madnouse Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 13:34 Wszystko fajnie, tylko jaki sens ma zakaz poruszania się po chodniku jesli dozwolona predkość na jezdni wynosi 50 km i mniej? Przecież i tak nikt tego przepisu nie przestrzega, a policja jakoś nie kwapi się,żeby tym szaleńcom w puszkach wlepiać mandaty. Realnie nie ma żadnej róznicy miedzy dozwoloną prędkością 50 czy 70 bo i tak zasuwają 100 na godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:12 Większość ograniczeń prędkości jazdy jest zbędna i szkodliwa, bo opóźnia jazdę, powoduje zmęczenie kierowców a w konsekwencji zwiększa zagrożenie wypadkowe. Po to wymyślono samochody (i ciągle się je udoskonala), aby jeździć szybko. Do jazdy powolnej służą: - furmanka - dorożka - traktor - osioł - sanki - rower Odpowiedz Link Zgłoś
madnouse Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:15 czym innym jest zasadność przepisu a czym innym jego przestrzeganie. Jesli przepis istnieje obowiązkiem policji jest zapewnienie jego przestrzegania.Przyzwolenie na notoryczne łamanie prawa jest demoralizujące. Nie rozumiem,dlaczego jazda 40 km/h miałaby być dla kierowcy bardziej męcząca niż 80. Z drugiej strony mozna powiedzieć, że do popisów szybkościowych służa tory wyścigowe a nie publiczne drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:28 Nie chodzi mi o popisy szybkościowe ale o możliwość jazdy z taką prędkością, na jaką pozwala stan techniczny drogi i pojazdu. Pojazdy są coraz lepsze, drogi buduje się coraz lepsze (wiem, może nie wszędzie), zatem powinno się zwiększać dozwolone prędkości jazdy. Obecne przepisy o ograniczeniach prędkości są takie same, jak w czasach, gdy samochody były znacznie mniej sprawne technicznie. Gdy około roku 1967 pojawiły się pierwsze "duże fiaty 125p", miały na tylnej szybie ostrzegawczy napis "Uwaga, hamulce tarczowe ze wspomaganiem!", co w owych czasach było wyjątkiem. Nie rozumiesz, dlaczego np. jazda z prędkością 40 km/h jest bardziej niebezpieczna niż 80 km/h? A to takie proste! Szybsza jazda to krótsza jazda. Samochód KRÓCEJ zajmuje drogę i stwarza mniej tłoku. Kierowca jadący KRÓCEJ jest MNIEJ zmęczony. Jednak najgorsze jest co innego: Wszelkie uwarunkowania nakazujące nagłą zmianę prędkości jazdy (np. pojawienie się fotoradaru, znaku terenu zabudowanego czy ograniczenia prędkości) powodują u niektórych kierowców reakcję GWAŁTOWNEGO hamowania, co stwarza zagrożenie najechaniem od tyłu przez inny pojazd. Takich sytuacji należy unikać. Odpowiedz Link Zgłoś
madnouse Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:34 w wielu kwestiach masz rację. Tylko, że problemem jest bardzko niska kultura jazdy u naszych kierowców i, mówiąc brutanie, często kompletna bezmyslność. Przykładem może tu być korzystanie z zielonej strzałki w mysl zasady "na chama i do przodu". Kilkakrotnie skończyło się to dla mnie gwałtownym hamowaniem, bo kierowca nie raczył nauczyć się, że jest to przejazd warunkowy. Mimo wszystko, w zderzeniu z samochodem jadącym 40/h mam pewne szanse. Przy 120 - zerowe. dlatego jestem zwolenniczką autostrad - wiem, marzenie u nas;) i szybkich obwodnic. Jednak w mieście lepiej jesli ta prędkość jest niższa. Przede wszystkim, przejechanie nawet całej Warszawy z mniejszą prędkością nie trwa na tyle długo, żeby wywołac u kierowcy ekstremalne zmęcznie. Nie ma tez mowy o gwałtownych zmianach prędkości, jesli w całym mieście byłaby podobna. podsumowójąc: w mieście - powoli, poza miastem - jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 15.08.08, 08:44 Jako ciekawostkę podam fakt, że pomysłodawcą ograniczeń prędkości były hitlerowskie Niemcy. Oto link: www.dhm.de/lemo/html/1939/index.html Przeczytaj wpis pod datą 7 maja. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur I jeszcze jedno: 15.08.08, 08:46 Tamże i mniej więcej w tym samym czasie wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenie OC: www.dhm.de/lemo/html/1939/index.html Patrz wpis pod datą 7 listopada (co za rocznica!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:11 Prawda taka, że we wszystkich zabiegach policyjnych nie chodzi o bezpieczeństwo na drodze tylko statystyki i kase z mandatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:08 Prosta zasada. Jdziesz powoli. Jesteś mniej skupiony na jeździe i łatwiej zasnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 212.117.81.* 12.11.08, 10:56 Jazda po chodniku powinna byc dozwolona. Niczemu nie przeszkadza a przynajmniej nie blokuje drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl ile zaplace? 14.08.08, 13:36 ile zaplace za jazde przez korek na jednym kole? i bywa ze jeszcze "pod prad"? (w cudzyslowiu, bo i tak wszyscy stoja) odpowiedz: nic nie zaplace. bo zlapanie sprawnego, zdeterminowanego i znajacego miasto rowerzysty to cos co przekracza mozliwosci policji, strazy miejskiej, zandarmerii wojskowej, 10 tysiecy kamer monitorujacych razem wzietych i czego tam jeszcze. dzielni sprawiedliwi ludzie probujacy dokonac tzw. zatrzyman obywatelskich tez jedynie rozczulaja - zatrzymanie rozpedzonych 100+kg ubranych w zbroje, ochraniacze i full-face to marzenie scietej glowy. dobre 5 lat tak jezdzilem kiedy jeszcze mieszkalem w Polsce. nikomu nie porysowalem samochodu, nikogo nie potracilem i nie spowodowalem zadnego wypadku. kodeks drogowy to kpina. pozdro z miejsca, gdzie ludzie na drogach sie szanuja. Odpowiedz Link Zgłoś
madnouse Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 13:45 ciekawe czy policja rzeczywiście jest taka skłonna do wystawiania mandatów. Na Marszałkowskiej widziałam jak patrol maszerował sobie ścieżką rowerową zamiast chodnikiem. Ponad prawem są czy co? Nie zatrzymali się natomiast przy żadnym samochodzie który zaparkowany był tak,że utrudniał rowerzystom przejazd. Na tak parkujących jest jedna metoda - trzymać w rękach niewielki drucik jak się przejeżdża. Jest szansa, że drugim razem się baran zastanowi gdzie parkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:09 Chodzenie po ścieżkach rowerowych jest dozwolone, gdy nie jedzie rowerzysta. Gdy rowerzysta nadjeżdża, trzeba mu ustąpić. Odpowiedz Link Zgłoś
madnouse Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 14:13 niestety nie. policja ma prawo wlepić mandat jeśli ktoś spaceruje po ścieżce niezależnie od tego czy jedzie tam rowerzysta. mylisz wyznaczoną drogę dla rowerów, popularnie zwaną ścieżką i oznaczoną znakiem z rowerkiem oddzielonym pionową linią od ciągu rowerowo - pieszego (symbol roweru i pieszego oddzielone poziomą linią. Przy czym na tym drugim pierwszeństwo mają piesi, a rowerzysta jest zobowiązany do zadbania o ich bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławski kurier Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:16 <Chodzenie po ścieżkach rowerowych jest dozwolone, gdy nie jedzie rowerzysta. Gdy rowerzysta nadjeżdża, trzeba mu ustąpić. > Tylko że to trochę jakby powiedzieć krowie że może sobie iść jezdnią ale musi ustąpić gdy jedzie rower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkuth dlaczego pijanym pieszym nie zabierają prawa jazdy IP: *.man.poznan.pl 14.08.08, 14:40 a rowerzystom zabierają? I jedni i drudzy są uczestnikami ruchu oraz nie są wymagane żadne dokumenty uprawniające do takiego uczestnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyklistka przejazdy dla rowerów IP: 217.153.202.* 14.08.08, 14:47 Mnie najczęściej zdarza się następująca sytuacja. Czekam z rowerem na czerwonym świetle przed przejazdem dla rowerów (czasem z pieszymi obok, czasem bez). Mam po lewej samochody czekające na skręt w prawo, zapala się zielone dla mnie (i pieszych), jednocześnie ruszają samochody z lewej i skręcają. Jeśli obok ruszają na pasy piesi, to samochody się zatrzymują na moim przejeździe dla rowerów. Jeśli pieszych nie ma, samochody jadą dalej jeden za drugim. Tak czy owak nie mam szans dostać się na przejazd bez ryzykownego wymuszenia. Oczywiście nie ma znaczenia, czy mają zieloną strzałkę, czy nie, bo skoro ja mam zielone i czekam na nie od dłuższej chwili, to przecież nie mogą warunkowo skręcać. Ale najczęściej nawet zielonej strzałki nie mają. Ludzie! Opamiętajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El_Silencio_Loco a co z pieszymi na ścieżkach rowerowych??? IP: 212.244.167.* 14.08.08, 14:49 święte krowy, może nimi się ktoś zajmie? albo nie, mam pretekst żeby jeździć po chodniku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtb Re: a co z pieszymi na ścieżkach rowerowych??? IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 15:05 jak pieszy idzie mi po ścieżce to przejeżdzam jak najbliżej i czasem przypadkiem zachaczam go łokciem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: a co z pieszymi na ścieżkach rowerowych??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.08, 03:28 Gdy jedziesz po ulicy - gdy obok jest ścieżka rowerowa to powinien cię TIR przypadkowo pod kołami przemielić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniejsza z tym Re: a co z pieszymi na ścieżkach rowerowych??? IP: *.chello.pl 27.09.08, 00:16 Misiu, Bęcwale. Odrobina edukacji z kodeksu ruchu drogowego. Rowerzysta jest równoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego. W granicach miasta, gdzie prędkość maksymalna jest ograniczona do 50 km/h nie ma obowiązku poruszania się po ścieżkach rowerowych. Weź coś na uspokojenie. Relanium, Persen. Reklamują ostatnio w TV. Albo walnij głową o kant ławy. Może ci przejdzie? Skąd się bierze twoja złośliwość i złość? Wyluzuj chłopie bo zawału dostaniesz. Albo mam inną propozycję. Jedź do Holandii, zapal skręta i przejedź się na rowerze. Peace;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyiop Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 15:03 rozumiem że jeśli wzdłuż drogi na której dozwolona prędkość nie przekracza 50km\h i chodnik nie ma ponad 2m szerokości powinienem jechać ulicą? w pożadku, ale pod warunkiem że mordercy w samochodach nie będa przekraczać dozwolonej prędkości, bo wtedy bede jechał szybciej od niejednego z nich i nikomu nie bede przeszkadzał. a prawda jest taka ze przy ograniczeniu prędkości do 50 samochody jadą minimum 70, bo nawet fotoradary ustawione są na +20. A pozatym wiekszośc i tak potrafi jechac ponad 100 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wooki Smutek ogarnia IP: *.marketing-house.pl 14.08.08, 15:35 Jestem czynnym rowerzysta i jak czytam te mandatowniki to szlag mnie trafia;( Nigdy nie zdazylo mi sie (i nie zdazy) wsiasc za kolko po alkoholu. Takich kierowcow powinno sie surowo karac. Ale jak jade sobie do Powsina i wypije jedno lub dwa piwka po drodze to naprawde uwazam, ze nic sie nie stanie. Jade przez las albo szeroka sciezka, albo przez pole i nie uwazam, ze nalezy za to zabierac prawo jazdy albo wlepiac jakies wysokie mandaty. Slonce, rower i piwko ida w parze i to jest esencja milego spedzania molnego czasu na przyrodniczym lonie;)) Precz z mandatownikami. Inna rzecz, ze jak jade samochodem i musze mijac nieoswietlonych rowerzystow w nocy, kiedy dwa metry w prawo maja przyzwoita sciezke rowerowa to przestaje rozumiec o co im chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bs Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.chello.pl 14.08.08, 15:45 Zróbmy tak. Zakaz poruszania się samochodów po czymkolwiek innym niż droga <jezdnia> i przy jednoczesnym usunięciu 95% dróg w miastach. Ludzie- pierw niech zrobią drogi rowerowe !!!! Aha dodam iż karanie kierowców którzy wyprzedają rowerzystów na milimetry ile kosztuje.? Czy ktoś kiedyś ukarał takiego kierowce, po drogach miejskich strach jeździc, bo kierowcy nie zwracają uwagi na nas. A mamy takie same prawa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jjhj Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.gemini.net.pl 15.08.08, 15:02 I to jest błąd że macie takie same prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 165.72.200.* 14.08.08, 15:51 - zakaz jazdy chodnikiem - bez sensu - przy odpowiedniej infrastrukturze i przestrzeganiu przepisów przez kierowców (teoretyczne 50 km/h na terenie zabudowany) nikogo nie trzeba będzie zachęcać aby zrezygnował z jazdy chodnikiem (płyty, kostka) na rzecz asfaltu.... Poza tym można zamiast tego zastosować nakaz ustępowania pierwszeństwa jak na ciągach pieszo rowerowych zamiast traktować rower jak samochód.... - zakaz jazdy po przejściu dla pieszych – analogicznie jak wyżej, jest to kwestia zachowania ostrożności u stąpienia pierwszeństwa a nie zakazu poruszania się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jcd Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.multi-play.net.pl 14.08.08, 16:00 - szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów Naruszenie przepisów o korzystaniu z chodnika - 50 zł Aprobowaliście przy tym przepisie pojechać z biezanowa na rynek ? ja tak żezdze codziennie. pozatym gdzie w krakowie są chodniki o szerokości 2 m ? I prosze sie przejechać np starowislna i to przezyc. Bo jak sie na ulice wjedzie to podjezdzaja pod sam rower i trąbią !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogryzek Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: 212.240.210.* 14.08.08, 16:00 A gdzie mandaty dla pieszych chodzacych po sciezkach rowerowych. 500 zl za lazenie po sciezce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jdt Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.multi-play.net.pl 14.08.08, 16:01 A przepraszam kierowcy jezdzą duzo wiecej niż 50/h nawet tam gdzie jest zakaz. jakie szanse ma rowerzysta w zdezeniu z takim kierowcą ? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Rowerzysta na chodniku może jeździć jeśli: 14.08.08, 16:26 "szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów". czyli tak na dobrą sprawę nigdzie. Nawet jeśli chodnik w mieście przypadkiem przekracza 2m, to prędkość dozwolona jest zazwyczaj równa (nie większa) 50. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitan_emo Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 16:50 50 zł to niewielki bakszysz za możliwość uratowania sobie życia. Ja już po ulicy jeździć nie będę. Jak nie kretyni próbujący mnie zabić kilka razy dziennie to jakiś bandyta rozlewa olej na kostce. 50 zł nie majątek, stać mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boniek Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.08.08, 17:04 Ja mieszkam w Kanadzie .Jezdze rowerem po chodnikach .Bo drog rowerowych w tym kraju jest bardzo malo. Jakie mamdaty dla rowerzystow? Polska jest krajem absurdow.Kiedy bedzie normalnym krajem do zycia dla wszystkich Polakow?!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rower Na szczęście te mandaty to tylko teoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 17:14 Ja też jeżdze rowerem po chodniku ( na ogół pustym). Rower na jezdni bardzo utrudnia ruch samochodów. Rowerzystom z kolei nieprzyjemnie jeżdzi się po jezdni w ciągłym zagrożeniu bliskością kilkuset kilogramów stali. Ale nikt nie daje mandatow za jazdę pochodniku. Raz na dziesięć lat zostalem zatrzymany przez patrol i pouczony. Teraz na widok policji po prostu przejeżdzam na druga stronę drogi, a oni z reguły odwracają głowę, dając dowody wiekszej roztropności od posłów. Również żaden szanjący sie policjant nie będzie kazał rowerzyście dmuchać w balonik no chyba ,że rowerzysta jedzie zygzakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
macrad Chodniki 14.08.08, 17:29 Z PRZYJEMNOŚCIĄ przestanę jeździć po chodnikach, ale niech najpierw: 1. polscy kierowcy zaczną jeździć z prędkością 50 km/h tam, gdzie mają taki obowiązek, 2. polscy kierowcy zrozumieją, że rowerzysta nie jest otoczony stalą i w kolizji z samochodem ma małe szanse na przeżycie. Do tego czasu będę jeździł po chodnikach i kolekcjonował ewentualne mandaty. Kiedyś, mam nadzieję, będzie można powspominać minione czasy polskiej paranoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k1 Jak pięknie śmigać rowerem po naszych drogach IP: *.chello.pl 14.08.08, 17:50 Przepisy są nieżyciowe, gdyby ich przestrzegać to jazda była by ogromnym koszmarem. Ścieżki rowerowe i tak wszyscy mają w d., ludzi chyba coś ciągnie do czerwonej kostki i muszą leźć po drodze rowerowej, do tego jeżeli coś się stanie z drogą to dziura musi niczym wino dojrzeć nim ktokolwiek się nią zainteresuje. Jeżeli podczas wichury połamie się drzewo, to zazwyczaj musi ono wylądować gdzie? tak na drodze dla rowerów. Przynajmniej samochody rzadziej parkują na drodze rowerowej ostatnimi czasy, po tym jak policja postanowiła podjąć ten nieziemski wysiłek i wypisać kilka mandatów, lecz sami nie są lepsi i np. wypisują mandat (chyba za przejście w niedozwolonym miejscu)samemu stojąc na drodze rowerowej, zapierdzielają radiowozem po ścieżce... a i sraka made by policyjny koń na ścieżce wygląda naprawdę malowniczo. Przeprowadzanie roweru także bywa upierdliwe, zwłaszcza wieczorową porą, na światłach w centrum miasta, światło mam zielone idąc pieszo na kolejnym przejściu złapie mnie czerwone, ana rowerze zdążę bez problemu... lewo, prawo nie ma policji to jedziem. Nieważne co mówią przepisy, są miejsca gdzie jeżdżę ulicą, są takie gdzie za żadne skarby tego nie będę robił, boki ulic są często dziurawe, człowiek wjedzie w taką, lekko go rzuci, kierowca będzie jechał za blisko i koniec zabawy, nie mówiąc o sytuacji, kiedy pada deszcz i dziur nie widać, a człowiek do tego ma dupę mokrą... Nie wiem, jak w innych miastach, ale w Szczecinie sieć dróg rowerowych jest "szarpana", tu kawałek pojedziesz, później trzeba skorzystać z ulicy, później chodnika i kawałek drogą, tu przejazd masz, ale żeby na równoległą drogę się dostać zsiądź z roweru itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafs Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.ds3.agh.edu.pl 14.08.08, 20:15 Wczoraj około godziny 19:30 wyszedłem na krótką przejażdżkę rowerową. Kierowałem się od pętli na Salwatorze w stronę Kopca Kościuszki. Przy cmentarzu zostałem nagle zatrzymany przez straż miejską wraz z dwójką innych rowerzystów nadjeżdżających z przeciwka. Usłyszałem zarzut niezastosowania się do znaku C-16("zakaz ruchu w obu kierunkach"). Panowie delikatnie mi wytłumaczyli, iż znajduję się na ciągu pieszym i że nie mam prawa się po nim poruszać. Kazali mi dalej prowadzić rower. Osobom niekojarzącym miejsca pragnę nadmienić, iż ten "ciąg pieszy" jest normalną jezdnią, po której dojeżdżają samochody do cmentarza... Panowie stwierdzili, iż w urzędzie miasta jest już wniosek o postawienie tabliczki i namalowanie pasa przez środek drogi. Oprócz tego wytłumaczyli skąd się tam wzięli - ponoć pojawiły się skargi ludzi spacerujących tym traktem, którzy mają już dość zjeżdżających z góry rowerów... Czy to był sen? Jeszcze tylko brakowało mandatu w wysokości 50zł :) Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty 14.08.08, 20:45 Zaraz, oni oszaleli, miałeś się stosować do znaku którego jeszcze nie ma, ale jest w szufladzie urzędnika????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafs Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.ds3.agh.edu.pl 14.08.08, 21:49 Nie. Chodziło im o to, że nie ma jeszcze tabliczki informującej o tym, że MOŻNA tam jeździć na rowerze. Wniosek ponoć już długo w urzędzie leży... Najśmieszniejsze jest to, że w przewodniku rowerowym Pascala po Krakowie i okolicach jest trasa, która prowadzi dokładnie tamtędy - ciekawi mnie nakład tej książki - tylu potencjalnych rowerzystów dostanie tam mandat lub pouczenie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygrak Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 21:33 Mama pytanie ile zapłaci mandatu kierowca za: - zajeżdżanie drogi rowerzyście na jezdni, - wyprzedzanie roweru na jezdni w odleglości mniejszej niż 1 metr - wymuszanie pierwszeństwa na rowerzyście na skrzyżowaniach, - wymuszania pierwszeństwa na skrzyżowaniach jezdni i dróg rowerowych To tylko cześc grzeszków kierowców z którymi mam codziennie do czynienia. Mam też propozycje dla Pana Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie - dac mu rower i niech cały dzień pojeżdzie po Krakowie na rowerze. A potem pogadamy na temat mandatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyan Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.halleracaffe.broadband.pl 14.08.08, 22:05 To jeszcze jedna paranoja prawa drogowego: czasem jeżdżę z przyczepką rowerową po zakupy. Szerokość przyczepki 58 cm (mniej niż machający na boki kolanami rowerzysta). Wg. przepisów nie wolno mi jechać drogą dla rowerów, bo jestem... dwuśladem. No to posuwam ulicą. Mam długość 3 m i dość ciasny kąt skrętu. Amatorów ostrej jazdy zapraszam na przejazd moim przegubowcem przez co większe skrzyżowania... Kłamię. Przemykam się z przyczepą ścieżkami gruntowymi albo drogami dla rowerów. Ale jak zainstaluję na piastach takie noże jak w rydwanach z "Faraona" (nic mi tego nie zabrania...) to spróbuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemy48 Za głupoty mandat a za powazne wykroczenia nie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 23:35 Z tymi mandatami za niektóre drobnostki to trochę przesada , szczególnie rozśmieszył mnie mandat za nie trzymanie kierownicy obiema rekami ( ciekawe jak mamy to zrobić gdy trzeba poprawić odziez czy kask w czasie jazdy) . Moim skromnym zdaniem policja powinna szczególną uwagę zwracać na przewinienia jaskrawo zagrażające zdrowiu i zyciu rowerzystów a tak często przez nich popełniane . Do szczególnie jaskrawych zaliczył bym : Przejazd na czerwonym swietle ,jazdę pod prąd ulicami jednokierunkowymi brak oswietlenia po zmierzchu a szczególnie wyprzedzanie po prawej stronie na sprzyżowaniach i jazdę na oślep slalomem pomieczy poruszajacymi się pojazdami . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemy48 Re: Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 23:42 Z tą jazdą po kilku piwach to trochę przesadziłeś . Osobiście dość sporo poruszam się po naszych drogach zarówno rowerem jak i autem jednak myślę że na jazdę po pijanemu w żadnym kraju nie może być przyzwolenia . Często spotykam o zgrozo na drodze takich osobników jadących rowerem niezadko bez oswietlenia po zmroku z pod sklepu slalomem to według ciebie jest OK ? To samo liczy się centrum miasta - zgodził byś się z jazdą po pijanemu choćby po osiedlowych alejkach gdzie możesz potrącić bogu ducha winnego przechodnia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Ile zapłacisz? Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 10:29 Dlaczego nikt ze strazy miejskiej nie reaguje jak rowerzysci na bulwarze wislanym,urządaja tor wyscigowy.Mimo zwracanej uwagi patrola strazy miejskiej.KRUTKA ODPOWIEDZ WONO IM JTDZIĆ, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosły rosomak Chcialbym lubic rowerzystow, ale to trudne jest. IP: *.compower.pl 15.08.08, 13:37 Rozumiem, ze rowerzysci na krakowskich ulicach odgrywaja role ruchomych celow, ale dlaczego potem mszcza sie na slabszych dwuznoznych uzytkownikach chodnikow?? Pare tygodni temu skrecalem (na nogach) z Dunajewskiego w Karmelicka (pod Rossmannem). Tam pieszy ma ograniczona widocznosc i "wyskakuje" zza rogu idacym z drugiej strony. Tym razem nikt nie szedl, za to na moim ciele pojawila sie szybko jadaca z naprzeciwka idiotka na rowerze (w sluchawkach na uszach), ktora postanowila sprawdzic lamliwosc moich kosci i chyba tylko slusznej posturze zawdzieczam brak wiekszych obrazen. Nie chce myslec co by bylo gdyby znalazla sie tam akurat matka z dzieckiem. Za drugim razem padlem ofiara pana, ktory jadac na rowerze chodnikiem gadal sobie przez komorke i TROSZKE sie zagapil. Ja po drogach rowerowych nie chodze, bo nie mam tam wstepu. Drodzy rowerzysci, pamietajcie laskawie, ze na chodnikach jestescie tylko goscmi, na dodatek nieco nielegalnymi. Kretyni znajduja sie i za kierownica samochodu i za kierownica roweru. Wsrod pieszych tez sie paru znajdzie. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniejsza z tym Re: Chcialbym lubic rowerzystow, ale to trudne je IP: *.chello.pl 27.09.08, 00:22 Nie pozostaje mi nic innego jak przeprosić w imieniu wszystkich rowerzystów, dla których bezpieczeństwo innych jest równie ważne jak własne... Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś