henio56 28.07.08, 00:27 miło wspominam, muszę chyba się kiedys bujnąć do Gołonogu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bo1511 Re: budowa Huty Katowice 28.07.08, 07:52 Heniu! Wszystkie wakacje w dzieciństwie spędzałam w Gołonogu,bo mama budowała hutę.Powiem Ci ,że bardzo miło to wspominam.Na osiedlu bloków gołonoskich namalowałam mój pierwszy obrazek olejny ...hahahah...farbami nakładanymi na rączkę od łyżeczki.Stał tam ongiś dom Pani Ireny Santor , pod górką z kościołem i on był obiektem.Mamie doooobrze sie wtedy wiodło,była kasa i poważanie choć wszystko planowne było na wariackich papierach :)...a później...wszyscy na Was psy wieszali,choć tak jak wtedy ludziska pracowały,to młodzi dopiero sie uczą.Pozdrawiam Henio,może kiedyś nawet sie spotkaliśmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: budowa Huty Katowice 28.07.08, 08:01 W tym wątku mozna a nawet trzeba. Ja miałem biuro w Strzemieszycach, bo budowałem stację kolejową dla huty. Kiedyś na drodze Olkusz - Katowice złapałem okazję - wyładowaną kamieniami wywrotkę marki "kamaz". Zatrzymał nas do kontroli funkcjonariusz MO, obejrzał papiery i pyta kierowcy: - Na ileś się zgodził? - Eee tam panie wadzo, pińcet... - Co ty mi tu pi...lisz?! Pińcet to dla mnie! Skasował wziątkę i pojechaliśmy dalej. Kierowca rzeczywiście był jeszcze tysiąc pińcet do przodu. Tak powstawały okoliczne prywatne domy i drogi... Nie muszę chyba dodawać, że obaj chłopcy walnie przyczynili się do upadku komunizmu;-) == Ja to mam szczęście... Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 Re: budowa Huty Katowice 28.07.08, 09:07 Huta Katowice, była chyba sztandarowym przykładem jak komuniści w krótkim czasie potrafili zmarnować olbrzymie pieniądze. Ta gigantomania ekipy Gierka, doprowadziła do upadku PRL-u i olbrzymich długów następbych pokoleń społeczeństwa. Pracowałem jako kierowca w Transbudzie Nowa Huta, oddział III Huta Katowice. Jeździłem Steyerem, miedzy innymi na budowie LHS-u. Co prawda nie miałem okazji, aby robić tak zwane fuchy, ale pamietam , jak wysłano mnie kilka razy z tłuczniem na budowę jakiegoś ważnego budynku dla PZPR, byłem pilotowany przez Milicję, a kartę rozpisywałem na kilkanaście kursów jazdy spod kopary. Mieszkałem w bloku który był hotelem, mieszkanie było trzy pokojowe chyba na osiem osób, ale mieszkało nas tylko trzech, bo reszta dojeżdżała do domu, a zameldowanie na hotelu uprawniało ich do tak zwanego rozłąkowego. Moją przygodę na Hucie Katowice zakończyłem po pół roku, bo wkurzały mnie panujace tam układy. do Katowic na budowę jakiegoś komitetu partii Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 Re: budowa Huty Katowice 28.07.08, 09:12 z tym tłuczniem jeździłem do Katowic. Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: budowa Huty Katowice 28.07.08, 09:27 W Strezmieszycach, niedaleko przystanku Strz. Płd. była knajpa o dumnej nazwie "Staropolska", typowa mordownia z tamtych czasów. Wszedłem tam kiedyś po pracy z kolegą, bo mieliśmy godzinę do odjazdu opóźnionego pociągu. Ponieważ był mróz (20 C) chcieliśmy zamówić po wódce, niestety bufetowa, blondyna z kokiem, dysponowała tylko koniakiem marki Ararat". Poprosiliśmy po 100 gram, ponieważ nie było kileiszków do koniaku nalała nam do szklanek. Usiedliśmy z tymi napełnionymi do połowy szklankami, w tym momencie do knajpy wszedł mołody milicjant, podzedł do naszego stolika, podniósł szklankę kolegi, powąchał i zażądał okazania dowodu osobistego. Ponieważ oburzony kolego odmówił, chciał obejrzeć mój. Spotkał się również z odmową, bo w końcu gdzie jak nie w knajpie mamy spożywać, poprosiliśmy go grzecznie aby nam nie przeszkadzał i wyszedł. Opuścił lokal, żegnany brawami zgromadzonych licznie konumentów, jednak za kilka minut w knajpie zrobiło się niebiesko od mundurów, ekipą dowodził znany mi z widzenia komendant komisariatu (mieliśmy biuro w sąsiedztwie). Z paskiem pod brodą podszedł do naszego stolika, zasalutował i oświadczył, że poczeka aż skończymy, bo ma do nas ważną sprawę. Gdy wyszliśmy na zewnątrz, elegancko nas przeprosił i wyjaśnił w czym rzecz. Otóż przy naszym stoliku, kilkanaście minut wcześniej, jacyś kolesie konusmowali przyniesione ze sklepu jabole. Ponieważ nie reagowali na uwagi bufetowej, ta zadzwoniła na MO. Komendant miał pod ręką tylko niedoświadczonego młokosa i skierował go na interwencję. Dalszy ciąg już znacie;-) Umiely siem ludzie bawić! Odpowiedz Link Zgłoś
bombullo Re: budowa Huty Katowice 28.07.08, 16:34 Uwaga mlodziezy!Macie oto w tym watq 3(trzech) ktorzy swoimy recamy i swoimy palcyma zawzieli i za przyzwoleniem Organa wyrypali Giganta na skale 8 gospodarki Swiata(w tamtych nieslusznych a slusznie minionych latach).Henio56 wyszykowal drogi(szutrowe czy zwirowe ale dobre i to),Krzychut zalatwil droge zelazna z budynkiem i "berzo"* jak przypuszczam a "bo1511" ewrytink uwiecznil w oleju z lyzeczki od herbaty sluchajac "godzinek" pani Ireny Santor! Moglibyscie ten wyczyn powtorzyc i wybudowac ze 3 stadiony na 2O12? Mysle,ze takich energicznych "trojek"(wzorem "trojki murarskie" i przodownicy pracy)znalazloby sie moze jeszcze ze dwie zeby na 3 zmiany zasuwac... skka-a zrobic trza koordynatorem i,qerva amore,nikt nam ME nie odbierze!Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: budowa Huty Katowice 29.07.08, 08:03 Ty sie Bombullo jeszcze śmiej. Jak by nie my, to z czego by teraz żył Mittal i jego biedna rodzina? Tacy jesteśmy, Polacy. Zbudować coś - jeszcze umiemy, ale zarobić na tym - niech nas ręka boska broni! Niech zarabia: Hindus, Niemiec, najlepiej Żyd, bo wtedy potwierdza się teoria spiskowa dziejów, ale nie my. Takie przyziemne sprawy nie dla nasz, szlachciurów! Odpowiedz Link Zgłoś
bombullo Re: Szlachciury... 29.07.08, 17:40 ...faktycznie z tym,ze do nasz bardzi pasuje ta koncowka czyli- "ciury" a zeslaszczyc to to wyjdzie "ciule". Ale ale co stoi teraz na przeszkodzie zeby cos zrobic wymienionymi wczesni recami i palcyma? Ino trzeba chciec.Popatrzcie sie na ojczyma Rydzykanta cus z niczego potrafilo chopisko wybudowac i to stoi i zarabia kasiorke! Moze pomyslem byloby gdybyscie se habitki i sandale ubrali?Ja gotow zem jest jeden pelnowymiarowy habit ufundowac.No i antalek Yabolka q pokrzepieniu... ale zadnygo sexu przy robocie!!Najwyzy prace reczne... Skks-a jakzem rzekl zrobi sie koordynatorem czyli takim madrzejszym Wassermanem. Do roboty ktora czyni wolnym i czyni cuda a nawet dziwy!! Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: Budownictwo 29.07.08, 22:43 w Europie, to obecnie jeden wielki przekręt. Najbardziej bici w doopę są ci ustawieni najdalej od kasy, czyli robotnicy i wszelkiego rodzaju podwykonawcy podwykonawców. Paniska to: banki, inwestorzy i pożal się boże deweloperzy, budujący (albo i nie) za pieniądze klientów. Za oceanem zdaje się jest niewiele lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
bombullo Re: Budownictwo 30.07.08, 19:37 Za oceanem a w moim przypadq za oceanem i nad Miszigenem jest dokladnie to samo. Banqw jak mrowqw.Jedni sprzedaja,inni qpuja mowa o wlascicielach i tak sie kreci kolowrotek Mamony. Inwestorzy-najlepiej maja ci ktorzy maja dojscia czy roznego rodzaju powiazania(uklady)z wladzami miejskimi czy rzadowymi.A i robotnicy tam zatrudnieni nie narzekaja na zarobki np.robotnik ekipy remontujacej ulice w Szikago a ktorego zadaniem jest operowaniem tabliczka z napisem STOP(puszcza samochody raz z jednej strony raz z drugiej ma na godzine $35.oo i pelne ubezpieczenie.A gdy jest to robota pilna-teraz np remont torowiska kolejki na lotnisko O'Hare pracuja "na okraglo" a w dni swiateczne i noce stawka wzrasta 2-2.5 razy. Inwestorzy tez gdzie jest kasa tam jest i robota. Deweloperzy(co to za slowo nowo-mowy?Jednak trudno znalezc polski odpowiednik developer-a)teraz maja klopoty.Nabudowali a od roku kupujacych jak na lekarstwo.Pustostanow za to od zaje...ia.Bum zaqpow mieszkan czy domow minal.Daje sie zauwazyc lekka znizka w cenach. Moj koles 1,5 roq temu sprzedal sklep monopolowy za 1 5oo ooo zajal sie ta tam delewoperka i jaest na krawedzi bankrustwa. Wybudowal 3 12 rodzinne Town-housy blisko miasta w atrakcyjnej okolicy i co? I jak narzie 3 jednostki z 36 sa zamieszkale. A takich chcacych sie wzbogacic szybko jest wiecej... A kazdy sklep monopolowy to niewysychajace zrodelko - stale plynnosc jest. "Chocby z gwinta" jak klika peteen! Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: Budownictwo 01.08.08, 12:07 > Za oceanem zdaje się jest niewiele lepiej... to co dzieje sie teraz w Polsce to po prostu powtorka z rozrywki Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: budowa Huty Katowice 01.08.08, 12:05 > Takie przyziemne sprawy nie dla nasz, szlachciurów! nawet bedac ksieciem mozna przeciez popelnic mezalians z corka bilionera z awansu (bezpieki) Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: budowa Huty Katowice 01.08.08, 11:59 > niestety bufetowa, blondyna z kokiem, dysponowała tylko koniakiem marki Ararat". taka glupia bufetowa, a zaoferowala wam rarytas! w Australii Ararat 5 gwiazdek znacznie drozszy jest od Courvaisier VSOP Odpowiedz Link Zgłoś
2rosomak4254 Re: budowa Huty Katowice 01.08.08, 15:07 krzychut napisał: > Tak powstawały okoliczne prywatne domy i drogi... > Nie muszę chyba dodawać, że obaj chłopcy walnie przyczynili się do > upadku komunizmu;-) > == Takie sytuacje były codziennością a walczących całe mnóstwo i niesprawiedliwością jest, że o takich się nie mówi a za większych "bojowników" uznaje się tych, którzy rzucali kamieniami i rozbijali sklepy a nawet spali na styropianie i olewali pracę. Odpowiedz Link Zgłoś