12.08.25, 09:51
Ostatnio wielu Polaków strzela sobie w stopę. To dziwi, bo tradycyjnie Polacy raczej podcinali gałęzie, na których siedzieli; a w nowszych czasach strzelali sobie samobója.

Skąd więc ten nowy idiom? — jasne, że z Usawic. Przypuszczam, że wziął się od giwer i spluw noszonych lufami do dołu, żeby w nie nie napadał deszcz, albo przelatujący kondor. Nieostrożność mogła spowodować, że taka pukawka mogła trafić nosiciela w stopę.

W naszym kręgu kulturotwórcza rola ręcznych narzędzi mordu na odległość była znacznie mniejsza, więc woleliśmy idiomy drwalskie lub piłkarskie. Więc co się nagle stało teraz?!

O, tempora, o, mores!

- Stefan
Obserwuj wątek
    • arana Re: w stopę 12.08.25, 13:08
      stefan4 napisał:



      > Więc co się nagle stało teraz?!

      Wszak RPP obniżyła stopy i obiecała, że we wrześniu będą jeszcze mniejsze - więc lepiej postrzelać sobie teraz, gdy są jak Wielka Stopa. wink
      • stefan4 Re: w stopę 13.08.25, 17:31
        arana:
        > Wszak RPP obniżyła stopy i obiecała, że we wrześniu będą jeszcze mniejsze
        > - więc lepiej postrzelać sobie teraz, gdy są jak Wielka Stopa. wink

        A jak już zestrzelimy wszystkie stopy obniżone przez RPP, to jeszcze zestrzelmy myśli w jedno ognisko i postrzelajmy do znaków stopu. Najlepiej jakimś stopem metali.

        - Stefan
        • arana Re: w stopę 14.08.25, 07:47
          stefan4 napisał:

          > Najlepiej jakimś stopem metali.


          Stopem w stopę? Pięknie! Jak w Kabarecie Starszych Panów.

          No i mamy odpowiedź na Twoje pytanie > Więc co się nagle stało teraz?! Stopy stały się ważne, więc się plenią wszędzie, jak to gatunek inwazyjny.



    • zbyfauch Re: w stopę 15.08.25, 09:28
      W Niemczech wolą sobie strzelać w kolano. Z kolanem też próbują współżyć seksualnie.
      • stefan4 moja niesprawdzona teoria tego idiomu 15.08.25, 11:21
        zbyfauch:
        > W Niemczech wolą sobie strzelać w kolano.

        To chyba dlatego, że w Niemczech działał pobór, czyli zbójeckie porywanie młodych ludzi do bandy mundurowej w celu przerobienia ich w żołdactwo. Jedną z metod uniknięcia poboru było uszkodzenie sobie nogi — to bolało i utrudniało dalsze życie, ale i tak było lepsze niż szwejska służba.

        Wobec tego strzelanie w stopę nie stało się symbolem nieostrożnego zrobienia sobie krzywdy (chyba, że człowiek niechcący trafił się w kolano zamiast w stopę) tylko symbolem bohaterskiego wyboru mniejszego zła...

        - Stefan
        • zbyfauch Re: moja niesprawdzona teoria tego idiomu 15.08.25, 14:34
          Myślałem, że nawiążesz również do obcowania płciowego z kolanem.
          W niemczech mawiają "fick dich ins Knie".
          Był nawet dowcip, jakoby u pewnego gościa wykryto obecność embriona w podudziu. Po tym, jak mu kolega zapodał powyższe.
          • zbyfauch Re: moja niesprawdzona teoria tego idiomu 15.08.25, 14:40
            N
        • arana Re: moja niesprawdzona teoria tego idiomu 15.08.25, 15:28
          stefan4 napisał:

          > Wobec tego strzelanie w stopę nie stało się symbolem nieostrożnego zrobienia sobie krzywdy (chyba, że człowiek niechcący trafił się w kolano zamiast w stopę) tylko symbolem bohaterskiego wyboru mniejszego zła...


          Strzelanie sobie w kolano to wybór mniejszego zła, oczywiście, ale wcale nie musi być bohaterskie. W 1937 roku powstała powieść Agathy Christie "Śmierć na Nilu". Stworzona w niej postać strzela sobie w kolano, ale nie w tym żadnego bohaterstwa, choć jest wybór mniejszego zła.

          Geneza idiomu strzelić sobie w kolano, którą podałeś, jest bardzo prawdopodobna. Ciekawe, czy Agatha Ch. ją znała i swoiście wykorzystała.
          • kornel-1 Re: moja niesprawdzona teoria tego idiomu 16.08.25, 21:52
            arana napisała:
            > Geneza idiomu strzelić sobie w kolano, którą podałeś, jest bardzo prawdo
            > podobna. Ciekawe, czy Agatha Ch. ją znała i swoiście wykorzystała.


            Die Redensart mit der leicht verständlichen Metaphorik dürfte in den 1970er Jahren entstanden sein, ein erster schriftlicher Beleg stammt aus dem Jahr 1981 Q. Vorläufer könnte eine nicht mehr gebräuchliche Redensart sein: jemand lässt sich für einen Pfennig ein Loch ins Knie bohren (= jemand würde für geringes Entgelt alles tun). Siehe auch "ein Schuss in den Ofen" [Źródło]

            Kornel
            • arana Sprawdzanie w czasie upałów 17.08.25, 09:30
              kornel-1 napisał:

              > Die Redensart mit der leicht verständlichen Metaphorik dürfte in den 1970er Jahren entstanden sein, ein erster schriftlicher Beleg stammt aus dem Jahr 1981 Q. Vorläufer könnte eine nicht mehr gebräuchliche Redensart sein: jemand lässt sich für einen Pfennig ein Loch ins Knie bohren (= jemand würde für geringes Entgelt alles tun). Siehe auch "ein Schuss in den Ofen" [Źródło]


              Ciekawa sprawa z tym kolanem w idiomie. Pobieżny przegląd netu nie wykazał kolana jako przyczyny uniknięcie wielotaniej i uciążliwej służby pruskiej lub carskiej. Wśród sposobów wymigiwania się jest łapówka , emigracja, wybicie przednich zębów, które służyły do odgryzania ładunków, ucięcie wskazujących palców, ale kolana brak! Więcej, znalazłam wpis, który zwrot strzelić sobie w kolano uznaje za swoisty - cytuję - nieukodetektor tiny.pl/jbc6fh_c Autor deprecjonuje ten frazeologizm z wyjątkową energią, a o jedynym uprawnionym kontekście strzału w kolano pisze tak:

              Otóż nie ma żadnego idiomu o "strzale w kolano". Nie bardzo można się samemu postrzelić w kolano w ramach jakiejś przypadkowej, błędnej akcji. Strzał w kolano to bardzo bolesna forma mafijnych porachunków, zemsty, kończąca się zwykle trwałym okaleczeniem. Nikt przypadkiem sobie takiej krzywdy nie wyrządza, więc używanie strzału w kolano w znaczeniu strzału w stopę jest dowodem nieuctwa.

              A na końcu stwierdza:

              "Strzał w kolano" ma jednak jedną pozytywną cechę. Jest otóż czymś w rodzaju polonistycznego odczynu Wassermanna, pozwalającego na wykrycie organicznego nieuctwa. Kalką językową wynikłą z bezmyślności, chęci zabłyśnięcia, popisania się powiedzonkiem niezrozumiałym, gdzieś (wytłuszczenie moje) zasłyszanym.


              Gdzieś, czyli u Agathy Chrristie.

              Śmierć na Nilu jest jedną z najbardziej znanych powieści A.Ch. Nie wiem, czy policzono wydania książkowe ( a należy dodać do nich te elektroniczne z ery internetowej), ale powstały w oparciu o nią dwa głośne filmy (rozpowszechniane w kinach, sprzedawane na platformach VOD i różnych nośnikach elektronicznych), jeden serial i wiele realizacji teatralnych.

              Seria całkim imponująca. Może więc to Śmierć na Nilu wprowadziła do języka strzał w kolano w znaczeniu wyboru mniejszego zła?

              • stefan4 Re: Sprawdzanie w czasie upałów 17.08.25, 10:43
                arana:
                > Nie bardzo można się samemu postrzelić w kolano w ramach jakiejś przypadkowej, błędnej akcji.

                ???
                Z giwery długiej istotnie trudno. Ale z krótkiej spluwy czy innego samopału domowej roboty?

                - Stefan
                • arana Re: Sprawdzanie w czasie upałów 17.08.25, 11:17
                  stefan4 napisał:

                  > arana:
                  > > Nie bardzo można się samemu postrzelić w kolano w ramach jakiejś przypadk
                  > owej, błędnej akcji.

                  > ???
                  > Z giwery długiej istotnie trudno. Ale z krótkiej spluwy czy innego samopału do
                  > mowej roboty?
                  >
                  > - Stefan
                  >

                  Stefanie, to nie są moje słowa, lecz jedynie cytat z blogu, który znalazłam. Nie dałam kursywy, żeby to zaznaczyć, stąd nieporozumienie. Następny akapit też nie jest mój. Przed zarzutem całkowitego niedbalstwa w tym względzie, rartują mnie tylko słowa: "Autor (...) pisze tak:" czy "Na końcu stwierdza:" - no i upał oczywiście. smile
                  • arana Re: Sprawdzanie w czasie upałów 17.08.25, 12:06
                    arana napisała:

                    > stefan4 napisał:

                    > > ???

                    > > Z giwery długiej istotnie trudno. Ale z krótkiej spluwy czy innego samopału domowej roboty?

                    I jeszcze jedno. Oczywiście, masz rację w sprawie samopostrzału bronią. A w ogóle to nie zgadzam się z wyższościowym, pouczającym tonem tego blogu, który jest - delikatnie mówiąc - nieprzemyślany. Pewnie zbyt delikatnie zaznaczyłam w stylu dystans do tego tekstu.

                    A co myślisz o zbieżności dat, które podał Kornel, i powstaniem filmu (1978 roku), w którym bohater strzela sobie w kolano, wybierając mniejsze zło?
                    • stefan4 Re: Sprawdzanie w czasie upałów 17.08.25, 16:31
                      arana:
                      > A co myślisz o zbieżności dat, które podał Kornel, i powstaniem filmu (1978 roku)

                      Hmmm... muszę to przemyśleć. Chyba już po wakacjach...

                      - Stefan
                      • arana Re: Sprawdzanie w czasie upałów 17.08.25, 20:43
                        stefan4 napisał:

                        > Hmmm... muszę to przemyśleć. Chyba już po wakacjach...

                        No jasne, już Starsi Panowie wiedzieli, że w upale powstaje tylko poetyczny absurd, co stwierdzam samokrytycznie czekając na odrobinę realizmu. smile
            • arana Daty 17.08.25, 10:20
              kornel-1 napisał:

              > Die Redensart mit der leicht verständlichen Metaphorik dürfte in den 1970er Jahren entstanden sein, ein erster schriftlicher Beleg stammt aus dem Jahr 1981 Q.

              Pierwszy film na podstawie "Śmierci na Nilu" powstał w 1978 roku, czyli daty zgadzałyby się z rozpowszechnieniem strzelania w kolano jako mniejszego zła.
          • kornel-1 Re: moja niesprawdzona teoria tego idiomu 17.08.25, 17:10
            arana napisała:
            > Stworzona w niej postać strzela sobie w kolano, ale nie w tym żadnego bohaterstwa, choć jest wybór mniejszego zła.

            Agata Christie pisze:
            "I told you," said Jacqueline, "that I'd kill you sooner than see you go to another woman .[...]
            Now at last Simon acted. He sprang to his feet, but at the same moment she pulled the trigger ....
            Simon half twisted fell across a chair [...]
            "She's shot him! Oh! She's shot him .... ' Simon Doyle still lay [..] Jacqueline stood [...] and her eyes, [...] were staring at [...]stain slowly soaking through Simon's trouser leg just below the knee where.
            [Żródło, str. 78]

            Filmu nie pamiętam, być może nie oglądałem, ale na wiki piszą to samo: to nie było samopostrzelenie.
            Chyba że czegoś nie ogarniam.

            Kornel
            • arana Re: moja niesprawdzona teoria tego idiomu 17.08.25, 20:03
              kornel-1 napisał:

              > Filmu nie pamiętam, być może nie oglądałem, ale na wiki piszą to samo: to nie było samopostrzelenie.

              W polskiej wiki w akapicie pt. Rozwiązanie masz wyjaśnienie problemu. Kto książki nie czytał i filmu też nie widział, niech nie zagląda do podanego przeze mnie źródła, aby nie pozbawić się przyjemności tekstu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka