Gość: Stauffenberg
IP: *.hastrabau.pl
25.09.03, 11:54
"Zrobić Makłowicza" - powiedzenie ostatnio popularne w warszawskich kręgach biznesowych, artystowskich i wśród młodych yuppies. Oznacza wytworne przyjęcie z dużą ilością bardzo dobrego, starannie przygotowanego, najczęściej regionalnego (ale nie polskiego) jedzenia i winem. Wszystkie inne alkohole i "junk food" z fast-foodu jest na "Makłowiczu" zakazane; chodzi o to aby dobrze zjeść. Nie zaprasza się na to byle kogo, a jedynie najblizszych znajomych i przyjaciół. Stroje są luźne, swobodne. "Makłowicza" robi sie najczęściej w piątek wieczorem.