweterki ( dosc popularne w Anglii) Ale ceny w UK- 7.99 funta za
                  jeden jesli kupisz 2 to 10 funtow.( na wyprzedazy poswiatecznej
                  bedzie pewno mniej) W galerii jeden kosztowal 79 zl.
                  I ktos tu powie ze w Anglii drogo?????


                  • klaczkafiglaczka Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 16.12.07, 23:34
                    Coś w tym jest. Moja siostra pracuje już kilka lat w UK i zaczęła wozić ze sobą kosmetyki Ponds, bo w Polsce dużo droższe i jakość zupełnie inna. Ceny ciuchów w wielu butikach Krakowa (ale i w innych miastach) jest wzięta z księżyca! Mam wrażenie, że wielu handlowców chce zarobić na sztuce a nie na obrocie, w tym problem.
                    Natomiast boli fakt, że jakość wielu produktów - zwłaszcza spożywczych - jest jakościowo denna a sprzedaje się to wszystko za wygórowane ceny: przemrożone jabłka, podpleśniałe cytrusy, napompowaną wodą wędlinę i śmierdzące ryby. Rzadko przecenia się towary pod koniec dnia, nawet w dużych marketach jest to rzadka praktyka. A ludzie kupują i tak, bo jeść przecież trzeba. Wielu cudzoziemców dziwi się zdzierstwu w polskim handlu; robią też wielkie oczy przeliczając realnie podany dochód i dumając, jak my umiemy wiązać koniec z końcem...
                    • 10iwonka10 Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 17.12.07, 09:40
                      >>>>Natomiast boli fakt, że jakość wielu produktów - zwłaszcza
                      spożywczych - jest jakościowo denna a sprzedaje się to wszystko za
                      wygórowane ceny: przemrożone jabłka, podpleśniałe cytrusy,
                      napompowaną wodą wędlinę i śmierdzące ryby.>>>>

                      Mam nadzieje ze to sie powoli zmieni. Ale ja osobiscie jestem
                      zwolennikiem placow handlowych-(to czego mo brakuje w UK i za czym
                      oni tutaj zaczynaja tesknic) Nic mi nie zastapi swiezych
                      pomidorow, jablek, grzybow w jesieni.....zapachu swiezego koperku
                      czy ogorkow malosolnych....gdy pojde na plac pod hala targowa. Zaden
                      carrefour czy inne sklepisko sie do tego nie umywa.
                    • krzychut Re: Zbiednielim jakoś chyba :( 17.12.07, 09:47
                      klaczkafiglaczka napisała:

                      > Coś w tym jest. Moja siostra pracuje już kilka lat w UK i zaczęła wozić ze sobą
                      > kosmetyki Ponds, bo w Polsce dużo droższe i jakość zupełnie inna.

                      Nie trzeba szukać daleko w UK.
                      Tuż za naszą zachodnią granicą można kupić wiele towarów w lepszym gatunku i
                      taniej niż u nas.
                      Niektóre słodycze i inne artykuły spożywcze, alkohole, ciuchy, część
                      elektroniki, samochody, w pewnych rejonach mieszkania i nieruchomości są tańsze.
                      Szczególnie rażąco widać to w sklepach niemieckich sieci jak lidl czy real. Ceny
                      u nas wyższe a jakość towarów - dno.
                      • precesja murzyni 17.12.07, 10:00
                        Bo traktowani jesteśmy jak murzyni (bez obrażania Murzynów). Polacy to taki 3 świat europy. Miejsce sprzedawania nadpsutych nadwyżek produktów. Dodatkowo sprzęt(szczególnie to widać na sprzęcie AGD) wysyłany do Polski najczęściej produkowany jest w najgorszej jakości fabrykach danej marki. Potem zdziwienie że Canon albo Electrolux tak szybko sie popsuł. Podobnie z produktami żywnościowymi. Ser camemmbert w Polsce to jakaś marna podróbka prawdziwego Presidenta we Francji.

                        Cóż, jesteśmy narodem tanich roboli z wybitnymi jednostkami. Mięsem armatnim jesteśmy i tak nas traktują. Polska to miejsce do wydojenia, do wyeksploatowania. Naród odtwórczy a nie twórczy.
                        Stąd pasza w sklepach zamiast jedzenia. A do tego trzeba dorzucić pazerność Polaczków którzy dla zwiększenia zysków sieci zagranicznych i powiększenia swoich zarobków godzą się na "wyroby seropodobne, np w TESCO).
                        • klaczkafiglaczka Re: Masz niestety 100% racji! 20.12.07, 00:35
                          Może nowa ustawa, która bodajże dziś weszła w życie, polepszy los kupujących. Łatwiej będzie zareklamować szajs, wreszcie to producent lub handlowiec będzie musiał udowodnić sądowi, że nie nabrał klienta pod względem jakości towaru. No i koniec z reklamami łżącymi w żywe oczy. Ta ustawa sprawy nie załatwi, ale poprawi to i owo w handlu oraz usługach. Inaczej dalej będziemy jeść i pić byle co, odziewać się w badziewie i myć byle czym. Smarowanie pieczywa "polepszonego" tłuszczem mlecznym (nie masłem) i obkładaniem szynką luksusową w cenie prawdziwej wiejskiej (skład wg największej masy procentowej: woda, żelatyna spożywcza, przyprawy, przeciwutleniacz, mięso wieprzowe 12%) już nuży wielu konsumentów, nie tylko mnie.
                • elfiefigle > politycy psują w dłuższej perspektywie 18.12.07, 19:59
                  czasem wystarczy po prostu nic nie robić, bo przecież "wszystko jest dobrze".

                  Dość szybko można by pogonić różne monopole państwowe, czy
                  quasi-państwowe, "spółki skarbu państwa" i inne takie, w rodzaju PKP, różnych zakładów energatycznych, spółek wydobywczych itd. Duża część kosztów budżetu "szarej" rodziny to właśnie różne rachunki za podstawowe do życia w XXI wieku rzeczy: prąd, gaz, ogrzewanie, telefon(?); jeśli do tego dodamy opłatę ZUS dla prowadzącego własną działalnośc gospodarczą dziadka z "Kleporza" w wysokości nieomal jednej pensji (bezwzględnie czy zarobi, czy nie) to człowiek przestaje się dziwić. Na wszystko jest horrendalny VAT, a utrzymywane z tegi - i z innych - podatków "państwo" tak w tej chwili niewydolne, że kiedy człowiek musi się skontaktować z jakąś jego instytucją, to mu się scyzoryk w kieszeni otwiera: festiwal kolesiostwa i niekompetencji. Nikt mi nie wmówi, że "jest dobrze". Robię swoje i czekam kiedy będzie lepiej. Chcę to zobaczyć, a nie wysłuchać w tefałenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka