Dodaj do ulubionych

Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty

IP: *.net.autocom.pl 13.08.08, 23:28
Te przepisy sa z ksiezyca wziete poniewaz traktuja rower w zasadzie tak samo
jak pojazd silnikowy. Sporo czasu spedzilem w Holandii, gdzie jak powszechnie
wiadomo rowery sa normalnym srodkiem komunikacji. Oczywiscie rowerem MOZNA tam
jezdzic po kilku piwach i nikt z tego nie robi przestepstwa. Na tym miedzy
innymi polega urok poruszania sie po miescie rowerem. Ale u nas zarowno
przepisy jak rowniez imbecyle nakryci czapkami z niebieskim denkiem nie sa
dla obywateli ale odwrotnie, obywatele sa dla nich. Kolejny przyczynek do tego
ze nasz kraj nie nadaje sie do zycia, a w kazdym razie nie do zycia z radoscia.
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 13.08.08, 23:31
      Wszystko pięknie ładnie, tylko kto będzie egzekwował? Niby jak mam zawiadomić
      policję o samochodzie wymuszającym pierwszeństwo, gdy zanim zanotuję jego
      numer to po nim już nawet smród nie zostanie? A o parkowaniu na drodze
      rowerowej powiadamiałam policję, na co policja kierowała mnie do straży
      miejskiej, a straż miejska olewała sprawę. A tu proszę - okazuje się, że to
      jednak obowiązek policji wlepiać mandaty za parkowanie!
      • turbo_wesz Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:17
        > Wszystko pięknie ładnie, tylko kto będzie egzekwował? Niby jak mam zawiadomić
        > policję o samochodzie wymuszającym pierwszeństwo, gdy zanim zanotuję jego
        > numer to po nim już nawet smród nie zostanie?

        nie przejmuj się - wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. gdyby podobna sytuacja
        spotkała kierowcę osobówki (większy może sobie taranować) to policja takie same
        gó.. zrobi jak dla rowerzysty :D
      • Gość: Przemy48 Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 23:49
        Masz rację tyle że parkowanie raczej nie zagraża czyjemuś zdrowiu
        czy zyciu . Co innego jazda "po kilku piwach" , której dozwolenie
        proponuje przedmówca . Osobiście dość sporo poruszam się po naszych
        drogach zarówno rowerem jak i autem jednak myślę że na jazdę po
        pijanemu w żadnym kraju nie może być przyzwolenia . Często spotykam
        o zgrozo na drodze takich osobników jadących rowerem niezadko bez
        oswietlenia po zmroku z pod sklepu slalomem to jest OK ? To samo
        liczy się centrum miasta - zgodzisz byś się z jazdą po pijanemu
        choćby po osiedlowych alejkach gdzie pijany moze potrącić bogu
        ducha winnego przechodnia ?


        • Gość: do przemy48 Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 22:55
          mylisz się Waść.

          Pędzi taki pijany terrowerzysta po chodniku i wpada na zaparkowany
          tam prawidłowo (1,50 przejścia) samochód.

          a zatem parkowanie grozi ;)
          • Gość: wroclawjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 07:31
            > mylisz się Waść.
            >
            > Pędzi taki pijany terrowerzysta po chodniku i wpada na zaparkowany
            > tam prawidłowo (1,50 przejścia) samochód.
            >
            > a zatem parkowanie grozi ;)
            A kto powedzial ze 1,50 m to prawidłowo ?
            Art 33/5 pozwala rowerzystom poruszać się rowerem jeśli dozwolona prędkośc na
            jedni jest ponad 50km/h pod warunkiem ze chodnik ma 2 metry.
            Znaczy że po 23 na 99% ulic można jeźdić rowerem po chodniku .
            Ustawodawca uznal ze jesli chodnik będzie szeroki ponad dwa metry to jest to
            legalne.
            Ustawodawca zapomniał ze nie ma znaczenia czy chodnik ma 2 czy 5 metrów
            szerokości bo kierowcy zostawią 1,5 m a w praktyce 70 cm.
            Jak zatem ma być bezpieczna jazda po chodniku skoro w takich ciasnych
            przejściach trzeba wyprzedzać rowerem pieszych ?
            Chyba nie trzeba nikogo przekonywać ze taki sposób parkowania jest tysiące razy
            częstszy niż jazda rowerem po pijaku na chodniku.
            Co jest bardziej niebezpieczne ?
            Pijany rowerzysta na chodniku czy trzeźwy ocierający się o pieszych ?
            Jak można karać rowerzystę 150 zł za wjazd rowerem na przejazd przed pojazdem
            jak na tym przejeździe beż świateł co sekundę przejeżdżają pojazdy a często
            zatrzymują się na nim bo jest korek ?
            Statystyki Straży Miejskiej pokazują że liczba ukaranych rowerzystów jest dużo
            większa niż kierowców (statystycznie do ilości) .
            Stróże prawa idą na łatwiznę co widać po statystykach wypadkowości.

            • Gość: krk refleksje okołoprawne IP: *.ghnet.pl 27.04.10, 01:15
              ustawodawca zapomniał też, że nikt (może poza MPK) nie jeździ 50 km/h tam, gdzie jest 50. Zwykle jest to coś pomiędzy 70 a 120, zależnie od łuków.

              Nieco głupsza sprawa to że statystycznie po pijaku łatwiej unikniemy kontroli, jadąc autem, niż rowerem (bo krócej jesteśmy "obecni" na ulicach). Taki głupi efekt daje zrównania rowerzystów z kierowcami w kwestii drinków.
        • Gość: wrocławjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 06:47
          > Masz rację tyle że parkowanie raczej nie zagraża czyjemuś zdrowiu
          > czy zyciu .
          Mylisz się waść.
          Przeczytaj na stronie policji raport z wypadków za 2007 r.
          Liczba wypadków pieszych którzy przechodzili przez jezdnie w miejscu do tego
          nieprzeznaczonym wyniosła 12 % wszystkich wypadków. Zaś gdy przechodzili w
          miejscach dozwolonych ale zaslonietych samochodami liczba ta stanowi 11% czyli
          prawie tyle samo.
          Źle parkujące pojazdy np za pasem zieleni powodują że następne pojazdy próbujące
          stanąć za nimi muszą się przeciskać (czasem między dwoma rzędami) miedzy
          pojazdami spychając pieszych z chodnika.
          Źle parkujące pojazdy to również te stojące na przejściach, strefach wyłączonych
          z ruchu i strefach zamieszkania.
          Pojazdy włączajace się do ruchu z miejsc nielegalnego parkowania stwarzają też
          zagrożenie dla innych kierowców
        • Gość: wroclawjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 06:58
          > Masz rację tyle że parkowanie raczej nie zagraża czyjemuś zdrowiu
          > czy zyciu . Co innego jazda "po kilku piwach" , której dozwolenie
          > proponuje przedmówca .
          Czytaj ze zrozumieniem.
          On proponuje aby jazda rowerem po 1-2 piwach uznana była za mniej niebezpieczna
          niż jazda samochodem po takiej ilości.
          W wielu krajach gdzie tradycją jest wypicie piwa czy lampki wina do obiadu normy
          sa dużo łagodniejsze.
          Czy nie zastanawia cię ze w tamtych cywilizowanych krajach jest mniej groźnych
          wypadkó niż w Polsce ?
          Np w Niemczech ginie 10 razy mniej osób niz u nas.
          Czy nie zastanawia cię ze w tych cywilizowanych krajach Straż Miejska nie ma
          litości dla źle parkujących kierowców?
          Tymczasem jak to jest naprawdę u nas.
          Tysiące osób które spożywają codziennie alkohol w centrach miast wsiada do
          samochodu i wraca do domu.
          Według ciebie rowerzysta po piwku stanowi zagrożeni na alejce a kierowca na
          drodze praktycznie nie stanowi.
          Według mnie różnica jest taka ze rowerzystę łatwiej złapać bo jedzie po chodniku
          gdy mając świadomość spowolnienia reakcji rezygnuje z jazdy po jezdni.
          Pijani kierowcy jakoś przemkną "zasypiając na kilka sekund" za kierownicą.
          Mój kolega jadąc po piwku rowerem po chodniku w nocy gdy pieszych już nie było
          stracił prawo jazdy.
          Jakby jechał autem to by go nie wyczesali.
          Ale on był odpowiedzialny i za to spotkała go dotkliwa kara.

        • Gość: wroclawjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 07:18
          > Osobiście dość sporo poruszam się po naszych
          > drogach zarówno rowerem jak i autem jednak myślę ....
          Oj chyba samo myslenie nie wystarczy , trzeba jeszcze prawidlowe wnioski wyciągać.


          > Często spotykam
          > o zgrozo na drodze takich osobników jadących rowerem niezadko bez
          > oswietlenia po zmroku z pod sklepu slalomem to jest OK ?
          Wyobraź sobie ze dodajesz do rowerów po dwa kółka a samochodom zabierasz po dwa
          koła. Kto wtedy częściej będzie slalomem jeździł ?
          Krótko mówiąc nie wmawiaj nam ze do sklepu po wódkę więcej osób przyjeżdża
          rowerem niż samochodem.

          >To samo
          > liczy się centrum miasta - zgodzisz byś się z jazdą po pijanemu
          > choćby po osiedlowych alejkach gdzie pijany może potrącić bogu
          > ducha winnego przechodnia ?
          Po osiedlowych alejkach nie da się jeździć rowerem bo są zastawione przez samochody.
          Skoro jeździsz autem to wkrótce mogą ci przeszkadzać pijani piesi bo taki też
          może wejść pod auto gdy ktoś chce na alejce zaparkować.
          Najpierw narzekasz ze rowerzysta beż swiatła slalomuje na jezdni pod sklepem a
          gdy dla bezpieczeństwa wybiera alejke osiedlową to też ci nie odpowiada.
          Napisz może że źle że państwo produkuje i sprzedaje alkohol to łatwiej będzie
          zrozumieć o co ci chodzi.
          Prawo nie zezwala na sprzedaż alkoholu osobom nietrzeźwym.Chyba łatwiej wymóc
          przestrzeganie tego przepisu niż zabronić nałogowcom wsiadać na rower czy do auta ?


          > zgodzisz byś się z jazdą po pijanemu
          > choćby po osiedlowych alejkach gdzie pijany moze potrącić bogu
          > ducha winnego przechodnia ?
          Ja myśle że większe prawdopodobienstwo jest że potrąci nie "bogu ducha winnego
          przechodnia" tylko winnego.
          Przechodnie też bywają pijani.
          Wypadek pijanego rowerzysty z pijanym przechodniem jest mniej groźny niż
          pijanego rowerzysty z pijanym kierowca na drodze.
          Prawda jest taka że do wypadku potrzeba dwóch (pijanych albo głupich).
          Jeśli piszesz ze w okolicy sklepów widujesz pijanych rowerzystów to znaczy że
          wiesz gdzie masz uważać. Pijany rowerzysta którego masz obowiązek zobaczyć 150 m
          przed sobą jeśli masz dobrze ustawione światła jest takim samym zagrożeniem jak
          pieszy na drodze czy pies.
          Ponieważ Polacy nadużywają alkoholu to ruch rowerzystów powinien być separowany
          na ścieżkach od jezdni tak jak pieszym wybudowano chodniki aby nie łazili po jezdni.
          Te same kary dla rowerzystów jadących po ścieżkach czy chodnikach co dla
          pijanych kierowców to poważny błąd.
          Taryfikator jest po to aby zróżnicować kary za wykroczenia o różnej wadze.
          Jak mam stracić prawo jazdy jadąc po piwkach rowerem to dlaczego ma rezygnować z
          jazdy autem pod wpływem alkoholu ?
          Wyraźnie widać ze ten taryfikator nie działa prewencyjnie .
          Na dodatek praktyka wykazuje ze łapanki na rowerzystów są łatwiejsze .
          Takie polowania działają na szkodę wszystkich bo zachęcają do korzystania z auta.








      • Gość: gość Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 22:49
        anuszko - zanotujesz numer rejestracyjny i nawet jak ucieknie - to
        go dołapią (jest w rejestrze). Ale rowerzysta łamiący przepisy
        ucieknie to jaki numer sobie zanotujesz?

        kiedyś obowiązowe były i egzamin z przepisów (karta rowerowa) i
        tabliczka rejestracyjna roweru. I to było akurat OK.

        pewnie zaraz rowerzyści zwymyślają mnie od wielbicieli komuny. Nie.
        Ale szanowni jednośladowcy - chcąc wymagać od innych zacznijcie
        wymagać najpierw od siebie.
        • Gość: wroclawjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 07:59
          > anuszko - zanotujesz numer rejestracyjny i nawet jak ucieknie - to
          > go dołapią (jest w rejestrze).
          Chyba z księżyca spadłeś ?
          Jak spowoduje groźny wypadek i ucieknie to może i sprawdzą ale i tak będą
          potrzebni świadkowie i uszkodzenia pojazdu aby udowodnić winę w sądzie.
          Jak kierowca popełni wykroczenie,zajeżdżając ci drogę czy nawet ocierając się to
          możesz sobie grzebać w rejestrach.
          Liczba groźnych zachowań kierowców jest tak wielka że niedługo rowerzyści będą
          jeździć z kamerami na kierownicach i dokumentować takie zachowania co pozwoli
          policji 'edukować' chamów i piratów.



          > Ale rowerzysta łamiący przepisy
          > ucieknie to jaki numer sobie zanotujesz?
          >
          Rowerzystę można opisać po wyglądzie , ubiorze i cechach roweru.
          Kierowcę to sobie możesz szukać. Po pierwsze szyby pozaklejane za mało widać
          (piraci to lubią) a numer rejestracyjny jest na bank który lizinguje auto .
          Takich aut to często połowa i nawet mandatu za złe parkowanie nie można wystawić.
          Nowa ustawa będzie zmuszała banki do płacenia mandatów za kierowców chowających
          się za anonimowość i ochronę danych osobowych ( tzw tajemnica bankowa)
        • Gość: wroclawjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 08:14
          > kiedyś obowiązowe były i egzamin z przepisów (karta rowerowa) i
          > tabliczka rejestracyjna roweru. I to było akurat OK.
          Co za bzdury .
          Może mniej wioskowych pijaczków jeździło po alkohol do sklepu rowerem lub
          ciągnikiem ?
          Może wtedy dzieciaki znały na pamięć 200 stron kodeksu drogowego ?
          To jest własnie głupie myślenie.
          Ustawodawca zdjął obowiązek zdawania na karte rowerową u dorosłych ludzi bo ci
          maja obowiązek znać kodeks.
          A że nie znają lub nie pamiętają to jest podobna sytuacja jak to ze ktoś zrobił
          prawko 20 lat temu i przez 20 lat nie czytał żadnej nowelizacji a gdyby zrobić
          mu egzamin to 99% przepisów by nie znał.
          Kierowca jeden na 5000 ma w domu KD.
          Jeden na 10 000 ma aktualny.
          Jeden na 50 000 wie gdzie ten kodeks ma w domu.
          Ilu z nich zagląda do niego aby sobie coś wyjasnić?

          > pewnie zaraz rowerzyści zwymyślają mnie od wielbicieli komuny. Nie.
          > Ale szanowni jednośladowcy - chcąc wymagać od innych zacznijcie
          > wymagać najpierw od siebie.
          Masz chyba nierówno pod sufitem albo jestes maniakalnym kierowcą.
          Powiedz to co napisałeś dzieciom które miały kilka zajęć z poruszania sie
          rowerem w szkole bo nie ma miasteczek ruchu d5rogowego.
          Zaraz zasypią cię tysiącami zdjęć z cyfrówek jak to na ich osiedlu kierowcy
          łamią przepisy np parkując na ścieżkach rowerowych.
          Zamiast gadać takie bzdury zaproponuj aby kierowcy co 5 lat musieli sprawdzać
          swoją znajomość przepisów.
          Ja uważam, że jesli kierowca 2-3 razy nie przeszedłby testu powinno mu się
          zabrać prawo jazdy.
          Byłoby to z większą korzyścią dla bezpieczeństwa niż uczenie dzieci i babć
          wszystkich niuansów PoRD.
          Dzieci uczyłbym nie kodeksu (poza paroma paragrafami) tylko kanonu rowerzysty.
          Powinien brzmieć tak :10% kierowców to potencjalni mordercy a 30 % to piraci
          drogowi. Dzieci nie ufajcie kierowcom. Nie wierzcie że oni znają przepisy.
          Zrezygnujcie ze swojego pierwszeństwa jeśli chcecie dożyć wieku dorosłego.
          Nigdy nie korzystajcie z jezdni choć macie do tego prawo.
          Tam czeka na was śmierć i znajomość PoRD was przed nią nie uchroni.
          Zmuście dyrektora aby wnioskował budowę ścieżek rowerowych prowadzących do
          waszej szkoły.


        • Gość: wroclawjacek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 08:31
          > pewnie zaraz rowerzyści zwymyślają mnie od wielbicieli komuny. Nie.
          Ty jesteś zwolennikiem pozornych działań.
          W komunie też wiele robiło się na pokaz.

          > Ale szanowni jednośladowcy - chcąc wymagać od innych zacznijcie
          > wymagać najpierw od siebie.
          Znam kodeks bardzo dobrze bo nosze go cały czas przy sobie ( mam wgrany do
          palmtopa).
          Wielokrotnie Straż Miejska pytała mnie o szczegółowe brzmienie przepisów (kodek
          jest bardzo rozbudowany więc dzieci go nie zapamiętają).
          CO mam jeszcze zrobić aby czuć się bezpiecznie?
          CO to znaczy że mam zacząć od siebie?
          Przedwczoraj potrącił kierowcą moją żone na rowerze i uciekł zostawiając
          odłamane lusterko.
          W zeszłym roku samochód potrącił ją na przejeździe dla rowerów.
          Mnie w październiku dwa razy potrącił samochód ale dzięki wysokiej sprawności
          fizycznej po wykonaniu salta uciekłem spod kół .
          Jedno z tych potrąceń miało miejsce na przejeździe dla rowerzystów.
          Ja przeżyłem ale rower niestety w kawałkach (połamana rama i koło) .
          Czy dalej uważasz że mam uczyć swe dzieci dokładnej znajomości PoRD ?
          Jeśli tak to jesteś stracony dla świata i dobrze by było gdybyś znalazł się
          wśród tych 7000 osób które giną corocznie na polskich drogach.Jeszcze więcej
          zostaje kalekami i wielu z nich zaczyna inaczej myśleć po wypadku.
          Kiedyś wypadki powodowali idioci.
          Dziś coraz częściej wypadki są spowodowane słabą widocznością. Ta zaś wynika z
          nadmiernej ilości aut na ulicach a jeszcze bardziej z powodu źle parkujących aut
          na chodnikach i ścieżkach .
          Czytając takie posty jak twój widać że wile można zrobić ku poprawie
          bezpieczeństwa zmieniając świadomość kierowców , którzy wierzą że np.
          rejestrowanie rowerów będzie miało wpływ na bezpieczeństwo.
          Najwyższy czas rozdawać punkty karne za złe parkowanie i eliminowanie kierowców
          , którzy zbiorą oczko.
          Tą metodą "zero tolerancji" zastosowaną na szeroką skale w Nowym Jorku
          wyeliminowano wiele patologii i zagrożeń.
          Wiele nie wierzyło ze można tak szybko i tak małymi kosztami osiągnąć tak
          zdecydowana poprawę bezpieczeństwa na drogach i spadek przestępczości.



    • Gość: Piotr Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.izacom.pl 13.08.08, 23:53
      A kiedy mandaty zaczną dostawać święte krowy, lezące po ścieżkach
      rowerowych? Dlaczego ja jako rowerzysta mam dostać mandat 50 zł za
      jazdę po chodniku, a pieszemu idącemu ścieżką rowerową nic za to nie
      grozi?
      • gregry Dokładnie 14.08.08, 00:24
        Wystarczy by jakiś tajniak zaczaił się w miejscu gdzie ścieżka
        biegnie obok chodnika i dziennie mógłby zarobić do 100 000 złotych
        łapiąc peiszych za chodzenie po ścieżkach

        Wypadałoby nie przyjąć mandatu za jazdę po chodniku i sprawa w
        sądzie wygrana


        Tak naprawdę, to rowrzyści są najbardziej pokrzywdzeni w mieście.
        Nie dość, że jest mało ścieżek, to jeszcze łażą po nich piesi
        bezkarnie


        Zawsze twierdzę, że rowerzysta na chodniku stanowi mniejsze
        zagrożenie niż samochód dla roweru, kiedy ten musi jechać ulicą
        • Gość: ? Re: Dokładnie IP: *.chello.pl 14.08.08, 05:15
          "Zawsze twierdzę, że rowerzysta na chodniku stanowi mniejsze
          > zagrożenie :

          Prawo o Ruchu Drogowym nie zajmuje się gdybaniem
          i spekulacjami na różne tematy :-) szanowny /?/ Gregu-rowerzysto /?/
          • gregry Re: Dokładnie 14.08.08, 12:40
            > Prawo o Ruchu Drogowym nie zajmuje się gdybaniem
            > i spekulacjami na różne tematy :-) szanowny /?/ Gregu-
            rowerzysto /?/


            większość przepisów powstaje z gdybania :)
            (niektóre neistety z doświadczenia)
            • Gość: giga a przejścia dla pieszych? IP: *.gprs.plus.pl 14.08.08, 13:41
              a co za przejazd po przejściu dla pieszych? przecież tam też nie wolno jechać na rowerze, bo stwarza to zagrożenie.
              • turbo_wesz Re: a przejścia dla pieszych? 14.08.08, 14:18
                to bicykl, zwany rowerem.
              • Gość: wroclawjacek Przejcia dla aut i pieszych a nie dla rowerzystów? IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 08:51
                > a co za przejazd po przejściu dla pieszych? przecież tam też nie wolno jechać n
                > a rowerze, bo stwarza to zagrożenie.

                Co za bzdura.
                Miliardy razy auta przejeżdżają przez przejście dla pieszych i jeśli to robią z
                głową to nie stwarzają zagrożenia.
              • Gość: wroclawjacek Rowerzysta to też pieszy art 2.18 IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 08:51
                > a co za przejazd po przejściu dla pieszych? przecież tam też nie wolno jechać n
                > a rowerze, bo stwarza to zagrożenie.

                Bzdury piszesz. Przeczytaj art 2.18 PoRD a dowiesz się czy wolno jechać przez
                przejście.
                Dlaczego niby przejazd przez przejście ma stwarzać zagrożenie skoro do przejścia
                z obu stron prowadzi droga dla rowerów ?
                Czy namalowanie linii P11 na przejściu poprawi bezpieczeństwo ?
                Czy wiesz czym się różni linia P14 od linii P11, i czy kierowcy również wiedzą
                co te linie oznaczają ?
                • Gość: Antek Re: Rowerzysta to też pieszy art 2.18 IP: *.ramtel.pl 20.03.09, 16:07
                  > Bzdury piszesz. Przeczytaj art 2.18 PoRD a dowiesz się czy
                  > wolno jechać przez przejście.

                  Nie wolno jechać przez przejście dla pieszych na rowerze!
                  Przejście dla pieszych jest dla pieszych.

                  Przeczytaj sobie odpowiednie artykuły ustawy "Prawo o ruchu
                  drogowym":

                  "11) przejście dla pieszych - powierzchnię jezdni lub torowiska
                  przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną
                  odpowiednimi znakami drogowymi,"

                  18) pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i nie
                  wykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi
                  przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą,
                  ciągnącą lub pchającą rower
                  , motorower, motocykl, wózek
                  dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku
                  inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod
                  opieką osoby dorosłej,
          • Gość: wroclawjacek Re: Dokładnie IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 08:39
            > "Zawsze twierdzę, że rowerzysta na chodniku stanowi mniejsze
            > > zagrożenie :
            >
            > Prawo o Ruchu Drogowym nie zajmuje się gdybaniem
            > i spekulacjami na różne tematy :-) szanowny /?/ Gregu-rowerzysto /?/

            Niewiele wiesz o PoRd skoro nie rozumiesz dlaczego za jazdę rowerem po po
            chodniku mandat jest 7 krotnie mniejszy niż za podobne wykroczenia u kierowców.
            Czy Gregu-rowerzysto miało dezawuować przedmówcę ?
            Takie myślenie cię zdradza i pozwala na ocenę twej osoby bez zaznajamiania się z
            Twymi poglądami.
        • zigzaur Re: Dokładnie 14.08.08, 13:50
          Rowerzyści nie są pokrzywdzeni.
          Rowerzyści są uprzywilejowani, bo nie płacą podatków od korzystania z dróg.
          • madnouse Re: Dokładnie 14.08.08, 13:52
            piesi też nie płacą.
            • zigzaur Re: Dokładnie 14.08.08, 13:56
              Ale piesi tylko przechodzą przez jezdnie, nie korzystają z nich w sposób ciągły.
              • madnouse Re: Dokładnie 14.08.08, 14:04
                rowerzyści też nie. Przy zachowaniu zgodnym z przepisami, w wiekszych miastach
                rowerzysta nie musi cały czas jechać jezdnią. Pokonując dziennie jakieś 30 km po
                mieście nie więcej niż 5 spędzam na drodze.
                • zigzaur Re: Dokładnie 14.08.08, 14:08
                  Niemniej jednak przepisy dopuszczają ciągłą jazdę rowerem po drodze
                  przeznaczonej dla pojazdów.
                  • madnouse Re: Dokładnie 14.08.08, 14:11
                    Owszem, ale co z tego?
                    dziwi mnie, w sytuacji, kiedy mamy nadmiar idiotycznych podatków, postulowanie
                    obejmowania nimi kolejnych grup, zamist propozycji ich zlikwidowania.
                    • zigzaur Re: Dokładnie 14.08.08, 14:13
                      Podatki należy obniżać ale jeszcze ważniejszy jest ich sprawiedliwy rozkład. Nie
                      może być np. tak, że posiadacz 9 tysięcy ha nie płaci podatku dochodowego.
                      • madnouse Re: Dokładnie 14.08.08, 14:16
                        cóż, ja uważam w ogóle podatek dochodowy za niesprawiedliwy.
                        • zigzaur Re: Dokładnie 14.08.08, 14:18
                          Ja zresztą też, zwłaszcza z progresją.

                          Nie wiem, czy pamiętasz, jak "wrażliwi społecznie" w roku 2001 zamrozili
                          rewaloryzację progów podatku PIT. Obecny wzrost dochodów i inflacja spowodują,
                          że coraz więcej ludzi wpadnie w progresję podatkową. Oczywiście, będą narzekać
                          na Tuska.
                          • madnouse Re: Dokładnie 14.08.08, 14:20
                            o prosze, kolega po prawicy, że tak powiem:) Szczerze mówiąc, w 2001 byłam, może
                            już nie mała, ale wiedzę ekonomiczną dopiero zdobywałam. Wszak oficjalna wersja
                            głosiła: niech żyje UE, raj ekonomiczny:)
                      • turbo_wesz Re: Dokładnie 14.08.08, 14:24
                        posiadacz powinien płacić podatek katastralny, a nie dochodowy.
                        rowery nie niszczą ulic tak jak auta, więc nie płacą podatków. dodatkowo nie
                        emitują zanieczyszczeń, nie trzeba specjalnie dla nich przygotowywać siatki
                        dystrybucji paliwa (oraz utrzymywać rzeszy urzędników zarządzających regulacjami
                        na ten temat).

                        ba, mi nawet droga nie jest potrzebna - mogę jechać polem, tyko że drogi są
                        prawie wszędzie tam, gdzie nie ma pól uprawnych albo budynków
                        • Gość: liberty Re: Dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 14:43
                          podatki, niektórzy to by wszystko opodatkowali, już nawet rowerem nie można będzie za darmo jeździć
              • gregry Rowerzyści nie płacą podatku bo... 15.08.08, 01:32
                Rowerzyści nie płacą podatku, ponieważ:

                - nie niszczą dróg
                - nie zatruwają środowiska
                - nie hałasują
                - nie zmuszają miasta do budowy sygnalizacji świetlnej, ustawiania
                ton znaków itd
                • Gość: rob Re: Rowerzyści nie płacą podatku bo... IP: *.icpnet.pl 15.08.08, 08:04
                  > - nie zmuszają miasta do budowy sygnalizacji świetlnej, ustawiania
                  > ton znaków itd

                  Z tym się akurat nie zgodzę, uważam, że powinno się zmuszać miasto
                  do budowy infranstruktury rowerowej
                  • gregry Re: Rowerzyści nie płacą podatku bo... 15.08.08, 11:30
                    > > - nie zmuszają miasta do budowy sygnalizacji świetlnej,
                    ustawiania
                    > > ton znaków itd
                    >
                    > Z tym się akurat nie zgodzę, uważam, że powinno się zmuszać miasto
                    > do budowy infranstruktury rowerowej

                    miałem na myśli ruch mortoryzacyjny, który wymaga budowy wielkich
                    arterii, wielu sygnalizacji świetlnych, ustawiania niezliczonej
                    ilości znaków.

                    Dla rowerów owszem - tak jak dla pieszych warto budować ścieżki
                    rowerowe.

                    wyobraź sobie, że miasto składałoby się wyłącznie ze ścieżek
                    rowerowych i chodników - nie potrzebne byłyby światła, znaki itd.
                    Jeśli się je buduje to dlatego, że krzyżują się z ruchem
                    motoryzacyjnym, który z racji swoich gabarytów i prędkości je wymusza
                • Gość: Jarek Re: Rowerzyści nie płacą podatku bo... IP: *.236.spine.pl 20.06.09, 11:38
                  Jak to nie?, a budowa ścieżek jest za darmo. Są też stawiane znaki i są
                  sygnalizatory dla pieszych (na przejściach), a to wszystko kosztuje.
          • Gość: ja Re: Dokładnie IP: 206.19.210.* 14.08.08, 14:10
            Z tego co ja wiem, to duża większość rowerzystów jeździ też
            samochodami i płacą podatki, poza tym to nie oni niszczą te drogi
          • Gość: Leppiej Błąd logiczny IP: *.ing.uj.edu.pl 14.08.08, 14:20
            Przyjales, ze rowerzysci i kierowcy to zbiory rozlaczne, co jest
            oczywistym błędem.
          • Gość: aaa Re: Dokładnie IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 14:31
            Nie płacą podatków bo nie demolują dróg i nie zanieczyszczają środowiska. więc za co maja płacić?
          • Gość: nick Re: Dokładnie IP: 165.72.200.* 14.08.08, 15:26
            > Rowerzyści nie są pokrzywdzeni.
            > Rowerzyści są uprzywilejowani, bo nie płacą podatków od
            > korzystania z dróg.

            a jakas podstawa prawna abym mógł przedstawić fiskusowi że jako
            roweżysta nie musze płacic podatków?
            Ewentualnie jakis przelicznik bo używam też samochodu...

            P.S. piesi jeżdżą komunkacją miejską która porusza się drogami.... a
            chodnik to też część drogi itd

            reasumując debilna uwaga...
          • Gość: wroclawjacek Auta trują i niszczą drogi-bezkarnie IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 09:22
            > Rowerzyści nie są pokrzywdzeni.
            Wyssałeś to z mlekiem matki ?
            Mama sadzała cię na rowerku ?

            > Rowerzyści są uprzywilejowani, bo nie płacą podatków od korzystania z dróg.
            W stosunku do kogo ?
            Ile zapłaciłeś podatku ?
            Ja rowerzysta płacę podatek bo jeżdżę autem jak i komunikacją zbiorową ale
            głownie płacę podatki dochodowy i Vat z których to drogi są budowane.
            Podatek drogowy jest w cenie paliwa ale to groszowe sprawy i w minimalnym
            procencie zasilają budżet który musi z innych środków pokrywać miliardowe
            wydatki na budowę dróg.
            Tymczasem kierowcy niszczą chodniki i trawniki a to już mieszkańcy osiedla muszą
            pokrywać z własnej kieszeni płacąc na remonty do spółdzielni mieszkaniowej itp.
            Kierowcy w dużych busach nielegalnie parkujący 4 kołami na chodnikach ( PoRD
            zabrania) niszczą płytki chodnikowe.
            Trawników u nas niewiele zostało i musimy się złożyć i w czynie społecznym je
            ratować.
            Może twoje 2 grosze w cenie benzyny zasili jakoś remonty chodników ?
            Nasza Rada Osiedla chętnie skorzysta z tych ogromnych "kapitałów".
            Za kilka lat gdy auto będzie parkować na aucie. Wielu półgłówków którzy dziś nie
            widzą końca tej ślepej uliczki będzie domagać się złomowania połowy aut i
            budowania ścieżek.
            Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.
            Są społeczeństwa na zachodzie, rozwinięte o 25-40 lat w stosunku do nas i
            moglibyśmy się na ich błędach uczyć.
            Np. w Kopenhadze doprowadzili po wielu latach walki z kierowcami do tego, że do
            pracy 27% osób udaje się samochodem a 36% rowerem.
            tinyurl.com/polaczki-nie-dunczyki
            My tęż tak będziemy musieli ale najpierw trzeba poukładać ludziom w głowach a to
            może być za 25-40 lat .
            Auto za ten czas będzie przekleństwem dla posiadacza jak i pozostałych.
            W Polsce przy naszym stosunku do prawa za kilka lat będzie autoaklipsa.
            U nas rower kojarzy się z ubóstwem (Wietnamem)a autko w cenie poniżej 1000 Euro
            jest synonimem bogactwa. Na wielu podwórkach na wsiach stoi po kilka samochodów.
            Kto ma więcej wraków ten zaradniejszy.
            Większość tych wraków jak i jeżdżących aut jest niezarejestrowanych i służy do
            jazdy po piwo do sklepu.


        • Gość: antypieróg Re: Dokładnie IP: *.chello.pl 14.08.08, 19:39
          > Zawsze twierdzę, że rowerzysta na chodniku stanowi mniejsze
          > zagrożenie niż samochód dla roweru, kiedy ten musi jechać ulicą

          Czyli jednak stanowi zagrożenie. Zatem won z chodnika!
          • gregry Re: Dokładnie 15.08.08, 01:36
            > > Zawsze twierdzę, że rowerzysta na chodniku stanowi mniejsze
            > > zagrożenie niż samochód dla roweru, kiedy ten musi jechać ulicą
            >
            > Czyli jednak stanowi zagrożenie. Zatem won z chodnika!


            zatem pieszy won ze ścieżki rowerowej. niech bedzie konsekwencja w
            egzekwowaniu

            Pieszy na ścieżce rowerowej stanowi większe zagrozenie niż
            rowerzysta na chodniku. Z prostego powodu - rowerzysta zmuszony jest
            do zachowania szczególnej uwagi jadąc chodnikeim. A kiedy śmiga
            sobie ścieżką rowerową i pojawi się pieszy to sytuacja jest
            identyczna jak wtedy, kiedy pieszy spacerowałby środkiem ulicy
            • Gość: antypieróg Re: Dokładnie IP: *.chello.pl 15.08.08, 08:33
              Nie odwracaj kota ogonem. Pieszy na ścieżce stanowi zagrożenie dla kilku innych
              idiotów. Rowerzysta na chodniku stanowi zagrożenie dla każdego. To tak, jakbyś
              biegł przez tłum ludzi wymachując siekierą.

              btw. zawsze mnie ciekawi, dlaczego ścieżki rowerowe nie są odgradzane solidnym
              płotem z drutem kolczastym? Niebezpieczne zwierzęta w ZOO są izolowane - tym
              bardziej należy t stosować na ulicach.
              • gregry Re: Dokładnie 15.08.08, 11:31
                a teraz przeczytaj to co napisałeś
        • Gość: wroclawiaczek Auta powinny parkować jedno na drugim IP: *.e-wro.net.pl 12.12.08, 08:36
          > Zawsze twierdzę, że rowerzysta na chodniku stanowi mniejsze
          > zagrożenie niż samochód dla roweru, kiedy ten musi jechać ulicą

          A jakie zagrożenie stwarzają samochody jeżdżące po ścieżkach ?
          Dysponuję spora kolekcją zdjęć .
    • Gość: lski Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 07:31
      A co z najgrozniejszym przestepstwem kierowcow wzgldem rowerzystow-
      wyprzedzanie bez zachowania obowiazujacej odleglosci 1 m?
      • Gość: Jan Osa Dajesz się wyprzedzać samochodom? IP: *.gdynia.mm.pl 14.08.08, 07:57
        Przykręć se spowrotem dodatkowe kółka cieniasie! heheh!
        • niedouczony_2 Re: Dajesz się wyprzedzać samochodom? 14.08.08, 12:03
          Naucz się baranie pisać poprawnie po polsku.
      • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 09:13
        > wyprzedzanie bez zachowania obowiazujacej odleglosci 1 m?

        To samo co z waszym omijaniem na styk samochodów stojących w korku lub na
        światłach. Metr zachowaj se wtedy sam święta krowo.
        • Gość: kal Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 09:38
          Jestem zarówno kierowcą samochodu jak i miejskim rowerzystą (z przymusu).
          Wyprzedzanie samochodem rowerzysty w tak bliskiej odległości jest po prostu
          niebezpieczne, rowerzysta wymijając pojazdy stojące w korku nikogo nie okaleczy
          ani zabije.
          • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 11:33
            Ale porysuje lakier :)
            • Gość: asd Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.wbs.ssh.gliwice.pl 14.08.08, 13:15
              A kierowca samochodu wyprzedzając przy dużej prędkości i małej odległości może
              doprowadzić do, delikatnie to ujmę, "zmiany toru jazdy" rowerzysty, którego może
              spotkać w tym momencie tragiczny wypadek (potłuczenie bądź załamanie-bywa) ze
              śmiercią włącznie (bardzo częsty efekt). Kierowcy się nic nie dzieje w tym
              przypadku.

              Więc weź sobie ten swój porysowany lakier (jeżeli Ci się to przytrafi) w d..ę wsadź.
              • zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 13:52
                Samochody powinny być wyposażone w umieszczone z prawej strony zdmuchiwacze rowerów.
                • turbo_wesz Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:28
                  znałem kolesia, który w kierownicę z prawej strony miał wsadzoną szprychę
                  obsmarowaną smołą. wnoszę że masz podobnie nasrane do niego
                • Gość: uuy Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 15:10
                  kolejny burak dorwał sie do samochodu i mysli że on jest najważniejszy na jezdni. powiedz jakie złoma kupił ci tatuś, bo po twojej wypowiedzi można wywnioskowac że jesteś niedojrzałym nastolatkiem który za duzo grał nfs i za wczesnie obejrzał szybcy i wsciekli
                  • zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 15.08.08, 08:34
                    Z twoją umiejętnością "wnioskowania" nie nadajesz się do niczego. Odstaw lepiej
                    szefowski komputer i ustaw na półkach domestosy koło vizirów. Tylko równo, bo
                    znowu dostaniesz po pysku.
                    • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 22:52
                      Ty zigzaur pie.rzony ku...sie. Ty żeś mnie kiedyś na mieście spotkał na drodze,
                      że taki uprzedzony jesteś. takim jak ty powinno się ręce uciknać żeby
                      przypadkiem za kółkiem nie siedli i język urywać bo pier.dolisz tak że się włosy
                      na głowie jeżą.
              • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 16:10
                Hehe, tylko czekałem aż obnażysz swój imbecylizm zestawiając straty rowerzysty
                (potluczenie) i straty kierowcy (lakier) a przecież nawet średnio inteligentny
                człowiek wie, że w moim poscie nie o to chodzi, lecz o wzjemne szanowanie prawa.
                Jezeli ja szanuje twoje, bo zachowuje metr to ty szanuj moje i nie omijaj mnie w
                korku. Oczywiscie przepisy nie mowia o zakazie omijania, ale nakazuja zachowac
                bezpieczna odległość - wiec zachowaj, nawet pół metra (bo pewnie zara zmnie tu
                jacyś ewangelisci rowerowi napadna)

                No ale, jak kazdy głupi, chwyciłes haczyk :)))
              • Gość: chickenrun W krajach o dużym ruchu rowerowym IP: *.autocom.pl 21.09.08, 11:59
                np. Belgia, Holandia, Niemcy (tak tam mają drogi rowerowe i autostrady) w przypadku kolizji rowerzysty z autem - zawsze!!!! winę ponosi kierowca.
                Uzasadnienie: kierowca jest chroniony przez pancerz pojazdu, musi!!! więc zachować szczególną ostrożność w poruszaniu się i uważać na rowerzystów.
                Ci ostatni powinni uważać na siebie. I tyle w temacie.
                Sam zagranicą zawsze mam problem przy skręcie w prawo!!! No ale cóż głupi Polak to pojęcie tak samo znane i prawdziwe jak Polnische Wirtschaft - określenie funkcjonujące w społeczeństwie niemieckim, dotyczące organizacji społeczeństwa polskiego. Według tego stereotypu domyślnie "polnische Wirtschaft" oznacza skrajną niegospodarność, brud i brak planowania oraz manier.
            • Gość: Leppiej Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.ing.uj.edu.pl 14.08.08, 13:19
              No, jezeli rysa na lakierze jest dla Ciebie problemem, to masz
              problem... ze sobą. Auto jest od jezdzenia a nie od wygladania.
              • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 15:59
                Czyli przyznajesz mi prawo do zbutowania twojego welocypeda po szprychach, gdy
                zle przypięty będzie mi zawadzał w przejsciu?
                • buj_w_chucie Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 16:24
                  Zbutowania nie, tak samo jak ja nie mam zamiaru podpalac Ci siedzen.
                  Ale za obity lakier na welocypedzie czy ryse na karoserii mojej
                  puszki sie nie obraze, jezeli zostana zrobione niechcacy.
            • Gość: www Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 14:54
              w takim złomie jak teraz jezdzi po ulicach nie szkoda lakieru. ludzie rowery maja w podonej cenie jak wy te swoje samochodziki sprowadzone z zachodu, 15 letnie szroty.
              • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 16:12
                Może po twojej wiosce jeżdżą same 15-letnie bejce, calibry i inne golfy. Wyjdź
                czasem zza miedzy to ci sie i horyzonty rozszerzą.
        • Gość: ja Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 206.19.210.* 14.08.08, 14:18
          właśnie, omijaniem, to nie jest wyprzedzanie, bo samochody stoją w
          korku i omijać mamy prawo. Poczytaj sobie taką książkę jak PORD
          • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 16:23
            A gdzie napisałem ze nie mogą? Moga, ale powinni zachować bezpieczną odległość
            • Gość: turysta Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 217.153.180.* 18.08.08, 19:42
              havokkk napisał:

              > A gdzie napisałem ze nie mogą? Moga, ale powinni zachować bezpieczną odległość


              "Skoro mrówka może chodzić po słoniu, czemu słoń nie miałby chodzić po mrówce"..

              Tak własnie wygląda twoja wizja równości.
        • Gość: nick Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 165.72.200.* 14.08.08, 15:30
          > To samo co z waszym omijaniem na styk samochodów stojących w korku
          lub na
          > światłach. Metr zachowaj se wtedy sam święta krowo.

          a od kiedy omijanie aut stojących w korku jest zabronione?
          • havokkk Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 16:24
            Hehe no i następny z ubytkiem logicznego myslenia. Patrz wyżej
      • zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 13:57
        Dowiedz się czegoś na temat definicji przestępstwa.
    • Gość: TheFisherKing W pewien sposób rowrzystów miejskich podzwiam za.. IP: 212.67.128.* 14.08.08, 08:31
      ..niesamowite samozaparcie i niebywałą odwagę. Jazda rowerem w godzinach szczytu
      wymaga z pewnością niesamowitych płuc a śmiganie między samochodami sporej odwagi.
      Jako kierowca jednak szczerze rowerzystów nie znoszę.
      Rowerzyści domagają się wydzielania ścieżek rowerowych, których później i tak
      nie używają (może w wyjątkiem weekendowych spacerów rodzinnych).
      Wielokrotnie zawieszałem się na pasach bezpieczeństwa po ostrym hamowaniu, bo
      jakiś jednośladowy baran zdecydował, że skoro zrobiło się czerwone, to on szybko
      śmignie na chodnik, tuż przed moim samochodem i skorzysta z zielonego dla
      pieszych, kontynując potem jazdę chodnikiem. Z kolei czerwone światło na
      przejściu dla pieszych nie dotyczy rowerzysty, który jest przecież szybki jak
      puma i na pewni zdąży przed jadącym autem.
      Ktoś tam wyżej napisał, że kierowcy nie przestrzegają przepisowej odległości
      wyprzedzając rowerzystę - a jak niby mam jej przestrzegać w miejskim tłoku?
      • akami Re: W pewien sposób rowrzystów miejskich podzwiam 14.08.08, 09:17
        > Ktoś tam wyżej napisał, że kierowcy nie przestrzegają przepisowej
        odległości
        > wyprzedzając rowerzystę - a jak niby mam jej przestrzegać w
        miejskim tłoku?

        Jeśli nie możesz zachować odległości to nie mozesz wyprzedzać.
        Prosta sprawa. tak samo jak ni9e możesz wyprzedzać na ciągłej linii.
        Boże, co za tępe kmioty kierują samochodami!
        • Gość: wrocławski kurier Re: W pewien sposób rowrzystów miejskich podzwiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 23:04
          wjżdżając w korek jadę góra 15km/h. Samochody mijające mnie (nieraz w odległości
          mniejszej niż 20cm) pędzą setką.
      • niedouczony_2 Re: W pewien sposób rowrzystów miejskich podzwiam 14.08.08, 12:18
        Jeżdżę tylko rowerem od ponad 50 lat. Fakt jest faktem, że mnie też denerwuje
        jak po zmroku śmiga rowerzysta nieoświetlony, bez żadnych świateł odblaskowych.
        Taki pirat wynurza się nagle przed nosem. Policja nie reaguje w ogóle.
        Zwróciłem któregoś wieczoru uwagę patrolowi policji. Reakcja była natychmiastowa
        - ale w stosunku do mnie. Czy rower jest mój, dokumenty, chcieli nawet brać mnie
        na alkomat. Kiedy zagroziłem, że dzwonię do komendy wojewódzkiej odmaszerowali
        pokornie.
        Chciałem też dorzucić do pieca kierowcom samochodów. Mam zielone światło. Po ok.
        1 sekundzie po zapaleniu się zielonego ruszam. Z naprzeciwka jedzie pojazd i
        skręca w lewo. Gdyby nie moje przewidywania (hamulec i zatrzymanie się) baran by
        mnie przejechał. Dojrzał jednak jak mu pokazywałem, że jest baranem. Po kilku
        kilometrach ujrzałem tego barana. Uchylił szybę i puścił w moim kierunku
        wiązankę. Myślę, że takich kierowców powinno się natychmiast eliminować.
        Zarówno wśród rowerzystów jak i kierowców znajdują się debile.
      • Gość: Leppiej Re: W pewien sposób rowrzystów miejskich podzwiam IP: *.ing.uj.edu.pl 14.08.08, 13:24
        > Wielokrotnie zawieszałem się na pasach bezpieczeństwa po ostrym
        hamowaniu, bo
        > jakiś jednośladowy baran zdecydował, że skoro zrobiło się
        czerwone, to on szybk
        > o

        To znaczy ze za szybko jezdzisz i nie przewidujesz sytuacji na
        drodze. NIGDY nie musialem hamowac gwaltownie z powodu rowerzysty.

        > Ktoś tam wyżej napisał, że kierowcy nie przestrzegają przepisowej
        odległości
        > wyprzedzając rowerzystę - a jak niby mam jej przestrzegać w
        miejskim tłoku?

        Nie masz mozliwosci zachowania bezpiecznego odstepu - nie
        wyprzedzaj. Zwykle swiatla sa tak zsynchronizowane, ze i tak
        bedziesz stal na nastepnych, niezaleznie czy dojedziesz tam systemem
        palnik-wuuum-heble czy tez tempem rowerzysty.
      • Gość: asd Re: W pewien sposób rowrzystów miejskich podzwiam IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 14:48
        >Ktoś tam wyżej napisał, że kierowcy nie przestrzegają przepisowej odległości wyprzedzając rowerzystę - a jak niby mam jej przestrzegać w miejskim tłoku?

        zwolnić młotku. a jakbys sam wsiadł czasem na rower to bys zrozumiał rowerzystów, ale nie ty jesteś dumnym posiadaczem samochodu i jezdzisz jak lord i myslisz ze ci wszystko wolno.
        A ja w sumie podziwiam kierowców jeżdzących w godzinach szczytów: stoją w korku, w upale, mordy na siebie drą z byle powodu, każdy uważa się za mistrza kierownicy, a ja ich wyprzedzam rowerem.hehe
    • Gość: Stan Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.chello.pl 14.08.08, 08:35
      Życie rowerzysty nie jest łatwe, a cze ęsto zagrożone. Ja wolę
      jechać gdy tylko można chodnikiem, bo bezpieczniej się jeździ(nie
      potrącając pieszych) i widzę że wielu tak robi.Największym jednak
      przewinienem rowerzystów jest przejazd przez skrzyżowanie na
      przejściu przy zielonym świetle. Tym razem jako kierowca samochodu -
      często w ostatniej (chwili skręcając w prawo na zielonej strzałce)
      zauważam szybko wjeżdżającego na przejście rowerzyste ( bo ma
      zielone światło on ma zielone światło). Nie róbcie tego,
      przeprowadzajcie rowery - dla nas i kierowców jest to
      bezpieczniejsze.
      • Gość: bialo-czarny Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 83.1.1.* 14.08.08, 11:36
        Co do przeprowadzania roweru - uwazam ze to glupie.
        Tak samo jak wjazd na przejscie z predkoscia 20-30 km/h.

        W przypadku pieszych jest cos takiego jak wbieganie na przejscie i jest karane
        mandatem (chyba).
        Tak samo mozna zrobic w przypadku rowerow - nie koniecznie przeprowadzac, ale
        przed wjazdem zwolnic i sie rozejrzec i na przejscie wjechac w tempie pieszego.

        Wymaga to oczywiscie wiekszej sprawnosci w poslugiwaniu sie swoim pojazdem ale
        jest mozliwe.
      • 4g63 Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:57
        > przeprowadzajcie rowery - dla nas i kierowców jest to
        > bezpieczniejsze.

        a ty sobie wysiadaj z samochodu i też przeprowadzaj, niby dlaczego rowerzysta ma to robić a kierowca samochodu nie??
    • Gość: Pytajec. Pijany pieszy na drodze?Zakaz chodzienia przez 10 IP: *.netcologne.de 14.08.08, 08:45
      Pijany pieszy na drodze stanowi takie samo zagrozenie!
      Czy grozi mu za to zakaz chodzienia przez 10 lat?
    • Gość: Pytajec. Pijany pieszy na drodze?Zakaz chodzienia przez 10 IP: *.netcologne.de 14.08.08, 08:46
      Pijany pieszy na drodze stanowi takie samo zagrozenie!
      Czy grozi mu za to zakaz chodzenia przez 10 lat?
      • Gość: Blamek Re: Pijany pieszy na drodze?Zakaz chodzienia prze IP: 206.19.210.* 14.08.08, 14:57
        Nawet jak Ci wskoczy pod kola i mu zrobisz akuku, to i tak idziesz do kryminalu ...
    • damianbsc Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 08:51
      W wiosce przekroczenie predkosci tez kostuje - wystarczy dobra szosowka, checi
      i czasem lekka pochylosc ;-)
    • Gość: byrcyn Jagby wszyscy rowerzyści w dużym mieście IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.08, 08:52
      zaczęli jeździć ulicami zamiast po chodniku, to korki zwiększyły by się 3
      krotnie, albo jeszcze więcej. Wyprzedzenie rowerzysty na większości wąskich i
      zablokowanych przez parkujące samochody ulicach z zachowaniem odległości 1 m.
      jest po prostu nie możliwe, nawet gdyby rowerzysta był tak szalony i jechał po
      największych dziurach i studzienkach kanalizacyjnych przy samym krawężniku -
      panowie policjanci i decydenci prawa.
      • Gość: skiraz Re: Jagby wszyscy rowerzyści w dużym mieście IP: *.betanet.pl 14.08.08, 08:59
        JAk nie masz możliwości bezpiecznego wyprzedzania, to nie wyprzedzaj.
        Zdarzają mi się jako kierowcy takie sytuacje, zdaję sobie sprawę że rowerzysta
        jest dość "miękki" i nie chce mieć nikogo na sumieniu. Czasem jestem wstanie
        siępowlec kawałek za delikwentem, czasem też zdarza się że taki rowerzysta na
        dłuższym odcinku zatrzyma się i puści pojazdy.
    • Gość: jackk Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 08:53
      Kodeks drogowy wobec rowerzystów i tak pozostanie martwym prawem.Policja ma
      problemy żeby ścigac zmotoryzowanych piratów drogowych. Nagminne jeżdżenie po
      chodnikach nikogo nie interesuje z wyjątkiem potrąconych przez rowerzystów
      pieszych, którzy leczą potem swoje obrażenia.Rowerzyści i tak będą uciekac
      nierozpoznani.
      • Gość: Blamek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 206.19.210.* 14.08.08, 15:01
        Zalezy gdzie, tchorzliwa straz miejska woli dla przykladu na ruczaju lapac
        rowerzystow jadacych pustym chodnikiem niz sie pijanymi dresami zajac.
      • Gość: zxc Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 15:27
        to tak samo jak kierowcy gdy kogos potrącą na pasach. z tymże rowerzysta pieszego nie zabije a samochód przy po trąceniu owszem.
        • turbo_wesz Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 15:38
          oj, różnie to bywa.

          róg od kierownicy, w brzuch przy prędkości 35 km/h zakończy się przynajmniej
          poważnymi obrażeniami wewnętrznymi.

          w ogóle nie powinno się brać pod uwagę tego jakie rowerzysta może spowodować
          szkody, a jakie samochód.
          pieszy ma prawo iść chodnikiem i nie zostać potrącony przez żaden pojazd,
          rowerzysta jechać ścieżką lub ulicą i nie być spychany lub ignorowany, kierowca
          samochodu też ma prawo mieć nieporysowany lakier i czyste sumienie.

          może to zabrzmi banalnie - ale ja jeżdżę po WRO w sposób prawie zgodny z
          przepisami (nie zawsze zsiadam z roweru na pasach, czasem pojadę ulicą zamiast
          zastawioną autami ścieżką, jak auta nie jadą ani piesi nie idą to olewam
          światła) za to zdecydowany i pewny (no i nie zamulam - kierowcy samochodów to
          niecierpliwe stworzenia, zwłaszcza w korkach) i 'sytuacje' zdarzają mi się
          rzadziej niż kierowcom samochodów (oczywiście o ile jadą, w korku jedyne ryzyko
          jakie ci grozi to upał)
        • Gość: gość Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 22:59
          otóż nie tak samo.

          pieszy chcąc przejść i widząc samochód - poczeka aż przejedzie.
          W zderzeniu z pijanym cyklistą przejeżdżającym po pasach (bo się
          Jaśnie Panu sznownego tyłka z siedzenia zdjąć na chwilę nie
          chciało) - ma znacznie mniejsze szanse
    • Gość: von.G Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.icpnet.pl 14.08.08, 09:03
      Co za bzdura. Będe jeździł dalej po chodniku bo nie chce ,żeby mnie jakiś
      palant potrącił na jezdni. Ludzie nie umieją jeździć i tyle a ja nie bede
      ryzykował zdrowia dla 50 zeta
      • Gość: ATomek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.08.08, 13:37
        Ja robię dokładnie to samo. Walę śmiało chodnikiem i mam w dupie
        ewentualny mandat. Sam dużo jeżdzę autem i wiem jakie oszołomy i
        dziadki ślepaki jeżdzą po naszych drogach.
        Rowerzystów samobójców nie rozumiem, np. wycieczki rowerowej drogą
        nr 3 z Legnicy na Bolków....Banda samobójców.
    • Gość: adamo swiatla mijania IP: *.vx.pl 14.08.08, 09:16
      czy ktos wie czy rowerzystow teoretycznie tez obowiazuje jazda na swiatlach
      mijania przez caly dzień?
      • Gość: bg Re: swiatla mijania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 10:16
        Z tego co wiem obowiazek jazdy na swiatlach mijania/dziennych
        dotyczy pojazdow, ktore maja je na wyposazeniu. Rower ma na
        wyposazeniu (a przynajmniej powinien miec zgodnie z kodeksem
        drogowym) inny typ swiatel i nie musi ich miec wlaczonych przez
        caly dzien.
        • zigzaur Re: swiatla mijania 14.08.08, 14:02
          Samochody (i motocykle) mają z przodu reflektory oświetlające jezdnie.
          Zaś rowery mają jakieś diodki, bardzo często tylko migające i widoczne dopiero z
          parunastu metrów.
      • turbo_wesz Re: swiatla mijania 14.08.08, 15:43
        nie obowiązuje.

        obowiązuje za to całodniowe posiadanie oświetlenia, które trzeba po zmierzchu
        włączyć. jest też obowiązek posiadania sygnału dźwiękowego o nieprzeraźliwym
        tonie - ja używam sygnału paszczą, ale nie sprawdzałem jeszcze legalności tego
        rozwiązania :D
      • Gość: RK Re: swiatla mijania IP: *.abb.pl 14.08.08, 16:03
        Nie. Obowiązek jazdy na światłach cały czas dotyczy jedynie pojazdów silnikowych.
    • Gość: student Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.catv.net.pl 14.08.08, 09:20
      Nigdy nie wyjadę rowerem na jezdnię! Przy takim stanie dróg i chamskich kierowcach po prostu strach się bać. A biorąc pod uwagę ilość ścieżek rowerowych w Warszawie, które prowadzą donikąd i zakaz poruszania się rowerem po chodniku, oznacza to, że nigdy nie wsiądę na rower - w Polsce. Aha! I podziękujmy byłemu prezydentowi Warszawy Lechowi Kaczyńskiemu, który przy okazji remontu na Krakowskim Przedmieściu oznajmił "po co ścieżki rowerowe na Krakowskim Przedmieściu? Studenci są młodzi, niech podjadą autobusem, albo się przejdą". PAMIĘTAMY!!!
      • Gość: adasq Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.idf51.nettete.pl 14.08.08, 09:40
        to była bardzo niefortunna wypowiedź. jednak rozumiem, że z pozycji
        człowieka którego wożą "w foteliku" była w pełni uzasadniona....
        • Gość: El Moherro Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 193.201.167.* 14.08.08, 10:32
          Czy ten kmiot jeb@niec ma na koncie jakieś fortunne wypowiedzi? Chyba tylko
          "tak, braciszku" na stwierdzenie dżentelgeja "tera k*a my, będziesz prezydent".
          Bo przecież jareczkowi się postawić, to mieć przej*bane do końca życia.
      • Gość: Tomek(WRO) Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 194.146.120.* 14.08.08, 09:41
        U nas ze sciezkami nie jest tak zle... ale sa tez i smieszne fragmenty. Sciezka
        rowerowa potrafi zakonczyc sie waskim chodnikiem i pozostaje albo jechac dalej
        obok pieszych w tloku, albo jechac droga gdzie kierowcy przestrzegaja
        maksymalnych dopuszczalnych predkosci (tyle ze u nas jest to dopuszczalna
        minimalna predkosc). Dopoki jezdzilem tylko samochodem, nienawidzilem
        rowerzystow. Teraz widze, ze w stosunku do rowerzystow na jezdni bylem burak, i
        prostak i za to wszystkich rowerzystow przepraszam. Ale wciaz, rowerzysta na
        jezdni to potencjalny dawca organow...
      • zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:06
        Warszawskie Krakowskie Przedmieście jest wąziutką, osiemnastowieczną ulicą,
        obecnie dostępną tylko dla autobusów miejskich. Umieszczenie tam ścieżek
        rowerowych jest niemożliwe.
        • Gość: wro Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:03
          Ludzie macie problemy. Ja tam sobie radzę. Skoro mogą autobusy to rowerem tym
          bardziej przejedziesz. Co więcej jesteś bezpieczny bo takie cepy jak zigzaur
          wstępu tam nie mają.
    • Gość: Andrzej Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.gl.digi.pl 14.08.08, 09:48
      Zapomniałeś tylko wspomnieć o wspaniałej sieci ścieżek rowerowych w
      Holandii... Jedynie w centrach starych miast z powodu braku miejsca
      samochody i rowery poruszają się po wspólnych jezdniach, z tym że
      np. w Amsterdamie większość ulic jednokierunkowych czy zamkniętych
      dla ruchu motorowego jest otwarta dla rowerzystów... Ponad rok
      mieszkałem i pracowałem w Holandii, jazda na rowerze jest tam czystą
      przyjemnością... Najważniejszy jest jednak stosunek kierowców
      samochodów do rowerzystów, absolutne przeciwieństwo do tego co
      panuje w Polsce. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, gdy miałem
      podporządkowanie, a samochody mnie przepuszczały, natomiast nigdy
      nie doświadczyłem wymuszenia piarwszeństwa przez kierującego
      samochodem... Może dlatego, że w Holandii potrącenie rowerzysty to
      straszna plama i problem dla kierowcy...
      • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:08
        holandia jest daleko więc i realia inne. Zamiast narzekać cieszmy się z tego co
        jest. Kultura kierowców się w ciągu ostatnich kilku lat bardzo poprawiła.
        • Gość: kibic Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.n4u.airbites.pl 29.09.08, 19:23
          Okazuje się,że samochodem można jezdzić po chodniku a rowerem nie!
          Przecież by na chodniku zaparkować,samochód musi po nim jezdzić.
          A najzabawniejsze jest piep...nie o prędkościach,w końcu jeśli tylko jest luz
          każdy samochód na każdej ulicy jezdzi minimum ok.80km/h.
    • Gość: ania Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 10:02
      Nawet gdyby mandat za jazdę po chodniku wynosił 2000 zł, to i tak nigdy bym na
      jezdnię już nie wyjechała. Nawet gdyby wynosił 10000 zł. Dla mnei moje życie
      jest bezcenne.
      A kiedyś wyjechałam. Jechałam oznakowana, szerokim poboczem, ale jakiś pan
      postanowił sobie skręcić do knajpy. I dziwnym trafem mnei nie zauważył...
      Jeżdżę po warszawskich chodnikach już któryś rok z rzędu. Wiem, ze mam do nich
      mniejsze prawo, niż pieszy, więc nie jadę na złamanie karku, nie pakuję się w
      tłum, nie dzwonię na pieszych (bo kiedy sama idę po chodniku, wpienia mnie to
      strasznie), tylko proszę o ustąpienie i każdy z uśmiechem na ustach to dla mnie
      robi. Nigdy nie miałam żadnego spięcia z pieszym czy kolizji, a jeżdżę rowerem
      codziennie do pracy.
      A policja albo mnie nie zauważa, albo tylko spisuje w ramach wypełnienia normy.
      A - na przejściach zawsze zsiadam z roweru i przechodzę. W tym przypadku życie
      mi też jeszcze miłe. I nie chodzi tu o to, że za szybko bym na przejście
      wjechała, bo zawsze można zwolnić do prędkości pieszego, ale o to, że bardzo
      zmniejsza mi się możliwość manewru, jeśli trafię na zagapionego kierowcę lub buraka.
      • Gość: love2cycle Niech to szlag! IP: *.ghnet.pl 14.08.08, 10:36
        Przez takich egoistow jak Ania, kierowcy nigdy nie naucza sie szanowac
        rowerzystow. Piesi zas - slusznie - tez nie wyzbeda sie niecheci do cyklistow.
        Na szczescie to warszxawka tak sie wypowiada.
        A ja tez jezdze codziennie do pracy na rowerze. W Krakowie. Nigdy po chodniku.
        • Gość: popli Re: Niech to szlag! IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 15:17
          ty w tym krakowie nie wiesz czym jest egoizm. gdyby wszyscy(piesi, rowerzyści, kierowcy) mieli takie podejście jak ania i szanowali innych uzytkowników drogi to by wszyscy byli zadowoleni i dla siebie mili. postawa ani jest przeciwieństwem egoizmu. eh krakusy krakusy....
        • Gość: :) Love 2 cos tam przestan sie czepiac Ani ma racje!! IP: *.betanet.pl 15.08.08, 10:14
        • Gość: wrocławski kurier Re: Niech to szlag! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:15
          Nie ma się co pojeżdżać na wzajem. Każdy orze jak umie i może. J jeżdż ulicami
          szybko, chodnikami powoli. Nigdy nikomu wielkiej krzywdy nie wyrządziłem. Uważam
          że jak ktoś nie jest w stanie przekroczyć trzydziestki to najleprzym miejscem
          dla niego jest chodnik. Czy będziemy jeździć ulicami czy chodnikami nie wpłynie
          to na osobiste uprzedzenia właścicieli blaszanych pudełek.
      • Gość: cyan też jeżdżę chodnikiem (jeśli nie ma ścieżki) IP: *.halleracaffe.broadband.pl 14.08.08, 12:36
        Jeżdżę tak samo jak Ania - jeśli to możliwe, po ścieżkach, jeśli nie,
        chodnikiem. Na drogę dla samochodów wjechałam kilka razy w życiu i wystarczy:
        wyprzedzanie bez zwolnienia w odległości 20 cm, oczywiście na trzeciego, bo
        przecież samochód nie będzie się wlókł za rowerem, spychanie na krawężnik, a już
        przejazd przez skrzyżowanie to masakra - pół skrzyżowania trąbi, zajeżdżą drogę
        i taktuje mnie jak pieszego tylko dlatego, że jadę na składaku z kołami 20" i
        wg. kierowców nie wyglądam poważnie.
        Kierowcy nigdy się nie nauczą? Nie jestem manekinem edukacyjnym. Zresztą na moim
        przykładzie uczyli się głównie, że NIC SIĘ NIE STANIE jeśli potraktują mnie jak
        śmiecia - najwyżej zejdę w końcu na chodnik i problem zniknie.
        • Gość: wrocławski kurier Re: też jeżdżę chodnikiem (jeśli nie ma ścieżki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:19
          Da się wypracować metody bezpiecznego jeżdżenia ulicami. Trza mieć tylko trochę
          siły w nogach.
    • Gość: seega A ile za brak papki i lusterka? IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.08, 11:18
      chyba zapomnieli
      • Gość: pablo_xyu Re: A ile za brak papki i lusterka? IP: 62.36.225.* 14.08.08, 11:30
        papki?
        miałes na myśli "pąpkę" hehehehe ... :)

        toż żartowniś z Ciebie ...

        lepiej pisz "pompka", bo się jeszcze młodzi tak nauczą i maturę
        obleją ...
    • Gość: kiwus A gdzie mandat za jazdę po drodze jak jest ścieżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 11:36
      A gdzie mandat za jazdę po drodze jak jest obok ścieżka rowerowa, to chyba najczęstsze przewinienie rowerzystów. W końcu ktoś powinien ich zagonić na właściwy tor
      • Gość: wrocławski kurier Re: A gdzie mandat za jazdę po drodze jak jest śc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:22
        Szkoda zwalniać. Jadę 35 km/h to nie pierniczę się z hamowaniem i wjeżdżaniem na
        ścieżkę która skończy się za najdalej 100 metrów. O ile wiem nawet nie jest to
        łamanie prawa.
    • Gość: Dominik a podobno Rower to zdrowie... IP: 85.219.142.* 14.08.08, 11:57
      tylko chyba nie dla naszego portfela. Osobiście to mi powiewają i zwisają takie przepisy. Nie czuje abym musiał się do nich stosować.
      A policja i straż miejska lepiej niech się zajmą samochodami które zastawiają chodniki, po których nie tylko jeżdżą rowery, ale także chodzą przechodnie. Jeżeli będą to egzekwować to ja będę przestrzegał przepisów... to raz , a dwa to jeżeli mam jeździć rowerem po wyznaczonych do tego ścieżkach rowerowych, to najpierw niech je nam zapewnią. Rozumiem że nie ma możliwości zrobienia ścieżek w całym mieście... ale przynajmniej w tych najważniejszych miejscach, ażeby rower nie musiał walczyć z samochodem o miejsce na drodze.
      Coraz więcej ludzi wybiera ten typ transportu jako środek lokomocji, i przecież coraz więcej jest mowa na ten temat, żeby z samochodów przesiadać się do komunikacji czy nawet na te rowery.. ALE NIKT NIC NIE ROBI W TEJ SPRAWIE!!!
      pozdrawiam
      • zigzaur Jakie tam zdrowie??? 14.08.08, 14:17
        Od jazdy na rowerze ma się:
        - płuca pełne pyłów i oparów
        - nogi jak konewy
        - wygięty kręgosłup
        - pogorszony słuch
        - szerokie pośladki z poszerzonym rowkiem
        - niekontrolowane ruchy kręcenia nogami
        • turbo_wesz Re: Jakie tam zdrowie??? 14.08.08, 14:49
          oczywiście to bzdury, ale nawet jakby, to co ci do tego? nie jeźdź jak się boisz
        • Gość: nick Re: Jakie tam zdrowie??? IP: 165.72.200.* 14.08.08, 15:37
          > Od jazdy na rowerze ma się:
          > - płuca pełne pyłów i oparów
          > - nogi jak konewy
          > - wygięty kręgosłup
          > - pogorszony słuch
          > - szerokie pośladki z poszerzonym rowkiem
          > - niekontrolowane ruchy kręcenia nogami

          następny mądry....
          nie chce cię zmartwić ale jadąc samochodem wdychasz od 2 do 6 razy
          więcej (zależy jakiego świństwa) szkodliwych substancji....
          • zigzaur Re: Jakie tam zdrowie??? 15.08.08, 08:35
            Ja jeżdżę z zamkniętymi oknami a w wentylacji mam filtr. Zamknięte okna chronią
            przed hałasem.
            • Gość: nick Re: Jakie tam zdrowie??? IP: 165.72.200.* 19.08.08, 13:31
              proponuję jeszcze czołg, nie trzeba będzie zwracać uwagi na innych
              użytkowników drogi...
          • Gość: wrocławski kurier Re: Jakie tam zdrowie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:28
            Akurat tu się zgadzam że wcale jeżdżenie rowerem po mieście nie jest zdrowe.
            Wdychasz to samo powietrze co kierowca ale jadąc rowerem oddychasz dużo
            intnsywniej. Intensywniejsza wymiana gazów to więcej śmiecia w płucach.
        • 4litery Re: Jakie tam zdrowie??? 14.08.08, 16:56
          zigzaur napisał:

          > Od jazdy na rowerze ma się:

          mam ci napisać, co ma się od jazdy samochodem? Albo nie, popatrz lepiej w lustro :-P
        • Gość: roweżysta Re: Jakie tam zdrowie??? IP: *.chello.pl 14.08.08, 19:46
          Rowerzyści to przede wszystkim niedojrzałe osobniki z fiksacją analną. Żaden
          normalny dojrzały człowiek nie dostaje orgazmu dzięki szerokim przedmiotom w d***ie.

          Ale z jazdą rowerem jest jak z każdym zboczeniem. Jedyna rada na gwałciciela,
          pedofila, ekshibicjonistę, cyklistę - to kastracja...
          • zigzaur Re: Jakie tam zdrowie??? 15.08.08, 08:36
            To są po prostu ludzie, którzy nie potrafią zdać egzaminu na prawo jazdy.
            Dowodzi tego ich zachowanie się na szosie.
            • Gość: turysta Re: Jakie tam zdrowie??? IP: 217.153.180.* 18.08.08, 19:52
              zigzaur napisał:

              > To są po prostu ludzie, którzy nie potrafią zdać egzaminu na prawo jazdy.
              > Dowodzi tego ich zachowanie się na szosie.

              Mam dłużej prawko, niż Ty miałeś stosunków płciowych.
            • Gość: wrocławski kurier Re: Jakie tam zdrowie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:33
              weź sobie zigzaur przeciągnij głowę przez jakiś filtr ino pożądny.
    • Gość: bolo Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:07
      - zatrzymanie pojazdu na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości mniejszej
      niż 10 m przed nim - od 100 do 300 zł i 1 pkt karny

      jak się nie zatrzymam to trzasnę rowerzystę a jak się zatrzymam to też źle....i
      co tu zrobić??


      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      • Gość: derty Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 15:42
        kiepski z ciebie kierowca skoro tego nie zrozumiałeś. chodzi o zaparkowanie w odległości mniejszej niż 10 m. jeśli jestes w ruchu i przecinasz ścieżkę rowerową to żeby ustapić pierwszeństwa rowerzystom zatzymujesz sie przed linia warunkowego zatrzymania i zapewniam cie że za to mandatu nie ma. Wg. twojego rozumowania mandaty powinni dostawać wszyscy którzy wyjeżdzają z podporządkowanej i zatrzymali sie przed skrzyzowaniem żeby przepuścić pojazdy jadące drogą z pierwszeństwem przejazdu, ci którzy zatrzymali sie przed przejsciem dla pieszych żeby przepuscic pieszych. Gdzie kupiłeś prawo jazdy?
      • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:35
        Młotku, jak partujesz samochód żeby przepóścić rowerzystę to gratulacje.
    • Gość: znaprzeciwka Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.wro-com.net 14.08.08, 12:12
      Jeszcze ci się nie zwalił przed maskę jadącego auta pijany
      nieoświetlony rowerzysta... To są TACY SAMI użytkownicy dróg i
      obowiązują ich te same przepisy. Choć widzę, że niektóre znacznie
      łagodniej (np brak świateł).
    • Gość: rpp Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 193.24.24.* 14.08.08, 12:20
      Widze tu wiele wypowiedzi w stylu "nigdy bym nie pojechal/a/ po ulicy - wole po chodniku" i zastanawia mnie pewna niekonsekwencja.
      Mieszkam w miejscu gdzie gmina pobudowala sporo sciezek dla rowerow. Dlaczego jest cala masa rowerzytow, ktorzy wola jechac czasem waska ulica utrudniajac ruch samochodowy zamiast zjechac na taka sciezke (i nie jest to raptem 100m sciezki zeby "nie bylo warto").

      Tak samo inny "sport" - przepychanie sie na pierwsze miejsce przed swiatlami jak stoi kilka samochodow. Gosc oczywiscie nie ruszy tak szybko jak auta wiec wszyscy musza go wyprzedzic (czasem na waskich drogach gdzie nie jest to proste/bezpieczne). Dojazd do kolejnych swiatel i sytuacja sie powtarza. PO CO ?? Czy tak trudno stanac za rzedem samochodow zgodnie z kolejnoscia dojazdu do swiatel?
      Rozumiem jak jest mega-korek to wtedy ok. Zaoszczedzi pare swiatel. Ale jak doskonale wie, ze zjedzie na pierwszych swiatlach to po co sie pcha?

      Inna sprawa (tu zgadzam sie z rowerzystami w 100%) to lazenie pieszych po sciezkach rowerowych. Za to bym wlepial mandaty zeby nauczyli sie odrozniac sciezke od chodnika :-)
      • Gość: dirgone Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:35
        Bo rowerzyści to nie jedna wielka masa, tylko pojedynczy ludzie. Tak samo
        kierowcy samochodów osobowych, kierowcy Tirów, pieszy itd.
        Jaka niekonsekwencja??
        Jeśli jako kierowca samochodu powiem, że NIGDY nie przekraczam dozwolonej
        prędkości, to też wszystkim kierowcom zarzucisz niekonsekwencję?? No błagam...
        • zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:14
          Nie zazdroszczę tym, którzy jadą za tobą i spóźniają się. Czy zdajesz sobie
          sprawę, jak jesteś przeklinany?
          • dirgone Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:46
            Za co? Za przestrzeganie przepisów? łał!
            I wielkie g mnie obchodzi, co sobie myślą o mnie ci, którzy przepisy nagminnie
            łamią. Przez jednego takiego debila sama mam trzy sztuczne zęby i długą historię
            leczenia powypadkowego.
            Jak się ktoś spóźnia na trumny, no to trudno.
            • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:49
              nie chcę nic mówić ale zarzóca się tu rowerzystom blokowanie drogi. Niecodzienne
              zjawiska chodz parami. Raz: jak ktoś jedzie przede mną przepisowo, Dwa:
              rowerzysta wyprzedzający jadący samochód.
      • Gość: romek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.brnt.adsl.virgin.net 14.08.08, 13:06
        www.zm.org.pl/?a=ministerstwo2005_11&img=1
        może właśnie po to, żeby skręcić na tych światłach, np. w lewo.
      • Gość: turysta Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 217.153.180.* 18.08.08, 19:58
        Gość portalu: rpp napisał(a):

        > Mieszkam w miejscu gdzie gmina pobudowala sporo sciezek dla rowerow. Dlaczego j
        > est cala masa rowerzytow, ktorzy wola jechac czasem waska ulica utrudniajac ruc
        > h samochodowy zamiast zjechac na taka sciezke (i nie jest to raptem 100m sciezk
        > i zeby "nie bylo warto").

        Spróbuj przez jakiś czas pojeździć w takich miejscach rowerem z wąskimi oponami, to może zrozumiesz, jak co chwila będziesz centrował koło w starciu z krawężnikami, czy samochodami wtrabaniającymi się z posesji, czy podporządkowanej.

        > Tak samo inny "sport" - przepychanie sie na pierwsze miejsce przed swiatlami ja
        > k stoi kilka samochodow. Gosc oczywiscie nie ruszy tak szybko jak auta wiec wsz
        > yscy musza go wyprzedzic (czasem na waskich drogach gdzie nie jest to proste/be
        > zpieczne). Dojazd do kolejnych swiatel i sytuacja sie powtarza.

        Skoro sytuacja się powatarza, to znaczy, że samochody wcale nie jadą tak szybko, jak się tobie wydaje.

        >PO CO ??

        Bo rowerem się jedzie, a samochodem chciałoby się jechać.

        > Czy ta
        > k trudno stanac za rzedem samochodow zgodnie z kolejnoscia dojazdu do swiatel?

        Gdybym chciał stać w korkach, wziąłbym samochód. Gdyby samochody były węższe, to zajęłyby luki, które zajmują rowerzyści.

        > Rozumiem jak jest mega-korek to wtedy ok. Zaoszczedzi pare swiatel. Ale jak dos
        > konale wie, ze zjedzie na pierwszych swiatlach to po co sie pcha?

        Jeżeli wie, że zdąży, to nie wiem.. Jeśli wie, że nie zdąży, to wiem ;) Rowerzyści chcą się załapać na najbliższe zielone i tyle.

      • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:45
        Wypracowałem sobie dwa ciekawe psosoby na łażących po ścieżkach. Jak lezie tyłem
        do mnie to podjeżdząm i prawie do ucha krzyczę że chodnik jest obok. Efekt
        wyśmienity( najleprze są panie ze szpilkami na nogach). druga metoda to wydrzeć
        się z daleka na takiego delikwenta. Na rowerze szybko się ulatniam a na niego
        wszyscy do okoła patrzą jak na kretyna. Myślę że pamięta długo obciach i wie już
        gdzie się nie łazi.
    • Gość: cyan Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.halleracaffe.broadband.pl 14.08.08, 12:45
      Raz jeden policja zatrzymała mnie za jazdę po chodniku. Zaproponowałam, że na
      ich oczach przejadę sto metrów plus skrzyżowanie ulicą, a oni zobaczą, co będą
      robili w tym czasie kierowcy.
      Policjanci nie zgodzili się, upomnieli mnie i pożegnali. Może mieli za mało
      bloczków mandatowych?
      Spokojnie pojechałam dalej chodnikiem.
      Polecam metodę również w przypadku zdybania poza ścieżką rowerową. Na bank w
      zasięgu wzroku (Warszawa) ścieżka będzie zastawiona parkującym blaszakiem, czyli
      NIEPRZEJEZDNA.
      • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:57
        Ostatnio ochrzaniłem policjanta bo pod sklepem zaparkował na ściażce. A
        wystarczyło tylko mniej głęboko wjechać na miejsce parkingowa. Dużo miejsca tam
        było.
    • alex-alexander Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 13:18
      Bardzo dobrze, ale najpierw niech upora sie z samochodami
      parkujacymi na chodnikach. W niektorych miejscach nie mozna przejsc
      pieszemu a matce z wozkiem dzieciecym to juz w ogole.
      • Gość: matka z wózkiem matka z wózkiem IP: *.subscribers.sferia.net 15.08.08, 00:36
        dokładnie. a jak matka próbuję sie przecisnąć wózkiem i delikatnie zachaczy o zderzak to jeszcze jest krzyk ze mu samochód rysuje
    • Gość: Atomek Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.08.08, 13:30
      A gdzie najpopularniejsze:
      1. Jazda parami - obok siebie
      2. Jazda środkiem jezdni, a nie przy krawędzi
      3. Jazda bez świateł
      4. Jazda jezdnią, gdy obok jezdni jest ścieżka dla rowerów w tym
      samym kierunku.
      • Gość: cyan Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.halleracaffe.broadband.pl 14.08.08, 13:38
        > 2. Jazda środkiem jezdni, a nie przy krawędzi

        Rowerzystę jadącego przy krawędzi samochody pasjami wyprzedzają na trzeciego,
        bez zachowania bezpiecznej odległości. Przecież się mieszczą, prawda?
      • pawel_xx Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 16:25
        > Jazda środkiem jezdni, a nie przy krawędzi

        To akurat jest całkowicie legalne.
        I dużo bezpieczniejsze niż jazda przy samej krawędzi.
        • Gość: weras chwdp, mandatom i zburaczałym kierowcom. IP: *.subscribers.sferia.net 15.08.08, 00:33
          Nigdy nie jade przy samym krawężniku jeśli jade ulicą.
          1. jesli jestem takim samym uczestnikiem ruchu jak samochód to mam prawo zajmować jeden pas.
          2. Jeśli jade przy krawężniku to zabójcy w samochodach wyprzedzają mnie próbując zmieścic sie razem ze mna na jednym pasie, więc podjeżdzają blisko mnie pędząc 100 na godz.
          3. jeśli jade środkiem MOJEGO pasa, lub przy jego lewej krawędzi, żaden samochód nie zmieści się razem ze mna więc nie próbuje wyprzedzac na trzeciego, musi grzecznie poczekac aż sąsiedni pas będzie miał wolny i wtedy może wyprzedzać(i w tym momencie wychodzi chamstwo i buractwo kierowców bo często sie zdarza że wyprzedzając mnie sąsiednim pasem specjalnie podjeżdżają blisko)
          • Gość: do weras Re: chwdp, mandatom i zburaczałym kierowcom. IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 22:53
            jeśli chcesz być takim samym uczestnikiem ruchu mającym takie same
            prawa jak ten, jak to mówisz, blachosmrodziarz to:

            a) zdaj egzamin z przepisów
            b) przestrzegaj ich
            c) zapomnij o jeździe po 2 (lub więcej) piwkach

            wy cykliści, chcielibyście same prawa bexz opbowiązków. Bo wam się
            należy :P
            • Gość: wrocławski kurier Re: chwdp, mandatom i zburaczałym kierowcom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:05
              <wy cykliści, chcielibyście same prawa bez opbowiązków. Bo wam się
              należy :P >
              a wy kierowcy tylko od nas wymagacie. oko za oko. limo za limo. Prawda taka że
              jak wyjadę na drogę to zanim zdążę złamać jakiś przepis, zawsze znajdzie śię
              jakiś matoł który chce mnie nieć na sumieniu.
          • Gość: BB Re: chwdp, mandatom i zburaczałym kierowcom. IP: *.ramtel.pl 20.03.09, 15:57
            > Nigdy nie jade przy samym krawężniku jeśli jade ulicą.
            > 1. jesli jestem takim samym uczestnikiem ruchu jak samochód
            > to mam prawo zajmow ać jeden pas.

            Nie jesteś takim samym uczestnikiem ruchu drogowego bo - w
            przeciwieństwie do jeżdżących samochodami - za to nie płacisz. :-)
        • Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:00
          rowerzysta na drodze ma swoje dwa metry szerokości. Metr od krawężnika i metr od
          wyprzedzających. To że przeważnie jeździmy brzegiem ulicy to tylko wynik naszej
          dobroduszności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka