klaczkafiglaczka
16.12.07, 01:59
Odbyliśmy dziś rajd prezentowy po mieście. Końcowym etapem był "Krokus". Siedząc przy stoliku KFC obserwowaliśmy otaczających nas ludzi. I zauważyliśmy znaczną różnicę z latami ubiegłymi. Mniejszy tłok, mało ludu z większymi zakupami; ale co nas tknęło, to ciuchy! Większość ludzi poubierana była w czyste i zadbane, ale sprane i używane kurtki i palta. Jedyne widziane przez nas osoby w nowych, drogich ciuchach to młode dziewczyny, tak gdzieś na oko 18-20latki. ludzie w wieku średnim i starsi to na ogół parada lumpeksów i starych szaf. Ubrani efektownie byli też górale, którzy przeszli w strojach ludowych przez galerię, ale być może były to kostiumy służbowe ;) Ludziska kupują na Święta bardzo skromne produkty, za to w świątecznej ilości. I są kolejki do świątecznych kredytów: niebotycznie długie! A butiki świecą raczej pustkami. Ludzie skoncentrowali się na Kleparzach, hipermarketach. W Plazie ich jak na lekarstwo, w innych galeriach też jakby mniej. Tylko dekoracje świąteczne jak w latach ubiegłych. Dobre chociaż to...