Dodaj do ulubionych

Nikogo nie obchodzi horror na drogach (np Ruczaj)?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 13:39
Tysiące ludzi stoi w korkach, coraz większych i większych. Spowodowane zostały przez taką a nie inną politykę władz miasta. Patrząc natomiast na to forum, wydaje się, że żyjemy w mieście w którym nie ma żadnych problemów komunikacyjnych, nikt nie ma żadnych uwag do codziennych masakrycznych i coraz większych korków, braku autobusów , bezsensownych remontów itd.
To że w mediach o tym jest cicho to zrozumiałe, bo wiadomo że są "zaprzyjaźnione" z p. prezydentem. Ale zupełnie nie rozumiem dlaczego tzw. ludność nie stara się (np. na tym forum) tworzyć jakiegoś nacisku na władze, by trochę pomyślała o swoich wyborcach...
Obserwuj wątek
    • Gość: kr Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 14:21
      A czy dziś gdzieś nie było korków?
      Zakopiańska - korek po węzeł w Opatkowicach
      Turowicza - do węzła Łagiewnickiego
      Telewizyjna - nie dało się na nią nawet wjechać.
      Sławka i Kamieńskiego - bez sprawdzania można napisać: były.

      Tylko ... co MY możemy ty ponaciskać? Możemy się co najwyżej powyżywać, ale zmienić tego nie zmienimy. Bo trzeba byłoby zmienić ZDiT, nad którym parasol ochronny trzyma "nasz" prezydent. Nie mój, żeby było jasne - głosowałem przeciwko Majchrowskiemu nie uznając argumentów, że lepszy Majchrowski niż z PiSu (mimo że z PiS zupełnie mi nie po drodze).

      Teoretycznie więcej pożytku powinny przynieść skargi do ZDiT (np. na fatalnie ustawioną sygnalizację świetlną na wielu kluczowych skrzyżowaniach, na bezsensowne oznakowania które powodują, że z czterech pasów dwa lewoskręty stoją puste, a na pozostałych dwóch jest sajgon itp., itd.). Tylko znów - co Ci to da? Dostaniesz odpowiedź: analizujemy sytuację. I koniec.
      Spytasz, skąd to wiem?
      Wiem, bo próbowałem. Nie uprawiać krytykanctwo, tylko podając propozycje rozwiązań (w moim przypadku chodziło o Łagiewniki). Problem w tym (co dało się poznać po akcji w sprawie nocnych autobusów), że ZDiT nie dopuszcza absolutnie możliwości uznania propozycji kogoś "z zewnątrz". Bo ONI mają papier że się znają, więc ONI wiedzą najlepiej.
      • Gość: Krakauer Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 16:13
        No to jak widać są nas dwie osoby, dobre i to...
        Natomiast wydaje mi się, że jeśliby rzeczywiście więcej osób zaczęło się sprawą interesować, efekt by był. Można przecież bez większej fatygi powysyłać maile do p.prezydenta, Zditu, gazet, tv-kraków. Można dzwonić, pytać się urzędników czy w danej sprawie coś robią, pisać na forach, itd. itp. I jeśli by to robiło dużo luda efekt byłby. Problem w tym, że nikomu nie chce się nawet we własnej sprawie d... ruszyć ot co. Społeczeństwo w masie jest (przeważnie) wielką bezwolną masą łatwą do manipulowania i kierowania niestety...
        • Gość: Jerry Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 22:01
          To niech ktoś poda parę adresów majlowych, to powysylam, nie ma sprawy ! Bo faktycznie paranoja to co ostatnio sie dzieje na Kobierzyńskiej!!!
          • Gość: ? Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.chello.pl 07.05.08, 06:59
            Pokupywaliście mieszkania

            w blokach na łąkach

            dróg dojazdowych tam nie było i będą nieprędko

            widziały oczy co brały

            ponadto czy każdy MUSI jechać własnym samochodem :-)

            drogi są jakie są

            istnieje komunikacja zbiorowa...
            • Gość: Z_Ruczaju Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 09:53
              > ponadto czy każdy MUSI jechać własnym samochodem :-)
              >
              > drogi są jakie są
              >
              > istnieje komunikacja zbiorowa...

              Tak oczywiście, komunikacja zbiorowa...
              Przez 2 lata była walka o chociaż JEDEN autobus jadący Kobierzyńską do centrum. A jedna linia, która jest w tej chwili, jadąca tylko do Ronda Grunwaldzkiego to kropla w morzu potrzeb. Widać facet, że kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz. No ale w naszym kraju to normalka...
            • Gość: rozbawiony głupotą Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 10:40
              Komunikacja zbiorowa to w krakówku jeździ tak, że tylko się pochlastać.
              Ponadto, co ci z komunikacji zborowej, jak i tak autobus stoi w korku pomiędzy
              TIR-ami?
      • Gość: doffcipny Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 10:42
        Nad ZDiT parasol ochronny trzyma prezydent, nad MPK - vice (nie będę pokazywać
        paluchem).
        Na razie nikt nie narzeka, bo do tej pory "tym Złym" był Tajster.
        "Niezatapialny" siedzi w kiciu, a boordel jeszcze większy :)))
        A nie ma na kogo zwalić :P
        • Gość: kr Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 11:15
          > "Niezatapialny" siedzi w kiciu, a boordel jeszcze większy :)))
          > A nie ma na kogo zwalić :P

          No to powiedz mi, co się w ZDiT zmieniło?
          Bo nie słyszałem, żeby ZDiT miało nowego dyrektora.

          Z z ostatnich ciekawostek Made by ZDiT weź chociażby zamknięcia na Kamieńskiego. ZDiT (z którym to wszystko jest uzgadniane) stwierdził że nie musi o tym informować, bo ... nie oni to robią, tylko prywatny inwestor. Nie no, racja, pewnie powinien wykupić w ZDiT płatną reklamę na ich stronie www w której poinformuje o utrudnieniach w ruchu.
          • Gość: gniewko_syn_ryba horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 12:37
            Hm, jeśli prywatny inwestor, stawiający prywatną i KOMERCYJNĄ inwestycję zamyka
            w całkowicie prywatnym i komercyjnym celu PUBLICZNĄ drogę, to czy nie byłoby
            zasadne domaganie się od tegoż inwestora odszkodowania i zadośćuczynienia za
            stracone w korkach lub objazdach (co często i tak na to pierwsze wychodzi)
            paliwo, czas i nerwy przez użytkowników tejże drogi ?... No więc może zamiast
            biadolić bezproduktywnie na forum, lepiej napisać odpowiednie pismo do
            inwestora, a jak to nie poskutkuje, to pozew do sądu ?...
            • Gość: Z_Ruczaju Re: horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 13:52
              > ... No więc może zamiast
              > biadolić bezproduktywnie na forum, lepiej napisać odpowiednie pismo do
              > inwestora, a jak to nie poskutkuje, to pozew do sądu ?...

              Wydaje się, że forum "Komunikacja i Inwestycje" jest drogi panie gniewko po to właśnie, żeby - nie biadolić - a po prostu wyrażać opinie na temat krakowskiej komunikacji (a właściwie jej braku). Forum, na którym nikt nie będzie się wypowiadał, raczej nie ma sensu, a patrząc na częstotliwość wpisów - średnio jeden post na 3 dni i biorąc pod uwagę to, że w Krakowie na temat komunikacji możnaby raczej dużo ciekawego napisać - tłoku specjalnego tutaj nie ma. A wymiana opinii różnych ludzi może skutkować m.in. tym, że będziemy może więcej wiedzieć na dany temat, może okazać się że więcej ludzi ma podobny pogląd na sprawę i np. władających nami ludzi - może tego się p. gniewko obawia?
              A pomysł z sądem - bardzo rozsądny, biorąc pod uwagę b.wysoką sprawność sądów w Polsce, może po 4 latach biegania po sądach dowiedzielibyśmy się, że sprawa jest umorzona z braku winy...
              • Gość: :) Re: horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:20
                spróbuj zacząć narzekać, że krakowska komunikacja jest do d. to cię zaraz zjadą
                wysoce kulturalni (znaczy kulturalni inaczej) i inteligentni "obrońcy mpk",
                przekonani, że krakowska komunikacja jest najlepsza na świecie.
                A wszystkiemu sa winni Żydzi, masoni, cykliści i.. p. Tajster.
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:42
                  Co do Tajstera, to masz rację... ale tak to jest jak za zarządzanie drogami i
                  komunikacją biorą się gajowi... ;-/
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:35
                Gość portalu: Z_Ruczaju napisał(a):

                Hm, jak ktoś woli pobiadolić (= wyrazić swoją opinię... ;) ) na forum, to
                przecież mu nie zabraniam, wskazuję jednak efektywniejszą alternatywę. Ilość
                wpisów, na którą sam zwróciłeś uwagę, wskazuje na skutecznośc pisania tutaj (ten
                wątek jest chyba jakimś wyjątkowym wyjątkiem... ;) ), sam zresztą nie raz
                inicjowałem wątki, które pozostawały bez echa, więc wiem o czym piszę...

                Co do sądów, miałem na myśli powództwo cywilne, więc o umarzaniu sprawy z braku
                winy nie może być mowy... ;) Przy odrobinie chęci można dość precyzyjnie
                wyliczyć koszty zużytego dodatkowo z powodu objazdów, czy stania w korkach
                paliwa, a kwestia wyceny straconego czasu, to rzecz subiektywna. Jeśli zaś idzie
                o czas trwania postępowań, to im dłużej tym lepiej ze względu na odsetki od
                dochodzonych sum :))) No i od jakiegoś czasu można uzyskać też całkiem spore
                kwoty skarżąc przewlekłość postępowania... :) Gdyby więc tych kilka tysięcy
                kierowców klnących codziennie w korkach złożyło takie pozwy, to każdy inwestor
                zastanowiłby się sto razy, czy zamykać na kilka tygodni drogę, żeby przeciągnąć
                pood nią jakiś kabelek, czy rurę, czy może znaleźć jakieś tańsze rozwiązanie
                (choć może technicznie trudniejsze)...
                • Gość: Z_Ruczaju Re: horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 16:14
                  Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):
                  > Hm, jak ktoś woli pobiadolić (= wyrazić swoją opinię... ;) ) na forum, to
                  > przecież mu nie zabraniam, wskazuję jednak efektywniejszą alternatywę. Ilość
                  > wpisów, na którą sam zwróciłeś uwagę, wskazuje na skutecznośc pisania tutaj (te
                  > n
                  > wątek jest chyba jakimś wyjątkowym wyjątkiem... ;) ), sam zresztą nie raz
                  > inicjowałem wątki, które pozostawały bez echa, więc wiem o czym piszę...

                  Ja natomiast pamiętam parę sytuacji, gdzie takie wpisy (przynajmniej pośrednio) dawały efekt. A odnośnie "efektywniejszej drogi" ciekaw jestem, czy p.Gniewko sam założył sprawę z powództwa cywilnego, no bo jeśli kilka tysięcy kierowców ma iść natychmiast do sądu...
                  Natomiast sądzę, że jeśliby te kilka tysięcy kierowców (daj Boże) wysłało po jednym chociaż telefonie do którejś z instytucji, efekt byłby wystarczająco konkretny - na początek...
                  • Gość: gniewko_syn_ryba Re: horror na Ruczaju IP: *.autocom.pl 07.05.08, 17:22
                    Toż o tym napisałem - najpierw grzeczne ale zdecydowane pismo do odpowiedniej
                    instytucji, a dopiero gdy to nie poskutkuje, pozew do sądu.

                    Zaś na to by słać do instytucji telefony nie jestem dość bogaty... ;-P
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: horror na Ruczaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:39
                Aha, gniewko nie obawia się swobody wyrażania opinii o rządzących nami (sam je
                wielokrotnie wyrażał), zastanawia się jednak nad skutecznością tegoż
                wyrażania... No chyba, że bierze się pod uwagę aspekt psychoterapeutyczny... ;)
          • Gość: doffcipny Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 13:26
            Przecież "Niezatapialny" nie rządzi tym bajzlem z pierdla. Nie opowiadaj chłopie
            głupot. :)
            Wielicka jest od 7 bardzo fajnie zakorkowana :))) Zostaje tramwaj lub
            helikopter, wszystkie autobusy stoją grzecznie w korkach. Tylko że potem jeden
            kierowca próbuje nadrobić opóźnienie i ma się wrażenie, że autobus zaraz uniesie
            się w powietrze, drugi - jedzie jak ostatnia ciota.
            Zgadza się, przebudowę robi prywatny inwestor, który zgłosił ten fakt w ZDiT. A
            obowiązkiem ZDiT było tylko postawienie stosownych znaków - jest droga
            alternatywna przez Wielicką.
            Więc de faco należałoby podać do sądu... inwestora.
            • Gość: kr Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 13:47
              > Przecież "Niezatapialny" nie rządzi tym bajzlem z pierdla.
              > Nie opowiadaj chłopie głupot. :)

              Owszem, nie rządzi.
              Tylko kto w takim razie tym rządzi?
              Kto jest DYREKTOREM ZDiT?
              Jak nie wiesz, możesz sprawdzić:
              zdit.krakow.pl/struktura-zdit/struktura-zdit/dyrektor.html
              > Zgadza się, przebudowę robi prywatny inwestor, który zgłosił ten
              > fakt w ZDiT. A obowiązkiem ZDiT było tylko postawienie stosownych
              > znaków

              ZDiT jako zarządca drogi powinien informować o WSZELKICH utrudnieniach na drogach, którymi zarządza. Bo jeżeli nie u ZARZĄDCY drogi - to gdzie powinny być dostępne INFORMACJE? Będziesz obdzwaniał wszystkie firmy w Polsce (a może w Europie?) żeby sprawdzić, czy przypadkiem któraś z nich nie planuje w najbliższym czasie prac powodujących utrudnienia w ruchu w KRAKOWIE?

              Wiem, mam złe doświadczenia z krajów, gdzie np. funkcjonuje jeden krajowy numer telefoniczny pod którym możesz uzyskać wszelkie informacje o sytuacji na drogach. Dzwonisz, pytasz, wiesz czy przejedziesz, czy nie.

              I żeby było jasne: nie mam pretensji do inwestora, że buduje PORZĄDNE rozwiązanie komunikacyjne.
              Mam pretensje do ZDiT, że wykręca się i próbuje usprawiedliwiać z NAGMINNEGO informowania POST FACTUM o utrudnieniach w ruchu. Bo to nie jest pierwszy raz, kiedy to najpierw zmienia się organizację ruchu, a ewentualnie później pojawia się informacja na stronie ZDiT. Czasami nie pojawia się wcale.
              • Gość: Ktoś Czemu na Kobierzyńskiej jest taki koszmar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 13:55
                Czy ktoś wie, czemu na Kobierzyńskiej od paru dni jest taki koszmar?
                Kobierzyńska cała zakorkowana od początku do końca i to nawet o 9:30 - masakra !!!
                Skąd się to wzięło???
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Czemu na Kobierzyńskiej jest taki koszmar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:17
                  Z zamknięcia (z powodu remontów) paru polnych dróżek (jak np. ul. Ruczaj)...

                  ;)
              • Gość: prawko Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 11:56
                > ZDiT jako zarządca drogi powinien informować o WSZELKICH utrudnieniach na droga
                > ch, którymi zarządza. Bo jeżeli nie u ZARZĄDCY drogi - to gdzie powinny być dos
                > tępne INFORMACJE? Będziesz obdzwaniał wszystkie firmy w Polsce (a może w Europi
                > e?) żeby sprawdzić, czy przypadkiem któraś z nich nie planuje w najbliższym cza
                > sie prac powodujących utrudnienia w ruchu w KRAKOWIE?
                Chyba nie masz pojęcia o obowiązujących przepisach.
                Inwestor zgłasza u zarządcy drogi zajęcie pasa drogowego. I jeśli to jest
                inwestycja prywatna, to zarządcy drogi nic do tego.
                Tak to działa w całej Polsce, nie tylko w Kraku. Więc nie wiem, dlaczego wszyscy
                wieszają psy na ZDiT.
                • Gość: kr Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 12:58
                  Rozumiem, że ZDiT jest inwestorem lub organizatorem:
                  - Procesji ku czci św. Stanisława
                  - Juwenaliów

                  Bo te informacje są jakoś umieszczone na ich stronie w zakładce "utrudnienia". A skoro nic im do tego to po co je wieszają?
                  Tak, Kamieńskiego też JUŻ wisi. Tylko czy nie dało się jej powiesić PRZED rozpoczęciem przebudowy? Bo w dniu jej rozpoczęcia wisiała informacja o utrudnieniach ... na Gertrudy.
                  • Gość: Z_Ruczaju Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 14:44
                    W normalnej robocie gdy raz coś zchrzanisz dostaniesz opieprz od szefa, zrobisz to po raz drugi lub trzeci - WYLATUJESZ. A taki ZDIT pod kierunkiem pewnego gajowego przez ileś tam lat zapieprza wszystko co się da, powodując GIGANTYCZNE STRATY dla całego miasta - i NIKOMU nic się nie dziej - zarzuty Tajster dostał głównie za molestowanie pracownic, a nie za indolencję... A pan prezydent jest jego najlepszym adwokatem, z bzdurnym tekstem typu "nie można skreślać człowieka dopóki nie jest skazany prawomocnym wyrokiem sądowym...", tak jakby każdy pracodawca czekał ze zwolnieniem niekompetentego pracownika na wyrok sądowy - CO ZA BZDURA!
                  • Gość: :D Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 11:54
                    Remont trwa jakiś czas, procesja na Skałkę czy pochód przebierańców na Juwenalia
                    - parę godzin.
                    Kumasz różnicę?
                    Wylali cię z roboty w ZDiT, że na nich psy wieszasz? Bo masz najwyraźniej jakąś
                    obsesję na ich punkcie...
                    Aaa, wiem, twoja kobieta tam pracuje, i to Tajster ją obmacywał :D
                    • Gość: kr Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 12:42
                      Brakło ARGUMENTÓW to zaczynamy chybione wycieczki personalne?
                      • Gość: Z_Ruczaju Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 12:39
                        Gostek musi być od Majchrowskiego, taki poziom można spotkać tylko na stadionie (i to tylko na niektórych trybunach) i wśród szemranego towarzystwa eseldowsko - esbecko - cinkciarskiego (vide rozmowa Majchrowski - Stechnij).
                        • Gość: :D Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 13:51
                          ???
                          O czym synuś bełkoczesz?
                          Facio walnął idiotyzmy, porównując zamknięcie drogi z powodu inwestycji -
                          budowy/remontu do zamknięcia na parę godzin z okazji Skałki czy Juwenaliów. Więc
                          mu odpisałem na jego poziomie.
                          Wy chyba macie jakiś problem z samymi sobą - Tajster już od paru miechów siedzi
                          w pierdlu, a wy dalej - ZDiT źle działa i winny Tajster.
                          Zaczyna mnie to po prostu bawić - na forum GW, wypowiadają sie "inteligentni
                          inaczej" <lol>
                          • Gość: kr Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 14:41
                            > Facio walnął idiotyzmy, porównując zamknięcie drogi z powodu
                            > inwestycji -
                            > budowy/remontu do zamknięcia na parę godzin z okazji Skałki czy
                            > Juwenaliów.

                            No tak, masz rację - o zamknięciu na kilka godzin w dniu wolnym od pracy należy informować. O zamknięciu na pół roku nie - w końcu każdy się na to nadzieje i będzie wiedział, to po co informować.
                            Prawda?

                            > Wy chyba macie jakiś problem z samymi sobą - Tajster już od paru
                            > miechów siedzi w pierdlu,

                            No to wejdź sobie na stronę ZDiT i sprawdź któż to, ach któż to jest wymieniany jako Dyrektor.
                            Umiesz sobie sam znaleźć, czy mam Ci raz jeszcze dać bezpośredniego linka?

                            > a wy dalej - ZDiT źle działa i winny Tajster.

                            Wiele korków w Krakowie jest sztucznie tworzonych przez debilną organizację ruchu i podobnież ustawione światła. Można powiedzieć - nie wiadomo, jakby było jakby się zmieniło. Problem w tym, że nie raz i nie dwa wiadomo. Przykład pierwszy z brzegu - Most Zwierzyniecki. Kiedyś światła "zjazdowe" w kierunku Przegorzał świeciły się zdecydowanie dłużej, równocześnie z lewoskrętem, ale i ze światłami z Księcia Józefa. Teraz to zmienili - świecą się TYLKO w czasie świecenia lewoskrętu. Kiedyś korków nie było, teraz sięgają do Praskiej albo i dalej.
                            Napisz mi mądralo - kto jak nie ZDiT odpowiada za np. tę zmianę?
                            Kto odpowiada za to, że na inteligentnych (ponoć najlepszych i najdroższych w Krakowie - informacje z momentu otwarcia skrzyżowania) światłach w środku nocy na pustym skrzyżowaniu musisz stać trzy razy - w sumie pięć - sześć minut - żeby przejechać JEDNO skrzyżowania?
                            No kto, jak nie ZDiT?
                            Kto odpowiada za wymyślanie objazdów remontowanych inwestycji przez inne remonty? Tak, do tego trzeba mieć mocną głowę, byle laik nie wymyśli tak genialnego rozwiązania.
                            No kto, jak nie ZDiT?
                            Kto wymyślił kluczenie pod KSW autobusów jadących przelotowo przez Herlinga Grudzińskiego, bo dla studentów szkoły Prezydenta Majchrowskiego 300 metrów do przystanku to było za dużo do przejścia?
                            No kto, jak nie poprzednik ZDiT?
                            Kto (można by rozszerzyć pytanie: za co) jak nie ZDiT odbiera niewykończone inwestycje - przebudowa Konopnickiej gdzie nawet nie powyjmowali drewnianych kołków mocujących elementy okładzin na murkach, o fugowaniu nie wspominając, albo wyasfaltowana Bora-Komorowskiego, na którym to asfalcie już "zapomniano" o takim drobiazgu jak pomalowanie pasów (a że jest ich tam zaraz za Wiślicką sztuk cztery to jedzie sie "na czuja").
                            No kto, jak nie ZDiT?

                            Wskaż mi, KTO jak nie ZDiT odpowiada za wszystkie te w/w rzeczy - odszczekam pretensje do ZDiT.

                            > na forum GW, wypowiadają sie "inteligentni
                            > inaczej" <lol>

                            No wreszcie się przyznałeś. Trzeba było od początku w ten deseń, wzięlibyśmy poprawkę.
                    • Gość: :D Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 15:17
                      Dałeś po prostu idiotyczny przykład ze Skałką i Juwenaliami, to ci
                      odpowiedziałem na tym samym poziomie.
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 15:26
                  Gość portalu: prawko napisał(a):

                  > Chyba nie masz pojęcia o obowiązujących przepisach.
                  > Inwestor zgłasza u zarządcy drogi zajęcie pasa drogowego. I jeśli to jest
                  inwestycja prywatna, to zarządcy drogi nic do tego.

                  Znaczy się mogę zgłosić zarządcy zajęcie pasa drogowego (np. na Alejach) pod
                  inwestycję prywatną pn. stragan z pietruszką i zarządcy nic do tego, a kierowcy
                  niech się walą ???...
                  • Gość: Z_Ruczaju Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.08, 16:33
                    Nie, bo musi to być uzasadnione, i jest za to jakaś opłata (zależna od klasy drogi).\
                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.autocom.pl 16.05.08, 18:07
                      Prze3cież jest to uzasadnione - moim prywatnym interesem. Dokładnie tak samo jak
                      w przypadku inwestora przy Kamieńskiego... No chyba, że buduje on
                      bezinteresownie jakiś niekomercyjny obiekt wyższej użyteczności... ?

                      ;)))
                  • Gość: prawko Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 11:55
                    Nie pod stragan, tylko na czas prowadzonego przez ciebie remontu, budowy...
                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nikogo nie obchodzi horror na drogach IP: *.autocom.pl 16.05.08, 18:08
                      Na czas prowadzonej budowy straganu...

                      ;-P
    • helenka17 A cierpliwa publika łyka i łyka 22.05.08, 16:46
      Publiko?

      Moje gratulacje z powodu lamentów nad stanem komunikacji w tamtej okolicy.
      Informuję Cię Publiko biedna, że dalej będzie tak jak było,
      a do tego będzie jeszcze gorzej.
      A dzieje sie tak z rozmaitych powodów - oczywistych na pierwszy rzut oka -
      których Ty jednak nie dostrzegasz.
      Ponieważ zachowujesz się jak afrykańskie plemię,
      któremu chodzenie do łózka nie kojarzyło się z rodzeniem się dzieci.
      I sądzisz, że łańcuch przyczynowo-skutkowy można zerwać.
      Nie można.
      Przypomnijmy więc może,że podstawowe funkcje miasta to
      praca, komunikacja i wypoczynek.
      Wypoczynkiem zajmiemy się kiedy indziej.
      Zostaje praca i komunikacja.
      Ty Publiko pracujesz nie tam, gdzie mieszkasz. Do pracy jeździsz ałtem, bo nie
      po to przywiozłaś sobie ałto ze zagranicy,
      (albo sobie na to auto zarobiłaś ze granicom)
      żeby jeździć
      na rowerze (tak jeżdżom bidoki)
      ani autob/tramw (śmierdzi i tam jeżdżom bidoki).
      W Twoim aucie , Publiko, jeździsz najczęściej samotnie.
      Jeździsz nim nawet na drugą ulicę po zapałki,
      bo masz.
      A co?!
      Oznacza to, Publiko,że masz
      europejskie aspiracje,
      amerykański pogląd na samochód
      i azjatyckie (konkretnie muzułmańsko-sowieckie) normy.
      Nagrodą za takie widzenie świata jest stanie w wielokilometrowych korkach,
      czego Ci Publiko z całego serca życzę.

      Kupuj nadal mieszkania tam, gdzie są, skoro MUSISZ mieszkać w tym okropnym
      mieście z korkami.
      Uprawiaj myślenie magiczne, które sprawia, że ze zbiorowych awantur ma się
      zrodzić (nie wiadomo którędy prowadząca) szeroka ulica, po której - w "zielonej
      fali" o każdej porze doby - chciałabyś jeździć 100/h - tunele - i estakady
      BO TAK.
      Ulic w Krakowie będzie tyle, ile było.I skoro zamierzasz nadal mieszkać na
      prawym, a pracować na lewym brzegu Wisły, to wiedz, że ŻEBY NIE WIEM CO, to
      zawsze trafisz na :
      Dietla
      Konopnickiej
      Ks.Józefa
      Al. Pokoju
      Półłanki
      Żebyś się nie wiem jak wywijała
      i była nie wiem-jaka-sprytna
      i wpychała się na chama w pas stojących grzecznie pojazdów
      i miała nawet stare beemy i wspaniałą muzykę w środku (oczywiście dobór
      samochodu i muzyki jest osobniczo zmienny)
      i miała NAWET nawigację
      i serwis radiowy
      i laptopy na przednim siedzeniu
      ze stałym dostępem do sieci - przez radio,
      szerokopasmowym OCZYWIŚCIE

      TO BĘDZIESZ STAĆ.
      I koniec.

      To miasto,
      rozbudowywane bez miary przez cynicznych łapówkarzy
      zasiedlane przez bezmyślnych importów
      i zarządzane przez (see above)

      czeka paraliż komunikacyjny.
      Czekam na niego spokojnie,
      bo kara za bezmyślność
      kiedyś musi nadejść.
      Właśnie widać jej forpoczty.

      H.
      • Gość: podgórzanka Re: A cierpliwa publika łyka i łyka IP: 195.150.73.* 23.05.08, 15:49
        Warto również zwrócić uwagę na mieszkańców, którzy oprotestowują budowę nowych
        dróg - np. ul. Nowoobozowej czy Trasy Łagiewnickiej. Jedna z kandydatek na radną
        dzielnicy Łagiewniki-Borek Fałęcki przystępowała do ostatnich wyborów z hasłem:
        "Będę walczyć o to, aby nie powstała Trasa Łagiewnicka".
        Gdy moi dziadkowie budowali dom w Borku na początku lat 70., Trasa Łagiewnicka
        była już mniej więcej wytyczona. Bardziej mniej niż więcej, a jednak
        wystarczająco dla nich, by wybrać działkę w bezpiecznej odległości od niej. I
        popełnili błąd. Dzisiaj po uliczce, przy której stoi nasz dom, i którą jeszcze
        3-4 lata temu przejeżdżało kilkanaście samochodów dziennie, dziś przejeżdża ich
        kilkanaście tysięcy na dzień. Powoli podejmujemy decyzję o sprzedaży domu
        (pewnie jakiejś firmie), bo już się nie da w nim żyć, nie da się wyjść do ogrodu
        itd. A ludzie, którzy pobudowali się w pobliżu planowanej trasy, zawiązali
        stowarzyszenie przeciwko jej budowie - mają ciszę i spokój i nie zamierzają z
        tego zrezygnować.
        Wiem również, że niektórzy mieszkańcy nowych blokowisk na Ruczaju protestują
        przeciwko powstaniu Nowoobozowej - to już zupełna paranoja.
        • Gość: kr 100% racji. IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.08, 00:09
          Ale czego oczekujemy?
          Jak znam życie znakomita większość osób nie potrafi odczytać zwykłego planu miasta - oczekiwanie od nich, że zapoznają się z planami zagospodarowania jest marzeniem ściętej głowy.
          Kupowaliśmy mieszkanie na Polanie Żywieckiej (osiedle "Bumy" przy Żywieckiej). Oglądamy plany - a ta działka za ogrodzeniem to będzie droga, tak? Tak, tam ma być droga. Minęły może 2 lata mieszkania i deweloper budujący sąsiednie osiedle chciał ją wybudować. Przyszli do nas organizatorzy protestu z pismem "nie wiedzieliśmy, chce się nam wepchnąć, druga Zakopianka" itp itd. Zrobili wielkie oczy, jak powiedziałem że pod kłamstwem się nie podpiszę... - Jak to kłamstwem? Jakim kłamstwem? - Że nie wiedziałem. A skąd Pan wiedział???
          A wystarczyło na zwykły plan osiedla rzucić okiem ...

          Tam, gdzie obecnie mieszkamy jest podobnie - jest planowana nowa droga - zwykła, wąska, dwukierunkowa droga "zbiorcza". Już zawiązało się stowarzyszenie protestujące przeciwko budowie ekspresowej przelotowej drogi zbiorczej (tak ją oficjalnie nazywają). Ba, powymyślali sobie wiadukty i "bezkolizyjność" (jakoby ma się z niczym nie łączyć po drodze). No i oczywiście "rada dzielnicy w tajemnicy zaakceptowała budowę". Że droga jest w planach od lat? Że pojęcie ekspresowa przeczy pojęciu zbiorcza? Że nikt z nich nie widział na oczy planów a cały protest opierają na plotkach i zwykłym niezrozumieniu formalnego nazewnictwa?
          Kogo z protestujących to obchodzi?

          helenka17: Jeżeli zakładasz, że do emerytury będziesz pracować w tej samej firmie i w tym samym miejscu to owszem, możesz kupować mieszkanie/dom z widokiem na firmę. Ja wolę wybrać dom w takim miejscu, w którym chcę mieszkać i gdzie mam (lub w bliskiej perspektywie będę mieć) niezłą komunikację. Bo pracę mogę zmieniać co rok - raz będą to Bronowice, za jakiś czas może być Wieliczka, a jeszcze za chwilę praca zdalna.
          A rozbudowa układu komunikacyjnego będzie następować. I na nic zdadzą się protesty, że co prawda miała być ulica, ale przecież jest łąka i my chcemy żeby łąką pozostała bo nikt 5 lat temu jak kupowaliśmy mieszkanie imiennie nie poinformował nas, że od 50 lat jest tam planowana droga. One mogą co najwyżej nieco opóźnić inwestycję - ale nie spowodują rezygnacji z niej.
          • Gość: :) no nie byl bym taki pewien. IP: *.betanet.pl 26.05.08, 22:35
          • Gość: gniewko_syn_ryba Witaj kr :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 11:58
            Jaki procent powierzchni Krakowa obejmują plany zagospodarowania przestrzennego
            ?... Uważasz, że nowe blokowiska (czyt.: osiedla ekskluzywnych apartamentowców)
            ciągnące się wzdłuż Grota-Roweckiego i Bobrzyńskiego zostały zbudowane w oparciu
            o nie ?... Czy gdyby istniały plany dla Ruczaju, to byłaby w ogóle możliwa tak
            chaotyczna i bezsensowna zabudowa ?... Poza tym skoro MIASTO od iluś tam lat
            planuje poprowadzenie gdzieś drogi, to dlaczego to samo MIASTO wydaje pozwolenia
            na budowy w strefie tej planowanej drogi ?... Poza tym, czy deweloper, sprzdając
            ci mieszkanie w bloku, powie ci, że za parę lat inny deweloper (albo i on sam)
            10 m od twojego okna wybuduje następny blok ?... Nie, on pokaże ci piękną
            komputerową wizualizację twojego bloku otoczonego aż po horyzont zielenią...
            ;))) Dlaczego więc winisz ludzi, a nie urzędasów ?... Nie każdy ma czas ganiać
            po urzędach w poszukiwaniu planów zagospodarowania, zwłaszcza, że w tym czasie
            musi ciężko harować, aby zarobić na swoje upragnione M...
            • Gość: kr Re: Witaj kr :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 13:35
              A czy ja ganiałem do urzędu żeby oglądać MPZP?
              Nie. Widziałem to na planie osiedla, które przedstawił nam developer.
              U innego widziałem plan z linią tramwajową na Górkę Narodową. To znaczy - nie było tam wymalowane logo MPK i hasło Szybki Tramwaj - ale była przecinka idąca w poprzek osiedla. Pytamy - a to co? To rezerwa pod szybki tramwaj.
              Różnica jest taka, że ja kupując oglądałem WSZYSTKIE dokumenty przedstawione przez developera, a większość ludzi ogranicza się do oglądnięcia wizualizacji.
              Żeby było ciekawiej - mieszkańcy bloków kupionych od tegoż developera na Górce Narodowej przy uchwalaniu MPZP też protestowali przeciwko "wciskaniu im linii tramwajowej". Bo "oni nie wiedzieli". A wszystko mieli na tacy podane - wszak plany te są załącznikami do umów sprzedaży. No to jak to nie wiedzieli?

              Co do wydawania pozwoleń - jeżeli nie ma MPZP to obowiązuje tzw. dobrosąsiedztwo. Nie spotkałem się przy tym z sytuacją, aby pozwolenie było wydawane na zabudowę obszaru przeznaczonego pod drogę. W sąsiedztwie przyszłej drogi - owszem, ale gdzie tu problem? Może ktoś lubi oglądać sznury samochodów albo uwielbia widok na ekrany dźwiękochłonne. Chcesz go tej przyjemności pozbawiać zakazując odgórnie wydawania pozwolenia bo być może developer nie poinformuje go o przyszłej uciążliwości tej lokalizacji?
              I jeszcze jedno - nie trzeba gonić po urzędach, żeby zdobyć plany zagospodarowania. Nie trzeba ganiać po urzędach, żeby zdobyć strategię rozwoju (z wytyczonymi planowanymi nowymi drogami). Wystarczy kilka kliknięć myszką wieczorową porą. Da się. Tylko trzeba chcieć.
              • Gość: podgórzanka Może z trochę innej beczki IP: 195.150.73.* 27.05.08, 16:35
                Realizacja dobrych rozwiązań komunikacyjnych w Krakowie potrzebuje czasem
                dodatkowych bodźców. Tak to prawdopodobnie wyglądało w przypadku zlikwidowania
                skrętu z Zakopianki w ulicę Suchą w Łagiewnikach. Jest tam przejazd kolejowy, co
                groziło powstawaniem korków. I kto wie, czy skręt nie istniałby do dzisiaj, a
                na Zakopiance tworzyłyby się zatory, gdyby nie fakt, że przy rzeczonej, obecnie
                ślepej uliczce ma dom miłościwie nam panujący prezydent, który przy okazji
                zyskał okolicę właściwie wyłączoną z ruchu samochodowego, cichą i sielankową.
                Inni mieszkańcy Suchej kochają go za tę decyzję, pomstować mogą jedynie
                mieszkańcy ul. Fredry, gdzie przeniósł się samochodowy ciężar.
                Koniec końców - dobre rozwiązanie komunikacyjne, tyle że chyba nieprzypadkowe.
                • doktor_hiszpan Rozwiązanie nieprzypadkowe 29.05.08, 00:04
                  ale zdecydowały - Podgórzanko miła - inne czynniki. Zadecydowała koncepcja rozwiązań komunikacyjnych wokół bazyliki. Zaś mieszkańcy Fredry też nie bardzo mogą się dziwić, bo wiedzieli, że będzie jak widać, no i równoległy ciąg jest zdaje się obsługiwany przez Turowicza. Nie przesadzajmy zatem z tym ruchem na Fredry, bo to nie Sucha winna, ale te 3-4 mln samochodów przywiezionych od czasu przystąpienia do Junii plus centra handlowe, nowe mieszkania i bazylika w pewnym stopniu też.
                  • Gość: podgórzanka Re: Rozwiązanie nieprzypadkowe IP: 195.150.73.* 29.05.08, 21:31
                    Ja akurat nie mieszkam na Fredry, niestety, bo chyba bym wolała. Mnie pod okami
                    codziennie po kilka razy przejeżdża pół Ruczaju i całe Kliny. Strach pomyśleć,
                    co będzie, jak oddadzą kolejne mieszkania ruczajowo-klinowe, bo buduje się tam
                    mnóstwo nowych bloków, a inwestycje drogowe w pieluszkach. Albo raczej na etapie
                    poczęcia.
              • doktor_hiszpan Przebóg 28.05.08, 23:59
                ...sąsiad! ((C:
                Kiedy piszesz o lamentach i "brodezdah" mieszkańców Górki nt tramwaju w kierunku
                Banacha, to jakbym siebie czytał.
                Na działce przeznaczonej pod tramwaj, pomiędzy projektami Ingardena, przy
                Słomczyńskiego (łukowate daszki) publika nasadziła drzewek ślicznych - i udaje,
                że ma las. Zapewne po to, by w odpowiednim momencie protestować, że tramwaj
                zniszczy las.

                DH
                • Gość: kr Re: Przebóg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:26
                  > ...sąsiad! ((C:

                  No chyba nie do końca ...
                  Bo wtedy ostatecznie zdecydowaliśmy się na Polanę Żywiecką, choć planów nieco
                  oglądaliśmy. A Górka Narodowa zapadła mi w pamięć właśnie przez ten tramwaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka