Dodaj do ulubionych

List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN

20.05.08, 21:23
Pan Wojciech Dzieduszycki byl niezlym plywakiem, m.in bezplatnie
przejal duza wille we Wroclawiu, w ktorej mialo byc Towarzystwo
Milosnikow Chopina, nic tam sie nie dzialo, poza tym, ze sam w niej
mieszkal z rodzina. Ten Jego kabaret ,niczego soba artystycznie nie
reprezentowal, ale kawiarnia Sezam udostepnila swoje podwoje,
podobnie jak Telewizja Wroclaw. Wyjezdzal tez na tzw. Zachod z
wystepami kiedy chcial, o czym przecietny smiertelnik mogl tylko
pomarzyc. Jak na hrabie dziaiajacym w siermieznym socjalizmie,
wykazywal sie duzym sprytem i pasuje do Jego zyciorysu
donosicielstwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: suchą szosą szedł Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.pools.arcor-ip.net 20.05.08, 23:47
      Czego prostaku zazdrościsz Zmarłemu? On - tak jak miliony innych
      wypędzonych ze wschodnich województw Ezeczypospolitej - osiedlił się po wojnie na ziemiach zwanych odzyskanymi. Gdy powstało Towarzystwo
      im. Chopina we Wrocławiu, Wojciech Dzieduszycki mieszkał w domu na
      Kampinoskiej już od ponad 50 lat. Był współzałożycielem tego
      towarzystwa, ale nie po to, aby uzyskać jakąkolwiek materialną
      korzyść. Ty, chamie, oczywiście nie jesteś w stanie tego pojąć.
      • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 23.05.08, 00:59
        klamstwo prostaku, gdyby tak bylo rzeczone towarzystwo powstaloby w
        koncu lat 90-tych, a nie znacznie wczesniej, co na wlasne oczy
        widzialem. Trzymaj tez swoj chamski jezyk za zebami, moze sie w
        zyciu przydac
    • japolak List. O IPN 21.05.08, 06:32
      Nie znałem osobiście Wojciecha D. i podobnie jak jego wnuk nie wiem,
      czy faktycznie miał drugie, złe oblicze. Mogę się domyslać, iż z
      racji pochodzenia w okresie stalinowskim musiał być bardzo dokładnie
      obserwowany, wzywany na przesłuchania i rozmowy etc.
      Ani wówczas, ani w ostatnich latach nie miał szans bronić się. Także
      przed wyzwiskami, które na tym forum pojawiają się. Nawiasem mówiąc -
      nawet wartość moralna autora nie musi wpływać na jego wartość
      artystyczną. A taką redukcję tu się robi - był "donosicielem" więc
      jego kabarety i pasanina nic nie warta...
      Moralistów, także wśród młodych historyków z IPN, przybywa. Także
      wśród starszych, którzy w tamtych czasach niewiele robili.
      Mnie się zdarzyło w latach osiemdziesiątych rozmawiać z jakimś
      esbekiem o artystycznej młodzieży, która jakąś nieczynną kotłownię
      własnymi rękami na klub kulturalny chcieli przerobić. Wreszcie
      wyzwałem go od idiotów, iż sam prowokuje by ta młodzież zajmowała
      się ulotkami, zamiast twórczością. Po pysku nie dostałem, bo jednak
      trochę zmieniło się od czasów, gdy Stalin i Beria umarli. Ale nie
      wiem, co do mojej teczki wpisał. Należę do ludzi, którzy nie chcą
      wiedzieć co w takich aktach jest, kto na mnie donosił i jakie
      relacje na mój temat zapisywano. Na szczęście jestem tak mało
      znaczącą osobą, iż histerycy z IPN nie obrzucają mnie gó...m które
      SB mogło o mnie zbierać.
    • krzysztofczyz List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 21.05.08, 08:10
      Jedni Go lubili inni nie. Ja należę do tych, co Go nie lubili. O SB
      nic nie wiedziałem. Nie lubiłem za to jaki był, a dziś jest mi to
      obojętne.
    • lubat List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 21.05.08, 09:50
      Nie jest moją sprawą osądzanie innych ludzi, szczególnie tych, którzy już nie
      mogą odpowiedzieć.

      Charakterystyczne, że w naszym, podobno, bardzo katolickim kraju nikt nie bierze
      na serio ani Pisma Świętego (Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni), ani
      wezwania papieża (Nie bądźmy aroganckimi sędziami ludzi, którzy żyli w zupełnie
      innych czasach i warunkach).

      Dla mnie tekst jest kolejnym dowodem, że IPN jest organizacją przestępczą,
      działającą z naruszeniem wszelkich praw krajów cywilizowanych.
      • Gość: zet Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.quest-net.pl 21.05.08, 15:26
        zgadzam sie z tobą - panowie , a może i towarzysze z
        IPN usłali sobie wygodne gniazdka ,Zarabiają chroniąc
        tych co ich tam osadzili . I robią to dobrze /dla siebie
        i swych patronów /.W kazdym razie kierują oczy "gawiedzi"
        na określone cele - tylko kogo oni chronią ???? Znów
        trzeba będzie Sejm zamieniać w Sąd !!!!
    • anna451 List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 21.05.08, 10:28
      jestem oburzona.Ja myślałam,że IPN to powinna być instytucja do
      której ma się zaufanie.Jednak po tym wszystkim zastanawiam się czy
      ta instytucja po to żeby zdobyć poklask pseudopatryiotów weszła w
      nieformalny układ z byłymi esbekami.Bo jak inaczej wytłumaczyć ,że
      bardziej ona im wierzy a sama jest poza kontrolą narodu.
    • bogr38 List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 21.05.08, 10:34
      PAN KURTYKA I TO CAŁE BAGNO ZWANE IPN JUZ DAWNO POWINNO BYC
      OSUSZONE I TYM MIEJSCU ZASIANA TRAWA,LEPIEJ BOWIEM DEPTAĆ PO
      TRAWIE NIZ Z PRZYCZYN KONIUNKTURALNYCH I PSYCHOPATOLOGICZNYCH PO
      UZNANYCH AUTORYTETACH. TO PiS /Psychiatrę Pilnie
      Poszukiwac/wymyslił tego potworka,gdzie mali ludzie opluwająć
      sławnych lecza swoje kompleksy...
    • Gość: ninahg List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:46
      Jako malolat mieszkałem w tym czasie na Krzykach we Wrocławiu. Wiem,
      bo widywałem przez szparę w ogrodzeniu, spotkania "przyjaciół"
      pp.Dzieduszyckich w okresie PRL-u. Wtedy szczególnie interesowała
      mnie roznegliżowana pani domu. Nic poza tym mnie nie interesowało. Z
      perspektywy czasu i doświadczeń wiem, że willi na Krzykach za frajer
      nikt za nic nie dostawał. Nigdy nie widziałem tam imprez
      upamiętniających działalność i twórczość Fryderyka Chopena. Nasz
      światowej sławy kompozytor pewnie się w tedy w grobie przewracał.
      Działalność artystyczną p.Dzieduszyckiego była - w moim odczuciu -
      niskich lotów. Przykro mi z powodu wnuka WD ale może czasami
      wskazane byłoby nie rozdrapywać ran?
      • Gość: uly Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.171.87.226.crowley.pl 21.05.08, 15:00
        A o Festiwalu Chopinowskim w Dusznikach ninahg słyszał?
        a inne inicjatywy?
        www.amuz.wroc.pl/wydarz/wydarz_071_forum.html
        www.infochopin.pl/artykuly.php/62
        a artykuły samego WD?
        en.chopin.nifc.pl/chopin/persons/bibliography/id/982
        Nie wiem, w jakim kierunku rozwinęły się zainteresowania "ninahg", ale śmiem wątpić, czy mieści się w nich cokolwiek związanego z ChopInem.
        A co do willi na Krzykach, to już waćpan po prostu głupoty pleciesz - w 1946 r. przesiedleńcy ze wschodu dostawali (a raczej zajmowali) wille, domy, itd, z tym, że akurat w tym przypadku, jak w wielu innych, była ona cała rozwalona, bez dachu, itd.
        Co tu za idiotyczne aluzje waćpan kręcisz! - do źródeł historycznych się zabrać, pogrzebać trochę, poczytać, popytać!
        Działalność artystyczną oceniaj sobie pan jak chcesz, ale co to ma do rzeczy?? Tyle, co dekolt pani domu!
        To są poważne tematy, jak takim ludziom nie wstyd wypisywać bzdety, w ogóle nie przejmując się merytoryczną stroną??
        Przecież właśnie przed tym przestrzega ten tekst!
        • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 22.05.08, 05:26
          Gość portalu: uly napisał(a):

          > A o Festiwalu Chopinowskim w Dusznikach ninahg słyszał?
          > a inne inicjatywy?
          > www.amuz.wroc.pl/wydarz/wydarz_071_forum.html
          > www.infochopin.pl/artykuly.php/62
          > a artykuły samego WD?
          > <a
          \\klamieszhref="en.chopin.nifc.pl/chopin/persons/bibliography/
          id/982"
          target="_blank">en.chopin.nifc.pl/chopin/persons/bibliography/id/982<
          /a>
          > Nie wiem, w jakim kierunku rozwinęły się zainteresowania "ninahg",
          ale śmiem wą
          > tpić, czy mieści się w nich cokolwiek związanego z ChopInem.
          > A co do willi na Krzykach, to już waćpan po prostu głupoty
          pleciesz - w 1946 r.
          > przesiedleńcy ze wschodu dostawali (a raczej zajmowali) wille,
          domy, itd, z ty
          > m, że akurat w tym przypadku, jak w wielu innych, była ona cała
          rozwalona, bez
          > dachu, itd.
          > Co tu za idiotyczne aluzje waćpan kręcisz! - do źródeł
          historycznych się zabrać
          > , pogrzebać trochę, poczytać, popytać!
          > Działalność artystyczną oceniaj sobie pan jak chcesz, ale co to ma
          do rzeczy??
          > Tyle, co dekolt pani domu!
          > To są poważne tematy, jak takim ludziom nie wstyd wypisywać
          bzdety, w ogóle nie
          > przejmując się merytoryczną stroną??
          > Przecież właśnie przed tym przestrzega ten tekst!


          Klamiesz willa jest okazala, na duzej posesji, pamietam mala
          zakurzona tabliczke ze niby jest to Towarzystwo milosnikow
          Szopena/polska pisownia/ To byl duzy kasek i nawet przewodniczacy
          Rady Wroclawia, mieszkal na Sudeckiej znacznie skromniej itd.To byla
          willa dla prominentow,wielce sie ten 'HRABIA" zasluzyl komunistom,
          prawdziwi opozycjonisci nie dostawali niczego, poza cela w
          wiezieniu, ale zaraz przeciez tytul hrabiowski dostal ktos w
          rodzinie od zaborcow, wiec niedaleko pada jablko od jabloni.
          • Gość: uly Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:50
            O powojennym Wrocławiu i o osiedleniu wydano sporo publikacji. Zanim się będzie
            pisało takie głupstwa, warto po nie sięgnąć. Nie wystarczy internet i własna
            pamięć z lat dziecięcych.

            Osiedlenie we Wrocławiu to był rok 1946! WD ledwo zdążył wyjść z obozu! Czy w
            wersji mokradła Dzieduszycki już w niemieckim obozie knuł z komunistycznym
            wrogiem???
            Człowieku, przestań pleść głupoty. Jeśli chcesz dalej osądzać tego człowieka -
            zajmij się tym poważnie. To zbyt poważna sprawa, i już zbyt wiele było z tego
            powodu cierpienia.

    • Gość: drojb Bardzo mądry list. IPN należy zmienić lub zamknąć IP: 212.76.37.* 21.05.08, 18:54
      a tacy jego pracownicy, jak Braun, Cenckiewicz, Gontarczyk, Żaryn i Chadakiewicz
      - są argumentem na jego zamknięcie.
      Na całym świecie archiwa pozwalają babrać się w cudzych życiorysach dopiero w
      jakiś czas po śmierci.
    • manfred211 List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 22.05.08, 16:22
      ty nędzny kretynku - manipulatorze!!!

      Przecież śp
      hrabia Wojciech Dzieduszycki sam się do wszystkiego przyznał i
      poprosił, żeby mu jego agenturalną działalność wybaczyć, więc o co
      ci chodzi z tym twoim wrednym, zakłamanym tekstem?

      Czyżbyś potrzebował pomocy lekarza-psychiatry? - zostaw w spokoju śp
      Wojciecha Dzieduszyckiego, niech spoczywa w pokoju. Ja mu jego błąd
      i słaboć wybaczyłem!
      • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 22.05.08, 17:49
        manfred211 napisał:

        > ty nędzny kretynku - manipulatorze!!!
        >
        > Przecież śp
        > hrabia Wojciech Dzieduszycki sam się do wszystkiego przyznał i
        > poprosił, żeby mu jego agenturalną działalność wybaczyć, więc o
        co
        > ci chodzi z tym twoim wrednym, zakłamanym tekstem?
        >
        > Czyżbyś potrzebował pomocy lekarza-psychiatry? - zostaw w spokoju
        śp
        > Wojciecha Dzieduszyckiego, niech spoczywa w pokoju. Ja mu jego
        błąd
        > i słaboć wybaczyłem!


        Co to za glupi i histeryczny tekscik, kogo tez obchodza twoje
        przeprosiny.?Dzieduszycki byl ludzkim smieciem i to przez wiele lat
        zycia. NAZYWANIE DONOSICIELSTWA "SLABOSCIA", SWIADCZY ZE MASZ
        KLOPOTY Z MYSLENIEM.
    • manfred211 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 22.05.08, 16:30
      O czym ty chłopie mówisz.
      Ta willa, to zwykły domek jednorodziny, jakich we Wrocławiu jest
      tysiące, okropnie ostatnio zaniedbany, co świadczy o tym, że
      Dzieduszyckiemu na starość się nie przelewało.

      Takich domków przejęło po wojnie na poniemieckich terenach miliony
      ludzi, dlatego, że stały puste.
      Zastanów się co stracił Dzieduszycki w Jezupolu pod Stanisławowem -
      piekny dworek i kilkadziesiąt tysięcy hektarów ziem ornych oraz
      lasów.
      Jak możesz wystukiwać takie głupstwa?!
      • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 22.05.08, 17:54
        manfred211 napisał:

        > O czym ty chłopie mówisz.
        > Ta willa, to zwykły domek jednorodziny, jakich we Wrocławiu jest
        > tysiące, okropnie ostatnio zaniedbany, co świadczy o tym, że
        > Dzieduszyckiemu na starość się nie przelewało.
        >
        > Takich domków przejęło po wojnie na poniemieckich terenach miliony
        > ludzi, dlatego, że stały puste.
        > Zastanów się co stracił Dzieduszycki w Jezupolu pod Stanisławowem -

        > piekny dworek i kilkadziesiąt tysięcy hektarów ziem ornych oraz
        > lasów.
        > Jak możesz wystukiwać takie głupstwa?!


        Znowu klamstwo, willa w ktorej umieszczono rzeczone towarzystwo jest
        okazala i polozona w parku, warta dzisiaj wiele milionow, jakie ma
        znaczenie co stracil, w stosunku do jego powojennego szubrawstwa?.
        • Gość: osuszyciel Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:17
          mokradło, jesteś świadomym luyb nieświadomym przedstawicielem podejścia
          grzegorza brauna. wychodzi on z założenia, że jeśli może sobie wyobrazić, że coś
          jest paskudne, to na pewno tak jest.
          i niestety jest nierzetelny i nieuczyciwy. a co najbardziej zdumiewające, nie
          przeszkadza mu, że przy okazji krzywdzi ludzi.

          to ty jesteś kłamcą. czasami świadomym, czasami nieświadomym.
          jestem członkiem rodziny WD, i gwoli ścisłości, parę odpowiedzi.

          1. "rzeczone towarzystwo" jedynie przez krótki okres w latach 50tych miało
          siedzibę w domu WD, bo nie było ich stać na nic innego. szybko się jednak
          wyprowadzili, a została tylko tabliczka. stworzyli m.in. znany na całym świecie
          festiwal chopinowski w Dusznikach.
          2. dom został tuż po wojnie kupiony przez ojca żony WD, Romana Świątka, który
          miał przed wojną fabrykę przetworów, i tuż po wojnie był wciąż zamożnym
          człowiekiem i zdążył każdej z córek kupić willę (wkrótce potem cały majątek mu
          zabrali komuniści). willa była owszem pokaźna. do WD nigdy nie należała.
          3. oczywiście nie jest położona w parku :)) ma duży ogród, jest natomiast
          niedaleko parku południowego, gdzie znajduje się pomnik chopina postawiony w
          2004 r. dzięki staraniom towarzystwa im.chopina, a przede wszystkim WD.

          polecam lekturę "wiedźm z salem".
          • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 22.05.08, 20:36
            Kto zatem sprzedal wille i za ile?,bo wyglada ze wszystko zostalo w
            rodzinie.Artykul ocenia p.Dzieduszyckiego, a nie mnie, ja mam takie
            zdanie w materii donosicielstwa i niby dlaczego jeszcze w latach 80-
            tych wisiala tam mala tabliczka? skoro nie mialo to nic wspolnego z
            rzeczywistoscia? Ja polecam lekture "O dwoch takich, co ukradli
            ksiezyc". Nie neguje innych zaslug p.Dzieduszyckiego, o ktorych nie
            wiem.Kiedys w Liceum, bedac tzw.przewodniczacym klasy, otrzymalem od
            wychowawczyni propozycje donosicielska, natychmiast zaregowalem
            stanowczym nie, zostalem "zdymisjowany", ale klasie polecilem mojego
            kandydata, ktory zostal wybrany 100% glosow. Tej zasady trzymam sie
            do dzisiaj, nie jestem i nie bylem donosicielem i nie rozumiem
            dlaczego to tak niektorych denerwuje.
            • Gość: łał Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.76.classcom.pl 23.05.08, 09:35
              Łał, szkolny kombatant. Respekt.
            • Gość: uto Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 09:48
              hahaha
              o rety
              ty, sherlock, dzięki, już poznaliśmy twoje poglądy, i ich źródła.
              wagę twoich wywodów każdy sam sobie oceni.
              hahaha
            • Gość: kaj Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 01:02
              Czy ten mokradło w ogóle myśli?? Człowieku, gdzie ty się ludziom do domów
              pchasz?? Mało ci, że ci udowodniono czarno na białym, że kłamiesz, że piszesz
              rzeczy nieprawdziwe? Czy podejrzewasz, że to był wszystko spisek z komunistami,
              którzy specjalnie sprzedali taniej dom, a pewnie dostali rabat na pozostałe domy
              i do tego chińskie waze z epoki ming? Czy nie czas z pokorą stwierdzić, że się,
              powiedzmy, zagalopowałeś?
              Teraz będziesz na gościa skakał, bo ma tabliczkę na furtce?!
              • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 24.05.08, 04:54
                maly czlowieczku, co jest nieprawdziwe? jestes idiota, pisze to z
                zyczliwoscia
            • q_vw Mokradlo5 - ośmieszasz się... 24.05.08, 02:35
              Ależ z Ciebie kombatant... :))) Mnie, w latach 80, najpierw milicja zamknęła, a
              było to w Liceum, potem miałem problemy z maturą... dopiero demokratyczny
              przełom i rok 1989 wszystko zmieniły. Nikt niczego mi nie proponował, pomimo, że
              nauczyciele popierali linię partii (PZPR). Tekst o przewodniczącym klasy i
              ofercie donosicielstwa jest zabawny... zapewne masz z tego powodu kompleksy, że
              niczym poważniejszym nie możesz się pochwalić. A co do meritum... wszyscy Ci,
              którzy byli w jakikolwiek sposób za komuny poddani represjom, nie osądzają, nie
              piętnują i nie są w pierwszej linii opluwających. Wiedzą, że nie wszyscy
              wytrzymali, nie wszyscy byli dostatecznie silni. Opinię o IPN mam fatalną,
              szczególnie, że sam jestem historykiem-archiwistą z wykształcenia...
              • mokradlo5 Re: Mokradlo5 - ośmieszasz się... 24.05.08, 04:59
                q_vw napisał:

                > Ależ z Ciebie kombatant... :))) Mnie, w latach 80, najpierw
                milicja zamknęła, a
                > było to w Liceum, potem miałem problemy z maturą... dopiero
                demokratyczny
                > przełom i rok 1989 wszystko zmieniły. Nikt niczego mi nie
                proponował, pomimo, ż
                > e
                > nauczyciele popierali linię partii (PZPR). Tekst o przewodniczącym
                klasy i
                > ofercie donosicielstwa jest zabawny... zapewne masz z tego powodu
                kompleksy, że
                > niczym poważniejszym nie możesz się pochwalić. A co do meritum...
                wszyscy Ci,
                > którzy byli w jakikolwiek sposób za komuny poddani represjom, nie
                osądzają, nie
                > piętnują i nie są w pierwszej linii opluwających. Wiedzą, że nie
                wszyscy
                > wytrzymali, nie wszyscy byli dostatecznie silni. Opinię o IPN mam
                fatalną,
                > szczególnie, że sam jestem historykiem-archiwistą z
                wykształcenia...


                podalem tylko przyklad anonimie-cymbale,ze mozna byc dzieckiem
                jeszcze a bzydzic sie donoszenia, w przeciwienstwie do "hrabiego".
                Nic o mnie nie wiesz,wiec milcz.Ja m.in przeszedlem przez sciezke
                zdrowia,bylem torturowany w gmachu MO, itd.
                Artykul cymbale jest o Dzieduszyckim i nie odbiegaj od tematu.
            • ar.co Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 24.05.08, 16:24
              100%? Czyli ty też na tego mianowańca głosowałeś? Rety, chłopie,
              jaki ty odważny byłeś... A tak na marginesie, to
              takie "donosicielstwo" w języku normalnych ludzi nazywa się
              skarżeniem. I istniało we wszystkich szkołach i przedszkolach od
              początku istnienia samej instytucji. Dopiero teraz rozmaici
              niewyżyci "kombatanci" dorabiają do tego ideologię
              narodowowyzwoleńczą.
    • Gość: Puchatek List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 09:57
      Ciekawe, że w całej dyskusji nikt z Was nie odnosi się do tego, co w komentowanym tekście jest najistotniejsze.

      Autor nie mówi przecież, że W.D. był cacy. On wyraźnie mówi "nie wiem". Wskazuje natomiast na sprawy, które są bardzo nie w porządku NIEZALEŻNIE od tego, jaka jest prawda o Dzieduszyckim:

      1. Interpretacja pod tezę zamiast rzetelnej i obiektywnej analizy faktów przez "fachowców" z IPN (casus z Mackiewiczem, na którego D.W. "potwornie doniósł" kiedy ten już od 4 miesięcy nie żył to po prostu kuriozum).

      2. Monopol IPN na grzebanie w materiałach - i to wberew prawu. Dlaczego - skoro zgodnie z ustawą dzeinnikarze i historycy MOGĄ mieć dostęp do tych akt, odmówiono im go? Widać jak na dłoni, że podane przyczyny to tylko preteksty - zwłaszcza w przypadku dziennikarza, któremu odmówiono z uwagi na "niepokoje o ewentualne kłopoty z publikacją". Czy ktoż z IPN mógłby to wyjaśnić? Czy "niepkój" wiąże się z tym, że dzinnikarz mógłby napisać coś, co przeczyłoby tezom "fachowców" i w dodatku podeprzeć to dowodami? Bo przecież wiadomo, że dziennikarz bada PO TO, żeby o tym napisać (na tym polega jego praca, więc chyba po to ustawodawca dopuścił możliwość badania tych akt przez dziennikarzy).

      Podstawowy problem nie polega na tym, kim był i co robił Wojciech Dzieduszycki. Podstawowy problem to fakt, że IPN to w zasadzie państwo w państwie. Że coś, co miało być instytucją naukową i dążyć do prawdy jest de facto wykonawcą wizji konkretnej opcji politycznej i dostarczycielem haków na zmówienie.
      • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 23.05.08, 15:43
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > Ciekawe, że w całej dyskusji nikt z Was nie odnosi się do tego, co
        w komentowan
        > ym tekście jest najistotniejsze.
        >
        > Autor nie mówi przecież, że W.D. był cacy. On wyraźnie mówi "nie
        wiem". Wskazuj
        > e natomiast na sprawy, które są bardzo nie w porządku NIEZALEŻNIE
        od tego, jaka
        > jest prawda o Dzieduszyckim:
        >
        > 1. Interpretacja pod tezę zamiast rzetelnej i obiektywnej analizy
        faktów przez
        > "fachowców" z IPN (casus z Mackiewiczem, na którego
        D.W. "potwornie doniósł" ki
        > edy ten już od 4 miesięcy nie żył to po prostu kuriozum).
        >
        > 2. Monopol IPN na grzebanie w materiałach - i to wberew prawu.
        Dlaczego - skoro
        > zgodnie z ustawą dzeinnikarze i historycy MOGĄ mieć dostęp do
        tych akt, odmówi
        > ono im go? Widać jak na dłoni, że podane przyczyny to tylko
        preteksty - zwłaszc
        > za w przypadku dziennikarza, któremu odmówiono z uwagi
        na "niepokoje o ewentual
        > ne kłopoty z publikacją". Czy ktoż z IPN mógłby to wyjaśnić?
        Czy "niepkój" wiąż
        > e się z tym, że dzinnikarz mógłby napisać coś, co przeczyłoby
        tezom "fachowców"
        > i w dodatku podeprzeć to dowodami? Bo przecież wiadomo, że
        dziennikarz bada PO
        > TO, żeby o tym napisać (na tym polega jego praca, więc chyba po
        to ustawodawca
        > dopuścił możliwość badania tych akt przez dziennikarzy).
        >
        > Podstawowy problem nie polega na tym, kim był i co robił Wojciech
        Dzieduszycki.
        > Podstawowy problem to fakt, że IPN to w zasadzie państwo w
        państwie. Że coś, c
        > o miało być instytucją naukową i dążyć do prawdy jest de facto
        wykonawcą wizji
        > konkretnej opcji politycznej i dostarczycielem haków na zmówienie.


        To jest zalosna proba wybielania donosiciela, ktory sam sie przyznal
        ze donosil, owe "nie wiem" wypowiedziane przez wnuka dyskredytuje
        wszystko co napisal, chyba ze uwaza iz dziadek zwariowal i pod
        wplywem tortur moralnych przyznal sie do niezawinionego.Instytut
        Pamieci Narodowej odzywa sie szczegolnie glosno, kiedy interes
        publiczny tego wymaga, ja nie boje sie szperania na moj temat, nie
        mam niczego do ukrywania, z bolszewikami nie wspolpracowalem, a komu
        sprawi to radosc prosze szukac.

        Leslaw Dobrzanski
        • Gość: jjt Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN IP: 208.99.78.* 24.05.08, 01:04
          Rzeczywiście "Wiedźmy z Salem". Podstawowa zasada: wystarczy, że ktoś się do
          czegokolwiek przyzna, a prawdopodobnie tłuszcza uzna to za przyznanie się do
          wszystkiego, co tylko im przez myśl przejdzie. Dzieduszycki przyznał się do
          podpisania lojalki. Cała reszta jest oparta o to, co twierdzi paru panów z IPN.
          Ten list właśnie na taki straszny mechanizm zwraca uwagę.
          A mokradło/Lesław Dobrzański jest po prostu obleśny. Najpierw oskarża, jak leci
          (patrz pierwszy komentarz), a potem, kiedy mu udowadniają, że pisze bzdury,
          stwierdza "Nie neguje innych zaslug p.Dzieduszyckiego, o ktorych nie wiem."
          Przyznałbyś człowieku choć raz, że po prostu waliłeś, gdzie popadnie, nie dbając
          o sprawdzenie czegokolwiek.
          Pewnie, że najprościej, to pluć żółcią, oskarżać, a potem od innych wymagać,
          żeby ci dali twarde dane!
          Tylko z jakiego powodu? Dla jakiej sprawiedliwości?
          • mokradlo5 Re: List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 24.05.08, 05:05
            Gość portalu: jjt napisał(a):

            > Rzeczywiście "Wiedźmy z Salem". Podstawowa zasada: wystarczy, że
            ktoś się do
            > czegokolwiek przyzna, a prawdopodobnie tłuszcza uzna to za
            przyznanie się do
            > wszystkiego, co tylko im przez myśl przejdzie. Dzieduszycki
            przyznał się do
            > podpisania lojalki. Cała reszta jest oparta o to, co twierdzi paru
            panów z IPN.
            > Ten list właśnie na taki straszny mechanizm zwraca uwagę.
            > A mokradło/Lesław Dobrzański jest po prostu obleśny. Najpierw
            oskarża, jak leci
            > (patrz pierwszy komentarz), a potem, kiedy mu udowadniają, że
            pisze bzdury,
            > stwierdza "Nie neguje innych zaslug p.Dzieduszyckiego, o ktorych
            nie wiem."
            > Przyznałbyś człowieku choć raz, że po prostu waliłeś, gdzie
            popadnie, nie dbają
            > c
            > o sprawdzenie czegokolwiek.
            > Pewnie, że najprościej, to pluć żółcią, oskarżać, a potem od
            innych wymagać,
            > żeby ci dali twarde dane!
            > Tylko z jakiego powodu? Dla jakiej sprawiedliwości?


            anonimie-prostaczku Dzieduszycki byl szpiclem bolszewikow i
            donosicielem i zebys nie wiem jak sie staral faktow nie zmienisz,sa
            na to dowody.Dymkiem z papierosa nie przyslonisz obrzydiwej
            przeszlosci, byc moze wiekszosci rodziny, ktora teraz tak zarliwie
            broni donosiciela. Dziadek byl sprytny,szybko dostosowywal sie do
            kazdej epoki.
    • uly Mokradlo czyli Lesław Dobrzański 24.05.08, 16:17
      Cytaty z twórczości mokradła5:
      "cale te Stany Zjednoczone to zamorska kolonia zydowska"
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79633551&a=79674523)

      "dobrze znam zydowskie srodowisko, przez wiele lat bylem
      jego czescia i nigdy ale to nigdy i nigdzie nie slyszalem rownie
      absurdalnych zarzutow o tzw.antysemityzmie po wojnie itd. "
      "Zydzi ,zwlaszcza po wojnie byli spolecznoscia wybitnie
      uprzywilejowana i sa nia do dzisiaj "
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=79563445&a=79563445)

      "syjo-nazisto (...).Rozumiem,ze jestes Zydem i musisz klamac"
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79614881&v=2&s=0)

      "kolejna zydowska bzdura, ten pozal sie Boze wojewoda to Zyd, a
      to "wyrzucanie" z Polski bylo dobrowolna emigracja,teraz jest okazja
      na nowy geszeft ,to niektorzy wracaja, to taka V-A KOLUMNA"
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=79529445&a=79587978)

      I MÓJ ULUBIONY CYTAT
      "Kaczynski to Zyd udajacy Polaka o
      wyraznych oznakach choroby psychicznej i umyslowej"
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79503175&a=79537277)

      Ludzie, z kim my dyskutujemy...
      • mokradlo5 Re: Mokradlo czyli Lesław Dobrzański 24.05.08, 23:46
        skad wiesz zydzie, czy nazwisko jest prawdziwe,? maly anonimowy
        tchorzu
      • mokradlo5 Re: Mokradlo czyli Lesław Dobrzański 24.05.08, 23:48
        ty nie dyskutujesz ty bredzisz, albo donosisz
    • aszlas List. O Wojciechu Dzieduszyckim i o IPN 02.06.08, 21:08
      Na pewno był KAPUSIEM-taka prawda i nie wypielajcie gnidę
      • Gość: uly parę cytatów z "aszlasa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 00:07
        "Faktem jest,że głównymi organizatorami marcowych wydażeń byli Żydzi,którzy
        kraj ten chcieli zamienić w swoją Palestynę a czy ich wygonili czy sami
        wyjechali mnie to nie interesuje, wyjeżdzali obrośnięci krzywdą biednych
        Polaków.Ub nie stanęło na wysokości zadania pozwalając zostać reszcie pijawek
        teraz wracają"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=76822716&a=76906768
        "

        łemek czy ukrainiec wsio ryba Bandyci ,wpajam to swoim dzieciom"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=76386882&a=76451908
        "ałłłachy to bandyci i zaraza nie do wytępienia"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=76415681&a=76439300
      • Gość: uly jeszcze jeden cytat do kolekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 00:08
        "Popędzić śmierdziuchów do Afryki i na drzewa tam ich miejsce-Francuzi za
        mocno z nimi się cackają , będzie z nimi problem z nierobami"

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=76520295&a=76520313
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka