gosia.43 14.04.08, 10:33 mnie tam bez różnicy , czy Cię diabli wezmą...:))) Adrenalina wysoko..i niemałe wkurzenie...i..jakie lekarsto ?? - nie przejmowac sie i basta...ostro , ostro..i juz...:) gosia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiechu47 Re: ..a mnie tam nie wszystko jedno.. 14.04.08, 15:46 gosia.43 napisała: > mnie tam bez różnicy , czy Cię diabli wezmą...:))) > Adrenalina wysoko..i niemałe wkurzenie...i..jakie lekarsto ?? - nie > przejmowac sie i basta...ostro , ostro..i juz...:) > gosia > a mnie tam nie bez różnicy, czy Cię diabi wezmą...))) Adrenalina bardzo wysoko......i ogromne wkurzenie...i.. jakie lekarstwo? idę rąbać drwa i niech wióry lecą...:)))A nuż mnie zamkną i będzie "święty spokój". Czego tak naprawdę potrzeba, by się odnaleźć w tym totalnie zakręconym świecie ....by odnaleźć utracone bezpowrotnie chwile radości i szczęścia....by odnaleźć Ciebie w sobie i siebie w Tobie......życie za krótkie jest by pić tanie wino...:))) a poza tym słowa..słowa..słowa, "prawdziwe brylanty, perły a bardzo mało sztucznej biżuterii" a poza tym kwiaty...kwiaty...kwiaty...nawet jak to będzie bukiet zwykłych róż... a poza tym gesty...gesty...gesty...choć życie to nie teatr... a poza tym spojrzenia...spojrzenia...spojrzenia... te proste bez pożądania i te namiętne będące zaproszeniem... a czyny niech osądzi historia, którą piszemy codziennie inaczej... Jest coś czego może nie rozumiem ale "serce ma swoje racje, których rozum nie ma".... Serce,jak żaglowiec, szalone, idące ostro na wiatr, ostro...ostro...i już...:) czy starczy mu krwi..:))) wiechu47 Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 ..z jednej skrajności w drugą..... 14.04.08, 17:50 ..a nie przyszło Ci do głowy , że taki "dramat" , o którym ciagle piszesz..to najlepiej grać we dwoje i nie wciągać w to innych aktorów ...i zbytnio suflera nie angażować... a nie przyszło Ci do głowy..,że czasami teatr można zamienić w cyrk...a publiczność ma niezłą zabawę...a nie przyszło Ci do głowy ,że już ktoś może być tym bardzo zmęczony.... można krzyczec , można milczeć , można cierpiec , można płakac i można zęby w ścianę wbijać - to nie wiesz ,że wszystko to są ludzkie zwyczajne odczucia i dopada większość żyjacych...można wszystko - bo nic co ludzkie nie jest nam obce..ale k.mac - trzeba przecież też życ..i choćby sie wydawało ,że nie ma po co..to zawsze jest tak..,że to sie tylko wydaje..bo zawsze warto wstać jutro , pojutrze , za tydzień , za rok , za lat dziesięć...bo zawsze warto jeszce raz się obudzić...i niejeden człowiek , który naprawdę umiera wiele by dał..by móc przeżyć...by jeszcze pożyć...więc żyj do jasnej cholery....bo to życie jest tylko jedno...zbyt krótkie..,zeby ciagle sie nad sobą użalać...i chyba nie warto z nie dramatu robić dramat..pomyśl o tym - proszę.... życzę dobrego popłudnia i wieczoru... gosia p.s. zobacz sobie do swojej sygnaturki i zastanów sie ..bo warto...:) g Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: ..a mnie tam nie wszystko jedno.. 14.04.08, 19:21 i jeszcze jedno - czy Pan wszystkie moje wpisy musi odbierać do siebie ? I cierpieć za cały świat...i miliony.. ja piszę do...ogólnie rzecz biorąc..i nie zawsze serio...no , serio..:) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: ..a mnie tam nie wszystko jedno.. 15.04.08, 10:49 Wiechu, coć szanuję Ciebie, to mocno opadła mi dolna szczęka. Normalna wymiana zdań przerodziła się w coś, co trudno nazwać. Wiem, zawsze można odejść, uciec, schować się, milczeć, manipulowć innymi, obrzydzić to i owo, etc. Czy życie ma polegać na ciągłym lęku, mamy się wszyscy martwić o Ciebie? Zabawa to, sztuczka literacka, czy życiowy dramat? Odpowiedz Link Zgłoś