Gość: Kamień
IP: 213.17.234.*
10.09.03, 13:49
"Moja" młoda lokatorka do swojego dwuletniego dziecka:
- zostaw to q-mać bo ci d-e strzaskam
gówniarzu -
Tak, ostatnio słyszałem, jak dobrze prezentująca się mama "mówiła" do swojego
paroletniego synka. Chłopak przez 10 minut prawie płakał, że chce pić (najadł
się słodyczy), a mama nic innego nie robiła, tylko nim potrząsała,
krzyczała "uspokój się", wzbudzała poczucie winy krzycząc "nie trzeba było
jeść cukierków" (które sama mu dała). Do tego element agresji, zagrożenia,
strachu... i ZUPA PRZESOLONA.
To stereotyp polskiego społeczeństwa. Dlatego nieraz na forum pisałem, że nie
ma nadziei w młodym pokoleniu.
NIEDALEKO PADA JABŁKO OD JABŁONI.