Dodaj do ulubionych

Wielki ogień na Błoniach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 22:41
No, teraz jest 22:40 a petardy robią hałas jak przed 22:00. Słychać i widać z
okien 2-3 km na północ od Błoń.

Ktoś tu łże - i nazywa się Podraza.
Obserwuj wątek
    • Gość: e Wielki ogień na Błoniach IP: *.chello.pl 03.08.08, 22:46
      Może i wczoraj skończyli o 22-ej. Ale teraz jest 22.40 a huk ogni ponownie
      jest słyszalny. Podobna impreza może być ciekawa i udana. Ale na Boga, nie w
      centrum miasta! Mieszkam na Grzegórzkach, a pomimo to koncert i huk eksplozji
      obudził i wystraszył moją pięciomiesięczną córeczkę (bynajmniej nie mającą na
      co dzień lekkiego snu). Wiem, że był słyszalny nawet na Prokocimiu. Ludziom
      mieszkającym w pobliżu Błoń nie zazdroszczę.
      Podobnym imprezom "tak", ale zdecydowanie nie w mieście.
      • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:37
        boze co za burakom przeszkadza ta impreza
    • Gość: mysza Wielki ogień na Błoniach IP: *.crowley.pl 03.08.08, 22:50
      w tak wogóle, to racja - dlaczego całe miasto ma cierpieć z powodu czyichś
      wiejskich upodobań? wczoraj po 22 było szaro aż na Moście Grunwaldzkim. Czy
      ktokolwiek zdaje sobie sprawę, ile tego syfu poszło w atmosferę? A później
      władze zastanawiają się, jak dotrzymać dopuszczalnych norm skażenia powietrza...
      Aż się boję wyjść jutro z domu, moja astma na pewno będzie szczęśliwa :/
      • Gość: Agnes Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.autocom.pl 03.08.08, 22:56
        Dlaczego ma cierpieć całe miasto z powodu żałosnego pieniactwa kilku
        malkontentów???Może prościej byłoby od razu wysłać ich do psychiatryka????
        • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:38
          racja mam was w d malkontenci jak wam impreza przeszkadza to won na wioche tam
          wasze miejsce
      • Gość: bl/krk/24 super impreza IP: *.ghnet.pl 03.08.08, 23:54
        proponuje zmienić miejsce zamieszkania na np bieszczady - tam jest
        spokój.. haaalooo? czy wy ludzie nie rozumiemie że zyjemy w
        mieście? - impreza jak najbardziej na "tak" kawał dobrej roboty, w
        Polsce malo takich widowisk odbywa się i podoba mi się że tym razem
        organizatorzy popisali się rozmachem(brakuje tego w Krakowie
        okropnie) .. ludzie bawili się świetnie a i liczebnie publiczność
        dopisała... mam nadzieję że za rok tez się odbędzie ,tak jak
        zapowiadano
        • Gość: simple huk, smród .. promocja kiczu i chałtury .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 12:01
          • Gość: do_czech_za_darmo a misię podobało .. faaajnie było .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 22:29
          • Gość: luk Re: huk, smród .. promocja kiczu i chałtury .. IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:39
            mowisz o sobie?
      • Gość: szczery Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 11:28
        Masz racje, nie wychodz z domu. Jedna nieszczesliwa ubolala zyciem twarz na
        miescie mniej.


        Przeraza mnie polska tendencja do narzekania. Teksty na forum zenujace...
        wiesniactwo? Co to wogole za slowo, inwektywa na poziomie szkoly podstawowej?

        Ja sie nie nastawialem na nic, poszedlem z aparatem - i przyznaje finalowe
        pokazy staly na naprawde fajnym poziomie i bylo to cos milego dla oka.

        A taka pseudo intelektualna krytyka ktora nawet nie byla ale wie lepiej ze to
        "wiesniackie rozrywki dla mas" swiadczy tylko o nadetej bufonadzie piszacych.
        Ktorzy wszystko wiedza lepiej mimo ze ich nawet nie bylo.

        Btw mieszkam jakies 500 metrow od terenu Bloni. Ludzie tu pisza o tym ze
        mieszkaja 3,4 km od Bloni i ich dzieci spac nie mogly - ciekawe bo u mnie w
        mieszkaniu bylo cos slychac ale nijak nie przeszkadzalo to w niczym - a po
        przymknieciu okien nie slychac juz bylo prawie nic.

        Grunt to histeria/przesadzanie/malkontenctwo. Kocham ten narod smutnych ludzi
        ktorym wszystko przeszkadza!
      • Gość: szczery Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 11:31
        Masz racje, nie wychodz z domu. Jedna nieszczesliwa ubolala zyciem twarz na
        miescie mniej.

        Przeraza mnie polska tendencja do narzekania. Teksty na forum zenujace...
        wiesniactwo? Co to wogole za slowo, inwektywa na poziomie szkoly podstawowej?

        Ja sie nie nastawialem na nic, poszedlem z aparatem - i przyznaje finalowe
        pokazy staly na naprawde fajnym poziomie i bylo to cos milego dla oka.

        A taka pseudo intelektualna krytyka ktora nawet nie byla ale wie lepiej ze to
        "wiesniackie rozrywki dla mas" swiadczy tylko o nadetej bufonadzie piszacych.
        Ktorzy wszystko wiedza lepiej mimo ze ich nawet nie bylo.

        Btw mieszkam jakies 500 metrow od terenu Bloni. Ludzie tu pisza o tym ze
        mieszkaja 3,4 km od Bloni i ich dzieci spac nie mogly - ciekawe bo u mnie w
        mieszkaniu bylo cos slychac ale nijak nie przeszkadzalo to w niczym - a po
        przymknieciu okien nie slychac juz bylo prawie nic.

        Grunt to histeria/przesadzanie/malkontenctwo. Kocham ten narod smutnych ludzi
        ktorym wszystko przeszkadza!
      • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:37
        nastepna debilka
    • Gość: borewicz bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przeszkadza IP: *.autocom.pl 03.08.08, 22:54
      proponuje przeniesc sie do wiochy - tam na pewno beda mieli spokoj,
      cisze i brak jakichkolwiek oznak zycia i imprez
      • Gość: obserwator ale to głównie wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 23:17
        się cieszyła takim widowiskiem? :-)

        Mnie ta impreza nie przeszkadza "sama z siebie", ale:

        1. Miało być do 22:00 a było do 22:45

        2. Jaki jest sens walenia ogni sztucznych przez 2 dni z rzędu? W sobotę by
        wystarczyło. A jak nie możesz w mieszkaniu rozmawiać przez telefon (albo oglądać
        filmu w TV) bo jest taki hałas (i to 2-3 km od Błoń!) to możesz się wkurzyć.
        Zwłaszcza jak trwa z godzinę (z małymi przerwami)

        3. Nikt nie pomstuje na sztuczne ognie w Sylwestra. Wianki też są jakąś tam
        krakowską "tradycją". A tu nagle pojawia się pomysł seryjnych sztucznych ogni
        zupełnie bez powodu. To po prostu robi się nudne i męczące. Zwłaszcza że tych
        pokazów w sumie jest w Krakowie chyba kilkanaście w roku. Część może być
        prywatna, ale to się niesie, to widać, to słychać.
        • Gość: Krakus Re: ale to głównie wiocha IP: *.bte.pl 03.08.08, 23:27
          Polacy to tylko narzekać potrafią!!! Jak komuś przeszkadza to ja się chętnie
          zamienię mieszkaniem, 8 km od Błoń, słychać tylko lekkie pomrukiwanie w czasie
          ogni sztucznych w centrum :) Impreza super, mogliby tak co tydzień strzelać!
          • Gość: obserwator Re: ale to głównie wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 23:41
            Gość portalu: Krakus napisał(a):

            > Polacy to tylko narzekać potrafią!!! Jak komuś przeszkadza to ja się > chętnie
            zamienię mieszkaniem, 8 km od Błoń,

            8 km? Dobrze zgadłem: wiocha :-)

            Albo inna Nowa Huć :-)
            • Gość: Krakus Re: ale to głównie wiocha IP: *.bte.pl 04.08.08, 00:00
              Kraków nie kończy się w promieniu kilometra od Rynku :) chyba niektórym tu
              trzeba przypomnieć podstawowe wiadomości. Polecam powrót do podstawówki:)
              • Gość: obserwator Re: ale to głównie wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:21
                Była mowa o OŚMIU kilometrach! Tak? :-)

                W podstawówce na MATEMATYCE uczyli że 8 to 8 i jest większe niż 7, 6, 5, 4, 3,
                2, 1... itp. ;-)

                Wnioski nasuwają się same ;-)
                • Gość: ASR Re: ale to głównie wiocha IP: 83.142.184.* 04.08.08, 07:43
                  Proponuję jakąś lekturę dokształcającą dla szanownego Obserwatora.

                  Może np: Bernadetta Wilk- "Mały Wiedeń nad Wisłą", znakomita praca naukowa a
                  przy okazji ciekawa książka, może wtedy Obserwator zrozumie co i kiedy było/jest
                  wiochą i w jakiej odległości od czego...

                  • Gość: ko-mentator Re: ale to głównie wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 21:02
                    Gość portalu: ASR napisał(a):

                    > Proponuję jakąś lekturę dokształcającą dla szanownego Obserwatora.
                    > Może np: Bernadetta Wilk- "Mały Wiedeń nad Wisłą",

                    Mgr Bernardetta Wilk!

                    Tytuł zarąbiaszczy - na pewno lepszy niż "Duży Pcim nad Wisłą" a przecież znaczy
                    dokładnie to samo :-)
                • Gość: luk Re: ale to głównie wiocha IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:42
                  obserwator czeresniaku krakow ma ok 350 km kwadratowycj powierzchni to chyba
                  weis masz we lbie
            • Gość: warszawiak Re: ale to głównie wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 01:58
              Gość portalu: obserwator napisał(a):

              > 8 km? Dobrze zgadłem: wiocha :-)


              Jeżeli 8 km od centrum to już nie Kraków, to znaczy, że Kraków to
              wiocha.
              • Gość: borewicz jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.autocom.pl 04.08.08, 06:46
                chodzilo dlatego wyjasnie ci: on mial na mysli, ze nowa huta to
                wiocha, bo tak widza ja rodowici krakowianie
                • Gość: warszawiak Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 13:19
                  Gość portalu: borewicz napisał(a):

                  > chodzilo dlatego wyjasnie ci: on mial na mysli, ze nowa huta to
                  > wiocha, bo tak widza ja rodowici krakowianie

                  Dziwne to u Was. Jestem warszawiakiem, ale ostatnio często pracuję w
                  Krakowie. Jeden z moich najbliższych współpracowników mieszka w
                  Hucie, i nie zauważyłem, żeby "robił wiochę". Wręcz przeciwnie.
                  • Gość: sasiadKrakowianki Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.autocom.pl 04.08.08, 13:29
                    Pewnie niewiele różni się zachowaniem od typowego Warszawiaka stąd Twoje
                    przekonanie o nierobieniu "wiochy".
                    • Gość: warszawiak Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:19
                      Hm... Jedną z najbardziej zaskakujacych dla mnie cech Krakowian jest
                      ostentacyjna pogarda wobec mieszkańców małych miejscowości lub
                      niektórych dzielnic. Zwłaszcza że uwagi takie słyszałem często od
                      przedstawicieli inteligenckich rodzin z tzw. tradycjami (a
                      przynajmniej od osób, które za takowych się podawały).

                      Człowiek z klasą różni się od zwykłego chama m.in. tym, że nigdy nie
                      okazuje pogardy wobec ludzi niższego stanu, a innych ocenia po
                      zachowaniu i czynach, a nie - miejscu zamieszkania czy urodzenia.

                      Przyznaję, że w Warszawie też znam sporo osób, które patrzą z
                      pogardą na przyjezdnych, no ale Warszawa, jak wiadomo (zwłaszcza w
                      Krakowie), to miasto chamów, więc trudno się dziwić. W stolicy
                      polskiej kultury zjawisko to jednak naprawdę mnie zastanawia.
                      • Gość: do warszawiaka Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:49
                        Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                        > Człowiek z klasą różni się od zwykłego chama m.in. tym, że nigdy
                        > nie
                        > okazuje pogardy wobec ludzi niższego stanu, a innych ocenia po
                        > zachowaniu i czynach, a nie - miejscu zamieszkania czy urodzenia.

                        Radosny zachwyt nad dość prostacką rozrywką polegającą na robieniu wielkiego
                        huku i błyskaniu to jest konkretnie miejsce zamieszkania czy urodzenia?

                        W dodatku zachwyt, który ma w głębokiej pogardzie to, że ktoś inny z powodu
                        przedmiotu zachwytu nie może spać, jego dziecko nie może spać, nie może
                        rozmawiać przez telefon czy nie może oglądać filmu w telewizji?

                        > Przyznaję, że w Warszawie też znam sporo osób, które patrzą z
                        > pogardą na przyjezdnych, no ale Warszawa, jak wiadomo (zwłaszcza w
                        > Krakowie), to miasto chamów, więc trudno się dziwić. W stolicy
                        > polskiej kultury zjawisko to jednak naprawdę mnie zastanawia.

                        Dla Ciebie kultura to szczelanie petardami? No to nałykałeś się tej kultury na
                        najbliższe pół roku, do Sylwestra wystarczy.
                        • Gość: KrakuSKA Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: 57.66.197.* 05.08.08, 12:25
                          Czytam i się wstydzę.. za ludzi którzy urodzili sie w tym samym
                          mieście co ja i piszą takie okropności. Trochę pokory, to że
                          przyszliście na świat w tym właśnie miejscu nie czyni Was
                          lepszymi... nawet jeżeli Wasz przodek układał cegły na Wawelu..
                          Spójrzcie na Wrocław.. cudowne miasto, uprzejmi, życzliwi i otwarci
                          ludzie.. a Kraków ?? zimny, z nosem zadartym wysoko do góry.. a i z
                          ogoromnym napisem "NIE DOTYKAĆ!! .. a pieniążki zostawić przy
                          wyjśćiu"
                          Przykro mi..

                          Ps. Cudny był ten sobotni pokaz :) Poproszę więcej takich imprez,
                          koncertów (bo do Katowic jest jednak kawałek) :)
                      • Gość: borewicz Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.autocom.pl 04.08.08, 21:00
                        akurat to mowi sie o warszawiakach, ze tacy sa jak opisales, ale w
                        kazdym razie zapewniam, ze ja nie jestem takim chamem jak to
                        powiedziales, i ludzie z krakowa nie czuja sie wazniejsi od
                        wiesniakow (jak np. ja)
                      • Gość: sasiadKrakowianki Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.autocom.pl 04.08.08, 22:36
                        Mnie "na ten przykład" bawi, jak w dowolnym miejscu polskiego kraju słyszę np. w
                        kolejce "nieeee no u nas w WARSZAWIE to nie do pomyślenia kurde jest" (przy
                        wypowiadaniu magicznego słowa na "W" ów delikwent rozgląda się czy wygłosił je
                        wystarczająco głośno i czy otaczający go tłumek ma już w oczach zazdrość
                        wymieszaną z podziwem i uwielbieniem). Niezwykłym wręcz przeżyciem była scenka,
                        która odbyła się w jednej z krakowskich kawiarni, gdy jakiś "byznesmen" prosto
                        ze stadionu X-cio lecia, wraz ze swą "uroczą" małżonką, znęcał się nad biedną
                        kelnerką, podkreślając w co drugim zdaniu, że przecież on ze Stolycy przyjechał
                        na "wekend" i musi być traktowany odpowiednio choćby z tego właśnie
                        względu...podsumowując PR macie kiepski...
                        • Gość: sasiadKrakowianki Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.autocom.pl 04.08.08, 22:41
                          a Warszawa podsumowana krótko to ot taka mieścinka, aspirująca do miana wielkiej
                          metropolii i europejskiej stolicy, w której to (co przyprawia mnie zawsze o
                          uśmiech) już nikt nie je obiadów :) wszyscy chodzą na "lancz" :)
                • Gość: luk Re: jestes warszawiakiem wiec nie wiesz o co mu IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:43
                  a prokocim to wiocha ale inna bo nie nowa huta a jednak krakow czeresiaki co
                  niektore krakowskie
              • Gość: luk Re: ale to głównie wiocha IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:43
                oj to jakis czeresniak napisla i tyle
            • emelem1 obserwator odpie.... sie od Huty 04.08.08, 21:15

              • Gość: ko-mentator weź se te sztuczne ognie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 21:26
                i se strzelaj nimi w Hucie. W kombinacie albo w alei Róż.

                Jestem za. Taki eksperyment niewątpliwie ożywi te dzielnicę.
                • emelem1 Re: weź se te sztuczne ognie 05.08.08, 20:46
                  z chęcią bym sobie wziął i postrzelał, dawno nie było w Hucie takiej
                  wystrzałowej imprezy
        • Gość: jax Re: ale to głównie wiocha IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 01:10
          ile głodnych dzieci nakarmiono by za pieniądze które pochłonęło to
          badziewie? Ile dziur w jezdniach by załatano ? Kto jest
          odpowiedzialny za marnowanie naszych podatków ?

          Pirotechnika - zabawą dla wieśniactwa
          • Gość: Gość Re: ale to głównie wiocha IP: *.comarch.com 04.08.08, 09:25
            Adasiu Miałczyński, to Ty??
          • Gość: luk Re: ale to głównie wiocha IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:47
            jax to oszolom
        • Gość: mmb mieszkam niedaleko Błoń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 18:41
          nie jestem z wiochy i dawno temu stałam sie pełnoletnia...rozmawiałam przez
          telefon w trakcie imprezy i nie przeszkadzał mi hałas...jeśli ktoś pragnie
          błogosławionego, świętego spokoju i ciszy powinien wyprowadzić się gdzieś w
          knieje...zdrowiej, ciszej, spokojniej... jeśli mieszkamy w dużym mieście to
          akceptujemy jego uciążliwości...
          • Gość: sasiadKrakowianki Re: mieszkam niedaleko Błoń IP: *.autocom.pl 04.08.08, 19:24
            To nie były uciążliwości miasta, tylko uciążliwości koegzystencji z plebsem,
            który gromadnie pognał na "Gale sztuk (sic!) pirotechnicznych" porozdziawiać się
            w rytm wybuchów i wystrzałów, osiągając szczyt ekstazy jak grzmotnęło trochę
            mocniej i dla którego zorganizowano ten spęd. Organizatorzy, najlepiej
            astmatycy, jeżeli tacy by się trafili, powinni zostać na miejscu i pooddychać
            tym co się unosiło w powietrzu przez kilka godzin. Po raz kolejny
            zapytam...dlaczego w centrum?Dlaczego?
            • emelem1 Re: mieszkam niedaleko Błoń 04.08.08, 20:55
              gdzie jest centrum Krakowa? pewnikiem nie na Błoniach
            • Gość: luk Re: mieszkam niedaleko Błoń IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:48
              by wkurzac taskich debili jak ty
        • Gość: luk Re: ale to głównie wiocha IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:41
          boze co za cwok nie moze przez tel rozmawiac albo tv oglada chahahah
      • Gość: admiral plebejuszu drogi IP: *.devs.futuro.pl 04.08.08, 11:33
        się tu nie wypowiadaj bo i tak nie łapiesz o co tu chodzi.
        "Wiocha" oznacza spęd mieszkańców z wiosek pod Krakowem na plebejską imprezę
        która nie powinna być w ogóle organizowana w centrum miasta, dodatkowo takiego
        jak Kraków

        • Gość: zwierzyniecki arystokrato drogi... IP: *.crowley.pl 05.08.08, 15:06
          nie nadymaj sie tak bo ci zylka w du..ie peknie.

          To naturalne ze na plebejska impreze przybyli wylacznie podludzie z wiosek pod
          Krakowem. Prawdziwi arystokraci z Krakowa nie przyszli tam, nie mogli, bo
          przeciez caly czas siedzieli w filharmonii i teatrze.
          Och i ach.
        • Gość: krakowiak Re: plebejuszu drogi IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:48
          ty jestes plebsem
      • Gość: to tylko ja Re: bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przesz IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 14:50
        popieram Cie,jak komus cos nie odpowiada to na wies niech idzie zamieszkac i
        niech nie narzeka,uwazam,ze i tak jest za mało takich imprez w krakowie,powinno
        ich byc o wiele wiele wiecej,w koncu to jest krakow była stolica Polski a i tak
        tu sie mało co dzieje,nie to co za granicami innymi,BYLE WIECEJ IMPREZ A LUDZIE
        SIE BAWIA SWIETNIE!!!!!
        • Gość: borewicz Re: bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przesz IP: *.autocom.pl 04.08.08, 16:40
          zeby bylo ciekawiej dodam, ze sam tez mieszkam blisko blon choc
          nieco dalej niz ta babka z artykulu (ok. 500 m od blon w linii
          prostej)i tez slyszalem wielki huk niczym strzelanie czolgow i
          czulem sie troche jak na wojnie, ale rozumiem calkowicie i popieram
          ze sa takie imprezki i ciesze sie z tego, zamknalem okna i malo
          slyszalem poza tym to nie jest codziennie zeby mialo mi
          przeszkadzac, szczerze mowiac gorsze sa dla mnie cholerne kundle
          szczekajace kilkadziesiat razy dziennie pod blokiem jak ludzie je
          wyprowadzaja na spacer
          • Gość: mkr Re: bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 18:48
            to ja zycze ci malutkich dzieci i jakis zwierzakow w domu
            wtedy powiesz jak bardzo jest fajnie...

