23.07.08, 17:16
Deszcz skłania do chłodnej refleksji.
Refleksyjnie nie potrafie, ale sobie myślę troche tak...
Nie dokładnie pamietam kto personalnie wywołał burzę wokół "bolka"
ale mam wrażenie, ze pan Kaczyński jasno się wypowiedział, ze "nie
lubił Wałęsy od poczatku". No to nie lubil Wałęsy nie jako Prezydent
ale jako Kaczyński. Wydaje sie więc, ze polega to na tzw.
uprzedzeniu. Moze na zawiści. Moze na jeszcze czyms ale nie śmiałbym
sugerować:)
Powiedział, ze to "bolek" ale przecież nie jako Prezydent, bo na to
byłaby zapewne dokumentacja w kancelarii, ale jako Kaczyński. Osoba.
No i co z tego, że ta osoba pełni funkcję?
Może i to porównanie nie jest trafne, ale załóżmy, że za kierownica
wycieczkowego autokaru siada kierowca X. Bo opowiadał i opowiadali
jego koledzy, ze ma kwalifikacje i umiejetnosci, ale po przejechaniu
pierwszych piecdziesieciu kilometrów pasażerowie odczuwają
dotkliwie, ze z tymi umiejętnosciami cos jest nie tak. Czy maja więc
w desperacji pozwolić się dalej wieźć?
No a niby czemu?
I co z tego, ze na pozór gośc ma "papiery"...skoro to są Ci
pasażerowie i Ten autokar i akurat Ta podróż? Dlaczego więc mieliby
właśnie deperacko decydować się na niewygody podróżowania, na
niebezpieczeństwa, na ewentualność taka , ze nie dojadą?
Tylko dla ambicji tego który dostał w ręce kierownicę?
No nie chcę powiedzieć, że prowadzenie pojazdu najczesciej odbywa
sie już jako takie bez konsultantów, nawet jesli to najblizsza
rodzina....ale tu jasno widac, że takze konsultatnt o prowadzeniu
pojęcie ma mizerne i przyjmuje nauki od niewłaściwych nauczycieli.
No wiec opowiadanie o kimś , ze był podły wymaga jednak w pełni
wiarygodnego dowiedzenia...a jak go nie ma to jest to zwykłe
chamskie pomówienie. Więc chamstwo czyli cecha jaka jest pierwszą
dla chamów.
Nie pamiętam tez dokładnie ale ktos wspominał o jakości szeregu
ministrów spraw zagranicznych w nieodległym okresie wstecz...i o ile
mnie nie zwodzi pamiec do wora trafili wszyscy jako agenci...
Nie sądzę by to tez było przedmiotem prac wspomnianej kancelarii, a
jeśli nie było to opinie tę ...itd.
Ja tam dokładnie nie wiem, ale mam wrażenie, że ktos się w tym
wszystkim pogubił....mam wrazenie, ze kwalifikacje teoretyczne
jednak nie potrafia się sprawdzać w rzeczywistosci, że począwszy od
meldunku panu prezesowi , wytworzyła się jakby taka zależność .
Chora zależność i trwająca od lat , więc nie do wykorzenienia, a
zresztą kto by się mieszał w sprawy rodzinne:)
Wydaje się więc, ze z tym chamstwem to jest jakos tak, z ono nie
może byc wymieniane jako immanentna cecha urzedu nawet jesli to
urzad najwyzszy....natomiast mozna odniesc wrazenie, ze nie jest to
opinia odległa od prawdy zwazywszy na dokonania osoby.
Dodać mozna jak sie wydaje tez niesamodzielność, słaba koordynacje
ruchową i niski wskaznik kondycji majac na uwadze metrykalne dane,
nerwowe zachowanie sie w sytuacjach oficjanych, zmienność stanowiska
nie licujaca z godnoscia urzedu i to takze poza sprawami
wewnetrznymi... no i ze smutkiem mozna tylko skonstatowac, ze brak
umiejetnosci koordynujacych poczynania swoich najblizszych w tym
dzieci...
No Boze drogi, deszcz deszczem, chcialoby sie cieplej ale nie ma
jak...a do tego tego te zupelnie trzezwe oceny glosno wyglaszane
przez zwanego kontrowersyjym posla.
No chlodno...a nawet zimno i dreszcze biegaja, bo własnie toczy sie
boj o immunitet jednego z dzieciatek...tego najniewinniejszego z
niewinnych i tego jedynego walczacego z .... no wlasnie chyba teraz
tylko z czasem.
Brrr ale zimno...bajecznie jak o bolka i lolka i tez u toli...


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka