Gość: klarenss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 13:27 haha Matusiak ty judaszu podstępny łasy na pieniązki, wsadx se w tyłek te swoje taśmy prawdy, oto cała prawda o nim!! www.ebelchatow.pl/content/view/3969/112/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: adam81w Radosław Matusiak: Chętnie zostanę w Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 13:32 Jak zostanie w Wisle na dluzej to zaczne go lubic :) Tzn coraz bardziej go lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pilkarzkibic Cała prawda o negocjacjach polecam IP: *.dolsat.pl 16.02.08, 13:52 www.ebelchatow.pl/content/view/3969/112/ Matusiak w Bełchatowie miał zarabiać ok 220 000 pl za 3 miesiące gry,przy czym fiziolodzy GKS stwierdzili że nie ma gwarancji co do tego czy osiągnie on dobrą formę przez ten okres! Czyli kot w worku za ogromne pieniądze.Polecam ten wywiad który rzuca nowe światło na Matusiaka.Polecam go szcególnie redakcji która dziwnym trafem cytuje tylko jedną stronę! www.ebelchatow.pl/content/view/3969/112/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szrek Re: Cała prawda o negocjacjach polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 14:17 Wywiad Matusiaka przesiąknięty jest obłudą i obliczony na rekordową naiwność kibiców /zwłaszcza/Wisły. Gdyby nie chęć wypromowania się na EURO'08 ani by chłopina nie pomyślał o mezaliansie z żadną polską drużyną. Słowa "chętnie zostanę w Wiśle" w wolnym tłumaczeniu znaczą nie mniej ni więcej jak: "Jeśli Wisła po EURO zapłaci mi najwięcej to nawet bardzo chętnie w niej zostanę". Kasy to być może panu Matusiakowi nie brakuje, ale klasy to nie ma pan za grosz. I na takich ludziach ma być budowana Wisła na miarę Champions League? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torau Przeczytajcie dla IP: *.dolsat.pl 16.02.08, 14:15 Oto treść Nie było żadnych konkretnych ofert składanych przez klub. Matusiak za dwa i pół miesiąca gry chciał zarabiać tyle co Łukasz Garguła. Klub ostatecznie złożył Matusiakowi jedną ofertę w której zaproponował 10 tysięcy złotych miesięcznie plus premia za 50 tysięcy premii za wywalczenie drugiego bądź trzeciego miejsca. Wtedy doszło do rozmowy, którą zarejestrowano na "taśmach Matusiaka". Według bełchatowskiego klubu Matusiak prowadził twarde negocjacje cynicznie mówił, że chce grać dla Bełchatowa prowadząc jednocześnie rozmowy z Wisłą Kraków i szantażując bełchatowski klub. Relacja z negocjacji przewodniczącego rady nadzorczej klubu Włodzimierza Sarneckiego dla portalu e-Bełchatów.pl „Cała sprawa zaczęła się 29 stycznia o godzinie 19.00. otrzymałem telefon od prezesa klubu, że jest możliwość sprowadzenia do klubu Radosława Matusiaka. Trzeba jednak szybko podjąć decyzję, ponieważ zawodnik ma tez propozycje z Wisły. Na takie dictum się nie zgodziłem i przełożyłem rozmowy na następny dzień. Dostałem informację od Matusiaka seniora, że syn chce zarabiać na poziomie Garguły. Mając na względzie, że zawodnik grałby u nas tylko dwa miesiące i nie wiemy w jakiej jest formie, rozważaliśmy jaki poziom ceny. Następnego dnia spotkałem się z ojcem piłkarza, który jest jego menadżerem. Przedstawił kwotę wyjściową na poziomie Garguły. Rozmowy zakończyły się fiaskiem. Ojciec wyszedł ze spotkania niezadowolony nie mówiąc ani tak, ani nie. Nie było żadnego porozumienia, ani nawet notatki ze spotkania. W piątek odbywał się sprawdzian dla piłkarzy. Matusiak wziął w nim udział. Sztab medyczny powiedział, że jest w stosunkowo dobrej formie, ale nie wiadomo ile czasu zajmie mu dojście do optymalnej dyspozycji. W sobotę znów się spotkaliśmy. Matusiak senior znów rozpoczął spotkanie od poziomu zarobków Garguły. Później były przepychanki, czy podstawa kwoty w dół, to dodatki w górę, czy odwrotnie. Wszystko jednak oscylowało wokół tej samej sumy. Matusiak w pewnym momencie zostawił nas mówiąc, że idzie porozmawiać z synem. Czekaliśmy 45 minut, ale nikt się nie pojawił. Otrzymałem od personelu informację, że obaj panowie się spakowali i wyjechali do Krakowa... Uznałem, że negocjacje się zakończyły. Razem z prezesem Ożogiem i Wagenknechtem poszliśmy na sparing z Wisłą Płock i okazało się, ze obaj panowie Matusiakowie oglądali sobie mecz z samochodu... Podczas sparingu ojciec piłkarza zadzwonił do prezesa Ożoga mówiąc, że Wisła Kraków kupiła synowi bilet do Hiszpanii. Presja była straszna. Od wtorku do tej soboty trwała zresztą kapania medialna - Głosy teksty fakty nie mające potwierdzenia. Padały kwoty z księżyca. Żadne z tych spotkań, o których się pisze nie zostały zakończone porozumieniem, ani nawet klauzulą rozbieżności. W piątek w internecie pojawiła się informacja, że rada nadzorcza dogadała się z Matusiakiem i w poniedziałek dojdzie do podpisania umowy. To były sfabrykowane doniesienia, żeby postawić nas pod ścianą. W poniedziałek znów dostałem zaproszenie na negocjacje. Okazało się, że Matusiakowie nie pojechali do Krakowa i cały czas chcą rozmawiać. Wieczorem GKS jechał na zgrupowanie do Hiszpanii więc czasu naprawdę było mało. Ponieważ byłem tego dnia zajęty w negocjacjach brał udział Wagenknecht. Znów przedstawiono kwoty nie do zaakceptowania. Dojechałem na spotkanie w pewnym czasie i zastałem obrazek, kiedy pan Matusiak dochodził, co kto powiedział podczas ostatniego spotkania. Mógł się nie zachowywać jak panna na wydaniu i nie obrażać się, tylko spisać protokół uzgodnień czy rozbieżności. Rzuciłem ostateczną kwotę jaką klub może dać. O godz. 18. na godzinę przed odjazdem do Hiszpanii otrzymałem telefon. Matusiakowie chcieli jeszcze raz rozmawiać. Przedstawiłem im konkretną ofertę, nawet ją złagodziłem w stosunku do tego co wcześniej ustaliłem z kolegami. Zawodnik miał dostać 10 tysięcy na miesiąc przez pięć miesięcy, mimo, że z uwagi na Euro grałby u nas tylko dwa i pół miesiąca. Dodatkowo premia za drugie lub trzecie miejsce w wysokości 50 tys. Po trzecie premie i bonusy zgodnie z ogólnym regulaminem GKS. Wydawało się, ze ta propozycja została zaakceptowana. Matusiak Senior poszedł po syna. Porozumienie zostało spisane. Syn jak to zobaczył wpadł w dużą nerwowość. Zaczął narzekać. Kiedy zorientował się, że nie będzie zmiany, pokrzykując użył stwierdzenia, że w takim razie będzie grał za darmo, ale cała Polska musi się dowiedzieć jak to go zgnoił klub GKS Bełchatów. Wygrażał palcem. Starszemu Matusiakowi dzwoniła cały czas komórka. W pewnym momencie podstawił mi ją pod nos i zapytał, czy widzę kto dzwoni. Wyświetlało się nazwisko jednego z działaczy Wisły Kraków. To była brutalna bezlitosna licytacja. Późniejsze deklaracje, że chce dobrze dla Bełchatowa, kłócą się z tym co mówił wcześniej. Nie mogliśmy dać się zwariować. Zawodnik dostałby dwieście kilkadziesiąt tysięcy w przypadku powodzenia, sto i kilkadziesiąt w przypadku niepowodzenia. Potem pokazały się jakieś nagrania ("Taśmy Matusiaka" - przyp. wp.pl), ale przedstawiono w nich to, co się chciało przekazać. Matusiakowie ogłosili w prasie szczegóły naszych negocjacji, ale tylko te, które są dla nich korzystne. Oferty wykrzyczanej w sposób histeryczny nie przyjmujemy. Ten wydatek byłaby dla nas wielką niewiadomą. Nas też z tych pieniędzy rozliczają i potem mogliśmy usłyszeć, że nie umiemy wydawać pieniędzy." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciei Re: Przeczytajcie dla IP: 88.156.74.* 16.02.08, 14:53 10 tysięcy?? co trzecia osoba w warszawie tyle zarabia, wiec sie nie dziwcie, ze Matusiak nie chciał za tyle grac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dizaster Re: Przeczytajcie dla IP: *.dolsat.pl 16.02.08, 14:54 Umiesz czytać ze zrozumieniem? 10 + premie + regulaminowe = 220 000 + mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macieii Re: Przeczytajcie dla IP: 88.156.74.* 16.02.08, 15:09 tak i przeczytałem tyle: Zawodnik miał dostać 10 tysięcy na miesiąc przez pięć miesięcy, mimo, że z uwagi na Euro grałby u nas tylko dwa i pół miesiąca. Dodatkowo premia za drugie lub trzecie miejsce w wysokości 50 tys. Po trzecie premie i bonusy zgodnie z ogólnym regulaminem GKS. jakie mieszkanie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Radosław Matusiak: Chętnie zostanę w Wiśle IP: *.klc.vectranet.pl 16.02.08, 14:18 Naprzód Radek !!! Powodzenia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filipek Głos Filipiaka IP: *.dolsat.pl 16.02.08, 14:31 - Żaden polski piłkarz nie zasługuje na 200 tysięcy euro. Jak ktoś im tyle płaci, a nawet 300 tysięcy, to niech tak dalej robi - mówi Filipiak. Jako zawodnika, który nie jest wart wysokich pieniędzy wymienia obecnego zawodnika Wisły Kraków Radosława Matusiaka. - Jest przykład Matusiaka, który nie nadawał się do gry ani we Włoszech, ani w Holandii. Sam to przyznał, więc za co mu aż tyle płacić? - pyta sternik Cracovii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilia Radosław Matusiak: Chętnie zostanę w Wiśle IP: *.eranet.pl 16.02.08, 14:46 200 tys. zł miesięcznie - pewnie, że Matusiak chce zostać w Wiśle. Tym bardziej, że nie sprawdził się w klubach zachodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klarenss Re: Radosław Matusiak: Chętnie zostanę w Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 15:17 oooooooooch jak sie wyżalasz matusiak ze taki bełchatów dla ciebie nie dobry, tak tak wykorzystali cie, tyle dla nich zrobiles, np zostawiles w połowie sezonu i osłabiłes wlasna druzyne w trakcie walki o mistrzostwo, bo wybrales pieniazki w cieplej italii zamiast poczekac do konca sezonu, to ty jestes głownym winnym tego ze zagłebie wyprzedzilo bełchatów i smiesz teraz takie texty puszczac, az sie we mnie gotuje jak to czytam, a nie jestem kibicem gksu od razu mowie, nawet ich nie lubie ale jak czytam wypowiedzi takich fałszywych cfanych sprzedawczyków to aż kipie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mic ile płaca za porażke w wisle??? IP: *.gprs.plus.pl 16.02.08, 16:05 Radzio, ile kasujesz kontraktowo za porażkę? wiecej niz w Bełchatowie??? mało honorowo rozumiesz baranie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Jak to w Wiśle? Mial przeciez zrobic kariere IP: 217.116.101.* 16.02.08, 16:42 ...kolejna polska 'gwiazda' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haeno Radosław Matusiak: Chętnie zostanę w Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 16:54 o lol... nie wnikam jak wyglądały negocjacje Matusiaka z Bełchatowem, ale raczej zarządowi nie uwierzę... jak mam im wierzyć jeśli sami nie wiedzą jak to jest z kwotą odstępnego w kontrakcie Garguły i robią takie cyrki(jeden mówi, że była ale jej nie ma, drugi mówi, że jej nie było...i każdy się ściga kto da większą sumę za jaką mogliby go sprzedać). Matusiak podlizuje się kibicom Wisły, ale co ma zrobić? ma być przeciko klubowi w którym występuje? ludzie proszę... a pan "profesor" z Kałuży ,wspomniany w którymś z komentarzy powyżej ,powinien popatrzeć na własny klub i zobaczyć jak mu to sterowanie wychodzi... chociaż w sumie zapomniałem, że ten pan to raczej chciałby zarobić jak najwięcej na piłce, więc nikomu by nie dał jakielkowiek większej kasy skoro może to zrobić taniej a kasę mieć w kieszeni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robuś Radosław Matusiak: Chętnie zostanę w Wiśle IP: *.echostar.pl 16.02.08, 19:19 myślę że krytycy umilkną gdy wróci do holandii i zacznie tam strzelać gole ale i tak dobrze zrobił że weócił, chociaż na 2 m-ce, bo czekała by go kariera a'la Sebuś Milla Odpowiedz Link Zgłoś