stalowy_szczur1
08.01.08, 22:29
W piątek dostałem list. Priorytetowy. List był nadany w Krakowie. Ja również
mieszkam w Krakowie. Problem w tym, że list priorytetowy szedł- uwaga! uwaga!-
dwa tygodnie. Przez ciekawość sprawdziłem, jaka była jego prędkość. Wg serwisu
Google Maps, od nadawcy do odbiorcy (czyli mnie) jest odległość 11,1 km.
(trasa, a nie linia prosta). Dwa tygodnie to 294 godziny.
Zgodnie zatem z zasadami matematyki, list osiągnął prędkość.... 0,037 km/h.
Hm..... chwila szukania w internecie i.... na stronie
hypertextbook.com/facts/AngieYee.shtml
znalazłem informację, że ślimak winniczek- wyjątkowo szybki jak na ślimaka-
porusza się ze średnią prędkością 0,048 km/h. Zakładam w takim razie, że jeśli
ślimak winniczek będzie robił małe przerwy, to w zupełności może osiągnąć
wystarczającą prędkość do tego, aby dostarczać przesyłki szybciej, niż Poczta
Polska dostarcza przesyłki PRIORYTETOWE. Rozumiem, że przesyłki zwykłe Poczta
Polska powinna dostarczać z prędkością ślimaka bananowego- 0,0000828 km/h.
Gratuluję Poczcie Polskiej wyjątkowej sprawności działania....
Pzdr!
Szyba