Dodaj do ulubionych

Pomału prrzestaje ufać rządowi Tuska i jemu samemu

12.01.08, 06:05
Publicysta (bardziej kiedyś znany z opowiadań science-fiction), a teraz
gorliwy obrońca pisuarów w programie I PR - Rafał Ziemkiewicz albo nie widział
nigdy biskupa, albo sekretarza PZPR. Twierdzi bowiem, że „postkomuniści” darzą
hierarchów uczuciem będącym mieszanką „niechęci”, ale i „zazdrości”, a to
dlatego, że ci pierwsi przypominają tych drugich „ceremonialnością”. A juści!
Najbardziej zadbani i najlepiej odżywieni sekretarze, czy członkowie biura
politycznego lub inni dygnitarze PRL wyglądali jak chudo pachołki przy
najcieńszym biskupie. Może tylko Józef Cyrankiewicz, Edward Gierek i Józef
Oleksy mieli w wyglądzie i obejściu coś z biskupiej ceremonialności.
Ziemkiewicz przeistacza się w klerykalną Dolores Ibaruri i twierdzi w
„Rzepie”, że „antyklerykalizm nie przejdzie”. Może antyklerykalizm i nie
przejdzie, ale trzeba wierzyć w to, że w końcu Polska przestanie być
klerykalnym skansenem Europy, trzeba wierzyć, bo inaczej przyszłoby w tym
kraju zwariować. Kota ogonem odwraca też „Dziennik” słowami Konrada
Kołodziejskiego twierdząc , że „Wyborcza”, a w domyśle także inne środowiska
walczące o laickie państwo polskie, rozpętują krucjatę przeciwko Kościołowi
katolickiemu i traktują kwestię in vitro, religii w szkole oraz aborcji jako
„katalog najważniejszych polskich problemów”. Otóż po pierwsze, jeśli ktoś
prowadzi krucjatę, to Kościół katolicki i jego polityczni bojownicy przeciw
świeckiemu państwu demokratycznemu. Po drugie, nikt nie traktuje tych
problemów jako jedynie ważnych czy najważniejszych, a jedynie jako bardzo
istotne z punktu widzenia jakości życia i praw znaczącej części społeczeństwa.
To jest właśnie ten ton szantażu typowy dla prawicy. Polega on na robieniu z
obrońców laicyzmu, wbrew faktom, fanatycznych potworów, podczas gdy – z
wyjątkami – są oni zazwyczaj zbyt łagodnymi barankami. Ciekawe, że
Kołodziejski zaznacza, iż „Polacy mają rację odkładając na znacznie później
termin wybuchu ewentualnej nowej wojny o aborcję, czy nowej wojny o miejsce
Kościoła w życiu publicznym”.
Obserwuj wątek
    • wertercom Pomału przestaje ufać samemu sobie 12.01.08, 08:10
      Gdy widzę, jak przechodzisz, moja obojętna,
      I poddajesz harmonii radiowego dzwięku
      Krok, ruch, gest, drgnienie serca, a nawet rytm tętna,
      Wodząc nudę w głębinie swojego spojrzenia;
      Gdy widzę upiększone chorobliwym wdziękiem
      Czoło twoje, na którym poranek się rozjarzył
      Od gazowych kinkietów w subtelną jutrzenkę,
      I oczy jak z portretu patrzące z twej twarzy,
      Mówię: "Jakże jest piękna i świeża przedziwnie!
      Wieńczy ją ciężar wspomnień, ta wieża mądrości,
      A tak jak miąższ brzoskwini, ślepo i naiwnie,
      Serce jej do wymyślnej dojrzało miłości.
      Czyś owocem jesieni o smaku królewskim,
      Zapachem egzotycznych oaz i klimatów?
      Czyś żałobną amforą czekającą łezki,
      Wezgłowiem dla pieszczoty czy wiązanką kwiatów?
      Wiem są oczy z wyrazem czystej melancholii,
      Choć nie kryje tajemnic ich głębia zazdrosna,
      Sanktuaria bez bóstwa, szkatułki bez kolii,
      Bardziej puste i głębsze niż wy, o niebiosa!
      Czyż olśnieniu nie starczy, abyś była złudą?
      Serce me gardząc prawdą przed pozorem klęknie.
      Czyś jest obojętnością, głupotą czy nudą,
      Maską czy sztychem, witaj! Wielbię cię w twym pięknie."


      • przyzwo.i.tosc 2 oplaty za ochrone praw vs awans za staz 12.01.08, 09:59
        a staz to adaptacje dziela na grunt innej muzy np. ile tworcow zastrzezonych
        dziel, ktore nie zostaly wziete do adaptacji potrzeba do zmiany żarówki ;-)
    • jadzka42 prrzestajesz ufać rządowi Tuska? 12.01.08, 15:06
      a kiedykolwiek ufales ze przestajesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka