vaginaboy 16.02.08, 17:19 tez tak macie czy tylko ja mam takie szczescie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annia251 Re: Londyn- zimne kaloryfery 24.02.08, 17:06 Tez tak mialam az przekrecilam biala galke i mowie Ci cud - sa cieple. vaginaboy napisał: > tez tak macie czy tylko ja mam takie szczescie? Odpowiedz Link Zgłoś
vaginaboy Re: Londyn- zimne kaloryfery 26.02.08, 01:20 biala galka jest na maxie, pewnie chcialas byc fajna ale nie wyszlo ;-) chyba ze potrafisz czynic cuda to przyjdz i pokaz Odpowiedz Link Zgłoś
annia251 Re: Londyn- zimne kaloryfery 26.02.08, 17:59 Ok, jak mi zareczysz ze pierwsza czesc twojego nika to nie jest to co masz miedzy nogami- no chyba ze taki z ciebie boy jak z Dany International? Odpowiedz Link Zgłoś
nowybarcelonik Re: Londyn- zimne kaloryfery 02.03.08, 12:54 W Barcelonie jest podobnie. Ostatnio praktycznie codziennie w godz. wieczornych kaloryfery ewidentnie nie grzeją! Mimo przekręcania termostatów na poz.4 kaloryfery pozostają zimne i w mieszkaniu jest zdecydowanie chłodniej. Dobrze że mamy "farelek" i dogrzewamy, ale to przecież nienormalne. Czy ktoś z Was też ma takie problemy? Ciekawe z jakiego powodu zarządca obniża temp. w sieci CO? Odpowiedz Link Zgłoś
oe1234 Re: Londyn- zimne kaloryfery 02.03.08, 13:21 Jak jest Ci zimno to napisz do administracji a nie na forum! Kotłownia zostanie podkręcona, Ty będziesz miał ciepełko a wszyscy GJ po 100 zł! Odpowiedz Link Zgłoś
czy.ja.wiem Praga 03.03.08, 06:01 Ja miałem wadliwe założona gałkę termostatu, przekręcenia do konca nie wywoływało żadnego efektu. Monter wezwany do usługi gwarancyjnej uporał sie z tym w 15 min. Oczywiście mimo moich zapewnienie ze juz to robiłem zaczął od tego ze po raz kolejny próbował odpowietrzyć kaloryfery:) Odpowiedz Link Zgłoś
vaginaboy Re: 09.03.08, 14:08 U mnie jest o tyle dziwna sprawa, ze wszystko bylo ok, malo bywam w tym mieszkaniu, zawsze wlaczone byly, kiedys po kilkudniowej nieobecnosci wchodze do domu a tu wszystkie kaloryfery zimne i tak jest do dzisiaj, wszystkie rachunki oplacone, na szczescie mam drugie mieszkanie bo bym tam zamarzl wtedy i na domiar zlego zwyczajnie nie mam czasu zeby komus nakopac za taki stan rzeczy ale w koncu bede musial zorganizowac sobie godzinke, chodzilo mi glownie o to zeby sie dowiedziec czy to moze jakas ogolna awaria byla ale teraz wiem, ze jednak tylko u mnie poprostu zakrecili doplyw ciepla z nieznanych mi blizej przyczyn bo nikt by tu nie mieszkal, kaloryfery sa ok bo wszystkie grzaly caly czas i nikt ich nie dotykal, odpowietrzanie nic nie dalo. jedziesz czlowieku na kilka dni, zostawiasz kaloryfery wlaczone zebys mial ciepelko caly czas, wracasz i masz 7-8 stopni i wszystkie galki na numerku 5 tak jak zostawiles wyjezdzajac, normalnie masakra jakas :-) Odpowiedz Link Zgłoś