            po prostu bydlo - na wioche ty sobie jedz z ogniami i pokazami
            najlepiej na pustynie - moze powinni cie wyslac do iraku od razu
            • Gość: kibic Re: bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przesz IP: *.n4u.airbites.pl 04.08.08, 19:28
              "Rozrywka" w sam raz dla buraków.Ciekawe,że te imprezy "rozrywkowe' polegają
              wyłącznie na hałasowaniu i fajerwerkach.Musowo łomot zwany muzyką i race.
              Rozrywki gawiedzi.
              Pod patronatem GW,która stara się promować "kulturę wysoką"???
              Przed nami coke festiwal.Czy powtórzy się ubiegłoroczny horror?
              Proponuje zawczasu interweniować,by organizator nie łamał przepisów kodeksu
              wykroczeń(hałas po 22 - i w natężeniu przekraczającym wielokrotnie ustalone normy).
              Dlaczego niewyżyte buractwo nawet w sile kilkunastu tysięcy może terroryzować
              pozostałe kilkaset tysięcy mieszkańców i odbierać im prawo do wypoczynku?
              • Gość: luk Re: bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przesz IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:51
                debili nie bylo tam zadnej racy!:)
            • Gość: luk Re: bylo zajebiscie.. a matolom, ktorym to przesz IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:50
              mam w d twoje dzieci i zwierzaczki ...zwierzaczk inauczyc albo won z miasta a
              dzieci tez maja przywyknac bo sieroty z nich zrobisz
    • Gość: Ech Dlaczego nie było gdzie parkować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:06
      przecież wokół Błoń była jedna wielka makabra: samochody stojące na
      chodnikach, w bramach, na trawnikach, tarasujące uliczki i przystanki!
      Organizator nie zadbał o parking! A straż miejska znowu nie wywiązała sie z
      obowiązków. Mandaty powinny się sypać setkami!
    • Gość: Be Wielki ogień na Błoniach IP: 217.98.20.* 04.08.08, 00:14
      Czy w tym mieście mieszkają tylko malkontenci?
      Jeżeli chodzi o końcowe pokazy - jak najbardziej na plus. Jako minus natomiast wymienilabym raczej kiepską organizację. Jakkolwiek fajerwerki szanse miałz obaczyć każdy, tak inne pokazy już nie. Brakowało jakiejś planszy np. przy wejściach na której byłoby zaznaczone, co i w jakiej kolejności będzie się odbywało, tak aby każdy wiedział, gdzie się udać. Także mogłoby być więcej telebimów. Ogólnie mimo paru niedociągnięć impreza na plus.
      Szkoda tylko, że zawsze gdy coś się w tym mieście dzieje od razu muszą się pojawić tłumy przeciwników, którym to przeszkadza. W końcu to tylko dwa, wakacyjne wieczory.
    • Gość: ewka Wielki ogień na Błoniach IP: *.eranet.pl 04.08.08, 00:16
      ludzie glosują nogami. 60 tys. swietnie sie bawi a kilku frustratom jak zwykle
      nic sie nie podoba. A Gazeta lansuje takie postawy. Łatwo napisać tekst nie
      wychodząc z redakcji, opierając się na lamentujących histerykach. wiwat
      rzetelność gazety!
      • Gość: obserwator Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:24
        Tak, ludzie głosują nogami. "60 tysięcy" (w dużej mierze przyjezdnych, a co do
        "60 tysięcy" wyrażam wielką wątpliwość) było i oglądało, trawę deptało.


        Za to ponad 600 tysięcy (Kraków liczy 800 tysięcy, powiedzmy że circa about 100
        tysięcy wyjechało na wakacje) olało te pokazy.
        • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:53
          moze iwekszosc burasku nie wiedzialo otym a reszta nie iwedziala co to zaimpreza
          wystarczy to 30 tys pierwszego dnia 50 tys drugiego za rok bedzie ponad 100tys:)
    • Gość: Bogarde Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.citynet.pl 04.08.08, 00:18
      No i co z tego.
      W imię świętego spokoju uczyńmy Kraków martwym, bo zaściankowy jest już od dawna. I nieważne, że ta rozrywka trąci chałturą. Ważne że jest.
    • Gość: iG Wielki ogień na Błoniach IP: *.net.autocom.pl 04.08.08, 00:21
      mieszkam koło Ronda Grunwaldzkiego, nie przepadam za jarmarkiem ale
      mimo wszystko, to jest Krakow i nie ma się co złościć. dla mnie ok
      pozdrawiam:>
    • Gość: lukasz Wielki ogień na Błoniach IP: *.chello.pl 04.08.08, 00:52
      A mi przeszkadza, że przez ponad pół roku, raz na 2-3 tygodnie przez godzinę
      rano koszą mi trawę pod blokiem!!! I co? Mają przestać? Puknijcie się wszyscy w
      głowy!
      Wreszcie coś zaczyna się dziać w Krakowie, a dla was liczy się tylko własna d**a.

      Całkowicie popieram tego typu imprezy i chcę więcej.
      A żeby nie było, że łatwo mi mówić, bo nie ja tam mieszkam, to dodam, że
      mieszkam obok miejsca, gdzie lada moment zagra Coke Live Festival, który w
      zeszłym roku też był podobno za głośny...
      • Gość: ZOMO Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.autocom.pl 04.08.08, 00:58
        to masz czesto "dzien swira" pod blokiem
      • Gość: mieskzaniec Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 01:02
        ja tez popieram tego typu imprezy, mieszkam niedaleko. Ci to tak
        narzekaja to albo sa juz na emeryturze i nie maja kompletnie oc
        robic albo zawsze cale zyci byli nudnymi upierdliwymi zrzedami.

        Szanujac innych, zyjemy w miescie w ktorym cos sie dzialo, dzieje i
        bedzie sie dziać, jak komuś to przeszkadza to niech na ten czas sie
        wyprowadzi.
        Ciekawe co te osoby beda pisac gdy w Krakowie beda mecze na Euro??
        Moze bedzie im przeszkadzac ze rozgrywki trwaja 2 tygodnie a nie 4
        dni??!!
        Błonia są takie jakie sa i beda na nich sie dziac tego typu
        widowiska albo przywykniecie malkontenci w liczbie 8 osob??!! albo
        sie wyprowadzcie z tej oklicy
        • Gość: krakowianka Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:28
          nie jestem stara, mam 28 lat. A o meczach Euro śnię koszmary,
          mieszkając koło stadionu Cracovia (50 m) i Wisły (po drugiej stronie
          Błoń) widzę oczami wyobraźni co sie będzie działo.....
          • Gość: mark Nie jestem stara... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:39
            Droga Krakowianko, jeśli tak ci źle w miejscu w którym mieszkasz, sprzedaj
            mieszkanie i wyprowadź się w inne miejsce. Za pieniądze, które otrzymasz kupisz
            nowe, większe mieszkanie i jeszcze ci zostanie!
            Co za smęcenie! Polecam wybudowanie domu w bieszczadach. Spokój, natura, żadnego
            EURO...:)
            • Gość: krakowianka Re: Nie jestem stara... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 09:39
              ależ mnie się dobrze mieszka. dlaczego od razu trzeba dramatyzować!
              Wszystko ma być albo czarne albo białe. Obawiam się, że to co pisze
              nie jest do końca zrozumiałe przez innych.
              Mieszka się dobrze, czasami są imprezy (na które nikt nie narzeka,
              bo standarty nagłośnienia i organizacji są zachowane), jednak w
              momencie gdy impreza zaczyna łamać te zasady, to wtedy pojawia sie
              problem. I tylko wtedy okazuje się, że mieszkanie w takim miejscu
              jest niemiłe.
              A że akurat PyroMachina spełniła właśnie ten warunek - było zbyt
              głośno, kiepsko zorganizowane, dlatego też podniosły się głosy
              protestu - i też zauważcie, że po fakcie, w końcu ci co chcieli
              mogli się wybawić, nikt nie zablokował organizacji tej imprezy. Więc
              nie rozumiem w czym problem, dlaczego nie moge wyrazić swojej
              krytycznej opini na ten temat. Jakby jedynie pochlebne były
              akceptowalne....
              • Gość: luk Re: Nie jestem stara... IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 00:56
                wlasnie ty dramatyzujesz stara pruchwo
          • Gość: borewicz Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.autocom.pl 04.08.08, 16:42
            widze, ze jestesmy sasiadami prawie...
            co do meczow to nie boj sie, one beda tylko na wisle
            • Gość: krakowianka Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 09:40
              Miło :)
              To dobrze, że na Wiśle, choć współczuję mieszkańcom przy Nawojki i
              tych terenów.
    • Gość: wyrozumiały Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:55
      Ja chciałbym coś powiedzieć do krakowianki(Pani cytowana w artykule):Pisze
      Pani o huku i smrodzie,przypuszczam że jeździ pani samochodem pod czyimś oknem
      nie jest to jedno okno tam też mieszkają ludzie którzy protestują o
      ograniczenie ruchu żeby była ulicą jednokierunkową.Może się pomyliłem i jeździ
      Pani tramwajem ale w tym przypadku to jeszcze gorzej. proszę sprawdzić ile
      jest takich protestów.Koło kraka przez parę lat wstrzymana budowa estakady
      przez 1 osobnika który pisze protesty (wskutek czego codziennie cierpi stojąc
      w korkach tysiące ludzi o ilości spalin nie mówiąc).Ostatnio ludzie narzekają
      na bliskość kościołów bo dzwony bo słychać śpiewy.Pokaz lotniczy tylko 2 dni
      w roku (rok 365 dni )podniósł się wielki raban TAKI HUK !koniec pokazów nie
      organizować albo odszkodowanie.Wianki bzdura tam też mieszkają ludzie.Turyści
      są nie do wytrzymania trzeba sprowadzić jakiś innych albo z nich też
      zrezygnować zamknąć hotele.Nie ma skarg na hejnał mariacki ,pomyłka też były
      .Myślę że brak nam troszkę wyrozumiałości, mieszkamy w mieście coś za coś chce
      pani spokoju można na wieś w Kieleckie Bieszczady,na pewno Pani powie a praca
      ,ale to też nie jest w porządku przecież zakłady pracy powodują
      zanieczyszczenie i huk ,może praca w biurze ale te biura też dla kogoś pracują
      coś od kogoś kupują co trzeba wyprodukować . Mimo wszystko pozdrawiam
      serdecznie
      • Gość: krakowianka Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:40
        Witam,
        przykro mi, że jeżdżę samochodem, co jest z jakiegoś powodu
        gorsze. :)
        Nie zgadzam się z tymi, którzy protestują dla samego protestowania,
        co zarzuca mi Pan porównując do właściciela działki koło Ronda Ofiar
        Katynia, który oprotestowywał każdą decyzję.
        Nie wiem, czy przeczytał Pan moje 2 posty pod pierwosntm tekstem o
        wielkich ogniach na Błoniach (w zakładce Co Jest Grane). Wcale nie
        piszę, że nalezy zakazać tego typu wydarzeń, chodzi mi jedynie o to,
        by zachowano jakiś umiar. Hałas był nie do zniesienia nie tylko dla
        mnie (a mam 28 lat i, jak twierdzą moi rodzice problemy z
        przytępionym słuchem), ale dla innych. Nie pisałam też nic o żadnych
        odszkodowaniach dla nikogo. jak juz pisałam, chodzi mi jedynie o
        umiar. Niemal co tydzień coś się dzieje na Błoniach i tak dobrze, bo
        to w końcu teren miejski, ale PyroMachina przekroczyła granice
        zdrowego rozsądku.
        Impreza teoretycznie powinna była się zacząć o 19, ale próby
        nagłośnienia trwały od południa; braki organizacyjne, na które
        narzekają nawet osoby zadowolone z imprezy (parking) spowodowały, że
        dla mieszkających koło Błoń impreza skończyła się po 23 (tak było w
        sobote, impreza trwała więc 11 godzin, przyznaję, w niedziele
        zaczęto grać później).
        Nie przyszłoby mi do głowy narzekać na bliskość kościołów (mimo iż
        do nich nie chodzę), popieram inicjatywę Pikniku Lotniczego,
        lubiałam Wianki (choć ostatnimi laty nie chodzę). Samej zdarzam mi
        się być turystką, więc nie mogę nic złego powiedzieć na ludzi,
        dzięki którym miasto zarabia i wygląda coraz ładniej. A z Krakowa
        nie zamierzam wyjeżdżać, bo rodzina mieszka tu juz ze 300 lat i ja
        planuje tutaj dopełnić moich dni :)
        Pozdrawiam, MM
        • Gość: krk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.multi-play.pl 04.08.08, 10:48
          A gdy bywały msze papieskie na Błoniach i całodzienne śpiewy - to
          nie przeszkadzało? Czy nie wypadało narzekać!?
          • Gość: krakowianka Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 12:52
            Dopiero się narzekało, ale nie same na same śpiewy, tylko to co
            robili "pielgrzymi" idąc lub wracając ze mszy, m.in. harcerskie
            śpiewy o 4 nad ranem, o innych nie będę wspominać, bo to były dość
            niekulturalne zachowania.
            • Gość: Krakowianka się narzekało IP: 81.219.244.* 04.08.08, 22:45
              chyba kobieto jesteś stara panną:)))
    • Gość: mucha Wielki ogień na Błoniach IP: *.chello.pl 04.08.08, 01:23
      A piszcie sobie co chcecie nudziarze! Ja byłam i na pewno przyjdę w
      przyszłym roku bo warto. Pokazy były wystrzałowe i naprawę nie
      trzeba już jechać na karnawał do Rio de Janeiro żeby zobaczyć taką
      masę ogni sztucznych w jednym miejsu. Fajnie też, że taka impreza
      była za darmo, a nie za kupę kasy jak Screen Festival czy koncert
      Celiny. Brawo dla Krakowa i dla organizatorów wreszcie coś nowego, a
      nie tylko Wianki i sylwester z Polsatem. I proszę nie słuchajcie
      tych marud, w Krakowie mamy ich pod dostatkiem.
    • Gość: piotr Wielki ogień na Błoniach IP: *.autocom.pl 04.08.08, 01:28
      hmmm to czy impreza powinna sie odbyc i do ktorej godziny powinna
      trwac to juz niewazne odbyla sie i tyle dla mnie probemem bylo co
      innego: srednio zabawny i naduzywajacy przymiotnikow w stopniu
      najwyzszym konferansjer w sobote, jego kolega przedstawiajacy po raz
      setny tancerzy wykonujacych swoje numery na scenie (typu cztery razy
      slyszalem ze ola to ola i ze ola zdobyla tytul najmilszej studentki
      krakowa) i rozlokowanie atrakcji tj. scena zaslaniajaca fajerwerki
      (powinna stac z boku)/poza tym bylo ok i mysle ze za rok bedzie
      lepiej
    • Gość: toja Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 01:36
      Kraków aspiruje do miana europejskiego centrum kultury? To powinien takowe
      imprezy organizować a nie takie "prostackie" pokazy!
      Ci co tak są "za" to ciekawe co by powiedzieli gdyby im w Prokocimiu, Bieżanowie
      czy gdzie tam jeszcze mieszkają, pod blokiem taką "wojnę" zorganizowano! A
      miejsce byłoby znacznie bardziej odpowiednie bo okoliczne pola dostarczyłyby do
      woli miejsc parkingowych. Centrum Krakowa zdecydowanie nie jest przyjazne jego
      mieszkańcom :( - dziś przez godzinę musiałem krążyć żeby zaparkować w okolicach
      miejsca zamieszkania! Potrzebujemy w Krakowie zdecydowanie mniej imprez ale za
      to o niebo lepszych! Precz z masówką!
      • Gość: wyrozumiały Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 01:43
        Jesteś w błędzie mieszkam w centrum , z parkowaniem problem mam codziennie.
      • Gość: kmiot Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.alatek.krakow.pl 04.08.08, 08:47
        Pewnie jestes rodowitym krakowianinem, z dziada pradziada, skonczyles najlepsze
        szkoly, zadajesz sie tylko z nieskazitelnymi ludzmi, dobrze wyksztalconymi
        lekarzami i prawnikami. Nie dla Ciebie "wiejskie" rozrywki, Ty chodzisz tylko do
        filharmonii, teatru i opery. W europejskim Krakowie tylko takie imprezy powinno
        sie organizowac. Rzezba Mitoraja na Rynku tez pewnie przyprawia Cie o orgazm.
        A, zapomnialem dodac, ze pewnie nigdy nie zapusciles sie do Prokocimia, Nowej
        Huty, Kurdwanowa. Rodzice zawsze zabraniali Ci tam jechac, bo tam pewnie
        morduja, deprawuja i jedza niemowleta.

        Uwazaj, zeby koszula Ci sie nie pomiela.
        • Gość: ASR Re: Wielki ogień na Błoniach IP: 83.142.184.* 04.08.08, 12:09
          LOL...

          świetny wpis, uśmiałem się :D

          szacunek :)

        • Gość: toja Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 13:29
          Prawdę mówiąc to zgadłeś.
          Jestem krakowianinem od trzech pokoleń, skończyłem jeden z krakowskich
          uniwersytetów, zadaję się tylko z KULTURALNYMI ludźmi (wykształcenie mniej
          ważne) a wiochy unikam jak ognia. Znam natomiast kilka osób z prokocimia i huty
          - o człowieku nie zawsze świadczy miejsce zamieszkania którego do niedawna się
          nie wybierało!
          Na teatr i filharmonię nie zawsze znajduję czas ale staram się od czasu do czasu
          przynajmniej...
          Rzeźba Mitoraja doprawia mnie o mdłości raczej!
          Czy mam się już czego wstydzić?
          Kiedyś podobni do mnie byli w tym mieście w większości... kiedyś!
          Kiedyś też Kraków był dla mieszkańców a nie jak teraz dla... -mieszkańcy się nie
          liczą!

          Pomyliłeś się tylko co do jednego - nie chodzę w koszulach :))

          Co do imprezy na błoniach: dobrze że chociaż nie wymyślili zrobić jej na Rynku!!!
          • Gość: zwierzyniecki och jej Panie Hrabio IP: *.crowley.pl 04.08.08, 14:40
            >Jestem krakowianinem od trzech pokoleń,
            Och jej...

            >skończyłem jeden z krakowskich uniwersytetów
            Och jej.. (jeden z? czyzby Ekonomiczna ? slabiutko...)

            , zadaję się tylko z KULTURALNYMI ludźmi
            Och jej...

            > wiochy unikam jak ognia.
            toz to jasne

            Znam natomiast kilka osób z prokocimia i huty
            E no co ty...to chyba jakies pasje etnologiczne ?

            > - o człowieku nie zawsze świadczy miejsce zamieszkania
            e no jak to nie, panie Krakusie, no co Pan ?

            > Na teatr i filharmonię nie zawsze znajduję czas ale staram się (...)
            Och jej ....

            > Czy mam się już czego wstydzić?
            Tak. Wrodzonej glupoty.

            >> Pomyliłeś się tylko co do jednego - nie chodzę w koszulach :))
            Czyzby ...w dresie ?

            • Gość: toja Re: och jej Panie Hrabio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 16:27
              Jeśli nie jesteś z Krakowa to dlaczego czytasz krakowską GW?
              Kończyłeś zawodówkę i zazdrościsz? - sorry - "nie chciało się nosić teczki -
              trzeba nosić woreczki!"
              Jeśli Ty wolisz przestawać z chamami to Twoja sprawa. Każdy ciągnie ku sobie
              podobnym :)
              Jeśli nie chadzasz do teatru to żałuj... A... zapomniałem - i tak byś nie pojął
              o czym rzecz. Amerykańskie kino akcji - to jest TO! - czyż nie?

              Widzę Człowieku że masz kompleks - i całkiem słusznie - też bym miał na Twoim
              miejscu! Ale zawsze możesz wyemigrować np. do Wielkiej Brytanii i zacząć życie
              od nowa. Może uda się uniknąć wcześniejszych błędów i lepiej Ci się ułoży...
              Tego Ci życzę :))
              • Gość: krakuSKA Re: och jej Panie Hrabio IP: 57.66.197.* 05.08.08, 12:44
                > Kończyłeś zawodówkę i zazdrościsz? - sorry - "nie chciało się
                nosić teczki -
                > trzeba nosić woreczki!"


                Cudowne świadectwo hamstwa które ofiarował Ci zapewne jeden z
                krakowskich uniwesytetów.. a może jednka filharmonia Ci je dała...
                nie! już wiem... poniżania ludzi nauczył Ci teatr :) tak napewno!!
                tam takie systuacje sie zdarzaja, tylko pamiętaj że to tylko fikcja
                nie musisz tego powielać :* Buziaczki słonko

                Oj jednak szkoda że nie byłaś w zawodówce.. tyle mogłabyś tam ludzi
                nauczyć.. no no no ... szkoda ;(

                zakompleksiona krakuska (z dziada pradziada) która skończyła.. AGH
                (tak wiem, to prawie jak zawodówka i gdzie tak tej budzie do
                uniwersTytetów)
                • Gość: krakuSKA Re: och jej Panie Hrabio IP: 57.66.197.* 05.08.08, 12:47
                  a i przepraszam za błąd ortograficzny (uprzedzając ripostę :P) który
                  jest zwykłą literówką hhihihi
                  oczywiście nie HAMSTWA... a CHAMSTWA o tak miało być :D
                • Gość: toja jeszcze Re: och jej Panie Hrabio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 14:06
                  To AGH jeszcze nie przemianował się? Skoro mamy już uniwersytet rolniczy
                  nawet... :))
                  A tak poważnie...
                  Zupełnie mnie nie dziwi że moje wypowiedzi są piętnowane bo wiocha i chamstwo są
                  w naszym mieście ostatnio w większości... Gdzie się nie ruszysz słyszysz tylko
                  słowa na "k...." i inne których nie mam zamiaru wymieniać a które świadczą
                  znakomicie o poziomie intelektualnym wypowiadającego. Podobnie jest też np. z
                  sikaniem pod drzewkiem, w bramie czy gdzie bądź - rozumiem że moi krytycy
                  pochwalają powyższe zachowania? Jeśli tak to chyba pozostanie mi wkrótce jedynie
                  emigracja na wieś - z dala od wiochy i prostactwa które zalały nasze miasto!
                  Tak - nie należy mylić wsi z wiochą! Dwa różne pojęcia.
                  pozdrawiam - a buziaczki od krakuSKI chętnie przyjmę :))
                  • Gość: zwierzyniecki Skad sie kuffa biora tacy debile ? IP: *.crowley.pl 05.08.08, 15:00
                    > To AGH jeszcze nie przemianował się?
                    No nie, gdziez mu do poziomu Krakowskich Uniwersytetow...

                    >Zupełnie mnie nie dziwi że moje wypowiedzi są piętnowane bo wiocha i >chamstwo
                    są w naszym mieście ostatnio w większości..
                    Och jej...jakze strasznie musi Pan sie meczyc...

                    >Gdzie się nie ruszysz słyszysz tylko słowa na "k...." i inne których >nie mam
                    zamiaru wymieniać
                    Nie, lepiej nie plamic swych Zacnych Ust

                    >Podobnie jest też np. z sikaniem pod drzewkiem, w bramie
                    Och fuj.....

                    >rozumiem że moi krytycy pochwalają powyższe zachowania
                    Ma sie rozumiec Panie Kierowniku !

                    >wkrótce jedynie emigracja na wieś - z dala od wiochy i prostactwa >które zalały
                    nasze miasto!
                    Tak, musi sie Pan ratowac poki czas...

                    Och jej Panie Hrabio Panie Hrabio jej jej jej ....
                    • Gość: sasiadKrakowianki Re: Skad sie kuffa biora tacy debile ? IP: *.autocom.pl 05.08.08, 15:14
                      Cóż - "wiocha" to nie pochodzenie, a stan umysłu, jeśli można mówić o umyśle u
                      danego osobnika...
                    • Gość: toja Re: Skad sie kuffa biora tacy debile ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 15:35
                      bardzo wiele bardzo rzeczowych argumentów w dyskusji pan zwierzyniecki
                      przedstawia. Od razu poznać z kim się dyskutuje.
                      Jak mi ktoś nasika w bramie to już będę wiedział kto. Jak ktoś w środku nocy
                      będzie na mojej ulicy "ku..wał" na całe gardło budząc przy tym wszystkich
                      mieszkańców (jak dzieje się prawie każdej nocy)- będę wiedział kto to. Pan
                      zwierzyniecki i jemu podobni! Jak ten wątek pokazuje - niestety w większości...
                  • Gość: student UJ Re: och jej Panie Hrabio IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 01:04
                    tylkoz ze AGH buraku jest o niebo lepsza uczelnia niz UJ
          • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 01:02
            czeresniak jestes i oszolom a pomysl z rynkiem dobry:)
    • Gość: mimi Wielki ogień na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 01:40
      Rzezba krakowskiego artysty pt. "Krakowianka odradzajaca sie ze smoka wawelskiego" - totalna chala i porazka! :///
      Fajerwerki - super!!! :) I nie narzekac, marudy!
      • Gość: pinus Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.ghnet.pl 04.08.08, 07:11
        grubo po 22 jeszcze hałasowali, mieszkam daleko od Błoń, na Prądniku
        i mnie to przeszkadzało, współczułam mieszkającym bliżej
        • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 01:05
          to jestes niezly pojeb jak ci to przeszkadzalo i wdodatku tak daleko lol
    • Gość: Kulfon Wielki ogień na Błoniach IP: *.crowley.pl 04.08.08, 08:14
      wieśniackie miasto wieśniackie imprezy. Ludzie dajcie spokój - czy
      coś takiego należy robić w środku miasta? Potem się dziwimy że tu
      tyle alergii czy innych chorób.
      • Gość: Pawel(ek) Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.unregistered.net.exatel.pl 04.08.08, 08:42
        Mieszkam przy Kijowskiej, codziennie na przystanek w stronę centrum podjeżdża
        ponad 120 autobusów - jeśli to są Jelcze, piszczą jak cholera, koło mnie jest
        sklep z wyjącą klimatyzacją, kawałek dalej jednostka wojskowa z ćwiczącą często
        orkiestrą wojskową, no i jeszcze Błonia....
        Kurde cudownie jest!
        Ja ktoś nie rozumie, że mieszka w mieście i chce mieć św. spokój, to jak pisali
        poprzednicy - ZAPRASZAMY NA PODKARPACIE, za te same pieniądze co w Krakowie,
        kupią sobie ogródek wielki jak Błonia, i przestaną piep.... smuty
        • Gość: Kulfon Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.crowley.pl 04.08.08, 08:51
          kolego wychodzisz z założenia że albo rybki albo akwarium a ja znowu
          mówię że dobrze byłoby gdyby były i rybki i akwarium.
          Mieszkanie w mieście rzeczywiście jest bezsensu, szczególnie w
          Polsce. Syf i malaria a pensje marne, lepiej już na wsi sobie życie
          ułożyć, wieksza kasa czasami z tego jest, nikt cię z roboty nie
          wyrzuci.
          Róbmy wszystko z głową i umiarem - hałas naprawdę szkodzi i to
          poważnie. Nie tylko na słuch, który lepiej zużyć na słuchanie muzyki
          niż eksplozji (w środku miasta).
          Nie wiem jak w krakowie ale np. Wrocław ma Program Ochrony
          Środowiska przed hałasem.
          Jeżeli tak wszyscy kochają hałas do dlaczego wyrzuca się kase na
          ekrany akustyczne?
    • Gość: Krak Wielki ogień na Błoniach IP: *.gemini.net.pl 04.08.08, 08:45
      Cudowna impreza, cudowny pokaz - oby więcej i częściej takie imprezy dobywały
      się w Krakowie.

      Jeśli się komuś nie podoba mieszkanie przy Błoniach - chętnie się zamienię
      mieszkaniem - proszę o kontakt.
    • Gość: dzielnica xiv Re: tania rozrywka dla nowobogackiego plebsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:13
      ktory mysli, ze jak przeprowadzili sie do krakowa to juz ma imprezy na swiatowym poziomie. a g... prawda !!

      takie imprezy choc mniejsze to ja widzialem, kiedy wy jeszcze mysleliscie, ze bedziecie na wsi do konca zycia !!!

      a wy dalej sobie myslcie, ze jestscie NAJ, i mieszkajscie w tych swoich ogrodzonych blokach i jezdzijcie "terenowkami" <
      • Gość: kkkkkkkk do dzielnica xiv IP: *.ver.airbites.pl 06.08.08, 20:37
        pewnie siedzisz i klikasz z darmowego netu w M1 z salonu orange
        hahaha
    • Gość: Piotrek Wielki ogień na Błoniach - słabo IP: *.comarch.com 04.08.08, 09:14
      Nie byłem w niedzielę, więc mogę tylko napisać o pierwszym dniu imprezy -
      ogólnie słabo.
      Gdyby nie dwa końcowe pokazy impreza byłaby żenująca.
      Zabrakło chyba dobrego pomysłu na wypełnienie 3 godzin.
      Tańczących na głowach kolesi to mogę codziennie na rynku pooglądać (na
      Pyromachinie kręcili się po scenie chyba z godzinę)
      Do tego taniec z gwiazdami w wykonaniu "sympatycznej studentki":/ Performance'y
      pirotechniczne były słabe (może poza "aniołami") - w tym przypadku też coś z
      Rynku: machanie podpalonymi kubełkami na sznurkach.
      Na szczęście konkursowe pokazy fajerwerków były naprawdę dobre.
      Jeśli w przyszłym roku będzie mniej tańca a więcej ognia, to impreza może być
      interesująca.
    • Gość: gosiane Polacy królami narzekania IP: *.ksi-system.net 04.08.08, 10:45
      niestety nasz naród jest mistrzem w tej dziedzinie. Impreza była
      świetna, ostatnio rzadko odbywają się w naszym mieście podobne. Z
      tego co widziałam to wszyscy świetnie się bawili... poza nadwornymi
      marudami.
    • Gość: maatex Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.multi-vision.pl 04.08.08, 11:13
      Jesli komuś przeszkadza hałas przez dwa dni w roku (bo obecnie komentujemy
      pyromachine a nie inne wydarzenia) to zapraszam do mnie.

      Kilka lat temu wybudowali mi pod nosem autostrade z węzłem wielickim. Postawili
      co prawda ekrany ale gó*** one dają ! I hałas przejeżdzających tirów 24/7 bym
      jeszcze zniósł. Ale zamknięty odcinek jest rajem dla motocyklistów. Dzień w
      dzień przez 9 miesięcy w roku przyjeżdzają tam na motorach i szaleją. Pisk,
      hałas i smród jest okropny.

      Pyromachina de facto kończyła się przed 22. W niedziele zamknięcie imprezy to
      było troche dłużej. A ja musze znosić ten hałas (nie taki wielki ale równie
      okropny i uciążliwy) od 15-16 do mniej wiecej 24 a czasem i długo dłużej.
      Doprowadza mnie to do szału bo policja nei umie sobie poradzic z motocyklistami
      łamiącymi dziesiątki przepisów. I z chęcią zamieszkałbym kolo błoń i poznosił
      sobie hałas te nawet kilka dni w miesiącu!
      • Gość: formalista w kwestii formalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 12:35
        Odcinek o którym mowa jest zamknięty. Nie jest to droga publiczna.

        W związku z czym w sytuacji opisanej dzwoni się na 112 i prosi policję o
        rozwiązanie problemu łamania przepisów w postaci wjazdu za znak B-1,
        ograniczenia prędkości (co wynika z przepisów ogólnych) oraz niedostatecznego
        zabezpieczenie drogi, ktora nie została technicznie odebrana i nie jest dostępna
        publicznie.

        Jak raz nie wystarczy, to się dzwoni do oporu, prosi nazwisko/numer oficera
        dyżurnego a potem do jednej, drugiej, trzeciej redakcji.
      • Gość: krakowianka Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 12:55
        Współczuję hałasu ciągłego hałasu, ten w week-end brzmiał jak
        bombardowanie.
        Nie pisałam tego by się licytować kto ma gorzej, każdy z nas ma
        jakoś kiepsko: jednym przeszkadza węzeł drogowy, innym koncerty na
        Błoniach, kolejnym bawiące sie dzieci na "trzepakach". Wszystkim nie
        dogodzisz
    • Gość: wojaczek Gratuluje . Świetna Impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 11:23
      Jak w temacie, super pomysl!
    • Gość: sasiadKrakowianki Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.autocom.pl 04.08.08, 11:26
      Ja również napisałem kilka słów od siebie w "Co jest grane?", mieszkam nieopodal
      Krakowianki i wrażenia mam zbliżone. Huk, smród siarki (określenie ognie
      PIEKIELNE okazało się jak najbardziej uzasadnione), wrzaski, próby trwające od
      godzin przedpołudniowych. Logistyka delikatnie mówiąc słaba, do północy ulice
      pełne samochodów, z których wydobywało się rytmiczne UMC UMC UMC i zachwycony,
      przepojony piwskiem lud, radzący sobie z fizjologią w warunkach polowych...Mam
      nadzieję, że będzie dziś padać i zmyje to co pozostało na murach i drzewach, a
      właścicielom samochodów, po tym co wczoraj widziałem, radzę wizytę w myjni...Na
      koniec, niesamowite jak niewiele ludziom trzeba, żeby się "rozdziawili" z
      zachwytu...
      • Gość: szczery Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 11:29
        > Ja również napisałem kilka słów od siebie w "Co jest grane?", mieszkam nieopoda
        > l
        > Krakowianki i wrażenia mam zbliżone. Huk, smród siarki (określenie ognie
        > PIEKIELNE okazało się jak najbardziej uzasadnione), wrzaski, próby trwające od
        > godzin przedpołudniowych. Logistyka delikatnie mówiąc słaba, do północy ulice
        > pełne samochodów, z których wydobywało się rytmiczne UMC UMC UMC i zachwycony,
        > przepojony piwskiem lud, radzący sobie z fizjologią w warunkach polowych...Mam
        > nadzieję, że będzie dziś padać i zmyje to co pozostało na murach i drzewach, a
        > właścicielom samochodów, po tym co wczoraj widziałem, radzę wizytę w myjni...Na
        > koniec, niesamowite jak niewiele ludziom trzeba, żeby się "rozdziawili" z
        > zachwytu...


        Niesamowite jak latwo jest krytykowac innych i oceniac zbiorowo oraz wypowiadac
        sie prześmiewczo o cudzym guscie...
        • Gość: sasiadKrakowianki Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.autocom.pl 04.08.08, 11:34
          > Niesamowite jak latwo jest krytykowac innych i oceniac zbiorowo oraz wypowiadac
          > sie prześmiewczo o cudzym guscie...

          Masz rację drogi Panie. Obserwując naszych Rodaków nie trzeba się jakoś
          szczególnie wysilać...
      • Gość: luk Re: Wielki ogień na Błoniach IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 01:09
        buraku tam bylo tyle policj ize prawie nikt nie spozywal alkoholu a pozatym to
        oszolom jestes
    • Gość: Nobel Do biura promocji miasta IP: *.devs.futuro.pl 04.08.08, 11:40
      nie mam nic przeciwko takim imprezom ale jak chcą sobie postrzelać kolejny raz -
      proszę udać się poza centrum miasta.
      Chcemy życ
      • Gość: luk Re: Do biura promocji miasta IP: *.kolornet.pl 06.08.08, 01:10
        moze wiecej o sobie napisz debilku
    • Gość: stroosiek Występy na 5, organizacja na 3+ IP: *.pl.hurra.com 04.08.08, 12:45
      Dobrym pomysłem było rozmieszczenie pokazów w różnych częściach błoń. Tłum
      przynajmniej się rokładał równomiernie.

      Ale przy tym w ogóle nie pomyślano o scenie. Jeden mały telebim przy samej
      scenie to było zupełnie nieporozumienie...
      • Gość: boni Re: Występy na 5, organizacja na 3+ IP: *.ists.pl 04.08.08, 15:28
        Dokladnie. Wystarczyloby ustawienie "machin" i teatrow ognia na
        podestach/scenach i wszyscy mogliby je ogladac bez problemu. Mam nadzieje, ze za
        rok nie bedzie takich problemow.
        Pomysl i wystepy - super!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka